Dodaj do ulubionych

Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt)

13.09.07, 21:09
...na kilka pytań, które od m.in. mnie protestujący otrzymali i dalej nie chcą
odpowiedzieć, oto one, czy ktoś z Was, szanowni mieszkańcy tamtych okolic może
na nie odpowiedzieć:

1. Jeżeli maszt nie pod lasem, to może na dachu jednego z budynków, w którym
mieszkacie? Ma to jedynie taką wadę, że z tego nadajnika nie skorzystacie, ale
inni owszem... Może być dach? Wtedy nie dochodzi do "oszpecenia krajobrazu"...

2. Jakie argumenty podsuniecie mieszkańcom Konopnicy, którzy mają ładny widok
z okna, pewnie drogie budynki, a mają się wynieść, bo ma tam być obwodnica? Co
im powiecie?

3. Czy wiecie, że pod lasem miała biec Trasa Zielona, co byście zrobili, gdyby
mieli ją jednak zbudować?

4. Co powiecie ludziom, którzy teraz mają cicho przy końcowym na JPII, ale za
chwilę będzie tam pędzić dużo samochodów - dlaczego oni mają to znosić, a nie
np. mieszkańcy Szafirowej przy Trasie Zielonej? Co im odpowiecie?

5. Przedłużą JPII - powstaną bloki - maszt jest potrzebny, czy Wam się to
podoba, czy nie (ew. małe nadajniki na dachach) - co powiecie tym ludziom
jeżeli zadadzą pytanie - dlaczego my mamy go oglądać? Bo Wy nie chcieliście?

6. Czy odwołacie moc nadajnika 21kW i czy przyznacie, że palneliście głupstwo?
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 13.09.07, 21:32
      Pytasz i czekasz na odpowiedź,a to jest sytuacja w stylu - mów do słupa,a słup
      jak dupa.
      • micra mam nadzieję na poważne potraktowanie... 13.09.07, 21:38
        ...wymagają tego od innych to niech też tak się sami zachowują

        Nie wymagam chyba zbyt wiele - kilka odpowiedzi na temat bez osobistych
        wycieczek - to chyba są w stanie zrobić.
      • Gość: bosman raczej sawciu...... IP: *.lublin.mm.pl 13.09.07, 21:59
        mów do słupa a słup jak sawa :-)To samo znaczenie ma: mów do sawy-
        słupa a sawa jak dupa.
    • japolan Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 13.09.07, 22:06
      Dobry wieczór!

      Pytania są sensowne.
      Szkoda, ze inwestor (PTC - operator "Ery" i "Heyah") nie zadał tych (lub innych rzeczowych) pytań na etapie konceptualizacji inwestycji. Wtedy problemów, a zwłaszcza protestu i wmanewrowania policjantów w niezręczną sytuację, nie byłoby.
      Może PTC zechce poinformować, dlaczego nie próbowali sensownie rozmawiać z przyszłymi sąsiadami stacji bazowej, czyli niejako sąsiadami PTC.

      Uważni obserwatorzy zasadnie zauważali, że stacji bazowych - także w dzielnicy "Czuby" - jest dużo. Jestem w stanie zrozumieć pewne racje operatorów, którzy nie zgadzają się na tzw. roaming wewnątrzkrajowy. Uważam jednak, że organy władzy publicznej powinny naciskać, a nawet nakazywać budowanie wspólnych masztów, na których byłyby zainstalowane anteny różnych operatorów. A może gminy same się za to wezną: postawią własne maszty - po odpowiednich konsultacjach (także technicznych z operatorami) - i powiedzą operatorom: "odkupcie maszt na spółkę albo wynajmujcie maszt od nas odpłatnie".

      W przypadku racjonalnego rozwoju miejscowości, zwłaszcza miast, można by protestom mieszkańców zapobiegać poprzez postawienie masztów stacji bazowych (nawet bez wieszania na nich anten, gdy nie jest to konieczne) jeszcze przez zabudowaniem okolicy domami jednorodzinnymi lub blokami. Maszt powinien być odpowiednio oznaczony. Wtedy nie byłoby problemów: budujecie lub kupujecie mieszkania w pobliżu masztu.

      Zwracam uwagę na to, że część protestujących mieszkańców podkreślała aspekt krajobrazowy. Przecież można było skonsultować z mieszkańcami nie tylko samo umiejscowienie masztu, ale także jego "wystrój". Już kilka lat temu w "Twojej Komórce" był tekst o dostosowywaniu masztów telefonii komórkowej do istniejącego wyglądu otoczenia. Łatwiej i taniej jest to zrobić na etapie projektowania budowli, niż dokonywać przeróbek.

      Proszę - np. na zumi.pl - sprawdzić okolice ul. Szafirowej w Lublinie. Sądzę, że można by - przynajmniej koncepcyjnie - wziąć pod uwagę zbudowania masztu po drugiej stronie linii kolejowej, czyli na polach między Stasinem a lasem "Stary Gaj", a więc w oddaleniu od zabudowań, zwłaszcza mieszkalnych. Może operator się bał protestów ekologów: "że te promienie przeszkodzą ptaszkom e rezerwacie"?

      Gdyby właściwe osoby stanęły na wysokości zadania, nie doszłoby do przykrych zajść w Lublinie.

      Z poważaniem,
      • aron2004 Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 13.09.07, 22:09
        od masztu moga pozdychac zaby ktore zyja w trawie obok tego osiedla.
        To taka lubelska Rospuda
      • micra Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 13.09.07, 22:25
        mały komentarz: na prawdę jak ktoś już zauważył - nikt położenia tego masztu na
        kolanie nie zaprojektował.

        Długa odpowiedź nie na temat - poproszę o odpowiedź na pytania - moje, nie te,
        które masz w swojej głowie!
      • micra Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 13.09.07, 22:30
        jeżeli chcesz dyskusji to się do niej włącz - chcecie wysłuchania i argumentów,
        a jak mantrę powtarzacie wyuczone słówka. Chcesz usłyszeć coś cierpkiego? Ja za
        chwilę nie wytrzymam, choć staram się!

        Przypominam: mieszkam na Bursztynowej 25, widzę kaplicę.

        Jeżeli masz stanie daleko to nadajniki muszą mieć większą moc - tego chcemy?
        Marzenia prowadzą do silnej emisji? Nie oczekuję odpowiedzi na te pytania,
        wystarczą na te zadane w wątku na początku (nawet się rymuje).
    • micra ciągle brak odpowiedzi! 13.09.07, 23:13
      aktywni obrońcy widoku na las - czy ktoś może udzielić odpowiedzi na pytania?
    • micra o.... ciągle brak odpowiedzi!!! haaaaaloooooo.... 14.09.07, 05:39
      ....czy jeszcze śpicie posiadacze pięknego widoku z ulicy Szafirowej? Jeszcze
      chce Wam się spać???? Dlaczego nie oglądacie pięknego wschodu słońca i nie
      chcecie odpowiedzieć?

      Kto się odważy? Zatkało wszystkich?
      • Gość: Maszt Nie oczekuj odpowiedzi IP: *.icm.edu.pl 14.09.07, 08:17
        Przypuszczam, że w tym całym zamieszaniu nie chodzi o ten maszt. Ktoś
        zmanipulował ludzi i podpuścił a sprawa rozbija się o coś innego, kosztem
        nieświadomości mieszkańców próbuje załatwić swoje sprawy.
        Podobnie byłoby gdyby powstał projekt budowy linii kolejowej w pobliżu osiedla.
        Dopiero byłby protest. Obecny to mały pikuś. Płakaliby że zwiększy się hałas,
        dzieci będą wpadać pod pociągi, zniszczy się krajobraz. Linie kolejowa jest i
        jakoś nikomu to nie przeszkadza. Nawet nikt nie mówi, że przez to mieszkania
        tracą na wartości. Osobiście mimo wszystko nie chciałbym mieszkać przy torach.
        Podobnie byłoby z drogami, jeżeli byłby wcześniej nikt nie chciałby ich kasować,
        ale dopóki ich nie ma to wszystko będą robić żeby nie powstały.
        • micra a właśnie, że oczekuję 14.09.07, 08:34
          Jak się mówi A, to trzeba być przygotowanym na B. Za chwilę w drugim końcu
          Polski gruchnie informacja, że maszty szkodzą i gdzieś indziej nie zgodzą się na
          nadajniki, bo w Lublinie chcieli zamontować 21kW mocy no i się oczy grzeją.

          Niech odszczekają, przynajmniej tą moc.
    • micra drrrrrrrrr......... już 08:16 14.09.07, 08:18
      wszyscy obrońcy Szafirowej jeszcze śpią? A mają taki fajny widok za oknem,
      odpowiedzcie na pytania, szanowni obrońcy...
    • micra propozycja odpowiedzi 14.09.07, 08:31
      > 1. Jeżeli maszt nie pod lasem, to może na dachu jednego z budynków,
      > w którym mieszkacie? Ma to jedynie taką wadę, że z tego nadajnika
      > nie skorzystacie, ale inni owszem... Może być dach? Wtedy nie
      > dochodzi do "oszpecenia krajobrazu"...
      Nie chcemy raka, astmy, anginy i grypy (nie udowodniono, że anginy i grypy nie
      powoduje, więc kto wie). Dlatego nie na dachu, a zresztą jak dla nas nie będzie
      to po co nam?

      > 2. Jakie argumenty podsuniecie mieszkańcom Konopnicy, którzy mają
      > ładny widok z okna, pewnie drogie budynki, a mają się wynieść, bo
      > ma tam być obwodnica? Co im powiecie?
      Tu sobie micra strzeliłeś w kolano! Przecież maszt można przesunąć w dowolne
      miejsce, a obwodnicą nie można suwać w lewo i w prawo. Zresztą wiedzieli, gdzie
      się osiedlają, przecież tam miała być obwodnica, ot co!

      > 3. Czy wiecie, że pod lasem miała biec Trasa Zielona, co byście
      > zrobili, gdyby mieli ją jednak zbudować?
      Wiemy, wiemy, ale to przecież bez sensu. Przecież tam kawałek dalej jest
      rezerwat no i bardziej logiczne wydaje się wydłużenie JPII! I nie wyjeżdżaj nam
      tu, micra, z Augustowem - z ludźmi trzeba zawsze rozmawiać i im się należy.

      > 4. Co powiecie ludziom, którzy teraz mają cicho przy końcowym na
      > JPII, ale za chwilę będzie tam pędzić dużo samochodów - dlaczego
      > oni mają to znosić, a nie np. mieszkańcy Szafirowej przy Trasie
      > Zielonej? Co im odpowiecie?
      To też dziecinnie proste. By puścić Trasę Zieloną trzeba by zrobić kilka kroków:
      skończyć budowę wiaduktu nad wąwozem(!), a nie wiadomo, czy nie trzeba budować
      od początku, coś trzeba by zrobić ze stacją Jet, a dalej przy lesie jest
      przecież rezerwat. Mieszkańcy bloków przy ul. JPII przecież dostaną ekrany
      dźwiękochłonne.

      > 5. Przedłużą JPII - powstaną bloki - maszt jest potrzebny, czy Wam
      > się to podoba, czy nie (ew. małe nadajniki na dachach) - co
      > powiecie tym ludziom jeżeli zadadzą pytanie - dlaczego my mamy
      > go oglądać? Bo Wy nie chcieliście?
      Demagogia. Jest sygnał? No to stanie na krańcu budowanego osiedla, u nas komórki
      działają, zresztą są na kaplicy i kościele przy JPII.

      > 6. Czy odwołacie moc nadajnika 21kW i czy przyznacie,
      > że palneliście głupstwo?
      Jakie głupstwo? ERA potrzebuje 28kW mocy zasilającej? Ciekawe po co? A jak
      żarówka o mocy 100W świeci to na co zużywa energię? Przecież to oczywiste, że na
      świecenie, a nie np. kręcenie się w kółko, czyż nie? I sprawdź sobie micra, że
      nadajniki RTV na Świętym Krzyżu ma chyba moc 1MW! I dopiero wtedy nas oskarżaj o
      gadanie bzdur.

      A tak na poważnie. Sam pomyliłem jedną osobę - Pani w czerwonym ubraniu, w
      okularach, ciemne włosy - to nie ona życzyła mi śmierci, tamta Pani jest na
      innym zdjęciu i wygląda trochę inaczej. Cóż, mam kiepską pamięć jeżeli chodzi o
      twarze.

      Niniejszym: bardzo Panią w czerwonym ubraniu, w okularach, z ciemnymi włosami
      przepraszam. Jest mi bardzo przykro.
    • Gość: ja Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.tpnet.pl 14.09.07, 09:48
      micra napisał:

      > 1. Jeżeli maszt nie pod lasem, to może na dachu jednego z
      budynków, w którym
      > mieszkacie? Ma to jedynie taką wadę, że z tego nadajnika nie
      skorzystacie, ale
      > inni owszem... Może być dach? Wtedy nie dochodzi do "oszpecenia
      krajobrazu"...

      Wyobraź sobie, że ERA przychodziła do nas z propozycją zamontowania
      takich anten na dachu budynku. Była propozycja, z której nie
      skorzystaliśmy - wtedy mieliśmy prawo decydowania, obecnie nas go
      wybiegiem formalnym pozbawiono.

      > 2. Jakie argumenty podsuniecie mieszkańcom Konopnicy, którzy mają
      ładny widok
      > z okna, pewnie drogie budynki, a mają się wynieść, bo ma tam być
      obwodnica? Co
      > im powiecie?

      Problem obwodnicy jest mocno złożony - od lat trwały dyskusje nad
      jej przebiegiem. Były kolejne odwołania i różne warianty były
      rozpatrywane, ale zawsze ktoś z mieszkańców był poszkodowany. W
      naszym przypadku w pobliżu są inne lokalizacje pod ten maszt, które
      obecnie nikomu nie szkodzą.

      > 3. Czy wiecie, że pod lasem miała biec Trasa Zielona, co byście
      zrobili, gdyby
      > mieli ją jednak zbudować?

      Wiemy. Jeżeli ktoś cokolwiek interesował się Planem
      Zagospodarowania, to wie że na planach jest rezerwa pod nią od ponad
      20 lat - mógł dokonać świadomego wyboru, teraz go nie ma.

      > 4. Co powiecie ludziom, którzy teraz mają cicho przy końcowym na
      JPII, ale za
      > chwilę będzie tam pędzić dużo samochodów - dlaczego oni mają to
      znosić, a nie
      > np. mieszkańcy Szafirowej przy Trasie Zielonej? Co im odpowiecie?

      Patrz odpowiedź na punkt 3 i to powinno Ci wystarczyć.

      > 5. Przedłużą JPII - powstaną bloki - maszt jest potrzebny, czy Wam
      się to
      > podoba, czy nie (ew. małe nadajniki na dachach) - co powiecie tym
      ludziom
      > jeżeli zadadzą pytanie - dlaczego my mamy go oglądać? Bo Wy nie
      chcieliście?

      Oni będą mieli wybór - z całą pewnością pojawią się tacy, którym
      maszt nie będzie się podobał i nie kupią przy nim mieszkania, ale z
      tego co widzę (chociażby na tym forum) to przecież będzie tylko
      margines i ciemnogród, a więc z całą pewnością nie będzie to miało
      dla większości znaczenia.

      > 6. Czy odwołacie moc nadajnika 21kW i czy przyznacie, że
      palneliście głupstwo?

      Takie mamy przepisy i mentalność w naszym pięknym Kraju, że mocą
      nadajnika można sobie dowolnie manipulować - jak chcesz, to
      bezgranicznie ufaj temu co napisane.
      • micra Dziękuję za odpowiedź 14.09.07, 09:58
        > Wyobraź sobie, że ERA przychodziła do nas z propozycją zamontowania
        > takich anten na dachu budynku. Była propozycja, z której nie
        > skorzystaliśmy - wtedy mieliśmy prawo decydowania, obecnie nas go
        > wybiegiem formalnym pozbawiono.
        Bo to jest teren firmy ERA! Dach nie był terenem firmy ERA i dlatego pytali się
        Was o zgodę.

        > Problem obwodnicy jest mocno złożony - od lat trwały dyskusje nad..
        Ale to nie jest odpowiedź na pytanie. Obwodnica według pomysłów mieszkańców
        miała się wić jak wąż, by nikomu nie zaszkodzić. Zgadzasz się z pomysłem, by ich
        stamtąd eksmitować i zburzyć domy, zająć teren i zrobić prostą i szybką obwodnicę?

        > Wiemy. Jeżeli ktoś cokolwiek interesował się Planem
        > Zagospodarowania, to wie że na planach jest rezerwa pod nią od
        > ponad 20 lat - mógł dokonać świadomego wyboru, teraz go nie ma.
        Czyli gdyby mieli zbudować, to wyrazilibyście zgodę?

        > Takie mamy przepisy i mentalność w naszym pięknym Kraju, że mocą
        > nadajnika można sobie dowolnie manipulować - jak chcesz, to
        > bezgranicznie ufaj temu co napisane.
        Nadal nie łapiesz istoty problemu. 21kW to przeszacowanie o co najmniej trzy
        rzędy wielkości. Gdybyście napisali 100W to bym się zastanawiał, ale nie, Wy
        strzeliliście 21kW. Wtedy mielibyście za darmo ogrzewanie w zimie pewnie. Całego
        mieszkania, nie tylko oczu.
        • Gość: ja Re: Dziękuję za odpowiedź IP: *.tpnet.pl 14.09.07, 10:46
          micra napisał:

          > Bo to jest teren firmy ERA! Dach nie był terenem firmy ERA i
          dlatego pytali się
          > Was o zgodę.

          A jak kupię sobie kawałek placu w pobliżu Twojego miejsca
          zamieszkania, podzielę na kawałki i resztę odsprzedam
          rodzinie/kolegom, a następnie wybuduję tam coś totalnie Tobie nie na
          rękę, czego w życiu byś się nie spodziewał w tym miejscu, to będzie
          OK? Wracamy do meritum - mamy durne przepisy o powiadamianiu tylko
          sąsiadów w przypadku takich inwestycji, a odległość nie ma żadnego
          znaczenia - w ten sposób ludzie będą mieli ten maszt na wyciągnięcie
          ręki i nikt się ich o zgodę nie pytał. Powtórzę to, co już kiedyś
          napisałem - ERA musiała wedle prawa powiadomić sąsiadów, a więc:
          - właściciela posesji, który im odsprzedał kawałek pola - zapłacili
          mu 750 tys. zł, a więc z całą pewnością już sobie wije gdzie indziej
          nowe gniazdko i ma to w d*pie,
          - właściciela działki od strony lasu - kolej?, ogólnie ktoś kto
          również ma to w d*pie, bo decyzje podejmował ktoś, kto nie jest
          faktycznym właścicielem,
          - właściciela działki od zachodniej strony, który nie żyje, a mimo
          to dzielnie słali mu powiadomienia zapominając o spadkobierczyni,
          która nie oszukujmy się - jak jej zapłacą, to też będzie miała to w
          d*pie - działka do atrakcyjnych nie należy,
          - właściciel drogi gminnej (no chyba, że Pan odsprzedał tylko
          kawałeczek bez dostępu do drogi, ale to by raczej nie przeszło),
          czyli urzędnik, który ma to w d*pie, ew. został odpowiednio
          zmotywowany.
          Ale co tam - wszystko jest cacy!

          > Ale to nie jest odpowiedź na pytanie. Obwodnica według pomysłów
          mieszkańców
          > miała się wić jak wąż, by nikomu nie zaszkodzić. Zgadzasz się z
          pomysłem, by ic
          > h
          > stamtąd eksmitować i zburzyć domy, zająć teren i zrobić prostą i
          szybką obwodni
          > cę?

          No to niestety nie siedzisz zbytnio w temacie - podałeś tylko jeden
          z wariantów, który w sumie miał więcej przeciwników niż zwolenników,
          ale co ja będę mówił - Ty wiesz lepiej! Od kilkudziesięciu lat było
          wiadomo, że będzie obwodnica - nie tylko w Konopnicy. Prawda jest
          taka, że ludzie kupowali działki za grosze i myśleli - może się
          jakoś uda, a bliżej Lublina (i z dala od obwodnicy) jeszcze kupa
          pól, no ale tu już trzeba było trochę zapłacić. Niektórym się jednak
          oczywiście udało...

          > Czyli gdyby mieli zbudować, to wyrazilibyście zgodę?

          To nie jest kwestia zgody, ale realiów. Rzeczywistość jest taka, że
          pierwszych 400m TZ leżało odłogiem przez kilka lat, a JPII do
          Kraśnickich powinniśmy już dawno jeździć. Kto wie - może za 20 lat
          będą pikiety mieszkańców, aby w końcu jednak zrobili tę trasę, bo
          się nie da jeździć po tym terenie?

          > Nadal nie łapiesz istoty problemu. 21kW to przeszacowanie o co
          najmniej trzy
          > rzędy wielkości. Gdybyście napisali 100W to bym się zastanawiał,
          ale nie, Wy
          > strzeliliście 21kW. Wtedy mielibyście za darmo ogrzewanie w zimie
          pewnie. Całeg
          > o
          > mieszkania, nie tylko oczu.

          To Ty nie łapiesz istoty problemu - twardo się trzymasz liczb i
          badań, które nie są jednoznaczne. Robisz to wedle zasady - znajdę
          jeden błąd w rozumowaniu strony przeciwnej, a tym samy zdyskredytuję
          ją w całości. Chcesz być królikiem doświadczalnym - nie ma problemu,
          ludzie na Porębie nie chcą.
          • Gość: ef Re: Dziękuję za odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 12:54
            Chcesz być królikiem doświadczalnym - nie ma problemu,
            > ludzie na Porębie nie chcą.

            ale uzywaja komorek nie wiedzac czy za 20 lat nie zdegeneruja sie im mozgi , bo
            przeciez nikt tego jeszcze doswiadczqlnie sprawdzic nie mogl

            ciemnogrod i prywata- tyle mozna napisac
            • Gość: ja Re: Dziękuję za odpowiedź IP: *.tpnet.pl 14.09.07, 13:05
              > ale uzywaja komorek nie wiedzac czy za 20 lat nie zdegeneruja sie
              im mozgi , bo
              > przeciez nikt tego jeszcze doswiadczqlnie sprawdzic nie mogl
              >
              > ciemnogrod i prywata- tyle mozna napisac

              Po pierwsze - widziałeś kiedyś niemowlaka gadającego przez komórkę?
              Po drugie - widziałeś kiedyś kogoś gadajęcego 24h/na dobę przez
              komórkę lub z komórką przyczepioną na stałe do głowy?

              Najpierw pomyśl, a potem pisz - to nie boli Panie postępowy...
              • Gość: ef Re: Dziękuję za odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 15:03
                a stale obecne fale radiowe czy promieniowanie elektromagnetyczne nie szkodza
                niemowletom ? bo jesli szkodza to moze warto bylyby sie zastanowic nad
                wychowywaniem ich w ekranowanych kapsulach?
                Chyba kiedy dzwonisz z komorki nie wychodzisz na klatke schodowa 2 pietra nizej
                , by chronic swoej dziecko przed emisja fal z twojej komory?

                ciemnogrod i prywata , bo przez takich jak wy zamiast np. 20 nadajników w
                miescie jest np. 10 ale za to o 2 razy wiekszej mocy

                zrobiliscie wioche na cala polske ,to kolejny przyklad antypromocji , banda
                histeryków nie widzacych nic wiecej niz koniec wlasnego nosa

                • Gość: ja Re: Dziękuję za odpowiedź IP: *.tpnet.pl 14.09.07, 17:43
                  Gość portalu: ef napisał(a):

                  > a stale obecne fale radiowe czy promieniowanie elektromagnetyczne
                  nie szkodza
                  > niemowletom ? bo jesli szkodza to moze warto bylyby sie zastanowic
                  nad
                  > wychowywaniem ich w ekranowanych kapsulach?
                  > Chyba kiedy dzwonisz z komorki nie wychodzisz na klatke schodowa 2
                  pietra nizej
                  > , by chronic swoej dziecko przed emisja fal z twojej komory?

                  Dziękuję za bardzo konstruktywną i błyskotliwą odpowiedź. Możesz być
                  z siebie dumny, gdyż Twoje przygniatające argumenty dobiły
                  adwersarza.
                  Idąc jednak dalej (zgodnie z Twoim tokiem rozumowania) doszedłem do
                  wniosku, że skoro np. nie da się całkowicie uniknąć przebywania w
                  miejscach, gdzie występuje dym papierosowy, to z całą pewnością
                  niewiele zmieni, jak będziemy ludzi zamykać w
                  mieszkaniach 'klimatyzowanych' dymem papierosowym.

                  Mieszkaniec Ciemnogrodu.
          • micra Re: Dziękuję za odpowiedź 14.09.07, 19:46
            > A jak kupię sobie kawałek placu w pobliżu Twojego miejsca
            > zamieszkania, podzielę na kawałki i resztę odsprzedam
            > rodzinie/kolegom, a następnie wybuduję tam coś totalnie Tobie nie
            > na rękę, czego w życiu byś się nie spodziewał w tym miejscu, to
            > będzie OK?
            Jeżeli nie będziesz się trzymać przepisów prawa - tak, ok - nie widzę w tym nic
            zdrożnego.

            > - właściciela posesji, który im odsprzedał kawałek pola
            > - zapłacili mu 750 tys. zł, a więc z całą pewnością już sobie
            > wije gdzie indziej nowe gniazdko
            no to chyba dobrze? Miał ziemię, sprzedał ją, zarobił i kupi sobie ziemię gdzie
            indziej, widzisz w tym jakąś niesprawiedliwość?

            Co do pozostałych właścicieli - nie wiem. Nie protestują? Z tego co wiem,
            protestuje spadkobierczyni jednej z działek, pozostali nie protestują.

            > To nie jest kwestia zgody, ale realiów. Rzeczywistość jest taka, że
            > pierwszych 400m TZ leżało odłogiem przez kilka lat, a JPII do
            > Kraśnickich powinniśmy już dawno jeździć.
            A może ktoś tak zadziałał z okolic Łososiowej i Morskiej, bo nie chciał mieć
            widoku psutego masztem oraz hukiem z TZ?
            Realia są korzystne dla Was, więc się na nie zgadzasz, trzeba tylko jeszcze
            pomóc masztowi się wynieść i znowu będzie ok.

            > To Ty nie łapiesz istoty problemu - twardo się trzymasz liczb i
            > badań, które nie są jednoznaczne. Robisz to wedle zasady - znajdę
            > jeden błąd w rozumowaniu strony przeciwnej, a tym samy
            > zdyskredytuję ją w całości. Chcesz być królikiem doświadczalnym
            > - nie ma problemu, ludzie na Porębie nie chcą
            Kurcze, jakby Ci to powiedzieć, żebyś zrozumiał, że liczby mają znaczenie. Co
            byś powiedział osobie, która twierdzi, że wypije w ciągu godziny... 100 litrów
            czystego alkoholu (spirytus)? Pomijam fakt, gdzie mu to się zmieści. Możliwe?
            Też tylko liczby, ale jedna tysięczna tej porcji nie zabije - 100 ml spirytusu
            można spokojnie wypić - mniejsza o wrażenia smakowe i upodobania. Ale ok, 20 ml
            wypije każdy. Dawkę, którą wy proponujecie to.. 20 litrów, załóżmy że się zmieści.

            Widzisz w czym tkwi problem? Pleciecie po prostu bzdury - tak jak alkohol się
            nie mieści w takiej ilości w żołądku (a i jest szkodliwy) tak nie ma na 99% tak
            mocnych nadajników GSM/DCS, bo one zabijałyby ludzi! Bo ekspozycja w takim polu
            prowadzi do śmierci - prawdopodobnie z przegrzania.

            Jeżeli nie chcesz być królikiem doświadczalnym to jest proste wyjście -
            przestańcie używać komórek i innych urządzeń elektrycznych - każde emituje pole!
            Co Ty na to? Nazwiesz to demagogią, czy dobrym pomysłem? Jeżeli demagogią to też
            chcesz być królikiem doświadczalnym według swojej własnej definicji!
            • Gość: Anek Re: Dziękuję za odpowiedź IP: *.chello.pl 17.09.07, 19:23
              Gościu co za precyzja odnośnie określenia kwoty sprzedaży 750 tys.,
              uważasz Erę za debilów, za taką kwotę to pewnie wykupiliby cały ten
              teren, kiepsko się orientujesz w temacie, pewnie nie masz dostępu do
              podpisanej umowy dzierżawy z właścicielem dzałki,bo byś się mocno
              zdziwił widząc wyszczególnioną sumę i byłoby Ci strasznie głupio, że
              opowiadasz pierdoły. Zresztą nie Ty pierwszy i nie ostatni, ostatnie
              wieści z Giełdy lubelskiej 600 tys., w innych miastach 700 tys.
              Napewno wiesz ile zaproponował kasy Komitet protestacyjny osiedla
              współspadkobierczyni Pani Bożenie (córka i matka do podziału) po
              zmarłum ojcu? za nakłonienie jej do zablokowania budowy
    • Gość: mojaMAMA Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.aster.pl 14.09.07, 15:55
      cyt za Physorg
      "Odkrycia tego przypadkowo dokonał John Kanzius, kiedy odsolić
      morską wodę za pomocą generatora fal radiowych, który opracował na
      potrzeby leczenia raka. Odkrył, że tak długo jak słona woda była
      wystawiona na działanie fal radiowych, mogła się ona palić. Odkrycie
      to może pozwolić używać słonej wody jako paliwa. Fale radiowe
      osłabiają wiązania między atomami, co powoduje wydzielanie się
      wodoru ze słonej wody. Raz zapalony, będzie palił się tak długo, jak
      woda będzie wystawiona na działanie odpowiednich częstotliwości fal
      radiowych. Naukowcy wciąż badają to zjawisko, aby stwierdzić, czy
      ilość wydzielanego wodoru jest na tyle duża, aby udało się w ten
      sposób zasilać samochód, czy inne duże urządzenia"

      pozdrawiam

      mM
      • Gość: kasjer Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: 83.168.75.* 14.09.07, 17:30
        Na forum GW i w innych bzdetach przewija się cena za odsprzedanie
        działki pod maszt 700 tys. i 750 tys. to w końcu jaka cena była?
        Era proponowała jeszcze jako dodatek moherowy beret ale właściciel
        działki nie przyjął bo ma inne poglądy.
        • Gość: ja Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.tpnet.pl 14.09.07, 17:46
          Gość portalu: kasjer napisał(a):

          > Na forum GW i w innych bzdetach przewija się cena za odsprzedanie
          > działki pod maszt 700 tys. i 750 tys. to w końcu jaka cena była?
          > Era proponowała jeszcze jako dodatek moherowy beret ale właściciel
          > działki nie przyjął bo ma inne poglądy.

          Wow! Ale Ty jesteś dowcipny! Nie myślałeś o rozpoczęciu kariery
          scenicznej? Moim zdaniem sukces gwarantowany...
          • Gość: kasjer Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: 83.168.75.* 14.09.07, 18:09
            Myślałem o karierze.Chyba dam jakieś występy na Porębie.
            Jako kostium sceniczny zastosuję moherowy beret
            • irbis45 Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 14.09.07, 19:25
              Uwaga oferta!!!
              Dostałem 750 tys. od Ery szukam lokalizacji na os. Poręba
              pod sklep z beretami moherowymi. Dla protestujących zniżki.
              • Gość: mirig Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 23:05
                Wieś na całą Polskę. Powiecie mi, że mam pogląd spaczony bo nie mieszkam na Porębie i mój pogląd jest przez to spaczony.
                Zacznę od pytania.
                Czym różni się ten maszt od dziesiątków innych zainstalowanych w naszym mieście ?

                Byłem dzisiaj w miejscu gdzie ma powstać ten maszt. Co zobaczyłem na blokach?? Pozawieszane transparenty typu 'Nie chcemy skażenia', tudzież 'Śmiercionośny maszt', 'My dzieci nie chcemy morderczego masztu'. Wybaczcie ale dokładnych treści transparentów nie przytoczę bo dokładnie nie pamiętam.. Jednak mają taki sam wydźwięk jak powyższe. Do tego jeszcze czarne flagi, trupie czaszki itp.
                Jakie wy macie dowody na to, że on jest śmiercionośny, że powoduje jakiekolwiek skażenia?
                Mi się wydaje, że po prostu Polak głupieje w tłumie. Ktoś jeden pewnie puścił plotę, że taki maszt jest śmiercionośny i zaraz całe osiedle to podchwyciło. Może zamiast głosić tak stanowcze wypowiedzi, że skaża i zabija to może lepiej złóżcie się na naukową ekspertyzę, która potwierdzi lub zaprzeczy waszym słowom. W przypadku potwierdzenia będziecie mieli atut w rękawie- wasze racje zostaną udowodnione i będziecie się mogli ciągać z Erą po sądach i

                Na jakiej podstawie uważacie się za króliki doświadczalne? Czy Poręba jest pierwszym miejscem w Polsce, a tymbardziej na świecie, gdzie instaluje się taki maszt?
                Chyba w innych miejscach istnieją takie maszty i ludzie nadal żyją. Przecież żadna, powtarzam żadna firma nie podjęłaby się budowania czegoś, mając pełną świadomość że to szkodzi. Wybaczcie, ale pracownicy Ery raczej więcej wiedzą o szkodliwości takich masztów niż wy. Przecież postawili do tej pory setki takich masztów. Gdyby to na prawdę szkodziło to już dawno by mieli z tego powodu poważne problemy, dziesiątki jak nie setki spraw w sądzie. Przecież nie jesteście na tyle wyjątkowi aby to wam akurat miał ten maszt szkodzić a innym inne maszty w ogóle. Zresztą przecież inne maszty w Lublinie też jakoś na was oddziałują. Pomyślcie na przykład czy nie ma jakiegoś w pobliżu waszego miejsca pracy? Może pora rzucić pracę, bo siedziba firmy jest niedaleko waszego miejsca zatrudnienia i jeszcze przez to że spędzacie w niej 8 godzin dziennie zachorujecie na raka?
                A telefonów komórkowych w ogóle nie używacie? Jeśli wydaje się wam że wysyłają i odbierają one sygnał jedynie podczas rozmów to się na prawdę grubo mylicie. Wysyłają cały czas. A mimo to zapewne zawsze nosicie w kieszeni czy w torbie telefon. Przecież radiowy internet działa na takiej samej zasadzie jak telefonia komórkowa a pewnienie nie jeden z was go używa. Przykładów znalazłoby się więcej. Przecież wszędzie przepływają różne fale i jakoś żyjemy. I w większośći nie narzekamy póki ktoś nam o tym nie powie, lub o zgrozo nie wmówi, że to zabija. Moim zdaniem nie szkodzi to bardziej niż komórka. Przecież istnieją tysiące takich masztów na świecie i ludzie żyją nadal.

                Więc na prawdę zanim wywiesicie transparent że maszt zabija to miejcie jakiś naukowy argument, że tak na prawdę jest. No chyba że ma zabijać w inny sposób. Na przykład jak ktoś się na jego szczyt wdrapie w trakcie burzy albo jak nagle jakimś cudem się przewróci. No ale nie ma jak przewrócić się na wasze bloki, bo będzie zbyt daleko od nich.

                Swoją drogą dziwi mnie, że nie narzekacie na otoczenie w którym mieszkacie. Kupowaliście domy reklamowane zapewne jako te w zaciszu, z widokiem na las, na peryferiach miasta i osiedla. A przecież ciągle wyrastają tam z ziemi nowe bloki, które mogą zasłonić wam widok na Stary Gaj, przybywa dróg osiedlowych po których jeżdżą samochody. Więc może powinniście zacząć blokować budowę kolejnych budynków które zabierają wam okoliczną zieleń? A co powiecie na to, że ma nieopodal was powstać miejsce na dzielnicę mieszkaniową dla kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców?
                Nie wspominając już o torach kolejowych, których świadomość istnienia mieliście zamieszkując na Porębie. Zresztą pewnie przez te tory często przechodzicie na spacer do lasu. A nie pomyśleliście, że na przykład podczas przechodzenia przez te tory może wam się "wyrwać" wasze dziecko i wpaść pod nadjeżdżający pociąg? To może od razu powinniście zmusić kolej do ograniczenia na całej długości Poręby prędkości pociągów do 5 km/h, aby było bezpieczniej?

                Zaraz mi może powiecie że to głupoty. No alete sprawy mają wspólny mianownik.

                Więc powtórzę jeszcze raz: Zanim zaczniecie mówić że coś zabija, to miejcie na to jakiś mocny dowód.


                Jest jednak pewien aspekt, w którym się zgodzę z mieszkańcami Poręby. Po co ma być tam maszt jeżeli jak twierdzą niektórzy jest tam dobry zasięg? Swoją drogą można byłoby postawić ten maszt gdzie indziej, trochę dalej od bloków. Ale to już sprawa Ery, że wybrała takie miejsce. Może trochę niesympatycznie ale miała do tego pełne prawo. Zresztą co by wam ładniej wyglądało? Betonowa wylewka którą zrobiono czy maszt na niej ?

                Mówiliście coś o tym że spadnie wartość mieszkań. A pomyślcie trochę z innej strony. A przecież jest to doskonały zasięg a także dostęp do bezprzewodowego internetu Ery w maksymalnej przepustowości. W końcu jak stawiają słup to raczej wyposażają go w sprzęt nowej generacji a nie jakieś starocie. Taki dostęp do mediów przecież też może podnieść wartość mieszkania. No chyba żebyście grali w trochę inny sposób. Robiąc taką szopkę na cały kraj, podnosić cenę mieszkań w przypadku waszej wygranej. Bo wtedy byłaby to dumna dzielnica której mieszkańcy nie dali się oszukać wielkiemu koncernowi a mieszkanie w niej byłoby trendy.
                • Gość: Kim Kolwiek Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.lublin.mm.pl 14.09.07, 23:18
                  Jesteś tendencyjny.
                  >Czym różni się ten maszt od dziesiątków innych zainstalowanych w naszym mieście?
                  Pewie niczym oprócz tego że jest budowany z pogwałceniem prawa.

                  >Może zamiast głosić tak stanowcze wypowiedzi, że skaża i zabija to może lepiej złóżcie się na naukową ekspertyzę, która potwierdzi lub zaprzeczy waszym słowom.
                  Taką ekspertyzę powinna złożyć era chcąc rozpocząć budowę a tego nie zrobiła.

                  • Gość: mirig Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 23:49
                    No właśnie. Tamte nie zabijają, jakoś ludzie zgodzili się na to że by istniały tak więc jakim cudem ten miałby być śmiercionośny tak jak twierdzą mieszkańcy?

                    Odpowiadając mi na pierwszy cytat wychodziłoby na to, że na drugi musiałbyś odpisać, że taka ekspertyza nie jest potrzebna bo inne identyczne maszty jakoś nikogo nie zabiły.

                    Nie wiem od strony prawnej jak to jest czy budowa jest legalna czy nie więc w tej kwestii polemizować nie będę. Jednak w tym momencie przyjmę założenie że jest tak jak jest czyli że budowany jest z pogwałceniem prawa. W takim razie czemu ludzie protestują przeciwko temu że maszt rzekomo jest śmiercionośny? Powinni raczej wywieszać transparenty związane z tym, że prawo jest łamane.
    • Gość: Kim Kolwiek Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.lublin.mm.pl 14.09.07, 22:31
      Micra bierzesz udział w tym problemie od dość dawna, pisałeś praktycznie codziennie na ten temat. Czyżbyś doznał pomroczności jasnej. W którymś z kolei forum na temat masztu przyznajesz rację, że budowa nie powinna być realizowana jeśli nastąpiły nieprawidłowości w legalizacji budowy.
      Odpowiem Ci na te pytania i myślę że nie minę się z prawdą bo byłem w tym miejscu i rozmawiałem z ludzmi uczestniczącymi w proteście. Ogólnie odpowiem że oni nie walczą z masztem tylko z systemem i sposobem w jaki chciano postawić to urządzenie. Jak już wszystkim wiadomo nie dokońca zgodnie z prawem uzyskano zgodę środowiskową(Prezydent Lublina to potwierdził wstrzymując budowę i wstrzymując decyzję środowiskową). W zasadzie to powinno wam wystarczyć żeby zrozumieć protest.
      odp 1. Jak wiesz wybudowanie czegokolwiek wymaga odpowiednich pozwoleń i zgody osób będących stroną w sprawie. Era o to się nie postarała. Gdzie on (maszt) ma stanąc? Co to ich obchodzi, miasto zaproponowało ERZE inne lokalizacje mogli skorzystać uparli sie tu bo jest droga, prąd itp. Gdyby Era podeszła do sprawy uczciwie może antena by stała na którymś z budynków, wystarczyło nawiązać rozmowy. Ogólnie tu nie Białoruś i według mnie jeśli jest nawet 1% niepewności co do oddziaływania tych promieni na człowieka to zdrowie i życie ludzi jest ważniejsze niż zasięg.

      Odp. 2. Co dotyczy drogi to koncepcja budowy tam drogi jest znana od lat 70. Więc każdy kto się tam budował miał świadomość tego że może tamtędy biec droga. Co tyczy się Poręby budowy masztu nie było w żadnym planie nawet koncepcyjnym. Gdyby był deweloperzy budujący tam od 2000 roku musieliby informować o tym kupujących. Jesli droga będzie biegła to mieszkańcy będą mogli sprzedać ziemię miasto za to zapłaci są na to przeznaczone pieniądze. Nie słyszałem o tym żeby ktoś proponował odkupienie mieszkań od mieszkańców w związku z budową masztu.

      Odp. 3. Tak wiedzieli i nikt temu się niesprzeciwiał deweloperzy informowali wszystkich o tym że jest prawdopodobieństwo budowy tej drogi.

      Odp. 4. Patrz pkt 2 z tym że projekt drogi to chyba lata 83-87 lub zapytaj "Co powiecie ludziom, którzy teraz mają cicho przy Szafirowej, ale za chwilę będzie tam pędzić dużo samochodów - dlaczego oni mają to znosić, a nie np. mieszkańcy przy końcowym na JPII ? Co im odpowiecie? " Widzisz problem jest w tym że ludzie nie myślą o takich sprawach w chwili kupowania mieszkani to wychodzi z czasem ale potem jest zapóźno.

      Odp. 5. Nikt nie zaprzecza potrzebie masztu niech go stawiają ale zgodnie z prawem według prawideł. W stronę konopnicy jest teren niezabudowany pełen nieużytków należący do miasta. Piękne miejsce na wzgórku oddalonym około 800m od pierwszych zabudowań jaki problem przenieść.

      Odp. 6. Co do mocy to faktycznie ludzie mówią coś o 21KW ale czy to prawda? Nie wiem. Wiem natomiast że delegacja która była u Prezydenta dostała wszystkie materiały związane z tą sprawą. Raporty środowiskowe, techniczne, podjęte decyzje itp. Myślę że w tych papierach pada taka moc bo stawiając taką antenę ERA musiała podać moc nadajnika. Ale tych papierów nie widziałem. Zgłoś się do kogoś z komitetu na pewno ci udostępni wgląd w te papiery.
      • Gość: Maszt Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.icm.edu.pl 15.09.07, 10:04
        Gość portalu: Kim Kolwiek napisał(a):

        > Odp. 5. Nikt nie zaprzecza potrzebie masztu niech go stawiają ale zgodnie z pra
        > wem według prawideł. W stronę konopnicy jest teren niezabudowany pełen nieużytk
        > ów należący do miasta. Piękne miejsce na wzgórku oddalonym około 800m od pierws
        > zych zabudowań jaki problem przenieść.


        A maszt z JPII z kościoła w którym kierunku można przenieść na odległość 800m
        żeby wszystkim dogodzić? Żeby nie był blisko zabudowań.
        • micra Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 15.09.07, 17:58
          A po co nadajniki z kościoła przenosić - przecież nadajniki są na wielu blokach,
          np. na Jutrzenki.

          To zresztą jałowa dyskusja - dopóki nie wyłączą swoich komórek i z nich nie
          zrezygnują to możemy gadać i gadać - to pustosłowie.

          Ja do nadajnika na kaplicy na Bursztynowej mam 100 metrów, może 150. Mam
          nadzieję, że po powstaniu dzwonnicy przeniesione zostaną nadajniki na dzwonnicę.
      • micra Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 15.09.07, 17:53
        > W którymś z kolei forum
        > na temat masztu przyznajesz rację, że budowa nie powinna być
        > realizowana jeśli
        > nastąpiły nieprawidłowości w legalizacji budowy.
        Zmartwię Cię, ja to powiedziałem już podczas pierwszej rozmowy z ludźmi - gdy
        spotkałem się z nimi pod kościołem na Bursztynowej. Ale to, czy budowa jest
        nielegalna stwierdza sąd, a nie ktoś krzyczący "wolność, wolność, wolność" lub
        rozpychający się z Policją. Zapewniam Cię, że drożej kosztuje rozebranie masztu
        niż postawienie - bo płaci się i za postawienie i za rozebranie.

        > odp 1. Jak wiesz wybudowanie czegokolwiek wymaga odpowiednich
        > pozwoleń i zgody
        > osób będących stroną w sprawie.
        Mhm, przykro mi, mieszkańcy nie są tu stroną, choć maszt będą widzieć.

        > Gdyby był deweloperzy budujący tam od 2000 roku musieliby
        > informować o tym kupujących.
        W 2000 roku nie było może już lamp naftowych, ale to 8 lat i wybacz, zmienia się
        technologia - dlatego nie planowano stawiania takich masztów. Wiesz dlaczego? W
        2000 większość masztów to były pewnie w technologii GSM, czyli 900MHz, które
        mogły być stawiane dalej, nasycenie komórkami mniejsze. Jak weźmiesz do ręki
        stary telefon (nie dwuzakresowy jak obecne, ani trzy zakresowy) to zobacz, który
        BTS się zgłosi - może być nawet oddalony chyba o kilka do kilkunastu kilometrów.
        Obecny - DCS (1800 - pl.wikipedia.org/wiki/GSM_1800) lub UMTS (2100MHz?)
        te odległości skraca. Tu nie ma opcji - jak Ci się nie zgadzają to rzucimy maszt
        2 kilometry dalej w lesie... Nie da się! Po prostu nie będzie sygnału!

        W 2000 roku nikt nie myślał o maszcie w tym miejscu jak i o powszechnym
        wykorzystaniu WiFi oraz o technologii WiMax.

        > Odp. 3. Tak wiedzieli i nikt temu się niesprzeciwiał deweloperzy
        > informowali wszystkich o tym że jest prawdopodobieństwo budowy
        > tej drogi.
        Ha! A mieszkańcy twierdzą, że by protestowali... Bo dalej jest rezerwat :) A
        obwodnica Augustowa mogłaby powstać, bo nie ma co dbać o zwierzęta, gdy giną
        ludzie - argumenty mieszkańców Szafirowej.

        > Odp. 4. Patrz pkt 2 z tym że projekt drogi to chyba lata 83-87 lub
        > zapytaj "Co powiecie ludziom, którzy teraz mają cicho przy
        > Szafirowej, ale za chwilę będzie tam pędzić dużo samochodów -
        > dlaczego oni mają to znosić, a nie np. mieszkańcy
        > przy końcowym na JPII ? Co im odpowiecie? " Widzisz problem jest
        > w tym że ludzie nie myślą o takich sprawach w chwili kupowania
        > mieszkania to wychodzi z czasem ale potem jest za późno.
        Pudło. Decyzje się podejmuje, można wziąć czyjeś racje w wyznaczaniu trasy, ale
        o tym się nie dyskutuje. Władza uległa w przypadku Szafirowej. Boję się, co
        będzie w kolejnych przypadkach.

        Ad. 5. Czyli maszt dalej o 800 metrów - hmm, wiewiórki w lesie mają komórki? Ten
        masz ma być blisko użytkowników, nie blisko lasu/górek/nieużytków. To jednak już
        starałem się wyjaśnić.

        > Odp. 6. Co do mocy to faktycznie ludzie mówią coś o 21KW ale czy
        > to prawda? Nie wiem. Wiem natomiast że delegacja która była u
        > Prezydenta dostała wszystkie materiały związane z tą sprawą.
        mhm i z tych materiałów zapamiętali jedną liczbę: 28kW, że Era potrzebuje takiej
        mocy - (pewnie zakład energetyczny przydziela jakimiś progami - i 28kW to jeden
        z progów, podpisując umowę z zakładem energetycznym każdy, nawet w mieszkaniu w
        bloku, otrzymuje umowę na określoną moc gwarantowaną. Nie wiem jak wykoncypowali
        sobie mieszkańcy Szafirowej, że będzie to 21kW - moc nadajnika, jednak sami
        powiedzieli: "no nie sądzi Pan chyba, że skoro taka moc, to będzie mały nadajnik".

        Bądźcie konsekwentni: teraz szkodzicie innym i sobie. Sobie, bo używacie
        komórek, innym, bo mieszkają przy tych już działających nadajnikach ew. przez
        ich mieszkania przechodzą transmisje do Waszych telefonów. Będziecie konsekwentni?

        Wszak na Waszych balkonach, na Waszych plakatach mówicie o śmierci, nigdy nie
        wspomnieliście o niczym innym.
        • czarnaandzia Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 15.09.07, 18:42
          Podczytuję Twoje wypowiedzi od jakiegoś czasu.I dziwi mnie Twoje
          zacietrzewienie w stosunku do mieszkańców Poręby.Bywają tu rózne
          wypowiedzi ale Twoje płyna takim jadem,że aż mnie to dziwi
          zwłaszcza,że mieszkasz daleko do miejsca związanego z budową
          masztu .A wypowiedź,ze używamy komórek i szkodzimy ,uważam za
          żenującą.
          • micra Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 15.09.07, 18:55
            Możesz zdefiniować co dokładnie rozumiesz mówiąc, że moje wypowiedzi płyną
            jadem? Na czym to polega? Czy na tym, że chcę od mieszkańców konsekwencji w ich
            działaniu? Skoro szkodzi, to dlaczego nie wyłączą komórek?

            A skąd wiesz gdzie mieszkam? Mnie też to dotyka, bo nie mogłem przejechać, gdy
            mieszkańcy blokowali JPII w imię protestu.

            > A wypowiedź,ze używamy komórek i szkodzimy ,uważam za
            > żenującą.
            To ciekawe, przecież to są WASZE słowa! Jeżeli nadajniki na maszcie szkodzą - to
            znaczy, że emitują śmiertelne pole elektromagnetyczne - to mówicie. No to skoro
            używacie komórek, które korzystają ze śmiertelnego pola elektromagnetycznego to
            przecież Wy to pole wzmacniacie - Wasze komórki komunikują się z jakimś tam
            BTSem, np. na JPII, a blisko tego BTSa mieszkają ludzie. Co jest w tym żenującego?

            Żenujące jest udanie się do Leppera z prośbą o pomoc. Jak widzę protestujący w
            chwili obecnej zaprzedadzą duszę diabłu, byle maszt nie stanął przed ich oknami
            - ale 200 metrów dalej może stać - byle nie u nich.

            I na koniec: wiesz skąd się wzięło moje zacietrzewienie? Z rozmowy z ludźmi pod
            kościołem, gdy zostałem potraktowany jak kretyn, który nie wierzy w raka
            powodowanego przez maszt no i jak już wspominałem pani karmiąca dziecko butelką
            życzyła mi śmierci z nadajnika na kaplicy. Również z zabierania głosu w
            sprawach, na których jak sami przyznają - nie znają się! Zauważ, że nie
            zabierałem głosu w kwestiach prawa budowlanego - nie dyskutuję, bo się nie znam.
            Oni, a może i Wy, jesteście przekonani, że wiecie wszystko najlepiej i
            potraficie drwić - ze mnie drwiono, bo zdecydowałem się na kulturalną rozmowę.
            Był to błąd. Trzeba było przyjść i wrzeszczeć, a Ty mi tu wyjeżdżasz, że jestem
            zacietrzewiony!
            • czarnaandzia Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 15.09.07, 19:10
              micra napisał:

              > Możesz zdefiniować co dokładnie rozumiesz mówiąc, że moje
              wypowiedzi płyną
              > jadem? Na czym to polega? Czy na tym, że chcę od mieszkańców
              konsekwencji w ich
              > działaniu? Skoro szkodzi, to dlaczego nie wyłączą komórek?
              > Jad wypływa z całego Twojego toku wypowiedzi,które od poczatku
              obrażają i ironizują.
              Nie wyłaczymy komórek bo z nich korzystamy i nie protestujemy
              przciwko uzywania komórek.(przynajmniej ja)
              > A skąd wiesz gdzie mieszkam? Mnie też to dotyka, bo nie mogłem
              przejechać, gdy
              > mieszkańcy blokowali JPII w imię protestu.
              Sam pisałes ,ze mieszkasz 100 metrów od koscioła więc nie trudno się
              domyśleć,ze na pewno nie w okolicy masztu.No strasznie ubolewam,że
              nie mogłeś przejechać.Trzeba było tak jak my zrobić co najmniej
              protest!
              >
              > > A wypowiedź,ze używamy komórek i szkodzimy ,uważam za
              > > żenującą.
              > To ciekawe, przecież to są WASZE słowa! Jeżeli nadajniki na
              maszcie szkodzą - t
              > o
              > znaczy, że emitują śmiertelne pole elektromagnetyczne - to
              mówicie. No to skoro
              > używacie komórek, które korzystają ze śmiertelnego pola
              elektromagnetycznego to
              > przecież Wy to pole wzmacniacie - Wasze komórki komunikują się z
              jakimś tam
              > BTSem, np. na JPII, a blisko tego BTSa mieszkają ludzie. Co jest w
              tym żenujące
              > go?
              Tak wg was mamy żyć jak w średniowieczu,bo ośmielilismy się
              protestowac przeciwko budowie masztu,więc mamy : gotować na
              ognisku,spać w zimnie bez kaloryferów,zakupić większy zapas świeczek
              >
              > Żenujące jest udanie się do Leppera z prośbą o pomoc. Jak widzę
              protestujący w
              > chwili obecnej zaprzedadzą duszę diabłu, byle maszt nie stanął
              przed ich oknami
              > - ale 200 metrów dalej może stać - byle nie u nich.
              > O tym nic nie wiem bo sama sie dowiedziałąm rano z neta i też to
              uważam za żenujące
              > I na koniec: wiesz skąd się wzięło moje zacietrzewienie? Z rozmowy
              z ludźmi pod
              > kościołem, gdy zostałem potraktowany jak kretyn, który nie wierzy
              w raka
              > powodowanego przez maszt no i jak już wspominałem pani karmiąca
              dziecko butelką
              > życzyła mi śmierci z nadajnika na kaplicy. Również z zabierania
              głosu w
              > sprawach, na których jak sami przyznają - nie znają się! Zauważ,
              że nie
              > zabierałem głosu w kwestiach prawa budowlanego - nie dyskutuję, bo
              się nie znam
              > .
              > Oni, a może i Wy, jesteście przekonani, że wiecie wszystko
              najlepiej i
              > potraficie drwić - ze mnie drwiono, bo zdecydowałem się na
              kulturalną rozmowę.
              > Był to błąd. Trzeba było przyjść i wrzeszczeć, a Ty mi tu
              wyjeżdżasz, że jestem
              > zacietrzewiony!

              Jedno pytanie.Po co poszedłes pod kościół i brałeś udział w
              sparwie,która Ciebie nie dotyczy ?
              • micra Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 15.09.07, 23:45
                Na początku coś, czego niestety Wam brakuje, odpowiedź na pytanie:
                > Jedno pytanie.Po co poszedłes pod kościół i brałeś udział w
                > sparwie,która Ciebie nie dotyczy ?
                A po co ktoś nalepił mi na klatce ogłoszenie z nieprawdziwą treścią strasząc
                mieszkańców nieprawdziwymi informacjami? A po co ktoś stanął przed kościołem i
                straszył mieszkańców? Chcesz mi powiedzieć, że dopuszczasz kontakty werbalne
                tylko z ludźmi, którzy zgadzają się z Tobą?

                > Sam pisałes ,ze mieszkasz 100 metrów od koscioła więc
                > nie trudno się domyśleć,ze na pewno nie w okolicy masztu.No
                > strasznie ubolewam,że nie mogłeś przejechać.Trzeba było tak jak my
                > zrobić co najmniej protest!
                Hmm, czyli jednak czytałaś moje teksty, ale z drugiej strony zauważasz tylko te
                pytania, które Ci odpowiadają. Gwoli ścisłości do kaplicy mam 100-150 m, do
                kościoła 10 metrów bliżej :).

                > Tak wg was mamy żyć jak w średniowieczu,bo ośmielilismy się
                > protestowac przeciwko budowie masztu,więc mamy : gotować na
                > ognisku,spać w zimnie bez kaloryferów,zakupić większy zapas
                > świeczek
                Nie, otóż właśnie nie, to Wy się tego domagacie. Przypominam: koronnym
                argumentem Waszym była szkodliwość nadajników. Ja tylko podpowiadam to, co
                nakazuje logika! Załóżmy, że w okolicach Szafirowej rośnie kolejne osiedle (dużo
                osób marzy o widoku na las) no i ludzie muszą dojechać jakoś do tego osiedla.
                Ulica Węglinek nie może być poszerzona, bo jest zabytkiem, który chcą oglądać
                mieszkańcy Szafirowej i jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest poszerzenie m.in.
                Bursztynowej. Gdybym zaczął drzeć szaty i krzyczeć, że samochody szkodzą to co
                powinienem zrobić mając samochód? Spokojnie pomyśl... mi do głowy przychodzi
                jedna myśl - powinienem przestać jeździć samochodem (i sprzedać go), dopiero
                później mógłbym narzekać, że poszerzają Bursztynową. Byłoby jednak ok,
                przynajmniej uczciwie wobec sprawy - gdybym od razu protestował przeciwko
                poszerzeniu, a nie gadał o szkodliwości spalin samochodowych.

                Wskaż gdzie ziałem jadem? W którym wątku, na którym forum?
                • Gość: matt Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 22:41
                  micra: czytam Twoje posty i jestem pewien że Twoja wiedza o
                  GSM,WiMAX,WI-FI pochodzi właśnie z wikipedi i innych internetowych
                  źródeł. Jakbyś miał możliwość rozmawiać z ludźmi którzy są
                  podwykonawcami dla operatorów komórkowych ( jestem pewien że takiej
                  możliwości nie masz bo skąd - w internecie laikom ciężko ich znaleźć)
                  dowiedziałbyś się że wielu z nich podejrzewa że pogorszenie stanu
                  zdrowia ma związek z ich pracą. Oczywiście, nikomu nic nie udowodnią
                  bo brak naukowych dowodów itd ... ale uważają że jest coś na rzeczy.
                  Podobnie było z wpływem linii wysokiego napięcia i transformatorów
                  na zdrowie ludzi mieszkających w pobliżu. Też były ekspertyzy
                  niezależnych ekspertów ( wątpie czy coś takiego istnieje) twierdzące
                  że nie mają żadnego wpływu - dzisiaj jednak wiadomo że czestość
                  występowania nowotworów i innych schorzeń jest w tym przypadku
                  istotnie wyższa.
                  I na koniec 30 lat temu koncerny tytoniowe twierdziły że palenie
                  papierosów nie szkodzi zdrowiu - byli lekarze którzy pisali że jest
                  wręcz odwrotnie: stymulują np układ odpornościowy.
                  Moja rada: obniż poziom pewności swoich wypowiedzi oraz czytaj
                  oprócz internetu też książki ...
                  • micra konsekwencja w działaniach! 16.09.07, 23:52
                    matt, ja nigdzie nie powiedziałem, że jestem ekspertem z dziedziny technlogii
                    bezprzewodowych - szczególnie ze szkodliwości. Nie mniej jednak mylisz się,
                    jeżeli myślisz, że technologie bezprzewodowe znam od tygodnia.

                    Rzut oka pozwolił stwierdzić, że to co napisali mieszkańcy Szafirowej na
                    ulotkach to bzdura. Co tu zresztą gadać, osoba, z którą rozmawiałem - inżynier -
                    nie wiem jakiej specjalności - mówił, że pracuje w środku trójkąta, w którego
                    wierzchołkach stoją maszty z nadajnikami, a nadto biegnie tam jeszcze linia
                    wysokiego napięcia. I choć oficjalnie boi się m.in. grzania się oczu, tam czegoś
                    takiego nie odczuwa - to jego słowa, nie zmyślam!

                    > Jakbyś miał możliwość rozmawiać z ludźmi którzy są
                    > podwykonawcami dla operatorów komórkowych ( jestem pewien że takiej
                    > możliwości nie masz bo skąd - w internecie laikom ciężko ich
                    > znaleźć) dowiedziałbyś się że wielu z nich podejrzewa że
                    > pogorszenie stanu zdrowia ma związek z ich pracą.
                    Zmartwię Cię, z takimi osobami też rozmawiałem. Owszem, opisywali problemy
                    zdrowotne, ale to wynika z tego, a może wynikało - że w momencie, gdy byli
                    blisko nadajników nie były one wyłączane. A i w Internecie można ich znaleźć,
                    było kilka artykułów o tym.

                    Zresztą, o czym my tu mówimy - podwykonawcy operatorów znajdują się w
                    odległościach 1-5 metrów od nadajnika, mieszkańcy co najmniej 100 metrów lub w
                    odległości zapewniającej natężenie pola poniżej wartości dopuszczalnych. Pole w
                    odległości 100 metrów może mieć natężenie 5-10 razy niższe od dopuszczalnego w
                    Polsce i odpowiednio 50-100 razy niższe od dopuszczalnego w większości krajów UE.

                    > Oczywiście, nikomu nic nie udowodnią
                    > bo brak naukowych dowodów itd ... ale uważają że jest coś na
                    > rzeczy.
                    To dziwne, że jednak są normy, które powinny być przestrzegane. I są wyniki
                    badań mówiące o szkodliwości wpływu pola o dużym natężeniu. Niestety - raz są
                    one uznawane przez protestujących - że jednak to pole szkodzi, bo są badania,
                    innym razem mówią, że do końca nic nie wiadomo, bo te badania to różne są.

                    > I na koniec 30 lat temu koncerny tytoniowe twierdziły że palenie
                    > papierosów nie szkodzi zdrowiu - byli lekarze którzy pisali że jest
                    > wręcz odwrotnie: stymulują np układ odpornościowy.
                    > Moja rada: obniż poziom pewności swoich wypowiedzi oraz czytaj
                    > oprócz internetu też książki ...
                    A co, wyniki badań - świeże - są gorsze od tych sprzed kilku lat, gdy wydawano
                    książkę? Duża część badań naukowych publikowana jest obecnie w Internecie -
                    nawet dostępne bezpłatnie. Nie ufasz im? A cholesterol? Cóż, jest potrzebny do
                    życia i nawet wysoki jego poziom o niczym nie świadczy. Strach paraliżuje, bez
                    ryzyka nie ma rozwoju.

                    Nie jestem ekspertem w zakresie sieci GSM/WiFi/WiMax i innych bezprzewodowych.
                    Niektóre ich aspekty znam jednak w pewnym zakresie. Nie mogę zabierać głosu z
                    tego powodu? A protestujący mogą, choć sami przyznają, że się na tym wcale nie
                    znają?

                    I ja rozumiem tych ludzi, ale domagam się ciągle jednego! Konsekwencji!!! Czy to
                    aż tak trudno zrozumieć? Jeżeli boją się tego, to niech przynajmniej komórek nie
                    używają, bo tak mamy do czynienia z hipokryzją, czy przynajmniej z tym się
                    zgodzisz?
                  • micra przykład szkodliwości i działania pozytywnego 17.09.07, 00:07
                    Co do szkodliwości lub działania pozytywnego. Nie jest to przykład co prawda
                    związany z sieciami bezprzewodowymi, ale z promieniowaniem. Czytałem to w wersji
                    drukowanej, czyli nie z Internetu, czyli jakby lepsze.

                    Badania prowadzono na terenach objętych niewielkim skażeniem po awarii
                    elektrowni jądrowej w USA. Stwierdzono, że na obszarze, gdzie promieniowanie
                    było podwyższone ludzie zapadali rzadziej na większość chorób z rakiem włącznie
                    w porównaniu do warunków uznawanych za normalne oraz oczywiście do bardzo
                    silnego promieniowania. Prawdopodobnie był to przedruk z Science w jednym z pism
                    polskojęzycznych lub oryginał w Science. Głowy nie dam - nie mam źródła, nie
                    pamiętam skąd to było.

                    Zresztą argument, że kiedyś naukowcy mówili inaczej, teraz inaczej jest słaby do
                    obronienia. Jeżeli są nowe wyniki lub nowe spojrzenie na wyniki to należy je
                    ukrywać, bo coś było uznawane za niebezpieczne lub bezpieczne? W imię czego?

                    Takich przykładów, gdy coś szkodzi lub nie zależnie od dawki można podać wiele -
                    choćby chlorek sodu - wiele osób go próbuje unikać (sodu szczególnie), choć brak
                    w organizmie jak i nadmiar zabija. Skutkiem wypicia kilku litrów wody
                    destylowanej - bez składników mineralnych może doprowadzić do śmierci. Niestety
                    - nie mam pod ręką wyników badań, nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, więc
                    pewnie mnie wyśmiejesz.
                  • micra właśnie rozmawiałem z jednym z podwykonawców 17.09.07, 00:28
                    i on twierdzi, że owszem, to szkodziło ileś tam lat temu, ale teraz to oni tylko
                    w ten sposób kasę wyciągają od operatorów. Popracuje ktoś z 5-10 lat przy BTSach
                    i żąda odszkodowania siejąc plotki o szkodliwości. Więc operator, by nie
                    straszyć ludzi zgadza się na jego warunki i mu płaci jednorazowo dużą stawkę lub
                    rentę dożywotnią w zamian za podpis, że nic nikomu dalej nie powie.

                    No i co? Twoi podwykonawcy są lepsi od mojego? Nie sądzę! A jaka siła argumentu,
                    nie? No i mój monter nadajników mówi, że on zna Twoich monterów i oni tak po
                    prostu robią. Ech, kłamstwo ma krótkie nogi, nie? Że też mój zna Twoich, masz
                    pecha! No i ten monter mówi, że teraz, to szkodliwe są ekrany LCD - te takie
                    ciche, spokojne, płaskie ekraniki. Mówi, że jak się ogląda obraz w takim
                    telewizorze to zachwiany zostaje stosunek ilości czopków do pręcików w oczach i
                    ludzie powoli zaczynają tracić zdolność rozróżniania kolorów i widzą obraz coraz
                    bardziej szary.
                    • Gość: matt Re: właśnie rozmawiałem z jednym z podwykonawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 11:15
                      tak rozmawiałeś z podwykonawcą sieci kom w niedzielę o północy... Chłopie nie
                      ośmieszaj się. I jeszcze ten twój powiedzmy Kolega zna moich Techników - zrozum
                      kłamczuchu że ja pisałem o prawdziwych ludziach konserwujących GPS w całej
                      Polsce a ty możesz mieć znajomych techników co jeden modem wi-fi zainstalowali
                      w Windowsie. Jesteś dzieciak i kłamczuch. Wstyd
                      • micra ja podałem jedynie podobny sposób argumentacji 17.09.07, 11:21
                        Jesteś kolejnym dyskutantem, który mówi:
                        - że się nie znam,
                        - że są badania i nic z nich nie wynika,

                        dorzuciłeś jeszcze techników montujących nadajniki, skarżących się na zdrowie i
                        jak to macie w zwyczaju nie poparłeś tego niczym. Słowa, słowa, słowa.

                        Przecież wiele osób już tak zrobiło, weszło, rzuciło kilka słów i znikło. Ty,
                        wzorem innych nie dyskutujesz z tym co napisałem wcześniej - dwie wcześniejsze
                        wypowiedzi, ale odpowiadasz na coś, co napisałem, bo stwierdziłem, skoro Wy tak
                        piszecie, to dlaczego nie ja? Zauważyłeś co napisałem w dwóch wcześniejszych
                        postach, czy je zwyczajnie olałeś i nie chciałeś nic stamtąd komentować?
                      • micra to się nazywa ironia 17.09.07, 11:24
                        to zauważyłbyś ironię. Czy kolejny post, gdzie będzie ironia mam to jakoś
                        specjalnie oznaczać? Umieszczać w tagach <ironia></ironia>? Mogłeś nie zauważyć
                        wybiegu z technikami, ale z LCD...? Też to łyknąłeś?

                        Zacząłeś o specjalistach: jesteś przekonany, że technicy montujący nadajniki
                        znają się na technologii bezprzewodowej od A do Z? Śmiem wątpić - znają swoją
                        działkę i tyle, a mi zarzucasz, że nie jestem specjalistą.
          • Gość: c Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.07, 19:46
            Ja w jego wypowiedziach widzę tylko rzeczowe argumenty, na które nikt z oponentów równie rzeczowo nie odpowiada. Czyżby brakowało wiedzy?
            • Gość: Kim Kolwiek Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.lublin.mm.pl 17.09.07, 12:03
              Micra stosuje demagogię i tyle. Nikt tu nikogo nie przekona. Dlatego że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na ten temat. Gdyby był jasny raport zdrowotny o wpływie na zdrowie to nie było by dyskusji. Ale go nie ma zarówno w kierunku braku szkodliwości jak i wpływu niekorzystnego. I wszelkie gadanie za lub przeciw nikogo nieprzekona koniec i kropka. Pozostaje jednak pytanie czy jeśli czegoś nie jesteśmy pewni to czy powinno się ryzykować zdrowiem ludzi. Jeśli oni nie chcą masztu to nie budować go nie będzie zasięgu i już. Myślę że mieszkańcy tych bloków nie będą płakali, bo byłem tam i zasięg jest idealny. Wszystkie wypowiedzi które tu padły zarówno ze strony za i ze stony przeciw można interpretować obracać na różne strony ale to do niczego nie prowadzi. Konkluzja jest prosta nikt nie stara się dotrzeć do sedna problemu i zrozumieć o co naprawdę chodzi. Może ktoś nie chce tego i wprowadza zamęt.
              • Gość: Maszt Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.icm.edu.pl 17.09.07, 12:52
                Gość portalu: Kim Kolwiek napisał(a):

                > Konkluzja jest prosta nikt n
                > ie stara się dotrzeć do sedna problemu i zrozumieć o co naprawdę chodzi. Może k
                > toś nie chce tego i wprowadza zamęt.

                A jakie jest sedno problemu? Nie chcecie masztu bo obawiacie się, że jest
                szkodliwy dla zdrowia. I to głównie o to chodzi. Reszta to tematy poboczne. Ale
                jak maszty stoją w innym miejscu i korzystacie z nich to już jest ok. mimo, że
                stoją u kogoś na dachu. Dlaczego nie postulujecie ich zlikwidować. Poza tym to
                nie zawsze chodzi o zasięg. Każdy BTS ma ograniczoną pojemność w dużych
                skupiskach ludności nie ma dla wszystkich jest miejsce, żeby się zalogować.
                Dlatego w miastach muszą być min. tak gęsto.
                • Gość: Kim Kolwiek Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.lublin.mm.pl 17.09.07, 15:46
                  Jeśli stoją to znaczy że nie przeszkadzają i nikt nie protestował. Może nie potrafił się zorganizować bo jest ciemny jak tabaka w rogu a teraz pyszczy bo mu szkoda. Jeden temat sto możliwości. Pomijasz temat prawny, tych ludzi pominięto nie zapytano o zdanie. To nie płot tylko maszt który oddziaływuje również na nich mimo że ich bloki nie sąsiadują z działką na której stawiany jest maszt. Chcąc czy niechcąc wszyscy muszą przyznać rację że ci ludzie będą poddawani ingerencji fal z tego masztu czyli są stroną w sprawie.
                  • micra Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 17.09.07, 15:52
                    Czy mieszkańcy Szafirowej byliby również stroną w sprawie masztu w Piaskach, czy
                    powinni się pytać ich o zgodę, gdy będą chcieli zmodernizować i/lub dodać nadajniki?

                    Nie zaprzeczysz, że fale z Piask docierają również do Szafirowej.
                    • Gość: Kim Kolwiek Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.lublin.mm.pl 17.09.07, 18:40
                      Oczywiście że docierają ale najbliższe zabudowania nie są w promieniu 100m. Zastanawiałem się co by było gdyby ten masz się przewrócił. Oczywiście to teoria, ale możliwa. Obok niego znajduje się posesja tego pana co sprzedał (wydzierżawił), tory kolejowe oraz dość licznie uczęszczane ścieżki rowerowe i piesze. Ciekawe czy to ktoś brał pod uwagę.
                      • micra Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 17.09.07, 20:47
                        a jeżeli Chińczycy zrzucą tu jakąś swoją bombę, przecież Chińczycy mają takie
                        bomby - czy ktoś o tym pomyślał?

                        :) Przecież to, gdzie upadnie też jest brane pod uwagę. Przecież najwyższa
                        budowla (maszt na Świecie), stojący niegdyś w Polsce tak był planowany, bo w
                        razie czego nikogo nie uszkodzić i nie uszkodził - spadł na pola.
                        • irbis45 Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) 17.09.07, 22:19
                          Przestańcie bredzić, zmierzcie sobie miarką odległość
                          od miejsca przeznaczonego pod maszt do najbliższego budynku.
                          Czy maszt stawiają amatorzy, że zaraz ma się przewrócić?
                          Chyba, że ktoś zaplanował wysadzenie go.
                  • Gość: Maszt Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.icm.edu.pl 17.09.07, 16:01
                    Jeżeli bierzemy pod uwagę tylko promieniowanie to Wydz. Ochrony Środowiska UM
                    wydając decyzję w oparciu o określone normy. Jeżeli urządzenia nie przekraczają
                    i je spełniają a ludzie tam mieszkający nie są narażeni na promieniowanie ponad
                    normę to nie ma prawa odmówić. Jeżeli sprawa skończy się w sądzie to wyrok nie
                    będzie na zasadzie, że się komuś się wydaje albo przeczytał w internecie, tylko
                    na uregulowaniach prawnych obowiązujących w Polsce. Mogą się one nie podobać,
                    można protestować i mona nawet zmienić prawo jak tylko jest w stanie mieć
                    większość w parlamencie. Ale chwilowo wyjścia nie ma. Być może Era odpuści ale
                    jakby to miało być tylko ze względu na promieniowanie to na pewno nie. W tym
                    przypadku nie ma nic niezgodnie z prawem.
                    • Gość: matt Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 22:46
                      Maszt: moja opinia co do budowy masztu jest negatywna - ale masz
                      całkowitą rację że sprawa rozstrzygnie się na podstawie zgodności
                      procedur z obowiązującym prawem. Jeżeli były uchybienia to protest
                      mieszkańców to okazja aby je publicznie prześwietlić. I to jest
                      jedyna szansa mieszkańców - bo moim zdaniem teraz już era nie
                      odpuści. Moim zdaniem mieszkańcy mają prawo do protestu - nawet
                      wtedy gdy budowa przebiega zgodnie z normami. Zostawmy problem
                      zdrowotny bo mimo że najważniejszy pozostanie teraz
                      nierozstrzygnięty. Ale są inne argumenty pozamedyczne: dla
                      przykładu: jak buduję dom gmina narzuca mi nawet taki szczegół jak
                      kąt nachylenia dachu , a tu pod oknami powstaje 40 metrowy maszt -
                      co bardziej psuje krajobraz maszt na osiedlu czy dach w domku
                      jednorodzinnym niezgodny o 4% z planem zagospodarowania
                      przestrzennego? Z drugiej strony: dla jednych ( dla mnie)
                      mieszkanie jest miejscem gdzie spędzę kilkanaście najbliższych lat
                      ale dla innych jest to inwestycja i maszt raczej jej wartości nie
                      podniesie... dlatego mieszkańcy mają prawo do protestu byle był w
                      granicach prawa.
                      Wszyscy nazywający Protestujących mocherami i ciemnogrodem demaskują
                      swoje jedynie swoje kompleksy. Ot, nowoczesność mam gdzieś zdrowie
                      własne i swojej rodziny a także to co mam za oknem. Dzięki temu w
                      Lublinie nie ma jednego całego przystanku bo każdy ma wszystko w
                      d..pie. I na koniec jak bym kupił od tego Pana działkę i postawił
                      całkowicie zdrową świniarnie to było by OK?
                      • Gość: nieznawca Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.chello.pl 19.09.07, 00:49
                        Sorry, że z opóźnieniem. Z wielką niechęcią schylam się do poziomu
                        dyskusji na temat tego masztu. Byłem tam dzisiaj i z mojego punktu
                        widzenia maszt może tam stać. Znam się na tym. Zrobiłem kilka fotek
                        aby pokazać to rodzinie rozsianej po całym kraju i nie tylko. Opinie
                        były zgodne, blokersi istnieją i mają się dobrze. Widzę że
                        warcholstwo ludzi tam mieszkających zostało wyssane z mlekiem matki,
                        która pochodzi z innych sfer i z innych regionów tego Wielkiego
                        Województwa. No cóż, do Radawca można kuniem albo na piechotę.
                        Reszta, no comments.
                        • Gość: nieznawca Re: Ciągle brak odpowiedzi... (Szafirowa i maszt) IP: *.chello.pl 19.09.07, 00:59
                          Zapomniałem dodać, że promieniowanie elektromagnetyczne z linii
                          elektrycznej zasilającej kolej na całej długości trakcji jest
                          bardziej szkodliwe niż fale, na których nadawane są sygnały
                          telefonii komórkowej. Każdy lekarz wie w jakim tempie pulsuje
                          ludzkie serce i kiedy może dojść do migotania komór sercowych. Brać
                          mocherowa ma swoje prawa fizyki i z tym należy zgodzić się
                          natychmiast. Szkoda tylko ich dzieci, które niedługo będą uczyć się
                          ile diabłów zmieści się na czubku szpilki. Za tę poradę nie chcę ani
                          grosza, piszę to aby odbłaźnić ten region Lublina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka