Dodaj do ulubionych

Lublinianin ,,podpalił" Nowu York

09.06.06, 08:54
Polak potrafi
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3404813.html
Obserwuj wątek
    • robertrobert2 Re: Lublinianin ,,podpalił" Nowy York 09.06.06, 08:56
      • Gość: karl z Dziennika Wschodniego IP: 195.117.192.* 09.06.06, 09:20
        Lublinianin podpalił Greenpoint
        Po tygodniach przy odgruzowywaniu World Trade Center nigdy nie był już
        normalnym człowiekiem. Sam stał się sprawcą największego od 25 lat pożaru na
        Brooklynie

        Panie Boże, dlaczego? – dramatyczne pytanie. I po chwili: „Wola Twoja,
        Panie...” Tak zareagowała wczoraj mieszkanka Lublina, małżonka 59-letniego
        Leszka K. na wieść, że jej mąż jest na czołówkach wszystkich nowojorskich
        gazet. Odpowie za spowodowanie największego od 25 lat pożaru na Brooklynie.

        2 maja br. nowojorskie dzienniki telewizyjne zaczynały się od relacji z akcji
        gaśniczej. Płonące, wielopiętrowe XIX-wieczne zabudowania Greenpoint Terminal
        Market (mieszczące niegdyś m.in. największą na świecie fabrykę lin) widoczne
        były z całego miasta. Ogółem w dwudniowej akcji gaśniczej brało udział 107
        jednostek i niemal pół tysiąca strażaków. Zniszczonych zostało 15 budynków na
        obszarze 8 hektarów. Była to największa operacja od czasu ataku na World Trade
        Center 11 września 2001 roku.
        Ustalenie sprawcy gigantycznego pożaru stało się punktem honoru nowojorskiej
        policji. W minioną środę okazało się, że jest nim 59-lublianin Leszek K. Został
        zatrzymany przez policję i postawiono mu zarzuty przed sądem na Brooklynie.
        W 1994 roku pracujący w zakładzie energetycznym Leszek K. wygrywa w loterii
        wizowej „zieloną kartę” i wyjeżdża do Nowego Jorku. Żona z trójką dzieci
        pozostają w Lublinie. Nie stać ich na emigrację całą rodziną. Leszek
        zamieszkuje na Greenpoincie, pracuje m.in. przy azbeście. Zarabia nieźle.
        Wysyła pieniądze do Lublina, corocznie przyjeżdża w odwiedziny.
        Po 11 września 2001 roku, firma w której pracuje, zostaje zaangażowana do
        odgruzowywania zniszczonego przez terrorystów World Trade Center. Leszek
        przepracuje tam wiele tygodni.
        – Opowiadał koszmarne historie – wspomina żona. – Tu znalazł urwaną rękę, tam
        inne części ciała. Robił w strasznych warunkach, w szkodliwym pyle. Potem już
        nigdy nie był normalnym człowiekiem. Zamknął się w sobie. Podobno dużo pił.
        Stracił dobrą robotę. Do nas też przestał się odzywać. Już prawie 4 lata, jak
        nie dzwonił...
        Leszek K., jak wspominają jego znajomi, podczas prac na WTC zarobił bardzo
        dobrze. Zaraz przylgnęło do niego towarzystwo nierobów i obiboków. Stawiał. Nim
        się zorientował, kasa się skończyła, podobnie jak robota. Nie miał nawet na
        czynsz. Trafił na ulicę. Podobnie jak inni polscy bezdomni, zamieszkiwał w
        opuszczonych budynkach przemysłowych nabrzeża East River.
        Jak twierdzi policja, w jednym z nich, feralnej nocy 2 maja, Leszek K. miał
        opalać miedziane przewody z izolacji, aby pozyskać metal. Niestety zapaliły się
        stare opony składowane w tym samym pomieszczeniu. Ogień szybko się
        rozprzestrzenił. Finał znany.
        Właścicielowi nieruchomości przedstawiono w sumie ponad 400 zarzutów
        dotyczących stanu zabezpieczenia budynków oraz ich stanu technicznego.
        Josh Gutman nabył zabudowania za 400 mln dolarów, na które miał otrzymać
        kredyt, by postawić tam kompleks apartamentowy. Miasto kręciło jednak nosem na
        wyburzanie Greenpoint Terminal Market, ze względu na jego wartość historyczną.
        Zniecierpliwiony bank odmówił kredytu, a inwestor znalazł się z nożem na
        gardle. W prasie nowojorskiej nie brakowało podejrzeń, że właśnie dlatego...
        nastąpił pożar. Z tego też powodu policja koncentruje się aktualnie na
        ustaleniu czy Leszek K. miał jakieś inne powiązania z Gutmanem, poza tym, że w
        jego zrujnowanym magazynie sypiał. I opalał kabel.
        – Ta zielona karta stała się naszym przekleństwem... – puentuje małżonka.


        Waldemar Piasecki, Nowy Jork
        08. Czerwca 2006 17:25







        • Gość: Nasz Dziennik Re: z Dziennika Wschodniego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 09:32
          Ja myślę,że to jest ten pieprznięty "polonus z USA" co to bardzo często pisze głupie komentarze na stronach internetowych Kuriera
          • Gość: efad4d Re: z Dziennika Wschodniego IP: *.it-net.pl 09.06.06, 10:25
            nie wazne jak mowia. wazne zeby w ogole mowili, powinnismy mu dziekowac zrobic i
            zrzute na zgrzewe wisniowy, za to, ze nowojorczycy uslyszeli nazwe lublin :D
            • rilian Re: z Dziennika Wschodniego 09.06.06, 10:43
              a może to robota Biura Promocji Miasta?...
              • Gość: ali To się nazywa promocja ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 11:20
                O tym trzeba napisać piosenkę!
                • Gość: idzi Re: To się nazywa promocja ! IP: *.it-net.pl 09.06.06, 11:29
                  I ustawić pomnik na Podzamczu.
                  • Gość: promo Re: To się nazywa promocja ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 11:37
                    Prezydent musi tam niezwłocznie pojechać żeby kuć żelazo póki gorące!
                    • robertrobert2 Re: To się nazywa promocja ! 09.06.06, 12:01
                      to już wiem czemu Prezydent P. tak szybko z Jameryki wrócił:)
                      • Gość: citizen Re: To się nazywa promocja ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 15:13
                        Czyżby to jego podejrzewali,lub miał w tym swój udział?
                        Podobnow czasie zamachu na papieża,na Placu Św.Piotra widziano "bezpiekę" z Polski.Mówiono,że to był płk Pietruszka.
                        Może i w przypadku Green Point też ktoś maczał palce (oprócz wymienionego w tekście).Dlaczego prezydent przerwał wizytę w USA i wrócił do L-na wcześniej?
                        • alfa46 Re: To się nazywa promocja ! 09.06.06, 15:17
                          Promował Lublin w Nowym Yorku.
                          Podpalaczowi grozi 25 lat a ten bezmóżg co podpalił lubzel śię śmieje. Polak
                          potrafi a jeszcze jak z Lublina
    • alfa46 Re: Lublinianin ,,podpalił" Nowu York 09.06.06, 20:18
      Mniejsza o przyczyny aby o nas głośno było!!!!!!!!!
    • Gość: ja Re: Lublinianin ,,podpalił" Nowy York ?? IP: *.it-net.pl 11.06.06, 18:16
      Sobotni Dzienni informuje, że są wątpliwości co do "autora" tego podpalenia.
      • robertrobert2 Re: Lublinianin ,,podpalił" Nowy York ?? 11.06.06, 19:23

        www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060610/LUBLIN/60609008

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka