antoni61
26.05.07, 11:17
z czego to wynika, a no z lenistwa prokuratorów. Oni ufaja policjantom bez
końca ( ale z lenistwa) nawet nie chce im sie przeczytać tego co wyskrobie
policjant. Sam prokurator otrzymawszy z policji ( terenowej) akta
dochodzeniowe zamiast je przeanalizować, sprawdzić skutkiem lenistwa kieruje
je do Sądu. Sptrawa trwa półtorej roku ( 20 posiedzeń Sądu) i Sąd w całości
odrzuca akt oskarżenia i ci... Sąd zmarnował sobie czas, świadkowie, sam
oskarzony, adwokat opłacony i co... i nic nie wyciaga się wniosków w stosunku
do prokuratora ktory spartaczył sprawę kierując ja do Sądu. I tak będzie
dopóty prokuratorzy będą łaskawi dla policjantów i im ulegli.