alexander2007
04.02.07, 20:39
... dla magistrów już niestety nie.
W ostatni weekend postanowiłem spotkać się ze znajomymi w jednym z lokali na
miasteczku akademickim. Przy wejściu "ochroniarz" zażądał ode mnie
legitymacji studenckiej i powiedział, że bez legitymacji nie wpuści do
środka. Na nic zdało się tłumaczenie, że w środku siedzą moi znajomi. Uparł
się, że nie i koniec.
Czemu studenckie lokale, w których spędzało się mnóstwo czasu, spotykało
znajomych są przez bezmyślnych ochroniarzy niedostępne dla absolwentów?
Dlaczego do klubu wpuszczani są dresiarze z legitymacją z Wyższej Szkoły
Czegoś Tam, a normalny człowiek bez legitymacji nie ma szans na wejście?