Gość: Pingwin Lodzio moiodzio siostrzyczki lodzio miodzo!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 09:33 Lodzio moiodzio siostrzyczki lodzio miodzo!!!!!! Zapraszam na biegunik cisza spokój nikt na nikogo nie donosi Żyjemy w zgodnym stadzie. Pingwin Cesarski Odpowiedz Link Zgłoś
leniak hm? 20.11.06, 11:10 pomyśl nad tym że te kobiety wybrały sobie taką drogę na całe życie... one do tego podchodzą poważnie i Rzym też... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pingwin Cesarski Pewnie jeszcze mamy płakać nad bienym ich losem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 12:10 Smiać mi się chce że na wet takie skostniałe struktury jak zakon i to w dodatku z babami mają przecieki na zewnątrz. W takich organizacjach to raczej łatwiej targnąć się na swoje życie niż zdecydować się na ujawnienie smutnej prawdy. No cóż siostrzyczki robią się pewnie coraz bardziej cywilizowane. Prasa, Radio Telewizja, Internet, Szybki przepływ informacji udzielił się nawet w takich strukturach. Afera goni aferę. Genaralnie myślę, że to jakiś "UKŁAAAAAAAAAAAAD". Trzeba powołać komisyję!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 Jeśli mają cenne myśli, niech je ogłoszą... 20.11.06, 21:11 może komuś się do czegoś przydadzą. Ale jeśli te pomysły aż tak nie podobają się ich zwierzchnikom, że wydają szczególne zarządzenia w tej sprawie, to ciekawe na czym polegają. Zachodzi jednak obawa, że kobietom głównie idzie o to żeby wywyższać się swoją bezpośrednią a rzekomą "łącznością z Duchem Świętym", która ma im pozwalać na swobodne pomijanie wszelkich - niższych przecież - urzedników i pomieszkiwać sobie w Kazimierzu omawiając między sobą swoje widzenia. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 GW do dzieła! Można się popisać! 20.11.06, 22:28 Przecież teraz wyrzucone byłe zakonnice mogą już swobodnie ujawniać swoje "odkrycia", więc można naprawdę ciekawie napisać o całej sprawie. Czy lubelscy "pismacy" czekają, aż ubiegną ich Warszawianie? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
dociek A dziwicie się listonoszom... 20.11.06, 11:10 gdy już nawet siostry zakonne stawiają opór. To znów zapewne wina "komuchów, żydów i cyklistów, liberałów i pedałów", nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frog O wyższość świąt wielkiej nocy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 15:44 Jaja nie do wytrzymania. Okazuje się, że nie tylko muzułmanie moga kłócić się z chrześcijanami o to czyj bóg jest ważniejszy, ale także sami chrześcijanie birą się za łby o to kto ma słuszniejsze "widzenia" czyli zwidy. Czekam kiedy w łonie kościoła katolickiego wybuchnie konflikt o wyższość świąt wielkiej nocy nad świętami bozego narodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rada parafialna Re: Zbuntowane siostry wyrzucone z zakonu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.06, 19:49 Już nic z tego nie rozumię.Arcy twierdzi,że "prywatne natchnienia Duchem Świętym", czyli objawienia." są nielegalne,natomiast sam wciska swojej owczarni kit w postacvi wypowiedzi:" Naszej wspólnej modlitwie polecam trwanie w duchowej więzi, która pozwoli choćby na tym pokomplikowanym obecnym etapie otworzyć się na łaskę Ducha Świętego i zrozumieć, czym jest wspólnota kościoła, pojąć, że bez więzi z Ojcem Świętym nie można sobie tworzyć prywatnych zakonów na własną rękę." czyli jednym słowem powołuje się na Ducha Św. To znaczy biskup może powoływać się na Duch św.,a zakonnica nie ma prawa (?) Cyżby to oznaczało,że natchniony Duchem świętym może być tylko biskup (lub inny klecha) po wypiciu dużej ilości mszalnego wina. A czym różni się pijany klecha od zwykłego pijaka?Zwykły pijak widzi białe myszki a pijany klecha widzi gołębicę. Odpowiedz Link Zgłoś
bruner4 Re: Zbuntowane siostry wyrzucone z zakonu 20.11.06, 22:14 Ksiądz pijak rózni sie bardzo od zwyklego pijaka, tylko ten pierwszy moze udzielać sakramentów (bez których nie mozna dostać sie do Nieba). Gdyby ksiadz był nawet oszustem, złodziejem czy mordercą to nic w tej kwestii nie zmienia, przepisy kościelne uregulowały to wiele lat temu. Nasuwa mi sie jeszcze jedna refleksja związana z tymi zakonnicami, kościół to podobno wspólnota wszystkich wiernych, ale jak co do czego przyjdzie to polecenia wydają tylko kościelni dostojnicy, reszta musi słuchać czy im się to podoba czy nie (moze sie najwyżej formalnie odwoływać z wiadomym skutkiem). Odpowiedz Link Zgłoś
bruner4 Re: Zbuntowane siostry wyrzucone z zakonu 21.11.06, 04:47 I tak mają szczęście, wczesniej skończyłyby tak: www.inquisitio.info/stos.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiejska baba siostry wyrzucone z zakonu? a może same chca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 13:02 odejsc?dosyc wykonywania polecen facetów. Rola kobiety w KK to sciera i podłogi w krypcie , ewentualnie wychowywanie chorych dzieci w specjalnych osrodkach. Siostra z Klanu to bajkowa postac....nawet dla zakonnic( a może dla nich najbardziej) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Tragedia Siostr i Kosciola IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.06, 15:09 Najwazniejsza cecha czlowieka wierzacego jest permanentna wola dialogu.To jedyna droga do rozwiazywania jakichkolwiek problemow,czy w Kosciele czy w rodzinie.Szkoda bardzo,ze Ten,ktory przewodzi lokalnemu kosciolowi, znany w mediach,jako czlowiek dialogu, nie potrafil go zainicjowac na wlasnym podworku.Wzywac innych do modlitwy za zakon- to duzo za malo, w sytuacji,gdy samemu sie na tym polu niewiele zrobilo.Ubolewac nad losem innych przy wlasnej biernosci, to najlatwiejsza sztuka ale obca duchowi Kosciola.Najwyzszy czas,by skonczyc z faryzeizmem i fasadowoscia w Kosciele.Dobra rada dla Arcyb.zeby przyjrzal sie wlasnej wiernosci Kosciolowi i przyznal sie do swoich bledow i grzechow.... a moze pomoze Mu w tym lustracja biskupow, prowadzona przez polskojezyczne media.Ekskomunikowane Siostry, badzcie pewne, ze P. Bog Was nie potepil a uczynili to mali i bezduszni urzednicy koscielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Tragedia Siostr i Kosciola IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.06, 15:14 Najwazniejsza cecha czlowieka wierzacego jest permanentna wola dialogu. To jedyna droga do rozwiazywania jakichkolwiek problemow,czy w Kosciele czy w rodzinie. Szkoda bardzo,ze Ten,ktory przewodzi lokalnemu kosciolowi, znany w mediach,jako czlowiek dialogu, nie potrafil go zainicjowac na wlasnym podworku. Wzywac innych do modlitwy za zakon- to duzo za malo, w sytuacji,gdy samemu sie na tym polu niewiele zrobilo. Ubolewac nad losem innych przy wlasnej biernosci, to najlatwiejsza sztuka ale obca duchowi Kosciola. Najwyzszy czas,by skonczyc z faryzeizmem i fasadowoscia w Kosciele. Dobra rada dla Arcyb.zeby przyjrzal sie wlasnej wiernosci Kosciolowi i przyznal sie do swoich bledow i grzechow.... a moze pomoze Mu w tym lustracja biskupow, prowadzona przez polskojezyczne media. Ekskomunikowane Siostry, badzcie pewne, ze P. Bog Was nie potepil a uczynili to mali i bezduszni urzednicy koscielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ef Re: Tragedia Siostr i Kosciola IP: *.it-net.pl 21.11.06, 15:28 a ja zastanawiam sie co one teraz w zyciu poczna jak one oprocz modłów nic robic nie umieja i gdzie pojda ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiejska baba potrafią wiecej niż przypuszczasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 19:10 kobiety dadzą sobie rade Odpowiedz Link Zgłoś
kunegunda_only Re: Zbuntowane siostry wyrzucone z zakonu 26.08.07, 19:16 Sądzę,że byłe siostry Betanki, nie są byłymi siostrami dla "prawdziwych Sióstr Betanek".Są Siostrami w Jezusie Chrystusie. I to powinno być bardzo ważne.Kwestia majątku o który toczy się walka,jest dla mnie bardzo trudna do zrozumienia.Bo przecież można sobie wyobrazić, iż wyprowadzone przez Komornika Siostry (konsekrowane mocą chrztu świętego) mogą wyruszyć w drogę? Dokąd?.Nie mają żadnego zabezpieczenia. Dorobkiem ich życia jest właśnie to miejsce, które ukochały.Najważniejszą "umiejętnością" modlitwa. Proponuje się im bilet do pociągu z reklamą "sekta".Toczy się spór o majątek, w którym dostrzegam egotyzm, nie tych którym wszystko się chce odebrać, ale tych którzy chcą majątkiem zarządzać.Czy "prawdziwe Sistry Betanki" kochają "Byłe siostry Betanki?". Rzecz rozgrywa się o "posłuszeństwo". Orzeczono nieomylnie, iż byłe betanki złamały posłuszeństwo. Czy można być posłusznym Bogu, nie będą posłusznym Przełożonemu?"Czy przełożeni mogą się w ważnych kwestiach mylić? Czy mylne mogą okazać się ich sądy, decyzje? Bardzo interesującą w tym względzie lekturą jest Mowa chorwackiego biskupa Josipa Juraja Strossmayera (ur. 1815 - zm. 1905)Mowa wygłoszona dn. 2 czerwca 1870 r. na Soborze Watykańskim I "Nie bez lęku, ze spokojnym jednak sumieniem, w obliczu żywego i wszystko wiedzącego Boga, otwieram usta w pośród was ... Nie odmawiajcie mi swej uwagi, czcigodni Bracia ...Zauważyłem jednego z członków zgromadzenia, który wskazując na mnie palcem, mówi: "Oto biskup schizmatyk, który poszedł do nas w owczej skórze". Nie, nie, czcigodni Bracia, ja nie wszedłem na to uroczyste zgromadzenie oknem jak złodziej, ale drzwiami, jak wy, charakter biskupi dał mi prawo do tego, podobnie jak moje chrześcijańskie sumienie zniewala mię wypowiedzieć otwarcie to, co uważam za prawdę... Historia podobna jest do diamentu, który wyrzyna na szkle niezatarte wyrazy...Nie jestem ja protestantem. Historia nie jest ani katolicką, ani nglikańską, ani kalwińską, ani też luterańską, grecką, ormiańską, lub ultramontańską. Jest ona tym czym jest, to jest czymś nieco potężniejszym od wszystkich wyznań wiary i Kanonów soborów powszechnych. Krzyczcie przeciwko niej, jeśli macie odwagę! Ale nie potraficie zniszczyć faktów historycznych podobnie, jak wyjmując z Koloseum jeden tylko kamień, nie zdołacie przez to obalić całego kolosalnego gmachu. Jeśli powiedziałem choćby tylko jedno historyczne kłamstwo, przekonajcie mnie o tym, ale na podstawie historycznych danych, a wtedy, nie wahając się ani chwili, jestem gotów, uczciwie się bronić. Bądźcie jednak cierpliwi, a przekonacie się, że powiedziałem jeszcze nie wszystko, co chciałem powiedzieć. A chociażby przygotowano dla mnie stos płonący na placu św. Piotra, nie mogę milczeć i czuję obowiązek mówienia prawdy aż do końca... Papież Wiktor (192 r.) na razie pochwalił Montanizm, a potem go potępił. Papież Marceli (296-303 r.), będąc już papieżem popadł w bałwochwalstwo, wszedł do świątyni Westy i złożył ofiarę tej bogini. Może powiecie, że stało się to wskutek słabości charakteru, ale ja odpowiem, że namiestnik Pana Jezusa umiera, ale nie staje się odstępcą od wiary. Papież Liberiusz (358 r.) zgodził się na potępienie św. Atanazego i odważył się przyjąć arianizm16 dlatego, żeby mu pozwolono wrócić z wygnania i przywrócono poprzednią stolicę w Rzymie. Papież Honoriusz (625 r.) był zwolennikiem monoteletyzmu, ojciec Gratry dowiódł tego na podstawie dokumentów. Papież Grzegorz I (590-604 r.) nazywa antychrystem tego, ktoby przywłaszczał sobie tytuł powszechnego biskupa, mimo to jednakże Bonifacy III (607-608 r.) skłonił ojcobójcę, cesarza Foksa, żeby mu nadał rzeczony tytuł. Papieże Paschaliusz II (1099-1118 r.) i Eugeniusz III (1145-1153 r.) pochwalili pojedynki, Juliusz II (1509 r.) i Pius IV (1560 r.) zabraniali takowych. Papieże Eugeniusz IV (1431-1439 r.) uznawał Sobór Bazylejski i przywrócenie kielicha w Kościele czeskim, a Pius II (1458) cofnął ten przywilej. Papież Hadrian II (867-872 r.) ogłosił cywilne śluby za ważne, Pius VII (1800-1823 r.) potępił je. Papież Sykstus V (1585-1590 r.) ogłosił światu wydanie Biblii i znaną bullą pochwalił jej czytanie, a Pius VII (1800-1823 r.) potępił czytających ją. Papież Klemens XIV (1767-1774 r.) zniósł zakon Jezuitów, potwierdzony przez Pawła III, a Pius VII przywrócił go. (...) Lud prosty zazwyczaj obojętny jest względem zagadnień teologicznych i nie zwraca na nie uwagi, bo nie rozumie ich i uważa je za mało znaczące, Jednakże mimo wszelką obojętność względem zagadnień religijnych, tenże lud zupełnie inaczej zachowuje się tam, gdzie idzie o fakty. Nie łudźcie się obecnie"(...) Nie krzyczcie, księża biskupi. Lękać się historii, to znaczy uważać się za zwyciężonego, lecz co ważniejsza, choćbyście mogli skierować na nią całą wodę Tybru, nawet i to nie zniszczyłoby w niej najmniejszej stronicy. Pozwólcież mi mówić(...) Papież Wigiliusz (538 r.) kupił papiestwo u Belizariusza, wodza cesarza Justyniana. Oczywiście jak mówi historia, nie dotrzymał on umowy i nic nie zapłacił za nie. Ale czy kupowanie tiary zgodne jest z ustawami apostolskimi? Sobór powszechny Chalcedoński zabronił tego bezwzględnie. W jednym z jego orzeczeń (kan. 2) czytamy wyraźnie: "Biskup, otrzymujący swoją godność za pieniądze, ma być pozbawiony jej i wyłączony ze społeczności Kościoła". Papież Eugeniusz III szedł śladem Wigiliusza. Święty Bernard, ta jasna gwiazda swego wieku, karcił tego papieża w następujących słowach: "Czy możesz mi pokazać w wielkim mieście Rzymie choć jednego człowieka, który uznaje ciebie za papieża, a któryby nie był przekupiony złotem lub srebrem?" Najczcigodniejsi Bracia, czy można przypuścić, że natchniony jest przez Ducha Świętego ten papież, który handel prowadzi u bram Kościoła? Czy posiada on jakiekolwiek prawo nieomylnego nauczania tegoż Kościoła? cokolwiek do niej dodawać, Stefan VI kazał wykopać jego trupa, przyoblec go w szaty papieskie, obciąć mu palce, którymi błogosławił, a następnie wrzucić go do Tybru, ogłosiwszy za krzywoprzysięzcę i nieprawnego papieża. Za to okrucieństwo Stefan VI sam był uwięziony, a następnie otruto go i uduszono. Ale zwróćcie uwagę jak wygląda ciąg dalszy tej sprawy. Papież Roman, następca Stefana, a po nim Jan X przywrócili cześć pamięci Formozusa. Może mi powiecie, że to bajki, ale nie historia!? Pójdźcie, księża biskupi, do watykańskiej biblioteki i przeczytajcie Platynę, historyka papiestwa19, i kroniki Baroniusza. Są to fakty tego rodzaju, że ze względu na honor stolicy papieskiej nie należałoby ich wydobywać na światło dzienne. prowadzę rzecz dalej. to wymówić - ośmielają się wynosić na stolicę św. Piotra swoich faworytów, antypapieży"(...) Księża biskupi! Ludzie szczerze wierzący zwracają swój wzrok ku nam, oczekując od nas chociaż jakiegokolwiek lekarstwa na uleczenie tych niezliczonych moralnych ran, które dzisiaj bezczeszczą Kościół. Czyż zawiedziecie ich nadzieje? ". Czy Hierarchowie, Przełożeni mogą się mylić w rozeznawaniu prawdy, w rozeznawaniu woli Bożej? - Nie wiem jaka jest prawda o "objawieniach siostry Jadwigi".Wiem, że jest zniesławiana. Nie wiem, jaka jest prawda o eks-franciszkaninie, który w klasztorze przebywa. Ale wiem, że jest zniesławiany. I znów kamienie, pogarda...Czy istnieje choćby małe prawdopodobieństwo , iż decyzje odnośnie Betanek z Kazimierza są niesprawiedliwe, niedobrze rozeznane?Czy "Szaleńcy Boży" postępują jak w tej kwestii -przełożeni? "Jedni drugich gorąco czystym sercem umiłujcie, we wzajemnych uczuciach bądźcie zgodni" Pozdrawiam -Anka Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Zbuntowane siostry wyrzucone z zakonu 26.08.07, 20:04 =================== > Siostry (konsekrowane mocą chrztu świętego) mogą wyruszyć w drogę? ---------------------------- ??? Czego to ja sie dowiaduję o sakramencie chrztu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman czarna mafia! IP: *.lublin.mm.pl 26.08.07, 21:05 i nie zmienię zdania. Każdym swoim kolejnym postepkiem dowodzą tego. Elany, arony - ruszcie czerepem. Dzięki takim jak wy na najbardziej skompromitowana organizacja na świecie jeszcze sie panoszy. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: czarna mafia! 26.08.07, 21:22 A ja Ci bosmanku nieodmiennie odpisuję że jesteś w błędzie:)) Odpowiedz Link Zgłoś