Dodaj do ulubionych

Powstanie 1863

22.01.07, 20:53
Czy odbyły się w Lublinie i innych miastach obchody rocznicy Powstania
Styczniowego?
Obserwuj wątek
    • Gość: bosman Re: Powstanie 1863 IP: *.lublin.mm.pl 22.01.07, 21:04
      na razie ciiiiiiszaaaaaa........
      • Gość: leo.m Re: Powstanie 1863 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 13:48
        Co robią szkoły w ramach wychowania patriotycznego, czy ta rocznica jest już
        niepotrzebna?
        • Gość: Filip pierdun Re: Powstanie 1863 IP: *.it-net.pl 23.01.07, 15:11
          Czy zlustrowano już wszystkich współpracowników carskiej "Ochrany"?
    • Gość: chart Re: Powstanie 1863 IP: *.resetnet.pl 23.01.07, 19:19
      Powstanie styczniowe było jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach
      Polski. W skutek nieodpowiedzialności elit politycznych zniweczono skutki
      odwilży w stosunkach z zaborcą, którą z mozołem wypracował Aleksander margrabia
      Wielopolski. Zniszczono polski rząd cywilny, polski zarząd oświaty, zaczątki
      naszej administracji, szanse na zwiększenie autonomii - doprowadzając
      jednocześnie do intensywnej rusyfikacji. Powstanie wybuchło bez najmniejszej
      nawet szansy powodzenia, decyzją garstki młokosów wierzących w stary
      mickiewiczowski okrzyk: "szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń siędzie, ja z
      synowcem na czele i jakoś to będzie". Brednie, o umacnianiu jakiegoś
      wyimaginowanego "ducha narodowego" w wyniku przegranych powstań nie trzymają się
      kupy. Nie zabrakło ducha Finom, którzy od 1812 r. umiejętnie korzystali z
      autonomii, nie zabrakło Czechom ni innym nacjom pozbawionym państwowości, za to
      nie pozbawionym rozsądku. Tylko my, krok po kroku pozbywaliśmy się elementów
      samodzielności narodowej wykrwawiając się w bezsensownych zrywach. Czczenie
      takich rocznic to obraza inteligencji i czyn skrajnie antypatriotyczny.
      • folkatka Re: Powstanie 1863 23.01.07, 22:31

        Zgadzam się z pierwszą częscią Twojej wypowiedzi. Ale nie zgadzam sie drugą -
        wszyscy, którzy zgineli dla Polski, zasługują na pamięć.
      • Gość: jamnik Re: Powstanie 1863 IP: 212.244.34.* 24.01.07, 07:53
        Charcie czy podobny - racjonalny - stosunek masz również do:
        - Powstania Warszawskiego
        - Wojny Obronnej 1939
        - Obrony Warszawy w 1939
        - strajków w latach 1980-1989
        - bezsensownych śmierci opozycjonistów
        To tylko przykłady z ostatniego ćwierćwiecza ale możnaby je mnożyć na
        przestrzeni całej historii Polski.
        Nie da sie natomiast ukryć, że zapewne na takich jak ty liczyły Prusy,Rosja,
        Austria wymazując rozbiorami Polskę z map świata, licząc że nie bedzie się komu
        bić sie o ten spłachetek ziemii.
        Jeżeli zaś chodzi o działalność Wielopolskiego, to wybacz ale mam odmienne niż
        ty zdanie. Wszak zawsze istnieją szkoły otwocka i falenicka.
        Różnica jest dokładnie taka sama jak w opiniach o abp Wielgusie. On i jego
        pochlebcy mówią, że szpiegował dla dobra kościoła i nauki, inni - w tym ja -
        uważają, że był zdrajcą kościoła i narodu (wszak szpiegował również na potrzeby
        ZSRR).
        I jeszcze jedno.
        Uważam, że Twoja i Tobie podobne postawy powodują to, że ten czyn zbrojny,
        kawałek naszej historii, znika ze świadomości ludzi, polityków, szkół itd o co
        pytają (napawa to optymizmem) internauci, którzy wpisali się przed Tobą.
        Sorry ale nie podejmuję dalszej polemiki
        pzdr.
        • Gość: bosman Re: Powstanie 1863 IP: *.orange.pl 24.01.07, 15:05
          wyjaśnij mi, dlaczego nie mówić prawdy o np. powstaniu 1863, warszawskim. Nie
          mieszaj do tego klęski 1939 bo to zupełnie inna sprawa.
      • Gość: bleee Re: Powstanie 1863 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 11:42
        ... gdyby nie to powstanie, być może piastowałbyś obecnie jakąś funkcję w owym -
        jak to oględnie określiłeś - "polskim rządzie cywilnym"; poczytaj sobie o
        czasach przed- i popowstaniowych, wcześniej poczytaj sobie o rozbiorach, potem
        poczytaj sobie o powstaniu wojska polskiego, armii hallera i o wielu innych,
        mało "służalczych" czynach patriotów polskich; potem zastanów się, co piszesz i
        dlaczego możesz pisać w języku polskim, żyjąc tu i teraz, a nie np. w
        charkowie... bleee...
        • folkatka Re: Powstanie 1863 24.01.07, 12:59
          A jednak to nie jest do końca tak - wystarczy przeanalizować sytuację w
          oswiacie przed i po Powstaniu. Polecam dwie lektury, ktore obrazują zmiany jakie
          zaszly w ciagu ćwierćwiecza - "Wspomnienia niebieskiego mundurka" Gomulickiego i
          "Syzyfowe prace".
          • Gość: bleee Re: Powstanie 1863 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 13:52
            wystarczy przecztać podręczniki historii - nawet te pisane w czasach prl - to po
            pierwsze; wystarczy myśleć historycznie - to po drugie; a po trzecie wystarczy
            mieć świadomość, że rodacy nie prosili o rozbiory ojczyzny... no i po czwarte -
            nasi sąsiedzi nigdy nie zrezygnują z ograniczania roli Polski - bo historia lubi
            się powtarzać, a my stanowimy z jakichś pozageograficznych względów (których
            uszanować na szczęście nie musimy) łakomy terytorialnie kąsek; trzeba więc z
            sąsiadami rozmawiać, ale i mieć świadomość, skąd bierze się nasza siła - między
            innymi z patriotycznych zrywów, bo postawa wielopolskiego nigdy na szczęście nie
            była godną pochwały i popularyzacji... bleee...
            • folkatka Re: Powstanie 1863 24.01.07, 14:50

              Oczywiście. masz racje, że zrywy patriotyczne stanowia część naszej narodowej
              toższamożci, ale co innego Powstanie Listopadowe, czy Wojna Obronna 1939 z
              Powstaniem Styczniowym. Te rzeczy są do siebie zupełnie nieporównywalne.
              Niestety, Powstanie Styczniowe przyczyniło się w znacznej mierze do upadku i
              pauperyzacji polskiej szlachty, masowych wywózek na Syberię.
              • Gość: bleee Re: Powstanie 1863 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 14:59
                do pauperyzacji społeczeństwa polskiego po wszystkich powstaniach przyczynili
                się zaborcy - bo poza przypadkami patologicznymi - nasi rodacy nie chcieli być
                ubodzy i żyć niegodnie; podobnie było po II wojnie światowej i będzie zawsze
                wtedy, gdy zwyciężą postawy służalcze i na wzór wielopolskich przeróżnych
                lojalnościowe - obyśmy umieli rozumnie i bez zacietrzewienia dbać o nasze
                interesy i obyśmy nigdy nie musieli wzniecać powstań... bleee...
      • elan13 Re: Powstanie 1863 24.01.07, 14:59
        Gość portalu: chart napisał(a):

        > Brednie, o umacnianiu jakiegoś wyimaginowanego "ducha narodowego" w wyniku
        przegranych powstań nie trzymają się kupy. Nie zabrakło ducha Finom, którzy od
        1812 r. umiejętnie korzystali z
        > autonomii, nie zabrakło Czechom ni innym nacjom pozbawionym państwowości, za
        to nie pozbawionym rozsądku. Tylko my, krok po kroku pozbywaliśmy się elementów
        > samodzielności narodowej wykrwawiając się w bezsensownych zrywach. Czczenie
        > takich rocznic to obraza inteligencji i czyn skrajnie antypatriotyczny.

        Mylący nick. Z rasowym chartem zero podobieństw. Bardziej pasuje <kundel>,
        który z upodobaniem sika pod pomnikiem bohaterów narodowych.

        Pewnie nie wiesz kundlu, że sowiecka psychiatria zanotowała osiągnięcia
        znacznie przewyższające poziom tej nauki w świecie, m.in. skutecznie lecząc
        schizofrenię bezobjawową. Ponadto w Związku Sowieckim objęto bezpłatną opieką
        lekarską dziesiątki tysięcy obywateli, którzy nawet nie zdawali sobie sprawy z
        tego, że są chorzy. No bo jeśli wszem i wobec wiadomo, że za opowiadanie
        dowcipów o tow. Stalinie można trafić do łagru, a ktoś mimo wszystko opowiada
        takie dowcipy, to znaczy, że ten ktoś nie jest zdrowy psychicznie i wymaga
        specjalistycznej opieki psychiatrycznej w zamkniętym ośrodku zdrowia zwanym
        psychuszką.

        Rozumowanie <kundla> jest podobne. Ci wszyscy powstańcy to wariaci, a ich
        czczenie to obraza inteligencji.

        Czy ktoś ma może jakiś namiar do hycla?
        • Gość: bleee Re: Powstanie 1863 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 15:02
          wypij szklankę wody i nie argumentuj obrażając innych - bohaterowie których
          bronisz walczyli także o czysty język polski... bleee...
          • Gość: folkatka Re: Powstanie 1863 IP: *.vlan246.dengo.lubman.net.pl 24.01.07, 15:06
            Mi też to nie pasuje. jAK najmniej chamstwa na forum.
          • elan13 Re: Powstanie 1863 24.01.07, 15:18
            Gość portalu: bleee napisał(a):

            > wypij szklankę wody i nie argumentuj obrażając innych - bohaterowie których
            > bronisz walczyli także o czysty język polski... bleee...

            Forumowiczu o budzącym obrzydzenie nicku, nie sądzę, żeby moje wypowiedzi były
            na bakier z czystą polszczyzną. Jestem zdania, że nie należny jest szacunek
            ludziom, którzy jak <kundel> bezczeszczą pamięć bohaterów narodowych.
        • Gość: bosman mylisz elanie dwie rzeczy.... IP: *.orange.pl 24.01.07, 15:09
          hurapatriotyzm podlany sosem propagandy na użytek publiczki i chłodne
          spojrzenie na fakty.
        • Gość: bosman i jeszcz jedno elanie..... IP: *.orange.pl 24.01.07, 15:11
          jesteś nadętym palantem.
          • elan13 uderz w stół... 24.01.07, 15:27
            Gość portalu: bosman napisał(a):

            > jesteś nadętym palantem.

            Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Wystarczy, że wspomnę o komunistach,
            lewakach, sowietach czy innych idolach <bosmana> i reakcja jest natychmiastowa.
            Na poziomie <bosmana> oczywiście.
            • Gość: bosman uderz ...... się w łeb IP: *.orange.pl 25.01.07, 13:32
              najlepiej dużym młotkiem. Dyskusja z Toba nie ma sensu. Twoje obsesje nakazują
              ci obrażać tych o odmiennych poglądach i nadymać sie gdy ci mówić prawdę w
              oczy. A jeśli chodzi o poziom to muszę zniżyć się do twojego boś tępota i nie
              zrozumiesz jak mówi się do ciebie po ludzku. Buzi kosmata glisto.
      • Gość: chart Re: Powstanie 1863 IP: *.resetnet.pl 24.01.07, 22:49
        Proszę o racjonalne wytłumaczenie, czym powstanie styczniowe (i inne, poza III
        Śląskim i II Wielkopolskim) poprawiły sytuację Polski i Polaków? Proszę wskazać
        czym realnie przyczyniły się do odzyskania przez Polskę niepodległości (dzięki
        któremu nie mamy rządu cywilnego, jak ktoś trafnie zauważył)? Dalej: Folkatko,
        jak zwykle masz rację: żołnierzom należy się znicz, kwait i modlitwa, ale
        przywódcom, którzy do bezcelowego rozlewu krwi doprowadzili - już tylko
        potępienie. Całej zaś rocznicy - mądra refleksja, a nie kolejne nudne
        przemówienie wojewody/prezydenta, który klepie formułki ogólnie "patriotyczne" i
        całkowicie bezmyślne. Co do wymienianych tu innych rocznic: powstanie
        warszawskie było zbrodnią jeszcze większą, bo krwawszą. Nieprzypadkowo Anders,
        Sosnkowski i inni chcieli Bora postawić pod sąd wojenny. Wojna obronna - co jest
        zresztą nazwą z podręczników PRL, które rozgraniczały tak nazywaną kampanię
        wrześniową od reszty wojny i sowieckiej tzw. wojny ojczyźnianej - była aktem
        przymusowym, choć rzecz jasna politycznie można było jej przebieg zmienić (co
        jest tematem na inną debatę). Opozycyjność doby PRL, nie mówiąc już o jej tzw.
        ofiarach to w ogóle temat wykraczający poza problematykę powstaniową i
        zatracający o sprawy bieżący. Nie mniej raz jeszcze podkreślam: hasło "śmierć
        frajerom" i opluwanie tradycji jest rzecz jasna szkodliwe. Nie mniej
        bezkrytyczne przyjmowanie historii jest równie szkodliwe, bo oducza myślenia.
        Stawia znak fałszywy znak równania: patriotyzm = heroiczna śmierć z szablą na
        czołgi. Jak to ktoś mądry napisał: Polak umie walczyć i ginąć za ojczyznę. On
        tylko żyć i pracować dla niej nie potrafi. Ps. A Wielopolski to tylko szczegół
        historyczny, jak każdy człowiek, coś chciał, coś przegrał, opinię ma jaką ma.
        • Gość: bleee Re: Powstanie 1863 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 09:18
          proszę o racjonalne wytłumaczenie, czym polskie powstania pogorszyły sytuację
          polaków? i czy kiedykolwiek odzyskalibyśmy niepodległość bez powstań? to pytania
          równie dobre jak twoje, a sprawdzić by je można, gdyby istniała historia
          alternatywna nie tylko w twórczości literackiej i filmowej, ale też w
          rzeczywistości - kto chciał, w powstaniach uczestniczył, kto nie chciał - nie
          uczestniczył, a spośród tych, którzy nie chcieli, można wymienić m.in.
          obojętnych i donosicieli - każdy przecież ma prawo wyboru i każdy ma prawo do
          własnego zdania - wtedy i obecnie... a historia finów i zulusów też nie jest
          dowodem w historii naszego kraju; no i na koniec - nikt nie wybiera śmierci -
          znowu - poza przypadkami patologicznymi, ale nawet najbardziej łagodne zwierzę w
          chwili zagłady próbuje się bronić - człowiek też ma takie prawo; no a
          powiedzenie :"Polak umie walczyć i ginąć za ojczyznę. On tylko żyć i pracować
          dla niej nie potrafi" jest sloganem chętnie i bezkrytycznie powtarzanym, ale też
          zawierajcym nieprawdziwą ocenę, wygłaszanym przez tych, którzy gardzą ludźmi i
          ich wysiłkiem, przypisując sobie prawo do decydowania o wszystkim - o ludzkich
          postawach zwłaszcza... bleee...
          • Gość: chart Re: Powstanie 1863 IP: *.resetnet.pl 25.01.07, 10:47
            Pogarszające działania powstań: konfederacja barska doprowadziła do I rozbioru,
            insurekcja do III, powstanie listopadowe zniszczyło autonomię Królestwa,
            powstanie krakowskie zniszczyło Wolne Miasto, powstanie styczniowe zniweczyło
            reformy Wielopolskiego. Po każdym kurczył się więc a nie rozszerzał zakres
            naszej suwerenności i malały możliwości rozwoju narodowego. Ci, którzy w
            powstaniach uczestniczyli i je wywoływali nie pogarszali tylko swojej sytuacji,
            ale położenia całego narodu, a to już jest hazard polegający, jak pisał ktoś
            mądry na "siadaniu do zielonego stolika z nieswoimi kartami". To oni właśnie
            próbowali decydować za wszystkich, włącznie z przyszłymi pokoleniami.
            Nietrafiony jest również argument o obronie konicznej - zwróć uwagę, że
            powstania wybuchały często w momentach względnej liberalizacji systemu. Represje
            były więc skutkami, a nie przyczynami powstań. I wreszcie najważniejsze - nie ma
            najmniejszego związku przyczynowo-skutkowego między powstaniami, a odzyskaniem
            niepodległości w 1918 r. Niepodległość była w dużej mierze wynikiem czynników
            geopolitycznych i dyplomatycznych, a to, czy ktoś wcześniej stawiał kosy na
            sztorc nie miało najmniejszego nawet znaczenia.
            • Gość: Filip pierdun Re: Powstanie 1863 IP: *.it-net.pl 25.01.07, 13:05
              "Pracować trzeba jak cholera - albośmy to jacytacy???
              /.../
              To bardzo łatwo jest umierać, żyć trudniej - rzekł Horacy.
              Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera - a wszystko będzie cacy!"

              K.I Gałczyński, "Teatrzyk Zielona gęś"
            • Gość: bleee Re: Powstanie 1863 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:07
              masz dość powierzchowne i wybiórcze widzenia świata, a zgodnie z twoją
              argumentacją rewolucja październikowa nie powinna prowadzić do powstania potęgi
              zsrr ile raczej do zniknięcia rosji z mapy świata; podobnie winno się stać z
              francją po rewolucji albo z anglią czasów cromwella - to po pierwsze; po drugie
              cóż to oznacza: "powstania wybuchały często w momentach względnej liberalizacji
              systemu" - o jakim systemie mówisz - o rusyfikacji, o wprowadzaniu rosjan na
              coraz niższe szczeble w urzędach, o ograniczeniu praw polakom (przez "liberalny"
              system), o 25-letniej służbie w carskim wojsku (dla ubogich, bogatsi mogli się
              wykupić)... powstania wybuchały także dlatego, że nie wszyscy mieli i nie
              wszyscu mają dusze niewolnika... polscy powstańcy określani byli przez
              przedstawicieli systemu ("liberalnego"?) mianem bandytów: tak samo w XIX jak i w
              XX w., tak samo w "liberalnym" systemie rosyjskim, jak i w "liberalnym" systemie
              niemieckim; teraz liberalny system określa mianem bandytów powstańców w
              czeczenii, kurdystanie... no cóż, tam też są niepokorni, którzy wzniecają
              powstania; co do związków przyczynowo-skutkowych roku 1863 i 1918 - cóż, czasem
              wiele zależy od fizjologii (np. rząd p. suchockiej od problemów żołądkowych p.
              Dyki?) - także geopolityka i dyplomacja... bleee...
              • Gość: Filip pierdun Re: Powstanie 1863 IP: *.it-net.pl 25.01.07, 13:24
                Polacy - to taki dziwny naród, który kocha rzucać się "z motyką na słońce" i bez
                względu na okoliczności oraz nie potrafi zachować umiaru - w niczym!...
    • Gość: mały Re: Powstanie 1863 IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.01.07, 15:31
      niepotrzebne ofiary powstań spowodowały sytuację,że kwiat narodu wiginął a
      pozostał motłoch !!!
      • folkatka Re: Powstanie 1863 25.01.07, 10:52

        A to co nie3 zgineło w powstaniach zostało wywiezione na Sybir, rozstrzelane w
        Katyniu i zagazowane w Auschwitz.
        Dlatego teraz w POlsce brak prawdziwych elit, bo trudno zeby Wierzejski z
        Begerowa zasługiwali na to miano.
        • Gość: bleee Re: Powstanie 1863 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:13
          są jeszcze tacy jak bartoszewski, macharski, tatarkiewicz - o nieznanych z
          nazwiska rzeszach nie wspominając... bleee...
          • Gość: mały Re:do bleee IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.01.07, 14:23
            z Bartoszewskim to przesadziłeś jeżeli tak sądzisz to w Polsce większość to
            jednak motłoch !!!
      • Gość: bleee Re: Powstanie 1863 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:11
        skoro tak sądzisz, to brak w tym sądzie logiki: skoro wyginął kwiat narodu, to
        znaczy że kwiat był trochę przygłupi; jeśli ocalał motłoch, to motłoch nie był
        głupi; a więc kwiatem narodu wg twojej teorii jest motłoch (bo nie wyginął), a
        kwiat narodu który wyginął nie był kwiatem, tylko bezmyślnym motłochem - i to
        tyle tylko... bleee...
        • Gość: bosman cynicznie odwracasz kota ogonem..... IP: *.orange.pl 25.01.07, 14:19
          ginął kwiat narodu w imię ideałów zaszczepionym przez ojców , dziadów a
          wykorzystany cynicznie przez politykierów, karierowiczów, bezkrytycznych
          marzycieli oderwanych od rzeczywistości.Motłoch nie wyginął bo szedł, jak byśmy
          to powiedzieli dzisiaj na układ.
          Śmierć najlepszych była klęską - a to że nie mieli rozeznania w realiach jest
          winą nieodpowiedzialnych przywódców dla których liczyły się wyłącznie doraźne
          cele polityczne, nierzadko materialne i osobiste. Dokładnie jak w 1980.
          • hubertkm Re: cynicznie odwracasz kota ogonem..... 25.01.07, 14:33
            Proponuję pocyztać wspomnienia powstańców, jak np. żeby nie szukać dalego
            geograficznie, Henryka Wiercieńskiego. Ci ludzie dobrze widzieli do czego
            doprowadziło powstanie, w którym najczęściej brali udział jako ludzie młodzi,
            uwiedzeni wielkimi hasłami, a na które inaczej spoglądali później.
            Wartoby wreszcie wyjsć z pseudopatriotycznego otumanienia i zachwytu
            bezsensownym bohaterstwem i przyjrzeć sie rzeczy bardizje chłodno.
            • Gość: bleee Re: cynicznie odwracasz kota ogonem..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 14:52
              każdy ma prawo do własnego spoglądania, co nie znaczy, że moje spoglądanie jest
              kolejnym, pseudopatriotycznym otumanieniem; nie istnieje coś, co nazywasz
              bezsensownym bohaterstwem, bo bohaterstwo jest zawsze sensowne; bezsensowne może
              być np. ryzykanctwo, ale to inna cecha charakteru i ma niewiele współnego z
              powstaniem 1863 r. - po prostu każdy - także powstańcy mają prawo do własnej
              drogi - a czy twoje podejście byłoby lepsze? któż to wie - może gdyby udział
              motłochu był większy (nie tylko w obdzieraniu powstańczych trupów) - ty
              myślałbyś inaczej?... wszelkie gdybania są obecnie mocno ahistoryczne, a światy
              alternatywne na razie są poza naszym zasięgiem... c.b.d.o., c.b.d.u....bleee...
          • Gość: bleee Re: cynicznie odwracasz kota ogonem..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 14:33
            no cóż - można mieć i takie zdanie, choć z mojej strony nie ma cynizmu; ja tylko
            nie wierzę w bezrozumność "kwiatu narodu"; być może rozumny był wielopolski, który
            chciał ten bezrozumny kwiat ocalić w wojsku carskim? kto wie? wszak branka była
            tą iskrą, od której zginął kwiat... historia powstań to gorzka historia, ale to
            nie znaczy, że my jesteśmy mądrzejsi i mamy lepszy ogląd rzeczywistości niż
            kolejni powstańcy - my tylko mamy na ten temat większą wiedzę, ale czy to
            znaczy, że mamy też większą prawdę? ... bleee...
    • elan13 mentalność kundla łańcuchowego 25.01.07, 21:29
      Obserwuję to żenujące żonglowanie faktami, wyciąganie coraz nowych zdarzeń z
      historii i wnioski świadczące jednoznacznie o mentalności ich autorów.

      Kwestionowanie znaczenia dla Polski i polskości bohaterskich zrywów
      narodowowyzwoleńczych, puentowanie ich - Wasza ofiara poszła na marne,
      przyniosła więcej złego niż dobrego, świadczy o mentalności kundla
      łańcuchowego. Kundla, który od urodzenia komuś służył, nie zaznał wolności, dla
      którego jest to pojęcie abstrakcyjne. Tu polecam lekturę "Pies i Wilk" Adama
      Mickiewicza.
      • Gość: bosman Re: mentalność kundla łańcuchowego IP: *.lublin.mm.pl 25.01.07, 22:23
        nie rozumiesz co czytasz i sameś kundel, na dodatek zapchlony. Zreszta szkoda z
        tobą gadać zadufańcu we własną nieomylność. Na dodatek jesteś jak krowa - nie
        myślisz, tylko przyjmujesz za pewnik to co ci mówią. Krowa jak idzie na rzeź
        też jest przekonana że ten co jej całe życie dawał żreć prowadzi ją do nowego
        żłobu.
        • elan13 Re: mentalność kundla łańcuchowego 25.01.07, 23:05
          Gość portalu: bosman napisał(a):

          > nie rozumiesz co czytasz i sameś kundel, na dodatek zapchlony. Zreszta szkoda
          z
          >
          > tobą gadać zadufańcu we własną nieomylność. Na dodatek jesteś jak krowa - nie
          > myślisz, tylko przyjmujesz za pewnik to co ci mówią. Krowa jak idzie na rzeź
          > też jest przekonana że ten co jej całe życie dawał żreć prowadzi ją do nowego
          > żłobu.

          Chciałbyś mieć coś do powiedzenia <bosmanie>, ale niewiele masz do powiedzenia.
          Twoja ułomność intelektualna budzi litość.
          • Gość: mały Re: mentalność kundla łańcuchowego IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.01.07, 14:28
            jeżeli pseudo-przywódcy powstań i zrywów narodowych posyłali na pewną śmierć
            kwiat narodu powinni być wyklęci !!!
            • Gość: bleee Re: mentalność kundla łańcuchowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 14:44
              co rozumiesz przez określenie "pseudo-przywódcy'? czy to że udawali stając na
              czele powstania? czy to że udawali ginąc? czy może powracasz do tezy, że kwiat
              narodu był przygłupi i naiwny? a gdyby im się udało, to byliby prawdziwymi
              przywódcami?
              bardzo szanuje w. bartoszewskiego - i tak już zostanie, bo to mój wybór świadomy
              w pełni... bleee...
              bardzo też lubię kundle i rasowce - te na łańcuchu nawet bardziej niż te na
              wolności... bleee...
              • janbezziemi Kraj świętujacy 26.01.07, 19:11
                U nas niemal codziennie moglibysmy cos świętowac jako ze świętujemy przeważnie
                dni klęski ,a nie chwały. Jestemy jak masochiści, lubimy lizac rany i po
                stuleciach. Najpierw wybucha powstanie, a potem myslimy,jak je wygrac.
                Przewaznie dostajemy po tyłku. A jak nawet nie, to osiagamy pyrrusowe
                zwycięstwa, bo do władzy dochodzą beztalencia,zawistnicy i różna swołocz.
                • Gość: bleee Re: kraj narzekający... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 21:20
                  po pierwsze - nikt normalny nie świętuje rocznicy powstania 1863, bo pamięć to
                  nie świętowanie, a po drugie - dlaczego tak wielu narzeka na beztalencia u
                  władzy, sami tej władzy - dysponując bez wątpienia mądrością i umiejętnościami -
                  nie próbując nawet zdobyć i stać się choć raz innym "kwiatem narodu"? ... bleee...
    • Gość: mały Re: Powstanie 1863 IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.01.07, 14:46
      kwiat narodu to teraz socjaliści !!!
      • Gość: bleee Re: Powstanie 1863 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 18:46
        a kysz! ... bleee...
    • edico A może zainteresowali byście się losami MUZEUM 28.01.07, 15:15
      Jedynym Muzeum Powstania Styczniowego, jakie istniało w Nowej Słupi. Byłem tam
      jeszcze autostopem (o ile jeszcze to coś Wam mówi) w latach 60-tych. Muzeum
      zorganizował własnym sumptem proboszcz parafii kompletując spory i bardzo
      ciekawy zbiór eksponatów. W ubiegłym roku chciałem pokazać te muzeum potomnym
      razem z wnukami i okazało się, że po śmierci proboszcza zbiory w jakiś
      przedziwny sposób zniknęły a dzisiejsi mieszkańcy tej miejscowości nie są nic w
      stanie na ten temat powiedzieć.

      Poruszałem ten temat na forum Kielce i oprócz niecenzuralnych sugestii w moim
      kierunku ze strony niejakiej babetki żadnej rozsądnej odpowiedzi na ten temat
      nie otrzymałem.

      Może jest ktoś w gronie forumowiczów Lublina bliżej interesujący się Powstaniem
      Styczniowym, dla którego ta sprawa nie była by obca?
      • Gość: bosman Re: A może zainteresowali byście się losami MUZEU IP: *.lublin.mm.pl 28.01.07, 21:17
        Pod koniec 2006r Rzepa wydała kilka dodatków poświęconych powstaniu. Ciekawie
        i, moim zdaniem, obiektywnie napisane
        • edico Re: A może zainteresowali byście się losami MUZEU 28.01.07, 23:36
          Nie czytałem, więc muszę udać się do czytelni. A swoją drogą czy nie pomógł byś
          mi zasięgnąć języka, co się stało z tym jedynym w kraju Muzeum Powstania
          Styczniowego?

          Wręcz intrygująca jest ta zmowa milczenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka