Nie przebiegaj jezdni

IP: *.pogodna.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 12:29
Jak jadę samochodem, denerwują mnie piesi przechodzący w
niedozwolonych miejscach - wyskakują nagle, czasem zatrzymują
się bez sensu na środku i zastanawiają się. Ale muszę się
przyznać, że kiedy sam jestem pieszym - robię to samo, zwłaszcza
na własnym osiedlu... ;)
Swoją drogą 200 zł to trochę dużo - słyszałem, że ktoś dostał
20, albo 50 zł, ale 200zł?
    • Gość: joh Re: Nie przebiegaj jezdni IP: 212.182.32.* 14.04.03, 12:34
      Jak idę przez miasto, denerwują mnie jadące samochody. Czy nie
      czs pozbyć się tego szajsu ze śródmieścia, pozostawiając rowery
      i ekologiczną komunikację publiczną?
      • Gość: ryża małpa Re: Nie przebiegaj jezdni IP: *.lublin.mm.pl 14.04.03, 13:42
        Gość portalu: joh napisał(a):

        > Jak idę przez miasto, denerwują mnie jadące samochody. Czy nie
        > czs pozbyć się tego szajsu ze śródmieścia, pozostawiając rowery
        > i ekologiczną komunikację publiczną?
        Rowery zwłaszcza w zimie a komunikacja ...ekologiczna i brudna :=P Nie
        popadajmy w paranoje, nie wszyscy chca wypluwac płuca na rowerze ani gnieśc sie
        w smrodzie.
        • Gość: Stach Re: Nie przebiegaj jezdni IP: w3cache:* / 192.168.0.* 14.04.03, 21:25
          Ryża ma rację.Komunikacja ekologiczna na biogazie w śródmieściu to pomyłka.
          Byłby smród jak przy roztrząsaniu gnoju na polu.

          Przechodzenie pieszych nie w miejscach wyznaczonych na terenie osiedli
          mieszkaniowych nie jest wykroczeniem. Osiedle posiada drogi wewnętrzne (własne)
          na których pierwszeństwo ma zawsze pieszy a kierowcy muszą znacznie ograniczyć
          prędkość pojazdów (20-30 km/h) i zachować szczególną ostrożność właśnie ze
          względu na pierwszeństwo pieszych. Każde potrącenie pieszego na drodze
          wewnętrznej (nawet nie na przejściu) jest z winy kierowcy (przeważnie zbyt duża
          prędkość).


          pozdr.
          • Gość: Folkatka Re: Nie przebiegaj jezdni IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.03, 21:49

            Opowiem co mi sie przytrafiło, co prawda nie w Lublinie, a w Toruniu. Jadę
            sobie rowerem po Starówce. Ulica b.waska. Nagle z jakieś bramy, znienacka
            wyjezdza samochód,ledwo uskoczyłam, a kierowca sie drze GDZIE K @#$%
            JEDZIESZ!!!
            No to ja pomyslalam sobie ze faktycznie za waska jezdnia, wjechalam na
            chodnik, za moment mijany wlasnie pan chwycil mnie za kierownice i wrzasnal mi
            prosto w twarz ten sam dokladnie tekst.Wniosek - nikogo sie nie
            zadowoli.Jeszcze jedno spostrzezenie - wiekszość kierowców bardzo po chamsku
            traktuje rowerzystów.Zajezdzanie drogi, trabienie bez powodu...Koszmar. Cz Wy
            też macie podobne spostrzezenia?
            Folkatka
    • czarna33 Re: Nie przebiegaj jezdni 14.04.03, 22:07
      Ostatnio przeprowadzilam ciekawa dyskusje ze zmotoryzowanym kolega.Opisalam mu
      sytuacje panujaca w Zemborzycach -jezdnia waska,chodnika zero i ja z rodzina i
      znajomymi na rowerze.Napomknelam,ze kierowcy nie zjezdzaja toche w lewo widzac
      rowerzyste,na co on mi ,ze mu to wielka frajde sprawia jak widzi takie
      przestraszone towarzystwo.Sam podobno rowerem jezdzi,wiec mu szczescia i
      zdrowia pozyczylam.
      Co do przechodzenia w miejscu niedozwolonym,to chyba bardzo rzadko mi sie to
      zdarza chociaz fakt czasem to koniecznosc.
Pełna wersja