Dodaj do ulubionych

Patryk wrócił do dziadków

24.03.06, 11:27
Nie wiem co się stało? Nie potrafię nawet wyrazić swojej opinii, chyba
sędziowie i sędziny są istotami ludzkimi? – może kiedyś byli? Zadaniem Sądu
Rodzinnego powinna być ochrona i piecza nad dzieckiem (Sąd dba o dobro
dziecka), lecz w tym przypadku zasada ta została złamana. Gdzie jest kurator
wyznaczony zapewne na tą sprawę? Czy był tylko figurantem wyznaczonym do
sprawy żeby procedurze stało się zadość? Czy jak zwykle sędzina czytała
pierwszy raz akta na sprawie? Co można uczynić by takie sprawy się nie
powtarzały? Jakieś kary dla sędziów może istnieją, dla mnie nie powinien to
być finał tej sprawy. Poczekam może jeszcze coś przeczytam na ten temat w GW.
Ciekawe czy Pani Wiesława Stelmaszczuk-Taracha, przewodnicząca V Wydziału
Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Lublinie znająca tylko jedną
sentencję „Nieznajomość prawa szkodzi”, zna i używa, choćby tylko w swojej
głowie inne, że powtórzę za Cyceronem „Summum ius, summa iniuria” (dla Pani
Sędzi tłumaczenie: „Najwyższe prawo , najwyższą krzywdą”). Często poprawne
formalnie czynności prawne prowadzą do skutków niesłusznych. Oczywiście można
się odwoływać, skarżyć, pisać zażalenia…..ale czy możemy wymagać od zwykłych
ludzi znajomości postępowania cywilnego? To Sąd zna prawo, nie może wydawać
postanowień żerując na ludzkiej nieznajomości spraw sądowych i bezradności.
Obserwuj wątek
    • linon Re: Patryk wrócił do dziadków 24.03.06, 11:40
      całkowicie się z Panią zgadzam, straszne jest to, że dopiero interewncja mediów
      jest wstanie pomóc zagubionym ludziom

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka