Dodaj do ulubionych

nagrody dla kolejarzy

18.11.05, 10:48
za www.gazeta.pl

200 zł nagrody się należy. Taką premię dostanie z okazji swojego święta
kilkadziesiąt tysięcy pracowników PKP, niezależnie od wyników pracy. Kolej
wyda na nią ponad 20 mln zł!

- Zlikwidujemy tysiąc połączeń - straszą od kilku dni kolejarze, twierdząc,
że ich firmy nie stać na utrzymanie pociągów regionalnych. Związkowcy
nieustannie grożą blokadą torów i totalnym paraliżem, bo sprzeciwiają się
prywatyzacji firmy. Na najbardziej uczęszczanych szlakach pociągi już w
grudniu zamiast jeździć szybciej, zwolnią - ze względu na fatalny stan
torów. Jedyną rzeczą, która się rozwija w polskich kolejach, jest sieć
ekskluzywnych pociągów pomiędzy największymi miastami. Ale bilet na taką
trasę w jedną stronę to często wydatek prawie 100 zł, na co stać tylko
nielicznych. Większości pozostają podróże brudnymi i notorycznie
spóźniającymi się pociągami.

Ten porażający obraz polskiej kolei nie przeszkodzi jednak PKP w hucznych
obchodach przypadającego na 25 listopada Dnia Kolejarza. Najlepsi - i
słusznie - dostaną tradycyjnie medale oraz kilkusetzłotowe nagrody. Ale to
nie koniec. Zakładowy zbiorowy układ pracy przewiduje, że 200-złotowe premie
dostaną także wszyscy pracownicy zatrudnieni w firmie powyżej dziesięciu
lat. Pieniądze zostaną wypłacone każdemu - od dyrektora po sprzątaczkę,
niezależnie od wyników pracy.

Z ponad 130 tys. pracowników kolei kryteria te spełnia 123 tys. osób. Na
nagrody firma wyda więc ponad 20 mln zł! Za taką kwotę można utrzymać
rocznie pociągi na terenie całego województwa lubelskiego i części
sąsiedniego Podlasia.
Obserwuj wątek
    • rilian Re: nagrody dla kolejarzy 18.11.05, 12:09
      25.000 związków zawodowych
      tysiące sprzątaczek, pracowników obsługi
      dziesiątki tysięcy administracji
      setki tysięcy rodzin podróżujących z 80% zniżką
      i ta wiecznie opadając klapa w ubikacji

      dziś rano w PR1 właściciel korporacji autobusowej zestawiał koszty - kilometr
      przejazdu szynobusu kosztuje 14 zł. zabiera taki 100 osób. kilometr autokaru
      kosztuje 2 zł. wsiada do niego 40 osób. więc za tą samą cenę można przewieźć
      trzykrotnie więcej ludzi - o ile jest aż taka potrzeba.

      PKP to komuna w czystym wydaniu. niech kasują pociągi, niech idą do diabła.
      będziemy jeździć autobusami.
    • Gość: wąskotorowy Re: nagrody dla kolejarzy IP: *.lublin.mm.pl 18.11.05, 18:16
      Czyli jednym słowem lubelka kolej potrafi się gospodarzyć.Pieniądze otrzymane w
      tym roku od marszałka województwa zostały wykorzystane w sposób właściwy dla
      PKP.Zamiast na modernizację taboru-nagrody.A czy faktycznie po 200 zł?Nie
      prawda,To jest średnia na 1-go pracownika.ponieważ nie wszyscy otrzymają
      nagrody - pula na jednego nagrodzonego zwiększa się.Ponadto nagrody będą
      rozdzielane proporcjonalnie (w/g stanowisk).Co oznacza,że najwięcej otrzyma
      dyrektor,nieco mniej zastępcy i tak po kolei w dół do najniższych
      stanowisk.Robotnik stacyjny,sprzątaczka z dyrekcji niejednokrotnie pienędzy nie
      otrzymają,gdyżich zabraknie dla tych najniżej zaszeregowanych.
      Takie jest życie w PKP.
      I po co byłoprzydzielać pieniądze dla PKP?Chcielistrajkować,wstrzymywać pociągi?
      Niechby strajkowali.I tak pociągiem nikt nie jeździ bo rozkład jazdy źle
      opracowany,bilety drogie,w pociągach niebezpiecznie i brudno.Kible
      śmierdzące.No i ten czas jazdy niesamowicie długi.
      • Gość: Anna Re: nagrody dla kolejarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 18:21
        wynajmowalam kiedys mieszkanie pracownikom kolei
        notorycznie pryznosili:papier toaletowy , mydlo, konserwy z tzw.przydzialu i
        handlowali bo czasem ludzie dawali w "zastaw" zegarki itd.
        rozgonic to towarzystwo na cztery wiatry
      • Gość: bosman jak to mówią.... IP: *.lublin.mm.pl 18.11.05, 18:25
        ojciec porządny, matka porządna a syn kolejarz(za to dyrektor).
        Czy zwróciliście uwagę że dyrektorzy tych wszystkich spółek które w IMIENIU
        PKP wykonują usługi, przez co zawyżają koszty i ceny , to dawna wierchuszka
        solidaruchów kolejowych?
        • Gość: wąskotorowy Re: jak to mówią.... IP: *.lublin.mm.pl 18.11.05, 19:05
          No i na dodatek sam chwast kolejowych związków zawodowych (a było ich jak
          bezpańskich psów) jest z zarządzie PKP,w radzie nadzorczej.I wszędzie tam,gdzie
          jest forsa (bez pracy oczywiście)
          No i zastanawiam się jak to jest.Dyrektorzy kolei,a w delegację jeżdżą
          samochodami służbowymi.

          Podobnie jest z lubelskim prezydentem.Jest zwierznikiem spółki mpk,a do pracy
          dowożony jest autem służbowym.Szkoda,że nie lektyką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka