ziedrzec
14.05.03, 15:58
Nie dalej jakj wczoraj siedzielim z Ryżą i Pepperonkiem, zwierzając się sobie
nawzajem ze swoich pierwszych razów.... pijackich i piromańskich.
Bijąc się w piersi i kuląc ze skruchą wątły kręgosłup moralny wyznaję...
Pierwszy raz spaliłem dziadka stodołę w 1979 roku, tuż po żniwach, bawiąc się
zapałkami w miejscach do tego niedozwolonych, czyli opierając się o stóg
zboża stojący przy drzwiach stodoły.
A lato było piękne tego roku, i zbiory obfite... :-)