Dodaj do ulubionych

Nie będą już kląć jak szewcy

15.02.07, 22:39
To nie Nowy Lublin to Lublin z praktykami jak za PRL! (Wg mediów) pełnomocnik
Łątka szuka haków w archiwach, nie mając do tego uprawnień, zastepca
prezydenta najpierw załatwia sobie oswietenie na ulicy a potem gdy wychodzi
to na swiatło dzienne msci sie na sasiadach ktorych podejrzewa ze nagłosnili
ta sprawe.
Obserwuj wątek
    • Gość: rem Nie będą już kląć jak szewcy IP: *.pronet.lublin.pl 16.02.07, 07:09
      Pewnie pani która mówiła o "szewcach" nie miała na myśli zachowania pana K.
    • Gość: Konowicz nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 08:06
      Nie bedzie klnięcia, nie bedzie samochodu, NIC NIE BEDZIE.
    • wyrozumialy1 Nie będą już kląć jak szewcy 16.02.07, 08:40
      Ja również zgadzam się z przedmówcą, że jest to kwestia mentalności z czasów
      głębokiego socjalizmu. Trudno się temu dziwić, skoro pan prezydent Fic
      wychowywał się w minionym ustroju, ale niestety wszystko wskazuje na to że
      przejął nie tylko mentalność ale i system wartości, dokładnie taki, jak
      prezentowany w kreskówce Wilk i Zając - "nu pagadi zajc!!". Wracając natomiast
      do dywagacji na temat ludzkiej mentalności spróbujmy przyjżeć sie bliżej
      Krzysiowi Łątce (pełnomocnikowi od ogladania ścian). Jest to wszakże jednostka,
      która z minionym systemem nie ma wiele wspólnego, prawie że kapitalista pełną
      gębą ( proszę pamietać, że prawie robi wielką różnicę), więc nie zaryzykowałbym
      stwierdzenia że jest reliktem epoki. Ale Szanowni Państwo wierzcie mi, że
      człowiek ten jest w inny sposób poszkodowany przez los. Mianowicie labilność
      emocjonalna połączona z fobią społeczną tegoż osobnika tworzą iście wybuchową
      mieszankę. To właśnie dlatego wszystko do czego sie zabiera Krzysio kończy się
      na ogół wielka klapą, lub powoduje iz takie przedsięwzięcie staje się sakiewką
      bez dna...Dziwi mnie natomiast postawa Prezydenta Wasilewskiego, który juz
      drugi raz w ciągu jednego tygodnia nie udziela komentarzy dla prasy, wobec
      ewidentnych błędów popełnianych przez jego Wesołą Kompanię z politrukiem Łątka
      na czele tłumacząc się brakiem znajomosci sprawy, lub oczekiwaniem na rozmowę.
      Obawiam się że oznacza to nie mniej nie więcej tylko tyle że Prezydent nie
      radzi sobie ze sprawowaniem urzędu i nie posiada kontroli nad żadnym ze swoich
      współpracowników, którzy tak naprawdę trudno powiedziec czym się zajmują oprócz
      tego że szukaniem haków, wertowaniem akt, oglądaniem ścian i dokuczaniem
      sąsiadom. Ewentualnie może grają jeszcze od czasy do czasu w brydża. Natomiast
      sytuacja opisana w artykule skłoniła mnie do releksji nad postrzeganiem władzy
      przez ludzi ją sprawujących i nie wiem jak Państwu ale mnie przypomina sie tu
      następujący cytat z "Potopu" Sienkiewicza, są to słowa wypowiedziane przez
      Bogusława Radziwiłła " Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które
      ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw
      naokoło. A my z księciem wojewodą wileńskim powiedzieliśmy sobie, że tego sukna
      musi sie i nam tyle zostawić w reku aby na płaszcz wystarczyło(...)"
      • dociek Re: Nie będą już kląć jak szewcy 16.02.07, 11:16
        wyrozumialy1 napisał:

        > Ja również zgadzam się z przedmówcą, że jest to kwestia mentalności z czasów
        > głębokiego socjalizmu. Trudno się temu dziwić, skoro pan prezydent Fic
        > wychowywał się w minionym ustroju, ale niestety wszystko wskazuje na to że
        > przejął nie tylko mentalność ale i system wartości, dokładnie taki, jak
        > prezentowany w kreskówce Wilk i Zając - "nu pagadi zajc!!". Wracając
        natomiast
        > do dywagacji na temat ludzkiej mentalności spróbujmy przyjżeć sie bliżej
        > Krzysiowi Łątce (pełnomocnikowi od ogladania ścian). Jest to wszakże
        jednostka,
        >
        > która z minionym systemem nie ma wiele wspólnego, prawie że kapitalista pełną
        > gębą ( proszę pamietać, że prawie robi wielką różnicę), więc nie
        zaryzykowałbym
        >
        > stwierdzenia że jest reliktem epoki. Ale Szanowni Państwo wierzcie mi, że
        > człowiek ten jest w inny sposób poszkodowany przez los. Mianowicie labilność
        > emocjonalna połączona z fobią społeczną tegoż osobnika tworzą iście wybuchową
        > mieszankę. To właśnie dlatego wszystko do czego sie zabiera Krzysio kończy
        się
        > na ogół wielka klapą, lub powoduje iz takie przedsięwzięcie staje się
        sakiewką
        > bez dna...


        "Zwalanie" osobistych, "nieciekawych" zachowań na następstwa takiego, lub
        innego ustroju oceniam jako nieuzasadnione uogólnienie i populizm. Idąc dalej
        takim, cholernie stereotypowym i "modnym" obecnie tokiem "myślenia", możnaby
        zasugerować, że zarówno Pan Ł. jak i Wyrozumiały1 mają "poglądy i zachowania
        wynikające z mentalności z czasów głębokiego socjalizmu ponieważ byli uczeni i
        wychowywani przez ludzi wychowywanych w minionym ustroju". Ludzi, którzy swoją
        mentalnością spowodowali identyczne "wypaczenia" w mentalności swoich
        wychowanków. Co było do okazania - jak to mawiał profesor Łobodziński,
        interpretując skrót c.b.d.o., czyli "ciąg bydło do oświaty".
        • wyrozumialy1 Re: Nie będą już kląć jak szewcy 16.02.07, 13:13
          Drogi Docieku
          Śpieszę z wyjaśnieniami, iż opacznie zrozumiałeś tekst zamieszczony w moim
          komentarzu. Brak zrozumienia tekstu pisanego stał się ostatnio coraz czestszym
          problemem dzisiejszej młodzieży, ale jak się równiez okazuje ludzi dorosłych
          (nomen omen 69% społeczeństwa nie rozumie tego co jest napisane w gazetach, lub
          tego co się mówi w serwisach informacyjnych). Ostatnio podobno na egzaminach
          maturalnych bada się procentowo zrozumienie tekstu, polecam zatem
          przystąpienie, lub ewentualnie weryfikację umiejetności nabytych w formie
          kursów, szkolen itd. Ale to tylko tak nawiasem. Szanowny Panie tok rozumowania,
          którym Pan poszedł uważam za całkowicie bezzasadny. Mało tego, wydaje mi sie,
          iz uogólnienie zarzucane mi w Pańskim komentarzu w zderzeniu z zaskakującą
          drogą dedukcji, jaką Pan poszedł (pomijając Pańskie oszałamiające wnioski) nosi
          znamina hipokryzji. Myslę że niewiele osób odważyło by sie wysnuwanie wniosku z
          uogulnienia.Znane są nam wszyskim (mam nadzieję) przykłady wielkich osobowości
          i gromnych autorytetów zdobywających wykształcenie w czasach ustroju
          totalitarnego i wydaje mi się że nikt nie ośmieliłby się oczernić
          któregokolwiek z nich pisząc, że spowodowali/spowoduja "wypaczenie" wynikajace
          z faktu, iż byli wychowankami ludzi wychowanych w minionym ustroju. Mam
          również wrażenie iż nie doczytał Pan do końca mojego komantarza, którego
          konstrukcja logiczna tworzy niejako pewną całość, a szczególnie zakończenie
          jest esencją wszystkiego co chciałem przekazać. Naturalnie podejmuje Pański
          zarzut i gwoli jasności zamieszczam dementi , że w żadnym wypadku nie chodziło
          mi o zrzucanie odpowiedzialności za własne "wypaczenia"(swoją droga dosyc
          ciekawe Gomułkowskie słówko:))władzy na karb ustroju i w tym aspekcie uznaję
          całkowicie zasadność Pańskiego roszczenia, wynikającą jak mniemam z pobieżnego
          przeczytania tekstu. Postaram się również aby kolejne moje komentarze nie były
          w przyszłości tak długie i wyczerpujące i nie nastręczały tego typu utrudnień
          interpretacyjnych. Mam nadzieję że wybaczy mi Pan tę uszczypliwości, ale takie
          niuanse pociągają za sobą odejście od zasadniczego problemu przytaczanego w
          omawianym artykule. Tu nie chodzi o próbę przerzucenia odpowiedzialności, za
          swoje iście haniebne postępki, ale właśnie idzie o ten haniebny postępek i
          podjęcie prób spojrzenia na problem kompleksobo. Niestety Pan profesor Fic nie
          potrafił ocenić (może docenić) tego czym jest władza, i nie nabył (mam wrażenie
          że Prezydent Wasilewski również) umiejętności oddzielenia władzy, urzędownia z
          godnością i działania dla dobra miasta, od własnych partykularnych interesów i
          interesików.Dodatkiem to takiego stylu rządzenia jest niewątpliwie Krzysztof
          Łątka, który w moim odczuciu jest osobą niezwykle zakompleksioną i mająca
          poczucie swojej słabości. W chwili gdy miał okazję wyrażenia siebie w nowy
          jaskrawy sposób nie umiał właśnie z tej okazji wykorzystać i wypłynał z całymi
          swoimi kompleksami, całą swoją marną osobowością, dziwacznymi pomysłami,
          bezsensowna organizacją, marna reputacją i wieloma innymi cechami, które
          doprowadza do utrwalenia w mieście przekonania że nic się nie dzieje dobrego, a
          każda ekipa jest taka sama albo jeszcze gorsza, dbająca wyłącznie o swoje
          dobro. Platforma Obywatelska nie jest taką parią i patrząc na innych jej
          przedstawicieli chociażby we władzach województwa, okazuje się że można zrobić
          coś dla nas, dla obywateli tego mista po cichu, bez zbędnej nadkreacji w
          mediach w zgodzie z innymi i przede wszystkim z samym sobą. To potwierdza to co
          napisałem wczesniej, że w większości przypadków popełniania czynów złych,
          haniebnych i niegodziwych powodem jest wyłącznie marna moralność i wewnętrzna
          słabość. Dlatego zacząłem Drogi Panie tak uszczypliwie i nieprzyjemnie, gdyż
          poczułem sie urażony prostotą wyciągnietych wniosków i zobligowany do podjęcia
          w tym zakresie polemki. Jeżeli jakiekolwiek z moich słów Pana uraziło
          oczywiście szczerze przepraszam i prosze pamiętać iż dywagujemy wyłącznie w
          sferze argymentów. Uważam tę, konkretna sporawe za w pełni janą i nie będę się
          do niej już odnosił, natomiast problem zachowania włodarzy miasta (głównie
          Prezydenta) w obliczu bezspornego problemu, jakim są poczynania prof.Fica i
          słabośc do szerzenia prywaty, oraz "działania" Pana Łątki. Ze swej strony
          uznaje to za PRZERAŻAJĄCE ZANIECHANIE. Tłumaczenie że Prezydent oczekuje na
          rozmowę lub nic o sprawie nie wie, źle świadczą o nim samym, a brak powszechnej
          informacji o sposobie załatwienia sprawy ( np. wszczęciu postępowania
          dyscyplinarnego, czy udzielenia nagany) stawia pod znakiem zapytania szczerość
          jego intencji. Można tylko wyrazić nadzieję że w najbliższym czasie Prezydent
          dojdzie do wniosku, że może warto zreorganizować system zarządzania i pozbyć
          się ze swojego otoczenia ludzi, którzy poprzez własne problemy osobowościowe
          nie sprawdzili się i prowadzą całe sołeczne zaufanie i nadzieje wiązane ze
          zmianą ekipy w Ratuszu po równi pochyłej az do całkowitej kompromitacji.
    • Gość: xyz Ja też nie chę TIRa na ul. Solorza i Dudzińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 10:57
      !!!!
      • Gość: . To pisz do PICa on to potrafi, robic przekrety. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 12:51
        .
        • Gość: a świdnickie lotnisko IP: *.aua.auc.dk 16.02.07, 20:06
          dobrze, że świdnickie lotnisko daleko od pana Fica, bo pewnie zaraz byłoby w
          Niedźwiadzie
    • leniak Ficowanie Lublina 16.02.07, 22:45
      no to faktycznie ciekawa ta ekipa fachowców Wasilewskiego...
      jest weselej niz za nieboszczki PZPR...
      oto jest ta upragniona władza PO...
      patrzcie ludzie i uczcie się
      łamanie prawa, prywata, przekrety...
      ile to już czasu ten "Nowy Lublin" działa?
      chyba juz ponad 100 dni... a moze jeszcze nie...
      ale pomyśleć tylko ile jeszcze hunowie Palikota zdziałają do kónca kadencji...
      faktycznie po nich trzeba bedzie chyba budować nowe miasto...
      • leniak Re: Ficowanie Lublina 16.02.07, 22:48
        a swoja drogą kto opowiadał że nie moze być gorzej niż za Pruszkowskiego,
        powinien chyba zrozumieć że oto własnie jest i może się pokajać... - e nie ma
        co liczyć chyba na kajanie...
    • Gość: Wózek Nie będą już kląć jak szewcy IP: 80.51.181.* 17.02.07, 09:21
      Jestem za swoim klientem. Zyczę aby dokopał URZEDNIKOWI i rozwijał swoją
      działalność Pozdrowienia dla szefa !!!!
    • Gość: Fern Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 12:55
      Przeczytałem dokładnie ten artykuł. I wiecie co? Nic z niego nie wynika. Jedynym
      ogniwem łączącym "wózkarza" z wiceprezydentem jest to, że ... mieszkają przy tej
      samej ulicy. A wy już rzucacie się na Fica, że prywatę załatwia. Zwróćcie uwagę:
      w tym artykule nie ma nawet jednej poszlaki która by do niego prowadziła!

      Poza tym autorka kompletnie zignorowała kwestię, że na tą dzielnicę nie mogą
      wjeżdżać ciężkie samochody. Żadne. Wszystkie wjazdy są obstawione zakazami. I
      nikt z mieszkańców nie ma o to pretensji. Aż tu nagle pojawia się gościu który
      drze się, że zabrano mu zezwolenie, czyli de facto potraktowano tak jak
      wszystkich pozostałych mieszkańców. Czy tylko mnie się wydaje, że cała ta sprawa
      stoi na głowie? Czy przypadkiem Autorka nie powinna się zainteresować kto wydał
      pozwolenie ignorując tym samym interesy mieszkańców?

      Dodatkowo facet przyznaje się, że to on stał za poprzednim artykułem
      zjeżdżającym wiceprezydenta. Więc może należałoby się zastanowić czy wyborcza
      jest naprawdę obiektywna czy też po prostu działa na korzyść znajomych
      dziennikarzy :/
      • leniak Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW 18.02.07, 13:47
        cóz od czau kiedy został jaśnieoświeconym Fic stracił wszelka wiarygodnoć i nie
        dziw się ze podejrzewać go będziemy o prywatę... nia się wszak wykazał albo on
        albo też jego podwładni skrajnym włazidup.twem (tak modnym dziś) a on nie
        potrafił zareagować jak człowiek uczciwy...

        do obiektywizmu gazety słusznie można mieć zastrzezenia, do Fica jednak
        spodziewaj się tyle zaufania społecznego na ile zasługuje czyli zero.
        • Gość: zzzZzzz Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW IP: *.dot-com.net.pl 18.02.07, 16:25
          No to się zdecyduj czy on, czy jego podwładni, bo to się wyklucza :/ Artykuł
          jechał po samym Ficu. Poza tym napisz co masz na myśli pisząc "włazidupstwo" bo
          nie bardzo wiem do czego się odnosić.

          Fica traktuję jak każdego polityka, ale mój komentarz nie dotyczył jego tylko
          pani Autor. Jest ona albo totalnym dyletantem dziennikarskim albo pisze ten
          tekst "po znajomości" z Osuchem. Tak czy inaczej powinna IMO wylecieć, skoro GW
          tak pilnuje standardów rzetelnego dziennikarstwa. Chociażby tekst, iż "przy
          60-metrowej ul. Hiacyntowej, na której stoją trzy domy, zostały zamontowane dwie
          latarnie. ". W rzeczywistości Hiacyntowa jest jedną z najdłuższych ulic osiedla,
          a domów stoi przy niej kilka razy więcej (wliczając w to szkołę podstawową).

          Po trzecie: wyjaśnij mi, dlaczego szanowny pan Osuch ma być traktowany wyjątkowo
          i ma mieć szczególne przywileje przy wjeździe na osiedle? Poza tym fakt, że ma
          pozwolenie to sprawia, ze drogi od 5 tonowych samochodów to już się nie niszczą?

          BTW pytanie na koniec: jak Osuchowi Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego
          nakaże rozbiórkę budynków które postawił bez pozwolenia, to GW też napisze, że
          to wina Fica??
          • leniak Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW 18.02.07, 16:37
            o poziomie gazety jestem takiego sobie zdania...
            co do Fica to glanc pomada czy on czy ktoś żeby mu w tyłek wejść - skorzystał
            bez żenady a bronił się w sposób brzydki wprost... zatem zaufanie stracił...
            co do0 ulicy to się w końcu wybiorę z aparatem i po pierwsze obejrzę a po
            drugie zdokumentuję... i wtedy się wypowiem jaka jest...
            jeśli ten Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego będzie działał z inspiracji
            Fica to owszem będzie to wina Fica...
            widzisz ktoś kto jest wiceprezydentem miasta powinien unikać jak ognia
            podobnych konotacji a Fic je wręcz sciąga...
            dziwnym trafem bowiem afery Ficowe maja zwiazek czasowy z jego włodarzowaniem
            ja w przypadki w tego typu sprawach nie wierzę i chyba nie tylko ja...
            • leniak Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW 18.02.07, 16:41
              hmm Hiacyntową można sobie obejrzeć tu: www.lublin.pl/plan/
              a gdzie sa owe latarnie i 3 domy trzeba zobaczyć naocznie...
              być moze chodzi o ten odcinek Hiacyntowej od skrzyżowania z Kalinową???
              ciekawe może faktycznie latarnie są na całej Hiacyntowej?
              nie zobaczę nie wypowiem się...
            • Gość: Fern Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 20:01
              No dobra, ale powiedz kiedy i jak się bronił w sposób brzydki, bo ja nadal nie
              wiem o co chodzi i jak zaufanie stracił.

              Co do PINBu to widzisz, dotykamy tutaj sedna problemu: skąd będziemy wiedzieli
              czy PINB działał czy nie działał z inspiracji Fica? Ze "zbieżności dat"
              zaprezentowanej przez wyborczą? Problem w tym, że oskarżenia stawiane przez GW
              nijak nie mają pokrycia w faktach a opierają się na ogólnikach "wiadomo
              przecież", "powszechnie jest znane", "jest oczywistym", "to nie był przypadkowy
              zbieg okoliczności". Biorąc pod uwagę fakt, iż Fic jest teraz wiceprezydentem,
              można go obiążyć niekorzystnymi działaniami dowolnego urzędnika, wliczając w to
              np. niemiłą panią w Miejskim Urzędzie Pracy. Bo pewnie była niemiła z jego
              inspiracji.

              Zresztą podobnie było z latarniami (o czym wspomniałeś). Pan dziennikarz
              "zapomniał" napisać, że starał się o nie komitet złożony z mieszkańców
              Hiacyntowej ale wytknął, że na Poligonowej też nie ma lamp. I nikogo nie
              obchodziło, że Hiacyntowa jest 20 minut od Bramy Krakowskiej a Poligonowa to
              (delikatnie mówiąc) zadupie. Podobnie jak nikt nie zauważył, że długo po tym jak
              Hiacyntowa była już zamieszkałą ulicą na Poligonowej sadzili jeszcze ziemniaki
              :/ Ale kogo obchodzi tak banalna rzecz jak kolejność. Albo rzetelność dzinnikarska
              • leniak Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW 19.02.07, 19:41
                taa byłem dziś na owej Hiacyntowej i nawet na owej jej 60 metrowej odnodze na
                której stoją owe jaśnieoświeconego latarnie... szkoda że były kiepskie warunki
                na zrobienie zdjęć (siadły mi baterie ;-)) ale uważam że naprawdę warto się tam
                wybrać i pokazać na foto forum ;-) co tez uczynię ponownie...

                to chyba pozwoli zamilknąć nieco PO-spolitym manipulatorom w tym wypadku Gazeta
                jest bowiem rzetelna, natomiast PO-tworki nie są uczciwe jak zwykle zresztą...
                co do cywilizacji na Hiacyntowej hmm zobaczycie... sami zobaczycie...
                a "komitecie" kiciusiu było a nawet o jego liczebnosći było, i było o szefie
                komitetu... wrócimy do tego jak będą fotki dobrze?
                • Gość: ghr Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:36
                  Kufa, gościu, jak taki byłeś kozak to trzeba było przyjść w to miejsce wieczorem
                  zanim oświetlenie założyli. Miejscowi chłopcy walneli by Ci plombę, aparat tez
                  byś stracił i byłoby po krzyku. I wtedy byś się zastanawiał czy obecnie jak jest
                  oświetlenie w tym miejscu to jest bezpieczniej, czy może jednak nie. Ja tamtędy
                  wracam wieczorami i widzę, że latarnie wypłoszyły meneli z tego zaułka :/ Nie
                  mieszkasz tutaj, to nie twój problem, więc co się czepiasz???
                  • leniak Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW 21.02.07, 12:14
                    byłem tam kiciusiu wieczorem z aparatem owszem, palikotowcy nie byli
                    poinformowani więc byłem bezpieczny...
                    skoro chodzisz tamtedy wieczorem i piszesz że owe dwie latarnie bezpieczeństwo
                    zwiększyły to chyba kpisz... bezpieczeństwo niewątpliwie zwiększyła by na
                    owej "głównej" ulicy Hiacyntowej inna niż błotna nawierzchnia...
                    zresztą hmm stały jak mówisz bywalec owej ulicy zauważył by chyba iż Hiacyntowa
                    jest oświetlona i raczej nie pomyliłby tak na oko kilometrowej Hiacyntowej z
                    jej 60 metrową ślepą odnogą...
                    ciekawe dokąd chodzisz ową odnogą co?
                    • Gość: ghr Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 23:52
                      Zastanawiam się, czy piszesz posty tylko po to, żeby zaspokoić chęć istnienia w
                      sieci? Bo z pewnością nie po to, żeby odpowiedzieć na to, co inni piszą, bo
                      przecież wcześniej musiałbyś to przeczytać.
                      W poprzednim mailu napisałem:

                      "Kufa, gościu, jak taki byłeś kozak to trzeba było przyjść w to miejsce wieczorem
                      zanim oświetlenie założyli."

                      Na co Ty odpowiadasz, że oczywiście byłeś i jest bezpiecznie... Po prostu ręce
                      opadają.

                      Co do Hiacyntowej, twierdzisz że byłeś. Ok. Tylko, że ta ulica nie ma kilometra,
                      nie ma też trzech odnóg o jakich pisałeś. Mieszkam tutaj wprawdzie od urodzenia,
                      ale pewnie i tak lepiej znasz tutejszą topografię.

                      Odnośnie chodzenia odnogą, to nie jest problemem gdzie ja chodzę, tylko kto z
                      niej wychodził kiedy szło się Hiacyntową. O tym zresztą pisały również inne
                      osoby. Znowu wykazujesz się nieumiejętnością czytania.

                      I na koniec w sprawie "kiciusia" - przykro mi, jestem heteroseksualny, podryw
                      źle skierowałeś. Ale jak chcesz to mam kolegę geja, z chęcią was umówię.
                      • leniak Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW 22.02.07, 00:13
                        hmm owszem kto wychodził z odnogi mogło być problemem dla mieszkańców
                        Hiacyntowej wszak jednym z trzech owej odnogi mieszkańców był i jest Fic...
                        no a teraz wszyscy mamy ten problem bo jest wiceprezydentem...
                        zobaczymy fotki to sobie publicznie pogadamy oki? o Hiacyntowej i odnogach
                        jej...
                        kolegę geja zostaw w spokoju i nie molestuj skoro jesteś heteroseksualny bo to
                        nieuczciwie...
                        • Gość: ghr Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 08:50
                          trole.joemonster.org/?troll=zakuta-pala
                          Nie uważasz, że opis ten jest dziwnie zbieżny z Twoim zachowaniem? Cokolwiek Ci
                          się nie napisze i tak jesteś przecież na to odporny. Dołącz się jeszcze do
                          Andrzeja Leppera, on też miał kiedyś ulubione powiedzonko "Balcerowicz musi
                          odejść"...

                          Zgodnie z zasadą "nie karmić trolla" dla mnie eot
                  • leniak Re: Ciąg dalszy obiektywizmu lubelskiej GW 21.02.07, 12:18
                    hmm zresztą kto tu jest przeciwko latarniom?
                    dobrze że są i dobrze że ów komitet się o nie starał bardzo to obywatelskie i
                    godne pochwały... aż do momentu kiedy ów zryw obywatelski zbiegł się z
                    prezydentowaniem i sprawy nabrały "przyśpieszenia"
                    bo to owo przyśpieszenie jest nieetyczne kiciusiu a nie latarnie...
                    i dla kazdego mieszkańca Lublina ma znaczenie a nie tylko dla mieszkańców owej
                    odnogi...
    • Gość: MoD Re: Nie będą już kląć jak szewcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 15:33
      coz, nie ma to jak wybrac do wladz osobe konfliktową,
      • Gość: Fern Re: Nie będą już kląć jak szewcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 20:03
        Kurka, a skąd Ty wiesz, że on jest konfliktowy?? Mieszkasz tu? Znasz stosunki na
        osiedlu?
        • leniak Re: Nie będą już kląć jak szewcy 19.02.07, 19:52
          hi hi zobaczycie sami na fotkach... hi hi
          a wspominiany wyżej 60 metrowy odcinek czy odnoga Hiacyntowej to jest tak na
          wysokości prawie krzyżówki z Rezedową nieco w stronę centrum łatwo poznać bo
          choć na Hiacyntowej są trzy takie po 60 metrów odnogi jedynie ta Ficowa ma
          latarnie... dwie latarnie a na jej końcu jest... no sami zobaczycie jak będą
          fotki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka