aron2004
05.12.06, 18:02
D.Smaga www.dziennikwschodni.pl
za www.dziennikwschodni.pl
Kolejarze zablokują tory
Dworzec Główny w Lublinie w piątek zostanie sparaliżowany na dwie godziny.
Kolejarze strajkują, bo chcą wymóc na marszałku województwa większą dotację
do przewozów. Z braku pieniędzy z rozkładu jazdy PKP ma zniknąć 17 kursów. W
ślad za tym mogą pójść zwolnienia pracowników.
Chodzi o duże pieniądze. Kolejarze wyliczyli, że do utrzymania istniejących
połączeń regionalnych potrzeba od marszałka na przyszły rok 31,5 miliona
zł. - Ale w projekcie budżetu województwa, przygotowanym jeszcze przez
poprzedni zarząd Lubelszczyzny, zapisana jest kwota 25 milionów złotych -
mówi Lech Ogórkiewicz, dyrektor Lubelskiego Zakładu Przewozów Regionalnych
PKP.
ZAGROŻONE POCIĄGI
Z Lublina do Chełma o godz. 13.50
Z Dęblina do Lublina o godz. 13.50
Z Lublina do Dęblina o godz. 9.45
Z Chełma do Lublina o godz. 17.34
Z Chełma do Dorohuska o godz. 19.30
Z Dorohuska do Chełma o godz. 20.10
Z Łukowa do Terespola o godz. 11.30
Z Łukowa do Terespola o godz. 21.40
Z Terespola do Łukowa o godz. 20.40
Z Chełma do Dorohuska o godz. 5.37
Z Dorohuska do Chełma o godz. 6.18
Z Chełma do Dorohuska o godz. 15.25
Z Dorohuska do Chełma o godz. 16.08
Z Łukowa do Pilawy o godz. 4.38 i 15.20
Z Pilawy do Łukowa o godz. 6.08 i 16.55
Z powodu za małej dotacji w nowym rozkładzie jazdy ma być odwołanych 17
lokalnych pociągów - twierdzi Piotr Grodzicki z komitetu strajkowego w
lubelskim węźle PKP. - Boimy się o miejsca pracy. Do zwolnienia mogą pójść
maszyniści, drużyny konduktorskie, warsztatowcy. W piątek kolejarze mają
zablokować Dworzec Główny. Na torach będą stać od godz. 7 do 8.50. Później
pójdą pod Urząd Marszałkowski. A samorząd województwa twierdzi, że protest
jest przedwczesny. - Marszałek na pewno będzie w tej sprawie rozmawiać z
zainteresowanymi stronami - mówi Tomasz Makowski, rzecznik marszałka
województwa. - Sprawa jest otwarta. Jeżeli uda nam się dogadać, pociągi
zostaną - stwierdza Ogórkiewicz. - Na razie ustaliliśmy, że do 1 stycznia
zagrożone połączenia będą utrzymane. A to, co stanie się później, zależy od
pieniędzy. Zgodnie z wcześniejszymi porozumieniami w ciągu najbliższych
trzech lat lubelski zakład PKP ma otrzymać od samorządu Lubelszczyzny 90
milionów złotych. Jednak nigdzie nie jest powiedziane, jak te pieniądze mają
być rozdzielone na poszczególne lata.