nec_nec
23.12.07, 08:09
Robię zakupy w hipermaretkach rano w weekendy, kiedy jeszcze jest w miare mało
ludzi, a na parkingu jest ze trzydzieści samochódów. I mam obrz naszego
debilnego społeczństwa, bo inaczej tego nazwć nie umiem - parkingi ogromne,
dużo miejsc z racji godziny, ale ludzie zajmą wszystkie miesjca dla
niepełnosprawnych i matek z dziećmi - bo jnajbliżej do wejścia. Jakby mogli to
by wjechali samochodem pod kasy. Żenada, sama mam i osobę niepełnosprawną w
domu i małe dziecko i cholera jasna po to są te miejsca, aby te osoby miały
blisko do wejścia, a nnie leniwe spaślaki co nie chce im się czterech liter
parę merów dalej ruszyć. Wczoraj zwróciłam uwage kobiecie parkującej na
miejscu dla dzieci, zę są miejsca wolne, a zajmuje dla kogoś innego miejsce.
Ona mi na to, że ona też ma dzieci..w domu..rozum chyba też tam zostawiła.
Więc uważajcie gdzie parkujecie, czy to taki problem przejśc te pare
kroków???????????