Dodaj do ulubionych

Uwaga zboczeniec

IP: *.zsw.lublin.pl 02.06.03, 12:10
W sobotę popołudniu na polach za osiedlem Poręba spacerował młody mężcxzyzna
(ostrzyżony na jeża, okulary przeciwsłoneczne), który obnażał się i zaczepiał
młode dziewczęta.
Radzę unikać samotnych spacerów w tym rejonie.
Ostrzeżcie swoje dzieci!!!!
Obserwuj wątek
    • dociek Re: Uwaga zboczeniec 02.06.03, 12:49
      Jeżeli rodzice potrafią porozumieć się z dziećmi w materii seksualizmu
      człowieka, to powinni wyjaśnić potomstwu jak się zachować i że ekshibicjonizm
      jest stosunkowo mało groźną dla innych dewiacją psycho-seksualną w zestawieniu,
      np. z gwałtem, czy sadystycznym pobiciem. Zobaczenie ptaka we wzwodzie jeszcze
      nikogo nie zabiło, ani nie unieszczęśliwiło na całe życie (w tym drugim
      przypadku, najwyżej tylko zazdrośników i obłudne cnotki-dewotki).
      • Gość: ryża małpa Re: Uwaga zboczeniec IP: *.lublin.mm.pl 02.06.03, 13:11
        Aczkolwiek oglądanie ptaka wystwionego z krzaków na widok publiczny nie jest
        przyjemne a nawet żenujące bywa:-)
        • Gość: Ciupazka Re: Uwaga zboczeniec IP: *.it-net.pl 02.06.03, 13:54
          ....tymbardziej, że są ptaszki, ptaki i ptaszyska....
          • Gość: Daff Re: Uwaga zboczeniec IP: *.resetnet.pl 02.06.03, 15:19
            Jak ptaszek to nie ma się chyba czego bać... ;) Co najwyżej zaśmiać :D
      • empi Re: Uwaga na Doćka? 02.06.03, 15:28
        Ty mnie Dociek szokujesz, czy uważasz, że dla młodej dziewczynki często
        jeszcze dziecka, takie coś nie jest grożne dla jej psychiki?. Czy masz córkę?.
        Może w ramach zajęć uświadamiających ją pokazujesz swojego ptaszka i mówisz
        jej, że nie taki straszny?.Można jeszcze podnosić aspekty moralne, estetyczne
        itp.. Nigdy w życiu nie zgodzę się na tolerancję wobec takich zachowań. Jeśli
        to choroba to jej "posiadacz" ma tego świadomość i powinien ją leczyć.
        pzdr.
        • dociek Dlaczego? Raczej, uwaga na wychowanie seksualne! 02.06.03, 19:22
          empi napisał:

          > Ty mnie Dociek szokujesz, czy uważasz, że dla młodej dziewczynki często
          > jeszcze dziecka, takie coś nie jest grożne dla jej psychiki?. Czy masz
          córkę?.

          Córkę mam. I to bardzo rozsądną, odpowiedzialną i samodzielną, a także
          świadomą również i tej dziedzinie, którą bardzo wielu pruderyjnych rodziców
          sprowadza do sfery grzesznej, brudnej i obrzydliwej, budzącej strach, ale i
          tym samym, ogromne, rzeczywiście wówczas "niezdrowe", zaciekawienie "owocem
          zakazanym". A przecież ludzki seksualizm jest taką samą fizjologią jak
          potrzeba jedzenia. To tacy niedouczeni rodzice najczęściej sami krępują się o
          tym rozmawiać w sposób otwarty, nawet pomiędzy sobą. Dla młodej dziewczynki,
          której rodzice są uczciwi i szczerzy wobec dziecka także w sprawach erotyki i
          nie wpierają mu przykładowych bredni "o bocianach i kapuście" napotkanie
          ekshibicjonisty nie będzie aż takim "szokiem", jak dla tych panienek, które
          panikują ze strachu, że już umierają z chwilą wystąpienia pierwszego okresu,
          bo nic nie wiedzą od zawstydzonych nawet własnym seksem rodziców, o swojej
          aktualnie rozkwitającej kobiecości.

          > Może w ramach zajęć uświadamiających ją pokazujesz swojego ptaszka i mówisz
          > jej, że nie taki straszny?.

          To Toje empi wnioski i pomysły, nic o tym nie pisałem. Chociaż chciałbym, przy
          okazji zauważyć, że nagość stała się dopiero wtedy wstydliwą sferą, gdy
          kościół katolicki zaczął straszyć swych średniowiecznych wiernych piekielnym
          potępieniem za jakikolwiek objaw tak nieodłącznej nam sfery jaką jest ludzka
          miłość i fizjologia z nią bezpośrednio związana, ponieważ były konkurencją do
          tej tzw. "najwyższej miłości"

          Można jeszcze podnosić aspekty moralne, estetyczne
          > itp.. Nigdy w życiu nie zgodzę się na tolerancję wobec takich zachowań.
          Jeśli
          > to choroba to jej "posiadacz" ma tego świadomość i powinien ją leczyć.
          > pzdr.

          Tak ekshibicjonizm jest dewiacją, czyli nie jest stanem normalnym w aspekcie
          psychicznym i społecznym. Jako choroba występuje w przypadkach organicznych
          schorzeń mózgu i u psychopatów niedorozwiniętych umysłowo, zatem wskazane
          byłoby aby taki osobnik sam poddany był terapii psychiatrycznej oraz
          psychologicznej. Wg mojej osobistej opinii, niekiedy u źródeł tej dewiacjii
          może też tkwić wychowanie "w panice" przed własnym i ludzkim erotyzmem, o
          którym już wspominałem.
          • empi Re: Dlaczego? Raczej, uwaga na wychowanie seksual 02.06.03, 20:24
            jestem za mądrym wychowaniem seksualnym i tu można później podyskutować.
            Zaskoczyłeś mnie zbyt lekkim podejściem do problemu, wykorzystując temat do
            ośmieszenia pruderyjnych zasad katolickich (Twoja ideowa obsesja). Nie
            wyczułem zainteresowania sferą psychicznego urazu dziecka. Niestety znam dwa
            przypadki (koleżanka mojej żony oraz koleżanka córki)obie w wieku nastu lat
            zostały zaatakowane przez takiego zboczeńca.Obie nie pochodziły z
            domów "pruderyjnych".Nistety wstrząs ten zakończył się dla obu koniecznością
            długotrwałego leczenia.Ślady w psychice są do dziś. Było to w tzw. Botaniku (u
            zbiegu Głębokiej i Sowińskiego).
            pzdr.
            • empi post scriptum 02.06.03, 20:33
              tak naprawdę sądzisz, że ten palant biegający za dziewczynkami z ptaszkiem w
              ręku jest bezpruderyjny?.Czy ojciec jej reagując okazał się pruderyjny?. Czy
              wreszcie dziewczynka ta skarżąc się ojcu zrobiła źle okazując wychowanie
              pruderyjne?. Wszelkie Twoje naukowe i światopoglądowe wywody nie mają tu racji.
              pzdr.
              • dociek Post post scriptum 02.06.03, 22:05
                empi napisał:

                > tak naprawdę sądzisz, że ten palant biegający za dziewczynkami z ptaszkiem
                w
                > ręku jest bezpruderyjny?.Czy ojciec jej reagując okazał się pruderyjny?. Czy
                > wreszcie dziewczynka ta skarżąc się ojcu zrobiła źle okazując wychowanie
                > pruderyjne?. Wszelkie Twoje naukowe i światopoglądowe wywody nie mają tu
                racji.
                > pzdr.

                Czytasz czyjeś słowa empi, ale układasz je w zdania i w treść wyłącznie wg
                swojego zamysłu, potem ją dokomponowujesz i na dodatek jeszcze fałszywie
                nadinterpretujesz.

                Cyt.: "Jeżeli rodzice potrafią porozumieć się z dziećmi w materii seksualizmu
                człowieka, to powinni wyjaśnić potomstwu jak się zachować i że ekshibicjonizm
                jest stosunkowo mało groźną dla innych dewiacją psycho-seksualną w
                zestawieniu, np. z gwałtem, czy sadystycznym pobiciem."
                Później, rzeczywiście lekko zironizowałem, ale istota mojej wypowiedzi była
                bardzo jednoznaczna. Mój następny, późniejszy komentarz sam wywołałeś,
                sugerując mi bezpodstawnie umyślne obnażanie się przed własną córką, co
                rzeczywiście, niestety obnaża, ale tylko Twoje podświadome skojarzenia,
                których dalszą interpretację, w zgodzie ze sztuką lekarską, jednak przemilczę.
                Przemyśl sam te słowa i czy tekst powyżej jest rzeczywiście moją jakąś
                akceptacją, czy pochwałą, wg Twojego stwierdzenia: "...sądzisz, że ten palant
                biegający za dziewczynkami z ptaszkiem w ręku jest bezpruderyjny"?
                Czy nie uważasz empi, że nauczenie dziecka, że są i takie właśnie schorzenia
                jak ekshibicjonizm, i że to są ludzie chorzy, tym samym, że tak
                powiem, "dziwni" ale i nieszczęśliwi, a nie "straszni mordercy i diabelscy
                grzesznicy" i że są oni zdecydowanie mniej bezpośrednio zagrażający niż
                gwałciciele, pedofile, czy sadyści, nie da dziecku więcej odporności
                psychicznej i nie "zaprogramuje" właściwej reakcji na widok wystawionego
                członka? Dziecko powiedziało, ojciec zaregował i ostrzegł, a ja skomentowałem
                w jaki sposób można próbować przygotować i uodpornić dzieciaka na
                takie "niespodzianki", by można było nie dopuścić do, wg Twej
                wypowiedzi: "szoku do końca życia".
                I tak samo historyczną prawdą jest zrobienie z nagiego ciała człowieka "tabu"
                przez kościół katolicki w Średniowieczu, jak i to, że ekshibicjonizm jest
                dewiacją. I nie są to tylko wyłącznie moje pomysły (cyt.:) "Wszelkie Twoje
                naukowe i światopoglądowe wywody nie mają tu racji." - tylko ogólnie przyjęta
                i powszechnie dostępna wiedza.
                • Gość: Casey Re: Post post scriptum IP: *.proxy.aol.com 03.06.03, 02:58
                  Dociek.
                  Czy jestes przy zdrowych zmyslach, czy tez zboczeniec jak ten ktorego
                  bronisz.....
                  Nuddyzm w jakims tam srodowisku, czy tez w rodzinie ktora to uprawia we wlasnym
                  domu i zakresie to inna sprawa, niz zboczeniec obnazajacy sie w publicznym
                  miejscu.
                  Taki zboczeniec, dzisiaj sie obnaza, po co?. Jutro moze mu to nie wystarczy,
                  toz to jest poped niekontrolowany, gwalci. Jak ukryc gwalt?....jedyne co moze
                  przyjsc na mysl...morderstwo.
                  Chcesz takiego zakonczenia dla twego dziecka?
                  Jedyna pomoc dla tego rodzaju zboczenia jest pomoc, pomoc medyczna w tym
                  kierunku.
                  Usprawiedliwienia zboczen tego rodzaju jak to czynisz stawia Cie w grupie
                  takich wlasnie zboczencow. Sorry you'r wrong!!!!!!
                  • dociek Re: Post post scriptum 03.06.03, 03:06
                    A gdzieś ty wyczytał u mnie jakąkolwiek "obronę ekshibicjonisty" poza
                    stwierdzeniem, że to chory człowiek? Potwierdza się tu ewidentnie teza o
                    wtórnym analfabetyźmie w Polsce. Czytają, czytają, ale nic nie rozumieją z
                    tego co przeczytali, a potem pieprzą zupełnie od rzeczy.
                    • empi Re: Post post scriptum 03.06.03, 08:54
                      Zrobiliśmy sąd nad ojcem który nas wszystkich informuje o zboczeńcu. Dociek,
                      czy ten człowiek dobrze zrobił, że tu napisał?.Pisałem już, że niepotrzebnie
                      zideologizowałes sprawę. Ten ojciec ma prawo wychowywać dzieci według uznanych
                      przez siebie wzorców moralnych, ty zaś wychowuj swoje według własnych. Zbyt
                      pochopnie nie oceniaj cudzego światopoglądu, bo możesz szybko zawieść się na
                      swoim. Powinniśmy zgodnie przyznać, że zagrożenie tego typu jest powszechne i
                      dotyczy wszystkich. Jak kiedys sie pytałem na forum, dzisiaj powtórzę, co mam
                      zrobić gdy mam "agencję towarzyską" na moim piętrze współpracującą z policją.
                      Czy jestem pruderyjny, że mnie mierzi takie sąsiedztwo?.Jak mam ewentualnie
                      walczyć środkami prawnymi kiedy one są zawodne?.Jest jeszcze coś takiego jak
                      prawo mralne. Dzisiaj uważamy, że prawo pisane wszystko rozwiąże. Ono obraca
                      się przeciw nam gdyż zmuszeni jesteśmy przestrzegać jego kanonów, co nie
                      dotyczy przestępców.Kiedyś taka "działalność gospodarcza' wywieziona zostałaby
                      na furze gnoju z mojego osiedla, dziś boję się, że mogą te panie podać mnie do
                      sądu o zniesławianie i wygrać sprawę. Czy jestem pruderyjny?
                      pzdr.
                      • dociek Tata nie winny! Doćka powiesić i poćwiatrować! 03.06.03, 09:31
                        empi napisał:

                        > Zrobiliśmy sąd nad ojcem który nas wszystkich informuje o zboczeńcu.

                        Żadnego sądu nie robiłem i zaniepokojonego taty nigdy żadnym słowem nie
                        osądzałem. Komentarze moje dotyczyły odniesień do zaistniałej sytuacji. Zaś,
                        jedyną osobą, którą została przy okazji tego tematu oskarżona, poddana osądowi
                        oraz zaliczona do zboczeńców, okazałem się ja sam. To również dowodzi, że
                        nawet odrobinę bardziej wnikliwe analizowanie takich przypadków napotyka na
                        niesamowicie mocno zakotwiczone psychiczne bariery.
                        • empi Re: Tata nie winny! Doćka powiesić i poćwiatrować 03.06.03, 11:07
                          Dociek, żadnego z Ciebie zboka nie czynię. Nie uwierzysz, ale lubię z Tobą się
                          przekomarzać i sprzeczać. Ba, lubię Ci dokuczać! Cenię Cię za to, że jesteś na
                          tym forum. Masz swoje poglądy, w mojej ocenie mogą byc dogłębnie niesłuszne,
                          ale po to jest forum żeby sobie i "popyszczyć". Napewno możemy stanowić dobry
                          tandem urozmaicający forum. Napewno jak kiedyś spotkamy się przypadkiem i
                          poznamy to nie będziemy na siebie boczyć się.Pozdrawiam rezolutną córeczkę i
                          resztę rodziny.
                          z poważaniem - empi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka