clavi
23.03.06, 19:50
Właściwie - piłą tarczową i młotem (ach, te lata opatrzonych do bólu
symboli...) Piękny obrazek niszczenia skonfiskowanych przez terespolskich
celników płyt CD przy pomocy tych właśnie narzędzi pokazała dziś Panorama.
Na zasadzie podawania sobie z rąk do rąk jak w krakowskim skeczu
Grabowskiego "łun-łunemu" niszczyciele cięli płytki sztuka po sztuce
(a sztuk były tysiące) na wyjącej jak alarmowa syrena pile. 100% żenady.
Obsługujący "niszczarkę" osobnik pozbawiony słuchawek chroniących przed
hałasem nie prędko chyba tę muzyczkę zapomni.
Psychodeliczne zespoliki rockowe dające czadu to przy terespolskich
decybelach - pikuś!