Dodaj do ulubionych

Wojenka o...

27.10.06, 08:31
calkowity zakaz aborcji...

"LPR, część Samoobrony i niektórzy posłowie PiS podpisali się pod projektem
nowelizacji ustawy zasadniczej. Domagają się, by do art. 38, mówiącego
o prawnej ochronie życia każdego człowieka, dopisać słowa: "od chwili
poczęcia".

"Uniemożliwiłoby to dokonywanie aborcji w przypadkach, które dziś prawo
dopuszcza - kiedy ciąża jest wynikiem gwałtu, kazirodztwa, zagrożone jest
życie matki lub nastąpiło nieodwracalne uszkodzenie płodu"

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061027/kraj/kraj_a_4.html
Obserwuj wątek
    • empi Re: Wojenka o... 27.10.06, 09:08
      Cała ta dyskusja o aborcji, życiu poczętym jest wielce obłudna. Niedawno
      rozmawiałem z młodynm, niepełnosprawnym człowiekiem, przeciwnikiem aborcji.
      Okazało się, że matka jego za późno zorientowała się o ciąży i nie usunęła jej.
      (jego ewentualna niesprawność nie była znana). Dzięki temu żyje. Jest
      przerażony, nie może zrozumieć, dlaczego inni chcą podejmować decyzję o tym czy
      ma ktoś żyć lub umrzeć. Nazwał to eutanazją. Ilu ludzi żyje dzisiaj jako wynik
      takiej niedoróbki prawnej, takiego ograniczenia demokracji jakim jest obecna
      ustawa antyaborcyjna. Niech ktoś zada sobie trud znaleźć ich i porozmawiać o
      tym z nimi. Temat godny jest poważnej i pełnej szacunku dyskusji a nie
      politycznych zagrywek. Największą obłudą jest powoływanie się na autorytet
      Kościoła, Jana Pawła II, itd. mówiąc o obowiązku moralnym chronienia życia
      poczętego by być godnym miana katolika, jednocześnie głosić konieczność
      wprowadzenia kary śmierci nie zważając na te same obowiązujące w obu
      przypadkach kanony wiary.
      pzdr.
      • dociek Re: Wojenka o... 27.10.06, 09:20
        Podejmowanie takiego tematu w okresie wyborczym jest bardzo płytką zagrywką, a
        nie ważną dyskusją o sprawach ludzkich. Dlatego nie będę aktualnie komentował
        tej sprawy.
        • Gość: wiejska baba wszystko OK tylko...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 09:45
          gdyby mi przytrafiło sie być zgwałcona to nie wierzę w to ,że ktos zmusiłby
          mnie do rodzenia.......czy politycy nie maja córek, żon ,sióstr? nie nie, bron
          Boże niczego złego im nie życze....
          • clavi Re: wszystko OK tylko...... 28.10.06, 07:53
            Art. 38 o ochronie zycia przewiduje aborcje, gdy ciaza jest wynikiem gwaltu.
            Ale powstaje pytanie: czy mozna karac dziecko za przestepstwo ojca?
            I to najsurowsza z kar. Smiercia.
            • Gość: bosman Re: wszystko OK tylko...... IP: *.lublin.mm.pl 30.10.06, 18:21
              czy można karać matkę znienawidzonym dowodem zbeszczeszczenia jej ciała i
              psychiki, że nie powiem duszy przez bydlę(najdelikatniej jak umiem określam)na
              całe życie?
            • Gość: KameleonSuper Re: wszystko OK tylko...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 06:22
              Upowszechniać i promować antykoncepcję, a wtedy dopiero wprowadzać jakieś
              zakazy! Nikt mi nie wmówi, że plemnik to pół człowieka... buahahahaha!!! Co mam
              robić po odbyciu stosunku? Liczyć zmarnowane plemniki, dzielić przez dwa i
              odprawiać określoną, otrzymaną w wyniku tego dzielenia, liczbę pogrzebów??

              Jak w ogóle można w przypadku zagrożenia życia rodzącej matki, przestać myśleć o
              jej ratowaniu, bo życie nienarodzonego dziecka jest ważniejsze. Przecież to jest
              jakiś koszmarny sen!!! Strach iść do szpitala rodzić...

              A ty clavi nie pisz "dziecko", bo w pierwszym okresie ciąży płód przypomina
              bardziej jeden z owoców morza niż małego człowieka. Aczkolwiek gdybym ja "wpadł"
              z kimś, nie przeszłoby mi nawet przez myśl, żeby zaproponować dziewczynie
              usunięcie ciąży, ale w przypadku gwałtu, to jest to moim zdaniem tylko i
              wyłącznie sprawa kobiety. A nie onanistów w czarnych sutannach czy Końskiego Łba
              ksywa "minister"!
          • bruner4 Re: wszystko OK tylko...... 31.10.06, 01:06
            Jeśliby Ci groziła surowa kara za usunięcie i nikt nie chciałby Ci pomóc to byś
            urodziła..
        • clavi Re: Wojenka o... 27.10.06, 12:09
          Litosci dociek, ty wszedzie widzisz polityke.

          Jak czytamy w "Rzepie" koalicja w tej sprawie jest podzielona.
          Wiec nie na reke jej droczyc sie akurat w okresie jak piszesz przedwyborczym.
          Bo zamiast zyskac - traci pokazujac, ze nie jest monolitem o czym zreszta jej
          przeciwnicy wokol gadaja na wyrost strzepiac sobie gebe (czy to w telewizji
          agentow czy Polsacie czy jakiejkolwiek innej czy wreszcie prasie).

          PIS chce naprawiac Polske, drugi czlonek koalicji LPR zmierza raczej
          w kierunku panstwa wyznaniowego, o tym trzecim czlonku nie wspomne...
          Jest jakis konflikt programow, partie laczy glownie wymog arytmetycznej
          wiekszosci w Sejmie, by kazda ich inicjatywa nie zostala storpedowana
          przez po-komunistow i walczaca z PISem PO.

          Sprawa aborcji temat drazliwy po prostu konfliktuje "wierchuszke".
          A prezydent w tej sprawie opowiada sie za status quo.
          Kolejna roznica zdan w przedwyborczam okresie?
      • rilian Re: Wojenka o... 27.10.06, 09:58
        i właśnie w tej obłudzie pies jest pogrzebany. choć uważam aborcję za zło, takie
        samo jak eutanazję, przeraża mnie nieodmiennie od lat postawa wielu
        "katolickich" "polityków", którzy widzą w tej sprawie wyłącznie sposób
        zdobywania rozgłosu. to obrzydliwe.
        • Gość: bosman Re: Wojenka o... IP: *.lublin.mm.pl 30.10.06, 18:23
          ciekawe czy oni wychowywali by takie dziecko czy oddali by je do przytułku
          skazując na miano bękarta - no bo nazwiska pewnie by mu nie dali.
          • Gość: wiejska baba Re: Wojenka o wartosci ale zawsze przed wybora.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:21
            wyborami , po wyborach morda w kubeł na ten temat, tylko walka o taborety
            • Gość: :))) Re: Wojenka o wartosci ale zawsze przed wybora. IP: *.chello.pl 30.10.06, 21:30
              puki co to miłosciwie nam panujący dbają o zygotę poczętą mając absolutnie w dupie te którym się już udało urodzić, bo trudno nazwać opieką to co się proponuje zarówno dzieciom jak i matkom, które o własnych siłach nijak nie wydolą na utrzymanie siebie i potomstwa. poza tym śmieszy mnie przypuszczenie, że wprowadzenie kolejnego zakazu usunie znaczy dokona aborcji na problemie...posiadaczki walorów finansowych po prostu zapłacą więcej a te z brakiem gotówki progenitury się pozbędą drogą a/podrzutek b/trup-nieboszczyk
              • Gość: :))) i jeszcze jedno moi drodzy... IP: *.chello.pl 30.10.06, 21:38
                kompletnie nie pojmuję przypuszczenie, że kobieta traktuje aborcję jak pigułkę antykoncepcyjną czy inny zabieg higieniczno-kosmetyczny...proszę mi wierzyć, jest to za kazdym razem berdzo trudna decyzja, a jesli trafia się ktoś, kto faktycznie usunięcie płodu traktuje jak za przeproszeniem zrobienie kupy, to jest to taki sam odsetek, jak czynnie uprawiający sex księża w śwoim srodowisku zdeklarowanym na celibat...cholera, chyba zły przykład, ale wiecie co mam na myśli:)))
                • Gość: bosman Re: i jeszcze jedno moi drodzy... IP: *.lublin.mm.pl 30.10.06, 21:42
                  przykład zły, bo takich księży jest dużo większy odsetek niż kobiet robiacych
                  aborcję "dla sportu".
                  • Gość: :))) i tu cię mam bosman... IP: *.chello.pl 30.10.06, 21:48
                    ...co wiesz w jednym jak i drugim temacie skoro mi tak uprzejmie wytykasz?:)
                    • Gość: bosman Re: i tu cię mam bosman... IP: *.lublin.mm.pl 30.10.06, 21:48
                      ?????????????????????
                      • Gość: :))) Re: i tu cię mam bosman... IP: *.chello.pl 30.10.06, 21:51
                        ...:))))))))))))))))))))))))))))))))))
                        • clavi Re: i tu cię mam bosman... 30.10.06, 22:48
                          Panowie tylko nie grypsujcie...
                          • _aaa_ Re: i tu cię mam bosman... 30.10.06, 22:49
                            to nie grypsy, to sznyty:)))
                            • Gość: bosman Re: i tu cię mam bosman... IP: *.lublin.mm.pl 30.10.06, 22:55
                              ja mam tylko dziary
                              • folkatka Re: i tu cię mam bosman... 30.10.06, 23:09

                                Jak rzadko, zgadzam się z Doćkiem. Zagrywka LPR to chwyt mający ratować tę
                                partię, ostatnio kiepsko notowaną w sondażach. I nic więcej. To obrzydliwe.
                                Rozmawiałam kiedyś z dziewczyną, która chciała dokonać aborcji. Wszystkiego nie
                                będę pisać, ale chodziło o przyczyny finansowe. Ciążą spadła na nią i jej
                                chłopaka (obydwoje ubodzy studenci) jak grom z jasnego nieba...No ale...dzis są
                                szczęśliwymi rodzicami. Jak powiedziała mi owa dziewczyna: dalej jest nam ciężko
                                materialnie, ale uśmiech naszej córeczki nam wszystko osładza. I dlatego to, że
                                w ogóle pomysleliśmy o aborcji, bedzie dla nas ogromnym wyrzutem sumienia już
                                do końca życia.

                                ++++++++++++++++++
                                yidl mitn fidl, arye mitn baz, dos lebn
                                iz a lidl, to vos she sayn in kas ? Hey,
                                yidl, fidl, shmidl, hey, dos lebn iz a shpaz.
                                • _aaa_ Re: i tu cię mam bosman... 30.10.06, 23:22
                                  Agata, nie wszystkim ten uśmiech wystarcza, uwierz mi. Poza tym, czasem nawet i jego nie mają...z przykrością musze przyznac rację pewnej osobie, która stwierdziła, że psiadanie potostwa to nie zawsze jest błogosławieństwo, czasem to kara za grzechy, sroga kara
                                  • Gość: folkatka Re: i tu cię mam bosman... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 23:52

                                    Zdaję sobie z tego sprawę...Wielokrotnie w telewizji miałam okazję widzieć
                                    dzieci z wadami wrodzonymi czy chorobami tak przerażającymi, że ciężko mi było
                                    to oglądać. Dlatego ich matki budzą we mnie podziw. Są cichymi bohaterami. Sama
                                    wielokrotnie się zastanawiałam jakbym postąpiła, gdyby badanie USG wykazało u
                                    mojego dziecka cos takiego...Czy nie pojawiłaby sie u mnie ta myśl, przecież nie
                                    jestem jakąś twardzielką... Piszę to zupełnie szczerze w tym momencie, mimo, ze
                                    reprezentuję określoną opcję światopoglądową, która na pewno jest Ci znana.
                                    Pozdrawiam
      • bruner4 Re: Wojenka o... 31.10.06, 01:16
        Państwo z jednej strony likwiduje edukację seksualną, utrudnia zdobywanie
        środków antykoncepcyjnych, nie pomaga zbytnio ubogim rodzinom wielodzietnym
        często nie majacym z czego żyć, z drugiej strony jesli dojdzie do niechcianej
        ciąży jest oczywiście prawny zakaz jej usuwania i surowe kary.Dodatkowo jeszcze
        obłudni ginekolodzy dokonujący zabiegu "za kasę" (choć formalnie sumienie im
        nie pozwala) oraz obłudni księża zalecajacy najmniej skuteczne środki
        antykoncepcyjne. To elementy polskiego piekła kobiet.
        • _aaa_ Re: Wojenka o... 31.10.06, 01:21
          bruner, nie obłudni ginekolodzy tylko albo "jak się chciało pieprzyć to teraz trzeba rodzić" albo "2,5 tysiąca up"...poza tym sex to grzech, a kościół chce nas od grzechu zbawić...za wszelka cenę czyli do wyboru: cena aborcji, cena sprzedaży własnego dziecka, cena wegetacji, cena utraty wiary, cena...
          • bruner4 Re: Wojenka o... 31.10.06, 01:27
            Nie zgadzam się, im przecież chodzi o kasę, i ginekologom i księżom, państwo ma
            z tego najmniej, ale politycy chcą mieć poparcie w wyborach więc popierają taka
            politykę.Tymi które muszą rodzić najmniej się wszyscy przejmują, z nich się też
            ciągnie kasę.A wszyscy sa przy tym pobożni, rozmodleni, pełni miło brzmiących
            frazesów.
            • _aaa_ Re: Wojenka o... 31.10.06, 01:42
              bruner a co to jest "państwo"???...co do reszty to zgadza się co do złotego na tacy:)
              • bruner4 Re: Wojenka o... 31.10.06, 19:19
                Państwo to taka firma która niekoniecznie realizje wolę jego mieszkańców,
                bierze sie to stad ze demokratycznie wybrani reprezentanci w pierwszej
                kolejności realizuja swoje prywatne cele.Stąd też biorą się rozbiezności w
                programach wyborczych i działaniu po przejeciu stołków.
            • clavi Re: Wojenka o... 31.10.06, 06:15
              Sprawy zycia i smierci sprowadzasz jedynie do kasy? Forsa, forsa...
              Ty jestes oczywiscie zupelnie inny niz ludzie ktorych scharakteryzowales w
              ostatnim zdanku swego postu...
              Czy tylko widzisz zdzblo w oku blizniego?
              • bruner4 Re: Wojenka o... 31.10.06, 19:21
                To ja je sprowadzam? Chyba niedokładnie przeczytałeś...nawiązując do mnie
                sugerujesz moze ze wszyscy ludzie tacy są?
        • clavi Re: Wojenka o... 31.10.06, 06:23
          Ta niechciana ciaza to piekielnie trudny temat brunerze4. Nie splycaj go.
          Wojenka o to jak go ugryzc toczy sie od dawna. Wielu ludzi woli o nim po prostu
          nie myslec - wlasnie zagluszajac wlasne sumienie.
          Twe posty ten i ponizej nie wnosza niczego odkrywczego.
          • bruner4 Re: Wojenka o... 31.10.06, 19:24
            To nie ja spłycam temat - wręcz przeciwnie.Zresztą nie chodzi o jego spłycanie
            tematu tylko o robienie kasy i zbijanie kapitału politycznego na czyimś
            nieszczęściu.
    • leniak Re: Wojenka o... 31.10.06, 19:26
      taak następna inicjatywą będzie ustawa o ciążach przymusowych...
      • folkatka Re: Wojenka o... 02.11.06, 00:53
        Jesteś genialny. Zaplułam się ze smiechu.

        =================
        yidl mitn fidl, arye mitn baz, dos lebn
        iz a lidl, to vos she sayn in kas ? Hey,
        yidl, fidl, shmidl, hey, dos lebn iz a shpaz.
      • clavi Re: Wojenka o... 02.11.06, 07:45
        Leniaczku twoje wizjonerstwo daje do myslenia...
    • Gość: aborcjonista Re: Wojenka o... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 07:05
      Na temat "życia poczętego" jest wiele bardzo różnych głosów.I każdy ma swoją rację.Są też i tacy,którzy nie mają(swojej) racji lecz posługują się cudzymi myślami,a nie mają żadnej wiedzy w temacie.
      Ale krótko.Zastanawiam się,jakby poczuły się kobiety wrzeszczące o ochronie życia poczętego,gdyby np.zgwałcił którąś z nich taki np.Edgar czy długi Romek.Albo np.Wojciech,też poseł.
      A co by powiedziały zgwałcone przez jakiegoś pijanego psychopatę i w dodatku z przewlekłą chorobą zakaźną (np.HIV).
      Wystarczy dziś posłuchać wiadomości,ile to noworodków znajduje się na śmietniku,czy już nieco większe-utopione w lodowatej rzece.
      I wreszcie-gdy badania wykażą,że płód jest upośledzony (np.urodzi się dziecko niewidome,niedorozwinięte umysłowo,z rozszczepem kręgosłupa).......co na to wiele rodziców?
      To jest tragiczne,jeśli się mówi o aborcji,ale również tragiczne jest,jeśli dziecko upośledzone lub poczęte w wyniku brutalnego gwałtu bardzo szybko straci rodziców.Kto je później weźmie w opiekę?Państwo umywa ręce,bliższa lub dalsza rodzina raczej się nie kwapi.A poźniej mamy samobójstwa dzieci i młodzieży,przetrzymywanie dzieci w komórkach i w dodatku przywiązanych łańcuchami.Albo dzieci przetrzymywane w specjalnie skonstruowanych klatkach.
      • clavi Re: Wojenka o... 03.11.06, 09:23
        Stan prawny na dzis widzimy w watku otwierajacym.
        El-peerzy chca dokonac w nim zmian.
        Panstwo - jego rzad (ten czy inny) opiera sie.

        A moze powinien zastosowac metode: uwolnijmy sie od tematu przerzucajac kazda
        decyzje o usuwaniu ciazy na sumienia kobiety i jej partnera.
        Tym samym wzorem Pilata umyjemy swe rece.

        Tylko czy bedziemy wowczas mogli mowic o panstwie prawa?
        Jak widziesz te sprawy aborcjonisto?
        • Gość: aborcjonista Re: Wojenka o... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 09:40
          Myślę,że sprawa aborcji jest sprawą sumienia kobiety i jej partnera,z którym zazwyczaj omawia problem.
          Nie tak dawno (za "komuny") nie było podziemia aborcyjnego,kobiety nie wyjeżdżały do kajów b.ZSRR dla dokonania aborcji,gdzie ceny usunięcia są o wiele niższe niż w POlsce.
          Kiedyś,nie znajdowało się noworodków na śmietnikach,nie było dzieci porzuconych......
          Uważam,że mniejszym złem jest usunięcie ciąży niż później uśmiercać żywą istotę,wydaną na ten świat.
          Ale to jest mój pogląd i niekoniecznie musi znaleźć głosy poparcia.
          Każdy pwinien decydować o własnym ciale (ciele?),kazdy powinien mieć własne sumienie,którym powinien się kierować.
          A czy płód jest człowiekiem?
          Nigdy ksiądz nie odprawi katolickiej posługi w przypadku samoistnego poronienia (bez udziału osób trzecich),nie odprawi katolickiego pogrzebu,trumienki ze szczątkami nie wpuści do kościoła itp.
          No cóż.Mam prawo do takich poglądów.A życie znam od wielu "stron"
          • Gość: aborcjonista Re: Wojenka o... ciąg dalszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 09:47
            Czy lepiej jest tak?
            wiadomosci.onet.pl/1427640,11,item.html
          • clavi Re: Wojenka o... 03.11.06, 23:04
            Masz bardzo duzo racji, aborcjonisto.
            Kazdy ma prawo zarzadzac dowolnie wlasnym cialem.
            Sprawa sie nieco komplikuje, gdy kobieta nosi w sobie drugie zycie,
            ktore szybko obrasta cialkiem. Wybacz maly wykladzik, ponizej.

            Komorka powstala w wyniku polaczenia gamety meskiej z gameta zenska w procesie
            rozmnazania to - zygota. Zagniezdza sie ona w macicy i jest to moment powstania
            zycia ludzkiego przyjety przez medycyne. Od tej chwili aborcja jest w swietle
            obowiazujacego prawa przestepstwem.

            Kosciol, (nie tylko katolicki lecz takze protestancki) uwaza, ze o istocie
            ludzkiej mozemy mowic wczesniej - juz w momencie zaplodnienia, a wiec przed
            zagniezdzeniem sie zygoty w macicy. Nie jest to pozbawione podstaw wszak zycie
            zostalo dane, poczete. W tym znaczeniu Koscioly wykluczaja aborcje calkowicie.

            Poniewaz srodki antykoncepcyjne przyjete nawet po stosunku moga zapobiec
            zagniezdzeniu sie zygoty (uznawanej za zycie) w macicy i de facto nie dopuscic
            do ciazy Kosciol stanal na stanowisku ich potepienia.

            A czym jest plod? Jest czlowiekiem! Malenka istotka!

            Płód to dalsze stadium rozwoju zarodka. Ok. 6 tygodnia od rozpoczęcia się ciąży
            kształtuja sie jego narządy wewnętrzne i zewnętrzne. Oczy są bardzo szeroko
            rozstawione i przykryte powiekami. Kończyny wydłużają się i dziecko zaczyna
            nimi poruszać. Matka odczuwa to w ok. 20 tygodniu ciąży.

            Te oczy i konczyny wymienilem celowo, aby poruszyc wyobraznie,
            a takze wrazliwosc. Wszak jestesmy ludzmi.
            Dzieki za cierpliwosc. Pozdr
            • folkatka Re: Wojenka o... 03.11.06, 23:27

              Wspólne dla Kościołów chrześcijańskich jest przekonanie o tym, że już w
              momencie poczęcia dostajemy nieśmiertelną duszę.

              =======================
              yidl mitn fidl, arye mitn baz, dos lebn
              iz a lidl, to vos she sayn in kas ? Hey,
              yidl, fidl, shmidl, hey, dos lebn iz a shpaz.
              • clavi Re: Wojenka o... 05.11.06, 07:22
                Kilka mysli na zakonczenie tej dyskusji.
                wiadomosci.wp.pl/szukaj.html
    • Gość: Melba Nie potępiajmy ich IP: *.gim13.lublin.pl 05.11.06, 07:40
      Rozczarowani frustraci z pokręconym i nieudanym życiem, z głodową emeryturą i
      bez zadnej nadzieji na przyszłość, chcą nas naprawić i odrodzić.
      Mimo wszystko to dobrze, że chcą.
      Mimo wszystko warto ich wysłuchać i z nimi dyskutować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka