kowal5511
28.03.07, 22:50
Za Dziennikiem Wschodnim:
Przejazd prywatnym autobusem może kosztować tyle samo, co bilet MPK. Bilety
okresowe, będą ważne również u prywatnych przewoźników.
Po kieszeni dostaną pasażerowie prywatnej komunikacji (Fot: Archiwum) To
propozycja Ratusza. Teraz wszystko zależy od prywatnych przewoźników.
Na zastanowienie się miasto da im miesiąc.
Teraz pasażerowie płacą za normalny bilet MPK 1,80 zł. Jeśli korzystają z
prywatnej komunikacji, przejazd kosztuje ich tylko złotówkę. Ale niebawem to
się może zmienić. Miasto po raz kolejny przymierza się do stworzenia
jednolitego systemu miejskiego transportu.
reklama
Już kilka lat temu pojawił się pomysł zorganizowania przetargów na obsługę
poszczególnych linii autobusowych. Pasażerów woziłaby ta firma, która
zażądałaby od miasta najmniejszej zapłaty. Wybrane w ten sposób firmy
musiałyby honorować bilety emitowane i sprzedawane przez Miejski Zarząd
Transportu Zbiorowego.
Prywatni w mieście
W Lublinie działa ponad 20 prywatnych przewoźników komunikacji miejskiej. Ich
udział w rynku nie przekracza 20 proc. Obsługują 18 linii autobusowych, z
czego cztery na wyłączność. Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku prywatni
przewoźnicy zamiast pieniędzy przyjmowali od pasażerów także bilety MPK,
które później sprzedawali kioskarzom. W 2002 r. władze miasta znacznie
ograniczyły częstotliwość kursowania prywatnych przewoźników. (drs)Pomysł
znów odżył. I choć przetargów na obsługę linii można się spodziewać dopiero
za dwa lata, to prywatni przewoźnicy już teraz będą musieli zadeklarować, czy
zechcą przystąpić do takiego systemu. - Na decyzję damy im miesiąc - mówi
Michał Widomski, pełnomocnik prezydenta miasta ds. komunikacji. Skąd taki
pośpiech? Lublin ma szansę dostać od Unii wielkie pieniądze na usprawnienie
komunikacji miejskiej. W planach jest m.in. wprowadzenie tzw. karty
miejskiej, czyli biletu elektronicznego. Ruch autobusów ma śledzić system
nawigacji satelitarnej GPS. - Dlatego już wcześniej powinniśmy wiedzieć, ilu
urządzeń będziemy potrzebować i jak budować ten system - dodaje Widomski. Co
na to właściciele prywatnych autobusów? - To wszystko zależy od warunków
postawionych przez miasto - mówi Krzysztof Juszka, szef Zrzeszenia
Przewoźników Prywatnych. - Nie chciałbym się wypowiadać w imieniu zrzeszenia.
Najpierw musimy zrobić zebranie w tej sprawie. Pasażerowie są podzieleni.
Cieszą się ci, którzy jeżdżą MPK, bo po włączeniu do systemu prywatnych
przewoźników, będą mieli do dyspozycji więcej autobusów.
Pasażerowie "prywaciarzy” są ostrożniejsi w zachwytach. - Dostaniemy po
kieszeni. Aż 80 groszy na jednym przejeździe - denerwuje się Joanna Wach,
pasażerka z Czubów