Dodaj do ulubionych

Zbity jak "tygrys"

IP: *.resetnet.pl 28.02.05, 13:15
Każdy kto widział pokazaną wczoraj w TVN pokiereszowaną w pojedynku
z rosłym Francuzem twarz „Tigera” miał okazję zastanowić się nad pytaniem:
czy boks jest sportem? O tym, że nie jest - jestem przekonany od dawna.
Uznanie boksu za dyscyplinę sportową to zasługa „biznesu” - boks bowiem
przynosi ogromne fortuny zawodnikom i organizatorom zawodów.
Oni zaś brną do celu nie liczą guzów, sińców i wstrząsień mózgu.
A dlaczego boks ma tylu fanów po stronie widowni? By uruchomić
w ludziach najbardziej prymitywne emocje? Czy może je rozładowywać?
Czy powszechna dziś akceptacja boksu nie jest próbą humanitarnego
zastąpienia współczesnemu człowiekowi niegdysiejszej walki gladiatorów?
Na samą myśl o tym czuję się zbity jak tygrys...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka