Dodaj do ulubionych

Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego pubu!

01.11.05, 20:38
To co ja się nasłuchałem od pracującego tam kucharza, przechodzi ludzkie pojęcie! Pozwólcie, że nie zbrzydzę wam wieczoru. Całkiem niedawno jadłem tam pizzę, nie pierwszy raz, jak zwykle wyglądała podejrzanie. Kto tam jada, ten wie, jak te pizze wyglądają. Po tej rozmowie nie wierzę, że to zjadłem i że "smakowało jako tako"!
Druga sprawa, ostatnio nie wpuścili tam moich znajomych, pracujących w TVN, zapytali ich, ile mają lat, a to młodzi, praktykujący dziennikarze, po 20 lat - powiedzieli im, że muszą opuścić lokal. Wypada współczuć lokalowi,bo koledzy lubią "bić pianę" medialną.
Inna sprawa, pracuję na uczelni, może i jestem trochę "zmądrzały" ale ludzie tam się bawiący, nie należą do kulturalnej śmietanki. To ma być efekt zakazu wpuszczania pełnoletniej młodzieży?
Jeszcze inna sprawa, moja znajoma twierdzi, że zna dostawców produktów i ich opinie. Bez komentarza.
Wiem, że to antyreklama, ale uczciwie radzę, uważajcie, co jadacie tam. Ja już tam nigdy w życiu nie zajrzę.
Obserwuj wątek
    • very_famous Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 01.11.05, 20:46
      Ależ obrzydź wieczór choć trochę! Uwielbiam wiedzieć co kucharze dodają do
      jedzenia...
      • tajemnica.poliszynela Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 01.11.05, 20:50
        też chętnie posłucham:) zwłaszcza że bywałem tam do czasu aż piwo było typowego koloru i kosztowało jeszcze rozsądną cenę:) poopowiadaj nam, proszę:)
        • audytor.pzu Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 01.11.05, 20:55
          Wybaczcie, nie napisałem tego tematu, by się pośmiać, a uczciwie poinformować co o tym lokalu myślę. Bo takich lokali naprawdę mało.
          • very_famous Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 01.11.05, 21:10
            No własnie o to mi chodzi! O informacje!
            • Gość: anka ohyda! IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.11.05, 15:18
              a ja wam powiem tyle ROBAKÓW we frytkach NIE JADAM! I moja noga ani noga mojej kolezanki już tam NIGDY nie stanie! pozdrawiam panią kelnerkę i jej "tylko przypalone frytki"!
        • g.ziembinska Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 02.11.05, 13:13
          na każdy klub , bar czy pub da sie najechać:) nic nowego...
    • shawman Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 01.11.05, 20:50
      Pamiętam, jak w lecie - upał 30 stopni, wszyscy w mieście w koszulkach i
      szortach - kelner oświadczył nam, że nas nie obsłuży, bo nasz kolega miał
      spodenki do kolan. Troszkę nas tym rozbawili... BTW - cały pub był kompletnie
      pusty. Kiedyś chętnie tam chodziliśmy, bo przytulnie, ale to się zmieniło.
      • tajemnica.poliszynela Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 01.11.05, 20:52
        ja też tego pubu nie polecam, jak shawman, kelnerka razu pewnego tak warknęła mi nad żarciem, że zastanowiłem sie kto dobiera tam personel?
        • tajemnica.poliszynela Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 01.11.05, 20:52
          ps. shawman, co porabiasz?:)
          • Gość: waris Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 08:49
            Kiedyś kelnerka pdała nam zimną lasanię. Jedzenie wprawdzie wyglądało na czyste
            i świeże ale problem w tym, że odgrzewają je chyba w mikrofali a to danie było
            tam za krótko. Jeżeli macie konkretny przykład to warto napisać a nie rzucac
            frazesami.
            • heniu_portier Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 02.11.05, 13:24
              Tak swoją drogą ciekawy jestem, czy byłby ktoś zadowolony, jak w lokalu, który
              ma zaznaczone, że wpuszcza się tylko powyzej 21 roku życia pojawiali się
              młodsi. I nie ma znaczenia tu, czy są to "dziennikarze" TVN. Cudzysłó, bo
              raczej dziennikarzami tej stacji to oni nie byli, choć w Lublinie chcięli się
              zapewne poczuć jak gwiazdy. A jak lubią "bić medialną pianę' to niech zajmą się
              warszawskimi lokalami i selekcją przed nimi. Ciekawszy temat zapewne.
              • _aaa_ Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 02.11.05, 22:20
                No cóż, ja ze wzruszeniem wspominam moja wizytę w tym lokalu w pewne gorace letnie popołudnie. A własciwie nie wizytę a panne kelnereczkę, która z promiennym usmiechem uswiadomiła nas konsumentów pragnacych lodów na goracym sosie truskawkowym pokosztować, ze "wiecie Państwo, dzis jest tak ciepło, ze zanim doniese te lody to one beda dosć rozpuszczone...to co, jednak podać?" Zgodnie z moim towarzyszem skinelismy głowami, ze a i owszem. Panna poszła i po kilkunastu minutach wróciła ratgając dwa puchary lodowe napełnione mazią mleczna smakową oraz spora iloscia owoców. Na niesmiałe pytanie dzie te gorace truskawki dziewcze się zdziwiło..."No prtzecież owocowe lody pani chciała"...fakt, truskawki tez owoce ale takie czerwone i w niczym nie przypominaja banana lub kiwi. Moze im światło wysiadło w kuchni? Ok, rozumiem, po omacku pakowała w te pucharki. Coś mnie jednak podkusiło by jednak upierać się przy swoim, że ja jednak chciałam te truskawki i już. Po kilku minutach wymieniania z panienką zdanek coraz mniej grzecznych, panna w końcu spochmurniała, lekko nadęła się i wyjaśniła krótko i tresciwie: "No przecież mówiłam że jest goraco i one sie topią to bym ich nie doniosła na talezyku a w pucharku to my tylko owocowe serwujemy, robi to jakąś róznicę?"
                W sumie nie...
                Jak się rozsadnie wytłumaczy to absolutnie róznica jest żadna co się dostanie:))))

                O i przypomniało mi to kolejna lodowa przygodę tym razem w śp Oberży na Orlej. Nie opiszę tu upojnego wieczoru jaki tam spedziłam za sprawą personelu bo to se ne wrati...poza tym jest to numer dobry ale jednorazowy a trupa sie nie kopie. Ale jedna rzecz do dzis wzbudza mój usmiech ile razy sobie przypone deser...Jedna z moich przyjaciółek z którymi tam byłam zamówiła sobie do kawy specjał tego lokalu czyli tiramissu. Po jakims kwadransie od zamówienia kelnerka postawiła przed nia talezyk z deserem. Ucieszona wzięła łyżeczkę i przypusciła atak na ten cud cukierniczy. I co? No ciacho potraktowane metalem oddało lekko metaliczny dzwięk pozostając nienaruszone. Kolezanka nie uwierzywszy w to co widzi postukała łyżeczka w nie powtórnie..."Dziewczyny, to chyba atrapa z plastiku albo czegos podobnego"!!!
                Wielce zadziwione przywołałysmy panienkę celem uzyskania informacji w temacie przedmiotu badanego. Przyszła posłuchał, kazała sobie uderzyć w przedmiot, lekko sie zastanowiła...w końcu przestając kręcić główka wyjasniła: "no bo my mamy tu bardzo mocna lodówkę ale jak się poczeka to sie rozpusci"
                No i co, mozna rozsadnie wyjasnić co ta mucha w zupie robi?:))))

                ściskam
                • tajemnica.poliszynela Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 02.11.05, 23:46
                  hahaha ale się uśmiałem
                  • Gość: anka Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.11.05, 15:22
                    ciekawe ile jeszcze osób ma traumatyczne przeżycia z tego lokalu?
                    na marginesie: razu pewnego widziałam jak kulturalne są rozmowy pana który jeździ samochodem z przyczepą reklamującą ten obrzydliwy lokal - rozmowy z okolicznymi parkingowymi były dość donośne i sprośne!
                    • Gość: młody Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego IP: *.chello.pl 03.11.05, 23:51
                      co prawda to prawda...nie ma co polecić...żarcie ładne ale takie sobie...obsada
                      widzać że się stara w obecności właścicieli ale Ci chyba nie zabardzo dbają o
                      obsadę więc gdy nie ma właścicieli to wszystkich (obsługa) ma gdzieś....a poza
                      tym....a może nie bede o tym pisać...
                      • Gość: niezaogowany Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.11.05, 09:34
                        może ja o ślimakach pana kelnera opisze tu?
          • shawman Re: Johnny's Pub w przewodniku 05.11.05, 18:08
            > ps. shawman, co porabiasz?:)
            >
            A, dziękuję, wszystko w porządku. Październikowo-listopadowy względny luz. :)

            A co do tematu Johny'sa, to dodam jeszcze, że we wczorajszym dodatku "Przewodnik
            po knajpach w Lublinie" (czy jakoś tak), Johny's jest opisany nader pozytywnie,
            jako "jeden z najpopularniejszych lokali". :P
    • Gość: Karus Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego IP: 195.205.71.* 04.11.05, 14:30
      Byłem,nie polecam! Absolutnie nie polecam!
      • tajemnica.poliszynela Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 04.11.05, 22:57
        ech skoro już sobie tak obrzydzacie...
        jedliście tam kurczaka:)
        • Gość: szu-szu A ogródek na całą szerokość chodnika pamiętacie? IP: 212.106.27.* 05.11.05, 09:42
          ... zwykłe chamstwo!!! Często nie dało się tamtędy przejść z wózkiem dla dzieci,
          bo oczywiście dodatkowo przejścia zastawiały samochody. A ten
          morelowo-obrzydliwy kolorek ich korytarza widziany z ulicy rozbroił mnie
          kompletnie. NIE CHODŹCIE TAM!
          • zoskaf Re: A ogródek na całą szerokość chodnika pamiętac 05.11.05, 22:23
            A spróbuj wejść w lecie na ogródek z dzieckiem... ja rozumiem, że może im się nie podobać że ktoś do lokalu dzieci bierze ale na dworze na pl. wolności co komu przeszkadza że ktoś z dzieckiem obiad chce zjeść?
      • Gość: ja Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 11:51
        Również nie polecam:
        1.Na podanie zamówionego dania czeka się wieki!
        2.W karcie dań nie ma podanej liczby, wagi itp. dania, co jest bardzo
        mylące.Przykład: A)naleśniki z sosem jakimśtam-po "wywiadzie" z kelenerem
        okazało sie że W Johnym "naleśniki" to liczba pojedyńcza, Cola za 3,0 zł ma
        objętośc 0,2 a nie jak zazwyczaj o.33:(
        3. Lasania i pizza były ziiiime,fu!
        Miło czas upływa mi za to w Mnichu.
        • Gość: herbatka Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego IP: *.madnet.lub.pl / *.madnet.lub.pl 05.11.05, 14:24
          a gdzie ten Mnich? - nigdy tam nie byłam
          • zoskaf Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego 05.11.05, 22:25
            Co do lokalu Johnnys (chyba tak się to pisze) to przede wszystkim największa nagana - obsługa. Niemiłe kelnerki, barman przy barze w południe jak mało osób jest popija z bywalcami i nie interesują go goście. Ogólnie - nieprzyjemnie
    • Gość: kakawa Re: Johnny's Pub -broń Boże nie chodźcie do tego IP: *.umcs.lublin.pl 07.11.05, 10:57
      zgadzam się, nie choździe tam. Czekaliśmy godzinę na zamówienie, po czym pani
      przyniosła niedopieczonego pstrąga (czerwony w środku), podobno był nadziewany
      borowikami, a za długi czas oczekiwania, jako rekompensatę dwa talerze frytek
      (typu KFC). oczywiście nie ruszyliśmy ich, no bo do czego? Aha szatnia płatna 2
      złote, nie zapomnijcie zapłacić. Okropność!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka