abasia0
26.04.26, 07:20
To nazwisko od kilku lat przewija się w mediach w negatywnym kontekście, gość za uszami ma tyle, że można by tym obdzielić kilka osób. Rodzinie też każde zarabiać: żonę z zawodu sprzedawcę kredek zatrudniono w PKO z pensją 164 000 .Miesięcznie. Na pytania dziennikarzy były szef banku odpowiedział, że pani Piesiewiczowa doradzała mu w sprawach sztuki /?/.
Facet kocha pieniądze i blichtr. Ale bardziej mnie zastanawia czym kierują się tacy patologiczni kłamcy nawet jeśli te kłamstwa łatwo im udowodnić. Jego wypowiedzi w mediach są agresywne i bezczelne. A już kuriozalnie po aferze z Zondacrypto domaga się zmiany statutu PKOL i przedłużenia swojej kadencji.