Dodaj do ulubionych

Łódką po Bystrzycy

14.05.07, 12:17
i znów Bielesz ;-) ha jak tak dalej pójdzie to go zauwarza i zabiorą do
stolicy ;-)
hmm ale o dwu rejsach trzeba by powiedzieć!
o tu jest o drugim:
www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=38476
jedna rzeka dwa oblicza i doskonałe samopoczucie samorzadowców... klasyczny
lubelski koktail, nie prawdaż?
Obserwuj wątek
    • leniak Łódką po Bystrzycy 14.05.07, 12:17
      chyba się nada na forum co?
      • leniak Re: Łódką po Bystrzycy 14.05.07, 12:21
        no to raz jeszcze ja zwróćcie uwage na swietne fotki Iwony Burdzanowskiej: np.
        miasta.gazeta.pl/lublin/51,78966,4113746.html?i=8 ładne kwiatki prawda?
        a tu kwiat lubelskiego dziennikarstwa:
        miasta.gazeta.pl/lublin/51,78966,4113746.html?i=12 ;-)
        • clavi Re: Łódką po Bystrzycy 14.05.07, 13:00
          By zrekompensowac sobie uroki splywu Bystrzyca nalezaloby moze
          poplynac lodka Bols?
          • robertw18 P. Bielesz już zapomniał... 14.05.07, 22:39
            jak to niedawno GWL zachwycała się (wraz z władzami), że za Lublinem woda będzie czysta. Wówczas piszący niniejsze słowa wskazywał zachwycającym się, że to ZA Lublinem, a w lubelskim odcinku Bystrzycy - BRUD.
            Tak więc "oryginalność" myśli p. Bielesza et consortes polega na tym, żeby błazeńsko sobie popływać, zamiast zobaczyć z brzegu to, co widzą i wiedzą wszyscy.

            "Na pomysł przepłynięcia Bystrzycy wpadliśmy w redakcji w czasie akcji "Przystanek Lublin". "

            Pozdr.
            • leniak Re: P. Bielesz już zapomniał... 15.05.07, 09:40
              hi hi zatem analogicznie błaznami trzeba określic trzeba i naszych
              samorzadowców... oj Robercie Robercie... :-)
              • robertw18 Re: P. Bielesz już zapomniał... 15.05.07, 21:48
                Czy z jednego brzegu Bystrzycy nie widać drugiego? Czy nie można pobrać wody do badań z brzegu?
                Oj ten p. Leniak, ten p. Leniak...

                Pozdr.
                • Gość: bosman Re: P. Bielesz już zapomniał... IP: *.lublin.mm.pl 15.05.07, 21:55
                  czy masz coś przeciw pływaniu kajakiem po Bystrzycy? Towarzystwo Fala urzadza
                  te spływy już kilka ładnych lat. I co w tym złego? A że przy okazji wskażą na
                  to czy tamto? To chyba lepiej. Jeśli cie interesuje to spływy takie organizuja
                  kilka razy do roku. Przypominam też, że granice Lublina są w Zemborzycach więc
                  czepianie sie o syf w górnej części rzeki do naszych miejskich władz i radnych
                  jest śmieszne.
                  • Gość: mały Czysta rzeka dla następnego pokolenia lublinian ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 22:00
                    Zlikwidujmy Cukrownię na Krochmalnej !!!!!
                    Przeczytaj komentowany artykuł »
                    Autor: Gość: mały
                    Data: 01.02.07, 19:19

                    Oglądałem ostatnio Lublin na fotografii satelitarnej i dokonałem ciekawego
                    odkrycia. Najbardziej zdewastowane i zaniedbane tereny miasta to obszar
                    pomiedzy Bystrzycą a torami kolejowymi. Zapewne nie jest to przypadek i można
                    snuć rozważania naukowe na temat przyczyn tego stanu ale jest to fakt!
                    Tak więc nie tylko okolice Dworca PKP ale cały ciąg terenów od Krochmalnej do
                    Łęczyńskiej które w dodatku sąsiadują z zapomnianą i lekceważoną doliną
                    Bystrzycy wymaga kompleksowego planu, pomysłu na całościowe zagospodarowanie.
                    Jest to szczególnie ważne miejsce ponieważ cały ten podługowaty obszar
                    rozdziela dzisiaj boleśnie miasto na dwie części: bogatą, rozwijającą się
                    Północno-Zachodnią i biedną poprzemysłową, zaniedbaną Południowo-Wschodnią.
                    Przy czym, co należy podkreślić ta "Dzielnica Nadrzeczno-Kolejowa" nie tylko
                    sama w sobie urąga wszelkim standardom ale poprzez swoje strategiczne położenie
                    oddziaływuje negatywnie na całe miasto i psuje jego wizerunek.
                    Pamiętam zażartą dyskusję forumowych patriotów dających silny odpór atakom z
                    zewnątrz pod hasłem: "Lublin śmierdzi"!!! Patriotyzm lokalny to ważna sprawa
                    ale atakujący mieli rację! Lublin śmierdzi, bo przepływająca przez całe miasto
                    rzeka jest ściekiem z cukrowni ulokowanej w jej górnym biegu, więc MUSI
                    SMIERDZIEĆ!
                    Na ten smród nic nie pomogą kwietne rabatki w Parku Ludowym ani nawet moja
                    wymarzona reaktywacja Błonii pod Zamkiem z pięknymi strzyżonymi trawnikami.
                    Zobaczcie sobie widok z satelity, cukrownia Lublin to obszar równy powierzchni
                    Parku Ludowego a połowę jego stanowią śmierdzące osadniki, wielkie czarne doły
                    ze smrodem dokładnie na samym środku miasta! Na ten smród jest jedna rada:
                    LIKWIDACJA CUKROWNI LUBLIN, lub restrukturyzacja ze zmianą produkcji na taką
                    której technologia nie wymaga kilkuhektarowych osadników ze smrodem.
                    Co z tego że odnowimy okolice Dworca PKP i wybudujemy obok Centrum
                    Wystawiennicze, co z tego że mamy nową scieżkę rowerową i bulwar spacerowy
                    kiedy pozostwimy ten sztynks? Ale są też inne, poważniejsze argumenty za
                    podjęciem tego tematu. Likwidacja Cukrowni to także wielki zysk w postaci
                    bezcennego gruntu budowlanego. Dlaczego w Lublinie nie buduje się domów nad
                    rzeką jak w innych miastach? Bo zanim miasto przysunęło się do jej brzegów
                    powstała Cukrownia zatruwająca powietrze nieznośnym smrodem!!!!
                    Cały teren Cukrowni Lublin wraz z Dołami Smrodu jest dwukrotnie większy od
                    terenów wokół Dworca licząc od Kunickiego do początku Krochmalnej i od Parku do
                    torów!!! Stoją tam na tej wielkiej i pustej przestrzeni i niszczeją cenne
                    zabytkowe budynki, fabryczne, biurowe i mieszkalne w tym pałac właściciela
                    zpowybijanymi szybami. Tuż za Cukrownią (nie licząc patologicznych: nibydomków
                    i ogródków działkowych blokujących równie cenne grunty inwestycyjne) znajduje
                    się przedwojenny tor wyscigów konnych którego autentyczny zarys wyraźnie rysuje
                    się na widoku z nieba! Na widoku z nieba widać gołym okiem że Cukrownia Lublin
                    to wrzód na organiźmie miasta Lublina!
                    To czego nie widać gołym okiem można co roku w czasie "kampanii buraczanej"
                    wyczuć nosem! Produkcja cukru w środku miasta w XXI wieku to jakaś paranoja!
                    Te traktory ciągnące z okolicznych wsi przez Plac Bychawski załadowane z
                    czubkiem przyczepy z burakami ,ta uderzająca martwota ulicy Krochmalnej, no i
                    ten smród na pół miasta!!!! Zlikwidujmy Cukrownię a będzie to początek innego
                    Lublina!!!!! Przerzućmy ulicę Zana nad torami do Lubelli i wołajmy inwestorów
                    chętnych do zagospodarowania wielkiego, uzbrojonego i skomunikowanego terenu
                    nad rzeką i przy torach kolejowych! Plan zagospodarowania tego wielkiego
                    obszaru da nieporównanie więcej korzyści w postaci nowych miejsc pracy niż
                    utrzymywanie XIX to wiecznej technologii a co najważniejsze złączy obie
                    sztucznie rozdzielone połówki miasta w jeden zdrowszy i..... ładniej pachnący
                    organizm!!!!
                    Dla zdrowia organizmu własnego, cukier powinno się ograniczać!
                    I produkować go na wsi, zamiast wozić buraki do miasta!!!
                    Wszak mamy ich już tutaj pod dostatkiem!
                    • Gość: bosman jedno pytanko mały IP: *.lublin.mm.pl 15.05.07, 22:08
                      czy zwróciłeś uwagę na datę zrobienia tych zdjęć?
                      • Gość: mały Śmierdziel do kasacji = Bystrzyca pachnąca łąkami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 22:37
                        Zlikwidują śmierdzącą Cukrownię Lublin!!! Juhuu!!!

                        Autor: Gość: mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                        Data: 12.05.07, 00:02
                        Kurier z 11.05.2007
                        WIADOMOŚCI: Chcą zamknąć cukrownię
                        LUBLIN POWODEM SĄ LIMITY PRODUKCJI NARZUCONE PRZEZ UNIĘ EUROPEJSKĄ

                        Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku zlikwidowana zostanie Cukrownia Lublin. Należy ona do Krajowej Spółki Cukrowej, której
                        władze zostały zmuszone do drastycznych cięć w produkcji. Wszystko przez ograniczenia w wielkości produkcji polskiego cukru, które
                        wprowadziła Unia Europejska.

                        – Z informacji, jakie do nas docierają wynika, że nasz oddział jest przewidziany do likwidacji w ramach restrukturyzacji
                        spółki Polski Cukier – mówi Wojciech Czuk, zastępca dyrektora ds. technicznych Cukrowni Lublin. – Na dzisiaj nie ma
                        jednak żadnej decyzji w tej sprawie. Niezależnie od planów władz spółki cały czas produkujemy cukier i prowadzimy sprzedaż.
                        Produkt opuszczający nasz zakład jest dobrej jakości i dobrze się sprzedaje. Dodatkowo jesteśmy w trakcie inwestowania w linię
                        produkcyjną. Nie będę dywagował, co będzie za rok czy dwa.
                        – Do zmiany planów restrukturyzacyjnych zmusiła nas Unia Europejska – mówi Łukasz Wróblewski, rzecznik prasowy
                        Krajowej Spółki Cukrowej S.A. – Na początku tego roku dokonała cięć zmniejszając polską produkcję o 13,5 procent. W tej
                        chwili możemy wyprodukować 220 tysięcy ton cukru, z czego spółce krajowej przypada ok. 90 tys. ton. Najprawdopodobniej jeszcze w
                        tym roku dojdzie do wygaśnięcia produkcji w kilku zakładach, bo nasz limit obsłużą 2-3 cukrownie. Dotychczas wzbranialiśmy się
                        przed ograniczeniem produkcji i zatrudnienia. W zamian za to musieliśmy odprowadzać do Brukseli składki na tzw. nowy fundusz
                        restrukturyzacyjny. Tylko w ciągu dwóch lat musieliśmy zapłacić z tego tytułu 330 milionów złotych. Do tego dochodzą inne
                        obciążenia. Co robi firma, która jest tak obciążona, a ceny cukru spadają? Oczywiście musi dokonać cięć.
                        Władze krajowej spółki analizują właśnie sytuację finansową.
                        – Decyzji o ewentualnej likwidacji Cukrowni Lublin jeszcze nie ma, ale sądzę, że zapadnie jeszcze w tym roku. Jest to raczej
                        nieuniknione, bo nie jesteśmy w stanie udźwignąć obciążeń – dodaje rzecznik Polskiego Cukru.
                        Grzegorz Kotyłło Kurier Lubelski
                        • Gość: bosman kiedy ostatni raz..... IP: *.lublin.mm.pl 15.05.07, 23:04
                          śmierdziała ci cukrownia?
                          Wiesz ilu ludzi straci pracę?
                          • Gość: mały Cuchnące Serce Miasta....obiekt dumy mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 23:22
                            Ogromny bezużyteczny obszar w samiutkim centrum miasta produkujący smród i jego produkt uboczny: szkodliwy dla zdrowia cukier z buraków przywożonych traktorami z całego powiatu i okolicznych gmin.
                            Ludzie znajdą pracę przy rewitalizacji tego zaropiałego wrzodu na organizmie miasta Lublina.
                            • Gość: mały Bystrzyca wysypiskiem śmieci dumnych mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 08:17
                              Kurier z 16.05.2007
                              INTERWENCJE: Bystrzyca tonie w śmieciach

                              Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Lublinie nie nadąża z oczyszczaniem lubelskiego odcinka Bystrzycy. Coraz częściej brakuje też pieniędzy na uporządkowanie koryta rzeki, w którym leżą nie tylko śmieci wyrzucane przez okolicznych mieszkańców, ale również stare lodówki czy pralki.

                              Tak jest przy ul. Nadbystrzyckiej, koło Lubelskiego Klubu Jeździeckiego, gdzie przewrócone drzewo utworzyło na rzece tamę, przy której gromadzą się części telewizorów, kawałki styropianu, a nawet stara lodówka.
                              Teresa Zań z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie przyznaje, że nie jest to odosobniony przypadek: – Nie nadążamy już ze sprzątaniem tego typu śmieci. Stan Bystrzycy jest regularnie kontrolowany. Będziemy musieli zająć się uprzątnięciem rzeki, gdyż jesteśmy jej właścicielem. Wiąże się to jednak z dużymi nakładami finansowymi.
                              W 2007 roku lubelski RZGW na utrzymanie rzek otrzymał tylko 50 tys. zł. Niewielka część tych pieniędzy jest przeznaczona na porządkowanie Bystrzycy.
                              Andrzej Poncet z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Lublin twierdzi, że problem zaśmiecania Bystrzycy dotyczy całego miasta. – Przy ul. Zawilcowej ludzie wyrzucają glazurę i terakotę, które są nie tylko szkodliwe dla środowiska, ale też szpecą krajobraz. Brak mi już pomysłów, jak przemówić do rozsądku osobom, które te odpady wyrzucają – ubolewa Poncet. ZAI
                              • Gość: bosman zamiast komentarza IP: *.centertel.pl 16.05.07, 11:59
                                obsesja med. natręctwo, myśli i czynności natrętne, będące objawem (psycho)
                                nerwicy; myśl prześladująca uporczywie; kompulsja, uraz na jakimś tle; por.
                                fobia.
                                Etym. - łac. obsessio 'zamknięcie; otoczenie; opętanie'; ob 'do; ku, przeciw'

                                fobia - uporczywy, chorobliwy lęk, przed określonymi sytuacjami, zjawiskami a.
                                przedmiotami.
                                Etym. - n.łac. phobia 'stany lęku u neuropatów' z gr. phóbos 'strach';

                                To jest uleczalne w pewnych przypadkach mały.
                                • leniak Re: zamiast komentarza 16.05.07, 12:07
                                  hmm to jest obsesja na punkcie heimatu (jak by powiedzieli sasiedzi z zachodu)
                                  nie da sie tego Bosmanie leczyć na to sie niechybnie umiera...
                                  mały jest niestety raczej stracony w tym kontekscie, wiec zamiast leczyc go na
                                  siłę uprzyjemnij mu ostatnie (oby jak naliczniejsze lata) i wesprzyj jego
                                  wysiłki ;-)
                                  • Gość: mały Bosmanie - jakiś ty słodki ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 16:18
                                    Mniej cukru = mniej agresji :-)))))
                                    A ja, jeśli pozwolisz pozostanę przy swoim zdaniu:
                                    Lublin nad łąką przysiadł a na łące smród i brud!
                                    Zlikwidować cuchnącą, absurdalną Cukrownię produkującą
                                    w nadmiarze szkodliwą dla zdrowia substancję i oddać
                                    Lublinowi i Lublinianom piękne,bezcenne tereny wzdłuż Bystrzycy!
                                    • robertw18 Re: Bosmanie - jakiś ty słodki ! 16.05.07, 19:18
                                      Że Bystrzyca jest brudna, to widać gołym okiem i czuć... Nie trzeba do tego urządzać spływów rzecznych. Jasne, że jak ktoś lubi po niej pływać, to niech sobie pływa, ale po co urządzać z tego, że ktoś z GW sobie popływa, sprawę do opisania. To raczej błazenada.
                                      Może i szkoda, że ludzie z Cukrowni stracą pracę i Lublin jakoś zbiednieje, ale pocieszające jest to, że będzie mniej brudu w Bystrzycy i smrodu w okolicy. Nie ma tego złego...
                                      • Gość: bosman nie twierdzę że Bystrzyca jest rajem wodnym IP: *.lublin.mm.pl 16.05.07, 20:56
                                        piszę tylko że mimo wszystko popływać po niej kajakiem to 20 km nie jest złe.
                                        Nie pływam kajakiem bo wychodzę z założenia że po to ludzie żagle wymyślili
                                        żeby wiosłami nie zapierdzielać ale jak komus sie podoba to czemu nie? A że
                                        Wyborcza podwiesiła się? No cóż. Powtarzam, Fala pływa po bystrzycy od kilku
                                        lat.
                                        • robertw18 Re: nie twierdzę że Bystrzyca jest rajem wodnym 16.05.07, 21:32
                                          To może jeszcze się zgodzimy, że lepiej pływać po rzece czystej...
                                          Pozdr.
                                          • Gość: mały Re: nie twierdzę że Bystrzyca jest rajem wodnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 09:32
                                            Ja się zgadzam! :-))))
                                            I dodam : bez masek gazowych lepiej sie oddycha a krajobrazy bardziej panoramiczne!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka