Dodaj do ulubionych

Mobbing w e.leclerc zana

20.09.07, 23:41
Chciałabym po krótce okreslić sposób traktowania pracowników w
e.leclerc Zana. sama jestem pracownica tejze firmy dosc długo ale
tak jak teraz jest jeszcze nie było. tzn pracownicy sa traktowani
jak smiecie,złodzieje ludzie niższego szczebla. byle jaki kierownik
działu wyżywa sie psychicznie na podwładnym czego uczony jest na
cotygodniowych zjazdach odbywajacych sie w warszawie. wszystko
odbywa sie za przyzwoleniem dyrektora h.świdnika a prym wioda tu co
niewiarygodne kobiety a przede wszystkim szefowa departamentu chemia
Edyta Tkaczyk która to doprowadza co rusz do płaczu swoja pracownicę
a jest to kobieta ktora juz bardzo dlugo pracuje w firmie a jest co
rusz besztana przez wczesniej wymieniona e.t. co wiecej inne
kierowniczki probuja jej dorownac i robia dosłownie to samo i bardzo
kulturalnych ułożonych kobiet staja sie bezmózgimi potworami dla
pracownikow a sa to B. Dubis, a. radzikowska (skąd tak pusta osoba
na takim stanowisku?) tak wiec reasumujac wracaja czasy bicia batem
pracownika ja juz niedługo wysiadam i koncze prace w tej firmie ale
chcialabym poruszyc ta sprawe gdyz zal mi tych ktorzy wiele dla tej
firmy zrobili a sa poniewierani jak zwierzeta
Obserwuj wątek
    • Gość: januszek77 Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 03:09
      Nie będę się wypowiadał na temat innych osób, ponieważ ich nie znam. Natomiast co do pani Radzikowskiej (dział spożywczy) zgadzam się w 300%. Moim zdaniem ta osoba ma jakieś zaburzenia o podłożu psychicznym i jest rozchwiana emocjonalnie. Miałem wątpliwą przyjemność współpracować z nią, jako pracownik innej firmy. Koszmar. Aż dziwię się, że nikt z pracowników nie wytoczył jej sprawy o mobbing. Za to co ona robi powinna być dyscyplinarnie zwolniona i mieć sprawę w sądzie. Znam kilka osób (pracowników) z tytułem mgr, którymi ona tak pomiata, jakby była ich właścicielką.
      A to wszystko dzieje się za cichym przyzwoleniem kierownictwa.
      Moim zdaniem sprawę rozwiązałoby wprowadzenie badań psychiatrycznych na stanowiska kierownicze. Wtedy pani Radzikowska nawet nie przeszłaby do kolejnych etapów podczas rekrutacji.
      Aż dziwne, że inspekcja pracy nic z tym nie robi. Ciekawe czemu...
      • leniak po pierwsze zakładajcie związek zawodowy! 21.09.07, 08:59
        po drugie nie liczcie na inspekcję bo to nieefektywna instytucja...
        po trzecie nie dajcie sobą pomiatać byle gnojkom...
        • Gość: januszek77 Re: po pierwsze zakładajcie związek zawodowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 09:47
          Po pierwsze nie założę związku zawodowego, ponieważ nigdy nie byłem pracownikiem Leclerca. Miałem tylko ten wątpliwy zaszczyt współpracować z nią jako pracownik innej firmy. Natomiast widziałem jak traktuje ona innych pracowników. Zachowuje się jak sfrustrowany człowiek, który nie może poradzić sobie z własnymi problemami i przelewa je na podwładnych, ponieważ nikt inny nie pozwoliłby sobie na takie traktowanie. Ręce opadają, że ktoś taki został kierownikiem.

          Po drugie nie liczę na inspekcję pracy. Może to dziwne, ale doszły mnie słuchy, że Leclerc zawsze wiedział, kiedy będzie "niezapowiedziana" kontrola z inspekcji i sanepidu.

          Po trzecie dziwię się ludziom, którzy tam pracują. Teraz tak "świetną" pracę można znaleźć prawie wszędzie. Wystarczy tylko nie bać się i poszukać nowej.

          I potwierdzam, że Ci kierownicy wysyłani są na specjalne szkolenia, na których uczą się "skutecznego zarządzania personelem", czyli jak zgnoić, upokorzyć i maksymalnie wykorzystać pracownika.

          Pozdrawiam

      • Gość: geradino Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: 89.174.98.* 23.09.07, 23:38
        ja natomiast mogę dużo powiedzieć na temat Edyty Tkaczyk i Berty Dubis. Są to
        osoby całkowicie niekompetentne nie znające się na swojej robocie wprowadzające
        bałagan swoimi niekompetentnymi decyzjami, dobro firmy ich nie obchodzi tylko
        własne, do pracy przychodzą późno bo około godziny ósmej, a powinny już być o
        godzinie 6 stej tak jak inni pracownicy, zmieniają nagle decyzje które już
        wcześniej zostały podjęte, ale za to wiedzą jak dobrze zgnoić pracownika, a
        nawet serwisanta który faktycznie nie jest przez nie zatrudniany. Osoby te
        posuwają się do kłamstwa, do wykorzystywania innych zmuszając ich do pracy po
        godzinach, pracowników uważają za SWOICH niewolników. Zgadzam się z propozycją
        aby przebadał je psychiatra ponieważ są to osoby o bardzo niskim poziomie
        kulturalnym i moralnym. Uważam że te osoby też powinny mieć sprawę o mobbing bo
        to co one wyprawiają w głowie sie nie mieści. Niejedna osoba przez nich płakała
        i niejedna odeszła z pracy. Kierownictwo bardzo dobrze wie o całej sytuacji,
        wiele było głosów na ten temat, a jednak palcem nie kiwneli, ciekawe dlaczego?
        Ja kiedyś Edytę lubiłem dzisiaj się wstydzę tej znajomości.
        • Gość: jesik Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 23:27
          Za rządów henia ten sklep zszedł na psy. Dopóki ten prostak będzie
          zarządzał tym marketem to tam nigdy nie będzie dobrze w sprawach
          socjalnych. Salim gdzie jesteś??????? Wiadomo że go nie lubisz, to
          po co trzymasz fleję bez wyglądu i inteligencji.
      • Gość: Paul Co to za dziwna firma... IP: *.mad.east.verizon.net 25.09.07, 08:05
        ...albo jestem zmeczony, albo "bracia Francuzi" z grupy leclerc nie
        zamiescili ZADNEGO kontaktu via e-mail. Sa tylko jakies formy dla
        podwykonawcow i inne bzdety jak "kod pracy", ktory jak piszecie jest
        ewidentnie lamany. Chcialem napisac list bezposrednio do centrali we
        Francji... a tu nic, zip, nada, moge "se" zatelefonowac, albo wyslac
        fax, a najlepiej pokrecic korbka;-}}}. Cwane sukinsyny, zaloze sie,
        ze jak zadzwonie powiem w jakiej sprawie i skad, to przestana mowic
        po angielsku. Tacy juz zabojady sa, przecwiczylem to ja i moi
        amerykanscy znajomi. Takiego chamstwa zagranica jak we Francji nie
        doznalem nigdzie. Do rzeczy, czy ktos zna kontakt (e-mail) do
        kogokolwiek w centrali w Paryzu? Automatycznie pomijam wa-we, tam
        siedza "sami najlepsi" od robienia lachy gosciom z centrali jak
        laskawie sie pojawia w polandzie;-}? Do kogo moge napisac poslugujac
        sie postami z tego watku i rzadac wyjasnienia? Dzieki za pomoc. Mam
        sporo czasu i sie nudze...;-}.
        Uszanowanie,
        Paul
      • andreas077 Re: Mobbing w e.leclerc zana 29.09.07, 14:07
        Gość portalu: januszek77 napisał(a):

        >...
        > Koszmar. Aż dziwię się, że nikt z pracowników nie wytoczył jej sprawy
        > o mobbing ...
        > Aż dziwne, że inspekcja pracy nic z tym nie robi. Ciekawe czemu...

        Jak się bronić przed mobbingiem???
        "- idź do sądu . Jeśli z powodu mobbingu ucierpiało twoje zdrowie, możesz
        rozwiązać umowę o pracę w trybie natychmiastowym , bez wypowiedzenia oraz żądać
        od pracodawcy odszkodowania . Niestety, problem w tym, że to pracownik musi
        udowodnić, że był mobbingowany. A to trudne. Dlatego jeśli coś takiego ci
        się zdarza, staraj się to wszystko dokumentować. Najlepsze są nagrania. Ale nie
        zawsze ma się przy sobie dyktafon. Przydadzą się też systematycznie prowadzone
        notatki i potwierdzenia pism, które złożyłeś do pracodawcy."
        • Gość: januszek77 Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 16:14
          Sorki, ale chyba nie zrozumiałeś mnie. Ja nie pracowałem w leclercu, ale byłem świadkiem tego co niektórzy tam wyprawiają, więc nie będę szedł do sądu, ponieważ nie mnie to dotyczy. Natomiast dziwię się pracownikom, którzy to cierpliwie znoszą.
          Pzdr
      • Gość: Zgryzoni Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.skynet.net.pl 13.05.08, 09:38
        Praca jest ciężka w porównaniu do Wynagrodzenia 950 Zł to jest jedyne
        na co możesz liczyć przy wypłacie plus bony 150 zł jak kierownik ma
        dobry humor. darcie ryja na pracowników o tym nie wspomnę
        dla mnie ten market jest najgorszy z marketów głównie ten Leclerc na
        ul:Ciszewskiego 15 min przerwy żeby skorzystać z toalety trzeba podbijać kartę i
        tracić pieniądze bo nie mówię tu o toalecie pracowniczej która nie ma dobrego
        zamknięcia a pracownicy ekipy sprzątającej rzadko dokładają papier czy mydło
        bywało nawet że samodzielny pracownik rozkazał mi coś zrobić a potem kierownik
        mnie za to beształ i nawet nie słuchał wytłumaczenia a karzą nam się słuchać
        samodzielnych pracowników plus dołóż stres wywołany ciągłymi pytaniami przez
        klientów
        często tak bywa że jedni nic nie robią a drudzy za nich zasuwają

        (To jest moja skromna opinia na temat Leclerc Ul:Ciszewskiego)
    • Gość: januszek77 Kto nami rządzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 07:28
      Jeszcze trochę, a ten wątek trzeba będzie przenieść do działu "Kto nami rządzi". To straszne, że tacy ludzie zajmują bezkarnie kierownicze stanowiska przez tyle lat i nikt z tym nic nie robi.
    • Gość: Paul Hej, jest tam kto...? IP: *.mad.east.verizon.net 25.09.07, 08:29
      Potraficie sie tylko zalic, czy ktos sie wysili i w swoim interesie
      wywlecze mi ten e-mail. Nie wierze, ze do centrali takiej korporacji
      nie ma e-maila.
      Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: januszek77 Re: Hej, jest tam kto...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 08:58
        Ja nie żaliłem się, tylko potwierdziłem opinię innych, którzy mieli/mają zaszczyt pracować w tych obozach pracy. Gdybym znał emaila do centrali we Francji to sam bym napisał. No i oczywiście gdybym jeszcze znał francuski;-)
        Poza tym, żeby taka sprawa została skutecznie załatwiona (czytaj: zwolnienie ludzi z zaburzeniami z kierowniczych stanowisk np. p. Radzikowskiej) potrzebne są jeszcze zeznania pracowników, których to dotyczy. A na to specjalnie nie liczyłbym. Nikt nie wierzy w skuteczność takiej interwencji. Jeśli już kogoś by zwolniono to raczej pracownika, który wykazał się nielojalnością i odważył się podnieść głowę. Ludzie po prostu boją się utraty pracy i nie widzą sensu składania skarg.
        Pozdrawiam
        • Gość: Paul OK.. IP: *.mad.east.verizon.net 25.09.07, 09:18
          Przepraszam, nie chcialem nikogo urazic, etc. Ciesze sie ze jak
          rozumiem, "sprawa w toku", bo wlasnie takich rzeczy nie mozna
          puszczac plazem (gadem). Zwlaszcza jesli to jakies konsorcjum
          europejskie. W koncu po to Polska w EU sie znalazla, a nie tylko
          zeby wielcy mieli tania sile robocza i nowy rynek zbytu.
          Uszanowanie,
          Paul
          PS Jak by co to pisz. Ale ja tolko pa anglijski;-}.
          • Gość: januszek77 Re: OK.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 12:25
            Wcale się nie gniewam ;-)
            Wydaje mi się, że źle mnie zrozumiałeś. Sprawa nie jest w toku. Kilka osób napisało, co tam się dzieje, a ja to w pewnym zakresie potwierdziłem. Moim zdaniem inicjatywa powinna wyjść od samych pracowników. Nie chcę nikogo na siłę uszczęśliwiać. To są mądrzy i wykształceni ludzie, którzy sami powinni wpływać na swój los. Natomiast ja (jeśli byłaby taka potrzeba) mogę potwierdzić zachowanie p. Radzikowskiej, jako obserwator. Nie byłem jej podwładnym, więc moje słowo też może nie mieć odpowiedniej rangi. Bardzo się dziwię, że nikt z pracowników nie chce poprawić swojego losu, albo się boją (np. utraty pracy), albo nie wierzą w skuteczność takich skarg itp. Z drugiej strony nie uwierzę, że kierownictwo Leclerca nie ma pojęcia, co od lat wyrabiają poszczególni kierownicy działów. To też sugeruje, jak taka skarga byłaby rozpatrzona. Jedyna nadzieja w tym, że ktoś być może dwa razy pomyśli, zanim złoży tam swoje cv.
            Pozdrawiam
    • Gość: kk mozna kogos znalesc z francuskim IP: *.it-net.pl 25.09.07, 09:08
      Nie ma problemu ze znalezieniem kogos kto umie francuski,mozna pujsc
      do hotelu UMCS i tam jest lektorat jezyka francuskiego i jakis
      student-studentka pomoga w napisaniu .

      do tego mozna pujsc do Solidarnosci.Oni ostatnio zrobili pikiete
      pewnych sklepow to moze i tutah cos zrobia..pamietajcie ze w
      jednosci sila ,tylko tak mozna takie osoby pokonac i im pokazac Ich
      miejsce.
      • leniak Re: mozna kogos znalesc z francuskim 25.09.07, 14:24
        Solidarność to ma teraz wybory... ;-(
        • Gość: Paul Zle myslicie... IP: *.mad.east.verizon.net 26.09.07, 19:49
          ... drodzy panstwo, grupa leclerc to miedzynarodowe konsorcjum
          notowane na gieldzie. Angielski jest miedzynarodowym jezykiem
          biznesu, ale "francuzy" o tym "zapominaja". Brak latwego kontaktu
          via e-mail to w zasadzie sprawa na rowni karygodna co traktowanie
          pracownikow w Polsce. Moze jest od tego jakas instytucja w EU?
          Powtarzam, dajcie mi tylko e-mail. Zrobcie ten pierwszy krok,
          ruszcie glowa. Od takich rzeczy jest prawo i ustalone zasady na
          ktorych strazy podobno ma czuwac armia urzedasow w Brukseli.
          Pozdrawiam.
          Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: z Turystycznej Re: Zle myslicie... IP: *.chello.pl 27.09.07, 16:21
            Moi Drodzy sprawy o których tu mówicie bez wymieniania nazwisk były poruszane na
            forum "Gazety" już nie raz i zapewniam, że są śledzone przez pracowników
            L'Eclerca z dużą uwagą. Pracuję na Turystycznej w młodszym hipermarkecie
            praktycznie od jego powstania i tam tez jest coraz gorzej i tu stwierdzam tylko
            fakt. Co do podania adresu mailowego do "centrali" we Francji :)))), nie znacie
            struktury tej firmy. Każdy sklep ma innych właścicieli,jest oddzielnym podmiotem
            gospodarczym więc tak naprawdę należałoby zwrócić się do właściciela- udziałowca
            danego sklepu trzeba mieć dostęp do aktualnego KRS-u.
          • Gość: z Turystycznej Re: Zle myslicie... IP: *.chello.pl 27.09.07, 17:04
            Jakiś czas temu byli u nas właściciele:))), z wyglądu to jacyś rolnicy którzy
            dorobili sie na burakach i mają gdzieś sposób traktowania pracowników - to dla
            nich inwestycja mająca przynieść zysk, położona w jakimś kraju gdzie
            niedżwiedzie polarne biegają po ulicach zimą. Sposób traktowania narzucany jest
            z góry, z warszawskiej centrali- ale tam jest tak samo!!! Co do kompetencji osób
            na wyższych stanowiskach :))))). Jeśli coś umiesz zanim tu zaczniesz pracować to
            dobrze- bo szkolenia żadnego nie będzie- tylko opierd... Ale co się dziwić
            dyrektorem na Turystycznej jest facet po "leśnictwie", a nie zarządzaniu czy
            marketingu- on ma osiągać wyniki bo od tego zależy wysokość jego pensji i to
            robi-po swojemu- bo to jego "złote 5 minut" - wyrwać co się da i poszukać nowego
            jelenia który go zatrudni- dziwi postawa prezesa- ale widocznie on też ma w tym
            udział. Jedynymi osobami zaangażowanymi w sprawne działanie tych jednostek są
            pracownicy, mam tu na myśli również niektórych kierowników (tych z Zana też). Są
            to ludzie którzy zatrudniając się w tej firmie niewiele o niej wiedzieli- to typ
            wymierającego gatunku do którego również należę- osoby chcące pracować dla dobra
            firmy, poświęcający swój czas i umiejętności dla rozwoju firmy i w konsekwencji
            ciężkiej, dobrze wykonanej pracy dla swojego rozwoju ale niestety tu to fikcja.
            Leclerki to tylko duże blaszki oklejone płytą kartonowo-gipsową i
            pomalowane w ładne kolorki by zwabić klientów, bo ceny mamy przecież
            najniższe, nie bez powodu ludzie są znerwicowani i prawie popadają w obłęd od
            presji. Dlaczego tam jeszcze pracuję? Bo gdzieś muszę- a znalezienie "cud" firmy
            bez tzw. znajomości na lubelszczyżnie to
            sci-fi.
    • Gość: PRAWILNIAK Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.resetnet.pl 26.09.07, 10:24
      I tak nie ma kto tam pracować,ostatio samych osłów przyjmuja chyba specjalnie zeby sie nie stawiali.Niedlugo z grupa inwalidzka beda przyjmowac,kazdy wie jak jest same układy.pozdrawiam cala ciezko pracujaca załoge hali.
      • Gość: Pracownik hali Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 13:10
        Zgadzam sie. Jak juz kogos przyjmą to jakiegos leszcza który za nic
        sie nie postawi i bedzie tylko przytakiwał szefowi działu. Ja
        właśnie się z tamtą wyrwałem. Dość miałem tego wszystkiego. Ale nie
        ja jeden opuściłem tą firme. Tydzień przede mną odszedł kolega z
        działu i w tej chwili jest tam wielka buba bo nikt na nasze miejsca
        nie chce przyjść. Nic dziwnego. I szczerze to ta firme radze
        wszystkim omijać.
        Pozdrawiem. Były pracownik hali.
        • Gość: 12.08.2006 Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.informel.pl 08.10.07, 22:23
          jak wiesz o co chodzi to prosze odezwij sie do mnie-niezle jaaj odchodza w
          naszej-dzieki Bogu-byłej firmie,pozdro dla wife;))))
    • Gość: Pracownik :/ Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.einet.lublin.pl 26.09.07, 14:59
      Oj cala prawda jest taka ze jak zblizaja sie kontrole z Francji wszytsko musi
      byc na cacy wyszorowane,wyblyszczone,wszyscy robia dobre miny do złej gry gdy
      francuzji juz pojada wszystko wraca do norymy czyli wielki burdel i trzeba to
      jasno powiedziec.Kierownicy znecaja sie nad pracownikami (ale nie wszyscy) i
      wiem to bo kazdy o tym mowi.Nie bede tu wymienial z nazwisk bo po co. Wiadomo ze
      na swiezych prym w tym wiedzie Pan B. ktory lubi obgryzac swoje paznokcjie jak
      tylko Pan Dyrektor wchodzi na produkty swieze,mróga przy tym smiesznie oczkami
      szkoda ze juz nie pamieta czasów jak sam pracował na rybach i sam jadl po
      chlodniach a teraz czepia sie normalnych pracowników za byle co.Jest tam jeszcze
      straszny konfident pracoholik Pan Marek który wiecznie donosi na wszystkich
      pracowników a sam robi straszne przekrety na swojch działach.Na innych działach
      wcale nie jest lepiej a najgorzej jest z kobietami które juz byly wymienione
      przed przedmówców,widać to było doskonale gdy Pan ?widnik poszedł na urlop a
      jego miejsce zajeła Pani Małgorzata z Testylii ,a pozatym nikt tam nie chce juz
      pracować i brakuje ludzi do pracy bo kto tam przyjdzie jeżeli słyszy sie takie
      komentarze jak moje czy moich przedmówców.Jeżeli nikt sie za to nie wiezmie od
      góry np;prezes czy dyrektor to bedzie tak ze za pare lat beda tam pracowac
      Ukraincy i Rumuni.Ja juz tam na szczescie nie pracuje bo znalazlem sto razy
      lepiej platna prace i bardziej oplacalna a przedewszystkim bez stresowš,ale z
      opowiesci moich kolegow i kolezanek wynika ze zakładaja tylko nowe kamery po
      magazynach i sklepie itd a na premie to nie ma dla pracowników Panie Prezesie
      jak tak dalej bedzie ludzie beda odchodzic i trzeba sprawe postawic jasno,mam
      nadzieje ze ktos moja wypowiedz przeczyta z "góry" i sie nad tym wszystkim
      zastanowi,ludzie czy wy na prawde chcecie zeby tam pracowali sami ukraincy i
      inni przybysze za wschodniej granicy.Dobrze ze ten etap mojej kariery zawodowej
      mam za soba.Pozdrawiam wszystkich co tam ciezko tyraja zeby takie cwaniaki jak
      szefowie działow i departamentów brali ogromna krocie za ich ciezka prace bo to
      oni odwalaja za "garnitorowców" najwieksza robote,bez zwykłych pracowników
      sklep by po prostu upadł, trzymajcie sie dziewczyny i chlopaki.Mam nadzieje ze
      cos sie tam zmieni i to jak najszybciej.Pozdrawiam
    • Gość: kika Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 19:19
      czesc czytam te wszyskie wypowiedzi iwlos sie jezy.pracowalam na
      kasach tam dopiero jest jazda kierowniczki sa tam chyba specjanie
      szkolone szczegolnie jedna ktora jest totalnym matolem.kasjerzy to
      prawdziwe woly oprocz sprzedazy roznosza towar sprzataja koszyki
      pracuja w depozycie rozkladaja towar iznosza humory kierowniczek bo
      od humoru kierowniczki zalezy wszystko czy beda przerwy czy
      pojdziesz do lazienki.panuje ogolna psychoza strachu ciagle poluje
      sie na zlodzieja wsrod pracownikow.te wszystkie czyniki wplywaja na
      to ze ciagle brak pracownikow niskie place zastraszenie jest to
      chyba celowe bo trudno uwiezyc zeby otm nie wiedziala dyrekacja i
      prezes wspólczuje wszystkim ale niektózy boja sie podjac decyzji i
      zwonic sie.czesc
      • Gość: zbulwersowany Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.telprojekt.pl 26.09.07, 19:51
        Prawda jest taka ze gdyby sprawa zajela sie np.Gazeta Wyborcza
        Lublin moze cos by sie zmienilo bo tak jak kazdy bedzie tu
        przedstawial na forum to watpie zeby cos wskurało,tylko kto bedzie
        taki odwazny z pracowników i opowie to wszystko
        dzienikarzom???,ciesze sie ze dyskusja nabiera coraz wiekszego
        tempa,mam nadzieje ze byli i obecni pracownicy dodadza swoje
        przyslowiowe 3 grosze do tego tematu,ludzie nie bójcie sie tylko tu
        mozecie wyrazic swoje zdanie na temat tego "burdelu".Mam tylko taka
        nadzieje ze ktos czyta to z kierownictwa np;Pan Swidnik lub
        francuski prezes(moze ktos te wypowiedz przetlumaczy i wszystkie
        przekrety wyjda na jaw).Wcale mnie nie dziwi ze nikt tam nie chce
        pracowac Sam bym tam nigdy nie zlożył swojego Cv ale to tylko moje
        prywatne zdanie.Po prostu po tym co czytam szkoda mi tych
        ludzi,mysle ze gdyby ludzie ktorzy tam pracuja i pracowali gdy by
        tylko wiedzieli ze jest tu na forum taki temat tez by sie
        wypowiedzieli,wtedy moze ktos sie tym zajmie z dzienikarzy.Nie
        bojcie sie wyrazcie swoja opinie!!!Za pare miesiecy tu wejde i zadam
        tylko jedno pytanie CZY COS SIE U WAS ZMIENIŁO?
      • Gość: januszek77 Do kiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 21:53
        I tutaj również muszę częściowo potwierdzić to co mówisz. Częściowo, ponieważ nie wszystko widziałem na własne oczy. Osobiście byłem świadkiem, kiedy kasjerki były zmuszane do przyjścia na godzinę 6.00 rano do wykładania towaru (dzial spożywczy - p. Radzikowska). Wykładały do 8.00, ponieważ potem wjeżdżały na alejki maszyny myjące. One w tym czasie musiały się odświerzyć, przebrać w białe koszule i o 9.00 już siedzieć na kasie.
        Dziwne, że o tym, co się tam dzieje wiedzą wszyscy, oprócz najwyższego kierownictwa. Bardzo dziwne...
      • Gość: wykształcona :) Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.171.160.90.crowley.pl 29.09.07, 19:32
        Popieram w 50 %Twoja wypowiedź.Dlaczego tylko w 50?Otórz uważam za
        niesłuszne obrażanie p.Głażewskiej.Jest to osoba kompetentna i
        odpowiednia na stanowisko które zajmuje.Wykształcona,inteligentna i
        potrafiąca dostrzec problem drugiej osoby.Nie wyważa sie jak
        p.Mojek.A teraz kolejne 50% co do których zgadzam sie w
        1000000%.Oczywiście chodzi o "matoła" (p.MOjek).To jest dopiero
        osóbka bez wykształcenia a uważa się za niewiadomo kogo!!!!Zapomniał
        wół jak cielęciem był.Przecież to była kasjerka ale juz chyba o tym
        dawno zapomniała>Przecież połowa kasjerek ma wyższe wykształcenie
        niż Ona.Co taka osoba robi na Kasie głównej?????Sugestia do szefowej
        kas......może pora coś zmienić na Kasie głównej????????
    • Gość: bosman [...] IP: *.lublin.mm.pl 26.09.07, 20:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: olek iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii IP: *.chello.pl 26.09.07, 21:23
        wrzucając wszystkich kierowników do jednego worka jest bardzo krzywdzące dla
        niktórych porządnych kierowników e leclerc
        • Gość: wanda(l) Re: iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 15:01
          w pelni popieram
      • Gość: januszek77 Re: wybaczcie mili le`clerycy ale jesteście baran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 21:43
        Żeby zrobić to, co opisujesz musieliby się zmówić wszyscy lub przynajmniej większość pracowników. Ludzie boją się utraty pracy i dlatego siedzą cicho. Jak znam leclerca i zasady tam panujące prędzej zwolnią 10 pracowników niż jedną niekompetentną i znerwicowaną kierowniczkę.
        Kiedyś taka p. Radzikowska straszyła: "na Twoje miejsce jest stu innych chętnych" itp. Teraz czasy się zmieniły i taką pracę można znaleźć prawie wszędzie.
        Czy Ci ludzie o tym nie wiedzą, że tak się boją?
        Czy też może nie wierzą w skuteczność takich działań?
        Ja myślę, że jedno i drugie.
        I musi chyba minąć jeszcze kilka lat, żeby zrozumieli, że każdy jest kowalem swego losu.
        Pozdrawiam
        • Gość: bosman ale..... IP: *.lublin.mm.pl 26.09.07, 23:09
          do odważnych świat należy.
          • Gość: januszek77 Re: ale..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 23:18
            I tu się z Tobą zgodzę w 300% ;-)
            Ludzie, trochę więcej wiary w siebie!
      • Gość: bosman empi, cholera jasna! IP: *.lublin.mm.pl 27.09.07, 18:48
        a cóż ja tu złego napisałem????? Kogo obraziłem? Już całkiem ci
        odwala!
        • empi Re: empi, cholera jasna! 27.09.07, 19:06
          bosman, nie bluźnij, nie obrażaj, jak np. mnie w tej chwili.
          pzdr.
          pzdr.
          • Gość: bosman sorki, może faktycznie cię nie pogięło IP: *.lublin.mm.pl 27.09.07, 19:14
            ale w tamtym poście kogo obraziłem? W tytule użyłem żartobliwie
            słowa głupole czy coś takiego. I nikt nie protestował. Ech empi
            lubie cię ale.............
            • empi Re: sorki, może faktycznie cię nie pogięło 27.09.07, 20:39
              wybacz,nie mogę zacytować by swoją rację udowodnić. Ponadto skarżą
              się na Ciebie w mailach od czasu do czasu. Temat tego wątku jest
              zbyt poważny by potem w razie np. szukania argumentów z forum w tej
              sprawie ktoś nie podważał ich powołując się na Twoje słownictwo.
              Masz rację w dyskusji to ją utwierdzaj siłą argumentów.
              Sorki za moralizatorstwo, przecież jesteś już duże chłopisko :-).
              pzdr.
              • Gość: bosman Re: sorki, może faktycznie cię nie pogięło IP: *.lublin.mm.pl 27.09.07, 21:12
                ok, masz "słusznego" w tym przypadku.
                • Gość: mobbing kiedyś Re: sorki, może faktycznie cię nie pogięło IP: *.pronet.lublin.pl 27.09.07, 21:19
                  ale że co chodzi o p. marcina czy co?
    • Gość: wolf Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.chello.pl 27.09.07, 19:35
      a,dlaczego nie ma tematu słonej tu jest dopiero jazda...
      • Gość: gandalf Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.pronet.lublin.pl 27.09.07, 20:17
        ludzie a dlaczego nikt nie mówi o pracy w małych sklepikach mój
        znajomy pracuje właśnie na Zana i nie narzeka (no może na zarobki
        trochę)i jeszcze jedno czy ktoś pomyślał o tym że to nie mobbing
        tylko nadwrażliwość niektórych osób którym np. nie chce się pracować?
        Wszelkie markety sa teraz na "świecznikach" inspekcji pracy więc nie
        do końca wierzę w to co tu piszecie
      • Gość: mobbing kiedyś Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.pronet.lublin.pl 27.09.07, 21:07
        szkoda a może na szczęście dla ciebie bo pewnie nie pamietasz czasów
        rządów pana marcina na spożywce. to był dopiero mobbing
    • Gość: zadowolona Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.pronet.lublin.pl 27.09.07, 20:20
      Dlaczego endriubo podpisał posta psełdonimem innego pracownika. To
      było świństwo z jego srony!!Poza tym, tak tu wszyscy narzekaja ale
      czy napisał tu ktoś kto pracuje obecnie na Zana.Z wypowiedzi
      wnioskuje że nie.Co najwyżej serwis albo przedstawiciel.
      Oczerniacie- a nie każdy dział ma TAKIEGO kierownika i niewszyscy są
      źle traktowani.Chociaż przyznaje że baby są tu najgorsze.Na naszym
      dziale jest spoko ale mieliśmy troche problemu z taka jedną
      nadgorliwą.Która biadoliła, że robi tylko ona na całym
      działe.Niestety żadne z nas nie dało sobą pomiatać,bo my też umiemy
      mówić.Jak już napomniałam kierownika mamy spoko bo jest ostoją
      spokaju i nigdy na nas nie krzyczał ani nie obrażał,a moi koledzy
      pewnie przyznają mi racje i będą wiedzieli o kogo mi chodzi.BO PÓŁ
      sklepu to czyta.Chcę również zdemętować te zjazdy w W-wie to jakiś
      absurd,nie ma nic takiego,a nawet,gdyby było to i tak każdy ma swój
      rozum i kulture osobistą.
      Zresztą:"Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma".JA pracowałam w kilku
      miejscach nawet za granicą,ale tu jest najlepiej, ja nie moge
      narzekać ani na prace,ani na kierownika,ani na kase.
      Co do kasjerek pomagających na dziale.Ten kto to pisał nie ma
      zielonego pojęcia o tym.Góra wie,a pomagają tylko w gorącycm czasie
      przedświątecznym i wtedy ich pomoc jest nieoceniona.
      Co do Turystycznej.tam dopiero się dzieje.Zwykli pracownicy mają się
      za niewiadomo kogo! Nowi co tam przychodzą do pracy-to dopiero mają
      jazdę!Sami po tygodniu się zwalniają.Tam nikt nowy nie chce pracować
      nawet serwis.Jest jeszcze gorzej niż na Zana.
      Uwaga Pracownicy z Zana:na Chemii jest nowy obibok ,który
      podsłuchuje i donosi wyżej.
      Trzymajcie się ciepło i miłej pracy.
      • Gość: bosman zapomniałaś zadowolona dopisać: IP: *.lublin.mm.pl 27.09.07, 21:15
        "-napisałam to co kazano, gdzie kasa?"
        • ja-rozyczka Re: zapomniałaś zadowolona dopisać: 27.09.07, 21:40
          Jesteś pustu bosman jak twoje wypowiedzi .A kase dostaję co miesiąc
          i to lepszą niz w Biedrace,Tesco,Lidl,Carffur i inne. A ty dalej rób
          z siebie pajaca na forum.
          • Gość: bosman oj róziu, róziu IP: *.lublin.mm.pl 27.09.07, 22:39
            "yntelekt" lekko ci przywiądł. Bierz kasę lepszą niż z BiedrĄki i
            nie marudź. Zapomniałaś o Realu :-)
          • Gość: januszek77 Re: zapomniałaś zadowolona dopisać: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 03:12
            Rence opadajom. Nie chcem być złośliwy, ale muszem i polece Ci jednom stronke:
            www.bykom-stop.avx.pl/
            Mosze kiedyś się pszyda.

            Pozdrawiam ruszyczko;o)
            • Gość: bosman hehehe! ruszyczka ma.... IP: *.centertel.pl 28.09.07, 10:36
              dys......(tu wpisz co chcesz. Najpopularniejsza wśród analfabetów
              jest dysortografia)
            • Gość: rózia Re: do januszka77 IP: *.pronet.lublin.pl 04.10.07, 22:40
              Dobra rada januśku.Tobie jak widac ta strona już nie potrzebna.A
              teraz się mądrzysz i ręce Ci ciągle opadają.Niedługo będziesz miał
              je do ziemi z taką reakcją.
              Ale dzięki.Widocznie mój słownik ortograficzny jest do kitu.
              • Gość: januszek77 Re: do januszka77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 15:05
                Ręce mi już tak opadły, że stojąc na baczność mogę zawiązać sobie buty;-)
                A od wymądrzania jestem już nadęty jak jeden z braci-przywódców.
                A tak poważnie mówiąc wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i każdemu zdarza się popełniać błędy, więc nie przejmuj się. Może byłem trochę złośliwy, sorki.
                Jak to mówią:
                „Nie mylą się tylko Ci, co nic nie robią oraz bracia Kaczyńscy”
                Pozdrawiam
      • Gość: pracownik hali Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 13:24
        tu ci przyznam racje. Nie wszyscy sa tacy zli. Ja tez do niedawna
        mialem nad soba zajefajnego kierownika dzialu. Równy z niego gość
        jest (M.N.) tak samo jak obecny szef departamentu. (G.M.). Pozdro
        panowie :-).
    • Gość: NiePrzeterminowany Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.lublin.mm.pl 27.09.07, 21:30
      ...mobbing to jeden problem a przeterminowana zywnosc i inne produkty na pułkach
      to drugi. W ciagu ostatnich kilku miesiecy podczas zakupow w tym markecie niemal
      za kazdym razem na polkach dostrzegam przeterminowane produkty. Jogurty itp
      czesto sa jeszcze na polkach a ich termin waznosci juz minal tydzien temu, np.
      dzis chcailem zakupic dla zony jakis jogurt, data przydatnosci na opakowaniu 21
      wrzesnia mimo ze mamy juz 27... Chyba Inspekcja Handlowa juz dawno tam nie była,
      az dziwi ze maja tak blisko z inspekcji (Zana 38) do le clerca i nie wpadaja na
      wizyty...
      • Gość: klient Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.pronet.lublin.pl 27.09.07, 21:49
        a mnie się nie udało trafic na przeterminowany towar chociaż robię
        tam zakupy od prawie 9 lat już w tesco chociaż jestem tam max 2 razy
        w miesiącu to prawie za każdym razem cos znajduję
        • Gość: marzycielka Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 01:15

          SZANOWNY PANIE PREZESIE Z całym szacunkiem pragnę przypomnieć,że praca
          zawodowa jest dla człowieka żródłem utrzymania jego i rodziny.Może wreszcie
          zacznie Pan bardziej doceniać pracowników hali i zamiast polityki kar wprowadzi
          system nagradzania. Wbrew pozorom,każdy dłużej pracujący w firmie w pewien
          sposób bardziej jest z nią związany emocjonalnie i mimo wszelkich upokorzeń lubi
          swoją pracę. Zależy Panu na zwiększaniu zysków,ale nie osiągnie Pan celu
          poprzez zmniejszenie do minimum i maksymalnej eksploatacji najniższej siły
          roboczej.PRACOWNIK HALI jest człowiekiem i także chciałby być szanowany i
          doceniany. System zarządzania NIEKTÓRYCH kierowników preferujący
          poganianie,zastraszanie i nieuzasadnione karanie nie przyniesie wymierzonego
          celu. To właśnie pracownicy hali najbardziej przyczyniają się do wzrostu
          zysków.Niestety towary same nie wyłożą się na półki,same nie zważą się aby
          następnie powędrować do koszyków klientów.A klienci marketu bywają
          różni,wiadomo,niektórzy znerwicowani i od wejścia już nastawieni bojowo.J w tym
          przypadku także najbliższy kontakt z nimi mają pracownicy hali i to oni pierwsi
          idą pod nóż niezadowolonego klienta. Reasumując, pracownik hali wykonuje
          najczarniejszą robotę,najmniej zarabia,ciągle jest pod presją humorzastego
          kierownictwa i bezpośrednio bywa narażony na uwagi niezadowolonej czasem wręcz
          natarczywej klienteli. Owszem,powie Pan,przecież dostajecie
          premię,ale dostają ją wszyscy,a wiadomo czym większa stawka tym większa
          premia,więc to nie jest żadna nagroda dla pracownika hali a wręcz odwrotnie,i w
          tej dziedzinie jest na szarym końcu. I GDZIE TU MOTYWACJA DO PRACY???
          Co do kierowników,to człowiek inteligentny zarządzający grupą
          podwładnych powinien zdawać sobie sprawę z tego że nie ukryje swej
          niekompetencji i niewiedzy poprzez nękanie innych.
          Najwyższy czas wyeliminować cwaniaków,lizusów i donosicieli,którzy plamią dobre
          imię firmy i dbają tylko o swoje kieszenie, a zacząć doceniać tych,którzy
          naprawdę ciężko pracują i mają swoją godność. Z NIEWOLNIKA NIGDY NIE BĘDZIE
          DOBREGO PRACOWNIKA
          • Gość: Srebrny Serfer Re:Masełko IP: *.resetnet.pl 28.09.07, 09:32
            A powiedziec wam gdzie idzie idzie przeterminowane maslo i margaryna z dzialu nabiał smierdzace i nie nadajace sie do spozycia,pracownicy obieraja je z opakowan(bo tak im sie każe) i idzie na piekarnie jako półprodukt do bułek.chleba itd.Sam widzialem to na własne oczy i nie żartuje sam tam nic nie kupuje z piekarni.
            • Gość: bosman może dlatego bagietki..... IP: *.centertel.pl 28.09.07, 10:39
              z "cleryka" są takie dobre? :-)
              • Gość: januszek77 Re: może dlatego bagietki..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 10:41
                Mniam, aż nabrałem ochoty ;-)
                • Gość: bosman mam kolesia, serwisanta urzadzeń..... IP: *.centertel.pl 28.09.07, 10:53
                  chłodniczych w supermarketach. Opowiadał mi że widział na własne
                  oczy jak myli(nie w Le`clercu!) domestosem cuchnace kuraki które
                  potem szły na ruszt. Kiedyś, jak zgłupiałem i kupiłem w
                  Realu "przegląd tygodnia"(czyt. forszmak) to dopadła mnie
                  taka "prezydencka choroba"(czyt: dyspepsja lub sra.......a) że
                  dopiero jak na drugi dzień wyssałem 1/2 Soplicy z pieprzem,
                  odzyskałem prawidłowe funkcje przewodu pokarmowego w dolnych
                  partiach mego kochanego ciałka :-)
                  • Gość: januszek77 Re: mam kolesia, serwisanta urzadzeń..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 13:03
                    Ja natomiast już jakiś czas temu (również w tym przybytku rozkoszy na Zana) byłem świadkiem, jak na zapleczu pracownik przez kilkanaście metrów ciągnął na haku po podłodze plastykową skrzynkę z kiełbasami.
                    Nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że z tej skrzynki spadło kilka pętek (pędek? - ruszyczka jak się to pisze?) kiełbasy (chyba nawet świeżej), która ciągnęła się za skrzynką po posadzce. I nadal nie byłby to szok, gdyby nie to, że ta podłoga dopiero co została umyta przez maszynę, która zostawia na podłodze mokre plamy, żrącego płynu do mycia podłóg. Dodam tylko, że większość tych plam wlekąca się kiełbasa zniwelowała.
                    Ot, nowe zastosowanie kiełbasy - wycieranie do sucha.
                    Ta kiełbasa na moich oczach została szybko wrzucona do skrzynki i wylądowała na półkach.
                    Aż nabrałem ochoty na grilla a'la Domestos.
                    Oczywiścia taka sytuacja miała miejsce tylko raz i zapewne nigdy wcześniej, ani później już się nie powtórzyła.
                    Smacznego i pozdrawiam;o)
    • Gość: bosman pytanie do pracowników "cleryca" z Zana: IP: *.centertel.pl 28.09.07, 10:47
      czy pracuje jeszcze taka mała, czarna, sucha, "dyrektorka" od
      zbierania przy kasach koszyków, nie znająca słowa "przepraszam",
      roztrącająca klientów stertą pchanych koszyków, wiecznie
      niezadowolona, pyszcząca, z wyrazem twarzy wskazującym na chroniczne
      zaparcia? Jeśli tak to współczuję wam i klientom. M.in. ze wzgledu
      na tę babę przestałem robić w waszym sklepie zakupy.
      PS: Może to jeszcze dziewica (ma ze trzy dychy)? Chłopaki
      z "cleryca" zróbcie coś! Bedzie wam wdzieczna do końca dni
      swoich......w "clerycu".
    • Gość: kielce była elecle Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.07, 18:48
      Witam. Nazywam sie Dagmara Chmielewska jestem z kielc i też
      pracowałam w eleclerc-u. Rozstałam się z tą firmą i obecnie w
      kielcach jest sześć spraw w sądzie pracy o nadgodziny i złe
      traktowanie pracowników przez dyrektorkę firmy. Toczy sie również
      postepowanie w Prokuraturze przeciwko tej firmie. Założyłam
      Stowarzyszenie pomocy poszkodowanym pracownikom eleclerc, które jest
      zarejestrowane w Urzędzie Miasta.Jeżeli ktoś z Państwa potrzebuje
      porady prawnej, pomocy w dochodzeniu swoich spraw podaję adres
      naszej skrzynki emailowej na którą można pisać a my postaramy się
      pomóc. Pomagają nam Ludzie z POLSKIEJ PARTII PRACY i w Lublinie
      znajdziemy Wam kogoś na miejscu kto pomoże dochodzić swoich praw.
      Telewizja Polsat jest zainteresowana programem na temat eleclec w
      Polsce więc może wspólnie z poszkodowanymi z kieleckiego markety
      zrobimy rozgłos na temat praktyk w tych sklepach.
      oto adres: pomoc.poszkodowani@poczta.onet.pl
      Podaje również telefon kontaktowy 602411493. Powodzenia i odwagi
      razem możemy wiecej!!!
      • Gość: bosman dlaczego ....... IP: *.lublin.mm.pl 02.10.07, 21:35
        do cholery usunieto moją wypowiedź?????????????????//
        • empi Re: dlaczego ....... 02.10.07, 21:39
          ponieważ usunąłem post obrażający Ciebie, tak więc Twoja odpowiedź,
          choć tym razem całkiem grzeczna, traciła sens -:).
          pzdr.
          • Gość: bosman empi - załamka IP: *.lublin.mm.pl 02.10.07, 21:50
            nie usuwaj postów doopków usiłujacych mnie obrazić bo jestem
            ponadto. I jak wiesz na ogół daję sobie radę. Jak słusznie
            zauważyłeś - ostatnio staram sie byc grzeczny. Wychodzi mi?:-)
            • empi Re: empi - załamka 02.10.07, 22:02
              Tobie nie przeszkadza ale publiczności tak. Nie myśl tylko o sobie!.
              Ostatnio się starasz, przyznaję.
              pzdr.
    • evril-1 Re: Mobbing w e.leclerc zana 02.10.07, 20:58
      Cześć.jestem pracownikiem tej firmy co i Ty.Pracuję w niej od
      początku.Masz dużo racji w tym co piszesz. Jednak nie rozumiem co
      takiego zrobiła Ci B. Dubis.Miałam przyjemność z nią pracować i
      nigdy nie słyszałam aby była w stosunku do kogoś nieuprzejma.Jeżeli
      miała do swoich pracowników jakieś uwagi zwracała się do nich w
      sposób kulturalny. Ty chyba z Nią nie pracowałaś, więc skąd takie
      zdanie masz o kimś kogo nie znasz.Łatwo wyżądzić komuś
      krzywdę.Mojego kolegę też bardzo skrzywdziłaś. Może go chociaż
      przeprosisz.
    • Gość: kielce była elecle gazeta o eleclerc kielce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.07, 19:58
      Witam serdecznie! postanowiłam podać kilka stron z naszymi
      artykułami o kieleckim eleclerc. Beda Państwo mogli sami ocenić
      sytuację.
      miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3965509.html
      miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3970806.html
      miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3984386.html
      serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3998116.html
      miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4019042.html
      praca.wp.pl/kat,18453,title,Niewolnicy-z-Leclerca,wid,8864450,wiadomosc.html?
      rfbawp=1179322646.424&ticaid=44933

      miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4217522.html
      tu jest wiekoszość najgłośniejszych artykułów.
      jeszcze raz podaję skrzynkę na którą można pisać jeżeli macie
      Państwo pytania chętnie udzielę odpowiedzi.
      pomoc.poszkodowani@poczta.onet.pl
      Pozdrawiam Dagmara Chmielewska.
    • lubbelak Re: Mobbing w e.leclerc zana 03.10.07, 20:04
      Wszystkie duże zakłady pracy wykorzystują pracowników. Taka jest smutna prawda.
    • axel1259 [...] 04.10.07, 14:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: obrońca Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.chello.pl 04.10.07, 17:31
        nie wiem co masz do marcina sz z chemi to spoko gośc nie słyszałem żeby kogoś
        ganiał i gnębił jego żony nie znam pan marcin jest w pożo
        chba musisz go lepiej poznac
        • Gość: były worker Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.pronet.lublin.pl 04.10.07, 19:04
          Potwierdzam marcin sz jest coraz wiekszy az strach kolo niego przechodzic bo
          kiedys moze peknac;) ludzmi to on zawsze pomiatał i cieszył sie jak sie
          pracownicy miedzy sobą kłócili a jego zona zawsze chodzila i podsluchiwala a
          pozniej mu zdawala relacje.
        • Gość: yyyy Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.chello.pl 07.10.07, 20:42
          Musisz Go jepiej poznać.Spoko to jest jak spi.Podpiernicza
          wszystkich. Jak on jest na świeczniku to wszystko cacy. Gorzej jak
          spadnie.
    • Gość: PanX Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 19:17
      Witam wszystkich (koleżanki i kolegów z pracy) :). Jestem
      pracownikiem Leclerca na Zana i chciałbym również podzielić się z
      Wami swoimi spostrzeżeniami na temat mobbingu i innych spraw w
      naszej kochanej firmie. Zgadzam się z waszymi opiniami na temat
      szefów działów. Jeśli chodzi o Panie ze spożywek to Pani Radzikowska
      i Pani Bednaczczyk faktycznie są delikatnie mówiąc "niepełnosprytne"
      na umyśle. Czepiacie się szefowej chemii, ale ta kobieta ma poważny
      problem osobisty (wiem jaki ale nie będę mówił bo nie wypada) i może
      się z tym wiązać jej zachowanie (a raczej napewno się wiąże) wobec
      podlegających jej pracownic. Do Pani Dubis osobiście nic nie mam,
      może to i dlatego że nie zalazła mi za skórę. Jeżeli chodzi o
      Panią "Kowbojkę" Wójcik to dziwię się pracownikom, którzy z nią
      pracują, jak mogą wytrzymać z tak nieuprzejmą i zarazem bezczelną
      osobą. Pokazała na co ją stać, kiedy została przez chwilę prawie
      dyrektorem. Wiem że "prawie" robi wielką różnicę, ale niektórym to
      wystarcza w zupełności by dać upust swoim kompleksom i ubytkom w
      inteligencji. Wszycy wiemy że owa Pani ma, "kolegę", który jest
      security boss i nazywa się Sołtys (to właściciel teczki dostępnej w
      IPNie). Tenże Pan uwielbia robić ze wszystkich złodzieji, a sam jest
      w tym perfekcyjny. Przymyka oko na szefów działów, a pracownika
      potrafi zwolnić za batona. Dzięki niemu Leclerc wygląda jak pokoje z
      Big Brothera (kamera na kamerze). Rozumiem, ze to wymogi
      ubezpieczalni, ale jest pewna różnica między bezpieczeństwem, a
      terroryzmem. Pani Sadło to gó..ara, której funkcja zabardzo
      uderzyła do głowy. Na miejscu pracowników garmażerki wrzuciłbym ją
      do kotła z bigosem :). Jedziemy dalej. Sezon i bazar stały
      prowadzony przez dwóch nie znających się na rzeczy kretynów a
      mianowicie Pana R.T. i Pana G.M. Sami wiecie jak wyglądają te
      działy. Brakuje tam tylko narobić na środku. Pan BHPowiec non stop
      chodzi na fajki, żłopie tą kawę i siedzi non stop na necie i chyba
      panienki ogląda. Chyba jedynymi rozsądnymi ludzmi z działu
      kierowniczego są Michał Rowiński, Marcin z chemii i dwóch chłopaków
      z wędlin, no i Pan Matysiak. Nie zwracajcie się z prośbą o pomoc do
      prezesa bo jest gorszy niż ci którzy wami pomiatają. Ten "pigmej"
      spał ze wszystkimi ładnymi pracownicami. Ten to dopiero stosuje
      mobbing. U Pana Prezesa awans na wyższe stanowisko absolutnie nie
      wiąże sie z kwalifikacjami i osiągnięciami zawodowymi. W sumie mu
      się nie dziwię bo jest islamistą i musi mieć swój harem. O tym kto
      należy do jego haremu możecie się dowiedzieć gdy spotkacie go na
      imprezie w Hadesie :). Wracając do szefów działów pozostała jeszcze
      rampa, na której ludzie tam pracujący mają chyba najlepiej. Chociaż
      od kiedy został tam asystentem szefa działu Mariusz Kozioł,
      wprowadził rygor przy krórym rosyjska armia to harcerze.
      Podsumowując wiem że jest do bani, ale nie dajcie sobą pomiatać, a
      nowi firmę szerokim łukiem omijać, przynajmniej narazie .
      • axel1259 [...] 05.10.07, 14:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: januszek77 Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 15:17
          "...Dlaczego Pan nie porozmawia z pracownikami? Bo nawet Pan nie wie o 90% co sie tam dzieje..."

          Pan prezes obawia się, że po takich rozmowach dowiedziałby się prawdy i musiałby jakoś zareagować. A tak - lepiej udawać, że wszystko jest ok i nic złego się nie dzieje.
          Moim zdaniem prezes udając, że o niczym nie wie łamie przynajmniej art. 94 pkt 10 oraz art. 94.3 § 1 Kodeksu Pracy, natomiast p. Radzikowska łamie kodeks pracy w tylu punktach, że wymienienie wszystkich zajęłoby połowę tego forum.

          Panie prezesie.
          Warto zdawać sobie sprawę z tego, co się dzieje w firmie, którą Pan kieruje, zanim zaleje Was lawina pozwów o odszkodowania i zostaniecie okrzyknięci drugą Biedronką. Udawanie, że nie widzi Pan problemu nie zwalnia Pana od obowiązku przestrzegania Kodeksu Pracy.
          Pozdrawiam
          • Gość: Lbn Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.pronet.lublin.pl 05.10.07, 15:54
            off topic:chyba znowu rozmonożyły sie kociaki na magazynie,bo i
            kocie kupy częsciej zalegaja na towarze,szkoda że wróbelki sie
            wyniosły,tak było przyjemnie(niczym w lesie)jak przychodziło sie do
            mazgazynu i ptaszki ćwierkały
            • Gość: januszek77 Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 17:08
              To chyba dobrze. Słyszałem, że jak gdzieś są koty to nie ma tam szczurów. Pod warunkiem, że są łowne;-)
              Szczury robiły tam chyba większe straty.
              A koty później będzie można oswoić i rozdać kierownikom jako premie za trud i wkład włożony w budowę "wspólnego sukcesu" pod tytułem leclerc.
              Pozdrawiam
              • Gość: gosieńka Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.pronet.lublin.pl 05.10.07, 21:15
                Witam
                pracuję na Zana od kilku lat i jakoś mobbingu nie doswiadczyłam.
                Wiadomo jak to w pracy bywa raz lepiej raz gorzej. Prawda jest taka
                że jak się komus pracować nie chce to łatwo wtedy popsioczyc troche
                na swoją firmę. Takie jest moje zdanie
                Pozdrawiam
      • Gość: ALBERT DOCIEKLIWY! Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: 217.97.141.* 05.10.07, 20:18
        Drogi forumowiczu!
        Twój zasób info o leclerc jest porażąjący,ja tam pracowałem przez
        1,5roku i o tylu faktach nie miałem pojęcia.Co innego plotki od tych
        aż huczało ale nikt nikogo nie złapał za rękę.Ma pytanie Ty tam
        pracujesz,czy prowadzisz inwigilację?A jeśli tak,to dla kogo?
        Bo ja nie miałem na to czasu.
        Chyba się za bardzo przykładałem do pracy;)
        Pozdro Robert W.
        • Gość: PanX Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 20:47
          Witaj.

          Im mniej wiesz tym krócej będziesz przesłuchiwany.
          Mam nadzieje że mnie rozumiesz. Pozdrawiam. Wątek będę kontynuował,
          dla dobra nas wszystkich pracujących w firmie L.
        • Gość: gosiunia Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.pronet.lublin.pl 05.10.07, 21:24
          Popieram alberta Dociekliwego! Ty januszku 77 dla kogo tam pracujesz
          i skąd masz wiedzę na te wszystkie tematy pracujesz tam? bo piszesz
          posty jakbyś był conajmniej radcą prawnym
          • Gość: januszek77 Do Gosiuni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 21:47
            Nigdy nie pracowałem w leclercu jako jego pracownik, nie jestem też ukrytym szpiegiem, czy agentem, więc nie doszukuj się spisku. Cieszę się, że jesteś zadowolona z pracy w leclercu i nie spotkał Cię mobbing, ale uświadom sobie, że nie wszyscy mają takie szczęście.
            Wiedzę taką mam, ponieważ na własne oczy widziałem, co bezkarnie wyprawia p. Radzikowska na podległym jej dziale i tylko ten dział opisuję. Nie rozpowszechniam plotek typu kto ma tam pracę za łóżko, kto wynosi towar, kto kogo zatrudnił po znajomości i kto na kogo donosi, chociaż słyszałem ich wiele.
            Miło mi, że porównujesz mnie do radcy prawnego, ale chyba mnie przeceniasz. Po prostu czasem wystarczy wziąć do ręki Kodeks Pracy, więc – jak to mówił Gadzinowski – „proszę nie łachotać mojej próżności” ;o)
            Pozdrawiam
    • Gość: Aga Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.centertel.pl 06.10.07, 15:05
      Jest to bardzo smutne co napisałaś, więc jeżeli chcesz z tym
      walczyć - idź z tym do Inspekcji Pracy na ul.Piłsudskiego /wieżowiec/
      Możesz tam poprosić o dyskrecje. Nikt za Ciebie tego nie zrobi, a
      już na pewno nie te zastraszone osoby.
    • Gość: pracodawca Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 15:06
      Witam!

      Zacząłem śledzić ten wątek z dużym zainteresowaniem a powody ku temu
      miałem trzy, po pierwsze jestem klientem tego marketu - mieszkam
      niedaleko i w zasadzie tylko tam kupuje, po drugie zatrudniam
      pracowników we własnej firmie - także handlowej i ogólnie kwestia
      mobbingu jako takiego mnie po prostu interesuje, po trzecie czytając
      kolejne wpisy trudno nie oprzeć się wrażeniu ze ktoś tu coś kręci,
      bo przynajmniej ja żadnej logiki dopatrzeć się nie zdołałem.

      Współpracowałem kiedyś z jedna z sieci marketów w Polsce (akurat z
      żadnym z Lublina) mam wiec ogólne pojecie o typowej strukturze
      działów itp.

      Od kilkunastu już dni, robiąc zakupy, zwracam szczególna uwagę na
      zachowanie i prace zatrudnionych w Leclercu pracowników. Ponieważ
      mam komfort samodzielnego ustalania czasu swojej pracy, zdaża się,
      że bywam w tym sklepie i rano i wieczorami. I o ile do tej pory,
      jako klient nie interesowałem się jak to wszystko działa – po prostu
      brałem potrzebne mi artykuły i szedłem do kasy, tak teraz kilka
      rzeczy mnie uderzyło.

      Piszecie, że gonią Was do pracy i poniewierają Wami a sami nawet
      towaru na polki nie potraficie wynieść. Kupienie mleka w woreczku
      graniczy z cudem już w wczesnym popołudniem, później dopiero ok.
      godz. 18 pojawia się towar i widać kogoś, kto uzupełnia braki…
      Pracownika w okolicach półek z nabiałem zobaczyć w zasadzie się nie
      da, a jak już to na pewno nie przy pracy. Kilka dni temu
      obserwowałem jak dwóch pracowników przyciągnęło jakieś jogurty na
      palecie i zamiast brać się do pracy, zaczęło wesołą konwersacje.
      Ponieważ akurat wtedy byłem z małżonką mój pobyt w sklepie się
      niestety przeciągał ;) Rozmowa zajęła panom ponad 40 minut, zdołali
      wyłożyć wtedy tylko kilkanaście szt. jogurtów. A jak jeden z nich
      zaczął flirt z jakąś niską czarnulką w zielonej koszulce to już
      żadna praca go nie interesowała…

      Rano z kolei bardzo często widzę jakiegoś grubszego gościa z bródką,
      który non-stop biega od regałów z nabiałem do magazynu. Ma niebieska
      koszulkę, więc zakładam, że to nie żaden kierownik. Nie było by w
      tej jego gonitwie nic dziwnego – chwali się szybkość pracy, gdyby
      nie to, że do ucha ma przyklejony telefon. Ilość kursów, jaką
      potrafi wykonać jest naprawdę imponująca. A efekt jest taki ze jeden
      rodzaj śmietany zajmuje połowę długości całego regału. Nigdy nie
      zdarzyło mi się słyszeć o promowaniu produktu w ten sposób – wniosek
      jest prosty, powinien był przywieźć towar, zamiast biegać i gadać z
      kimś przez telefon.

      O ilości przeterminowanych produktów na tych regałach nie wspomnę,
      bo to zawsze była zmorą Leclerca, ale świadczy to źle o pracownikach
      a nie sklepie jako takim, bo to przecież Wy, jak twierdzicie opoka
      tego sklepu, niedocenieni i biedni pracownicy, macie obowiązek ten
      towar sprawdzić w momencie, kiedy dokładacie na półkę nowy. Tak
      przynajmniej było w marketach, z którymi pracowałem.

      Kolejny przykład waszego zapracowania: dział z wędlinami. Zwykle 2-3
      panie stoją oparte o ścianę i zajmują się rozmową. Nieważne ze np.
      wtedy na dziale z gilem jest kolejka i pracuje tam zaledwie jedna
      osoba. Najczęściej jakaś blondynka, która po prostu już tej kolejce
      rady nie daje – a koleżanki co? Nic! Jak gadały tak gadają, nawet
      klient przy ich stoisku nie powoduje u nich poruszenia… Oczywiście,
      powiecie że to nie wasz dział, że każdy ma swoją pracę itd. Racja,
      ale jak wy komuś pomagać nie chcecie to nie wymagajcie tej pomocy od
      innych.

      Przykłady myłbym mnożyć, uderza mnie wręcz ilość takich sytuacji, w
      których ja, klient widzę, że zajmujecie się wszystkim tylko nie
      pracą.
      Dział z napojami wiecznie w chaosie, porozwalane po podłodze
      ubrania, buty itp. Porozrzucane chipsy. Każdy z działów ma jakieś
      braki. A pracownicy po prostu się przechadzają.

      O jakim więc mobbingu mówicie? Że ktoś z kierownictwa przyjdzie i
      wyda wam polecenie zrób to czy zrób tamto? Was, pracowników dziwi,
      że macie towar wynieść na półki? Że ktoś wam każe robić to, na co
      zgodziliście się podpisując umowę?

      Ale pewnie i marketach problemem są ludzie. Czyli Wy, ci, którym się
      pracować po prostu nie chce… Pozdrawiam tu szczególnie grupę z
      wyższym wykształceniem, czyli Was, którzy z racji odebranych nauk
      powinniście rozumieć więcej od innych. Ale nie, zamiast tego w
      większości uważacie (to także zmora i mojej firmy i firm moich
      znajomych), że 3000 netto należy się wam już za sam fakt, że
      włożyliście trud ukończenia studiów. Tymczasem na rozmowie
      kwalifikacyjnej na pytanie, co pan/pani umie w najlepszym razie
      zapada milczenie… Najczęściej przychodzą ludzie, którzy zielonego
      pojęcia nie mają o w zasadzie niczym, kończy się często na tym, że
      tabliczka mnożenia sprawia kłopot. W najlepszym wypadku ktoś
      zna/pamięta jeszcze część teorii z uczelni. I tak oto polonista
      trafia do handlu ;) Bez pojęcia o tym co to w ogóle jest i „z czym
      to się je” żąda za wykształcenie odpowiedniej pensji… no bo przecież
      ma wykształcenie, należy się więc…
      I jeśli takich specjalistów od niczego zatrudnia się w Leclercu to
      ja się utyskiwaniom nie dziwie. Jak się nic zrobić nie chce i nie
      umie, nawet jogurtu ułożyć na półkę, to zrozumiałym jest, że każde
      polecenie to kara.

      A rozwiązanie jest proste, zwolnijcie się po prostu wszyscy Ci,
      którzy uważacie się za pokrzywdzonych. Firmy, z którymi
      współpracuję, KAŻDA z nich, poszukuje pracowników. Oczywiście
      takich, z których będzie miała pożytek, a nie tych, którym pracować
      się nie chce. Zmiana losu jest wiec tylko kwestią Waszej odwagi i
      policzenia sobie ile za i przeciw taka decyzja za sobą pociąga!
      Tylko pamiętajcie o jednym. W prywatnej firmie na kasę trzeba sobie
      zapracować. Za taką pracę jak prezentujecie w działach z wędlinami i
      mlekiem ludzi się zwalnia. I to z dnia na dzień.

      Jak to się stało, że szefowie Leclerca tolerują takich pracowników
      jak Wy – nie wiem, wiem jednak, że tak pracując nie jesteście warci
      nawet takich małych pieniędzy o jakich wspominacie, i żadna normalna
      firma nie pozwoli sobie na wydatek nawet na minimalną pensję jeśli
      nie będziecie efektywni. Potraficie tylko narzekać, zamiast
      wypracować sobie lepsze warunki pracy.

      Dodatkowo, pisanie obraźliwych listów z pozycji kogoś,
      kto „kiedyś”, „gdzieś”, „coś” jest dziecinadą. Skoro piszecie
      koledzy, że nie pracowaliście w tej firmie to skąd taka zajadłość?
      Bo jest okazja tak zwyczajnie, normalnie, po polsku dokopać? To jest
      co najmniej śmieszne!

      Pozdrawiam wszystkich tych, którym jeszcze się coś chce, tak
      normalnie po ludzku zrobić, tych, którzy mają dość honoru, aby
      wykonywać obowiązki, które sami na siebie wzięli.
      Wy koledzy i koleżanki, niezależnie od wyuczonych zawodów i
      posiadanych umiejętności zawsze będziecie cennym nabytkiem w każdej
      firmie. Bo w większości wypadków wystarczy, że po prostu się coś
      komuś chce.


      pracodawca
      • Gość: bezstronny Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 06.10.07, 15:42
        To,ze jest zbyt duzo śmietany na półce, a facet z brodą biega od
        regału do magazynu z telefonem przy uchu.. to mają być argumenty
        przekonujące o kulturze i kompetencji kierowniczek? Chyba ciut nie
        na temat mecenasie "pokrzywdzonej i zniesławionej" kadry
        kierowniczej.
        • Gość: mefi Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.it-net.pl 06.10.07, 15:49
          moze faktyc
        • Gość: mefi Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.it-net.pl 06.10.07, 15:56
          moze faktycznie post pracodawcy jest juz lekko off-topic ale zwraca
          jednak uwage na to ze czesto sam pracownik postepujac inaczej niz
          trzeba tzn nie wykonujac obowiazkow sam sprowadza na siebie jaks
          kare. trudno sie dziwic ze ktos chce zeby pracownik pracowal. Ojciec
          ma mala firme i tez mowi ze z pracownikami jest klopot. ci nowi
          tylko czegos chca a wszystko trzeba po nich poprawiac. placi im dosc
          duzo bo nikt nie ma mniej niz 1400 na reke a nie trzeba zadnych
          fachowcow. tez mowi ze jak cos im kaze to oni sie poprostu obrazaja
          a przeciez nie zmusza ich zeby zostali na sile
          pracodawca nic nie mowil o kulturze ani u kierownikow ani u innych.
          moim zdaniem porostu widzi inna strone calej sytuacji
          • Gość: bezstronny Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 06.10.07, 16:48
            Pracownik powinien być instruowany i dyscyplinowany,szczególnie gdy
            to jest jego pierwsza praca. Ale pracodawca powinien te okoliczność
            wziąć pod uwagę,jesli chce mieć tanią siłe roboczą.A może chce miec
            doświadczonego pracownika za marny pieniądz? Stąd może złość
            dodatkowo obciążonych kierowników i nadzorców. W takim przypadki
            frustrację najwygodniej rozładować na młodym człowieku, niszcząc go
            psychicznie i bardzo często fizycznie.ALE takie praktyki są
            niedozwolone !
            • Gość: andrea1972 Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 20:27
              wybacz pytanie ale czy to ma oznaczac ze powinno sie pracownika
              glaskac po glowie za niewykonywanie obowiazkow? to znaczy ze panowie
              opisanie przez pracodawce powinni moze dostac krzeselka i kawke?

              oczywiscie ze nie powinno odnosc sie do pracownika w sposob inny niz
              sami tego oczekujemy po naszych przelozonych ale czy aby nie
              popadamy w paranoje?

              ja takze zadam pytanie: dlaczego jeszcze tam pracujecie? nawet u was
              w markecie sa ogloszenia w butikach. conajmniej kilka osob zmieni
              pracodawce ze zlego molocha na dobrego wlasciciela malej firmy. Mam
              tylko nadzieje ze oni zapewnia wam ta rodzinna atmosfere o ktorej
              mowicie...
      • axel1259 [...] 06.10.07, 15:59
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: to ja Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.it-net.pl 06.10.07, 16:40
        debi... jak niema ludzi do pracy to kto ma wykładac towar 5 ludzi na 2 zmiany
        własciciel nigdy nie zrozumie pracownika pewnie sam jestes sadystą we własnej firmie
      • Gość: ala Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.205.udn.pl 06.10.07, 20:46
        Pan pracodawca argumentację ma równie dobrą, jak ortografię. No cóź:
        shit happens (g.... się zdaŻa - buhaha)
      • Gość: nelly Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: 89.204.199.* 12.04.08, 20:02
        No cóż pracodawco wygląda na to, że nie wiesz na jakim świecie
        żyjesz. Czy doceniani są dobrzy pracownicy, czy tacy, którzy
        potrafią manipulować szefami? Mobbing dotyczy pracowników lepszych
        od grupy czy od ich przełożonych. To pracodawca ma ustalić reguły i
        się do nich stosować. Skąd wiesz kogo widziałeś rozmawiającego? Może
        to faworyt szefa i wszystko mu wolno? To odpowiednie zarządzanie
        personelem wpływa na jakość usług.
        Oto kilka punktów z filozofii zarzadząnia ( tego uczą na szkoleniach
        dla kadry, bo mobbing szkodzi przede wszystkim pracodawcy ) :

        " 1. Postępuj zgodnie z prawami natury: sukces w biznesie wynika z
        zastosowania naturalnych i oczywistych praw, stąd pewne strategie i
        kalkulacja są potrzebne ale dopiero w połączeniu z prostymi i
        uniwersalnymi prawami natury, które jednak trzeba dobrze obserwować
        by je szczegółowo poznać , bo one właśnie prowadzą do osiągnięć.
        2. Przywódca musi mieć wizję: liderzy(przywódcy) w dowolnym obszarze
        działania muszą mieć zupełną jasność co do tego czego pragną i do
        czego dążą, bo tylko wtedy mogą oddziaływać i wpływać na innych.
        3. Musisz kochać swoją pracę: to jest podstawowa różnica między
        dobrym a złym biznesmenem, gdyż ten pierwszy zawsze będzie
        kreatywny, poszukując nowych rozwiązań oraz traktując swoją pracę
        jak powołanie, dające przy tym uczucie radości i satysfakcji.
        4. O marzeniach trzeba mówić: ludzi trzeba informować o planach,
        strategiach, problemach a nawet o dalszych marzeniach, bo wtedy ich
        to inspiruje do współdziałania i przyłączania się do ciebie.
        5. Ludziom trzeba udzielać wskazówek i wsparcia moralnego: to jest
        zadanie najwyższej kadry menedżerskiej ; należy unikać wydawania
        surowych poleceń, a raczej prosić pracowników o wykonawstwo
        udzielając im wsparcia.
        6. Przejrzyste zarządzanie wspiera wzrost: przejrzystość w
        zarządzaniu i jasność reguł oraz otwartość w postępowaniu sprzyja
        dobrej atmosferze wewnętrznej co prowadzi do szybszego wzrostu firmy.
        7. Ludzie są jak nieobrobione diamenty: by otrzymać brylant trzeba
        dobrze i ostrożnie oszlifować diament, tak samo wiele czasu trzeba
        poświęcić ludziom by wydobyć z nich to co najlepsze.
        8. Wpierw ludzie potem produkcja: największą wartością dla firmy są
        jej odpowiednio przygotowani pracownicy, to oni decydują o jakości
        produkcji i wyrobów, ich rozwój i odpowiedzialność tworzą bazę do
        rozwoju firmy.
        9. Nie twórz obrazów niemożliwości: wprawdzie potrzeba jest matką
        wynalazków, ale silna determinacja jest ich ojcem, to co na początku
        wydaje się niemożliwe, po dokładnym przemyśleniu najczęściej uda się
        zrealizować
        10. Zarządzanie polega na nieustannym tworzeniu: zarządzanie jest
        pewną formą sztuk pięknych jak malowanie obrazu, ale wymaga ciągłej
        kreatywności.
        11. Nagradzanie a karanie pracownika: niekiedy trzeba ukarać
        pracownika, ale równie dobrze dotyczy to wtedy jego zwierzchnika, a
        nawet jeszcze wyższego zwierzchnika za brak uwagi i nadzoru; trzeba
        o tym pamiętać i otwarcie wyjaśnić powody takiego postępowania, więc
        lepiej wcześniej pochwalić lub nagradzać, aby wskazać drogę
        prawidłowego działania . Mniej energii zużywa się , żeby popierać
        rzeczy dobre , niż naprawiać złe ".

        PS. Nie zauważyłam po wypowiedziach, żeby przełożeni postępowali w
        sposób, który decyduje o sukcesie...Więc pomiędzy nimi a
        pracownikami jest konflikt...
    • Gość: libraa100 i znowu sprawa supermarketów IP: *.dot-com.net.pl 06.10.07, 19:24
      uważam że nbalezy coś z tym robić, tak dalej by.ć nie może
      zjednoczmy się i piszmy tak jest również w Biedronce, człowiek jest
      niczym i nikim wysyłąjcie meile, dzwońcie powiadomić inspekcje
      pracy, władze samorządowe, kogo sie da poztym poinformować
      telewizję, radio, gazete z tym trzeba walczyć piszcie na meil
      kolumb5@interia.pl wspólnie będziemy walczyć pozdrawiam libraa100
    • Gość: były pracownik Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 21:45
      Heh miałem przyjemność, a raczej nieprzyjemność pracować na zana. Twierdzicie że
      bambus nie wie co się dzieje, a to nie jest prawda. On doskonale wie jak Świdnik
      i jego przydupasy traktują pracowników. Od wyzywania do sk........w, poprzez
      zastraszanie zwolnieniami. To od Salima zaczyna się złe traktowanie, gdyż
      najpierw on wyżywa się na Heniu, a później Heniek na reszcie. On wychodzi z
      założenia że skoro ktoś na niego mordę drze to on też może. Co do złodziejstwa
      to chyba prym ostatnio właśnie Heniek wiedzie. Sprzęt zamówił, telewizor + kino
      domowe. Z tv mu się udało i kupił poniżej kosztów zakupu. Z kinem numer nie
      przeszedł i teraz stoi zestaw sony za ciężkie pieniądze. Dziwię się tylko że nie
      wyleciał za to z roboty. To co się dzieje na sklepie to jedno, ale to co na
      biurach to inna rzecz. Niestety oprócz ludzi którzy chcą coś robić w tej firmie,
      zdarzają się leserzy, jak np. dwóch specjalistów od spraw technicznych, którzy
      non stop albo siedzą na kawie w palarni, albo w serwerowni na parterze i palą
      fajki. Śmierdzą przy tym jak kiepy. U nich zawsze czas reakcji jest wydłużony.
      Kasy to inna rzecz. Szefowa, która ma zawsze do wszystkich i o wszystko
      pretensje i u której trafienie na dobry humor graniczy z cudem, jest osobą
      niedowartościowaną i pozbawioną wszelkich skrupułów. Jej zastępczyni czyli Jolka
      prawie jej dorównuje. Na turystycznej jest podobnie. Chyba celowo został tam
      zatrudniony dyrektor, który prostactwem oraz stopniem niedorozwoju
      intelektualnego dorównuje Świdnikowi. A tak przy okazji to ciekawi mnie, ile
      razy jeszcze pójdzie plota, że to ostatnie miesiące pracy Świdnika :). Coś mi
      się wydaje, że to on sam takie plotki rozsiewa a dzięki temu sprawdza, kto jak
      się zachowa.
      Reasumując, nie polecam tam pracować. Jeśli jesteś osobą wykształconą , to na
      pewno działa to na minus. Oni nie lubią ludzi mądrych. Zdepczą, stłamszą, byle
      by kogoś zrównać do swojego poziomu.
      • Gość: jeszcze pracownik Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.pronet.lublin.pl 07.10.07, 10:44
        obserwuje to forum od początku i grzecznie się do ch..ja pytam dlaczego jak
        dotad nikt nie opisal stylu pracy miłosza k.? a wygląda to tak : gościo jest
        kierownikiem na napojach a rano oprócz tego że nic nie robi to stoi na spożywce
        i gada z monika czyli miłoscia swego pustego zycia jak juz zacznie cos robic to
        wyklada towar ale nie napoje tylko czekoladki za monike. łapówki bierze takie ze
        nawet do tylu liczyć nie umiem jak nie wierzycie to przyjzyjcie sie kiedys jego
        gadzetom które mało nie kosztują. dlaczego jemu heniek nigdy uwagi nie zwrocil
        ze nic nie robi? bo sie pewnie razem kasiorą dzielą
    • pep-per Re: Mobbing w e.leclerc zana 07.10.07, 15:22
      To co się dzieje w eleclerc to "pikuś" przy tym, co wyprawiają w
      realu.

      endriubo napisał:

      > Chciałabym po krótce okreslić sposób traktowania pracowników w
      > e.leclerc Zana. sama jestem pracownica tejze firmy dosc długo ale
      > tak jak teraz jest jeszcze nie było. tzn pracownicy sa traktowani
      > jak smiecie,złodzieje ludzie niższego szczebla. byle jaki
      kierownik
      > działu wyżywa sie psychicznie na podwładnym czego uczony jest na
      > cotygodniowych zjazdach odbywajacych sie w warszawie. wszystko
      > odbywa sie za przyzwoleniem dyrektora h.świdnika a prym wioda tu
      co
      > niewiarygodne kobiety a przede wszystkim szefowa departamentu
      chemia
      > Edyta Tkaczyk która to doprowadza co rusz do płaczu swoja
      pracownicę
      > a jest to kobieta ktora juz bardzo dlugo pracuje w firmie a jest
      co
      > rusz besztana przez wczesniej wymieniona e.t. co wiecej inne
      > kierowniczki probuja jej dorownac i robia dosłownie to samo i
      bardzo
      > kulturalnych ułożonych kobiet staja sie bezmózgimi potworami dla
      > pracownikow a sa to B. Dubis, a. radzikowska (skąd tak pusta osoba
      > na takim stanowisku?) tak wiec reasumujac wracaja czasy bicia
      batem
      > pracownika ja juz niedługo wysiadam i koncze prace w tej firmie
      ale
      > chcialabym poruszyc ta sprawe gdyz zal mi tych ktorzy wiele dla
      tej
      > firmy zrobili a sa poniewierani jak zwierzeta
      • Gość: SZOK upodlenie ludzi IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 07.10.07, 15:51
        A co może w tym temacie powiedzieć PIP ! Czy to możliwe aby
        kobieta ! przez 9 godzin siedziała przy kasie ?!!!! PRZECIEŻ to
        plantacja w połudn. Włoszech !Ale możliwe , że NIC. Gdy poprzedniej
        morożnej zimy poinformowalem szefa PIP, że dobnej postury
        sprzątaczka ,skuwa codziennie lud na osiedlu i przerzuca tony na
        szufli,odpowiedział,a kto ma to robić ??? prezes ??? O Q.. chciałoby
        się rzec,obyś ty jeszcze tak musiał pracować,albo twoja córunia ...
        • wampir35 Re: upodlenie ludzi 07.10.07, 17:17
          PIP i jeszcze PIH - ma siedzibę o rzut kamieniem - na Zana.
          Kilikakrotnie zwracaliśmy uwagę obsłudze tego geszeftu, że młode
          wino należy sprzedawać tylko do końca roku, w którym zostało
          zabutelkowane i co? Wybór roczników Beaujolais nouveaux w Lelku na
          Zana jest ogromny. Przeterminowane serki, kefiry, wędliny dopełniają
          obrazu. Od dawna nie robię tam zakupów i po przejrzeniu wpisów w tym
          wątku widzę, że nic się nie zmieniło. Żenada.
          • Gość: evril-1 Re: upodlenie ludzi IP: *.chello.pl 07.10.07, 20:00
            wampirku35 . nie czepiaj sie nabiału ,wędlin, win, etc. wszędzie
            jest tak samo.Nie zależnie czy to Leclerc,Biedronka,Tesco.Jak jest
            mało ludzi do pracy to kto ma sprawdzać datę przydatności.oni mają
            tylko towar wykładać. Odtego jest chyba szef działu lub jego
            asystęt. Ps. fajną masz ksywkę. pozdrawiam.
            • wampir35 Re: upodlenie ludzi 09.10.07, 23:30
              A dziękuję i też pozdrawiam :-)))
              A czepiam się głównie tego Beaujaulais - przeterminowane o kilka
              lat. Toż to szczyt chamstwa. I co z tego, że mało kto w Lublinie zna
              się na francuskim winie?
          • Gość: Ewa Re: upodlenie ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 10:21
            Dwa razy kupiłam w Leclercu zepsute wino, jedno (Sophia) było w
            smaku jak ocet, drugie 9Egri Bikaver) miało na dnie jakąś zawiesinę
            i osad.
            • axel1259 Re: Mobbing w e.leclerc zana 09.10.07, 14:14
              wlasnie sie dowiedzialem,ze to zaczyna byc oboz pracy.Bezowy z Garbatym
              zabieraja nam przerwe z 30min na 15min.Wsadzcie sobie ja w d...pie... ch....WY
              siedzicie po 60 min a dla nas 30 to za duzo.Je...zlodzieje.Czas zeby inspekcj
              pracy sie tym zajela bo to prawdziwy pegeer.Co za fiu...I tak nie ma tam kto
              pracowac.Heniu bierz paleciaka i naginaj.Nosi jeden i ten sam garnitur od tylu
              lat,i to ma byc wizytowka firmy,chyba klozetu.Binladen to powinien wysadzic w
              powietrze,ten burdel
              • Gość: nietykalna Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 22:31
                15 minut przerwy??To tym nierobom,mam na myśli kirowników i szefów
                działów,przydałaby się taka przerwa!Wkońcu znaleźliby czas zrobić
                coś porzytecznego dla swoich pracowników!Bo do tej pory dbają tylko
                o włsną dupę i wizerunek jak na przykład p.Anna Głażewska i Jolanta
                Mojek!!
                • Gość: pracownik Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 22:40
                  Pracuje kilka lat w firmie,co zaobserwowałam: ku mojemu zdziwieniu w
                  tej firmie doceniane są osoby, które kombinują,robią przekrętny,a
                  nie pracownicy, którzy sumiennie i uczciwie wykonują swoją pracę!!!
                  Przestaje wirzyć w ludzi!!!
                • Gość: katrin Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.chello.pl 22.11.07, 09:32
                  witam wszystkich zbuntowanych...też jestem pracownikiem tej
                  firmy.Oczywiście brakuje mi przerw bo na kasach tak jest grafik
                  zrobiony by ich było jak najmniej pracujemy po 5 godz
                  5.15,5.30,5.45,i oczywiście nie należy nam się przerwa.Pani
                  Kierowniczko,to Pani powinna przede wszystkim służyć swoim
                  pracownikom a nie Dyrekcji,dbać o nasze sprawy żebyśmy chętnie i
                  miło spędzały czas w pracy, nie mam na myśli rozrywek ale klienta
                  który widziałby zadowolone panie na kasie i wypoczęte.Są osoby na
                  kasie głównej z którymi się miło pracuje, nie będę personalnie
                  pisała bo oczywiście wszystkie doceniamy ich,zupełnie niepotrzebnie
                  psioczy się na kierowniczki są wymagające ale to zrozumiałe..i tak
                  uważam że atmosfera jest przyzwoita..i proszę o wiekszy obiektywizm,
                  piszmy tutaj o tym co ważne a nie krytykujmy tylko.P.KIEROWNICZKO
                  proszę te przery przeanalizować myslę że będzie nam się lepiej
                  pracowało bo zbliża się bardzo trudny okres przedświąteczny i we
                  wspólnym interesie leży by było poprostu miło pozdrawiam Kasę Główną
                  i koleżanki z kas....
                • Gość: katrin Re: Mobbing w e.leclerc zana dot.kierowników kas.. IP: *.chello.pl 22.11.07, 11:44
                  SZANUJ SZEFA SWEGO BO MOŻESZ MIEĆ GORSZEGO......leniwa
                  kwoko....koleżanka z kas....pozdrawiam
                • Gość: majka Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 15:53
                  masz w zupełnosci racje co do pani Joli i Anki wiem bo tam niestety
                  pracuje
              • Gość: PanX Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 23:25
                Tak masz rację zostali chojnie obdarowani 15-minutową
                przerwą,ciekawe kiedy zaczną im liczyc czas srania?Walczą tylko nie
                wiedzą,że nie wygrają,zastanawia mnie to kiedy nie bedą mieli
                premi,bo i do tego sie napewno przyczepią,tylko nie zdaja sobie
                sprawy z tego że straca pracowników,ale wydaje mi sie ze im to i tak
                wszystko jedno kto tam pracuje.Cały Moloch xD
        • Gość: evril-1 Re: upodlenie ludzi IP: *.chello.pl 07.10.07, 20:13
          Hej panie SZOK. Jeżeli jednego mam 9 godin ,następnego jest krócej
          lub w innym dniu. Nie rób afery jak nie wiesz jaki jest nasz system
          pracy.My pracujemy po 40 godzin tygodniowo. raz mniej , raz
          więcej.To jest przestrzegane. Nasza szefowa przestrzega kodeksu
          pracy. Nie oczerniajcie JEJ.






          • Gość: panic Re: upodlenie ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 20:37
            Amen kolego! to nie jest moja pierwsza robota ale tylko tu
            przestrzega sie tego tak bardzo! srednio odliczajac przerwe pracuje
            7,5 godz dziennie. fakt ze jednego dnia jest ok 9 ale innego tylko
            6...

            • Gość: marta Re: upodlenie ludzi IP: *.chello.pl 07.10.07, 20:53
              wiecie że w Tesco przerwa to 15 min. a następne 15 to czas
              praco9wnika. my tego nie mamy. maaaamy 30min. przearwy. Czego nikt
              nam nie odbierze. Zażądzeni pANA pREZESA . WIĘC DAJĄ NAM ODATKOWO
              15MIN. .SZANUJMY TO.
    • Gość: bronia Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.it-net.pl 07.10.07, 20:17
      Lubelskie leclerki to dziadostwo do potęgi.Konia z rzędem temu,kto "otworzy" strony www.Leclerc na Turystycznej stronę ma NIECZYNNĄ.Ale jaka firma taka i reklama.
      Ponadto Leclerc to jedna drożyzna,Np.W sklepach na Bronowicach czy też targu herbata Yunnan (brązowa z tzw filiżanką) kosztuje ok.4,00 zł.Natomiast ta sama herbata w promocji (sic!) w leclerc kosztuje tylko 5,5 zł.Wiele skanerów(czytnków kodów kreskowych) jest nieczynnych i towar kupuje się na "Bolka oko"
      Szkoda słów.Szefostwo marketów nie dba o klientów.
      • Gość: marta Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.chello.pl 07.10.07, 20:23
        Ale kiełbaskę kupujesz tanio.
        • Gość: bronia Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.it-net.pl 07.10.07, 20:43
          KIełbasy też w leclercu mie kupuję.Jedynie pewien gatunek sera (pleśniowego) którego gdzie indziej nie ma
      • Gość: marta Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.chello.pl 07.10.07, 20:34
        Broniu ja idę do sklepu tam gdzia taniej. Jak uważasz że taniej jest
        u Ciebie na osieblu to idż tam. Ja też tak robię. Idżmy razem.
        • pan_wiktor Re: Mobbing w e.leclerc zana 08.10.07, 12:21
          Zapraszam na eleclerc.blox.pl


          • Gość: admar Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.lublin.mm.pl 08.10.07, 19:20
            Mam pytanie. Ile zarabia miesięcznie szeregowy pracownik hali i za ile godzin pracy?
            • Gość: pracownik Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 21:30
              1300 brutto/8h dziennie w tym 30 min przerwy
              • Gość: free man Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.informel.pl 08.10.07, 22:20
                Boże jak ja się cieszę,że już tam nie
                pracuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Troszkę życia i zdrowia tam
                zmarnowałem,ale nie mogę sie zgodzić ze wszystkimi wypowiedziami-krytycznym
                oczywiście.Szefowie jacy są każdy wie(notabene-wiecie,że szef działu kiedy
                zmienia pracę to najczęściej jego kwalifikacje-czyli staż pracy w Lecl. są
                tożsame z kwalifikacjami zwykłego sprzedawcy-nieźle co?)jeden jest lepszy drugi
                gorszy,jeden pomoże drugi opieprzy...i to nie tylko w hipermarketach,niestety.

                APELUJE DO WSZYSTKICH PRACOWNIKóW HALI Z LECL. NA ZANA-ZMIEŃCIE pracę I
                ZACZNIJCIE NORMALNIE żyć!!!trzymam ZA WAS KCIUKI
              • Gość: kunieczko maslana Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.informel.pl 08.10.07, 22:30
                nie napisles,ze taka placa przysluguje osobom,ktore przepracowaly conajmiej rok
                w firmie.Zawsze m nie bawila kwestia premii-nie dostales jej jezeli byles
                chory,albo szef postanowil zrobic ci niepodzianke,albo info o premii bylo plotka
                albo za krotko pracujesz-tez wymagany rok!!1Buahahaha-juz tam nie pracuje i
                teraz dostaje premie za wyniki a nie zalezna od czyjegos widzimisie,zreszta
                premia w lelercu to ochlapy a nie kasa,pozdro
                • Gość: admar Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.lublin.mm.pl 09.10.07, 11:11
                  Czyli jak rozumiem 1300 brutto za ustawową normę pracy? Jest jakaś premia? Ewentualnie są jakies kryteria jej przyznawania?
                  • Gość: gość Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 11:34
                    mowe informacje na eleclerc.blox.pl zapraszam mozna się dużo
                    dowiedzieć.

                    • Gość: czytacz Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 13:19
                      dowiedziec sie to mozna niewiele. nie podpinaj sie pod kogos aby
                      zbic wlasny kapital
                  • Gość: pracownik Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 13:26
                    tak pensja to faktycznie 1200 zl pty przyjmowaniu sie, po roku 1300.
                    premie sa 3-4 w wyskokosci pol pensjia czasem calej. w tym roku byly
                    2 i pewnie wyjdzie na to ze bedzie tylko 3 :( ale to i tak o 3
                    wiecej niz w poprzedniej pracy sie dostawalo. premia poprostu jest
                    to chyba jakis% od zysku sklepu ( ktos mi tak mowil ale nie mam
                    pewnosci). mozna jej nie dostac jak sie ma nagane ale nie bylko
                    chyba w tym roku takiej sytuacji chyab zeby nie dostal ktos.
                    moze to jest problem ze nie trzeba nic zrobic aby to dostac. czasami
                    wszyscy przesadzamy jednak. ja jestem za podniesieniem pensji ale
                    bez zadnych premii
                    • Gość: pracownik Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.resetnet.pl 10.10.07, 17:14
                      Witam wszystkich pracowników E.Leclerc.Jestem już dosyć długo
                      pracownikiem tej firmy,widziałem,słyszałem już wiele rzeczy i powiem
                      wam jakie jest moje zdanie.Pewnie narażę się co niektórym osobom ale
                      trudno,każdy ma prawo sie wypowiedzieć.Zarówno u nas jak w wielu
                      innych firmach (niekoniecznie hipermarketach)istnieje zjawisko zwane
                      mobbingiem.To,że teraz akurat wiecej się o tym mówi to dobrze.Są w
                      naszej firmie osoby,które wykorzystują to,że moga bezkarnie na kogoś
                      wrzasnąć,kogoś zbesztać za niewinność ale wierzcie mi,że w prawie
                      każdej firmie dzieje się tak samo.Jesteśmy o tyle w lepszej
                      sytuacji,że istnieje to forum i mamy gdzie się wyżalić.Jednak razi
                      mnie to,że wykorzystując anonimowość podajecie imiona i nazwiska
                      osób,ich sytuacje rodzinne,wykształcenie.Przecież nie to jest
                      najwazniejsze w tym forum.To w niczym wam,a własciwie nam nie pomoże
                      a wręcz przeciwnie może tylko pogorszyć sytuację.Sprawa bankietów:po
                      co chodzic na bankiety i opowiadać kto kiedy i z kim,jak ktoś się
                      zachowywał z kim poszedł na stronę.Chodzilismy tam po to by się
                      zintegrować,dobrze pobawić,potańczyć.Wiec wcale mnie nie dziwi,że
                      Prezes po przeczytaniu waszych uwag zrezygnował z robienia
                      bankietów.A szkoda.To samo,jeżeli chodzi o osobe Prezesa,czy to
                      wazne z kim sie spotykał,z kim spał?To jest dorosły człowiek,może
                      robic co chce,a panienki jak chciały to z nim poszły nikt ich do
                      tego nie zmuszał.Takie jest moje zdanie.Sprawa romansów:zawsze
                      były,zawsze będą,dopóki nie dotyczą naszej osoby lub naszych
                      bliskich nic nam do tego.Co do wynagrodzenia:jest kiepskie ale
                      niestety takie mamy rządy takie psułowe stawki więc tu raczej
                      pretensje do wyzszych instancji.Żaden pracodawca nie zapłaci
                      pracownikom wiecej,niż w innych podobnych sklepach,to chyba
                      logiczne...Co do przerw to troche krzywdzące że po tylu latach nagle
                      zabiera się ludziom to do czego się przyzwyczaili,ale myślę,że jest
                      to odwet za to forum...Szkoda tylko,że cierpią na tym wszyscy,nawet
                      ci,którzy nie maja internetu ...prosze o tym pomyśleć Panie
                      Prezesie,Dyrektorze.A my pracownicy...myślę,że kazdy chciałby
                      przychodzić do pracy zadowolony,bez stresu,mieć dobre układy z
                      szefem.Spójrzmy na to od drugiej strony.Czy zawsze poswiecamy pracy
                      tyle uwagi ile jest od nas wymagane?Wiem po sobie,ze
                      niekoniecznie.Przemyślcie to i zastanówcie się,czy przypadkiem ta
                      bura od szefa to nie była przypadkiem nasza wina?Wiadomo ,że czasami
                      obrywamy za niwinność,poprostu kabry bądż zły humor szefa lub
                      Dyrektora,ale takie jest życie,raz my mamy dołek,raz oni.Jeszcze
                      odwołując się do wypowiedzi ''pracodawcy''.Pracownicy nie mogą
                      wnosic na hale telefonów komórkowych,więc widział Pan pewnie tak
                      zabieganego asystenta szefa działu...A co do działów garmażerki i
                      wędlin to nie ma Pan zupełnie racji.To,że dziewczyny stały i nie
                      pomagały,jak Pan to mówi''koleżance''to nie jest wyraz
                      niekoleżeństwa i nieróbstwa .Kiedy tamtędy przechodzę zawsze maja
                      kolejkę,a na innych działach pusto.Może przychodzi Pan w godzinach
                      niżu?Co do terminów spożycia...nie wiem czy zdaje Pan sobie sprawę
                      ile zajmuje sprawdzenie wszystkich dat ważności na nabiale?Mówi
                      Pan,że ma swój sklep,czy cos tam.dwie czy cztery lady chłodnicze to
                      nie jest pięć czy nawet więcej regałów wypakowanych drobnicą.Ludzie
                      nie są w stanie wszystkiego sprawdzić,ale co może o naszej pracy
                      wiedzieć ktos kto w zyciu nie pracował w takim sklepie.Więc zanim
                      zajmie sie Pan krytyką to niech Pan zgłębi temat dobrze?Dobra co
                      miałem powiedzieć to powiedziałem,pozdrawiam wszystkich
                      pracowników,fajnych szefów(są tacy)i wszystkich,którzy nas czytają.



                      m
                      • wampir35 Re: Mobbing w e.leclerc zana 10.10.07, 21:19
                        Lelek ma wystarczająco wysokie zyski, by zatrudnić tylu ludzi ile
                        potrzeba do tego, żeby na półkach leżał świeży towar. Zdarza się
                        zresztą, że leży przeterminowany dwa, trzy dni po tym, gdy klienci
                        zwracali uwagę pracownikom na daty przydatności. Jakoś w innych
                        sklepach, hiper- również, potrafią sobie z tym radzić. Tyle tylko,
                        że lokalizacja tego marketu jest tak atrakcyjna, że nikt się
                        specjalnie klientami nie przejmuje.
                      • Gość: silver-lublin Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.lublin.pl 11.10.07, 21:01
                        W jednym miejscu trudno mi się zgodzić z Twoją generalnie słuszną opinią. Bankiety przestały być organizowane nie z powodu plotek na temat Prezesa, ale dlatego, że pewnego pięknego dnia zlikwidowano fundusz socjalny, a to z tej puli pochodziły pieniądze na te imprezy. A co do plotek na temat Prezesa, to uważni lub wścibscy obserwatorzy informacje zbierają w lubelskich klubach i dyskotekach, a nie podczas bankietów. Tam można się dowiedzieć dużo więcej. Pozdrawiam
                        • Gość: pracownik Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.resetnet.pl 12.10.07, 09:27
                          Witam ponownie:}chce się zapytać wampira czy robił ostatnio zakupy w
                          innych marketach?Bo ja nie jeden ani nie dwa razy napotkałem
                          przeterminowany towar na półkach...nie wiem ,może mam pecha?Wampir
                          to,że firme jest stać na niskopłatnych pracowników nie znaczy
                          wcale,że takowi mają ochotę tę pracę podjąć(co mnie wcale nie
                          dziwi).To nie te czasy kiedy na twoje miejsce było dziesięć innych
                          osób,teraz znalezć konkretnego pracownika jest nielada wyczynem.A to
                          jest głównie wina obecnej sytuacji w kraju,niskich płac,braku
                          jakichkolwiek warunków w zakładzie na godna dobrze płatną pracę.No
                          właśnie,np.taki fundusz socjalny(nawiazując do wypowiedzi silvera)
                          dlaczego w takim dużym zakładzie pracy go nie mamy?To głównie
                          pytanie do góry.Zabrane są wczasy turystyczne,paczki dla
                          dzieci,bankiety(jedna z przyczyn),poprostu spadamy na psy jako
                          firma.Dodam ,że firma która powinna zachęcać potencjalnych
                          przyszłych pracowników,a obecnych jakos mobilizowac do
                          lepszej,wydajniejszej pracy.Nie od dzis wiadomo,że wynagradzany
                          pracownik jest o sto razy wydajniejszy niż taki,który przychodzi do
                          pracy i czyta na tablicy ogłoszeń coraz to gorsze wiadomości...tyle
                          na dzisiaj,pozdrawiam wszystkich i życzę lepszych wiadomości na
                          naszej sali śniadaniowej:)
                          • Gość: pracownik2 Re: Mobbing w e.leclerc zana IP: *.chello.pl 26.10.07, 13:54
                            Witam! Jestem ciekawa dlaczego na tym forum wypowiada sie wiecej osób z poza
                            tego otoczenia niz pracowników. To kompletna bzdura co tu piszecie . moim
                            zdaniem panuje tu miła atmosfera,stosunki miedzy pracownikiem a pracodawca sa
                            wporzadku( moze po za p.Mojek) ale nie dziwny sie kobieta poczuła co to znaczy
                            władza. powiem tylko tyle:popracujcie miesiac w Tesco a pozniej porownajcie.
                            zobaczymy gdzie jest tak naprawde Mobbing. pozdrawiam pracownikow. 3majmy sie razem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka