Dodaj do ulubionych

Przenieść pomnik marszałka Piłsudskiego

08.01.07, 06:37
Postawmy na funkcjonalność tego miejsca jako centrum wypoczynku, dużo zieleni
i ławeczek to chyba najbardziej potrzebne w tym miejscu.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość portalu Przenieść pomnik marszałka Piłsudskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 08:54
      No !!! Nareszcie coś z sensem. Tylko wyrzucić trzeba większość urzędników z
      wydziału Budownictwa w tym Panią Moącik bo znowu wiochę nam z miasta zrobią.
      • Gość: czytelnik Architekt Stelmach zamieszkał w redakcji GwL? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 09:41
        Niedawny pupil i doradca Pruszkowskiego jak zawsze wietrzy koninkturę i już
        podlizuje się nowej władzy ale żeby tak codziennie wygłaszał pogadanki w
        Gazecie jako jedyny architekt w mieście to już niesmaczne! Znajdźcie jeszcze
        chociaż jakiegoś drugiego dla odmiany bo robi się niedobrze, otwieram Gazetę a
        tam znowu Stelmach naucza!!!!
        Teraz nasz geniusz architektury bedzie nam projektował Plac Litewski? Jak go
        Gazeta jescze bardziej poprosi to może się zgodzi?
        Zamienił stryjek Mącik na Stelmacha!
        • robertw18 Gdzie przenieść pomnik Piłsudskiego? 08.01.07, 18:34
          To by było kolejne pytanie. Any ideas?
          Pozdr.
          • Gość: xzy NIE przenosic pomnika Piłsudskiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 00:07
            IDIOTYZM. Plac Litewski to miejsce WAZNE dla nas-Lublinian i JESTEM DUMNY z
            tego pomnika i z tego, waznego miejsca. Glupcy pisza: "zrobmy miejsce na
            relaks" a ja przypominam, ze relaks mozna znalezc nad Zalewem, nad Bystrzyca,
            na deptaku, w lesie Dabrowa. Czego glupki sie czepiacie. Mlodzi , bez idei ,
            bez patriotyzmu gotowi sa w miejsce pomnika Marszalka postawic pub z piwem. Czy
            sa w Lublinie patrioci, ale ci, ktorzy o czyms decyduja.? Architekci:
            pamietajcie, ze my-patrioci mamy dostep do internetu, do prasy do TV
            lubelskiej. Zacznijcie zwazac na opinie nas, lublinian-patriotow.
            • robertw18 Może by tak bez wyzwisk? 17.01.07, 22:57
              Litewski jest znaczącym miejscem w Lublinie i dlatego nie powinno się co kilka lat dokładać nowego pomnika. Można wielbić jakiegoś Polaka i nie chcieć, żeby jego pomnik został dołożony do zestawu z pl. Litewskiego. Można mieć wzniosłe myśli o Polsce i nie chcieć wielu pomników na pl. Litewskim. (Już zupełnie nie mówiąc o tym, że można mieć większe upodobanie do Dmowskiego czy Daszyńskiego niż do Piłsudskiego.) Może dwa byłyby wystarczającą ilością na 1 plac?
              Wprawdzie o "relaksie" zamiast pomników nikt chyba nie pisał, ale można powiedzieć, że jeśli ludzie będą mogli sobie usiąść na ławce wśród zieleni nieopodal pomnika, to chyba milsze im będą sprawy znaczone przez pomnik niż gdyby stały sobie takie pomniki na betonowym placu?
              Jeśli xzy zrozumie to wszystko, to może najpierw odwoła swoje wyzwiska, a następnie zastanowi się nad własnym poziomem umysłowym?
              Pozdr.
              • szpilowyhajama Re: Może by tak bez wyzwisk? 20.01.07, 17:27
                Są w Polsce i w Lublinie PATRIOCI a na Piłsudskiego zyrkajom tak jak on na
                swoja ślubną
              • Gość: xzy Nie przenoscie-prosba. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 20:02
                Ponioslo mnie. Do "robertw18": zwykle pisze mile posty ale zasadne i z
                argumentami ale gdy przeczytalem wszystkie to mnie ponioslo.NIE CZEPIAJCIE SIE
                Placu oraz pomnika Marszałka. Zreperowac to, co jest, zadbac o zielen i lawki
                to wszystko. Gdy oglosza konkurs to zaraz pojda na to miliony zlotych (wiem,
                jak sie ceni byle inzynier, naszkicuje rysunek i juz lecą mu tysiące zł. A
                niektore odzywki sa naprawde glupie. Gdy czytam te niby-fachowe zdania roznych
                mądrali to ... mnie krew zalewa. Jeszcze raz pisze: CIESZE SIE Z POMNIKA
                MARSZALKA i w razie niebezpieczeństwa z przeniesieniem, założe komitet obrony
                miejsca i pomnika i tak dołoże Wam-przeciwnikom! XZY.
                • robertw18 Odpowiedź. 21.01.07, 19:05
                  Wypisywanie wielką czcionką własnych życzeń - to jeszcze nie jest przekonujące. xzy pisze to, co wcześniej już pisano (o drogich zawodach dla architektów też), że właściwie nie trzeba wielkich zmian na Litewskim tylko większej dbałości.
                  Pomnik Piłsudskiego został umieszczony na siłę, bez odpowiednich zezwoleń. Pozostaje znakiem "pomnikowych" działań byłych władców Lublina i ich samowoli.
                  Sam Piłsudski nie według każdego jest odpowiednim wzorem dla ludzi obecnie, zwłaszcza gdy uwzględni się zamach majowy.
                  XZY może oczywiście tworzyć sobie jakieś stowarzyszenia na rzecz, ale całkiem niedawno były wybory w Lublinie i trudno uznać, że "i tak dołoże Wam-przeciwnikom" jest hasłem, które wyraża umiejętność współżycia z innymi.
                  Pozdr.
        • Gość: ? Re: Architekt Stelmach zamieszkał w redakcji GwL? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 18:51
          Gość portalu: czytelnik napisał(a):

          > Niedawny pupil i doradca Pruszkowskiego jak zawsze wietrzy koninkturę i już
          > podlizuje się nowej władzy ale żeby tak codziennie wygłaszał pogadanki w
          > Gazecie jako jedyny architekt w mieście to już niesmaczne! Znajdźcie jeszcze
          > chociaż jakiegoś drugiego dla odmiany bo robi się niedobrze, otwieram Gazetę
          >a tam znowu Stelmach naucza!!!!

          Może nikt mu nie powiedział że Pruszkowski już nie jest prezydentem Lublina?!
      • Gość: frog Re: Przenieść pomnik marszałka Piłsudskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 09:48
        Gość portalu: gość portalu napisał(a):
        > No !!! Nareszcie coś z sensem. Tylko wyrzucić trzeba większość urzędników z
        > wydziału Budownictwa w tym Panią Moącik bo znowu wiochę nam z miasta zrobią.

        Tak czy owak Lublin to wiocha i nic tego nie zmieni. Taka już jest mentalność
        miejscowej ludności: ciemnota, zacofanie i pobożność - to jej główne
        wyznaczniki! Przenoszenie bufona w kaszkietówce, razem z koniem, nic tu nie
        pomoże.
        • Gość: Cr Re: Przenieść pomnik marszałka Piłsudskiego IP: 81.219.25.* 09.01.07, 20:41
          Ale przesiedlenie Ciebie pomogło by na pewno.
          • Gość: frog Re: Przenieść pomnik marszałka Piłsudskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 09:25
            Jeśli chodzi o to, żeby prostactwo i zabobon mogły panoszyć się bez przeszkód,
            to z pewnością tak!
    • Gość: Jola Re: Przenieść pomnik marszałka Piłsudskiego IP: *.versanet.de 08.01.07, 09:39
      tak, dużo ławeczek aby mieli gdzie przesiadywać lubelscy menele
      • Gość: wiejska baba no co architekci ? Stelmach nigdy nie zaspi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 09:54
        nie miejcie do niego żalu ,że potrafi dbac o swoje interesy w imie naszych....
        • Gość: czyt Re: no co architekci ? Stelmach nigdy nie zaspi.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:01
          Stelmach nie zaśpi bo od nowego roku nocuje w radakcji Gazety, żeby go ktoś nie
          wyprzedził!
    • Gość: małysz a na starym kirkucie zróbmy tor saneczkarski! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 11:03
      dzieci muszą się gdzieś bawić!
      • folkatka Re: a na starym kirkucie zróbmy tor saneczkarski 08.01.07, 11:50


        Ale pomnik Piłsudskiego był faktycznie samowolką...
        • Gość: blee Re: a Piłsudskiego na dyżurnego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 11:57
          Piłsudskiego dać na skrzyżowanie koło Lublinianki - o pardon - Grand Hotelu -
          będzie kierował ruchem pojazdów... bleee...
          • joannabarska Po prostu nie pasuje... 08.01.07, 12:34
            Rzecz w tym, ze ten pomnik jest brzydki i zbyt niski, zupelnie nie pasuje do
            Placu Litewskiego, na ktorym niegdys stał sobór a potem Pomnik Wdziecznosci.
            Pomijam całkowicie politykę, ale chodzi mi o tzw. odczucia artystyczne.
            • folkatka Re: Po prostu nie pasuje... 08.01.07, 12:38

              Oj tak, tak...Wyjątkowe szkaradztwo...!
              • robertw18 Re: Po prostu nie pasuje... 08.01.07, 13:32
                P. Barska dobrze dostrzegła, że pomnik jest za mały. Natomiast, wbrew Folkatce, wydaje się, że takie postaci jeźdźców na koniu dość dobrze wypadają w miejscach otoczonych zabytkami, przestrzeniach, gdzie gromadzą się ludzie...
                Jednak to samowolne i "chytre" dołożenie jeszcze jednego pomnika do dwóch(trzech) pozostałych wcale nie upiększyło "Litwy".
                Zapewne p. Stelmach dobrze wyczuwa, że od tego pomnika można zacząć zmiany i ludzie mogą to poprzeć, ale dalszy ciąg jego wywodów to już na rzecz wyciągania z miasta środków na rzecz niepotrzebnych działań mających najwięcej wspólnego z "manią wielkości".
                Pozdr.
                • Gość: joaska Re: Po prostu nie pasuje... IP: *.lublin.mm.pl 08.01.07, 14:52
                  Z tyłu pomnika jest drugi "pomnik" - tabliczki tych, ktorzy go wzniesli! Czyli
                  dali nań szmal!
                • Gość: bleee Re: a Łokietek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 14:55
                  ... no to może Piłsudski pokierowałby ruchem na byłym Pl. Łokietka? ...
                  • Gość: folkatka Re: a Łokietek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 15:34
                    Pomnik ustawiony na Placu Łokietka zakłóciłby
                    widok na perspektywe Krakowskiego Przedmieścia, jaki otwiera nam sie, gdy
                    wychodzimy z Bramy Krakowskiej.
                    • rilian Re: a Łokietek? 08.01.07, 21:18
                      folkatko, tu nie o perspektywę idzie, tylko o klasę - tak rzeźby, jak i całości
                      pomnika!...
                    • Gość: bleee Re: a Łokietek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 12:03
                      ... ale byłby piękbym zakończeniem Lubartowskiej dla pielgrzyma podążającego w
                      stronę Bramy Krakowskiej i Ratusza - no a poza tym byłby to jeździec "na białym
                      koniu" - dla władz miasta jak znalazł... bleee...
                  • Gość: frog Re: a Łokietek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 09:53
                    Gość portalu: bleee napisał(a):
                    > ... no to może Piłsudski pokierowałby ruchem na byłym Pl. Łokietka? ...

                    To Plac Łokietka jest już "były"? Czy teraz nazywa się to może "Plac szopki
                    betlejemskiej"?
                    • Gość: wierny poddany Re: a Łokietek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 10:20
                      Gość portalu: frog napisał(a): > To Plac Łokietka jest już "były"? Czy teraz
                      nazywa się to może "Plac szopki
                      > betlejemskiej"?


                      Zasługi dla rozwoju Lublina Pruszkowskiego i jego urzędników stokrotnie
                      przerosły mierne wyniki Łokietka więc plac trzeba przemianować na:
                      "Plac Osiołka i Jego Baranów". ( na cześć szopki oczywiście!)
                • Gość: rada starszych Re: Zamienił stryjek Mącik na Stelmacha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 15:19
                  "- Plac Litewski powinien być miejscem swobodnej wymiany poglądów, czym w
                  czasach starożytnych była agora. Dziś nie mamy już rady starszych, którzy
                  właśnie tam mogli bezpiecznie zabrać głos, jednak właśnie tam powinny odbywać
                  się koncerty, spotkania, festyny."

                  Swobodna wymiana poglądów na koncercie, jak w czasach starożytnych! To dobre!
                  Agora dla koncertów i festynów, może wesołe miasteczko z kruzelą wokół pomnika
                  Unii Lubelskiej? Już teraz wiem kto doradził Pruszkowskiemu lodowisko pod
                  Baobabem: nadworny architekt!
                  Panie Stelmach co pan miał na zaliczenie z architektury starożytnej?
                  pl.wikipedia.org/wiki/Agora
                  Moja rada starszych:
                  Zostań pan przy projektowaniu Leklerków, to nie pana liga!!
                  • Gość: agorek kiszony Re: Zamienił stryjek Mącik na Stelmacha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 15:30
                    "Wejście do agory miało niekiedy formę imponującej bramy, np. w Efezie, Priene
                    czy Milecie".

                    Brama do lubelskiej "Agory a'la Stelmach" już jest gotowa! Dlatego trzeba
                    przesunąć pomnik bo nie dorównuje jej pod względem artystycznym!
                    Rdzewieje biedactwo bezużytecznie w Parku Saskim a to przecież dzieło sztuki:
                    www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=33952
                • folkatka Re: Po prostu nie pasuje... 08.01.07, 15:32
                  Robercie.
                  Nie mam zasadniczo nic przeciwko pomnikom konym, chodzi mi o coś zupełnie
                  innego. Ten pom,nik jest paskudny estetycznie i całkowicie niezgodny z kanonami
                  wypracowanymi przez sztukę europejską.
                  • Gość: agorek konserwowy Re:Zamienił stryjek Mącik na Stelmacha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 15:41
                    "Unikalny symbol unijny" ,"szlagier turystyczny miasta", "dostojna brama"
                    (tego nie mógł wymyśleć redaktor Kuriera,tego nikt by nie wymyślił,
                    to musiał mu dyktować Stelmach, osobiście!)
                    www.kurier.lublin.pl/images/topics/07-005/od1.jpg
                    • Gość: nie lubię lizusów Re:Zamienił stryjek Mącik na Stelmacha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 15:55
                      Pan architekt ma rację:
                      Pomnik Piłsudskiego trzeba postawić na środku a najlepiej obrócić o 180
                      stopni,żeby było widać tabliczkę z nazwiskiem Bolesław Stelmach na odwrocie
                      cokołu obecnie zbyt słabo zauważalną !
                      Nota bene jest to jedyny architekt w całej licznej świcie podlizusów
                      Pruszkowskiego czynnie wspierających jego słynną erekcję na folii!!!!!
                      Erekcję pomnika oczywiście!
                  • shawman Re: Po prostu nie pasuje... 08.01.07, 17:40
                    > Nie mam zasadniczo nic przeciwko pomnikom konym, chodzi mi o coś zupełnie
                    > innego. Ten pom,nik jest paskudny estetycznie i całkowicie niezgodny z kanonami
                    > wypracowanymi przez sztukę europejską.

                    Zgadzam się. Przy okazji wznoszenia tego pomnika - a właściwie jego
                    "podrzucenia" na Plac - była już o tym mowa. Studenci pierwszych lat studiów
                    artystycznych uczą się o proporcjach, jakie wypracowali już starożytni
                    rzeźbiarze, by pomnik odpowiednio wyglądał zależnie od perspektywy z jakiej
                    będzie oglądany. Najwyraźniej rzemieślnik, który stworzył stojące obecnie na
                    Litwie dzieło nie uczęszczał na takie zajęcia lub je przespał.

                    Nie mam nic przeciwko uhonorowaniu Marszałka w Lublinie, ale przy okazji
                    reorganizacji Placu Litewskiego można by się odważyć na zwyczajne WYRZUCENIE
                    obecnego pomnika i zlecenie wykonania czegoś bardziej wartościowego
                    artystycznie. I pasującego zarazem do nowej koncepcji Placu.
                    • Gość: frog Re: Po prostu nie pasuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 18:32
                      shawman napisał:
                      > Nie mam nic przeciwko uhonorowaniu Marszałka w Lublinie...

                      Jasne! Gościowi, który dokonał regularnego zamachu stanu, za jaki w ówczesnym
                      kodeksie karnym groziła kara śmierci i w wyniku którego w bratobójczych walkach
                      zginęło blisko 500 poslkich żołnierzy - postawić pomnik. A Jaruzelskiego, który
                      ceregielił się (Dekret o stanie wojennym ogłosiła Rada Państwa, a zatwierdził
                      go Sejm), wahał i apelował w telewizorze "aby nie popłynęla ani jedna kropla
                      polskiej krwi" (kto o tym raczy pamiętać?) - oddać pod sąd!!!!
                      Zaiste, historia to największa ironistka ...
                      • shawman Re: Po prostu nie pasuje... 11.01.07, 12:13
                        Weź pod uwagę, że Józef Piłsudski przed majem 1926 roku dokonał paru rzeczy, za
                        które winniśmy mu jesteśmy wdzięczność - przyczynił się choćby do odzyskania
                        przez Polskę niepodległości w 1918 roku, stworzenia nowego ustroju (choć później
                        go obalił) oraz odegrał niemałą rolę w zwycięskiej wojnie polsko-bolszewickiej.
                        Jego koncepcje polityki zagranicznej również są godne podziwu, choć niewiele z
                        nich zostało zrealizowanych.

                        Jaruzelski niezależnie od tego co sam twierdzi, był tylko namiestnikiem ZSRR, a
                        wszelkie jego działania miały na celu utrzymanie w PRL narzuconego siłą ustroju
                        i nie dopuszczenie do wypadnięcia Polski poza orbitę wpływów Sowietów.

                        Te dwie osoby są nieporównywalne.
                        • Gość: frog Re: Po prostu nie pasuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 09:52
                          Nie podzielam twoich opinii dotyczących obu tych postaci. Piłsudski, owszem,
                          przyczynił sie do odzyskania niepodległości, ale autorów tej niepodległości
                          (m.in. Korfanty, Dmowski, rewolucjoności 1905 r. itd) było wielu, a nie tylko
                          jeden zarozumiały bufon, który na dodatek był wcześniej zamachowcem (tzw.
                          bojowcem rewolucyjnej frakcji PPS) czyli - według współczesnej terminologii -
                          terrorystą. Jego rola w wojnie polsko - radzieckiej 1920 r. (którą sam,
                          notabene wywołał) jest co najmniej wyolbrzymiona (Rosjanie, m.in. Tuchaczewski
                          i Budionny, sami popełnili karygodne błędy), a buńczuczny marsz na Kijów jest
                          wręcz godny operetki.
                          Jaruzelski miał takie samo prawo jak Piłsudski kształtować los swojej ojczyzny
                          według własnych poglądów oraz możliwości polityczno - militarnych. I nie pleć
                          bzdur o "narzuconym siłą ustroju", tylko popytaj ludzi dziś 70-80 letnich o to
                          z jakim entuzjazmem budowali Polskę Ludową, w której zniesiono wyzysk,
                          upokorzenie i upodlenie milionów prostych obywateli zapewniając im ziemię,
                          pracę, naukę i awans społeczno-kulturowy. To, że przy "rąbaniu tych drew"
                          poleciało sporo "wiórów" to niezaprzeczalna prawda. Niestety, takie są okrutne
                          prawa walki o byt, a wszak taka walka toczyła się wówczas pomiędzy tymi, którzy
                          chcieli utrzymania "starych porządków" (przedwojennego ustroju postfeudalno -
                          oligarchicznego), a milionami wygłodniałych, wyzyskiwanych nieludzko przed
                          wojną wieśniaków i robotników.
                          W żadnym wypadku nie popieram i nie usprawiedliwiam popełnionych wówczas
                          ewedentnych zbrodni, które winny być uczciwie przedstawione i osądzone, ale
                          jest faktem, że zbrodni dopuszczały się wówczas obie strony toczącego się
                          konfliktu, a nie bynmajmniej jedna. Tymczasem dziś, bezkrytycznie i
                          bezrefleksyjnie czci się przeciwników PRL, nierzadko pospolitych bandytów,
                          pomijając całkowicie racje stanu drugiej strony.
                          Takie propagandowe uproszczenia jak "narzucony siłą ustrój" czy "namiestnik
                          ZSRR" też nie tworzą dobrej podstawy do rzetelnej dyskusji historycznej.
                          • shawman Re: Po prostu nie pasuje... 14.01.07, 13:47
                            Ten wątek był wprawdzie poświęcony bardziej pomnikowi, niż samej osobie
                            Piłsudskiego, ale jeszcze parę słów pozwolę sobie wtrącić.

                            Nie zgadzam się z twoją wypowiedzią prawie w żadnym punkcie. Owszem, autorów
                            niepodległości 1918 roku było wielu i temu nikt nie zaprzecza - łącznie ze mną,
                            sam przecież wspominałem wcześniej o Daszyńskim. Natomiast rola Piłsudskiego
                            była tu jednak dość istotna. Nie miejsce tu na szeroką dyskusję, ograniczę się
                            tylko do stwierdzenia, że choć symbolem odrodzonej Polski Józef Piłsudski stał
                            się trochę przez przypadek, to moim zdaniem dorósł to tej roli.

                            Oczywiście, że był członkiem PPS "FR", która np. napadała na pociągi niczym w
                            westernach, nie widzę tu jednak niczego bardziej karygodnego niż działania
                            partyzantów podczas II wojny. Ba, co więcej, według standardów dzisiejszej
                            władzy Piłsudski był agentem, tajnym współpracownikiem, bo przecież podczas I
                            wojny światowej współpracował z wywiadem Austro-Węgier! :) Ciekawe, czy gdyby
                            żył współcześnie został by równie skwapliwie ukamienowany przez zwolenników
                            "odkrywania prawdy"...

                            Bzdurą jest zaś oczywiście twierdzenie, że to Piłsudski wywołał wojnę
                            polsko-bolszewicką. Nie wiem skąd wziąłeś takie absurdalne teorie, mi osobiście
                            kojarzą się z zawartością jakiejś wydanej za Stalina książki o historii ZSRR. O
                            błędach Tuchaczewskiego i Budionnego piszesz "karygodne" - żałujesz, że im się
                            nie udało podbić wówczas Polski? Nie rozumiem. Zaś co do samych błędów, to
                            owszem, popełnili je, a armia rosyjska miała bardzo słabe morale (ten ustrój,
                            który tak wychwalasz, średnio im służył), niemniej zaistnienie błędów to jedno,
                            a ich wykorzystanie to drugie. Hitler we wrześniu 1939 również popełnił
                            "karygodne" błędy, ale zwyciężył, ponieważ alianci ich nie wykorzystali. No i
                            dlatego, że Sowieci przyszli nam z "bratnią pomocą", czyli wbili nóż w plecy.

                            Dalej. Czy komunizm nie był narzuconym siłą ustrojem w powojennej Polsce? Wskaż
                            mi moment, w którym Polacy zadecydowali o przyjęciu tego ustroju w
                            demokratycznych wyborach, czy też uczciwym referendum. Powiedz mi, że się mylę,
                            kiedy wspomnę o stacjonujących w Polsce wojskach rosyjskich, wspierających
                            rodzime MBP oddziałach NKWD, masowych aresztowaniach członków AK i innych
                            polskich formacji wojskowych. Daj mi znać, jeśli takie osoby jak Konstanty
                            Rokossowski nie istniały i nie sprawowały kontroli nad nowo tworzonym, przyszłym
                            "Ludowym" Wojskiem Polskim. Uświadom mi, że PPR, a później PZPR, była niezależną
                            od nikogo, spontanicznie utworzoną przez Polaków, partią polityczną.

                            Co do ludzi, którzy "z entuzjazmem budowali Polskę Ludową". Cóż, moja rodzina, w
                            której byli chłopi (kułacy), sklepikarze (kapitalistyczni wyzyskiwacze) i
                            przedwojenni żołnierze (pachołki sanacji), pewnie nie jest wiarygodna w tych
                            opowieściach, w którym bynajmniej entuzjazmu nie wyrażali. Być może ma na to
                            pewien wpływ upokorzenie i upodlenie, jakie siała wokół siebie władza
                            komunistyczna... A przepraszam, to co piszę, to pewnie propaganda ze zgniłego
                            Zachodu...

                            Na zakończenie.

                            > Takie propagandowe uproszczenia jak "narzucony siłą ustrój" czy "namiestnik
                            > ZSRR" też nie tworzą dobrej podstawy do rzetelnej dyskusji historycznej.

                            Przykro mi to stwierdzić, ale pisząc o "rąbaniu drew", przy którym "wióry lecą"
                            - czytaj: komuniści mordują tysiące ludzi, a miliony zniewalają - sam stosujesz
                            propagandowe uproszczenia rodem prosto nawet nie z lat osiemdziesiątych, ale
                            pięćdziesiątych.
                            • Gość: frog Re: Po prostu nie pasuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 23:19
                              To nie ja, a - niestety - Ty popisujesz się retoryką wziętą sprzed półwiecza, w
                              dodatku przypisując mi twierdzenia i opinie, których nie sformułowałem.
                              Niezależnie od tego co przywodzi Ci na myśl teza o wywołaniu wojny 1920 r.
                              przez Piłsudskiego (bardzo tanie i prostackie to pomówienie o "zawartość
                              jakiejś książki wydanej za Stalina"), to właśnie zarżadzony przez niego marsz
                              na Kijów stał się bezpośrednią prezyczyną otwartej wojny z porewolucyjną Rosją.
                              Równie bezczelne jest insynuowanie, jakobym rzekomo żałował karygodnych błędów
                              Tuchczewskiego i Budionnego, o których tylko przypomniałem jako o faktach
                              mających istotny wpływ na wynik kampanii wojennej. Swoje demagogiczne metody
                              dokumentujesz też w następnym zdaniu, w którym "ni z gruszki ni z pietruszki"
                              posiłkujesz się sprawą "noża w plecy", która nie ma tu nic do rzeczy.
                              Powiedzenie o "drwach i wiórach" jest staropolskim przysłowiem, które dokładnie
                              oddaje problem ofiar przy okazji wielkich przemian rewolucyjnych. O tych
                              ofiarach zresztą napisałem w swoim tekście z należnym szacunkiem, współczuciem
                              i opcją na rzecz rozliczenia krzywd. O czym, oczywiście, słowem nie wspominasz.
                              Możesz, rzecz jasna, jeszcze długo mnożyć swoje retoryczno - martyrologiczne
                              figury stylistyczne, pełne zbrodni, terroru itp, jakby cała PRL pływała w krwi
                              niewinnych ludzi. To oczywista propagandowa bzdura, jakie powtarzaja dziś
                              starzy kłamcy i ich młodsi, zindoktrynowani wychowankowie. Wbrew temu, co
                              insynuujesz, Nowej Huty i MDM-u nie zbudowano pod karabinami UB i NKWD lecz z
                              zapałem entuzjazmem, jaki wynikał z radykalnej odmiany bytu wielu milionów
                              przedwojennych, niepiśmiennych bezrolnych i slums - proletariatu. Ja, w
                              odróznieniu od Ciebie, widziałem to na własne, dziecięce oczy i nie zapomniałem
                              tego pod naporem kłamliwej, oszczerczej hucpy ahistorycznej.
                              To prawda, że nie wszystkim Polakom przypadły do gustu powojenne zasady
                              społeczno - ekonomiczne. Prawda, że uczyniono wiele złego przełamując opór tych
                              ludzi nieporaworządnymi środkami. Trzeba jednak uwzględnić ówczesne realia
                              historyczne i polityczne, a nie porównywać tamtą sytuację do wypracowanych
                              kilka dzisiątków lat później standardów demokratycznego państwa. Wystarczy
                              przypomnieć, że w drugiej połowie lat 50. kiedy Polska szczęś;iwie wychodziła
                              już ze stalinizmu, w ostoi demokracji - USA szalała osławiona komisja
                              McCarthego niszcząc życie i kariery tysiącom ludzi na podstawie błahych
                              pomówień. Od NKWD różniła się ona tylko tym, że fizycznie nie mordowała, choć
                              przypadki odbierania sobie życia przez zniszczonych przez nią ludzi wcale nie
                              były rzadkie (vide choćby znany u nas film "Czarna lista Hollywoodu"). A w roku
                              1968, w którym w Polsce już tylko słownie zachęcano niektórych obywateli do
                              emigracji (też bynajmniej nie pochwalam) w kulturalnej i demokratycznej Francji
                              działała regularna organizacja terrorystyczna OAS, dokonująca licznych zamachów
                              bombowych i innych aktów terroru wobec tych, którzy występowali przeciwko
                              imperialnym zapędom Francji i opowiadali się na rzecz niepodległości
                              francuskich kolonii (przede wszystkim Algerii). Takie były realia ówczesnego
                              świata i na takim tle należy rozpatrywać wydarzenia w ówczesnej Polsce.
                              Ale, zdaje się, że nie bardzo to chyba rozumiesz.
                              • shawman Re: Po prostu nie pasuje... 22.01.07, 17:39
                                Przykro mi, jeśli źle odczytałem twoje intencje, gdy napisałeś o drwach i
                                wiórach. Ja odniosłem wrażenie, że było to lekceważenie ofiar okresu
                                stalinowskiego, lat 1956, 1968, 1970, 1976 oraz stanu wojennego i tych
                                wszystkich pojedyńczych Polaków, których cierpienia nie da się zamknąć w żadnym
                                rocznicowym podsumowaniu... Cieszę się, jeśli nie było twoim zamiarem.

                                Niestety, PRL opierała się na terrorze i jest to fakt historyczny. Nie na
                                miejscu jest tu mówienie o "starych kłamcach", kiedy dysponujemy setkami
                                publikacji mówiących o zbrodniach dokonywanych przez PRL-owską bezpiekę i kiedy
                                nadal - bo przecież od 1989 roku nie minęło tak wiele czasu - możemy wysłuchać
                                relacji świadków tamtych wydarzeń. Bitych, torturowanych, przetrzymywanych, a w
                                najlepszym przypadku "tylko" szykanowanych, zwalnianych z pracy, pozbawianych
                                możliwości awansu... To nie martyrologia, tylko fakty.

                                Twoje przywołanie ówczesnej sytuacji we Francji czy USA przywołuje tylko uśmiech
                                na moje usta. Owszem, a w Ameryce Środkowej i Łacińskiej dochodziło do ciągłych
                                zamachów stanu i szalały wojskowe junty, w postkolonialnej Afryce dochodzili do
                                władzy kolejni dyktatorzy, a w Azji reżim Pol Pota pracował nad usypaniem gór
                                ludzkich czaszek, które można dziś oglądać w ramach "atrakcji turystycznej".
                                Można długo opisywać, co się działo na świecie po II wojnie światowej, to
                                ciekawy, choć krwawy okres... Nie jest to jednak żaden argument na rzecz
                                usprawiedliwienia i legitymizacji władzy komunistycznej w Polsce w latach
                                1945-1989. Upraszczając: nie jest usprawiedliwieniem dla bicia górnika w Polsce
                                to, że gdzie indziej też bije się ludzi. Również tych przysłowiowych Murzynów z
                                USA - tym argumentem często posługiwali się nasi rodzimi komuniści.

                                A przy okazji. Oto link do jednego z wielu artykułów mówiących o małym wycinku
                                historii PRL (gwoli ścisłości jeszcze przez pewien czas pod przedwojenną nazwą
                                RP): wiadomosci.onet.pl/1385786,1292,kioskart.html . Gazeta, którą chyba
                                pierwszy raz zdarza mi się cytować... :)
                  • robertw18 Ad Folkatkam. 08.01.07, 18:39
                    Chyba większość ludzi niezbyt się przygląda szczegółom, po prostu dostrzega Piłsudskiego na koniu. Co jest w nim takiego "paskudnego estetycznie i całkowicie niezgodnego z kanonami" itd., jeśli można prosić o szczegóły?
                    Pozdr.
                    • Gość: mały Przesuwanie mebli wskazane dopiero na końcu..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 19:20
                      Pomnik jest jednym z elementów miejskich "mebli".
                      Dywagacje o przesuwaniu mebli w burdelu raczej nie doprowadzą do niczego
                      dobrego!
                      Najpierw trzeba wyremontować dom a potem go meblować a nie odwrotnie!
                      Oczywiście remontując nie można zapominać o meblach ale nie można od nich
                      zaczynać.
                      Ale ja się na tym pewnie nie znam. Co ja wiem o projektowaniu w porównaniu....
                      • robertw18 Re: Nie całkiem udana przenośnia. 08.01.07, 19:46
                        To zależy, co się założy. Można założyć, że porządek na Litewskim to drobiazgi w rodzaju odnowa skromnej fontanny, zmiana nawierzchni itp. Pomników jest za dużo i chyba nikt przeciw temu twierdzeniu, poza żartami, nie występuje. Jeśli tak, to myśląc o zmianach na Litewskim wypada zarazem myśleć o możliwych przenosinach. Nie widać też właściwie czemu nie można by zarazem myśleć i o pl. Litewskim, i o przenosinach pomnika Piłsudskiego. Co więcej, można myśleć o tym, co by zrobić z innymi pomnikami. Bo jeśli się okaże, że nigdzie nie ma dla nich miejsca, no to wtedy chyba trzeba już zostawić je na Litewskim?
                        Pozdr.
                        PS. Mówiąc obrazowo, przerabiając mieszkanie uwzględniamy np. to, że chcemy nie zapchać ściany obrazami przodków.
                        • Gość: mały Re: Nie całkiem udana przenośnia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 21:42
                          Zgoda ale tu słyszę że trzeba presunąć pomnik to tu to tam!
                          Skąd mamy wiedzieć jak to tu czy to tam bedzie wyglądało i czy pomnik bedzie
                          lepiej wyglądał tu czy tam? Gdyby to był Plac Marszałka Piłsudskiego to
                          ewentualne można przyjąć założenie że jego pomnik jest najważniejszy a resztę
                          się dostosuje! Ale tu nie bardzo widzę mozliwość dostosowania np. pałaców albo
                          starych drzew do pomnika.Ja uważam ze pomnik należy zabrać z Placu Litewskiego
                          bo nie da się go tutaj dobrze wyeksponować,jest chyba za mały. Podobała mi sie
                          koncepcja pani Landeckiej żeby go ustawić przed Domem Oficera.
                          • robertw18 Ciekawy pomysł, ale ... 08.01.07, 23:01
                            skoro usunięto z tamtych okolic pomnik Wieniawskiego, bo przeszkadzał budzie z piwem, to chyba p. Landecka chce ten pomnik dać tuż przed "Domem Oficera". Więc raczej nie będzie dobrze widziany z okolicznych głównych ulic? Co by nie było chyba dobrze widziane przez niektórych...
                            Ale na Litewskim byłoby lżej!
                            Pozostaje jeszcze doczepiony później pomnik 3-majowy, ale dla niego by trzeba znaleźć raczej coś przy (czy niedaleko) ulicy 3-go maja właśnie.
                            Dwa pomniki: płaski - poległych w walce i wysoki - zgody, to wydaje się nawet dość rozumne i zgodne z układem Litwy.
                            Pozdr.
                            • Gość: najsarsipamiętaja Czy to p.Stelmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 23:48
                              postawił p. Pruszkowskiemu na Sławinku dom na dawnym śmietniku
                              • Gość: info Re: Czy to p.Stelmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 23:55
                                Pan Stelmach w Lublinie postawił dwa Leclrki, nowe skrzydło Bilblioteki
                                Łopacinskiego(Narutowicza),Bank na Wyszyńskiego ten ceglano-niebieski z
                                czerwonymi daszkami na parterze i jeszcze galerię Błękitną na Wolskiej.
                                • folkatka Re: Czy to p.Stelmach 09.01.07, 11:16
                                  Pan Stelmach jest jeszcze autorem
                                  budynku Atrium w Nałęczowie

                                  =====================
                                  Zburz mur !!!
                                  murproject.org/
                          • Gość: bleee Re: Nie całkiem udana przenośnia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 12:06
                            ... a może p. Landecka postawi go na podwórzu swojej siedziby (wśród innych
                            starożytnych eksponatów)... bleee...
                    • Gość: folkatka Ad Robertam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 11:28
                      Robercie
                      to czy pomniki jest brzydki czy ładny jest oczywiście kwestią indywidualnych
                      odczuc estetycznych. Dla mnie jest on po prostu za ciężki, za toporny, daleko mu
                      do jakiejkolwiek finezji.
                      Odpowiadając Ci dalej: niezgodny z kanonami. Pomijając już fakt, że w kulturze
                      europejskiej pomnik konny przynalezny był przede wszystkim koronowanemu władcy -
                      królowi czy cesarzowi, bo wyjątki się znajdą - np. pomnik kondotiera Gattalematy
                      w Padwie. Istniały dwa zasadnicze typy konnych przedstawień - jeżeli koń był w
                      stępie - symbolizowało to postac króla - prawodawcy, jezeli w galopie - było to
                      uczczenie zasług wojskowych danego władcy. Po za tym wodze powinny być zawsze
                      luźne - ponieważ wola władcy jest tak silna, by zapanować nad energią
                      zwierzęcia, bez uciekania sie do różnych pomocy. A teraz popatrzmy na nasz
                      pomnik. Piłsudski zasłuzył się przede wszystkim jako dowódca. Zreszta -
                      przedstawiony jest on w mundurze. Tymczasem koń jest w stępie, a jeździec trzyma
                      wodze ciasno ściągnięte.
                      To mnie razi, i tyle.
                      • robertw18 Re: " Ad Robertam" 09.01.07, 23:06
                        Dzięki za ciekawą odpowiedź (tylko to "ad Robertam" budzi wątpliwość - czemu nie "ad Robertum").
                        Wypada kiedyś, może wiosną, przyjrzeć się temu pomnikowi z bliska - czy istotnie jest taki ciężki. Wątpliwości biorą się stąd, że przy odtwórczym i sprawnym rzemieślniczo przedstawieniu postaci raczej bardzo się jej nie zepsuje. Jasne, że można jeszcze uwzględniać sposób patrzenia widza (od dołu), ale nie jest pewne jak bardzo to w tym wypadku zostało pominięte...
                        Co do konnych pomników to jest w Polsce znany przykład pomnika Józefa Poniatowskiego, a to brzmi nawet prawie tak jak Józef Piłsudski :-) nb. Naczelnik stał chyba wyżej.
                        Z wypowiedzi Folkatki można wyciągnąć wniosek, że trudno wykluczyć niezamierzoną wymowę pomnika - iż Piłsudski "trzymał za twarz". Ciekawe...
                        Pozdr.
                        • folkatka Re: " Ad Robertam" 10.01.07, 12:35

                          Robercie, wydaje mi ze koncówka - um to rodzaj żeński lub nijaki...aż wstyd się
                          przyznać, znam słabo łacinę, cóż ze mnie za humanista?
                          Co do pomnika ks. Józefa - w poprzednim poście napisałam o wyjatkach. To jest
                          jeden z nich. Zwróć uwage, że wiele jest przypadków, kiedy wybitny wódz, nie
                          będący jednoczesnie koronowanym władcą, nie ma pomnika konnego - Stefan
                          Czarniecki w Tykocinie czy Admirał Nelson na Trafalgar Square.
                          Pozdr.
                          • robertw18 Re: " Ad Robertam" 10.01.07, 19:58
                            Łacinę można sprawdzić choćby w sieci, ale... pierwszych odmian słów na -a, żeńskich, uczy się na pierwszych zajęciach :-) (są i rzadkie męskie wyjątki na -a np. agricola, podobnie jak w polskim np. "wojewoda").
                            I cóż z tego, że Czarniecki czy Nelson nie zostali przedstawieni tu czy tam na koniu? Zwłaszcza, że kulawy Nelson raczej pływał i to nie na koniu.
                            Można mieć nieco wątpliwości co do zasady, że wodzowie nie będący władcami nie są przedstawiani na koniu. (Skąd Folkatka zaczerpnęła tę, mającą wyjątki, zasadę?)
                            Czy Folkatka odczuwa podobną niechęć do konnego Poniatowskiego jak do Piłsudskiego za sprawą "nienależnego" miejsca na koniu?
                            Pozdr.
                            • folkatka Re: " Ad Robertam" 12.01.07, 09:36

                              Robercie - co do łaciny to mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa!
                              Co do pomników konnych:
                              "Czytelny, przemawiający do wyobraźni wzorzec plastyczny przedstawiający
                              monarchę na koniu stał się najbardziej znanym wizualnym symbolem europejskiej
                              doktryny monarchistycznej, którą utrwalił Rzym cesarski i która trwała
                              niezmiennie aż po wiek XVIII.(...)"
                              Całość tekstu tutaj:
                              free.art.pl/akcent_pismo/pliki/nr1.05/marcinczak.html
                              • robertw18 Re: " Ad Robertam" 12.01.07, 18:50
                                P. Marcińczak nie jest chyba uznanym od dawna znawcą w dziedzinie "historii sztuki"?
                                Poza tym, przytoczone zdanie głosi, że władca na koniu stał się najbardziej znanym "wizualnym symbolem europejskiej doktryny monarchistycznej" po wiek XVIII.
                                To nie znaczy, że postaci wodzów na koniach były w zasadzie niewłaściwe.
                                Pozdr.
                                • Gość: folkatka Re: " Ad Robertam" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 16:05
                                  Robercie,
                                  to, czy ktoś jest młody i mało znany, nien wyklucza ze może napisac cos
                                  madrego. NIgdy nie zetknąłeś sie z bzdurą napisana przez kogos z dużą iloscią
                                  skrótów przed nazwiskiem:)? Ja jestem zdania, że czasem prace młodych
                                  naukowców moga być bardziej wartosciowe, bo więcej się starają aby być
                                  docenionymi.
                                  A co do tego czy postacie wodzów
                                  były niewłaściwe - do pewnego momentu (czyli koniec XVIII) są one rzadkoscią.
                                  Wystawienie sobie takiego pomnika przez kogokolwiek innego niż król czy cesarz
                                  uchodziło za naduzycie, jeśli nie za nic więcej.
                                  Pozdr.
                                  • robertw18 Re: " Ad Robertam" 21.01.07, 19:21
                                    Ależ oczywiście i młody ma prawo głosić, że 2+2=4 lub 2+2=5. Tylko że gdy wypytywano się Folkatkę o pochodzenie jej przekonań o tym, że nie będącemu władcą wodzowi pomnik konny raczej się nie należał według odwiecznych zasad, to nie wskazała na żadne dawne źródła, nie odwołała się do oceny kogoś, kto cieszył się wieloletnim uznaniem dla swojej pracy, tylko przytoczyła jakąś opowieść z pisma literackiego osoby, o której niewiele wiadomo i to w dodatku właściwie nie była wypowiedź mówiąca to, co twierdzi Folkatka.
                                    Naprawdę, mniej "kręcenia" mogło by ułatwić życie innym, którzy chcą uczciwie ocenić, jak się rzeczy mają.
                                    Pozdr.
            • Gość: xzy MA ZOSTAC.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 00:17
              Odezwala sie oczywiscie "estetka" Joannabarska. W jakiej Ty dziewczyno rodzinie
              sie wychowalas. Z Twoich pisanin odczytuje , ze w inteligenckiej, bezideowej,
              ktorej (rodzinie) powodzilo sie w prl b. dobrze. I -ot- co wyroslo: bezideowe
              dziecko, ktore usiluje nas tu swa estetyka omamic. Przedstawie sie: to ja,
              ktory pamieta, ze ten plac nazywal sie kolejno: "Adolf Hitler Platz", "Plac
              J.Stalina" no i potem i do tego czasu: "Plac Litewski". Wstyd dziewczyno, czy
              Ty sie jeszcze rumienisz?
        • Gość: frog Re: a na starym kirkucie zróbmy tor saneczkarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 09:51
          folkatka napisała:
          > Ale pomnik Piłsudskiego był faktycznie samowolką...

          Samowolka leżała w naturze gościa na pomniku, więc kreatorzy pomnika dobrze
          wpasowali się w ten klimat.
          • Gość: Filip pierdun Re: a na starym kirkucie zróbmy tor saneczkarski IP: *.it-net.pl 09.01.07, 10:24
            > Samowolka leżała w naturze gościa na pomniku, więc kreatorzy pomnika dobrze
            > wpasowali się w ten klimat.

            Bardzo dobrze... Dokładnie w tym miejscu kiedyś stał "pomnik bolszewika" (Za
            przystankiem, przed trawnikiem stoi pomnik z bolszewikiem, co na pocztę patrzy
            łasy, bo na poczcie wiszą "czasy")... Niech stoi, będzie co zwalać, gdy znów
            zmieni się "waadza"!:-)
          • Gość: mały Konkurs!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 10:24
            Nie przesuwać pomników za pomocą zarzyjaźnionych architektów-jasnowidzów tylko
            ogłościć profesjonalny ogólnopolski konkurs architektoniczny i nie dopuścić
            urzędników Strategii i Rozwoju do jury !!!
    • Gość: new Pierwszy w Polsce pomnik Władysława Łokietka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 13:27
      powstał w maleńkiej Lipnicy Murowanej w czasie kiedy w Królewskim Mieście
      Lublinie na Placu Władysława Łokietka w miejscu wyznaczonym dla jego pomnika
      powstała wsiowa szopka zpkp.republika.pl/wlpk/wlpk14.htm
      • Gość: mały Re: Pierwszy w Polsce pomnik Władysława Łokietka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 14:24
        Gość portalu: new napisał(a):
        > powstał w maleńkiej Lipnicy Murowanej w czasie kiedy w Królewskim Mieście
        > Lublinie na Placu Władysława Łokietka w miejscu wyznaczonym dla jego pomnika
        > powstała wsiowa szopka zpkp.republika.pl/wlpk/wlpk14.htm

        Szanowni Włodarze Lublina!
        Zanim zrobicie z Lublina Metropolię spróbujcie najpierw doprowadzić go do
        stadium pośredniego. Zróbcie najpierw z Lublina miasto !
        • Gość: oko Pomnik Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 14:40
          > Gość portalu: new napisał(a):
          > Pomnik Wł. Łokietka powstał w maleńkiej Lipnicy Murowanej w czasie kiedy w
          >Królewskim Mieście
          > Lublinie na Placu Władysława Łokietka w miejscu wyznaczonym dla jego
          >pomnika powstała wsiowa szopka

          Tego Kazimierza który zastał Lublin drewniany a pozostawił murowany: wybudował
          miedzy innymi miejskie mury obronne
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,745,51118348,52545380.html

          • Gość: oko Pomnik Kazimierza Wlk.w Bochni i Niepołomicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 16:26
            www.bochnia.starostwo.gov.pl/turystyka/bochnia_miasto/bochnia-rynek-01.jpg
            upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/d/d8/Pomnik_Kazimierza_III_Wielkiego_w_Niepo%C5%82omicach.jpg
            • Gość: oko I jeszcze raz Bydgoszcz ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 16:42
              wikimapia.org/1704696/&uid=19192&uid=19192?bigphoto=15749&uid=19192
      • Gość: new Re: Pierwszy w Polsce pomnik Władysława Łokietka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 16:46
        Drugi w Polsce pomnik króla Władysława Łokietka powstanie wkrótce w Brześciu
        Kujawskim:(ze strony www miasta)"Wygląd miasta
        W ostatnich latach Brześć zyskał dużo na uroku, zwłaszcza po remoncie dawnego
        rynku znajdujący się w środku miasta, dziś jest to ozdobny w drzewka i kwiaty
        skwerek, na którym znajduje sie fontanna. Obecnie plac nosi nazwę Pl.
        Władysława Łokietka, którego pomnik ma sie tam w krótce pojawić."

        ...a u nas szopka!
    • Gość: bb Pomnik-TAK; DePTAK-NIE!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 20:20
      Jak już pisałem kiedyś na forum postawienie pomnika Piłsudskiego na cokole
      Nieznanego Żołnierza Armii Cz. było najgorszym pomysłem. jeżeli dbamy o promocję
      miasta, m. zd. należy promować historyczne miejsca tego miasta. Trzeba je
      kultywować. Otóż Pl. Litewski , oi ile wiem związany jest z 2 ważnymi
      wydarzeniami dla historii Polski i Lublina. Pierwszy to Unia Lubelska, Drugie to
      Rząd Ludowy I. Daszyńskiego. Proszę zapytać najstarszych Lublinian, którzy może
      jeszcze pamiętają odrodzenia się Państwa Polskiego w tym miejscu, historię
      rozbioru cerkwi, etc. Dlatego, wbrew pomnik Piłsudskiego należy zdjąć w ogóle z
      Pl. Litewskiego i postawić ew. tam pomnik Daszyńskiego!!!!
      Co do Deptaku - poroniony pomysł. Ja nawet byłbym za odblokowaniem obecnego
      debtaku dla ruchu sam. Lublin jest miastem o zabudowie romańskiej. Trakt
      Krakowskie Przedmieście stanowi naturalne i jedyne centrum komunikacyjne dla
      centum miasta. Narutowicza, Bernardyńska i Żmigórd nie stanowią równoległej
      trasy komunikacyjnej, jak np. ul. Zachodnia i Kościelna dla Ul. Piotrowskiej w
      Łodzi. Naturalnym i przepięknym deptakiem dla miasta powinna być STARÓWKA
      (znajdźcie coś takiego w Łodzi).
      Obawiam się, że wprowadzenie w życie pomysłów arch. Stelmacha (tj. przedłużenie
      deptaku) spotęguje istniejący chaos komuniokacyjny centrum miasta, w efekcie
      czego kierowcy będą omijać centrum, udająć się na zakupy do istniejących i
      budowanych galerii oraz hipermarketów. W efekcie w centrum, ani na Starym
      MIeście, ani na "deptaku" zniknie centrum handlowe i powstanie jedynie centrum
      pijalni piwa. To będzie bardzo smutny Lublin.
      • Gość: nielubięlizusów Stelmach -Najmądrzejszy i "jego" pomysły autorskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 21:21
        Gość portalu: bb napisał(a):
        > Obawiam się, że wprowadzenie w życie pomysłów arch. Stelmacha (tj.
        > przedłużenie deptaku).....

        To nie jest żaden pomysł Stelmacha, Stelmach powtarza dawne pomysły jeszcze z
        konkursu na Plac Litewski z 1995 roku w którym był jednym z sędziów.
        Jeden z projektów proponował Deptak aż do ulicy 3-go Maja i Kołłątaja.
        Ozywiście "zapomniał" o tym wspomnieć i mądrzy się na własne konto!!!!
        Nie był by sobą!
        • Gość: ech Re: Stelmach -Najmądrzejszy i "jego" pomysły auto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 00:29
          > To nie jest żaden pomysł Stelmacha, Stelmach powtarza dawne pomysły jeszcze z
          > konkursu na Plac Litewski z 1995 roku w którym był jednym z sędziów.
          > Jeden z projektów proponował Deptak aż do ulicy 3-go Maja i Kołłątaja.
          > Ozywiście "zapomniał" o tym wspomnieć i mądrzy się na własne konto!!!!
          > Nie był by sobą!

          Przemądrzały pan Stelmach idealnie pasował do zarozumiałego pana
          Pruszkowskiego, dlatego tak sobie obaj przypadli do gustu.
          Pruszkowski też przypisywał sobie cudze pomysły.
      • shawman Re: Pomnik... 10.01.07, 21:34
        Bryłowski chce zrobić deptak do Lipowej, a ty, mały, chcesz go w ogóle
        zlikwidować? :) Ludzie, opanujcie się. :) Deptak obecnej długości spełnia w
        miarę swoją rolę i może zajmijmy się innymi problemami.

        Co do pomnika Piłsudskiego. Bądźmy realistyczni, gdyby chcieć go usunąć, obecna
        władza, która z niejasnych powodów uznaje się za pokrewną ideologicznie
        Marszałkowi (co dziwi chyba każdego historyka i politologa) nakazałaby chyba
        Lublin zbombardować. Z usunięcia pomnika nici, chociaż faktycznie nijak się on
        ma do historii naszego miasta. Proponuję jednak, by przy okazji remontu Placu,
        pomnik Piłsudskiego zastąpić innym, bardziej estetycznym projektem... Może -
        choć to już lekkie fantazjowanie - opartym na jakiejś uwiecznionej na fotografii
        sytuacji, w której Józef Piłsudki występował wspólnie z Ignacym Daszyńskim?
        • Gość: mały Re: Pomnik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 22:54
          > Bryłowski chce zrobić deptak do Lipowej, a ty, mały, chcesz go w ogóle
          > zlikwidować?

          Moi? Jamais!!!!!!
          Ja lubię prezydenta Bryłowskiego!
          Deptak też mi się podoba!
          ;-))))
        • Gość: mały Re: Pomnik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 13:11
          shawman napisał:
          > Bryłowski chce zrobić deptak do Lipowej, a ty, mały, chcesz go w ogóle
          > zlikwidować? :) Ludzie, opanujcie się. :) Deptak obecnej długości spełnia w
          > miarę swoją rolę i może zajmijmy się innymi problemami.

          Nie wiem skąd ten pomysł że chcę zlikwidować deptak?
          Zlikwidowałbym napewno jego obecne przeznaczenie na piwożłopnię!
          To miał być miejski salon,wizytówka,centralna galeria handlowa pod gołym niebem
          a nie podrzędna knajpa nastwiona na szybki obrót ze sprzedży piwa.
          Wiem za to napewno że deptak do Lipowej to absurd.
          Miasto musi żyć nie może stać się gigantyczną makietą do zwiedzania!
          Zgadzam się więc z tobą że są dużo pilniejsze sprawy w mieście niż kontynuacja
          jedynej ambicji pana Bryłowskiego. :-)))))
          • shawman Re: Pomnik... 14.01.07, 13:22
            A to ja może źle cię zrozumiałem. :) A "piwożłopnią" bym się nie przejmował... W
            każdym mieście w takim miejscu są ogródki kawiarniane, choć może nie w takim
            natężeniu jak w Lublinie. Ale z drugiej strony w niewielu miastach jest tylu
            studentów... ;)

            Czy zaś deptak może stać się "miejskim salonem"? Jeśli chodzi o pojawienie się
            sklepów Diora i Gucciego, to chyba nie (nawet nie ma takiej potrzeby). Na pewno
            w Lublinie niedużo jest galerii sztuki, ale jeśli ten sektor ma się rozwijać, to
            raczej na bardziej klimatycznym Starym Mieście. Zresztą wszystko - jak zawsze -
            zależy od zapotrzebowania.
          • Gość: wyborca Re: Pomnik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 14:58
            Gość portalu: mały napisał(a): > Zgadzam się więc z tobą że są dużo pilniejsze
            sprawy w mieście niż kontynuacja
            > jedynej ambicji pana Bryłowskiego. :-)))))

            Program Pawła Bryłowskiego na najbliższe 4 lata:przedłużyć deptak od rogatki do
            rogatki!!!Program na następne wybory : poszerzyć deptak od rogatki do rogatki!!!
      • tajnos.agentos Re: ... 11.01.07, 10:59
        "Lublin jest miastem o zabudowie romańskiej."...

        pl.wikipedia.org/wiki/Sztuka_roma%C5%84ska
        Lublin prawa miejskie uzyskał w roku 1317, za Władysława Łokietka, natomiast na
        znaczeniu zyskał w czasach Kazimierza Wielkiego. Jeśli chodziło Ci o zabudowę
        Starego Miasta, to wydaje mi się, że jego zabudowa jest pięknym i jedynym w
        swoim rodzaju (bardzo niewiele takich pozostało) przykładem architektury
        RENESANSU, który rozwinął się tak jakby "nieco" później...:-)))
        • folkatka Re: ... 12.01.07, 09:41

          Tego nigdy bym nie powiedziałą. Nasze miasto nie reprezentuje sobą ani
          renesansowego układu urbanistycznego, a spośród kamienic b. mało zachowało cechy
          tej epoki. Oczywiscie - było ich więcej w przeszłosci ale teraz mamy to co mamy.
          Po za tym uwazam że Władysław Łokietek na pomniku to dobry pomysł.
          • Gość: krystyna Re: Pomnik Króla Łokietka mógł być ozdobą Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 20:27
            Jak widac na załączonym obrazku państwo Cieplińscy zaproponowali aby ustawić
            pomnik króla Łokietka w taki miejscu że ani nie zasłania deptaka z Bramy
            Krakowskiej ani nie zasłania Bramy z deptaka. Pomysł na prawdę bardzo trafiony
            bo rzeczywiście kiedy idziemy deptakiem to na jego końcu nie widzimy Bramy
            Krakowskiej tylko stojący obok budynek "Smyka" a dopiero przed samym Placem
            Łokietka deptak zakręca wprost na Bramę. I znów, kiedy wychodzimy ze Starego
            Miasta przez Bramę Krakowską to też nie widzimy na wprost deptaka ale kamienicę
            między deptakiem a uliczka Kozią.Pomnik ustawiony w rozwidleniu tych dwóch ulic
            widoczny byłby i na końcu deptaka i w prześwicie Bramy Krakowskiej nie
            zsłaniając niczego. Reasumując pomysł i miejsce ustawienia tego pomnika należy
            uznać za bardzo dobrze premyślane i szkoda że nie został on wzniesiony zamiast
            Piłsudskiego bo mógł być prawdziwą ozdoba miasta widoczną ze wszystkich
            okolicznych ulic.
            www.ideaarchitekci.ovh.org/realizacje/folder02.htm
            • Gość: hope Re: Pomnik Króla Łokietka mógł być ozdobą Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 23:42
              To że w Lublinie jeszcze pracują prawdziwi i twórczy architekci i nie wyjechali
              stąd to cud, przy tak beznadziejnych urzędach i dennym poziomie władzy!!!!
              Dzięki takim ludziom Lublin pięknieje na przekór tępcie, niekompetencji i
              bezduszności małomiasteczkowych decydentów!
              www.ideaarchitekci.ovh.org/
            • Gość: erka Re: Pomnik Króla Łokietka mógł być ozdobą Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:10
              Gość portalu: krystyna napisał(a): Reasumując pomysł i miejsce ustawienia tego
              pomnika należy
              > uznać za bardzo dobrze premyślane i szkoda że nie został on wzniesiony
              >zamiast Piłsudskiego bo mógł być prawdziwą ozdoba miasta widoczną ze
              >wszystkich okolicznych ulic

              Jak np. ten:
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,864,53691313.html
              • Gość: ciekawostka Projekt Placu Litewskiego pracowni IDEA z Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 19:15
                >To że w Lublinie jeszcze pracują prawdziwi i twórczy architekci i nie
                >wyjechali
                >stąd to cud, przy tak beznadziejnych urzędach i dennym poziomie władzy!!!!
                >Dzięki takim ludziom Lublin pięknieje na przekór tępcie, niekompetencji i
                >bezduszności małomiasteczkowych decydentów!
                >www.ideaarchitekci.ovh.org/

                Tam jest do obejrzenia projekt Centrum Kultury i jakiś projekt Placu
                Litewskiego! www.ideaarchitekci.ovh.org/realizacje.htm
                • Gość: info Re:Projekt PlacuLitewskiego pracowni IDEA zLublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 19:55
                  Gość portalu: ciekawostka napisał(a):
                  >To że w Lublinie jeszcze pracują prawdziwi i twórczy architekci i nie
                  >wyjechali stąd to cud, przy tak beznadziejnych urzędach i dennym poziomie
                  >władzy!!!!
                  >Dzięki takim ludziom Lublin pięknieje na przekór tępcie, niekompetencji i
                  >bezduszności małomiasteczkowych decydentów!
                  >www.ideaarchitekci.ovh.org/
                  > Tam jest do obejrzenia projekt Centrum Kultury i jakiś projekt Placu
                  > Litewskiego! www.ideaarchitekci.ovh.org/realizacje.htm


                  To prawdoodobnie jest projekt z konkursu na plac Litewski i Deptak z 1994 roku
                  • Gość: obserwator dna ReProjekt PlacuLitewskiego pracowni IDEA zLublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 22:01
                    Gość portalu: info napisał(a): > To prawdopodobnie jest projekt z konkursu na
                    plac Litewski i Deptak z 1994 roku.


                    Ten projekt który posłużył pani Mącik jako opisana poniżej "inspiracja" do jej
                    wiekopomnego "dzieła"???

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=37810991&a=37889662
                    Gość portalu: wiera napisał(a):
                    Projekt Placu Litewskiego pani dyrektor Elżbieta Mącik spiratowała z projektów
                    konkursowych innych architektów które najpierw sama odrzuciła jako nieudane!!!
                    Konkurs był pięć lat wcześniej i nie pokazano żadnych projektów publicznie, ani
                    w prasie ani nie zrobiono wystawy. Wiem bo chciałam je obejrzeć i nie mogłam
                    się niczego dowiedzieć oprócz tego że projekty zabrała pani Mącik do archiwum
                    Urzędu Miejskiego
                    Miała za to sprawę o plagiat przed sadem koleżeńskim ale rozeszło się po
                    kościach bo architekci nawet ci w sądzie koleżeńskim się jej boją !!!
                    Przecież to ona zatwierdza ich projekty, a jeść się chce!
                    Sprawę wytoczyli znani projektanci naszego deptaka którzy twirdzili że
                    ściągneła do swego projektu wyrywkowo ich najważniejsze pomysły, przerabiając
                    je w dodatku na niekorzyść tak że powstała karykatura.Dostała chyba upomnienie.
                    W odwecie za to wyeliminowała ich teraz z przetargu na projekt remontu Centrum
                    Kultury!!!! Jakie to proste, kiedy ma się sznureczki w rekach!
                    Ale posadę straci pani Landecka, bo "źle wykonywała swoją pracę"! Pani Mącik
                    wykonuje ją wzorowo!!!
                    • Gość: o!o!o!o! Re: ReProjekt PlacuLitewskiego pracowni IDEA zLub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 11:13
                      Dalej też jest ciekawie:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=37810991&a=39259586
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka