Dodaj do ulubionych

Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy?

IP: *.ar.lublin.pl 20.01.03, 18:34
Czy nas też karmią psami, kotami, gołębiami i innym ptactwem dzikim.Mam
nadzieję,że SANEPID kontroluje te obiekty gastronomiczne.To, co obejrzałam
wczoraj w TVN przeraża. Nie wiem ,czy to dotyczy miasta Lublina.
Obserwuj wątek
    • Gość: terk Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? IP: *.zone.lub.pl 20.01.03, 21:10
      Chyba jest ich jeszcze niewiele, bo na ulicach Lublina można ciągle spotkać
      dziesiątki bezpańskich psów.
    • Gość: Jasiu Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? IP: 212.182.102.* 20.01.03, 22:27
      Jest całkiem porządna na Ewangelickiej a jedzenie ......... takie samo jak np.
      w Złotym Smoku czy Wielkim Murze.
    • ziedrzec Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? 21.01.03, 10:15
      Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

      > Czy nas też karmią psami, kotami, gołębiami i innym ptactwem dzikim.Mam
      > nadzieję,że SANEPID kontroluje te obiekty gastronomiczne.To, co obejrzałam
      > wczoraj w TVN przeraża. Nie wiem ,czy to dotyczy miasta Lublina.

      Mnie najbardziej przeraził nie fakt,
      że w pewnych miejscach możemy być uraczeni pieczonym psem
      (jadłospis wszakże to w znacznej mierze kwestia kręgu kulturowego,
      w jakim się żyje),
      lecz to, w jaki sposób TVN (w osobie reportera, którego nazwiska nie znam, a
      nawet gdybym znał, to pragnąłbym je zapomnieć)
      potęguje w bezczelny i efekciarski sposób i tak już wysokie napięcie
      panujące w społeczności miejscowości, w kórej odkryto pokątną rzeźnię.
      Reportaż był niezwykle tendencyjny -
      pokazano wszakże tylko kontrolę sanitarną w jakiejś obskurnej budzie,
      co od razu sugerowało, że WSZYSTKIE wietnamskie knajpki są w takim właśnie
      stanie.
      Nie będę tu komentował chamskiego zachowania urzędników kontrolujących tęże
      obskurę, ale nie omieszkam skomentować zachowania wyżej wspomnianego reportera
      TVN.
      Pan - nazwijmy go - Iksiński z wielkim zaangażowaniem i wystudiowaną, bardzo
      profesjonalną troską prowadził rozmowę.. z samym sobą chyba.
      Przedstawicieli społeczności wietnamskiej, którzy z niemałym trudem
      przygotowali stosowne oswiadczenie PO POLSKU dopuścił do głosu pro forma,
      przerwał w pół zdania, pchając naprzód tendencyjny wózek, budując atmosferę
      niezdrowej sensacji opartej na bezczelnej powierzchowności traktowania sprawy i
      rozmówców.


      Obrzydliwość.
      Ale za to ładnie mu płacą i TVN w siłę rosnie.
      • vanilja Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? 21.01.03, 15:33
        ziedrzec napisał:

        > Mnie najbardziej przeraził nie fakt,
        > że w pewnych miejscach możemy być uraczeni pieczonym psem
        > (jadłospis wszakże to w znacznej mierze kwestia kręgu kulturowego,
        > w jakim się żyje),
        > lecz to, w jaki sposób TVN (w osobie reportera, którego nazwiska nie znam, a
        > nawet gdybym znał, to pragnąłbym je zapomnieć)
        > potęguje w bezczelny i efekciarski sposób i tak już wysokie napięcie
        > panujące w społeczności miejscowości, w kórej odkryto pokątną rzeźnię.
        > Reportaż był niezwykle tendencyjny -
        > pokazano wszakże tylko kontrolę sanitarną w jakiejś obskurnej budzie,
        > co od razu sugerowało, że WSZYSTKIE wietnamskie knajpki są w takim właśnie
        > stanie.
        > Nie będę tu komentował chamskiego zachowania urzędników kontrolujących tęże
        > obskurę, ale nie omieszkam skomentować zachowania wyżej wspomnianego
        reportera
        > TVN.
        > Pan - nazwijmy go - Iksiński z wielkim zaangażowaniem i wystudiowaną, bardzo
        > profesjonalną troską prowadził rozmowę.. z samym sobą chyba.
        > Przedstawicieli społeczności wietnamskiej, którzy z niemałym trudem
        > przygotowali stosowne oswiadczenie PO POLSKU dopuścił do głosu pro forma,
        > przerwał w pół zdania, pchając naprzód tendencyjny wózek, budując atmosferę
        > niezdrowej sensacji opartej na bezczelnej powierzchowności traktowania sprawy
        i
        >
        > rozmówców.
        >
        >
        > Obrzydliwość.
        > Ale za to ładnie mu płacą i TVN w siłę rosnie.
        >

        Ten pan, czyli Marcin Wrona, przedstawił sprawę zgodnie z konwencją programu,
        czyli reporterskiego szoł na temat wydarzenia, które wstrząsnęlo w ostatnich
        dniach opinią publiczną. Program jest emitowany na żywo, a więc czas, w którym
        można wysłuchać opinii stron jest bardzo ograniczony, i pewnie dlatego
        zapoznanie telewidzów z całym kilkunastominutowym oświadczeniem społeczności
        wietnamskiej nie było możliwe. Z samego założenia program w pewien sposób
        bazuje na SENSACJI, czyli na tym, czym żywia się ludzie oglądający takie
        programy, więc budowanie w nim takiej atmosfery jest dla mnie oczywiste.

        Natomiast psychoterapeutyczne podejście prowadzącego, pełne empatycznego
        zaangażowania możesz znaleźć w innych produkcjach TVN-u i innych stacji; na
        pewno nie w "Pod napieciem".

        PS. A kontrolerzy z Sanepidu rzeczywiście byli chamscy.
        • ziedrzec Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? 21.01.03, 15:56
          vanilja napisała:

          > Ten pan, czyli Marcin Wrona, przedstawił sprawę zgodnie z konwencją programu,
          > czyli reporterskiego szoł na temat wydarzenia, które wstrząsnęlo w ostatnich
          > dniach opinią publiczną. Program jest emitowany na żywo, a więc czas, w
          którym
          > można wysłuchać opinii stron jest bardzo ograniczony, i pewnie dlatego
          > zapoznanie telewidzów z całym kilkunastominutowym oświadczeniem społeczności
          > wietnamskiej nie było możliwe. Z samego założenia program w pewien sposób
          > bazuje na SENSACJI, czyli na tym, czym żywia się ludzie oglądający takie
          > programy, więc budowanie w nim takiej atmosfery jest dla mnie oczywiste.
          >
          > Natomiast psychoterapeutyczne podejście prowadzącego, pełne empatycznego
          > zaangażowania możesz znaleźć w innych produkcjach TVN-u i innych stacji; na
          > pewno nie w "Pod napieciem".
          >
          > PS. A kontrolerzy z Sanepidu rzeczywiście byli chamscy.
          >


          Moje zdanie jest takie - rzetelna robota dziennikarska to podstawa,
          zaś epatowanie "smakowitymi" kąskami dla spragnionych sensacji jest w gruncie
          rzeczy niesmaczne i w wykonaniu Pana Wrony straszliwie powierzchowne.

          Relacjonowanie świata czy kreacja ? Jaka ma być rola mediów, hę?
          Dla mnie odpowiedz jest oczywista.

          Vanilko Droga, ja rozumiem, że TVN SPRZEDAJE, a nie przekazuje, rozumiem to
          podejście ale go nie akceptuję. Potępiam wręcz - ze względu na to, że ta
          sprzedaż nie jest uczciwa (zresztą - nie tylko ta sprzedaż)- sama wiesz, jakie
          sztuczki są tam stosowane, nieprawdaż..?

          Na marginesie - sądząc po tym, co widziałem na ekranie, oświadczenie
          Wietnamczyków mieściło się na tronie A4, więc chyba raczej nie mogło być tu
          mowy o kilkunastu minutach czytania oświadczenia.

          Nie jestem oszołomem ani zwolennikiem spiskowych teorii, ale przekonuję się, że
          telewizja rzeczywiście kłamie.

          Wyłączyłem więc telewizor i oddałem się sztuce.


          Gdyby był to mój telewizor, poszedłbym śladem Olafa Deriglasowa.:-)

          Pozdrawiam
        • ziedrzec Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? 21.01.03, 16:00
          vanilja napisała:
          > Natomiast psychoterapeutyczne podejście prowadzącego, pełne empatycznego
          > zaangażowania możesz znaleźć w innych produkcjach TVN-u i innych stacji; na
          > pewno nie w "Pod napieciem".
          >
          > PS. A kontrolerzy z Sanepidu rzeczywiście byli chamscy.
          >

          Aha, całkowicie zgadzam się z Tobą w kwestii szukania sensacji. To program nie
          dla mnie, jak się okazało. Ot - skutek włączenia telewizira po wielu dniach
          nieoglądania.

          Raczej nie przewiduję przeprowadzania psychoterapii za pomocą programow TVN
          (też niezły cyrk dla widzów podobnego, co wielbiciele programów typu "Pod
          napięciem" pokroju).
          Wolę inne formy psychoterapii.

          Gimnastyka na ten przykład :-)

          Zdrówka życzę :-)
        • Gość: terk Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? IP: *.zone.lub.pl 21.01.03, 17:23

          > Z samego założenia program w pewien sposób bazuje na SENSACJI, czyli na tym,
          > czym żywia się ludzie oglądający takie programy,

          Ależ wiadomo, że ludzie oglądający takie programy żywią się właśnie tym, o
          czym był ten program bazujący na tym, czym żywią się ludzie oglądający takie
          programy. To chyba jasne.:))
      • lucy_z Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? 21.01.03, 19:22
        Od dłuższego juz czasu nie oglądam programu pana Wrony bo uważam, tak jak
        Ziedrzec, że nie umie tego robić, robi to po amatorsku. Nie zna się na tym,
        goni tylko za tania sensacją!!! Parę razy widziałam, żenada:((
    • Gość: ryża małpa Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 21.01.03, 11:12
      nie mam nic przeciwko jedeniu kotów , psów i gołębi.
      Wyobraźcie sobie, że w niektórych krajach jedzą takie obrzydliwości jak
      świnie!!!!!
      • ziedrzec Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? 21.01.03, 11:21
        Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

        > nie mam nic przeciwko jedeniu kotów , psów i gołębi.
        > Wyobraźcie sobie, że w niektórych krajach jedzą takie obrzydliwości jak
        > świnie!!!!!



        albo ..małpy... (!) ;-)
        • hm` Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? 21.01.03, 16:05
          Ryze malpy?? Ziedrzec ryze?? ;]
          pozdr. hm`
          • Gość: Ciupazka Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? IP: 212.182.27.* 21.01.03, 16:57
            No, to smacznego! A swoją drogą wybiorę się kiedyś na ul. Ewangelicką
            podejrzę, co oni tam serwują, ale zapewniam, że jeść nie będę.A że na Ryżą
            Małpę niektórzy panowie mają ochotę - nie dziwota. Takie babki mozna jeść,
            po pierwsze nie zaszkodzą, a po drugie cała przyjemność , ale czy po obu
            stronach? Tego nie jestem pewna, niech wypowie sie Ryża Małpa.:-))))
            • ziedrzec Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? 22.01.03, 08:52
              Jadłem kiedyś coś w tej knajpoce - chyba sajgonki czy cuś w ten deseń. Było
              pyszne. Przepyszne, nawet jeśli był to kot dozorcy z naprzeciwka.
              • Gość: joAnna Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? IP: *.ltk.com.pl 30.01.03, 08:10
                I nie miauczłeś po posiłku?Jeśli nie,to chyba nie był kot,lecz coś innego
                (równie wstrętne)
                • Gość: Ciupazka Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? IP: 212.182.27.* 30.01.03, 14:23
                  Gość portalu: joAnna napisał(a):

                  > I nie miauczłeś po posiłku?Jeśli nie,to chyba nie był kot,lecz coś innego
                  > (równie wstrętne)



                  Ziedrzec lubi koty i koty lubią Ziedrzca, choć nie wiem czy tak bardzo, jak
                  on je lubi.
                  • ziedrzec Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? 30.01.03, 15:49
                    Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                    > Gość portalu: joAnna napisał(a):
                    >
                    > > I nie miauczłeś po posiłku?Jeśli nie,to chyba nie był kot,lecz coś innego
                    > > (równie wstrętne)
                    >
                    >
                    >
                    > Ziedrzec lubi koty i koty lubią Ziedrzca, choć nie wiem czy tak bardzo, jak
                    > on je lubi.

                    Lubię koty.
                    Fotek mnie lubił.
                    • Gość: Ciupazka Re: Czy w Lublinie są wietnamskie knajpy? IP: 212.182.27.* 30.01.03, 17:55
                      Nie sądzę, żebyś go skonsumował, przecież wolisz goloneczkę, a ja pytam - czy
                      w kwasnicy? Bo ja tylko w kwaśnicy i też jak sama zrobię.Pychota, ale nie z
                      kota!
          • ziedrzec swawolny Dyzio ;-))) 22.01.03, 08:50
            hm`.. czy mi się tylko wydaje, że na forum publicznym zalecasz się do naszej
            drogiej Ryżej Małpki? Hę? ;-)))
            • hm` Ziedrzec...... 22.01.03, 09:22
              Hm, no wiesz ona mnie stale kusi, mow co chcesz moja ona zostac musi, serce
              skradla mi, plynna w smutku dni, wiec otwarcie mowie Ci.....lubie jej weselem
              rozniecony gwar i jej oczyma upatrzona droge i czar w smiechu zrodzony.....
              to bylem ja Jarzabek.
              pozdr. hm`
            • Gość: ryża małpa Re: swawolny Dyzio ;-))) IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 22.01.03, 09:35
              W tamkim razie są to bardzo końskie zaloty....:-)
              • ziedrzec Re: swawolny Dyzio ;-))) 22.01.03, 10:12
                Jeju.. milusie to wszystko... milusie :-)))
              • hm` Re: swawolny Dyzio ;-))) 22.01.03, 10:20
                Hm, ryza, konskie nie konskie bierz co daja.;]
                pozdr. hm`
                • Gość: ryża małpa Re: swawolny Dyzio ;-))) IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 22.01.03, 10:24
                  W moim podeszłym wieku i z moimi zmarszczkami faktycznie nie mam wyboru..;-)
                  • hm` Re: swawolny Dyzio ;-))) 22.01.03, 10:27
                    Hm, a moze to moj sposob na bogactwo?? Poderwac staruszke, majetna
                    staruszke? ;]
                    pozdr. hm`
                    • Gość: ryża małpa Re: swawolny Dyzio ;-))) IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 22.01.03, 10:34
                      NHie Ty pierwszy...nawet nie wiesz ilu facetów leci na kasę....:-(
                      • hm` Re: swawolny Dyzio ;-))) 22.01.03, 10:39
                        Wiem, ryza, wiem.
                        pozdr. hm`
                        • ziedrzec Re: swawolny Dyzio ;-))) 22.01.03, 14:26
                          ale moze jeszcze spotkasz faceta, który nie bedzie lecial na kase :)
                          • Gość: ryża małpa Re: swawolny Dyzio ;-))) IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 22.01.03, 15:19
                            na szczęście takich też jest wielu...:-)
                            • Gość: hm` Re: swawolny Dyzio ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 15:24
                              Ale czy zdazysz, ryza, czy zdazysz??? ;]
                              pozdr. hm`
                              • Gość: ryża małpa Re: swawolny Dyzio ;-))) IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 22.01.03, 15:42
                                Oto jest pytanie...ale ja już mówiłam , że mam szczery zamiar zostania stara
                                panną :-) I właśnie dlatego bridżet jest durnowata - nie docenia uroków
                                staropanieństwa:-))))Tylko gooooonnniiiiiiiiiiiiiiiiiii ..za facetem....I po
                                co? Po co, pytam sie, po co tak goni? Zeby musiała iśc na kompromisy,
                                podporządkowywać się , patrzec jak jej Adonisowi brzuch rośnie...też mi
                                atrakcja:-P
                                • lodbrok Re: swawolny Dyzio ;-))) 23.01.03, 08:27
                                  No wreszcie się wydało!! To nienawiść do wszelkiej mysli o małżeństwie wpłynęła
                                  na twoją ocenę Bridget:-))). A tak poważniej to takich kobiet jak ty jest
                                  niewiele (a szkoda:-)). Strach przed samotnością, niedowartościowaniem z powodu
                                  lęku przed staropanieństwem jest w wielu kobietach przemożny. A potem to się
                                  przekłada na inne dziedziny i chłopaki tracą np. swoje książki...:-))
                            • ziedrzec Re: swawolny Dyzio ;-))) 23.01.03, 07:46
                              Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

                              > na szczęście takich też jest wielu...:-)



                              Ryżeńka, lae ja hm`a pytałem :-)))))))))))
                              • hm` Re: swawolny Dyzio ;-))) 23.01.03, 09:36
                                Niewielu takich, niewielu...
                                pozdr. hm`
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka