rilian
18.12.06, 08:52
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3799281.html
co na to nasi purpuraci?
sam, przed dwoma laty musiałem wysupłać, wówczas wielkie dla mnie pieniądze -
200 zł - za to, że mój proboszcz, którego parafii służyłem swoim czasem,
wiedzą i zdolnościami przez kilka lat, łaskawie zezwolił mi na wzięcie ślubu u
dominikanów.
parę lat wcześniej, mojemu przyjacielowi, jego proboszcz - również indagowany
o licencję, odpowiedział - "a opłaci się to panu? u mnie 300, u agnieszki
300... proszę sobie policzyć, czy nie taniej wyjdzie u mnie"