rilian 02.06.07, 06:47 panie januszu, ostatnio coraz rzadziej zgadzam się z panem - ale tym razem podpisuję się jedną i drugą ręką pod tym, co Pan napisał. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zezem Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 07:32 Z tej informacji prasowej wynika , że za każdą "wpadką" w POLICJI - należałoby zmienić KOMENDANTA. Gratuluję pomysłu ?. A może Pana Posła Palikota na Komendanta ???. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: Seks, pałka i dywan IP: *.resetnet.pl 02.06.07, 07:49 To nie są "byle wpadki" i cała sprawa nie dotyczy tylko zwyrodnialców, ale braku reakcji i wyjaśnienia tych spraw przez zwierzchników. Tym sposobem to kolesie czują się bezkarni. Jak wpadną do Twojego domu przez pomyłkę i jakiś "zbok - policjant" przy okazji wykorzysta cię seksualnie, a drugi zrobi na pamiątkę do kolekcji parę fotek to zmienisz zdanie. Chodzi o to aby każdy policjant ponosił odpowiedzialność i wiedział, że przełożony nie ukręci sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 13:05 A może to wina całego systemu i naboru i szkolenia i pracy wychowawczej? Nie trzeba było chyba jednak rwać się do obalania tzw "Komuny"! Może raczej należało się zastanowić? Odpowiedz Link Zgłoś
przytomny2 Re: Seks, pałka i dywan 02.06.07, 13:45 Nad czym sie zastanowic, nad obalaniem komuny??? Sierotko, a co to ma do rzeczy??? Czy MO za komuny byla bardziej sprawna czy tylko dokladnie wszystko zamiatano pod dywan a cenzura w tych sprawach byla bezwzgledna i nie puszcala NICZEGO? Osobiscie znam sprawe "pomylkowego" zastrzelania w Lublinie we wczesnych latach 70-tych niewinnego czlowieka przez milicjanta. Sprawa wogole nie ujrzala swiatla dziennego. W 1983 moj ojciec zglosil na MO pobicie i spotkal sie ze stekiem wyzwiski ob. sierzanta w okienku na komendzie. Czy masz cos do powiedzenia n/t pracy wychowawczej w MO w tamtym czasie? Widzisz tylko to co chcesz widziec! Natomiast w inwigilacji opozycji i Kosciola byli bardzo zaangazowani. A komunizm upadl i tak sam przez wlasna niewydolonosc i indolencje. Jedyne co zrobila odpowiedzialna opozycja to starala sie aby odbylo sie to w sposb w miare cywilizwany. Na Zachodzie, szczegolnie w Skandynawii, nikt nie wie czym byl komunizm a policja zachowuje sie w sposb odpowiedzialny i zrownowazony i to o wiele bardziej niz MO za komuny. Mowienie o jakimkolwiek "profesjonalizmie" tej formacji jest gruba przesada a w koncu wszyscy obecni wysocy ranga policjanci rekrutuja sie z bylej MO. To byla dopiero prawdziwa szkola bezkarnosci i nieodpowiedzialnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 18:48 Po pierwsze miły panie Milicja Obywatelska nie zajmowała się inwigilacją żadnej opozycji ani żadnego kościoła tylko zwalczała przestępczość pospolitą i odpowiadała za stan porządku i bezpieczeństwa publicznego! Czy ktoś inwigilował kościół? A po cóż niby miałby on ten kościół inwigilować? O ile już to stosowne służby odpowiedzialne za stan bezpieczeństwa państwa mogły inwigilować raczej chyba reakcyjną działalność kleru wymierzoną w konstytucyjny Socjalistyczny porządek prawny w Polsce!A czy milicja miała większe sukcesy niż policja! Chyba zdecydowanie tak! Co nie oznacza oczywiście, że jako uczciwy i praworządny Obywatel RP nie życzę szczerze całej policji zdecydowanie wyższej skuteczności niż obecna! Przez szarego Obywatela ocena policji odbierana jest przez pryzmat osobistego poczucia bezpieczeństwa i jak nic trzeba by było zapytać Polaków kiedy czuli się na ulicy bezpieczniej wracając samotnie w nocy do domu czy w PRL-u czy obecnie! A praca wychowawcza w Policji? Ona musi być! Bo zawód policjanta nie jest porównywalny z żadnym innym zawodem. I w tym przypadku nie da się iść na skróty! Policjantem zostaje się trudno, z dala od rodziny, w koszarach, w resortowych szkołach w których zostają najpiękniejsze młodzieńcze lata życia.Tego zastąpić się nie da i na to muszą być pieniądze. Inaczej policjanci będą niedouczeni i nieprzygotowani do służby...Będą mylić pociski gumowe z amunicją ostrą i będą niebezpieczni nie tylko dla społeczeństwa ale również dla siebie! A co dzisiaj (po reformach) pozostało z resortowego szkolnictwa i jak się ono sprawdza? Powiedział ktoś, że policjant to najtrudniejszy zawód świata i najpiękniejsza służba! I pewnie jest w tym mądrym stwierdzeniu ogrom prawdy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 18:56 A może czasami "przytomny2" warto skorzystać z doświadczeń i rozwiązań funkcjonujących w milicji obywatelskiej! Bo milicjant to człowiek "o gorącym sercu, chłodnym umyśle i czystych rękach"! I "lepiej aby trzech złodziei chodziło po wolności unikając kary niż jeden niewinny człowiek miał siedzieć w więzieniu za czyny przez siebie niepopełnione"! Czy zasady te znają obecni funkcjonariusze? A może powinni znać! Bo przecież władzę mają oni w swoich rękach nie mniejszą niż milicjanci! I nie ma co się obrażać, że te słowa padły z ust ludzi o poglądach lewicowych! Pozdrawiam i życzę udanego dnia! Policji sukcesów a Obywatelom poczucia bezpieczeństwa! ("ponad podziałami") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lublinianka Naprawdę wierzy Pan we bzdury, ktore Pan pisze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 11:29 Jestem na tyle stara, że większość życia spędziłam w PRL-u, a na tyle młoda, żeby nie mieć jeszcze sklerozy. Szanowny Panie, w tamtych czasach zwykły uczciwy ciężko pracujący człowiek bał się podejść do milicjanta. Ludzie nie zgłaszali drobniejszych przestępstw, żeby tylko nie mieć kontaktu z tymi panami. Człowiek pobity przez milicjanta nie skarżył się, bo bał się oskarżenia o napaść na funkcjonarusza. Ta metoda oskarżania pobitego jeszcze dziś jest stosowana. Bicie zatrzymanych było na porządku dziennym. Nagminne było okradanie pijanych wiezionych do izby wytrzeźwień. Jeżeli pisze Pan o bezpieczeństwie, to raczej były to pozory. W nocy dobrze ubrany i trzeźwy obywatel mógł przejść przez śródmieście bez obawy, że ktoś go zaczepi. Dlaczego? Bo były puste ulice, nikt się nie włóczył. Zwykli uczciwi ludzie spali umęczeni życiem w socjalistycznej ojczyźnie, a menty siedziały po melinach lub przemykały się chyłkiem bocznymi uliczkami, żeby ich jakis gliniarz nie namierzył, bo to groziło np. przypisaniem włamania do pobliskiego sklepu. Milicjanci takiego człowieka raczej nie zaczepili, bo dobrze ubrany mógł mieć znajomości wysoko, a obrabowanie trzeźwego było zbyt ryzykowne. Po godz. 22-23 ulice Lublina pustoszały tak bardzo, że można było przejść pół miasta i nikogo nie spotkać na ulicy. Jak przestawała kursować komunikacja, Lublin zamierał. W latach 60. i 70. kilkakrotnie zdarzało mi się z kina czy imienin o takiej porze wracać na piechotę do domu i taki Lublin widziałam na własne oczy. Rzeczywiście można było bezpiecznie przejść - bandziory grasowały prawie wyłącznie koło knajp, szukając pijanych ofiar. Gdzie zwierzyna, tam myśliwy. Ale czy czuliśmy się bezpieczni? Ja nie. Jeżeli Pan był w milicji, SB, ORMO albo kimś ważniejszym w PZPR lub miał jakieś dobre koneksje we władzach, na pewno mógł się Pan czuć bezpieczniej niż dziś, bo broniło Pana nie tylko prawo, ale i bezprawie stosowane przez tamtą władzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lublinanka Milicja i policja - moje doświadczenia osobiste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 13:49 Trzy przykłady jak lubelska milicja i policja walczyła z przestępczością: 1. Prymitywne PRL-owskie metody Koniec lat 70. Mój mąż (wtedy jeszcze narzeczony) mieszkał w hotelu pracowniczym, do jego pokoju ktoś się włamał, ukradł cenne książki, dość drogi i oryginalny sweter oraz pół litra gatunkowej kolorowej wódki. Mąż zawiadamia kierownika hotelu i dzwoni na milicję. Przez telefon rozmawia z dzielnicowym. Pierwsze i ostatnie pytanie dzielnicowego: czy książki były własnością zakładu pracy? Nie, były własnością prywatną. Dzielnicowy każe na siebie czekać, ale nie pojawia się, dzwonimy, umawia się i nie przychodzi, później nie możemy go nawet telefonicznie złapać. Po trzech dniach dochodzimy do wniosku, że straty już i tak nie odzyskamy i dajemy sobie spokój. A wystarczyło przejść się po pokojach hotelu i zobaczyć, gdzie chłopcy piją taką oryginalną wódeczkę, bo z okoliczności dość jasno wynikało, że to ktoś z mieszkańców. Pan dzielnicowy dzielnie się spisał: spowodował, że przestępstwa nie było - przynajmniej w statystykach. Gdyby książki były zakładowe, czyli państwowe, pan dzielnicowy musiałby ruszyć d..., ale okradziony obywatel nie liczył się. 2. Wyższa szkoła jazdy Połowa lat 90. Grupa kieszonkowców próbuje mnie okraść, mam pociętą żyletką kurtkę. Idę na komisariat. Rozmawia ze mną 2 miłych panów. Nie przedstawiają się. Już jak życzliwie stwierdzili, że kurtkę da się zacerować, coś powinno mnie tknąć. Oglądam zdjęcia kieszonkowców, nie ma tych, których widziałam. Opisuję jedną kobietę, znają ją, jest nieletnia i ma dwoje małych dzieci, stara śpiewka: My ją zatrzymujemy, sąd ją wypuszcza. Biorą mój adres, telefony do domu i pracy - zadzwonimy do pani. Czekam do dziś. Dopiero po paru dniach zorientowałam się, że nie podpisałam żadnego papierka, czyli nie było formalnego zgłoszenia przestępstwa, a skoro zgłoszenia nie było, to przestępstwa też nie było. Jeden punkcik mniej w statystyce przestępczości. 3. Najwyższa szkoła jazdy Parę lat temu, już w XXI w. Mój syn, wtedy na miesiąc przed maturą, zostaje napadnięty na ulicy, pobity (na szczęście lekko - napastnicy chcieli go tylko zastraszyć) i obrabowany. Kiedy dociera do domu, wzywamy policję - wożą syna po mieście, czy nie pozna gdzieś napastników, nie znajdują. Proszą syna, żeby przyszedł na drugi dzień do komisariatu. Tuż przed wizytą syna w komisariacie ktoś do nas dzwoni, że znalazł dokumenty mu ukradzione i kartę bankomatową, którą zresztą już zdążyliśmy zablokować. Policjanci namawiają syna, żeby nie podawał, że był bity przez napastników - tłumaczą mu, że będzie ciągle wzywany do okazania mu różnych bandziorów. Syn boi się, że ostatni miesiąc przed maturą spędzi w komisariacie, zamiast w szkole, i się zgadza. Policjanci, nie pytając syna, określają wartość skradzionych mu przedmiotów na 250 zł (sam telefon komórkowy był wart więcej, a skradziono też pieniądze i parę innych drobiazgów). W ten sposób z rozboju robi się drobna kradzież przedmiotów o wartości nie przekraczającej kwoty 250 zł, czyli WYKROCZENIE. I tak bandyci znaleźli się w tej samej grupie osób, co źle parkujący kierowcy, a statystyki policyjne znów ocalały. Po 2 czy 3 miesiącach dostaliśmy pismo o umorzeniu dochodzenia z powodu niewykrycia sprawców. A szukał ich ktoś? Np. na karcie bankomatowej i dowodzie osobistym na pewno były odciski sprawców, ale człowiekowi, który to znalazł i zawiadomił policję, podano nasz domowy telefon, żebyśmy sami odebrali te dokumenty. Policji w ogóle nie przyszło do głowy, żeby takie dowody zabezpieczyć. Oczywiście, jest tłumaczenie - drobna sprawa, ale z bezkarności rodzą się cieższe przestępstwa, a obywatel, widząc jak jest traktowany, nie będzie współdziałał z taką policją. Na tych przykładach widać, że dla zwykłego obywatela nic się nie zmieniło, ustrój się zmienił, ale nowa władza ma go dokładnie tam, gdzie poprzednia. Dobrze też widać jak metody unikania ścigania sprawców drobnych, ale uciążliwych dla obywateli, przestępstw stają się coraz bardziej wyrafinowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: men Re: Milicja i policja - moje doświadczenia osobis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 14:21 mam nadzieję że w takim wypadku więcej policję nie poprosisz o pomoc. Wynajmij sobie prywatnych detemtywów i niech ci poustalają i złapia sprawców a nie tylko jakies roszczenia i roszczenia. A swoją drogą to najlepiej nie wychodź z domu bo tyle nieszczęść z "bandytami" co ty miałaś to można by kilku obywateli obdzielić. jest coś takiego jak wiktymologia czyli nauka o ofiarach przestępstw, z których jasno wynika, że są "ciamajdy", które same na siebie ściągaja nieszczęścia, więc siedź w domu. A jeżeli masz cipciowatego syna co daje się okraść to winszuję, cieklawe jak on obroni swoja rodzinę, pewnie tak ja ty go nauczyłaś bęzie miał pretensje o wszystko do policji, a co ty zrobiłaś w tym względzie oprócz ciągłego jak widzę biadolenia.Jak ktoś jest zakałą losu to nią już pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Milicja i policja - moje doświadczenia osobis IP: *.chello.pl 03.06.07, 19:39 Rzecz w tym, że dla zwykłego Obywatela zmieniło się bardzo wiele! Był podmiotem, właścicielem środków produkcji mającym od urodzenia za darmo i opiekę lekarską i żłobek i przedszkole i szkołę i studia jak był wystarczająco zdolny i chętny do nauki i pracę adekwatną do swojego wykształcenia i mieszkanko aby mógł sobie mieszkać wraz z rodzinką po pracy i wczasy w ramach akcji socjalnej aby mógł sobie odpoczywać jak miał urlop i szpital jak był chory i emeryturę jak był stary i mógł głośno wrzeszczeć na całe gardło jaka ta Władza Ludowa jest podła bo dała mu za małe mieszkanie i w ogóle wszystkiego mu DAŁA(!) za mało! A dzisiaj ten normalny człowiek sprowadzony jest do parteru, nie jest już właścicielem tylko robotnikiem, nie na swoim tylko u właściciela! I już nic nie wrzeszczy bo właściciel płaci mu tyle żeby sobie kartoflanki mógł nagotować, nie zdechł z głodu i następnego dnia miał siłę przywlec się do pracy i pracować na jego właściciela luksusu! Jak nie to won za bramę! Na twoje miejsce "dziadu" czekają inni! Zmieniło się miła pani bardzo wiele! Powróciła niesprawiedliwość, draństwo, podłość i wyzysk! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Naprawdę wierzy Pan we bzdury, ktore Pan pisz IP: *.chello.pl 03.06.07, 15:50 Niestety muszę panią zmartwić! Też jestem na tyle stary, że większość życia przyszło mi spędzić w Polsce Ludowej (z czego jestem droga pani ogromnie rad) i na tyle młody żeby nie mieć sklerozy! Być może jesteśmy rówieśnikami! Jestem człowiekiem uczciwym, brzydzę się kłamstwem, podłością, draństwem i obłudą! Być może różnimy się tym, że jak widać z pani wypowiedzi jest pani chyba osobą z "urodzenia wystraszoną"! Normalnie taki "ach strach, ach strach"! Ja w przeciwieństwie nikomu krzywdy droga pani nigdy nie robiłem i nie miałem potrzeby się nikogo bać! A już w szczególności milicjanta! Kiedyś co prawda w dzieciństwie pewna nawiedzona katechetka usiłowała mnie straszyć diabłem i kominiarzem, ale jak sądzę był to jej błąd życiowy! Jako człowiek myślący nie daje mi spokoju natomiast pytanie skąd u pani jest tak przeogromna wiedza pozwalająca na tak jednoznaczne i nie budzące wątpliwości stwierdzenia i oskarżenia? A to bicie zatrzymanych, które oczywiście było "na porządku dziennym"! a to okradanie pijanych wiezionych do izby wytrzeźwień, które było "nagminne", a to "zbyt ryzykowne" obrabowanie trzeźwego, a to straszny strach przed "przypisaniem" przypadkowemu przechodniowi włamania do pobliskiego sklepu! Droga pani skąd na Boga pani to wie? Nie posądzam i nie dopuszczam do siebie myśli, że to wszystko są pani metody postępowania... To przecież nie jest możliwe! Tak w Polsce Ludowej nie postępował nikt! Tak postępować nie można było! Nie pozwalały na to ani warunki, ani MORALNOŚĆ, która wtedy obowiązywała! I zastanawiam się również kim pani na Boga jest? I jaki ma pani cel w tym aby teraz po latach obrzucać błotem tych którzy z reguły z przyczyn oczywistych nie mają możliwości ryposty! Kogo pani chcę tym oszukać co wypaczyć i jaką korzyść osiągnąć? A co do normalnych "umęczonych życiem w Socjalistycznej Ojczyźnie ludzi" to raczej ich należy spytać o zdanie co myślą oni o Polsce Ludowej i co sądzą o dzisiejszej rzeczywistości i jakie jest ich zdanie na temat wszelkiej maści "bojowników", "konspiratorów" i zwycięzców a nie wyręczać ich swoimi ocenami! Dzisiaj w tym kapitalistycznym "raju", który stworzyliście zwykli, uczciwi "umęczeni" Polacy to miła pani albo nie mają pracy, albo tułają się po świecie z dala od bliskich w poszukiwaniu środków do życia, albo nie mają szans na zapewnienie swoim rodzinom minimum warunków lokalowych, albo pracują upodleni za 800 zł u jakiegoś krwiopijcy zagarniającego im 80% wypracowanego przez nich zysku na zaspokojenie swoich własnych wymyślnych uciech... I nie ma zupełnie miła pani znaczenia czy ktoś był w MO, SB, ORMO, PZPR, Solidarności czy gdziekolwiek indziej! Ważne jest jakim był i jest człowiekiem, jakie jest jego morale, jakimi kryteriami w życiu się kieruje i jaki jest jego stosunek do drugiego człowieka, szczególnie człowieka skrzywdzonego! I dziwne jest, że pani , osoba jak pani sama określa "stara ale jeszcze na tyle młoda aby nie mieć sklerozy" nie jest w stanie tego zrozumieć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-k Re: Seks, pałka i dywan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 09:24 Pan Palikot ma rację. Jeżeli nie przełozeni to kto ma być odpowiedzialny za patologie występujące w policji. To przede wszystkim oni powinni być zainteresowani wyjaśnieniem tych wszystkich ciemnych spraw. Jeżeli nie są - powinni zostać odwołani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EMERYTOWANY POLICJ Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 09:46 Panie Januszu w pełni Pana popieram chocia jestem byłym do niedawna funkcjonariuszem policji w garnizonie lubelskim - jak Panie Januszu ma być w lubelskiej policji dobrze skoro tak szumnie zapowiadane przez PIS zmiay kadrowe w policji to tylko propaganda wyborcza, no być może w innych garnizonach czyli zachodnich i pomorskich gdzie jest duzo mniejsze bezrobocie niz w lublinie gdzie ludzie już nie garna sie do pracy w policji drzwiami i oknami to jezeli już ktoś przyjdzie to jest to naprawde człowiek z pasją no i przedewszystkim podejście przełożonych do takich ludzi jest inne. A u nas w lubelskim to wyglada tak, że jeżeli zwykly policjant chce pojechać na jakieś szkolenie resortowe to przełożeni twierdza że jest to mu niepotrzebne i żeby sie nie spodziewał ze po powrocie dostanie jakąś premie bo osoby które chcą podnośić swoje kwalfikacje czy to w szkołach resortowych czy prywatnie są żle odbierane chociaż nikt z przełozonych do tego sie nie przyzna. A Z CZEGO TO WYNIKA PANIE JANUSZU A MIANOWICIE Z TEGO ŻE PODAM NA PRZYKLADZIE KWP W LUBLINIE WIĘKSZOŚĆ KADRY KIEROWNICZEJ W TEJ KOMENDZIE TO LUDZIE ZE STAREJ EPOKI W NIEKTÓRYCH WYDZIAŁACH PRAWIE CAŁE KADRY KIEROWNICZE TO BYLI FUNKCJONARIUSZE SB ALBO BETON MILICYJNY DLA KTORYCH WSZYSTKIE NOWOŚCI SĄ ZŁE BO OBAWIAJĄ SIE ŻE JEŻELI PRZYJDZIE COŚ NOWEGO TO STRACĄ POSADKI. PRBLEMY ZWYKŁYCH POLICJANTÓW DLANICH SIE NIE LICZA BO JAK TWIERDZĄ JEZELI NIE DAJESZ RADY TO SIE ZWOLNIJ BO NA TWOJE MIEJSCE CZEKA DZIESIĘCIU. MYSLI PAN PANIE JANUSZU ŻE MOBINK W KWP TO JKIS JEDEN PRZYPADEK A JA MÓWIE ŻE NIE TYLKO POLICJANCI BOJA SIE TEGO GDZIE KOLWIEK ZGŁASZAĆ BO I TAK WIEDZA ŻE NIKT Z KADRY ZA NIMI SIE NIE WSTAWI A WRĘCZ PRZECIWNIE PO JAKIMŚ CZASIE MOBING SIE NASILA. A KOMENDANCI JAK TO KOMENDANCI NIE WYSŁUCHAJA ZWYKŁEGO POLICJANTA BO I ZWYKŁY POLICJANT NIE MOŻE PRZEZ MIESIACE POROZMAWIAĆ Z KOMENDANTEM A JEZELI JUSZ TO JEST TRAKTOWANY Z GORY I TYLKO DODATKOWY STRES NO A PANOWIE NACZELNICY KTÓRZY MAJA DOSTĘP DO KOMENDANTOW CODZIENNIE PRZEDSTAWIAJA IM SWOJE WERSJE I TAKI PAN KOMENDANT NAWET NIE RACZY SPRAWDZIĆ PRAWDZIWOŚCI TEGO TYLKO PRZYJMUJE TE SŁOWA ZA PEWNIK - POWIEM TYLKO JEDNO PRZEŻYŁE W CIAGU SWOJEJ 25 LETNIEJ PRACY WIELU KOMENDANTÓW ALE TAKIEGO BEZCHOLOWIA JAK TERAZ I CO NAJGORSZ NAWET CI PANOWIE Z PIS KTORZY TAK CHUCZNIE ZAPOWIADALI PORZADKI W POLICJI NIE ZWRACAJA NA TO UWAGI- A JA MÓWIE ZE JEZELI BEDZIE DALEJ TAKA ATMOSFERA W LUBELSKIEJ POLICJI TO WSZYSCY NORMALNI MLODZI POLICJANCI OŚĄGNOWSZY 15 LAT PRACY ODEJDA A ZOSTANĄ CI CO MAJA PO 30 LAT PRACY ALBO BYLI SBECY I WTEDY ZOBACZYMY KTO WYJDZIE NA ULICE, I TŁUMACZENIA ŻE KOMENDANT NIE JEST ODPOWIEDZIALNY ZA POJEDYŃCZYCH FUNKCJONARIUSZY BO ZA RACZKE NIE BEDZIE ICH TRZYMAŁ TO BZDURA A NIBY KTO MA NADZOROWAĆ SWOICH PRACOWNIKÓW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 11:28 Człowieku jesteś chyba chory! Byli SB-cy to mają dzisiaj po 60 lat i albo juz nie żyją albo są na emeryturach. Poza tym o jakim ty "betonie" mówisz? Ten niby "beton" to został zweryfikowany i wyrzucony ze służby lub sam odszedł nie godząc się z tym co się dzieje! Pozostali ci, którzy byli co najwyżej średniakami lub poniżej! To fakt, że większość z nich w PRL-u co najwyżej dostąpiłaby zaszczytu jazdy "na radiowozie", ale takie dzisiaj są realia i nie jest to wina "betonu". I aż dziw, że ty taki zdolny, inteligentny, tak świetnie przygotowany i wyposażony przez naturę w odpowiednie predyspozycje aczkolwiek zupełnie niedoceniany nie zostałeś co najmniej kierownikiem sekcji! I chyba za dużo obiecujesz sobie po różnych Pisach... A swoją drogą w policji już prawie nie ma ani dawnych milicjantów ani sb-ków! I może szkoda bobyć może byłoby inaczej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 11:42 CO TY WIESZ CZŁOWIEKU - Z TEGO CO PISZESZ TO CHYBA NIC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 12:50 Niestety tak tylko ci się wydaje "wszystkowiedźmo"! Trochę wiecej samokrytyki i pokory! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Seks, pałka i dywan IP: 84.201.210.* 02.06.07, 12:00 > Człowieku jesteś chyba chory! Byli SB-cy to mają dzisiaj po 60 lat i albo juz > nie żyją albo są na emeryturach. Poza tym o jakim ty "betonie" mówisz? Ten niby > "beton" to został zweryfikowany i wyrzucony ze służby lub sam odszedł nie godzą > c > się z tym co się dzieje! A jednak sie mylisz. Milicjantem jest każdy, kto pracował przed 1990 rokiem a więc obecnie ma conajmniej 18 lat służby (a mało takich, zaczynając od komendantów ?) A co sie tyczy SB - jeszcze kilku naczelników a i prawie całe Wydziały się z nich składają bo jak się okazuje są nieocenieni w pracy (kolesie, rodzina Komendantów). I ma rację p. J. Palikot głosno mówiąc o wyczynach lubelskich policjantów bo w dalszym ciągu jest to towarzystwo wzajemnej adoracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 12:07 chyba mam ci tych z SB wymienic po imieniu zebyś sie przekonał- mało wiesz człowieku bo ci ktorzy pracowali w sb przez kilka lat do roku 1989 maja w tej chwili po czterdzieści pare lat gora pięcdziesiat i nadal pracuja na wysokich stanowiskach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 13:01 Jeśli pracują to co z tego? Oni mają swoich przełożonych i oni ich oceniają! Widocznie są na tyle dobrzy, że oceniani są pozytywnie! Zresztą do SB-cji głupków i niedouków nie zatrudniali! I niech pracują jak najdłużej jeśli robią to skutecznie i z pożytkiem dla społeczeństwa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 12:57 Oczywiście, że policja się kompromituje (aczkolwiek większość policjantów to ludzie i uczciwi i porządni) tylko, że coś mi się wydaje że to nie naczelnicy i nie byli milicjanci gwałcą! Upadek moralny jest faktem i to nie tylko w policji tylko w wielu innych sferach życia publicznego. A policjant z 18 letnim stażem to w milicji pracował chyba dwa dni bo 18 lat temu był rok 1989! Zacznij myśleć! Myślenie ma przyszłość weteranie policyjnej służby niedoceniany przez przełożonych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 13:13 Nawet gdyby mieli po 28 lat służby to wypadłoby im w SB co najwyżej 10 włączając w to kilkuletnie szkoły resortowe, które musieli ukończyć! A więc w momencie nastania "upragnionego" kapitalizmu byli totalnymi gołowąsami nie mającymi zupełnie nic do powiedzenia bo kariery nie robi się w tych formacjach ot tak sobie i trzeba czasu aby się czymś pozytywnym wykazać! Oni w PRL-u najczęściej wezwania roznosili kolego! Odpowiedz Link Zgłoś
fakara Re: Seks, pałka i dywan 02.06.07, 15:23 A swoją drogą w policji już prawie nie ma > ani dawnych milicjantów ani sb-ków! I może szkoda bobyć może byłoby inaczej! No na pewno byłby inaczej. Ale zanim napadasz na forumowiczów, zastanów się, czy byłoby lepiej. Bo wydaje mi się, że niegdysiejsi funkcjonariusze SB to nie była śmietanka moralna społeczeństwa. Jeżeli odeszli (a z tego co wiem, nie wszyscy) to tym lepiej dla nas, bo nie chciałabym, żeby porządku w moim mieście pilnował bandyta, który kilkanaście lat temu zajmował się niszczeniem ludziom życia. I jestem przekonana, że obecna demoralizacja policji wynika po trochu nie tylko z niedostatecznych starań przełożonych, ale też ze spuścizny po czasach PRL, kiedy milicjant był dla obywatela wrogiem i budził strach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 18:13 Milicjant to miła pani był w czasach PRL-u osobą stojącą na straży ładu, porządku i bezpieczeństwa publicznego, osobą do której każdy bez wyjątku obywatel mógł się zwrócić o każdej porze dnia i nocy po pomoc i nie musiał się obawiać, że z nienacka zostanie kopnięty z kamasza między oczy! To fakt milicjanta się bali złodzieje, oszuści, bandziory, chuligani!Bali się bo milicjant miał autorytet! I proszę nie przesadzać z tą spuścizną po PRL-u i nie tłumaczyć w ten sposób patologii. Policjantów jest pewnie ponad 100 000 w tym byłych SB-ków o ile w ogóle jeszcze są ilość śladowa zupełnie niezauważalna, nie mająca zupełnie istotnego wpływu na cokolwiek. Można ich oczywiście wyrzucić! Tylko, że lepiej może byłoby wyrzucić właśnie tych f-szy z "nowego naboru" którzy hańbią i plamią mundur i przez których wstyd jest się przyznać, że kiedyś było się milicjantem czy policjantem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lublinianka Za dużo Trybuny Ludu, za mało obserwacji życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 12:23 > Milicjant to miła pani był w czasach PRL-u osobą stojącą na straży ładu, > porządku i bezpieczeństwa publicznego To z jakiegoś PRL-owskiego podręcznika Pan przepisał? Znam osobiście człowieka pobitego w PRL-u przez milicjanta i ormowca, którzy byli pijani i nie spodobała im się mina tego pana. Źle trafili, bo ten pan był prawnikiem, a w dodatku miał szerokie znajomości we władzach, więc skończyło to się wyrokiem skazującym i wyrzuceniem z milicji. Ale koledzy milicjanta postanowili się zemścić, przez parę miesięcy za prawnikiem jeździła drogówka, żeby go na czymś złapać, skończyło się, jak znajomy poszedł do komendanta na skargę, przekazał mu swoje zapiski: gdzie, kiedy i jaki samochód za nim jechał, i zapytał, czy drogówka w powiecie (jeszcze wtedy powiaty były) ma jedno zadanie: jego pilnować. Oczywiście, gdyby to był zwykły obywatel, pewnie by się bał oskarżenia o szkalowanie milicji i skargi by nie składał. Milicjant nie miał żadnego autorytetu u nikogo. Chuligani bali się, bo miał pałkę i był bezkarny, a nie dlatego, że miał autorytet. W PRL-u ludzie bali się milicjantów, a za plecami śmieli się z nich. Gdyby milicjanci rzeczywście mieli autorytet, to skąd by się wzięły dowcipy o milicjantach. Głupie zakapiory je wymyśliły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Za dużo Trybuny Ludu, za mało obserwacji życi IP: *.chello.pl 03.06.07, 13:15 Po pierwsze miła pani wczoraj widziałem na ulicy pijanego żołnierza trzymającego się na przystanku słupka, obok żołnierza stał plecak i leżała czapka i wcale proszę pani nie przyszło mi na myśl aby uważać, że żołnierze to pijacy czy alkoholicy, po drugie jak pani słusznie zauważa pójście w Polsce Ludowej do przełożonego tamtego milicjanta zdecydowanie ukróciło niewłaściwe zachowania (o ile takowe w ogóle miały miejsce w co powiem szczerze bardzo nie chce mi się wierzyć bo radiowozy nie jeździły wówczas niestety ot tak gdzie im się podobało nabijając kilometrów i spalając niezauważalnie dla nikogo benzynę- o czym pani oczywiście wiedzieć nie musi),po trzecie w końcu ja podobnie jak i miliony moich żyjących uczciwie i przestrzegających prawa współrodaków w ogóle nie bałem się milicjantów, wręcz przeciwnie darzyłem ich sympatią, wiedziałem że mogę na nich liczyć w starciu ze złem i patologią! Ich bali się chuligani! Bali się bo milicja była skuteczna! Łapała złodziei, morderców, gwałcicieli, oszustów, bandytów, pedofili i innych drani i stawiała ich przed oblicze wymiaru sprawiedliwości! Oni mieli szacunek miła pani do "władzy" co nie oznacza wcale, że mieli ją kochać! Bo policja nie jest do kochania!I po czwarte te dowcipy o milicjantach były niezmiernie sympatyczne świadczące o tym, że milicjant był osobą postrzeganą w społeczeństwie pełniącą w nim ważną niezmiernie funkcję! Zresztą dowcipy były również jak zapewne pani pamięta i o lekarzach i o kolejarzach i o marynarzach i o żołnierzach i o blondynkach i wstyd by było zupełnie gdyby były o wszystkich a o milicjantach nie! No i w końcu po piąte miła pani to te podręczniki jak je pani nazywa "PRL-owskie" były niezmiernie wartościowe i naprawdę warto by było w swoim życiu przeczytać uważnie chociażby jeden i zastanowić się głębiej nad jego treścią! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
fakara Re: Seks, pałka i dywan 03.06.07, 16:44 Mówiąc o spuściźnie po PRL-u nie miałam na myśli tylko faktu, że w policji pracują niegdysiejsi SB-cy, a raczej tradycje tej służby, które wpływają na obecne jej funkcjonowanie. Odbywa się to na tej samej zasadzie, na której ludzie młodzi, mieszkający we wsiach popegeerowskich dziedziczą mentalność swoich rodziców - żyją w maraźmie, czekając aż z nieba spadnie manna, zamiast zacząć coś tworzyć samemu. Polska policja natomiast z poprzedniego systemu wzięła sobie od swoich poprzedników brutalność i przedmiotowy stosunek do obywatela. A fakt, że w policji pracowali przez wiele lat funkcjnariusze SB, tylko to zjawisko pogłębił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIamil Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 03.06.07, 19:45 Jeśli policja wzięła tradycje z Milicji Obywatelskiej to świetnie, bo to chlubne tradycje! I broń Boże nie identyfikować się z przedwojenną granatową policją bo ona z kolei w okresie okupacji współpracowała z okupantem, realizowała jego polecenia i rozkazy wobec Narodu Polskiego! To byłby okrutny wstyd i skandal odwoływać się do tych "tradycji" mili Polacy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 22:14 A tak swoją drogą to ciekawe kto i gdzie nagadał pani tych głupot o tych niby bandytach i tym niby niszczeniu ludziom życia? Może oni nie niszczyli ludziom życia tylko bronili ludzi przed niesprawiedliwością, wyzyskiem, biedą, bezrobociem, bezdomnością, upodleniem? I może nawet byli tą śmietanką... Proszę mi wierzyć, że ćwierćwałków i ćwierć inteligentów o szemranej reputacji zupełnie tam nie przyjmowali! Odpowiedz Link Zgłoś
fakara Re: Seks, pałka i dywan 03.06.07, 16:52 Miałam na myśli, co chyba było czytelne, funkcjonariuszy SB, którzy z tego co wiem, nie bronili nikogo przed nikim, tylko walczyli z szeroko pojętą opozycją, używając przy tym najobrzydliwszych metod, takich jak szantaże, pobicia, morderstwa, zastraszanie, więzienie. I twierdzę, że taka działalność nie świadczy o wysokim morale, co bynajmniej nie oznacza, że wszystkim funkcjonariuszom SB odbieram inteligencję, chociaż gdyby bylo trochę głupsi, to żyłoby nam się teraz trochę dostatniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Polka Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 03.06.07, 19:52 "Nie bronili nikogo przed nikim tylko walczyli z szeroko pojętą opozycją"???? Oni jak mogli bronili Polaków przed tą "opozycją"! Bronili ich przed powrotem bezrobocia, przed niesprawiedliwością, wyzyskiem, bezdomnością, przed biedą, przed dziećmi wakacje spędzającymi pod podwórkowymi trzepakami zamiast nad morzem czy w górach, przed kolejkami ustawiającymi się do osiedlowych śmietników, przed 6totalną beznadzieją i powrotem gruźlicy, przed ośmieszaniem Polski na arenie międzynarodowej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 03.06.07, 19:54 A kogoż droga pani oni tak niby mordowali, bili i więzili... 94% Polaków w życiu na oczy nie widziało w tamtych czasach żywego SB-ka a gro z nich w ogóle nie wiedziało o istnieniu takiej formacji! Taki to był reżim i taka niby niewola! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim Re: Seks, pałka i dywan IP: 84.201.216.* 02.06.07, 16:44 ja akurat jestem jeszcze policjantem i w całości się pod tym co napisałeś podpisuję, ale to co piszesz także dotyczty komendy miejskiej w lublinie nie tylko wojewódzkiej, jedno wielkie kolesiostwo itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 18:16 I też jesteś niedoceniony, skrzywdzony przez przełożonych od których jesteś i mądrzejszy i ładniejszy i inteligentniejszy i jaki bystry? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiejska baba a gdzie kajdanki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 10:58 na tych pożal się Boże policjantów, wszędzie sitwa i totalne bezkrólewie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniol Re: Seks, pałka i dywan IP: 80.51.37.* 02.06.07, 11:07 Panie Januszu to jest chore policjanci w Świdniku pewnie poniosą karę ale to jest możliwe tylko dzięki tej nagonce która teraz jest ale gdy pojawią się takie sytuacje póżniej to wątppie żeby doznali kary dlaczego o to podam przykład. 27 lipiec 2006 Chodel- Sebastian O policjant z KM Poniatowa zastrzelił motocyklistę to fakt. Ten sam policjant kilka lata wcześniej pobił mieszkańca Chodla choć policjant był po służbie, a poszkodowany pod wpływem alkoholu.Jest mistrzem walki mógł swobodnie go obezwładnic i wezwać posiłki ale przecież chciał uchodzić za "chalskiego" . Poszkodowany spędził 1,5 miesiąca w szpitalu ma na to papiery, a policjant trafił na 12 lub 18 miesięcy do KM Nałęczów OTO JEST SPRAWIEDLIWOŚĆ. CHYBA TA HISTORIA NICZYM ZASADNICZO SIĘ NIE RÓŻNI OD TEJ Z ŚWIDNIKA. Ale to nie koniec ten sam poszkodowany po wydarzeniu z 27 lipca 2006 wypowiedział się niefortunnie na temat Sebastiana O do jednej z gazet i dziwnym trafem znikną mu pomnik z cmentarza który znalazł rolnik na polu gdzieś pod Bełżycami ale tylko płytę z napisem. No i poszkodowany zamilkł.A ksiądz proboszcz nawet słowem o tym nie wspomniał w Kościele ( proboszcz to kolega kursowy Biskupa Wielgusa i obaj pochodzą z tej samej rodzinnej wsi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "Sodoma i gomora". Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 02.06.07, 13:07 A co w tym wszystkim robi proboszcz? Ludzie opamiętajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chart Re: Seks, pałka i dywan IP: *.resetnet.pl 02.06.07, 13:14 "Głowa dziecka z przystawionym penisem pistoletem przez policjanta to obraz infantylnej niemocy." - czy ktoś rozumie to zdanie? O ile się nie mylę poseł Palikot ma od zarządu krajowego Platformy zakaz wypowiadania się na tematy, które już ośmieszył swymi żenującymi happeningami. Co się więc stało, zakaz cofnięto, czy pan poseł ma go w nosie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leniak ja chyba rozumiem, byc może opacznie zresztą IP: *.lublin.mm.pl 03.06.07, 03:01 było takie zdjęcie: głowa Palikota i dwa wymienione atrybuty, dodatkowo w niepublikowanym w necie tekście o wyższości Palikota nad Rokitą (skuteczniejszy jest ponoć) Palikot wypowiada się na temat własnej niedojrzałości jako kategori gombrowiczowskiej, hmm z dawnego tekstu wywiadu z Henryką Bochniarz bierzemy potwierdzenie zdania o dziecięcości Palikota i mamy taki oto efekt: "pokazałem penisa i pistolet przy swojej głowie jako wyraz infantylnej niemocy" hmm policjant jest w domyśle ale ulegajacy gombrowiczowskiej kategori mają wyobraźnię szerszą niz inni... infantylna niemoc - moze być albo niemocą niedojrzałą, albo niemocą dziecka, trudno orzec co to za kategoria, może brak chęci działania a może bezradność... do tego ciekawy jest dalszy ciąg który brzmi: "To symbol własnego lęku, wobec którego pozostaje tylko wymachiwanie bronią niczym zaklęcie, które ma spowodować, że świat nie będzie już tak groźny, że staje się za sprawą przemocy oswojony." hmm z tego niechybnie wniosek iż Palikot bojąc się zgwałcenia przez policjanta i symbolicznie oswaja wymachiawniem wspomnianymi przedmiotami zły swiat, dzieki czemu spodziewa sie osiagnąć tegoż swiata polepszenie" hmm cóz możliwe że Palikotowi chodziło o cos innego, być może jest to filozoficzny opis psychologicznych przeżyć gwałciciela w które Palikot się głeboko wczuwa, hmm... trudno zrozumieć tak utalentowanego zawodowego filozofa, szczególnie gdy jest się z całkiem innej beczki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiad Seks, pałka i dywan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.07, 14:27 Pieknie nad podziw zmieszał pan w swoim,, opowiadaniu" wszystkich Polskich Policjantów z błotem.Czytając to ma się wrażenie , że wszyscy Policjanci to gwałciciele i pedofile i biją każdego niewinnego obywtela chodzacego po tej ziemi. Nawyciagał pan różnych spraw z przestrzeni kilku lat gdyby sięgna pan do czasu PRL było by tego więcej ( i wierszówka wtedy wieksza ;)) .Mam jedną nadzieję , że będzie pan miał na tyle HONORU i pana bliscy , że jak sie panu krzywda będzie działa zapomni pan o poproszenie o pomoc przedstawicieli tak opluwanej przez pana instytucji . Bo jak niestety znam ,życie jako pierwszy będzie pan wykrzykiwał , że płaci pan podatki i żąda pan pomocy. A tak z całego serca życzę panu aby jakiś sku..syn z sąsiedztwa zgwałcił panu dziecko na pana oczach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antysąsiad Re: Seks, pałka i dywan IP: *.lublin.mm.pl 02.06.07, 15:32 > A tak z całego serca życzę panu aby jakiś sku..syn z sąsiedztwa zgwałcił panu > dziecko na pana oczach :) To jest dla ciebie zabawne? A może jest ci to bliskie? Ciekawe, czy w realu też jesteś taki odważny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ecce Re: Seks, pałka i dywan IP: *.lublin.pl 03.06.07, 03:28 jak na razie sąsiedzie (pewnie tego policjanta z północnej) to największe chyba prawdopodobieństwo zgwałcenia jest na komendzie na ulicy północnej. nie zdziwiłbym się gdybyś tam pracował... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lublinanka To chyba pan policjant dał o sobie świadectwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 11:42 > A tak z całego serca życzę panu aby jakiś sku..syn z sąsiedztwa zgwałcił panu > dziecko na pana oczach :) Zaprezentował Pan tym zdaniem policyjny HONOR czy HUMOR? Właściwie wszystko jedno, bo można to określić tylko słowem: ŻENADA. Do komendanta lubelskiej policji: Panie Komendancie, jeżeli Pańscy podwładni tak agresywnie reagują na artykuł, to co zrobią, kiedy ktoś skrytykuje ich pracę w żywe oczy, a oni pod ręką będą mieli nie komputer, ale broń palną? Przecież ten post jasno dowodzi, że autor artykułu ma rację - Pańscy podwładni nie radzą sobie z agresją! Odpowiedz Link Zgłoś
led47 Re: Seks, pałka i dywan 03.06.07, 13:01 I oto przed państwem w caqlej krasie polski milicjanto-policjant, oczywiście katolik.. W tej bandzie nic sę nie zmieniło, Palikot ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Seks, pałka i dywan IP: *.chello.pl 03.06.07, 13:22 Policjant nie musi wcale być żadnym katolikiem! Musi być uczciwy, praworządny,dyspozycyjny, wrażliwy na krzywdę ludzką, oddany służbie Polsce i Narodowi Polskiemu oraz skuteczny! Odpowiedz Link Zgłoś
leniak Zaptyam Panie Pośle 02.06.07, 15:36 Czego pan oczekuje, bo o ile w diagnozach się mozemy zgadzać to za tymi diagnozami cos powinno chyba iść? czytam Pański tekst i nie widzę by coś szło... mozna odnieść wrażenie że celem pańskiej diagnozy jest odwołanie komendantów, jednak równie uprawniona wydaje mi sie teza że chozdi zwyczajnie o Pana auto promocję - w moim odczuciu uzasadnia tezę tą to że Pan jako poseł innych działań poza wykożystywaniem całej tej sytuacji do własnego wypowiedzenia się ( juz kolejnego zresztą) nie podjął a przynajmniej cicho zupełnie o nich - nawet takich jakie poejmował poseł Kurczuk... skoro sie Pan znów wypowiada proszę powiedzieć Co Pan proponuje? ma Pan szansę to powiedzieć... tylko czy ma Pan coś do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
leniak Dlaczego nie mam racji? 02.06.07, 16:13 Poseł Palikot stawia pytania, porównuje, ocenia wreszcie filozofuje: " Głowa dziecka z przystawionym penisem pistoletem przez policjanta to obraz infantylnej niemocy. To symbol własnego lęku, wobec którego pozostaje tylko wymachiwanie bronią niczym zaklęcie, które ma spowodować, że świat nie będzie już tak groźny, że staje się za sprawą przemocy oswojony." - czy jedynie chart potrafi czytać? Palikot pisze a forumowicze zgadzają się z nim, bo wszak tródno się nie zgodzić z niby ujmującym się za niedolą ofiar POlitykiem, nie dziwię się nawet... tym razem mimo stałej obecności penis nie zwraca aż takiej uwagi, tekst choć składa się niemal w połowie z pytań, robi wrażenie że oto ktoś się na problemem pochylił - taki ktoś zapewne ma rację i warto go poprzeć... a dla mnie ten tekst nie wiele się rózni od niedawnej bardzo medialnej konferencji z gadżetami... pomyślałem sobie że jeśli spytam czemu nie mam racji to z pewnościa dowiem się z czym konkretnie zgadza się np. Rillian, J-K, i inni czy zgadzają się oni z takim stwierdzeniem: 1 - "Dzień bez gwałtu, molestowania, pobicia to dla lubelskiej policji dzień zamiatania spraw pod dywan." czy z tym że 2 - "Taki trzeba wyciągnąć wniosek z faktu, że od wielu miesięcy opinia publiczna jest szokowana czynami lubelskich policjantów, a jak do tej pory nikomu z kierownictwa włos nie spadł z głowy." a może z tym: 3 - "U nas nawet komendant miejski i wojewódzki jest nie do ruszenia. Trudno od tych ludzi oczekiwać honoru..." z tym: 4- "Nic nie wiemy, niestety" z tym: 5- "...powinni sobie zdawać sprawę z konsekwencji." z tym: 6 - "Najwyraźniej nie dają sobie rady z przemocą i agresją w pracy." czy wreszcie z tym: 7 - "Agresja, autoagresja, przemoc seksualna, mobbing. W kręgu tych emocji rozgrywa się dramat wielu policjantów i wielu ich ofiar. Jest tak dlatego, że ich praca i przygotowanie zawodowe nie są spójne. Nie dostarczono im odpowiedniej wiedzy, aby radzili sobie z takimi napięciami, jakie towarzyszą pracy policji." a może z ta konkluzją: 8- "Głowa dziecka z przystawionym penisem pistoletem przez policjanta to obraz infantylnej niemocy. To symbol własnego lęku, wobec którego pozostaje tylko wymachiwanie bronią niczym zaklęcie, które ma spowodować, że świat nie będzie już tak groźny, że staje się za sprawą przemocy oswojony." tych 8 twierdzeń Palikota jest przeplecione 14 pytaniami typu: "Z jakiego powodu?" oraz osnute na 5 sprawach o których pisała choćby Gazeta - Palikot cześc informacji powtarza, stawiając tak intrygujace pytania jak choćby to: "Czy ten gwałt oraz molestowanie niepełnoletnich oraz samobójstwo policjantki są ze sobą powiązane?" - hmm czy takie ptanie stawia sobie również Rillian? wreszcie przejdźmy do jedynej frazy która sugeruje że mozna podjąć jakiekolwiek działanie: "od ministra sprawiedliwości można by żądać przynajmniej szczególnego trybu postępowania w tej sprawie i chociażby przeniesienia spraw do prokuratury niepowiązanej codzienną współpracą z lubelską policją." czy jednak Palikot żąda czegoś takiego od Ministra sprawiedliwości? A może jeśli ktoś tego żada to raczej Kurczuk? - (gazeta informacji o Kurczuku tak nie reklamuje jak przewag nawet domniemanych Palikota) ale Rillian zapewne ma jakieś zdanie na ten temat... tak więc twierdzę że Palikot znów sie promuje za pomocą gwałtów i samobójstw, Proszę o wasze forumowicze odpowiedzi na pytanie: Czemu nie mam racji? Odpowiedz Link Zgłoś
leniak Czy Palikot nic zrobić nie może? 02.06.07, 16:41 hmm narzeka iż szefowie policji są nie do ruszenia... a szef Straży Miejskiej? wszak podlega Prezydentowi Wasilewskiemu, czyzby ów był tak odporny na sugestie Palikota że poseł musi skarżyć się w prasie? czyżby Wasilewski nie odwołujący Wieprzowskiego był człowiekiem bez honoru? Brzuszkiewicz tak pisze o Staży Miejskiej: "O kierowanej przez Wieprzowskiego straży miejskiej zaczęło być głośno w kwietniu, kiedy do aresztu trafił strażnik podejrzany o molestowanie 15-letniej gimnazjalistki." o tu serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4196550.html a ja mam uwierzyć iż Wieprzowskiego bronią siły z którymi Palikot nie umie sobie poradzić... hmm sam wszak te siły - Wasilewskiego niegdyś polecał wyborcom... widać się pomylił... nie rozumiem doprawdy czemu strażnik miejski może gwałcić i to nie pobudzi czczej gadaniny Palikota, natomiast policjant (choć o ten sam czyn chodzi) gadaninę wywoła, ta wybiórczość Palikota sugerować może że gdyby ministrem sprawiedliwości był ktoś kogo Palikot desygnował nie byłoby żadnego gadania lecz filozoficzna cisza... hmm martwi mnie też i to ze właściwie nikt nie zamierza negować tego co piszę, zakładając zapewne iz kieruje mną jakaś szczególna do Palikota nienawiść i w związku z tym to co pisze stanowi głupoty bez wzgledu na treść mojej pisaniny... tak też się swego czasu wyraził zresztą bliski współpracownik Palikota... hmm "racja jest zależna nie od treści lecz od autora, podobnie jak gwałt inaczej bedzie oceniony gdy gwałciciel jest nasz a inaczej gdy nie nasz" - to jest jedna z podstawowych zasad palikotyzmu, tak nalezy wnosić zarówno z tekstów Palikota jak i jego pupili... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ecce Re: Czy Palikot nic zrobić nie może? IP: *.lublin.pl 03.06.07, 03:32 drogi panie leniak, czytając pana posty mam wrażenie że ktoś płaci panu za atakowanie palikota, wasilewskiego itp... mam wrażenie że ważniejsze jest dla pana jeszcze raz "przyłożyć" palikotowi, niż zastanowić się nad tym co pisze... ale to takie polskie, lubelskie... takie dulskie... rozumiem, że ci co panu płacą nie tolerują innych wypowiedzi? no cóż, może czasem palikot przegina, ale mam wrażenie że większym przegięciem jest sytuacja o której pisze, a może pana zdaniem nie? może tak być powinno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leniak która sytuacja ecce? IP: *.lublin.mm.pl 03.06.07, 07:28 bo chętnie Ci odpowiem Odpowiedz Link Zgłoś
leniak Przegięcia 03.06.07, 10:08 w tym własnie rzecz że przegieciem jest zarówno to co robi policja jak i to co robi Palikot mnie prawdę mówiąc nie cieszy zadne z tych przegięc bo i jedno i drugie uwazam za patologie... zreszta juz mamy u władzy dwu takich co to obiecali wprowadzić prawo i sprawiedliwość, Palikot szczęśliwie niczego nie obiecuje, sadzę ze na razie jedynie epatuje a jak sie wybory zbliża to zacznie obiecywać wtedy a potem bedzie jak zwykle... zapatrzył sie na karierę bliźniaków, a może Ziobro go zainspirował czort jeden zresztą wie o co w tym marketingu turpistycznym chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
leniak naprawdę sadzisz ze sie nie zastanawiam nad tym? 03.06.07, 10:00 co pisze Palikot? hmm oki skoro tak uważasz wytłumacz mi co on pisze, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mati Seks, pałka i dywan IP: *.vlan186.corcoran.lubman.net.pl 03.06.07, 01:08 moze red. J.B. ZAINTERESOWAL SIE SPRAWA POBICIA PRZEZ POLICJE Z TEGO SAMEGO KOMISIARIATU BO TAM MAJA DZIWNE METODY INTERWENCJI PROSZE ZAJRZEC DO KUR LUB Z DN 28. 10 06 POLICJANCI BILI BEZ OPAMIETANIA ORAZ KURIER LUBELSKI Z DN. 17. 10. 06 NIE ODDALI SOLENIZANTA POICJI Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk31 Seks, pałka i dywan 03.06.07, 09:46 Nie w2szystkie poruszone tu wątki oceniam tak jak Palikont, ale nietety ma bardzo dużo racji. Przecież tymi dziwacznymi i tragicznymi zdarzeniami z Lublina obdzieliłby pół Polski. Przeciez można dodać jeszcze pijanstwo policjantów czy sprawę ze znikaniem akt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puzon20 Seks, pałka i dywan IP: *.pronet.lublin.pl 03.06.07, 13:00 Mam dwie propozycje: 1) aby zakończyć ataki p. Palikota proszę dać jemu możliwość wskazania swoich osób na stanowisko komendantów wojewódzkiego i miejskiego, którzy spełnią oczekiwania, czyli utrzymają dyscyplinę, będą łapać przestępców i takie tam; 2) proszę pamiętać, że jest to mój pomysł: pozwalniajcie wszystkich (milicjantów sbków, a nawet i policjantów), a od jutra do Policji przyjmujcie teologów, ministrantów, którzy nie są mordercami (Chodel), nie są pedofilami (Lublin), nie są gwałcicielami (Lublin), nie biją (Zamość, Świdnik), którzy z kropidełkami będą "nawracać" społeczeństwo, którzy po katolicku będą nastawiać policzki na razy od naszych biednych obywateli. Ob. Lump to człowiek z prawami, natomiast policjant to "pies", "glina", "przestępca" - tak ostatnio pisze i mówi się w mass mediach. A czy ktoś zada pytanie: dlaczego policjanci tak się zachowują? skąd w nich taka agresja? co jest tego przyczyną (zgwałcenia, molestowania, pobicia, samobójstwa)? może dobrobyt, może stres, może bezkarność, może ... I co nam społeczeństwu po tym, jak wyrzuci się jednego z drugim komendanta, jak zamknie się w więzieniu 100, czy 200 policjantów, skoro inni (nowi) dalej będą tak samo postępować. Aha, na koniec: sprawdza się przysłowie "kto z kim przystaje, takim się staje". Odpowiedz Link Zgłoś
leniak moim zdaniem to nie sa ataki 03.06.07, 14:09 chyba że pozorowane bo kto miąłby być ich celem policja jako instytucja? hmm Palikot byłby więc anarchistą układy i wzajemne tyłkoosłanianie? przeczą temu casusy Łątki, Wieprzowskiego, Fica przestepczość i kpiny z prawa? tez nie bo wszak i kampania samorzadowa pod szyldem Akademii Własnego Imienia (swoją droga to jest stowarzyszenie - przezabawny zbieg okoliczności) i jakieś dziwne doniesienia o Polmosie jakby bez wyjasnienia i sprawa Gilowskiej itd. moze jest to więc atak na watpliwe aksjomaty popularnej etyki? i to też chyba nie niestety, wszak ktoś kogo wizerunek wart jest ponoć 1,5 mln. mógłby zatakować aksjomaty takie skuteczniej, a ktos o wykształceniu filozoficznym mógłby to zrobić konkretniej ale jeśli nie atak to co? może słowa słowa słowa... Odpowiedz Link Zgłoś
melon007 Seks, pałka i dywan 03.06.07, 19:50 Panie Palikot radzę zająć się uczestnictwem w posiedzeniach sejmu a nie zajmować się sprawami o których miema Pan podobnie jak Brzuszkiewicz zielonego pojęcia. Wara wam obu od Policji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozek46 Seks, pałka i dywan IP: *.minrol.gov.pl 04.06.07, 09:08 Oni wzięli do ręki symbol PO tj.penis i pistolet no i działają dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirella Re: Seks, pałka i dywan IP: *.net.pulawy.pl 04.06.07, 14:22 Jestem za Polikotem i go popieram coś wiem jak sie dostaje do pracy w policji,jak potrafia byc wyrafinowani policjancji dla najbliższych.Przeszłam koszmar z policjantem i wszystko umozone.Pozdrawiam A melon niech sie nie wymądrza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Seks, pałka i dywan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 14:47 Palikot na Komendanta. Pałkę a własciwie wibrator już ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dante Bezprawie w raju prawa i sprawiedliwosci IP: *.ukrom.umusic.com 15.06.07, 16:38 Szanowny Panie Januszu, Ten stan (nie)bespieczenstwa w Polsce zaowazamy juz od paru lat odwjedzajac Polske. Jak Pan slusznie zaowazyl policjant majacy monopol do przemocy jest w duzo wjekszym stopniu odpowjedzalny z swoje czyny i to jest drugorzedne czy on jest na sluzbie czy nie ... tlumaczenie przelozonych tych dwoch bandytow w munurach, ktorzy pobili ciezko osobe niewinna, ze byli pijani swiadczy tylko o stanie policji w Lubelskim. Problem korupcji, bezprawia, przemocy staje sie nagminny wsrod polskich policjantow i zaczyna sie od tzw. drogowki, na ktorych juz dwokrotnie zlozylem zawiadomienie o popelnienu przestepstwa(video, audio i numery banknotow dostarczylem jako dowody) min. za wyludzenie jak i prze mojego adwokata zalozylem im sprawe cywilna, i konczy na uzyciu broni ze skutkiem smiertelnym bez wystarczajacych podstaw. Dodac musze jednoczesnie, ze jest ogromna wiekszosc policjantow wykonuje sumienie i z zanagazowaniem swoja sluzbe. Oni zdaja sobie sprawe, ze Policja jest do tego aby egzekwowac polecenia panstwa, ktorego jedynym zadaniem jest ochrona i dbanie o dobro obywateli. Zycze Panu wytrwalosci w sledzeniu tej sprawy i dziekuje za informacje, PO zdrawiam, Dante z Hannover Odpowiedz Link Zgłoś