Gość: sdh
IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl
05.04.05, 12:27
Radio Maryja zaczęło się u Ojca Świętego
za www.naszdziennik.pl
Rozmowa z ojcem Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja
Kim dla Ojca był i jest Ojciec Święty Jan Paweł II?
- Jan Paweł II był Zastępcą Chrystusa na ziemi, Piotrem Naszych Czasów. Ale Ojciec Święty to również wielki święty, a równocześnie rodak, nasz brat. Największy z rodu Słowian i Polaków. Dla nas wszystkich, wierzących i niewierzących, ktoś szczególny. Wzór i wyzwanie, by Go naśladować.
Jan Paweł II nauczał do końca, do ostatniej sekundy swego życia - mówił cierpieniem, swoją pokorą, zawierzeniem. Czy przyjmiemy tę wielką naukę?
- Najważniejsze było dla mnie papieskie "Totus Tuus" - cały Twój, Jezusie i Maryjo. Patrzyłem na ostatnie dni cierpienia Ojca Świętego - to był pierwszy piątek miesiąca, kiedy czcimy otwarte Serce Jezusa, potem pierwsza sobota, gdy modlimy się do Niepokalanego Serca Maryi. Tego dnia Ojciec Święty odchodzi do Pana. Jeszcze świadomie uczestniczy we Mszy Świętej, przyjmuje sakrament chorych, mówi "amen", trzymając za rękę swego najbliższego współpracownika ks. abp. Stanisława Dziwisza. Patrząc na Ojca Świętego, trzeba również zauważyć Jego współpracowników, niezwykle oddanych i wiernych. Ksiądz arcybiskup Stanisław Dziwisz to wielki człowiek, był cały czas z Ojcem Świętym, tak samo jak ks. prałat Mieczysław Mokrzycki, siostry sercanki. Podczas ostatniej Mszy Świętej przy Ojcu Świętym byli też ks. prof. Tadeusz Styczeń i pani doktor Wanda Półtawska.
Bałbym się, gdybyśmy patrzyli powierzchownie na osobę i pontyfikat Jana Pawła II, wspominali, jaki Ojciec Święty był dobry, uśmiechnięty, z kim rozmawiał, jeździł na nartach, grał w piłkę. Niektóre media tak to przedstawiają. Boję się, żebyśmy nie spłaszczyli tego wielkiego pontyfikatu.
Potęga dokonań i myśli tego pontyfikatu jest nie do ogarnięcia. Co Ojca najbardziej urzeka w dziedzictwie, jakie zostawia nam Ojciec Święty?
- W obecnej sytuacji Kościoła, Polski i świata Ojciec Święty jest wyzwaniem, przykładem, darem od Pana Boga, byśmy zobaczyli, ile Bóg może dokonać w człowieku, jeżeli powie się "tak" Panu Bogu, jeżeli człowiek współpracuje z łaską Bożą, z natchnieniami Ducha Świętego. To, czego dokonał Ojciec Święty, zrobił nie tylko swoimi siłami, ale mocami Bożymi, które przyjął, swoim przylgnięciem do Chrystusa. Człowiek ma tylko powiedzieć "tak", całkowicie się oddać, mieć pragnienie: więcej, wyżej. Na miłość trzeba całkowicie odpowiedzieć miłością. A miłość poznaje się po uczynkach, to nie emocje, wrażenia, doznania. Teraz jest w Polsce czas na czyny, na przyjęcie nauczania Ojca Świętego i niesienie go dalej.
Co najbardziej urzekało Ojca w Janie Pawle II?
- Ojciec Święty fascynował mnie swoim rozmachem, gorliwością. Miał bardzo nowoczesne podejście do życia, a równocześnie trzymał się źródła, nie zmieniał nauki Chrystusa, tylko zupełnie przylgnął do Niego. Żeby nieść naukę Jezusa, wykorzystywał nowoczesne środki. Jeszcze jako kapłan, biskup krakowski jeździł ze studentami na nartach, opiekował się oazami, wspierając sługę Bożego ks. Blachnickiego, był mecenasem sacrosongów - festiwali zakazanych przez władze, w czasie wizytacji duszpasterskich szedł do ludzi chorych, opuszczonych. Płonął w Nim ogień gorliwości.
Owocem tego pontyfikatu jest też powstanie Radia Maryja, pięknie wpisujące się w papieskie "Totus Tuus".
- Pamiętam, w połowie lat 80. po Mszy św. w prywatnej kaplicy Ojca Świętego, na spotkaniu w Jego prywatnej bibliotece popatrzył na mnie i zapytał: "Co ojciec będzie robił?". Odpowiedziałem, że bardzo pragnę centrum do ewangelizacji. Uczyłem katechezy dzieci, młodzież, studentów i widziałem, że wracają z kościoła i żyją tak, jakby Boga nie było. Dlaczego nie są uczniami Chrystusa? Dlatego myślałem o centrum do ewangelizacji. Poprosiłem Ojca Świętego o błogosławieństwo. Jan Paweł II patrzył na mnie dłuższy czas i pobłogosławił. I tak się zaczęło Radio Maryja: w prywatnej bibliotece Ojca Świętego, po Mszy Świętej w prywatnej kaplicy papieskiej.
Radio od początku żyło w rytm papieskiego nauczania i szło za Piotrem Naszych Czasów w Jego pielgrzymkach. Odejście Ojca Świętego nic w tym nie zmieni?
- Każde rozstanie jest smutne, ale wiem, że mówię "do widzenia". Jeżeli rzeczywiście kochamy Pana Boga i Ojca Świętego, mamy wielkie zadanie: wprowadzić Jego nauczanie w życie. Czynimy to codziennie w Radiu Maryja, a teraz nie tylko nie zatrzymamy się, ale jeszcze pogłębimy przekaz nauczania Ojca Świętego.