Dodaj do ulubionych

Powolne konanie czyli......

30.10.02, 23:28
ZAKWASY!!! Tak to jest jak w moim przypadku po wielomiesiecznej przerwie
wrocilem na cwiczen lono.. No i teraz boli, boli niemilosiernie, mysle, ze to
juz koniec, ruchy mam bardzo ograniczone i mysli egzystencjalne zaprzataja mi
glowe.
Z jednej strony wiem, ze place za to i nie moge narzekac, ale z drugiej..
Bol bol czuje przeogromny.
Pisze posta by uzyskac wspolczucie i zrozumienie u innych....
;]
pozdr. troszke obolaly i konajacy hm`
Obserwuj wątek
    • Gość: ryża małpa Re: Powolne konanie czyli...... IP: proxy / *.lublin.mm.pl 30.10.02, 23:33
      Szczerze polecam maść z kasztanowca w zielonej tubce do nabycia w aptekach.
      Niech ci ktoś to pożadnie wmasuje w zakwasy a jutro cierpienir nie bedzie cie
      aż tak bardzo uszlachetniać.Sprawdzone emirycznie w Tatrach tego roku.
      • hm` Re: Powolne konanie czyli...... 30.10.02, 23:48
        Hm, o tymze specyfiku nie slyszalem. A'propo masowania, masazu i innych takich
        bezecenstw. W chwili obecnej masaz w mych nieczynnych czesciach ciala
        skonczylby sie niemalze zabojstwem (w afekcie! a jakze!) osoby masaz
        wykonujacej. Sprawdzone empirycznie dzis wieczor w Łodzi.
        pozdr. hm`
    • Gość: Dante` Re: Powolne konanie czyli...... IP: *.toya.net.pl / *.pl 31.10.02, 23:41
      W pelni rozumiem bol i cierpienie kolegi ' hm' ' albowiem sam czuje to samo.
      Zeby udreki bylo wiecej jednak dodatkowo nie moge chodzic a i przewracanie na 2
      bok jest gehenna ... niestety ... Zatem lacze sie z toba w bolu internetowy
      wedrowcze ...
    • hm` Re: Powolne konanie czyli...... 03.11.02, 12:12
      Juz znalazlem sposob, witamina E. 4 tabletki i po 12h nie ma bolu....
      ;]]]]]]]]]]]]]]]]]
      hm`
      • pepperoni78 Re: Powolne konanie czyli...... 03.11.02, 16:58
        hm` napisał:

        > Juz znalazlem sposob, witamina E. 4 tabletki i po 12h nie ma bolu....
        > ;]]]]]]]]]]]]]]]]]
        > hm`

        Po 12 godzinach w moim rzypadku przechodzi nawet bez witaminy e ;)
        • hm` Re: Powolne konanie czyli...... 03.11.02, 18:43
          No bo zle cwiczysz Pepperoni, zle cwiczysz....
          ;]]
          pozdr. hm`
          • pepperoni78 Re: Powolne konanie czyli...... 03.11.02, 19:03
            To zależy co ćwiczę. ;) Katz na przykład mija trochę wcześniej niż po 12
            godzinach. ;)
            • hm` Re: Powolne konanie czyli...... 03.11.02, 19:07
              Katz mija, ale nim sie skonczy jeden drugi zaczac sie moze i tak w kolko i w
              kolko.....
              pozdr. hm`
              • pepperoni78 Re: Powolne konanie czyli...... 12.11.02, 13:03
                Dla pocieszenia - krótka lekturka. ;)

                tygodnikforum.onet.pl/1100715,0,4049,926,artykul.html
                • hm` Re: Powolne konanie czyli...... 12.11.02, 21:35
                  No, lubie taka podbudowe naukowa dla uzasadnienia picia. ;]]] Zreszta
                  kiedys "Wprost" pisalo, ze piwo pozytywnie wplywa na ograniczenia rozwoju
                  nowotworow. A palenie wzmaga koncentracje, mozliwosc skupienia sie i inne
                  takie. Wiec jak pale to i pije jak pije to i pale...
                  ;]]]]]
                  pozdr. hm`

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka