zesty
23.09.07, 07:53
Taki stary, a taki glupi... Ciagle nie znam odpowiedzi na tyle
nurtujacych mnie pytan. Np.: dlaczego studentki oddaja sie za
pieniadze? Oczywiscie nie wszystkie i nie koniecznie studentki...;-}.
Wszystko bylo by "na swoim miejscu" gdyby nie hipokrytyczna
atmosferka towarzyszaca temu procederowi. Nie dziwie sie formie w
jakiej robia to panie jawnie biorace gotowke za "dotrzymanie
towarzystwa". Cenie sobie szczerosc i profesjonalizm. Szacuje ze 2/3
studentek (ok 6/10 ;-}) nie tyle co traci dziewictwo, ile zadaje sie
z wieloma partnerami. To rowniez jest OK, taki wiek, jest to
normalne, uwarunkowane biologia, etc. Ale dlaczego w dziecinnie
zawoalowany sposob robia to za pieniadze? Oczywiscie nie mowie o
szeleszczacej gotowce, sa to prezenty, drinki, obiady w
restauracjach, etc. 1/4 z ww to zwykle utrzymanki roznych typow w
moim wieku i np. 10 lat starszych panow, ktorzy "najleprze lata"
maja juz za soba...;-}. No dobrze, zalozmy, ze to tez da sie
wytlumaczyc na gruncie sytuacji socjalno-ekonomicznej, nawet pewnego
rodzaju perwersyjnej natury takich ukladow. Kazdy wie o czym pisze i
ze wyzej opisana sytuacja ma miejsce, nie tylko w Polsce. Ale jesli
podejdziesz do takiej panienki i grzecznie, kulturalnie powiesz jej
przy barze, ze bardzo ci sie podoba, chcesz miec z nia sex i
proponujesz za to pieniadze - zostaniesz okrzykniety "chamem" i
zdzielony w policzek. Potem siadzasz cichutko w kaciku lokalu i
patrzysz, a tu po 15 minutach zjawia sie pan w wieku ojca owej
panienki, oboje wymieniaja zupelnie nie ojcowski pocalunek, po czym
panienka znika w skorzanej odchlani mercedesa, krecac zadkiem ledwo
zakrywanym przez spudniczke "mini". O co tu chodzi?
Uszanowanie,
Paul