Dodaj do ulubionych

Poród na Staszica

03.04.06, 17:28
Mam pytanie, nie wiem co zabrać do szpitala? Czy można mieć swoją bieliznę?
Czy konieczne są ubranka dla dziecka, czy szpital daje swoje? Jaka jest
opieka? Prosze o odpowiedź kobiety które mają doświadczenia z tym szpitalem.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gogo771 Re: Poród na Staszica 03.04.06, 17:37
      dlaczego tam....ja polecam szzpital na Lubartowskiej!!!!!!!!!!!!!!!!!zastanów
      się jeszcze!!!!!!!!!!!!!
      • acha26 Re: Poród na Staszica 03.04.06, 17:45
        mam tam lekarza, dobry specjalista i jestem zadowolona. Wiem, że opinie na temat
        tego szpitala są podzielone, podobnie jak na temat innych szpitali. Trochę
        głupio zadawać takie pytanie ginekologowi, szukam na razie tu informacji.
        • basiek13 Re: Poród na Staszica 03.04.06, 18:50
          Ja rodziłam na Staszica 4,4 roku temu. Teraz tez się tam wybieram. Polecam Ci
          skontaktować się z położna panią Danutą Chmiel - anioł kobieta. Jeśli chodzi o
          spakowanie rzeczy to w zasadzie wszystko Ci "wypożyczą". Rodziłam w swojej
          koszuli, po porodzie przebrali mnie w coś sztywnego i białego. Dziecko po
          urodzeniu ubrali w szpitalne ubranka i jak nie masz swoich to napewno na kolejne
          przebrania też dają.Pampersy i pieluchy były,pudry, mydełka itp, podpaski
          też.Ja w zasadzie jestem bardzo zadowolona z tego szpitala.
          • Gość: let Re: Poród na Staszica IP: *.it-net.pl 03.04.06, 19:07
            Teresa Chmiel
            • basiek13 Re: Poród na Staszica 03.04.06, 19:09
              Tak, przepraszam
              • acha26 Re: Poród na Staszica 03.04.06, 19:21
                Dzięki, słyszałam i czytałam o tej położnej. postaram się skontaktować. A na
                kiedy masz termin? bo ja na połowę maja.
                • basiek13 Re: Poród na Staszica 03.04.06, 19:48
                  Termin mam na początek sierpnia.
        • Gość: kaska Re: Poród na Staszica IP: *.it-net.pl 03.04.06, 19:21
          Rodziłam na Staszica rok temu, Teresa Chmiel to faktycznie fachowiec i człowiek godny polecenia (niestety nie rodzilam przy niej) , inne położne tez sa życzliwe, oprócz jednej. Babka z dużym stażem, może dlatego traktuje położnice dość taśmowo i nieco po rzeźnicku (poprułam się po porodzie trzy razy), a urodziłam tylko dlatego, że pani w odpowiednim momencie otrzymała banknot,. wtedy przypomniała sobie, że kobiecie, która ma problemy z urodzeniem,można podać oksytocynę...ale to byl jedyny mankament. Poza tym opieka po porodzie niezła i dość kameralnie, lekarze też fajni, szczególnie pani neonatolog, przesympatyczna i dobry fachowiec. Decydujcie więc drogie panie...
    • Gość: thecook Re: Poród na Staszica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 02:03
      Weź swoją bieliznę, raczej kilka koszul, dla dziecka dostaniesz ubranka, jak
      bedziesz wychodzić za szpitala weź z domu (mąż)ubranka dla dziecka+ fotelik
      itp. Szpitalniane ubranka są takie sobie ale są, w weekendy są gorsze, bo te
      ładne się kończą.... Pieluchy maści itp dostaniesz łącznie z wyprawką do domu.
      Weź standardowo łyżkę, widelec, kubek, wodę do picia (jest tam wściekle gorąco).
      Znajomych, rodziny (oprócz męża i mamy) nie zapraszaj bo będą Ci głowe truli.
      Jak bierzesz chłopa na poród to musi mieć dwuczęściowy strój, te fartuszki to
      za mało. Weź go, dużo Ci pomoże, pierwszego dnia i tak nie zapamiętasz....
      będziesz zmęczona, a on popilnuje reszty, nie musi być przy porodzie jak nie
      chce.
      Uważaj na lekarzy mających dyżur, robią łachę, zależy na kogo trafisz.
      Neonatologia tak sobie, ja tam starałem się pilnować co robią mimo że
      bezczelnie zamykają drzwi przed nosem (a stałem przed drzwiami).
      Położne ok, Teresa wyjątkowa kobieta, dobry duch tego oddziału, zresztą położne
      tam wg mnie wszystkie są bardzo miłe, sympatyczne i bardzo pomocne.
      Wg mnie najleszy odd. w Lublinie, absolutnie nie Lubartowska, może PSK4, lub
      Kraśnicka. Ale ostatnio się pogorszyła.
      Nie pozwól dać sobie oxytocyny przed poważnymi skurczami (lekarze lubią
      przyspieszać poród) chyba że już późno, wiecej niż 12h.
      Masz pytania wal, byłem tam 2 miechy temu. Trzymaj się ciepło, powodzenia
      • Gość: mamakai Dlaczego"Lubartowska absolutnie nie"??? IP: *.it-net.pl 04.04.06, 10:26
        A dlaczego "Lubartowska absolutnie nie"??? To dość poważne słowa, możesz coś
        więcej napisać...
        Ja tam rodziłam 2 razy, drugi raz miesiąc temu...wspaniała opieka przy
        porodzie, po porodzie, rewelacyjni neonatolodzy. Mąż był przy porodzie, pozycja
        do porodu taka jaka była dla mnie wygodna, żadnych nacisków a jedynie
        podpowiedzi...pomoc rewelacyjna...urodziłam błyskawicznie, bez żadnych
        komplikacji ;)
        Dokładne informacje dotyczące stanu dziecka przy każdym obchodzie neonatologa.
        Poza tym oddział mały, dość kameralnie, każda pacjentka traktowana
        indywidualnie a nie taśmowo!!!

        Myślę, że czas skończyc z powtarzaniem tej złej opinii o tym szpitalu, która
        była kiedyś...dawno temu, zreszta nie wiem z jakiego powodu...niestety
        niektórzy nie mając nic wspólnego z tym szpitalem lubią powtarzać plotki!!!
      • acha26 Re: Poród na Staszica 04.04.06, 11:33
        Dzięki wielkie, bardzo mi pomogłeś. Czy ten strój dla męża można w szpitalu
        dostać czy trzeba skombinować wcześniej? wiem, że są tam małe sale, czy dziecko
        jest cały czas przy matce, czy gdzieś indziej, a może zabierają na noc? Czy za
        to, że byłeś cały czas przy żonie dodatkowo płaciłeś? i może niedyskretne
        pytanie: Czy wogóle coś "płaciłeś"? dzięki pozdrowienia
        • Gość: theCook Re: Poród na Staszica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 01:05
          Strój dla męża kup w sklepiku vis a vis koscioła przy szpitalu, na piętrze, ma
          być dwu cześciowy. Jak nie ma prof, na oddziale nie zwracają uwagi, ale ja
          miałem i w nim chodziłem, nikt sią nie czepiał, oczywiście potrezbne
          ochraniacze na obuwie. Ja kupiłem wcześniej i woziłem w samochodzie.
          Dziecko jak chcesz zostaje przy Tobie, jak nie, zabierają, zależy od Twojej
          decyzji, i czy ciężka żółtaczka czy nie.
          Jak ma żóltaczkę, lub podejrzenie to przeczekaj, nie jedź na siłę do domu. Jak
          dostanie w domu to wrócą dziecko na odział zakaźny, bez Ciebie i masz problem.
          Laktacją nie przejmuj się, bedą Ci mówić że masz za mało pokarmu, ale dziecko w
          pierwszej dobie "je" kropelki, i tak ma być. Ono samo wyreguluje ile ma być
          pokarmu, nie daj sobie nic wmówić.
          Nie płaciłem za przebywanie przy żonie, wg mnie jak chcesz, kup jakiś niewielki
          prezent dla położnej (bombonierka)i zaraz następnej dobie daj jej. Jak uważasz
          że nie zasłużyła to nie. Twoja wola. Ja umówiłem się z lekarzem, powiedzmy że
          miał na imię Grzegorz. Dał ciała na całej linii... Nie płaciłem. Tam rządzi
          położna, mimo że mieliśmy cesarkę. Jak uważasz że przekracza to Twoje siły, mów
          że chesz cesarkę, masz wybór znieczulenia (narkoza- wewnątrzoponowe) i nie bój
          się i nie stresuj, Ci ludzie są po to by Ci pomóc.
          Odnośnie Lubartowskiej, wiem Co się tam dzieje ponieważ mój kolega jest tam
          lekarzem, wiem o przedwczesnych porodach z oksytocyną bez skurczów i tym
          podobnych historiach. Jeśli koleżanka byla zadowolona to ok, bardzo się cieszę,
          ale to rzadkość, tak czy inaczej cieszę się że miałaś udany poród bo to jest
          najważniejsze.
          • Gość: nina Re: Poród na Staszica IP: *.pronet.lublin.pl 05.04.06, 18:39
            "miał na imię Grzegorz. Dał ciała na całej linii... Nie płaciłem." Jestem
            ciekawa co takiego się stało, bo ja będę rodzić na staszica i chyba u tego
            lekarza.
          • ninka761 Re: Poród na Staszica 05.04.06, 18:49
            "Ja umówiłem się z lekarzem, powiedzmy że miał na imię Grzegorz. Dał ciała na
            całej linii... Nie płaciłem."
            Chciałabym dowiedzieć się coś więcej na ten temat.
          • acha26 Re: Poród na Staszica 05.04.06, 21:47
            Dzięki. też jestem ciekawa co wynikło z doktorem. Mój lekarz powiedzmy że
            Arek,jest bardzo sympatyczny, na razie jestem zadowolona z opieki, też
            chciałabym by był blisko przy porodzie ale zobaczymy.
            Co do szpitali to na przeróżnych forach oraz pytając się osób które rodziły
            wynika, że nie ma w Lublinie najlepszego ani najgorszego szpitala, opinie są
            bardzo podzielone. Dlatego kierowałam się wyborem lekarza, a nie szpitala.
            Z tego co piszesz wynika, że uczestniczyłeś i chciałeś byc przy żonie cały czas.
            Mój mąż trochę się boczy i chyba boi, jak mnie będzie denerwował to go wywalę.
            Pozdrowienia.
            • Gość: theCook Re: Poród na Staszica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 00:06
              Nie istotne co wynikło, nie będę o tym pisał na forum. Dobrze że rodzisz tam
              gdzie masz lekarza, dobra decyzja.
              Namawiam męża żeby był. Nie chodzi o to żeby przecinał pempowinę, czy był przy
              samej "akcji", jak nie chce to trudno. Ważne żeby był wtedy na oddziale i mógł
              Ci pomóc zaraz po porodzie i patrzył co się dzieje. Ja byłem i wg mnie warto.
              Na pewno się trochę boi, tak prawdę mówiąc to nikt nie chce patrzeć jak się
              ukochana osoba męczy...
              Pozdrawiam
    • Gość: anka Re: Poród na Staszica IP: *.walecznych.net 05.04.06, 11:32
      ja rodziłam na lubartowskiej i byłam zadowolona a o staszica wiem, że tam jest syf
      • basiek13 Re: Poród na Staszica 05.04.06, 17:23
        A co to znaczy syf? Ja rodziłam 4,5 roku temu i oddział był po remoncie.Co sie
        teraz zmieniło?
    • Gość: Morgolka Re: Poród na Staszica IP: *.it-net.pl 05.04.06, 20:50
      Nie uważam aby Pani pisząca o Lubarowskiej w pozytywach była wyjątkiem.
      potwierdzam w 100% ... MAŁO TEGO WSZYSTKIE MOJE KOLEŻANKI, PRZYJACIÓLKI I
      ZNALOME KTÓrE TAM RODZIŁY NA PRZESTRZENI 5 LAT MOGĄ TO POTWIERDZIĆ...A WIEC TO
      NA PEWNO NIE WYJĄTEK.
      A słowa rzekomo wypowiedziane prze kolegę-doktora ...hmmm...mozna je
      przypasować do każdego szpitala w Polsce...

      • Gość: theCook Re: Poród na Staszica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 00:20
        Słuchaj, ja nie twierdzę że rzekomo masz jakieś koleżanki, także uważaj co
        piszesz. Ja odwiedziłem Lubartowską kilka razy, byłem na PSK4, na Staszica i
        ten ostatni mi się najbardziej podobał. Nie twierdzę że gdzie indziej jest syf,
        jak masz ochotę to możesz rodzić i w olimpie, twoja wola. Ja byłem na Staszica
        i czułem się tam traktowany przez położną jakbym był jakimś specjalnie
        uprzywilejowanym klientem, bardzo indywidualnie i jestem bardzo zadowolony. Nie
        mam w planach 12 dzieci żeby robić testy "który szpital najlepszy" jak również
        nie bedę się licytował opowieściami o "dokonaniach" lubelskich lekarzy, tym
        bardziej na tym forum.
        Mam zdrowe śliczne dziecko, zadowoloną i dumną mamę i chyba o to nam chodzi.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka