Dodaj do ulubionych

6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo?

23.12.05, 09:11
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3081342.html
Obserwuj wątek
    • Gość: myszoman Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 10:14
      Żadne kłamstwo , poprostu zawyżona liczba zamordowanych będąca pochodną
      komunistycznej propagandy, zresztą amerykanie też tak robili. 78 tyś to i tak dużo.
      • Gość: ratatatam Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 10:32
        wg mnie nawet 1 zamordowany to o 1 za duzo, ale jak to "zadne klamstwo"
        "zawyzona liczba" to klamstwo! - to tak jabys powiedzial: 2x2=6 i ze jest to
        jedynie zawyzony wynik mnozenia ...
        • Gość: myszoman Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 10:37
          propaganda to kłamstwo, ale tytuł jaki nadałeś wątkowi "6 000 000 ofiar
          holokaustu to jednak klamstwo" sugeruje negacje holokaustu. Holocaust był, tylko
          zamordowano mniej ludzi
          • joannabarska Po co to dzisiaj potrzebne? 23.12.05, 10:52
            www.google.pl/search?hl=pl&q=Majdanek&btnG=Szukaj+w+Google&lr=lang_pl
            Załozyciel tego wątku tu i na fotum krajowym jest wyjątkowo obrzydliwym typem!
            "ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH" - Ignacy Krasicki
            • ratatatam Re: Po co to dzisiaj potrzebne? 23.12.05, 10:54
              a wypowiedzi joanybarskiej jak zwykle bardzo merytoryczne i zdradzajace wysoki
              poziom piszacej...
          • ratatatam Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 23.12.05, 10:53
            tytul watku sugeruje jedynie, ze podawane nam do wierzenia na zasadzie dogmatu
            dane dotyczace liczby ofiar -nie sa prawdziwe - co jest o tyle wazne, ze od
            dziesiecioleci motyw 6 mln ofiar eksploatowany jest politycznie.
            odnosze wrazenie, ze interpretujesz moja wypowiedz ze zla wola ...
            • tajnos.agentos Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 23.12.05, 14:15
              ratatatam napisał:

              > - co jest o tyle wazne, ze od
              > dziesiecioleci motyw 6 mln ofiar eksploatowany jest politycznie.
              > odnosze wrazenie, ze interpretujesz moja wypowiedz ze zla wola ...

              ...Dokładnie tak samo jak motyw "teczek", agentów UB, Martyrologii Narodu
              Polskiego pod Butem Komuny itd. Odnoszę wrażenie że interpretujesz fakty z
              wyjątkowo złą wolą. Wal się!
              • ratatatam Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 23.12.05, 14:17
                przykre, ze w dyskusji zabieraja czasem glos ludzie tak prymitywni jak ty,
                ktorzy ignorancje nadrabiaja chamstwem - jak widac umiejetnosc pisania nie
                zawsze idzie w parze z umiejetnoscia myslenia - o kulturze osobistej nie
                wspominajac...
    • Gość: obżydzony Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 12:07
      Kolokaust stanowi ciekawostkę przyrodniczą, to jedyny znany naturze przypadek w
      którym zmarli potrafią się rozmnażać. Po prostu hucpa ! Shalom !
      • joannabarska Przed świętami pokazujecie, kim jestescie! 23.12.05, 12:34
        Nie rozumiem tego antysemityzmu. Czy liczba ofiar ma jakiekolwiek znaczenie?
        Chodzi o gazowanie ludzi w komorach. Jest taka na Majdanku. Obejrzyjcie sobie i
        pochylcie z pokorą głowy nad cieniami pomordowanych. A przede wszystkim
        MILCZCIE i cieszcie się, ze nie żyliscie w tym ponurym czasie i nie nosiliscie
        na ramieniu opaski z gwiazdą Dawina. Ech, do kogo ja tu mowię?
        • Gość: obżydzony [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 12:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ratatatam a do kogo adresujesz te oskarzenia o antysemityzm? 23.12.05, 13:33
          moglabys jasniej adresata wskazac?? czy tez piszesz do jakichs
          abstrakcyjnych "onych".
          chyle glowe nad cieniami pomordowanych, ciesze sie ze nie musze zyc w czasach
          tamtej krwawej jatki- ale nie widze powodu by milczec i nie nazywac klamstwa
          klamstwem- zwlaszcza gdy klamstwo wykorzystywane jest przez dziesieciolecia dla
          czyichs celow politycznych , nie wiem czy mnie rozumiesz?
          • Gość: Jadwiga Re: a do kogo adresujesz te oskarzenia o antysemi IP: *.lublin.mm.pl 23.12.05, 13:55
            Mieszkałam na tyle blisko Majdanka, ze z okna widziałam wieże straznicze
            widziałam baraki, widziałam i wąchałam dym unoszacy się z krematorium, a w
            koncowym etapie dym z palących się stosów układanych z zagazowanych ciał, bo
            piece krematoryjne nie miały dostatecznej "mocy przerobowej". Mam poważne
            wątpliwości, czy istniała dokładna ewidencja pomordowanych, i czy przy takim
            szalonym tempie zacierania sladów w panicznym cofaniu się Niemców z frontu
            wschodniego liczenie mordowanych było wogóle możliwe. Dla tych, co tego nie
            przezyli, nie byli swiadkami, nie widzieli obozu bezpośrednio po ucieczce katów
            to jest poprostu niewyobrażlne.
            • ratatatam Re: a do kogo adresujesz te oskarzenia o antysemi 23.12.05, 14:01
              zgadzam sie - trudno wyobrazic sobie ogrom zbrodni dokonanych w tak potwornych
              okolicznosciach - i jest zrozumiale ze tamte wydarzenia poruszaja do glebi i
              budza emocje - nie moze byc inaczej, ale emocje nie moga miec wplywu na
              metodyke badan historycznych - po 60 latach prawda o tamtych wydarzeniach
              zaczyna plynac coraz szerszym strumieniem. smierc - nawet jednego czlowieka - z
              powodu z ktorego ginely tysiace - jest juz niewyobrazalnym zlem - po co wiec
              naginac fakty i uczyc nieprawdy? prawda o tamtych czasach jest dostatecznie
              potworna i bez fantazji produkowanych z politycznych pobudek...
          • Gość: alfa Re: a do kogo adresujesz te oskarzenia o antysemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 19:05
            Problem tzw. kłamstwa był problemem politycznym, bo przecież trzeba było gdzieś
            "ukryć" Kołymę i łagry wschodnie. Najłatwiej w tamtych czasach było "przepuścić"
            Polaków (obywateli polskich, bo były różne nacje) wywiezionych "na wschód" przez
            kominy Zagłady. Wtedy bilans demograficzny się zgadzał z przedwoijennymi danymi
            oraz wynikami spisu ludności za raz po wojnie. Do tego dochodziła pewna zgroza
            po tym co się stało. Dziś już nie trzeba ukrywać tego, co pokazuje Czarna Księga
            Komunizmu, Herling-Grudziński, Czaspski czy też Sołżenicyn.
            A Majdanek znam i nie jednego żydowskiego przyjaciela tam oprowadzałem...
        • ratatatam a propos komory... 23.12.05, 13:44
          czy zauwazylas , ze drzwi komory gazowej na majdanku , ktora przewodnicy
          wskazuja jako miejsce egzekucji - otwieraja sie d o w e w n a t r z ...
          jak tam bedziesz to zwroc uwage na ten szczegol...
          • tajnos.agentos Re: a propos komory... 23.12.05, 14:28
            Pracowałem kiedyś (we wczesnych latach '90) w pewnej hurtowni. Jes niemal
            stałym klientem był pewien dziadek, który z czasem się zaprzyjaźnił i coraz
            częściej przesiadywał opowiadając swe wspomnienia. Pewnego razu opowiedział
            następującą historyjkę:
            -"Z okupacji nie mogę zapomnieć jednego wydarzenia: pewnego dnia Niemcy
            wypędzili z baraków na Majdanku więźniów, zapędzili ich w jakieś ogrodzone
            miejsce i wypuścili na nich psy. Do dziś nieraz śnią mi się te wrzaski żywcem
            rozszarpywanych ludzi..."
            MÓJ dziadek natomiast (komuny nienawidził, oj nienawidził - lata 1944 - 1947
            przesiedział w obozie pod Riazaniem) opowiadał że w Lublinie najciężej było
            wytrzymać gdy na Majdanku palono ciała - ten dym i smród pokrywał całe miasto i
            nie było możliwości ukryć się przed nim... Wal się, kretynie!/:=(
            • ratatatam Re: a propos komory... 23.12.05, 14:34
              z calym szacunkiem ( dla twojego dziadka - nie dla ciebie , bo jestes prostak,
              a prostakow nie szanuje) bardziej wiarygodne sa dla mnie wyniki badan
              historykow ,naukowcow m.in. z muzeum na majdanku niz wspomnienia twojego
              dziadka
              ps.: to twoj dziadek byl w obozie na majdanku? w czasie gdy niemcy wypuszczali
              psy na tych wiezniow? czy tez w srodmiesciu lublina gdy nad miastem snul sie
              cuchnacy dym?? widzisz, pamiec bywa zawodna, a wspomnienia pojedynczych ludzi
              bywaja czasem mocno niespojne... nie zawsze moga byc rzetelnym zrodlem do badan
              historycznych
              • joannabarska O co tu chodzi? 23.12.05, 14:55
                Dalej nie rozumiem. O co tu chodzi? O liczbę ofiar? O zwykłą pyskowkę? Przy
                tego typu temacie pyskowka zawstydza.
                • ratatatam Re: O co tu chodzi? 23.12.05, 16:48
                  joanno chodzi o pytanie: jak bylo naprawde? w tym takze o liczbe ofiar - w
                  zwiazku z artykulem o ktorym pisze dzisiejsza GW, no przeciez nie dojdziemy do
                  prawdy jesli nie bedziemy stawiac pytan, formulowac tez, czy kwestionowac juz
                  istniejacych pogladow - bo to prowadzi w slepy zaulek dogmatyki - a ta, jak
                  sama napewno wiesz, moze jest dobra w szkolce niedzielnej, na lekcji religi,
                  ale nie tam gdzie chodzi o historie i prawde historyczna
              • tajnos.agentos Re: a propos komory... 23.12.05, 15:36
                Wiesz co - gnojku? Tu już "ręce i nogi opadają". Jesteś zwykłym, prostackim
                prowokatorem. Realizuj dalej swój program, ja więcej nie będę Cię zaczepiał bo
                widzę że nie ma z kim oraz o czym rozmawiać (chyba że mocno "nadepniesz mi na
                odcisk" ale w takiej sytuacji już nie będę się bawił w Wersal). Wypad, frajerze!
                • ratatatam prostactwo... 23.12.05, 16:44
                  po raz pierwszy chyba zgadzam sie z joannabarska i jej ocena twojego
                  zachowania - taka eksplozja chamstwa , agresji i nienawisci w kontekscie tego
                  tematu jest poprostu zawstydzajaca.
                • Gość: red Re: a propos komory... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 06:44
                  kolego puszczają Ci nerwy. Nauczyli szanownego pana pisac a zapomnieli o
                  kulturze. Pozdrawiam życzę zdrówka.
                  • tajnos.agentos Re: a propos komory... 24.12.05, 09:39
                    Kolega zwraca się do mnie, czy też do tego gó..arza, który podpisuje się
                    ratatam? Rozumiem że tacy jak on muszą "wyżywać się" na ogólnodostępnych
                    portalach, gdyż ich mocodawcy nie dopuszczają możliwości istnienia różnych
                    poglądów ani też duskusji na temat "jedynie słusznych" prawd. Przyzwyczaiłem
                    się i zwykle staram się nie ruszać gówna, gdyż nie ma to sensu - będzie jeszcze
                    bardziej śmierdziało. Moje poglądy natomiast będę wypowiadał, gdyż sprawia mi
                    to przyjemność a poza tym, w końcu po to właśnie to forum zostało stworzone.
                    Nie pozwolę jednak na jakiekolwiek "osobiste wycieczki" ani na rzucanie
                    inwektywami pod adresem czyjejkolwiek rodziny. Jeśli Szanowni Panowie mają
                    czelność mówić o kulturze - przyjrzyjcie się najpierw własnym wypowiedziom. To,
                    czy na Majdanku zginęło 380 000, 180 000 ludzi czy też jeszcze mniej nie
                    stanowi różnicy. O tym dyskutuje się od dawna a dokładnej liczby i tak
                    prawdopodobnie nie poznamy nigdy. Ważnym jest że takie obozy jak Majdanek w
                    ogóle istniały i że hitlerowcy nie zdążyli zatrzeć wszelkich śladów po nich
                    tak, jak to zrobili np. w Treblince lub Bełżcu. Cóż, małe, zaślepione
                    demagogiczną i prostacką propagandą móżdżki nie są w stanie tego pojąć. Trudno!
                    Niech jednak dadzą spokój innym, dla których bełkot różnych Giertychów,
                    Korwinów czy też innych Kaczyńskich czasem jest śmieszny a czasem - wręcz
                    groźny.
                    • Gość: leon z. bez komentarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 09:44
                      Kolego trochę więcej opanowania.
          • Gość: alfa Re: a propos komory... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 19:04
            Problem tzw. kłamstwa był problemem politycznym, bo przecież trzeba było gdzieś
            "ukryć" Kołymę i łagry wschodnie. Najłatwiej w tamtych czasach było "przepuścić"
            Polaków (obywateli polskich, bo były różne nacje) wywiezionych "na wschód" przez
            kominy Zagłady. Wtedy bilans demograficzny się zgadzał z przedwoijennymi danymi
            oraz wynikami spisu ludności za raz po wojnie. Do tego dochodziła pewna zgroza
            po tym co się stało. Dziś już nie trzeba ukrywać tego, co pokazuje Czarna Księga
            Komunizmu, Herling-Grudziński, Czaspski czy też Sołżenicyn.
            A Majdanek znam i nie jednego żydowskiego przyjaciela tam oprowadzałem...
            • Gość: srutututu Re: a propos komory... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 23:31
              no ale jak w tej komorze gazowej pełno było zwłok, a drzwi otwieraly się
              faktycznie do srodka to jak ta komora byla opróżniana?? przeciez leżące tam
              zwłoki za każdym razem uniemozliwiałyby otwarcie dzrzwi? bo musiały tarasować
              drzwi???
              • Gość: h Re: a propos komory... IP: *.it-net.pl 31.12.05, 09:26
                A nie wpadlo ci do glowy durniu, że drzwi są tylko rekonstrukcją, która ma
                takim jak ty pokazać grozę niemieckiego obozu?
                • Gość: marysia Re: a propos komory... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 11:44
                  Tzn, że w Muzeum na Majdanku kłamią? mowiąc, że to prawdziwa komora gazowa??
                  nie wiedziałam, że to "rekonstrukcja", nikt o tym nie informuje zwiedzających.
                  Wiesz coś na temat innych "rekonstrukcji" na Majdanku ? Chętnie poczytam na
                  temat "rekonstrukcji mających pokazywac grozę" - a wg czyjego pomysłu robione
                  były te "rekonstrukcje"? bo to bardzo ciekawy temat. Oby tylko nie okazało się,
                  że posługujemy się "mocno zrekonstruowanym obrazem historii" , który ma
                  pokazywac "grozę", a nie prawdę.
                • tajnos.agentos Re: a propos komory... 31.12.05, 11:57
                  Taaak... Widzę że powoli lecz nieuchronnie zbliżamy się do meritum sprawy:
                  obozy koncentracyjne istniały ale były tylko czymś w rodzaju ośrodków
                  wypoczynkowych. Cały ten horror jest wyłącznie komunistyczną propagandą
                  wymyśloną przez krwiożerczych Polaków by ukryć ich własne zbrodnie. Skąd my to
                  znamy?...:=(
                  • Gość: marysia Re: a propos komory... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 12:07
                    Ale tutaj nikt tego nie twierdził, mocno przesadzasz. Padały tylko pytania o to
                    jak było naprawdę? Jeśli pierwsze dane dotyczące liczby ofiar Majdanka mówiły o
                    1 500 000 zamordowanych, a najnowsze o ok 80 tys. - to chyba jest oczywiste,
                    że każdy kto choć trochę myśli musi takie pytanie postawić.
                    • tajnos.agentos Re: a propos komory... 31.12.05, 12:37
                      Nigdy nie słyszałem o 1 500 000 ofiar Majdanka - jak sięgam pamięcią (a sięgam
                      trzydzieści parę lat) zawsze mówiło się o około 350-380 000, potem o 100-150
                      000. Być może, było ich jeszcze mniej ale jak najdokładniejsze ustalenie tej
                      liczby jest chyba zadaniem dla historyków. Poza tym, sądząc z tonu
                      i "argumentów" niektórych osób biorących udział w tej dyskusji, chodzi tu nie
                      tle o prawdę co o to, by po raz klekny "dokopać czerwonym" i to w sposób
                      wyjątkowo chamski i obrzydliwy...
                      • Gość: marysia Re: a propos komory... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 13:23
                        Na temat "tonu " wypowiedzi i prawdziwych intencji dyskutujacych(wszystkich)
                        nie mam zamiaru zabierać głosu, innym też bym to odradzała, intencje mogą być
                        tylko przedmiotem domysłów. Przeciez nikt z nas nie wie jakie one są naprawdę.
                        Ważne są argumenty - a tutaj sprawa wyglada tak, że argumentom ( lepszej lub
                        gorszej jakości, ale zawsze argumentom ) przeciwstawiane są jedynie bardzo
                        emocjonalne wypowiedzi odzwierciedlające stosunek do dyskutanta, a nie do
                        przedmiotu dyskuji. kKntargumentów nie ma tu raczej żadnych . Jeśli pada teza(
                        pomijam wciąż intencje), że 6 milionów ofiar holokaustu to kłamstwo, a na
                        poparcie tej tezy przytacza sie argumenty z artykułu, bądz ten artykuł na
                        temat liczby ofiar, to kontragument mowiący, że autor tej tezy jest świnia,
                        antysemita, i bydlak zupełnie mnie nie przekonuje. To tyle co potrafię w
                        najdelikatniejszy sposób powiedziec na ten temat ( trochę chaotycznie).
                        • Gość: ON Re: a propos komory... IP: *.speed / *.in.lublin.pl 31.12.05, 18:20
                          Moi Drodzy, pomieszczenie o ktorym mowicie jest miejscem do dezynfekcji ubran,
                          a nie komora gazowa. Komory gazowe znajduja sie za nim. Przykre, ze
                          wypowiadacie sie na tematy, o ktorych nie macie pojecia. Niedowiarkow zapraszam
                          do Muzzeum.
                          • Gość: turysta Re: a propos komory... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 20:30
                            Tak się składa, że ja akurat wiem o czym mowa( o którym pomieszczeniu) i
                            osobiście "na własne uszy" :) słyszałem od pani przewodniczki (i to nie byle
                            kogo, bo jeśli dobrze pamiętam to dyrektorka lub kierowniczka sekcji
                            edukacyjnej, bardzo sympatyczna osoba) historię byłej więźniarki Haliny
                            Birenbojm, Birenbaum albo podobne nazwisko, która przyżyła obóz i jako jedna z
                            nielicznych była wewnątrz tej komory ( skazana na śmierć) i cudem z niej
                            wyszła, zresztą wystarczy przeczytać informacje na tablicach, które się w tym
                            pomieszczeniu znajdują - jest tam w kilku językach wyraźnie napisane, że to
                            miejsce egzekucji. Ale faktycznie muszę przyznać, że sprawa tych drzwi mocno
                            gmatwa całą tę historię. Przy następnej okazji jak bedę tam z moimi uczniami
                            nie omieszkam porosić pracowników muzeum o wyjaśnienia.
                            • Gość: ON Re: a propos komory... IP: *.speed / *.in.lublin.pl 01.01.06, 17:47
                              Zeszyty Majdanka t. XXII, s. 26: "Istnieją natomiast dowody na to, że komora ta
                              służyła do dezynfekcji odzieży przy użyciu cyklonu B. Opisał to dokładnie w
                              swoich wspomnianiach Czesław Skoraczyński (...) Wprawdzie nie można całkowicie
                              wykluczyć, że w komorze tej przez jakiś czas uśmiercano ludzi, ale trzeba
                              jednak podkreślić, że nie potwierdzają tego dostępne materiały źródłowe, a tezę
                              o gazowaniu w niej więźniów obalają dwa argumenty. Pierwszy to fakt, że
                              drewniane drzwi łączące łaźnię z komorą gazową otwierały sie do wewnątrz
                              komory, (...) Drugim argumentem jest jej stan techniczny." W dalszej części
                              artykułu podawane sa kolejne argumenty obalające tezę o uśmiercaniu w TEJ
                              komorze ludzi.
                              • ratatatam Re: a propos komory... 01.01.06, 18:01
                                w takim razie nalezy miec pretensje do pracownikow muzeum na Majdanku ze
                                dezinformuja zwiedzajacych.
                                ale jak to jest z tymi 6 000 000 ofiar holokaustu? da sie dalej doić to haslo
                                politycznie i finansowo czy juz nie?
    • Gość: chart Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.resetnet.pl 23.12.05, 23:47
      Mnie raczej bawi (choć to złe słowo w odniesieniu do poważnego tematu)
      nieprzystawanie politycznej poprawności do zwykłej matematyki. Wyborcza podaje
      informacje o zweryfikowaniu ilości zamordowanych na Majdanku, przytacza także
      nowe dane na temat pomordowanych w Auschwitz. Dane podane w takim publikatorze
      nie budzą większych sprzeciwów (niczym z imprimatur. A jednak, choć zmniejszone
      liczby znane są czesto od lat (choć najczęściej fachowcom) - nienaruszona, jak
      symbol pozostaje suma 6 mln ofiatr Tymczasem nawet pobieżne obliczenia mówią,
      że skoro obowiązują nowe dane cząstkowe, to powinno już być ok. 5,1 mln
      pomorodwanych (a może i jeszcze mniej). Czemu więc suma trwa - w zgodzie z
      mitem, lecz nie z logiką?
      • kaz133 Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 24.12.05, 06:29
        Gość portalu: chart napisał(a):

        >
        > liczby znane są czesto od lat (choć najczęściej fachowcom) - nienaruszona,
        jak
        > symbol pozostaje suma 6 mln ofiatr Tymczasem nawet pobieżne obliczenia mówią,
        > że skoro obowiązują nowe dane cząstkowe, to powinno już być ok. 5,1 mln
        > pomorodwanych (a może i jeszcze mniej). Czemu więc suma trwa - w zgodzie z
        > mitem, lecz nie z logiką?
        Jezeli dane osoby istnialy, zas pozniej znikly z powierzchni ziemi, to nawet
        jesli nie sa ujete w zweryfikowanej ewidencji to jednak naleza do ogolnej
        liczby zgladzonych.

        Nie jestem pewien czy osoby, ktore po przywiezieniu do obozu natychmiast po
        selekcji skierowano do komor gazowych, wogole sa ujete w jakims rejestrze.
        Przeciez byla by to niepotrzebna strata czasu, skoro te osoby nie mialy byc na
        stanie ewidencji obozu.
        • Gość: leon.z Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 09:41
          Nic "nie znika z powierzchni ziemi bez śladu" i "dyskutowany" artykul tego
          dowodzi , wskazując na źródła( tak to przynajmniej zrozumiałem), to po
          pierwsze, a pod drugie, tym bardziej, jeśli brak "ewidencji i dowodów" , jak
          mówisz, to skąd się wzięła ta słynna liczba?? Pytam o to bez żadnych podtekstów
          i złych intencji. Brak dowodów, że coś się wydarzylo, brak dowodów, że coś się
          nie wydarzylo - w tym brak logiki przede wszystkim, dlatego potrzebne są takie
          badania - bo faktycznie to czy jakiś fakt miał w historii miejsce czy nie, nie
          może być jedynie przedmiotem wiary. Zaraz po wojnie podawano ,że na Majdanku
          zamordowao 1,5 miliona ludzi ( w Oświęcimiu 4 miliony) potem te dane były
          systematycznie weryfikowane- rozumiem ,że nie bezpodtstawnie.
        • Gość: historyk Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.it-net.pl 24.12.05, 09:47
          Oczywiście nie ma co gadać z takimi co kwestionuja sam fakt, istnienia
          Holocaustu jak prez Iranu i in. To niepoważne i wstrętne. Natomiast co do
          liczb. Tu można dyskutowac i spierać i nei to nie jest nic dziwnego.
          Rzeczywiście liczba ofiar 6 mln. jest wąptliwa i dzisiaj przyjmuje się między
          4,7a 5,1 mln.i liczba ma tendencję malejącą. Jest rzeczą dziwną, że nie
          ustalono ostatecznej liczby ofiar, co jest przecież wciąż możliwe.
          • tajnos.agentos Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 24.12.05, 10:04
            Wcale nie jest to dziwne i moim zdaniem nie jest możliwe. Niewiele dużych
            obozów dotrwało wyzwolenia w stanie mniej więcej nie zmienionym. W Bełżcu,
            Sobiborze, Treblince i wielu innych hitlerowcy mieli dość szasu by zniszczyć
            zabudowania, przeorać ciężkimi maszynami ziemię, w której zakopywano szczątki,
            spalić całą dokumentację... Poza tym istniały setki małych, "filialnych"
            obozów, gdzie nie dokumentowano dokładnie więźniów a przecież tam również
            ginęły całe rodziny, nie pozostawiając nikogo, kto mógłby się o nich upomnieć
            po wojnie. Do dziś w Szwajcarskich oraz południowoamerykańskich bankach
            istnieją tysiące "martwych" kont pozostawionych przez ofiary... A także ich
            oprawców. Ilość ofiar można szacować z większym lub mniejszym
            prawdopodobieństwem lecz wątpię byśmy mogli kiedykolwiek poznać ją dokładnie.
            • Gość: Majka Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 10:12
              Ale czy możliwa jest rożnica poglądów na te sprawy? Czy też uważasz, że pogląd,
              który ty prezentujesz jest jedynie słuszny i dopuszczalny, i że nie ma o czym
              dyskutować tylko należy go bez zastrzeżeń przyjąć? bo takie wrażenie odniosłam
              czytając jedną z Twoich wypowiedzi powyżej.
              • tajnos.agentos Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 24.12.05, 10:21
                Jest możliwa i wcale nie uważam by mój pogląd był "jedynie słuszny". Wyrażam go
                po prostu - i tyle! W jednej z powyższych wypowiedzi chyba wystarczająco
                wyjaśniłem dlaczego nie podobają mi się wypowiedzi i niewybredne ataki
                tutejszych "dyżurnych" Trolli...
                • Gość: Majka Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 10:33
                  Jedyna osobą , która tu kogoś atakuje ( i to w dosyć nieładny sposób) jesteś Ty
                  sam - przecztaj uważnie swoje wypowiedzi.
                  Życzę Ci spokojnych Świąt.
            • joannabarska Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 24.12.05, 10:17
              "tajnos-agentos" - niczego nie dodam. Wyraziłes to jasno, az za bardzo nawet.
              Ciemnicy ciemniakami pozostaną, bo taka juz ich "uroda". Czego Jas nie nauczyl
              sie za lat szkolnych ,tego szybko nie nadrobi, zwłaszcza gdy sam uwaza, iz
              zjadł wszystkie rozumy.
              • Gość: Majka Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 10:28
                Dlaczego nazywasz "ciemniakami" ludzi, którzy mają pogląd odmienny od Twojego?
                Nigdy tymi sprawami się nie interesowałam, poza tym co mówiono w szkole na
                lekcji historii. Nie mam "własnego" pogladu na te sprawy, ale zakładam, że
                możliwa jest jakaś róznica zdań także na ten temat.Zgadzam się ze
                stwierdzeniem,że do prawdy dochodzi się dyskutując i rozmawiajac, a nie
                zamykając ludziom usta lub obrażając ich niewybrednymi epitetami. Jedyna rzecz
                jaką widze tu jasno to brak kultury u człowieka, którego chwalisz.
                • tajnos.agentos Re: Co Ty powiesz... 24.12.05, 10:47
                  Czy np. To:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=33901881&a=33914394
                  to:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=33902227&a=33905889
                  to:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=33917001&a=33919747
                  to:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=33917001&a=33920929
                  to:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=33868983&a=33878380
                  to:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=33868983&a=33879405
                  to:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=33686388&a=33753128
                  to:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=33686388&a=33760130
                  to:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=33753349
                  to:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=33868983
                  Itd., itp.... Uważasz że takie oraz wiele innych odzywek świadczy o głębi
                  kultury oraz wielkiej otwartości na dyskusję? Ja nie...
                  • ratatatam czy klamstwo powtorzone 6mln razy staje sie prawda 24.12.05, 11:42
                    ?
                    niektorzy uwazaja,ze tak.
                    zaskakujacy ( i bardzo wymowny) jest ten atak histerii.
                    reakcją na jedno, proste ( i glupie, jak to niektorzy uwazaja )pytanie jest
                    eksplozja niebywalej wprost agresji, wyrazonej w slowach pelnych zajadlosci,
                    pogardy i nienawisci...
                    przypominacie mi swoim zachowaniem komunistycznych politrukow , ktorzy
                    utrzymywali, ze mord katynski to dzielo nazistow jeszcze dlugo po tym jak sami
                    rosjanie ujawnili sprawcow.
                    nie wiem tylko czemu to ma sluzyc? przeciez z doswiadczen historii wszyscy
                    doskonale wiemy , ze klamstwo powtarzane nawet miliardy razy nigdy nie stanie
                    sie prawda i predzej czy pozniej ktos zada jakies niewygodne pytanie...
                  • ratatatam itd 24.12.05, 11:49
                    przytoczone tu moje wypowiedzi, przy rynsztoku ktorym uraczyles czytelnikow
                    wygladaja jak podrecznik savoir vivre'u - tyle jesli chodzi o forme - a z
                    trescia nik nie musi sie zgadzac - czasy totalitarnej jednomyslnosci na
                    szczescie mamy juz za soba. i na tym koncze te "dyskusje" z toba. nie mam
                    zamiaru psuc swiatecznego nastroju ani sobie, ani uzytkownikom tego forum.
                    • Gość: aaa Re: itd IP: *.chello.pl 24.12.05, 11:58
                      tak, tak, zmykaj tratatata poswietować, czas już...argumentów zaczyna Ci brakować sweete w dyskusjach przez ciebie rozpoczetych...byyyydleeeeeetaaaaa klęęęękająąąąą....:))))

                      wesołych świąt Państwu życzę:)))


                      ps. mały bezduszny komentaz do ilosci ofiar: jak mawiał generalissimus Stalin: smierć jednostki to tragedia, smierć 100.000 ludzi to statystyka...kto dzis roni łezkę nad ofiarami wojen punickich, krzyzowych, pogromów kozackich i innych wyzynanek? Oni jakos inaczej umierali niz ofiary holokaustu?...
                      • ratatatam wszyscy umieraja tak samo 24.12.05, 12:11
                        bez wzgledu na przynaleznosc narodowa, wszyscy tak samo choruja, tak samo
                        cierpia, ich smierc taki sam bol sprawia ich bliskim.
                        tak samo cierpieli i umierali ormianie - ofiary pierwszego nowozytnego
                        holokaustu, tak samo cierpieli i umierali w kanalach powstancy warszawscy, tak
                        samo cierpili i umierali plonacy zywcem cywile w bombardowanym dreznie, tak
                        samo cierpieli i umierali zydzi w obozach zaglady, a polacy w stalinowskich
                        gulagach - wszyscy cierpimy i umieramy tak samo - jedynie rasisci moga
                        twierdzic, ze smierc i cierpienie jednego narodu ma inna range i inny wymiar.
                        • Gość: :) Re: wszyscy umieraja tak samo IP: *.chello.pl 24.12.05, 12:20
                          taaaaaa
                          rasiści - nie ładnie tak o współrodakach pisać:))
                        • tajnos.agentos Re: wszyscy umieraja tak samo 24.12.05, 15:18
                          Nie "gułagach" tylko "łagrach". Gułagiem nazywano samą "wierchuszkę"
                          zarządzającą łagrami ("Gławnyj Uriad Łagrow, czy też coś w tym rodzaju). Co do
                          histerii natomiast, naczytałem się jej dość w Twoich wypowiedziach by przestać
                          się przejmować. Skończ z osobistymi "wycieczkami" a będzie dobrze... I wesołych
                          świąt!:)
                          • Gość: chart Re: wszyscy umieraja tak samo IP: *.resetnet.pl 24.12.05, 16:41
                            Главное Управление Исправительно—Трудовых Лагерей
            • Gość: Historyk Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.it-net.pl 25.12.05, 12:40
              Twoja (Pana) wypowiedź jest dziwna. Bo: 1. reczywiście Niemcy zadbali by
              materialne ślady swoich zbrodni starannie zatrzeć (np.Sobibór), ale przecież
              ofiar można ustalić w inny sposób.Przez np. rachunek podobieństwa. Na początku
              lat '70 prof.Mańkowskiz UMCS ustalil na tej podst. liczbę więźniów na
              lubelskim Zamku w l. 39-44. Dane zostaly przetworzone przez
              ówczesne "komputery", a liczby różnily sie w sposób zasadniczy od
              przyjmowanych.Wywolalo to okrutną burzę, bo przecież wtedy kombatanci byli w
              tzw.sile wieku....Dzisiaj zweryfikowane liczby są przyjmowane powszechnie.
              Myślę, że podobnie będzie w wykonaniu p. Kranza. 2. Myślę, żena tzw. zachodzie
              problemu z ustaleniem ofiar nie ma; przecież zachowaly sie dokumenty, i in
              materialne ślady po daportowanych do obozów. U nas i dalej na wschód to
              trudniej. 3. Należy także wykorzystać krewnych ofiar do sporządzenia ich listy;
              może ktoś to robi? Tak czy inaczej liczba ofiar jest do uchwycenia, oczywiście
              ogólna,ale różnica mln. czy więcej jest niepokojąca.
              • Gość: podobieństwo Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.lublin.mm.pl 31.12.05, 11:48
                ...można ustalić przez rachunek podobieństwa...
                Podobieństwa do czego?Budżet kraju oraz budżet miasta Lublina też jest ustalany na podstawie rachunku "podobieństwa".I jest tak jak każy widzi.
              • joannabarska Dyskusja na swięta z uwagi na pochodzenie Marii? 31.12.05, 11:50
                Prof. Zygmunt Mańkoski faktycznie wiele zrobił, aby historię przedstawiac we
                własciwym świetle, aczkolwiek zapisy cenzorskie uniemozliwiały mu to w miarę
                skutecznie. Smieszy dzis fakt, ze redakcja "Polityki" jemu i nie zyjącemu juz
                Ireneuszowi Cabanowi przyznała nagrodę za publikacje na temat AK w Lubelskiem w
                czasie okupacji hitlerowskiej, ale potem obu autorom ową nagrodę wręczono
                niemal konspiracyjnie. To smieszy, ale dyskusja o liczbie zamordowanych Zydów
                juz mniej, bo to temat dla historyków, a nie do osób, które niewiele o tym
                wiedzą i chca przy okazji upiec wiadomą pieczeń polityczną.Faktem jest, ze
                dzieje sie to w mieście, w ktorym był Majdanek i gdzie do dzis zachowała sie
                komora gazowa. Po obejrzeniu jej i uzmysłowieniu sobie, co mogli przezywac
                spędzeni tu ludzie, nalezy po prostu milczec.Osobnik, który rozpetał na ten
                temat dyskusje zasługuje tylko na pogardę. Moją ma jak w banku, bo na własne
                oczy widziałam, jak Zydów Niemcy pędzili do wagonow towarowych. Kierunek -
                Sobibór. Pełnej prawdy wówczas znac nie moglismy, czego jednak wymagac
                zwłaszcza od - w owym ponurym czasie - nastolatki...
                • joannabarska Re: Dyskusja na swięta z uwagi na pochodzenie Mar 31.12.05, 11:52
                  Oczywiscie błąd literkowy: prof. MAŃKOWSKI !
                • Gość: Konrad Re: Dyskusja na swięta z uwagi na pochodzenie Mar IP: 212.182.72.* 31.12.05, 11:55
                  Do "joannabarska". Masz rację.
                  • Gość: marysia Re: Dyskusja na swięta z uwagi na pochodzenie Mar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 12:03
                    Zupełnie nie ma racji. Trzeba umieć oddzielić to co jest "mitem" od tego co
                    jest prawdą. A ona protestuje gdy ktoś zadaje pytanie o to jaka jest prawda.
                • Gość: marysia Re: Dyskusja na swięta z uwagi na pochodzenie Mar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 12:01
                  A dlaczego mamy pogardzać ludzmi, którzy pytają o historię? Trzeba im udzielać
                  odpowiedzi (prawdziwych). Pogarda to jeden że środków wykorzystywanych przez
                  tych, którzy tę komorę budowali. Pamiętaj o tym . W Twoich wypowiedziach, które
                  przeczytałam bardzo uważnie, pełno jest nietolerancji. A pytanie jest dobre, bo
                  to jest pytanie o to co w tej historii jest prawdziwe, a co nie.

                  • tajnos.agentos Re: Dyskusja na swięta z uwagi na pochodzenie Mar 31.12.05, 12:47
                    Przeczytaj sobie "zadany" na wstępie artykuł (dotyczący wyłącznie Majdanka) i
                    porównaj z tytułem tego wątku wymyślonym przez jednego z "dochodzących
                    historycznej prawdy", może zrozumiesz. Tu po rostu "ręce i nogi opadają", brak
                    słów. Myślę że to głównie tacy "tolerancyjni" jak ten typek wrzucają pety i
                    różne inne śmieci do Mauzoleum, krematoryjnych pieców itd. Wybacz, ale wszystko
                    ma swoje granice i jeśli ktoś, szczególnie w tak obrzydliwy sposób stara się te
                    granice przekraczać - w moim przekonaniu nie zasługuje na inne odpowiedzi.
                    • Gość: marysia Re: Dyskusja na swięta z uwagi na pochodzenie Mar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 12:58
                      "brak słow" - to najpoważniejsze sformułowanie w Twojej wypowiedzi. Brak
                      argumentów w jakiejś dyskusji nie usprawiedliwia obrzucania błotem
                      kogokolwiek, a już zupełnie nie na miejscu - są te Twoje wagi o "wrzucaniu
                      petów" i tym podobne, masz mocno nadwyrężoną wyobraźnię. Przecież nie masz na
                      to żadnych dowodów? Widziałes go jak wrzucał tam te "pety"? To tylko taki
                      zabieg z Twojej strony, który ma zdyskredytowac "przeciwnika" - no cóż każdy ma
                      takie pomysły na prowadzenie dyskusji na jakie go stać- zapomniałeś tylko, że
                      dyskusja nie toczy się na temat zaśmiecania krematorium.
                      • tajnos.agentos Re: Dyskusja na swięta z uwagi na pochodzenie Mar 31.12.05, 13:09
                        Wiesz co? Dość tego: dokształć sie najpierw - potem dopiero wypowiadaj a
                        ostateczne ustalenie SZACUNKOWEJ liczby ofiar pozostaw fachowcom:
                        www.majdanek.pl/
                        • Gość: marysia Re: Dyskusja na swięta z uwagi na pochodzenie Mar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 13:27
                          Z przykrością stwierdzam (Twoja reakcja przekonuje mnie o tym), że będąc jedną
                          ze stron tej dyskusji nie masz żadnych argumentów. Za dobrą radę dotycząca
                          mojego wykształcenia dziękuje serdecznia - tego nigdy za wiele, chociaż nie
                          muszę się wstydzić nawet z moich dotychczasowych osiągnięć.
                          Pozdrawiam
    • Gość: Gruby Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.chello.pl 31.12.05, 13:24
      forum.patriota.pl/viewtopic.php?t=2459
      • janbezziemi Patriota z błota 31.12.05, 15:41
        Słuchaj, Gruby, najgorsi sa własnie tacy patrioci, jak z tego Twego linku!
    • Gość: matematyk Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.sdb.lublin.pl 02.01.06, 05:22
      Ale to taka okrągła cyfra. Niestety mordowano Zydów za to, że byli Zydami. Tu
      nie chodzi o cyfrę, ale o samą morderczą ideę ucieleśnioną w czyn. Muchy mi
      szkoda zabić, choć natrętna, a co dopiero człowieka.
      • Gość: ratatatam Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 08:47
        Jasne,że nie chodzi o liczbę, gdyby naziści zamordowali dwa miliony - to
        zbrodnia ta nie byłaby przez to mniejsza i mniej przerażająca. Zabójstwo nawet
        jednego człowieka jest już dostatecznie potworne i zasługuje na potępienie.
        Ale tak samo potworne i tak samo godne potępienia jest wykorzystywanie tych
        śmierci i tragedii tamtych ludzi do celów politycznych i finansowych. Polecam
        ksiażkę żydowskiego historyka Normana Finkelsteina pt.: "Przedsiębiorstwo
        holokaust"
        • tajnos.agentos Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 02.01.06, 09:21
          Ten wątek jest już za długi i nudny. Proponuję następny: według różnych
          ostrożnych wyliczeń w całej II Wojnie Światowej, wszędzie tam, gdzie były
          walki, bombardowania, represje, wywózki, głód itd. zginęło od 50 do 56 milionów
          ludzi. Co za przedział! Kto tu kłamie? Po co? Czy to znów polityka? A może
          wojny tak na prawdę nie było a wszystko to jest wynikiem manipulacji
          Komunistyczno - Żydowskiego lobby?...
          • Gość: ratatata...tatam Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 20:45
            Przeczytaj tą książkę Finkelsteina ;]
            • Gość: bosman a ty idź do psychiatry sratatam nt. IP: *.lublin.mm.pl 03.01.06, 23:25
            • tajnos.agentos Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 04.01.06, 13:15
              Nie "tą", tylko "tę".
              • ratatatam Norman Finkelstein "Przedsiębiorstwo holokaust" 05.01.06, 10:36
                to jak, przeczytasz _t_ę_ książkę?


                __________________________________________________________
                cała Polska czyta dzieciom
                • tajnos.agentos Re: Norman Finkelstein "Przedsiębiorstwo holokaus 05.01.06, 10:51
                  ratatatam napisał:

                  > to jak, przeczytasz _t_ę_ książkę?
                  >
                  >
                  > __________________________________________________________
                  > cała Polska czyta dzieciom

                  Dokładnie! Chyba że wolisz, bym Ci przywalił w łeb TĄ książką - poniał?:D
                  • ratatatam Re: Norman Finkelstein "Przedsiębiorstwo holokaust 06.01.06, 08:41
                    przeczytales ?
                    mielibysmy o czym rozmawiac
                    • tajnos.agentos Re: Norman Finkelstein "Przedsiębiorstwo holokaus 06.01.06, 09:11
                      Później, na razie mam coś ciekawszego. Zresztą, nawet gdy to zrobię - wątpię
                      byśmy mieli o czym rozmawiać.
                      • ratatatam Re: Norman Finkelstein "Przedsiębiorstwo holokaus 06.01.06, 09:20
                        eee to, ze do tej pory moje proby nawiazania rozmowy/dyskusji ( to w koncu
                        "forum dyskusyjne") skutkowaly conajwyzej potokiem wrzaskow w odpowiedzi, nie
                        znaczy ,ze tak musi byc zawsze :]

                        ______________________________________________________
                        Norman Finkelstein, "Przedsiebiorstwo holokaust"
                        książka skazana na przemilczenie przez GW
                        • tajnos.agentos Re: Norman Finkelstein "Przedsiębiorstwo holokaus 06.01.06, 09:38
                          Jestem dziś w dobrym humorze więc ewentualnie jeszcze raz Ci odpowiem (coć nie
                          wiem po co, tyle razy już o tym pisałem, choćby w tym wątku że nie wyobrażam
                          sobie by choć część nie dotarła tam, gdzie trzeba): ktoś, dla kogo "dyskusją"
                          są inwektywy, prowokacje, ordynarne zaczepki pod osobistym adresem rozmówców i
                          ich rodzin itd. nie powinien chyba spodziewać się innych odpowiedzi. Cześć!
                          • ratatatam Re: Norman Finkelstein "Przedsiębiorstwo holokaus 06.01.06, 10:30
                            tajnos.agentos napisał:

                            > ktoś, dla kogo "dyskusją"
                            > są inwektywy, prowokacje, ordynarne zaczepki...

                            tajnos.agentos napisał:
                            >Wal się!

                            tajnos.agentos napisał:
                            >Wal się, kretynie!/:=(

                            tajnos.agentos napisał:
                            >Wiesz co - gnojku? Tu już "ręce i nogi opadają". Jesteś zwykłym, prostackim
                            >prowokatorem. /.../
                            >Wypad, frajerze!

                            tajnos.agentos napisał:
                            >Kolega zwraca się do mnie, czy też do tego gó..arza, który podpisuje się
                            ratatam? /.../
                            >Przyzwyczaiłem się i zwykle staram się nie ruszać gówna, gdyż nie ma to sensu -
                            będzie jeszcze bardziej śmierdziało./.../
                            >małe, zaślepione demagogiczną i prostacką propagandą móżdżki nie są w stanie
                            tego pojąć. /.../

                            tajnos.agentos napisał:
                            >Myślę że to głównie tacy "tolerancyjni" jak ten typek wrzucają pety i
                            >różne inne śmieci do Mauzoleum, krematoryjnych pieców itd.

                            tajnos.agentos napisał:
                            >Dokładnie! Chyba że wolisz, bym Ci przywalił w łeb TĄ książką - poniał?


                            ponial !
                            czesc!
                            :D


                            ______________________________________________________
                            Norman Finkelstein, "Przedsiębiorstwo holokaust"
                            książka skazana na przemilczenie przez GW
                            • tajnos.agentos Re: Norman Finkelstein "Przedsiębiorstwo holokaus 11.01.06, 08:57
                              ratatatam napisał:

                              > ponial !
                              > czesc!
                              > :D

                              No to wporzo!
                              ---------------------------------
                              "Zły uczynek: ktoś Kalemu zabrać krowy.
                              Dobry uczynek: Kali komuś zabrać krowy."
    • micra patrząc z boku 04.01.06, 16:59
      Tak się przypatruję dyskusji z boku i chciałbym zabrać głos w pewnej kwestii.
      Otóż, liczba - 6 mln istnień ludzkich - czy jest prawdziwa czy nie - ma
      oczywiście jak najbardziej znaczenie. Nie patrząc na spiski, na narodowości.

      Z jednej strony istnieją szacunki, że Żydów zginęło w czasie wojny 6 mln, a z
      drugiej nie jest znana liczba osób z obszaru Związku Radzieckiego, które zginęły
      podczas wojny. Z tego co mi wiadomo, to początkowo mówiło się o 20 mln ludzi,
      później ostrożnie zwiększano te ilości, by teraz pojawiały się przebąkiwania o
      50 czy nawet 100 mln ludzi...? Otóż mówienie prawdy ma zasadnicze znaczenie.
      Rosjanie w końcu trzeźwo spojrzą na swoją historię, na koszty, które poniosło
      ich społeczeństwo. Żydzi, tak okrutnie doświadczeni przez los nie będą się
      wzbraniać przed uznaniem za holocaust rzezi Ormian, a Ukraińcy wyleczą się z
      miłości do Rosji wiedząc, że głód był zbrodnia - jedną z wielu komunistów.

      To tak tylko na marginesie. Nie jestem historykiem, ale uważam, że fakty są
      ważne - problem nie leży w tym, czy tych ludzi było 6, czy 5,9 mln, ale mowa
      jest o dużo większych różnicach i to należy ustalić - nikt nie myśli chyba o
      negowaniu zbrodni która miała miejsce.
      • Gość: bosman przecież ratatam..... IP: *.lublin.mm.pl 04.01.06, 21:52
        rozpoczyna taki wątek nie w celach poznawczych, historycznych tylko by szczuć.
        Nie czytujesz jego innych wątków, np. na FK?
        • Gość: aaa Re: przecież ratatam..... IP: *.chello.pl 04.01.06, 22:02
          nuuuuudzi się chłopaczyna jak mops (za przeproszeniem psa)
          • Gość: bosman mopss czyli pies jak sie nudzi...... IP: *.lublin.mm.pl 04.01.06, 22:06
            to klejnoty rodowe liże. sratatam pewnie nie sięga - samara jak u Zagłoby.
            • Gość: aaa Re: mopss czyli pies jak sie nudzi...... IP: *.chello.pl 04.01.06, 22:11
              wiesz bosman, a jesli mops jest kastrat lubo dziewczyna?:)
              • Gość: aaa a tak swoja drogą... IP: *.chello.pl 04.01.06, 22:14
                to pewnie nie tylko ja chetnie bym zobaczyła takiego gibkiego faceta co to umiałby sobie to i owo, oraz co sugerowałeś:))))))))))))

                hehehehehehehe...nie mogę - beczała chora wyobraxnia

                :))))))))))
                • Gość: bosman Re: a tak swoja drogą... IP: *.lublin.mm.pl 04.01.06, 22:19
                  to kwestia gibkości albo "dliennosti" kak gawariat` naszi sasiedi
                  • Gość: aaa Re: a tak swoja drogą... IP: *.chello.pl 04.01.06, 22:40
                    hm, jakoś kręgosłup ludzki a nawet męski jak mnie nauki wyniesione ze szkół informują, do aż takich wygibasów stworzony nie jest (nie uwzgledniono tu joginów, ale to i słusznie bo to zbączeńcy jak twierdzą starozakonni)...ale...jak mnie z kolei informuje właśnie kolega dyszący radosnie za moimi plecami, we filmie jednym co to dla dorosłych był, pokazali faceta co to sobie a i owszem lizał czubek interesa, bo taki miał długi...ale kolejne...ja tego nie widziałam, to jak Tomasz sie zachowam to primo, sekundo to TV kłamie, tercio - mówimy tu o jak mnie sie wydaje jejach osobnika a nie jego fiuuuucie czyli tak czy inaczej i tak by nie sięgnął:))))
              • Gość: bosman Re: mopss czyli pies jak sie nudzi...... IP: *.lublin.mm.pl 04.01.06, 22:15
                cewka moczowa zawsze zostaje:-)
            • ratatatam fajne te wasze wizytowki 05.01.06, 10:45
              ciesze sie, ze potraficie zaprezentowac sie czytelnikom od wlasciwej strony
              :D
              • Gość: ... Re: fajne te wasze wizytowki IP: *.chello.pl 05.01.06, 14:07
                a feee kolego, tak bekać w towarzystwie
                • Gość: xyz Re: fajne te wasze wizytowki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 08:25
                  W tym towarzystwie to chyba jak najbardziej na miejscu.
        • micra a co to jest FK? Forum K....? n/t 04.01.06, 22:24
          • Gość: bosman Forum Kraj nt IP: *.lublin.mm.pl 04.01.06, 22:42
            • micra poczytam 04.01.06, 23:25
              zobaczę o czym mówi tam ten ktoś, nie mniej jednak wiele osób poruszenie
              drażliwego tematu traktuje jako szczucie, jako anty-cośtam, jako wrogość - chyba
              można i należy rozmawiać na trudne tematy
    • Gość: Tomasz N Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.06, 13:59
      Czy wierzycie w życie pozagrobowe?W latach 80-tych XX wieku przeczytałem w
      Tygodniku Kulturalnym artykuł o obozie w Oświęcimiu,o występując7ych tam
      dziwnych zjawiskach. Autorem artykułu był Latko?! W każdym razie ten co napisał
      niezłą komedię-Tato,tato,sprawa się rypła. Otóż spędził on samotnie noc w baraku
      na terenie obozu,chciał sprawdzić czy usłyszy głos zza grobu,jęki idących na
      śmierć,płacz.....bo przecież to największy europejski cmentarz,nigdzie indziej
      chyba nie skupiło się tyle ludzkiego nieszczęścia. Około północy zobaczył
      skaczącą po podłodze baraku wronę, pobiegł za nią,ale ta schowała się pod
      pryczą,gdy zajrzał pod obozowe wyrko już jej nie było.Szukał tej wrony do
      rana,bezskuteczne.Potem spędził jeszcze kilka nocy w barakach,ale nic go już nie
      niepokoiło.Powtórzyłem ten eksperyment na terenie obozu na Majdanku.Wraz z
      przyjacielem nie zyjącym już poetą lubelskim,spędziliśmy dwie sierpniowe noce w
      baraku i na terenie obozu.Poza naturalnymi szmerami jakie niesie ze sobą noc
      niczego nie zarejestrowaliśmy.A przecież ten obóz to też pobojowisko.Ileż tu
      udręki ludzkiej....Czy koś z WAS ma jakąś wiedzę na ten temat?
      • tajnos.agentos Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 05.01.06, 15:36
        Jeśli chodzi o te sprawy - żadnej!
        • janbezziemi Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 06.01.06, 09:48
          Wątek tego typu moze tylko utwierdzic przekonania o polskim antysemityzmie.
          Owszem ,jest taki, ale to nie cecha narodowa Polakow. A wśród Zydów,jak i wsród
          Polakow (z krwi i kości), są i ludzie wspaniali, i szumowiny.
          • ratatatam Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 06.01.06, 09:53
            tzn o "duchach"?
            czy o prawdziwej liczbie ofiar holokaustu oraz jej propagandowym znaczeniu?


            ______________________________________________________
            Norman Finkelstein, "Przedsiębiorstwo holokaust"
            książka skazana na przemilczenie przez GW
          • ratatatam Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo 10.01.06, 19:18
            powaznie to mowisz?? ze zastanawianie sie jak bylo naprawde z holokaustem moze
            byc zinterpretowane jako dzialanie o charakterze antysemickim???
            • Gość: olo Re: 6 000 000 ofiar holokaustu to jednak klamstwo IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.01.06, 08:32
              holokaust odnosi się nie tylko do Żydów!! holokaust dotknął już plemiona Indian
              w Ameryce !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka