emigrant78
01.03.07, 22:46
Dziwne rzeczy się dzieją w Lublinie....
Nie dawno doszło do rzeczy wydaje się kuriozalnej.... otóż lubelski abp J. Życiński wystosował pismo do Marszałka Sejmiku z prośbą (poleceniem?) aby podczas redukcji w Urzędzie nie zwalniał ludzi wywodzących się z ... SLD.
I co dziwne zalecenie to zostało wykonane. na zwolnieniach już wykonanych nie było ludzi SLD. Zwolniono PSLowców, Ligę, nie długo będą wykruszać Piastowców... i Tak swoje stanowiska zachowali wice dyr. sportu Waldemar Paszkiewicz (notabene kolega ks. Puzewicza i kapelana sportowców), Janusz Jurek dyr. regionalnego ośrodka pomocy społ., Ryszard Boguszewski wicedyr. Rozwoju Regionalnego oraz wielu szeregowych członków SLD.
co ciekawe z taką samą prośbą do Marszałka udał się poseł Kurczuk. rozmowy te nie przyniosły przełomu w sprawie i dopiero ów list sprawił że komuna ma się dobrze. W Sejmiku już od dawna chodzi powiedzenie W. Paszkiewicza, że ma lepsze kontakty z abp niż ze swoimi na ul. Beliniaków...
Ciekawe czy wytłumaczeniem jest przeszłość abp znana pod ps. "Filozof". na poznanie prawdy niestety trzeba nam poczekać do wydania suplementu ksiązki ks. Zalewskiego. chyba, że wczesniej ktoras nasza gazecina puści parę:)