Gość: gołym okiem
IP: 212.106.30.*
15.02.06, 11:21
Ano właśnie. Krótkowzroczność klubowych działaczy doprowadziła do tego,że
będziemy drżeli o wyniki kolejnych meczów. Wynik tego pucharowego właściwie
jest już przesądzony ale jest jeszcze liga, a tam będzie bardzo ciężko. Znowu
zaczynamy zastanawiać się co by było gdyby...liczyć na przychylność losu, bo
niestety druzyna coraz bardziej osłabiona kadrowo nie jest w stanie osiągnąć
zadawalających (w tej sytuacj-zbyt wygórowanych) wyników. A jeżeli nie to po
co wydano pieniądze na hybione transfery, zawarto nieprzemyślane kontrakty?
Dlaczego nikt w porę energicznie nie zareagował? Skąd taka plaga kontuzji?
A miało być tak pięknie....Oto jest Lublin właśnie.