boruta78
06.03.07, 06:06
"Fatalny debiut Andrzeja Masewicza w roli toruńskich hokeistów" - do jakiej szkoly ten Filip Lazowy chodzil ze zdania nie potrafi poprawnie skonstrulowac. I z drugiej strony trudno sie dziwic Andrzejowi ze nie dal rady sprostac "roli torunskich hokeistow". Jak mu dali niedotrenowany zespol na koniec sezonu to co gosciu ma zrobic. Moge sie zalozyc ze jezeli pozwola mu przygotowac druzyne do nastepnego sezonu jego moetodami treningowymi to nie bedzie w lidze lepiej kondycyjnie przygotowanego zespolu. A co do dzialaczy, to moze przestana sie zachlystywac tym ze moga miec terenera z czech czy slowacji i najpierw sprawdza kompetencje ludzi ktorych maja na wlasnym podworku. No nie mowie tu o panu Byrskim bo jemu to juz dawno powinni podziekowac.
A co do obecnego trenera to moze pan Lazega, o przepraszam Lazowy, sprawdzilby statsy pana Masewicza z czasow kiedy byl aktywnym zawodnikiem TKH i ile potrafil w sezonie goli strzelic jako obronca. Bo dam glowe ze w tym meczu gdyby byl na lodzie wynik bylny inny.