endriubo
20.09.07, 23:41
Chciałabym po krótce okreslić sposób traktowania pracowników w
e.leclerc Zana. sama jestem pracownica tejze firmy dosc długo ale
tak jak teraz jest jeszcze nie było. tzn pracownicy sa traktowani
jak smiecie,złodzieje ludzie niższego szczebla. byle jaki kierownik
działu wyżywa sie psychicznie na podwładnym czego uczony jest na
cotygodniowych zjazdach odbywajacych sie w warszawie. wszystko
odbywa sie za przyzwoleniem dyrektora h.świdnika a prym wioda tu co
niewiarygodne kobiety a przede wszystkim szefowa departamentu chemia
Edyta Tkaczyk która to doprowadza co rusz do płaczu swoja pracownicę
a jest to kobieta ktora juz bardzo dlugo pracuje w firmie a jest co
rusz besztana przez wczesniej wymieniona e.t. co wiecej inne
kierowniczki probuja jej dorownac i robia dosłownie to samo i bardzo
kulturalnych ułożonych kobiet staja sie bezmózgimi potworami dla
pracownikow a sa to B. Dubis, a. radzikowska (skąd tak pusta osoba
na takim stanowisku?) tak wiec reasumujac wracaja czasy bicia batem
pracownika ja juz niedługo wysiadam i koncze prace w tej firmie ale
chcialabym poruszyc ta sprawe gdyz zal mi tych ktorzy wiele dla tej
firmy zrobili a sa poniewierani jak zwierzeta