pepperoni78
30.07.03, 12:41
Otrzymane przed chwila na gg:
Jedzie trędowaty tramwajem (bez biletu), podchodzi do niego konduktor i mówi:
- Bilecik do kontroli proszę.
Trędowaty zdenerwowany złapał sie za ucho, odpadło mu i wyrzucił przez okno,
konduktor no prosze bilet!, trędowaty wsadził ręke do kieszeni i odpadłą mu
ręka, wyrzucił ją przez okno, szuka zdenerwowany dalej, włożył ręke do
kieszeni tylnych spodni, odpadło mu pół dupy a konduktor:
- Panie mu tu gadu gadu a pan mi powoli spierdalasz.