e_strzalka 09.03.03, 14:04 Chciałabym poznać opinie osób użytkujących taki sprzęt, bo waham się przed zakupem tego urządzenia. Na co ewentualnie zwracać uwagę? Jakie funkcje powinna mieć? Jak to jest w końcu z witaminami? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
laser_ Re: Kuchenka mikrofalowa...warto czy nie????? 09.03.03, 17:08 Użytkuję mirofalówki od ponad 10 lat. Idealne do rozmrażania, odgrzewania obiadów wcześniej przygotowanych i szybkiego ocieplania zbyt zimnych napojów. Innych zastosowań praktycznie brak, lub są lepsze inne metody niż mikrofale. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terc Re: Kuchenka mikrofalowa...warto czy nie????? 10.03.03, 03:02 Posiadam takie coś od 89r(jest to to na 110V) i jak napisał "laser" nadaje się tylko do tych rzeczy(rozmrażanie,odgrzewanie ewentualnie szybkie zagotowanie wody na herbatę).Powinno to urządzenie być jak największe tzn. żeby wlazły dwa talerze jeden nad drugim. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Zdecydowanie warto 11.03.03, 11:50 terc napisał: > Posiadam takie coś od 89r(jest to to na 110V) i jak napisał "laser" nadaje się > tylko do tych rzeczy(rozmrażanie,odgrzewanie ewentualnie szybkie zagotowanie > wody na herbatę).Powinno to urządzenie być jak największe tzn. żeby wlazły dwa > talerze jeden nad drugim. > Pozdr. Zgadzam się z przedmówcami tylko w części. Mikrofalówka to moim zdaniem drugi po zmywarce najlepszy wynalazek w kuchni. Co robię w mikrofalówce: - rozmrażam, - podgrzewam gotowe potrawy, - podgrzewam płyny (herbata, napoje, kawa, mleko etc.), - grilluję (naprawde fantastycznie się grilują mięsa i warzywa), - piekę (mam talerz crisp, na którym mogę robić pizzę, zapiekanki, kurczaki), - smażę (frytki, kiełbaski). Jestem posiadaczką Whirpoola "Szósty zmysł" od blisko trzech lat (cena niestety jak wszystkiego co dobre dość wysoka: ok. 1 700 PLN). Pojemność ogromna, bo 34 litry, do tego funkcje: - one click (jednym przyciskiem włączasz rozmrażanie, podgrzewanie potraw i płynów - urządzenie samo dobiera czas potrzebny na przygotowanie danej rzeczy i moc fal), - termoobieg (o zaletach nie będę się rozpisywała), - grill, - obrotowy talerz crisp (do pieczenia z 7-mioma indywidualnymi programami w zależności od tego co chcesz piec), - funkcja utrzymywania potrawy w stałej temperaturze. Prawdą jest, że wygodniej jest postawić kilka garnków na kuchence gazowe (czy elektrycznej), bo trudno jest w jednej mikrofalówce zrobić kilka potraw jednocześnie (np. do obiadu). Ale....... gdy nie było gazu w budynku w którym mieszkam, ja problemu z gorącym obiadem nie miałam. Ziemniaki bez problemu można ugotować w mikrofalówce, kotleta też można usmażyć na talerzu crisp. Nawet jajka potrafię ugotować w mikrofali. Wszystko jest pochodną dwóch rzeczy: 1. Urządzenia którego jesteś posiadaczem (możesz mieć zwykłego odgrzewacza za 400 PLN, ale i możesz mieć zaawansowaną mikrofalę jak ta, którą ja posiadam - koszt powyżej 1 500 PLN - która będzie miała naprawdę wiele ciekawych możliwości). 2. A jak już masz zaawansowaną mikrofalę, to trzeba nauczyć się korzystać z jej dobrodziejstw, a nie używać jej tylko do podgrzewania i rozmrażania. Wtedy zbytecznym wydaje się tak duży wydatek. Nie przeczę, że nauczenie się korzystania z takiego urządzenia jest dla wielu osób zbyteczne. Ale jak się już zapoznasz ze wszystkimi możliwościami takiej mikrofali, to zapewniam że będziesz ją wykorzystywać chętnie do innych rzeczy (np. pieczenia). Gwarantuję, że kurczak upieczony w dobrej mikrofali i kurczak z pieca elektrycznego będzie nie do odróżnienia. pozdrawiam olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ida Re: Kuchenka mikrofalowa...warto czy nie????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.03, 10:47 A argumenty ze mikrofala jest niebezpieczna, ze promieniowanie itp, mozna pod tramwaj podlozyc. Bardziej promieniujesz ty sama niz mikrofala. Jesli jest szczelna, nic ci nie grozi. Ja uzywalam jej nawet w ciazy, wychodzac z zalozenia, ze zdrowiej dla mnie bedzie wlozyc zarelko do mikrofali i za dwie minuty juz jesc, niz stac nad garami, odsmazac, odgrzewac itp. Moj krzyz jest mi za to wdzieczny. Poza tym nie potrzebuje dodawac tluszczu na patelnie, czasem podlewam troszke wody, np. pod pizze, wtedy ciasto jest bardziej miekkie. Pozdrawiam smakowicie Odpowiedz Link Zgłoś