Dodaj do ulubionych

Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi...

19.03.06, 10:16
Chaim Hirszman był krwawym , bezwzględnym oprawcą z Wojewódzkiego Urzędu
Bezpieczeństwa w Lublinie odpowiedzialnym za śmierć i torturowanie wielu
Polaków.
Ten żydowski zbrodniarz odpowiedzialany za niewyobrażalne cierpienia i śmierć
wielu ludzi został zlikwidowany przez polskich żołnierzy (grupa organizacji
pod nazwą „Tajna Organizacja Wojskowa", założonej przez grupę uczniów liceum
im. St. Staszica w Lublinie we współpracy z oddziałem WiN dowodzonym przez
Hieronima Dekutowskiego "Zaporę".)
Obserwuj wątek
    • slavik222 Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... 19.03.06, 10:57
      ratatatam napisał:

      > Chaim Hirszman był krwawym , bezwzględnym oprawcą z Wojewódzkiego Urzędu
      > Bezpieczeństwa w Lublinie odpowiedzialnym za śmierć i torturowanie wielu
      > Polaków,Hieronima Dekutowskiego "Zaporę".)
      Przeztakich dżentelmenów wybuchł m.in. pogrom kielecki.Wszyscy oni powinni być
      wyłapani jak szczury,bez względu na ich stan zdrowia i wiek i osączeni.Ich
      ofiary dawno nie żyja,stacili dobra prace ,szanse na nauke itd.Chanba
      zbrodniarzom,bez względu zna to jakiej są nacji.
      • Gość: joaska Hańba,slaviku 222 IP: *.lublin.mm.pl 19.03.06, 11:32
        Hańba, slaviku222, zapewne Polaku bez żydowskich korzeni, skoro piszesz tu
        echańba. Inne Twe brednie pozostawiam bez komentarza, bo nie lubię rozmawiać ze
        szczeniakami "horymi" na nienawiść.
        • Gość: ratatatam Chaim Hirszman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 12:20
          Co sądzić o człowieku, który przeszedl przez pieklo obozu zagłady, a potem bedąc
          gorliwym komunistą sam zachowywał się tak jak kiedys jego niemieccy oprawcy -
          torturujac w okrutny sposób i mordując Polakow . Informacja zawarta w artykule,
          iż Chaim Hirszman jeden z dwóch ocalałych z obozu w Bełżcu, został "zabity
          przez Polaków po wojnie" bez podania kontekstu w jakim do tego doszło , to
          wstrętna manipulacja GW( nie pierwsza i nie ostatnia ) obliczona na amnezję lub
          ignorancję czytelników.
        • Gość: joaśka Re: Hańba,slaviku 222 IP: *.lublin.mm.pl 19.03.06, 13:50
          Nie wiem, skąd mi wyskoczyło to "e" przed chańbą... Sorry.
          • Gość: ratatatam Re: Hańba,slaviku 222 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 13:52
            pewnie z powodu "korzeni" ...
            • Gość: joaśka Re: Hańba,slaviku 222 IP: *.lublin.mm.pl 19.03.06, 18:11
              Pilnuj, raratamie ,swego korzenia, jesli go masz...
              • Gość: ratatatam Chaim Hirszman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 18:14
                twoje zainteresowanie moim korzeniem nie zmieni biografi ani Chaima Hirszmana
                ani twojej...
                • Gość: Gosc. Re: Chaim Hirszman IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 19.03.06, 18:24
                  Precz z Zydo-komuna w Polsce!!!!
        • t.duszynski Re: Hańba,slaviku 222 19.03.06, 20:37
          Gość portalu: joaska napisał(a):

          Inne Twe brednie pozostawiam bez komentarza, bo nie lubię rozmawiać ze

          szczeniakami "horymi" na nienawiść.
          ALE JAZ TOBA NIE CHCE WCALE DYSKUTOWAC,NIE JESTEM HORYM Z NIENAWISCI,ALE NIE
          UZNAJE POPRAWNOSCI POLITYCZNEJ I DYSKUTUJE TYLKO Z TYMI,KTORZY TEGO CHCA...
          • Gość: joaśka Re: Hańba,slaviku 222 IP: *.lublin.mm.pl 19.03.06, 23:48
            Z "tduszyńskim" nie rozmawiałam.
      • Gość: xyz Re: Współczesna ciekawa postać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 19:26
        www.medianet.pl/~naszapol/0504/0504siei.php
    • jazzpunk Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... 20.03.06, 10:28
      ratatatam napisał:

      > Chaim Hirszman był krwawym , bezwzględnym oprawcą z Wojewódzkiego Urzędu
      > Bezpieczeństwa w Lublinie odpowiedzialnym za śmierć i torturowanie wielu
      > Polaków.
      > Ten żydowski zbrodniarz odpowiedzialany za niewyobrażalne cierpienia i śmierć
      > wielu ludzi został zlikwidowany przez polskich żołnierzy (grupa organizacji
      > pod nazwą „Tajna Organizacja Wojskowa", założonej przez grupę uczniów li
      > ceum
      > im. St. Staszica w Lublinie we współpracy z oddziałem WiN dowodzonym przez
      > Hieronima Dekutowskiego "Zaporę".)

      Czy mógłbys podać żródła na których się opierasz, ja znam szczególy tego
      wydarzenia z książki Henryka Pająka, Konspiracja młodzieży szkolnej 1945-1955.
      Niestety ten pan pisząc o symbolach masońskich wkomponowanych w ołtarze przy
      których odprawiał msze Jan Paweł II nie jest dobrym źródłem informacji.
      :)
      • joannabarska Jazzpunk ,nie wierzysz i Pająkowi? 20.03.06, 11:37
        Henryk Pająk - członek PZPR do jesieni 1981 roku, od 13 lutego 1978 roku
        zastępca członka KW PZPR, delegat lubelskiej organizacji partyjnej na Zjazd
        PZPR, jest autorem w pełni wiarygodnym, cytowanym kiedyś nawet przez
        tygodnik "NIE".
      • Gość: erwk Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... IP: *.artnet.lublin.pl / 217.17.33.* 20.03.06, 14:21
        Należy odroznic tworczosc Pająka z lat 90tych kiedy to pisał ksiazki
        historyczne pop. naukowe mając dostęp do akt UOP od ksiazek pisanych pozniej az
        do dzisiaj, ktore sa gatunku , hmm chyba fantastycznego, choc ciezko to
        okreslic.
        wracajac do tych pierwszych to fakty przez niego opisane sa prawdziwe, w 90
        kilku procentach na pewno zaś wnioski wyciagal sam i z tym niekoniecznie trzeba
        sie zgadzac.
        a co tego "ocalonego" to niestety musisz skorzystac z jego teczki znajdującej
        sie w IPNie....
        • pbd2 Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... 21.03.06, 17:57
          Co do p. Pająka: przynależność do PZPR to raczej jeszcze jeden szczegół
          biografii p. Pająka, wskazujący na jego niewiarygodność (pamiętamy, jak PZPR
          pisała polską historię od nowa). Drugi szczegół to nagła i demonstracyjna
          zmiana poglądów o 180 stopni dopiero w sytuacji, gdy stało się to bezpieczne.
          Trzeci, to antysemicka, antymasońska i antyeuropejska obsesja tego człowieka.
          Co do p. Hirszmana: jeżeli rzeczywiście był ubeckim oprawcą, to należało mu się
          jako zdrajcy Rzeczypospolitej, gdyż wyrządzał krzywdę ludziom walczącym o
          normalną, tzn. niekomunistyczną i przede wszystkim suwerenną (bo co do
          ewentualnego wprowadzenia przez obóz londyński demokracji wielopartyjnej, to
          niestety nie było to wcale takie pewne) Polskę. Oczywiście, jeśli rzeczywiście
          przeżył Bełżec, zawsze trzeba pamiętać o "kacetsyndromie", który robił z ludzi
          albo rośliny, albo potwory - jego okrucieństwo mogło być skutkiem zaburzeń
          psychicznych. Jeżeli zaś Hirszman nikomu krzywdy nie zrobił, a został po prostu
          oczerniony przez Pająka, to wsytyd mi za Pająka i za jego bezkrytycznych
          chwalców...
          • Gość: joaśka Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... IP: *.lublin.mm.pl 21.03.06, 18:31
            PZPR nie mogła pisac historii od nowa, ale historię mozna zawsze przedstawiac w
            taki sposob,aby ją dostosowac do konkretnej rzeczywistosci. Dlatego można z
            niej wydobyc takie obrazy, które nie są wygodne dla strony przeciwnej.
            Niezaleznie od tego, o jakie strony chodzi.
            • pbd2 Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... 21.03.06, 19:00
              Teraz też się "wykrzywia" historię, przemilcza jedne rzeczy, wyciąga drugie.
              Ale mimo wszystko to, co robiono w PRL było dużo bardziej szkodliwe. Po
              pierwsze nie było wolności słowa, więc kłamstw nie można było prostować. Po
              drugie, była to historia pisana jednak nie z polskiego, tylko przede wszystkim
              z rosyjskiego (sowieckiego) punktu widzenia...
              • Gość: joaśka Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... IP: *.lublin.mm.pl 21.03.06, 19:30
                Historycy w PRL tez patrzyli na historie Polski zaleznie od etapu ,na którym
                aktualnie PRL była. Zgodzę sie z Twoim sądem, ale do 1956 r.,potem wiele sie
                zmieniło.A jak jest dzis - kazdy widzi... Nawet po opiniach na forum, ktore nie
                biora sie tylko z czyjejs wyobrazni.
                • pbd2 Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... 22.03.06, 15:58
                  Oczywiście, że po 1956 dużo się zmieniło, ale ja jeszcze w podstawówce
                  (środkowy i późny Jaruzelski) byłem uczony, że Rosjanie to nasi przyjaciele, a
                  największymi wrogami są Niemcy z RFN i Amerykanie, i że tak było zawsze. Nawet
                  zabory przedstawiano tak, że w zasadzie to był zły car, który nas gnębił, bo
                  przeciętny Rosjanin nas kochał i życzył nam jak najlepiej. Poza tym uczono nas,
                  że jest dobrze, że naród jest szczęśliwy, a pod moim oknem naród regularnie
                  dostawał manto od milicji a po drugiej stronie ulicy był sklep, i tam naród
                  wystawał w kolejkach po najdrobniejszy zakup. Uczono, że w Polsce nie ma
                  slumsów, a takowe - rozpadające się kamienice bez wody i ogrzewania,
                  zamieszkane przez lumpów - zaczynały się parę ulic od mojego domu...
                  • Gość: joaśka Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... IP: *.lublin.mm.pl 22.03.06, 16:53
                    A ja i dzis wolę Rosjan niz Amerykanów ("made in USA"). Juz sam jezyk rosyjski
                    w porownaiu do angielskiego jest cudowny. Nawet,jak się...rzuca mięsem!(Fuck-
                    ???)
                    • pbd2 Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... 23.03.06, 17:34
                      Język - oczywiście (chociaż bardziej mi się podoba ukraiński, mimo, że po
                      ukraińsku zdania sam nie sklecę, a po - russki owszem), w ogóle zresztą wszyscy
                      Słowianie są nam przecież bliżsi kulturowo i językowo, niż którykolwiek naród
                      Zachodu, z Niemcami włącznie, problem w tym, że my się tego wstydzimy, bo my
                      przecież wielka, katolicka, pisząca łacinką Rzeczpospolita, a oni wszyscy albo
                      jakieś zacofane prawosławne coś piszące cyrylicą, albo maleństwa w rodzaju
                      Chorwacji czy Słowacji ;) A tak poważnie, to jest wyraz jakichś polskich
                      kompleksów, że nie umiemy się przyznać do najbliższych krewniaków. A mnie np.
                      szkoda cerkwi z pl. Lirtewskiego, dzisiaj, w niepodległej Polsce ta cerkiew
                      wspaniale podkreślałaby atmosferę lubelskiego tygla kultur - i żeby ją poczuć,
                      nie trzeba by było schodzić na bazary na Podzamcze czy Błonia, jak to Mały
                      nazywa, żeby sobie tam obejrzeć żywych Rosjan czy Ukraińców... Tacy np. Węgrzy
                      świetnie potrafią wyzyskać turystycznie pozostałości po rządach tureckich i
                      austriackich, co nie znaczy, że zapominają o krzywdach doznanych od Turków i
                      Austriaków.
                      Pokrewieństwo i pewna fascynacja Rosją, którą zresztą odczuwa u nas bardzo
                      wielu ludzi (we wszelkich plebiscytach na ulubioną książkę zagraniczną
                      wygrywa "Mistrz i Małgorzata", a utwory Tołstoja, Dostojewskiego i Szołochowa
                      też są wysoko), nie oznacza jednak konieczności zapomnienia o tym, że Rosja
                      przez większość wspólnej historii była krajem nam wrogim, nasze interesy prawie
                      zawsze były sprzeczne, że przez całe dziesięciolecia byliśmy wręcz częścią
                      państwa rosyjskiego lub też krajem całkowicie uzależnionym - i że na ich rozkaz
                      fałszowaliśmy własną historię, a rachunek krzywd wcale nie jest równoważny.
                      Problem z Rosjanami polega na tym, że oni w ogóle nie chcą się przyznać, że nam
                      robili jakąś krzywdę...
                      • Gość: joaska Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... IP: *.lublin.mm.pl 23.03.06, 18:19
                        Cerwkiew na Pl.Litewskim była traktowana jak symbol - można porównac ją jakby
                        do pomnika ku czci Arm.Radz., ktory potem postawiono blisko miejsca po tej
                        cerkwi. Cegły z cerkwi poszły na budowę Domu Zolnierza na Zwirki i Wigury. Ja
                        bym za nią akurat zbytnio nie rozpaczała, przed sama wojną zburzono na
                        Lubelszczyznie wiele cerkwi, w tym i zabytkowe, i to jest straszne! Nie dziwię
                        sie więc, ze podobny los spotkał potem katolickie koscioly na ziemiach
                        przedwojennej wschodniej Polski.
                        • pbd2 Re: Ziemio, nie zakrywaj mojej krwi... 23.03.06, 20:45
                          Noo, my w Warszawie mamy taki symbol... Pałac Kultury też na początku chcieli
                          zburzyć, ale potem jakoś się z tego pomysłu wycofano (PKiN jest jednak
                          cokolwiek większy, niż jakakolwiek cerkiew, może z wyjątkiem Soboru Zbawiciela
                          w Moskwie), a teraz, obudowany kilkoma niewiele niższymi budynkami, nawet
                          ładnie wygląda i przyciąga turystów z Zachodu. A tych cerkiewek zburzonych
                          przed wojną rzeczywiście szkoda. Poza tym zrobiliśmy naszym wschodnim braciom
                          świństwo, za które do dziś płacimy nieufnością Białorusinów i Ukraińców wobec
                          nas - nawet w czasie ukraińskiej rewolucji dawało się wyczuć pewną nieufność ze
                          strony Ukraińców, mimo że doceniali nasze zaangażowanie...
                          • Gość: bosman pozwólcie że wtrącę swoje 3 grosze IP: *.lublin.mm.pl 23.03.06, 20:59
                            piszesz:"nie oznacza jednak konieczności zapomnienia o tym, że Rosja
                            przez większość wspólnej historii była krajem nam wrogim, nasze interesy prawie
                            zawsze były sprzeczne, że przez całe dziesięciolecia byliśmy wręcz częścią
                            państwa rosyjskiego lub też krajem całkowicie uzależnionym"Racja. Tylko nie
                            należy zapominać że to Polacy pierwsi byli wrogiem dla Rusi a nie odwrotnie.
                            Wojska ruskie już pod Jagiełłą walczyły pod Grunwaldem,Ruś Czerwona
                            sprzymierzała się z Polską Piastów, ale za Batorego najechaliśmy Rosję,
                            pchaliśmy paluchy w ich sprawy wewnętrzne a potem przez wieki byli dla nas
                            czymś gorszym. A to naród bardzo ambitny i czuły na punkcie własnej godności,
                            godności którą większość Polaków pogardza.A że wykorzystywali swiją
                            mocarstwowość? A któż tego nie robi? Vide obecnie USA.









                            • pbd2 Re: pozwólcie że wtrącę swoje 3 grosze 24.03.06, 17:36
                              No, ta Ruś czerwona to raczej byliby przodkowie dzisiejszej Ukrainy - tu też
                              grzechów mamy co niemiara. Batory rzeczywiście się pchał do Pskowa, to był
                              zresztą w ogóle dość kontrowersyjny władca, który w samej Polsce był albo
                              uwielbiany, albo nienawidzony, takoż jego prawa ręka, Jan Zamoyski. Poza tym
                              Rosjanie do dziś pamiętają nam dymitriady. Tylko problem jest taki, że
                              zbrodnie, które popełnili na Polakach przez ostatnie 200 lat kilka razy
                              przekraczają to, co my im zrobiliśmy wcześniej!
                              Masz rację - uważamy ich za coś gorszego. Niedobrze, bo to wielki naród, który
                              stworzył wielką kulturę, wystarczy spojrzeć na ich teatr, muzykę, literaturę -
                              świat, czy nam się to podoba, czy nie, zna kulturę słowiańską głównie poprzez
                              kulturę rosyjską, a nie polską. Ale jest to także naród, który jakoś nie
                              potrafi zrozumieć, że prawa pojedynczego człowieka są tak samo ważne, jak
                              uprawnienia władzy, i nie potrafi zrozumieć, że prawa mniejszych narodów są tak
                              samo ważne, jak prawa narodów wielkich. Stąd w Rosji zawsze tendencja do
                              łamania praw człowieka wewnątrz kraju i do zaborczości na zewnątrz.
                              Rzeczywiście, Amerykanie także wykorzystują swoją mocarstwowość, ale mimo
                              wszystko różnią się od Rosjan, choćbny tym, że w Stanach toczy się otwarta
                              dyskusja na temat wojny w Iraku (Bush nie jest w stanie zamknąć ust opinii
                              publicznej), natomiast w Rosji za krytyczne wypowiedzi na temat wojny w
                              Czeczenii dziennikarze trafiają do więzienia, mimo że w tejże Czeczenii
                              popełnia się znacznie więcej okrucieństw wobec ludności cywilnej, niż w Iraku.
                              Przypomnijmy także różnicę w potraktowaniu po II wojnie jeńców niemieckich
                              przez aliantów zachodnich i przez Rosjan. Przy całej swojej wielkości, kultura
                              rosyjska jest skażona jeszcze od czasów podbojów Dżyngis Chana mongolskim
                              okrucieństwem i zaborczością, i póki tych naleciałości nie przezwycięży, Rosja
                              zawsze będzie zagrożeniemj dla swoich sąsiadów, a przynajmniej będzie tak
                              postrzegana.
                              PS. Znałem kilku Rosjan - są to bardzo sympatyczni ludzie i nie mam nic
                              przeciwko nim, poza tym uważam, że Moskwa i Petersburg to piękne miasta. I mam
                              nadzieję, że kiedyś między nami i Rosją będzie lepiej, niż jest teraz...
                              • Gość: joaśka Re: pozwólcie że wtrącę swoje 3 grosze IP: *.lublin.mm.pl 24.03.06, 17:48
                                Wypośrodkowałabym te obie opinie, ktore są nad tą.
                              • nabucco4 Re: pozwólcie że wtrącę swoje 3 grosze 24.03.06, 17:51
                                Są słowianami, ale korzenie kulturowe zupełnie inne. Przecież prawosławie to
                                chrześcijaństwo - tyle że bizantyjskie. I pewnie stąd te różnice. Poza tym to
                                tygiel narodowościwy, o rdzennego rosjanina trudno. W "Pitrze" nie byłem ale
                                Moskwę znam.Podzielam Twoje zdanie.
                                PS. Wydaje mi sie że ten naród(narody) mają trochę taką mentalność że
                                potrzebują cara batiuszki i "wsio ryba" - czerwonego, czy białego. Ale jestem
                                zdania że powinniśmy żyć w zgodzie, co nie znaczy w zależnośći. Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka