Dodaj do ulubionych

Czy Lublin jest w XXI wieku

06.01.08, 19:12
To proszę najpierw doprowadzić do ---utworzenia-
Obserwuj wątek
    • Gość: Józuś Garstka Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 21:12
      Urząd Miasta realizuje proejkt Lublin - Miasto Wiedzy. Z wielką nieciepliwością
      czekamy na efekty tego bardzo potrzebnego przedsięwzięcia. Ciekawie co jest w
      wizji miasta o cukrowni?
    • Gość: Robol Jak zajadle atakujecie cukrownię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 21:40
      A czy cukier do herbaty jest potrzebny?
      A po co zakłady mięsne?
      A po co szewc?
      No, a teraz do rzeczy: czy potrzebnych jest nam aż tyle studentów, dwuleworękich?
      • Gość: bosman robol to nie funkcja.... IP: *.lublin.mm.pl 06.01.08, 21:47
        tylko mentalność. Na co jesteś ewidentnym dowodem.
        • Gość: mieszkaniec LU Re: robol to nie funkcja.... IP: *.chello.pl 07.01.08, 00:46
          Jeżeli w tej supercukrowni pracują superspecjaliści to w czym
          problem? Dacie radę wszędzie. Lotnisko i drogi szybkiego ruchu
          niedługo władze obiecują. Jesteśmy przecież dużą Europą, większym
          rynkiem niż USA. Tam jak nie ma roboty w Nevadzie, to bierze się
          dupę w troki i jedzie do Milłoki. Chyba że tatuś sympatyzował z
          komuszkami, budował socyjalizm, dostał za darmo mieszkanko w
          pracowniczym socyjalblocku a to będzie gorsze z przystosowaniem się
          do innej niewydajnej pracy. Smutne ale prawdziwe.
        • Gość: "robol" A co to jest mentalność "robola" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 18:21
          Wiele razy słyszałem komentarze gorsze niż te, który teraz ty napisałeś w
          stosunku do mnie.
          Przykład: "Chamstwo w Polsce bierze się z tego, że klasy społeczne wepchnęli do
          jednego bloku: spawacz przez ścianę mieszka z nauczycielem, a lekarz ze stolarzem".
          Co ja widzę? Stolarz to cham, a lekarz to cultura full wypas.
          Ćwierćinteligenckość czytelników szmatławego GW. Lekarz, przecież jemu się
          powinno standartowo należeć 2, 5 średniej krajowej za to że w gardziołko zerknie
          i wyczmara swoją receptę.
          Aha, jestem spawaczem, i nie sadzę byków ortograficznych, łyso ci
          ćwierćinteligencie?
          • leniak Re: A co to jest mentalność "robola" 08.01.08, 13:55
            piszesz:"jestem spawaczem, i nie sadzę byków ortograficznych, łyso ci
            ćwierćinteligencie?"
            mnie jest łyso (i w przenośni i rzeczywiście) bo żadnego zawodu nie
            mam, a byki sadzę takie że wstyd...
            i ja wtej kwestii własnie...
            chetnie zostałbym spawaczem - odezwij sie zatem, jak obiecałeś
            na byki poza słownikiem chyba nic się nie poradzi...

            a co do tematu to rację masz zupełną...
            jak to mówią "przy wzdęciu szajba odbija bydlęciu"
            nawet jak ma doktoraty rehabilitowane i nominacje od rezydentów
            samych...
            dobrą radę na gazy podawał kiedyś Waligórski:
            "Święta krowa

            Mlekodajna, piękna, zdrowa,
            Żyła kiedyś zwykła krowa.
            Z przodu żarła trawę z sieczką,
            A z tyłu dawała mleczko.
            Dawała je w zimie, w lecie,
            Uwielbiali krowę kmiecie.
            Prawie hołd składali krowie,
            Aż jej przewrócili w głowie.
            Uwierzyła że jest święta
            I zrobiła się nadęta,
            Okrąglejsza od balona,
            I jakaś taka natchniona...
            Poszedł ją wydoić Wicek,
            A krowa w krzyk: - Won od cycek!
            W ziemię bij przede mną głową,
            Jestem bowiem świętą krową!
            Przyjechał krówski pan likarz,
            - Co ty tak - powiada - brykasz?
            Krowa, nie speszona wcale,
            - Odejdź - mówi - konowale,
            Właśnie czuję, że powoli
            Dostaję już aureoli!
            - Nieraz - rzekł lekarz - przy wzdęciu
            Szajba odbija bydlęciu,
            Nie bierz żeż, durny bawole,
            Tej szajby za aureolę,
            I posłuchaj mojej rady -
            Zrób ze dwa lub trzy przysiady,
            Bo cię te gazy uśmiercą!
            - Milcz - krowa na to - bluźnierco!
            Nie chciała słuchać dyrektyw,
            Bluzgała stekiem inwektyw,
            Aż doktor, co nie miał czasu,
            Zasunął jej szprycę z kwasu,
            Poczem schował się w lucernie,
            A ta krowa jak nie świernie!
            (czyli jak nie zaświergoli)
            I brzuch jej opadł powoli,
            Znów zrobiła się zwyczajna,
            Grzeczna, i w ogóle fajna...
            Wniosek: żadne dyrektywy,
            Nie zastąpią lewatywy! "
            • Gość: DJ Robol Wolność słowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 19:21
              Męczysz się, bracie!
              A kurs spawacza można zrobić za niewielkie pieniądze. Podobno można też pójść do
              Urzędu Pracy i poprosić o przekwalifikowanie.
              Lepiej za niego zapłacić niż za kurs "euro-sprzątaczki" albo kurs "prawa jazdy"
              (niektórym się wydaje, że "prawko" (ku.. jak ja nienawidzę tego luzackiego
              określenia!) to panaceum na wszystko, hej!
              Możesz też zrobić kurs tynkarza albo innego murarza.
              Albo połaź po jakichś firmach gdzie chcą robotników niewykwalifikowanych, np.
              przy produkcji bruku (wsypywanie piachu i mieszanie go z czymś tam) na początek
              dostaniesz 5 zł. na rękę, potem 6, potem 8 - to są 2,30 funta brytyjskiego, a w
              Anglii Polacy robią za 5 funtów za godzinę, jedzenie jest przynajmniej dwa razy
              droższe - jedzenie a nie karma dla kotów! I nie jedź do Anglii, nie powiększaj
              stale powiększającego się grona Polakomurzynów na "Wyspach" czego tak pragnie GW.
              A jak już będziesz na rusztowaniu to rzucisz cegłówką w któregoś
              ćwierćinteligenta z profesoratem.
              Trzymaj się.
              Aha: mój e-mail to: kzmdln@wp.pl

              ...Mój nabyty antysemityzm...


              • leniak męcze się zebyś wiedział 11.01.08, 16:42
                czuję że rzucam perły miedzy palikoty...
                i wiesz co przekwalifikuję się!
                i nie wyjadę...
                i jak najbardziej będę rzucał cegłówkami w nosferatów-
                profesorowanych zwyczajnych i nadzwyczajnych
                bzdurników habilitowanych i doktoratów wymęczonych
                a nawet w co bardziej bucowatych magisterów np. liderstwa
                a co? robolowi będzie wolno...
          • Gość: bosman wywodzisz sie robolu wprost..... IP: *.lublin.mm.pl 08.01.08, 19:37
            z gomułkowskiej dyktatury ciemniaków jak to trafnie okreslił Kisiel.
            Spadaj dupku.
            • leniak a nie masz racji Kapitanie, Mój Kapitanie... 08.01.08, 19:47
              bo wszak każdy bosman nosi w kieszeni kordzik...
              (choć to niebezpieczne dla jaj, ale kto mówi że życie marynarza jest
              bezpieczne?)
              pozdrowki
            • black.robol Buraczku! 08.01.08, 20:15
              Nie mam zamiaru się z tobą przekomarzać. Jesteś tak głupi, że nawet nie
              rozumiesz mojej ironicznej ksywy.
              Teraz to już jestem black.robolem. Właśnie stworzyłem go sobie (trochę żałuję że
              nie yellow.robol, a było wolne!
              A Gomułkę i Kaczki to ja mam gdzieś z tym małpiszonem Tuskiem i tobą.

    • Gość: Lech Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.chello.pl 07.01.08, 05:45
      Człowieku-autor artykułu, skad Ty się urwałeś. Piszesz totalne
      bzdury. Pewnie na czyjeś zamówienie. Nie opowiadaj ludziom bajek, że
      cukier jest już niepotrzebny, albo że służy tylko do słodzenia
      herbaty. Jak piszesz, że Lublin to miasto wiedzy, to bierz pod
      uwagę, że jego mieszkańcy trochę tej wiedzy mają, nawet na temat
      cukru.
    • Gość: J-k Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 08:55
      A w czym fabryka cukru jest gorsza od montowni komputerów? Niestety tekst Gazety
      jest przysłowiowym mieszaniem w szklance herbaty, od którego cukru nie
      przybędzie. Problem jest bowiem inny i w skrócie sprowadza się do pytania;
      Dlaczego to akurat Lublin i Lubelszczyzna ma płacić za restrukturyzację
      polskiego przemysłu cukrowego? Na jaką rekompensatę możemy liczyć?
      • aron2004 Re: Czy Lublin jest w XXI wieku 07.01.08, 11:19
        Gość portalu: J-k napisał(a):

        > Problem jest bowiem inny i w skrócie sprowadza się do pytania;
        >Dlaczego to akurat Lublin i Lubelszczyzna ma płacić za
        >restrukturyzację polskiego przemysłu cukrowego?

        Bo ma niższe bezrobocie niż woj. kujawsko-pomorskie.
        Pojedziesz do Nakła i powiesz tamtym ludziom w oczy że chcesz
        likwidacji ich cukrowni gdy mają 24% bezrobocie?


        < Na jaką rekompensatę możemy liczyć?

        S17
        • sothink Re: Czy Lublin jest w XXI wieku 07.01.08, 16:21
          S17 będzie i tak, wszak to droga siły roboczej do stolicy, której piorytetowość
          jest niezależna od opcji politycznej
    • leniak Cukrownia czy nowe technologie? 07.01.08, 09:55
      Miałem napisać tak:
      "Zanim pojawi się tekst Cukrownia czy nowe technologie, Red
      Małgorzaty Bieleckiej-Hołdy (dzisiejsza pierwsza
      strona GwL) i zanim mozna go będzie skomentować, napisze sobie tu na
      boczku...

      Szanowna Pani Redaktor Naczelna,

      bardzo cieszę się z Pani tekstu,
      TAK trzeba miec odwagę bronić swoich poglądów - BRAWO...
      hmm... częsciowo się z Panią zgadzam, częściowo stanowczo nie
      jak już bedzie można komentować chętnie podyskutuję...

      Pozdrawiam
      Przemek Leniak"

      tymczasem tekst jest ale pod innym tytułem i nie w dziale Przystanek
      Lublin...

      ok - małe zamiesznie ale ok...
      • Gość: GalAnonim Re: Cukrownia czy nowe technologie? IP: 212.106.28.* 07.01.08, 14:29
        Cukrem słodzę lubię bardzo ciasto- tak jak moje dzieci i moje
        otoczenie moich przyjaciół .
        Trzeba śledzić sytuacje cukrowni w USA w Niemczech ,w Północnej
        Afryce, Brazylii – żeby pojąć o co idzie rozgrywka z cukrowniami w
        Polsce .
        Szanowni Państwo CUKIER to źródło energii .
        Podstawowy produkt do produkcji biopaliw .
        Polska zajmowała trzecie miejsce w produkcji cukru w UE po Francji
        i Niemczech .

        Jeżeli chodzi o technologie w lubelskiej cukrowni jest ona na
        najwyższym poziomie europejskim.
        Cały proces jest sterowany przez komputery . Jest to wiodąca
        cukrownia w temacie wdrożeń najnowszych technologii informatyczno-
        technicznych .
        Tyle uczelni w mieście Lublinie a studenci tak mało mają możliwości
        nabycia praktyki zawodowej !!!
        Szanowna Pani trzeba zauważyć że takie fabryki zrzeszają wokoło
        siebie całe otoczenie
        ludzi obsługujących . Podnoszę aspekt praktycznej edukacji
        młodzieży .
        Nie na darmo zachodnie korporacje udostępniają swoje rozwiązania
        techniczne w takich fabrykach szkoląc na żywym organizmie przyszłych
        fachowców . Taki proces sam się napędza .
        Takich fabryk na Lubelszczyźnie jest bardzo mało w stosunku do
        województw zachodnich .
        Aspekt ekonomiczny jest oczywisty -1-2 miejsce wśród zakładów KSC w
        wybranych kategoriach .
        W niedziele 7-01-08 był emitowany program w wydarzeniach rolniczych
        o cukrowni na TVP-1 11:25 zapraszam do obejrzenia .
        Pytanie czy taki zakład potrzebny jest w mieście ?
        3 x TAK !!!!


        Przeraża głupota , warcholstwo , kumoterstwo i brak
        odpowiedzialności zarządu KSC .
        Dziękuje
        • aron2004 Re: Cukrownia czy nowe technologie? 07.01.08, 14:46
          jakość cukru nie zależy od miejsca gdzie stoi cukrownia tylko od
          maszyn, buraków i ludzi.
          Maszyny i buraki można zawieźć w inne miejsce np. do Krasnegostawu.
          Ludzi także. Studenci też mogą dojeżdżać na praktyki do
          Krasnegostawu, czyż nie?
          • Gość: kobiet@ Re: Cukrownia czy nowe technologie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 19:30
            Tak, masz rację, można zawieżć wszędzie maszyny, buraki, studentów. A cukrownię zamknąć. Wykończono odlewnię, można wykończyć i cukrownię. Zróbmy sobie skansen, a właściwie to juz jest skansen. Ludzie obudźcie się !!!
            • aron2004 Re: Cukrownia czy nowe technologie? 08.01.08, 20:10
              Gość portalu: kobiet@ napisał(a):

              > Tak, masz rację, można zawieżć wszędzie maszyny, buraki,
              <studentów. A cukrownię zamknąć. Wykończono odlewnię, można
              <wykończyć i cukrownię. Zróbmy sobie skansen, a właściwie to juz
              >jest skansen. Ludzie obudźcie się !!!

              Jak mnie zwalniano z pracy to nikt nade mną się nie rozczulał. Nie
              dostałem też 70 000 zł odprawy jak cukrownicy tylko 2000 zł.
              To dlaczego ja mam się teraz rozczulać nad cukrownikami? Co oni
              lepsi niż ja cham spod Parczewa?
              • Gość: robol A z jakiej pracy cię zwolniono? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 22:11
                Ze stanowiska kierowcy busa?
                • Gość: aron Re: A z jakiej pracy cię zwolniono? IP: *.lublin.enterpol.pl 08.01.08, 22:17
                  zwolniono mnie z pewnej firmy handlowej - i pracownicy cukrowni
                  mieli w d... to że ja straciłem pracę. Dostałem 2000 zł odprawy i
                  musiałem sam szukać sobie pracy, żadnego posła to nie obchodziło że
                  zostałem zwolniony ( nie było jeszcze wtedy PiSu)
                  • Gość: black.robol Kłamiesz, wcale tam nie pracowałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 23:21
                    Łżesz jak pies. Ręczę za to.
        • Gość: Daco Re: Cukrownia czy nowe technologie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 10:03
          Jeśli cukrownia w Lublinie jest tak bardzo zkomputeryzowana to
          dlaczego zatrudnia 300 pracowników o ile mi wiadomo wystarczy tylko
          połowa prawidłowego działania zakładu.
    • leniak Dyskutujmy zatem... 07.01.08, 10:04
      Po pierwsze jednak - co z cukrownią?

      Cukrownia to miejsca pracy nie tylko w samym zakładzie ale i w
      rolnictwie i u kontrachentów...
      pytanie brzmi zatem czy mozemy sobie pozwolic na zamknięcie tego
      zakładu? całkowitą jego likwidację.
      Moim zdaniem nie mozemy sobie pozwolić na to dziś.
      możemy jednak cukrownię przenieść i co wiecej zmienić jej profil tak
      by nie stracić tych miejsc pracy z dnia na dzień...
      mozemy starać się uzyskać pomoc UE w tym przedsięwzięciu...

      hi hi też pozwolę sobie na uwagę na marginesie...
      Politycy PO nie grzeszą rozumem a lubelscy juz szczególnie wydają
      się być bezgrzeszni w tej sferze...
      oni nie popieraja liberalizmu lecz Palikota, który zapewnia im
      ciepłe posadki a to spora róznica Pani Redaktor... ;-D

      wracając zaś Pani wzorem do tematu głównego... ( w kolejnym
      poście...)
      • leniak Re: Dyskutujmy zatem... 07.01.08, 10:19
        a więc...

        nie ma Pani moim zdanie racji pisząc że spółka powinna decydować
        kogo i gdzie wywala na bruk, jaki region i jakich ludzi ograbia z
        mozliwości legalnego zrobkowania...
        owszem spółka decydujew o sobie ale obywatele nie mogą byc zdani
        wyłacznie na widzimisię upolitycznionej do maksimum spółki, oni
        powinni być obiektem zainteresowania Rady Miasta, Sejmiku, Posłów...
        ( w tej niezgodności widać wyraźnie czym różni się Pani krwiożerczy
        neoliberalizm od mojego poroobywatelskiego socjalizmu... ;-D) tak
        tak o obywateli poltycy maja psi i koci obowiazek dbać jak o siebie
        samych - to drugie przykazanie demokracji Pani Redaktor...

        Dramatyzm sytuacji... ech Pani Redaktor... co wie Pani o dramatyźmie
        bezrobocia? a co o dramatyźmie warunków pracy jaką można dostać w
        Lublinie? owszem co miesiac w Lublinie traci coś co szumnie naywa
        Pani pracą kilkadziesiąt, może kilkaset osób w tragicznych warunkach
        bo o przestrzeganiu prawa pracy nikt w Lublinie od dawna nie
        słyszał... ale rozumiem że Pani pojęcia o tym nie ma... (hmm za
        jakiś czas opublikuję coś na ten temat na blogu bezRobotnik
        Lubelski - proszę czekac i uwaznie czytać... wyjasnię tam czemu
        wracam do zajęcia z powodu którego zrezygnowała Pani z zatrudnienia
        mnie w GwL, wracam po kilkumiesiecznych próbach utrzymania się z
        tego co zwie Pani pracą a co jest li tylko kpiną z człowieka
        chcącego pracować...)

        kto zyska? nikt! Prezydent nie ma programu a nawet gdyby miał nie
        potrafi go zrealizować... rok urzędowania i obecny pat zwiazany z
        farsą zwaną budżetem miasta pokazuje to bardzo wyraźnie Pani
        Redaktor... trudno nie zobaczyć... nawet mając zamknięte oczy.
        (cdn.)
        • aron2004 Re: Dyskutujmy zatem... 07.01.08, 11:12
          w Lublinie trudno dostać pracę przy 9% bezrobociu? Być może. To co w
          takim razie powiedzieć o Nakle, gdzie bezrobocie wynosi 24%? Która
          cukrownia powinna być zlikwidowana?
          • leniak może żadna? 07.01.08, 12:14
            Aronie chętnie bym Ci odpowiedział szerzej ale i tak czuję że
            chwilowo zdominowałem dyskusję w tym wątku... wybacz muszę zbastować
            bo mnie moderatorzy zabanują jak nic... ;-)
        • Gość: Robol Leniak, mogę ci pomóc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 20:51
          Nic dziwnego że Bielecka-Hołda cię nie zatrudniła w swoim biurze! Obcym wstęp
          wzbroniony! Tylko dla personelu i znajomych królika!
          Bielecka-Hołda to pomogła jedynie swoim córeczkom co to nie słodzą herbatki i
          zamiast ciastek wolą sałatkę owocowo-warzywną.
          Mogę ci pomóc wyjść z bagna tych pseudointelektualistów GW. Nie będziesz już
          nigdy bezrobotny.
          Ja też jestem po studiach ale na szczęście wziąłem sobie do serca słowa mojego
          znajomego malarza-rysownika:
          "Jeśli nie masz ciepłych pleców, to nie licz, że ktoś cię posadzi za biurkiem -
          zatrudnij się gdziekolwiek"
          No i postanowiłem zdobyć konkretny zawód, coś umieć poza pisaniem po forach
          pseudointelektualistów.
          Jestem powiedzmy sobie "inteligentem" (chociaż nie cierpię tego dzielenia ludzi)
          ale wcale nie przeszkadza mi to w "brudzeniu sobie rączek" oraz byciu
          "lumpeninteligentem", jak to niektórzy szanowni państwo nazywają absolwentów "o
          małych ambicjach" bo brudzą sobie rączki.
          Mogę ci załatwić przyuczenie do dobrego zawodu. Jeśli odpowiesz, to podam ci mój
          adres e-mail. Pisz śmiało
          • leniak Re: Leniak, mogę ci pomóc 08.01.08, 09:45
            Dzięki Robolu,

            Wyobraź sobie że nie odmówię, szukam pracy właśnie...
            nowy zawód? Jasne! dawaj maila!

            Nie mniej nie chodziło mi o skarżenie się jak to mi źle, lecz o
            nawiązanie (które autorka artykułu powinna zrozumieć lepiej niż
            inni) do pewnej zabawnej sytuacji...
            cóż równiez potrafię robić inne rzeczy poza pisaniem na forum, od
            pisania wniosków o fundusze UE (mam odpowiednie doswiadczenie i
            przeszkolenie), po zrobienie (profesjonalne) instalacji elektrycznej
            (pomimo że nie mam ani uprawnień SEP ani przeszkolenia za to
            doświadczenie owszem), mogę też tłumaczyć teksty z rosyjskiego nawet
            tego z przed reformy Piotrowej, podawać cegły na budowie, prowadzić
            spółkę prawa handlowego, wykonać foldery reklamowe, być cieciem,
            robić raporty finansowe i magazynowe w firmie mającej circa pół
            miliona dziennego obrotu, oraz robić mniej więcej to co zrobili
            Artur Sporniak i Jan Strzałka dla pewnego gościa (wysoce cenionego
            przez Panią M.B.) który chciał zostać "autorem" bestselera... i w
            każdej z tych (jedynie przykładowych) dziedzin, wierz mi, mam
            doswiadczenie i osiągnięcia...
            hmm a sytuacja widzisz jest naprawdę zabawna - tak myslę...

            no i jeszcze odnośnie Pani Małgorzaty Bieleckiej-Hołdy - wiele nas
            dzieli- choćby poglady polityczne, wrażliwość społeczna ;-),
            wykształcenie - nie jestem stanowczo matematykiem...
            hmm cóż nie jestem z grona jej znajomych, choc się znamy i mam
            nadzieję lubimy...
            i przede wszystkim bo najważniejsze: uważam że miała swoje powody by
            mnie nie zatrudnić i nie mam jej tego za złe...
            nie miało to nic wspólnego z posiadaniem lub nie pleców, doprawdy...
            poza tym ona prowadzi gazetę a nie zajmuje się
            pomaganiem "inteligentom" w potrzebie...

            ps. nie podoba mi się styl w jakim próbujesz stosować chwyt
            erystyczny zwany argumentum ad personam - nie jest to dobrze dobrane
            argumentum i przez to nie przekonuje a wręcz odwrotnie wzbudza
            sympatię dla osoby którą chciałeś tej publicznej sympatii pozbawić...
            weź się popraw nieco!
            Lumpeninteligencja zobowiązuje.
      • leniak Re: Dyskutujmy zatem... 07.01.08, 10:35
        ciąg dalszy... niniejszym następuje:

        wszyscy zyskalibyśmy gdyby PO (Palikot, Wasilewski, Łątka czy
        ktokolwiek z decybeli zwanych decydentami) miał jakakolwiek
        koncepcję i oczywiście ludzi umiejacych i chcących ją zrealizować...
        Park Ludowy by odetchnął i my również, niestety koncepcji BRAK...

        Po drugie - i co dalej?

        cóz więc dalej? Moim zdaniem cukrownia zostałaby zlikwidowana,
        ludzie straciliby pracę lubelski rynek popytowo straciłby
        potencjał... maszyny by rozkradziono, na terenie cukrowni zanim
        pojawiłby się tam hipermarket funkcjonowałyby jakieś zakładziki może
        filie warszawskich firm (tych co to stale szukają pracowników
        magazynowych do wciskania mieszkańcom Lublina na deptaku podróbek
        kosmetyków...)...
        potem powstałby hipermarket - ów cud neoliberalnych nowych
        technologii... moim zdaniem na takie technologie jedynie stać
        wyobraźnię członków PO którzy pewnie by o tym decydowali... rozumiem
        że Pani lubi hipermarkety?

        dobrze, pyta Pani: "Czy jednak zależy nam na każdym
        przedsiębiorstwie produkcyjnym w Lublinie? " odpowiadam TAK!
        w dzisiejszej sytuacji bezwzglednie TAK na kazdym przedsiębiorstwie
        produkcyjnym nam zależy...
        i to zupełnie niezaleznie od ambicji by Lublin był "Miastem Wiedzy"
        (wie Pani że ta nazawa jest w UE zastrzezona?)
        chwilowo Lublin jest miastem kołtuństwa, luminarze wiedzy zajmują
        sie tu cenzurą festiwali filmowych i kłamstwem - rektor Kamiński i
        Arcybiskup Życiński choćby... myle się Pani Redaktor?
        a z wysokich technologi jedynie wysokie maszty telefonii komórkowych
        wszędzie się nam wciskają na chama... a może się tu mylę?
        (cdn.)
        • leniak dalszy dalszy ciąg... 07.01.08, 10:56
          Pani pisze tak: "W tej chwili najważniejszą i najbardziej dochodową
          gałęzią lubelskiej gospodarki jest produkcja magistrów, lekarzy,
          inżynierów i licencjatów."

          Szanowna Pani Redaktor Naczelna jakże ja się z Panią zgadzam w tej
          kwestii ;-) zgadzam się całkowicie i zupełnie, prywatnie i
          oficjalie...
          po prostu w pełni!

          co wiecej zgadzam się z całym akapitem który rozpoczyna cytowane u
          góry zdanie, również w pełni!

          dalej pisze Pani: "Ale nie o to przecież idzie. Nie jest rolą gazety
          proponowanie strategii rozwoju miasta, od tego są specjaliści."
          ech faktycznie...
          cóz również i moją rolą to nie jest...
          żaden ze mnie specjalista, zwykły bezrobotny abnegat poświęcajacy
          czas na tępienie na forum Słoneczka Biłgoraja imć Palikota,
          kolokwialnie mówiąc gostek gryzący z zapałem możnych Lublina po
          łydkach...
          jednakowoż Pani Redaktor ponieważ "wszyscy pragniemy, aby Lublin
          miał jasną wizję rozwoju przekładalną na konsekwentnie realizowany
          budżet, czytelne, perspektywiczne plany zagospodarowania, a w
          konsekwencji pozwalał swoim mieszkańcom prognozować własne grupowe i
          indywidualne plany życiowe, a także po prostu cieszyć się, że
          mieszka się tu, a nie gdzieś indziej" myślę że wezmę udział w
          rozpoczętej prze Gazetę (jest Pani za skromna bo wszak przez Panią
          rozpoczętej ;-D) debacie...
          oczywiście na ile będę mógł...
          we wszystkich mozliwie "ogromnych zadaniach" i całej
          mozliwie "trudnej materii" z którą styrana wojazami waadza bedzie
          się w pocie czoła zmierzyć musiała...

          hmm z pewnościa mego skromnego głosiku (podobnie jak skromnych
          głosików małego, Nikta, rilliana, i całej forumiowej inteligencji
          nie wyłaczając Arona2004) nikt nie posłucha, bo wszak beda sie
          wypowiadać "ekonomiści, urbaniści, praktycy w biznesie" a dopiero na
          końcu szarym skromni i głupi mieszkańcy do których należę (jak chyba
          i wymienione tuzy...)

          dlatego w miare mozliwości na debatę 14 stycznia postaram się
          przyjść...
          hmm moze i forumowicze "obudza się" i też przyjdą?

          ps. komentarz do komentarza prof. Macieja Bałtowskiego
          pozwolę sobie zacytowac małego: "Amen, a nawet Ament"
        • Gość: mieszkaniec LU Re: Dyskutujmy zatem... IP: *.chello.pl 07.01.08, 11:02
          Rozwalono na naszy oczach fabrykę samochodów, odlewnię żeliwa, po
          prostu zliwidowano przemysł, lokomotywę postępu. Wszyscy to milcząco
          zaakceptowali. W to miejsce powstały hipermarkety bo na to
          wskazywały badania socjologiczne. O czym tutaj mamy dyskutować, toż
          to przysłowiowe dzielenie skóry na niedźwiedziu.
          • Gość: aron Re: Dyskutujmy zatem... IP: *.lublin.enterpol.pl 07.01.08, 11:09
            przecież nikt z Lublina nie rozwalił fabryki samochodów, po prostu
            upadł światowy koncern Daewoo. Czy ty naprawdę myślisz, że Pruszon
            zniszczył Daewoo?

            Co do marketów to jest taka teraz tendencja że ludzie są wygodni i
            nie chce im sie biegać z reklamówkami od sklepiku do sklepiku na
            Krakowskim i nic na to nie poradzisz. Szczególnie teraz w zimie
            widać jaką wygodą jest Plaza gdzie możesz zaparkować sobie pod
            dachem i zrobić wszystkie zakupy w spokoju.

            Lublin i tak ma obok Białegostoku najmniej marketów na mieszkańca
            ze wszystkich miast wojewódzkich.
            • Gość: Robol A może postawią fabrykę busów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 19:27
              Może tym razem przyjdą do nas jacyś kolejni "inwestorzy"?
    • leniak Pani Redaktor, Szanowni Forumowicze 07.01.08, 11:25
      Tekst Pani Małgorzaty Bieleckiej-Hołdy, mnie sprowokował...
      sprowokował mnie do zmiany planów...
      miałem sie bowiem wybrać do imci Palikota z pewnym pomysłem...
      nawet wczoraj zacząłem układać stosowną epistołę...
      nie pójdę! nie będę gadał w dusznych kuluarach!
      zamiast tego wersję beta owego listu do P. wam tu przytoczę :-D

      "Szanowny Panie,

      Jako jeden z najzacieklejszych Pańskich przeciwników, postanowiłem
      zwrócic się do Pana ze sprawą której zrozumienie i własciwe
      ocenienie wymaga jak sadze cech które pomimo tego że jest pan wciąz
      mym przeciwnikiem, najbardziej w panu cenię. Odwaga w prezentowaniu
      kontrowersyjnych pogladów, rozmach i szeroki horyzont myślowy nie
      moga sie bowiem same w sobie spotkac z krytyką.
      Nie owijając w bawełne zatem...

      Jak pan z pewnością wie ma powstać Akademia Polsko Ukraińska w
      Lublinie.
      Inicjatywa Prezydenta RP w postaci projektu ustawy o utworzeniu w
      Lublinie nowej w perspetywie międzynarodowej uczelni, może stać się
      podstawą do ciekawych koncepcji.
      Adam Wasilewski w czasie kampanii wyborczej mówił o rozwoju
      akademickim miasta - wspominał nawet o mozliwości powstnia nowej
      uczelni.
      W badaniach jakie prowadzono na temat wizerunku Lublina jednym z
      podstawowych skojarzeń badanych osób było skojarzenie ze sloganem
      Lublin miastem akademickim.
      Uczelnia miedzynarodowa mogłaby się stać realizacją innego sloganu z
      jakim kojarzono miasto "Lublin bramą na wschód", a jednocześnie
      dobrze wybrany profil takiej uczelni mógłby zrealizować
      wielokulturowe aspiracje Lublina w sposób twórczy i nowy nawiazując
      do chwalebnych tradycji historycznych jakie miasto posiada.

      Te kilka zdań zapewne nie wzbudziło Pańskiego sprzeciwu, sądzę
      jednak że wzbudziło zdziwienie że zajmuję Pański czas takim
      oczywistościami.
      Te zdania nabierają jednak innego znaczenia w zetawieniu z poniższą
      analizą sytuacji politycznej w Lublinie i na ziemi Lubelskiej.

      Z perspektywy PO, obecnie sytuacja polityczna w Lublinie jest
      trudna. Po roku sprawowania władzy w miescie przez PO okazało się iz
      nie posiada ona ani wyrazistego programu (nie stanowią go wszak
      luźne hasła budowy aquaparku czy podobych obiektów, szczególnie iz
      nie ma śladów ich realizacji), jak równiez targana wewnętrznymi
      sporami i rozłamami nie jest w stanie na bieżąco realizowac nawet
      zachowawczej lecz skutecznej polityki. Pomijając analizę przyczyn
      takiego stanu, należy stwierdzić że nie widać równiez zadnych
      realnych prognostyków poprawy tej sytuacji.
      Dotychczasowe koncepcje wysuwane przez PO są marnej jakości i nie
      wydaje się by były w stanie ani zostać skutecznie zrealizowane ani
      zapewnić PO reelekcję w kolejnych wyborach.
      Negatywnie ocenić należy zarówno politykę prowadzoną przez PO w
      skali miasta jak i w skali województwa. Zmiana koalicji PO-PiS na
      kosztowną i mało stabilną koalicją PO-PSL-SLD, zaowocowała juz
      kryzysem koalicyjnym w miescie Lublinie, nie wrózy równiez
      pozytywnie na przyszłość. Dominującej decyzyjnej pozycji PO nie da
      się utrzymać w sytuacji w której przeidywane być powinny stałe
      kroczące roszczenia koalicjantów i twardą postawę opozycji
      punktującej kazdą słabość działań koalicji.
      Dodatkowo zachowanie lubelskich posłów PO sprzyja uznaniu przez
      elektorat tej partii jako politycznego niewypału - z pewnoscią
      utrwaleniu sie takiego wizerunku PO, sprzyjać będą działania
      opozycji. Seria skandali z udziałem lidera lubelskiego lidera PO,
      wydaje się dopełniać czary. Lubelska PO pilnie potrzebuje nowego
      otwarcia, które pozwoliłoby nadrobić straty i odzyskać pozycję
      polityczną.
      Wydaje się że jednym z głównych life motiwów owego nowego otwarcia
      mogłaby być dobrze przemyślana koncepcja rozwoju miasta i regionu.
      Koncepcja ta powinna spełniać szereg wymogów.
      Głownym wymogiem jest odpowiadanie na jak najwięcej lokalnych
      problemów - zatem nie może to być koncepcja ograniczona do powstania
      nowego uniwersytetu - w Lublinie sa juz dwie placówki uniwersyteckie
      i powstanie trzeciej o podobnym profilu nie dałoby żadnych wyraźnych
      efektów rozwojowych - mówiąc kolokwialnie para poszłaby w gwizdek.
      Inaczej stałoby się gdyby profil nowej uczelni był tak pomyślany by
      mógł stać sie impulsem do rozwoju miasta i regionu.
      Dalsze wymogi to łatwość realizaji koncepcji - koncepcja zbyt
      ambitna o ile nie zawrze w sobie realnych pomysłów na jej
      zrealizowanie okarze się kolejna widowiskową klapą - mówiac
      kolokwialnie góra koncepcji urodziła by mysz realizacji. Z kolei
      koncepcja zbyt ograniczona - łatwa do realizacji dzieki swej małej
      skali stałaby sie może furtką do kilku pozytywnych artykułów w
      lokalnej prasie ten jednak efekt można osiagnąć taniej i skuteczniej
      profesjonalnie prowadzonym PR.
      Kolejne wymogi to łatwość zdobycia poparcia koalicjantów a w miarę
      mozliwości również opozycji dla koncepcji, jej elastyczność -
      łatwość wprowadzania modyfikacji (cecha ta jest szczególnie wazna na
      etapie realizacji, gdy pojawiaja się tradycyjne nieprzewidziane
      okoliczności), maksymalne wykorzystanie sprzyjających okoliczności
      oraz istniejacych zasobów i wreszcie nawiązania do innych już
      istniejacych koncepcji które zdobyły popularnośc i aprobatę
      społeczną. Nie bez znaczenia jest by koncepcja nadawała się w
      szerokim zakresie do współfinansowania z funduszy UE, których
      wykorzystanie będzie jedną z miar skuteczności sprawowania władzy w
      nadchodzącym okresie.
      Celowym wydaje się nawiazanie do wyborczego hasła "Nowego Lublina",
      ten zabieg socjotechniczny pozwolić może na ułatwienie nadrobienia
      strat politycznych poniesionych w pierwszym pozbawionym sukcesów
      roku sprawowania władzy. Inne hasło "Wszystko dla Lubelszczyzny"
      jest równiez do wykorzystania.
      hmm... cóż po tym nieco formalnym wstepie napisze skromnie że mam
      koncepcję której Państwo potrzebujecie...."
      • leniak chyba zamordowałem wątek i dyskusję 07.01.08, 13:23
        przepraszam nie chciałem ;-(
    • Gość: michał Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.telprojekt.pl 07.01.08, 14:36
      Prawdziwą potęgą można sie stac dając coś innym. Produkując i tym
      samym zyskując.
      Lublin nie stanie się bardziej znaczącym miastem przez to, że będzie
      skansenem kultury i nauki jak proponuje pani Małgorzata Bielecka.
      Dzięki takim zabiegom może stać się jeszcze większym zaściankiem.
      Jeśli zamknięcie cukrowni to tylko w przypadku kiedy powstałby tam
      jeszcze większy i jeszcze prężniejszy zakład przemysłowy, który
      przyniósłby Lublinowi jeszcze większe zyski. Ale może się to
      skończyć na obietnicach a i tak powstanie galeria albo market-typowo
      konsupcyjne podejśćie.
      A sprawa z cukrem wygląda następująco: W UE mają za dużo cukru bo
      Francja np produkuje go od cholery. Czy zakazać Francji? Hmm... NIE!
      Mamy lepszy pomysł! Zakażemy Polsce! Nowemu członkowi, który
      niedawno błagał o członkostwo i jest we wspólnocie na śmiesznych
      warunkach. Nikt go nie szanuje więc nie powinno być problemów! A
      rada cukrownicza oczywiście zamknąć chce w Lublinie. Bo lublin to
      polska B. Lublinianie na pewno nie będą sie za bardzo sprzeciwiać.
      Przecież to wioska!
      • aron2004 Re: Czy Lublin jest w XXI wieku 07.01.08, 14:39
        a gdzie proponujesz zlikwidować cukrownię? Może w Nakle, gdzie
        bezrobocie wynosi 24% a tereny po cukrowni są warte grosze?
        Nakło jest pewnie bogatsze od Lublina?
        • Gość: michał Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.telprojekt.pl 07.01.08, 17:07
          Proponuję zlikwidować we Francji jeśli nie zauważyłeś przesłania o
          polakach baranach.
        • Gość: J-k Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 18:41
          A co to jest to Nakło? Ciekawe kto się interesuje w Bydgoszczy tym, że w Rejowcu
          jest duże bezrobocie? Tam też była kiedyś cukrownia, a teraz nie mogą się
          opędzić od inwestorów. Aronie obawiam się, że bezwiednie wyrastasz na głównego
          konkurenta dla pana Kononowicza. "Najlepiej aby niczego nie było".
          • Gość: aron Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.lublin.enterpol.pl 07.01.08, 18:48
            Nakło to miasto w woj. kujawsko-pomorskim gdzie jest 24% bezrobocie.
            W Lublinie 9%.
            Pojedziesz do Nakła i powiesz tym biednym ludziom w oczy że ich
            cukrownia powinna zostać zlikwidowana?

            To że nie będzie w Lublinie cukrowni to nie oznacza że " nie będzie
            niczego".

            To nie jest ostatni zakład pracy w tym mieście.
            • Gość: J-k Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 18:49
              Pojadę.
              • Gość: aron Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.lublin.enterpol.pl 07.01.08, 18:52
                a więc jedź do Nakła i spróbuj przekonać tamtejszych mieszkańców że
                ich cukrownia powinna przestać istnieć. NIe zapomnij dodać, że w
                Lublinie jest 9% bezrobocie.
                • Gość: J-k Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 15:14
                  Mogą przecież przyjechać do Lublina i tutaj poszukać pracy. Szkoda, że nie
                  podejmujesz tematu bezrobocia w Rejowcu.
                  Dla mnie ojczyzna to Lubelszczyzna. Pomorze czy Kujawy interesują mnie tak samo
                  jak ich Lubelszczyzna.
            • Gość: aron Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.lublin.enterpol.pl 07.01.08, 18:51
              ja też nie słodzę ani herbaty ani kawy. Cukier może być przyczyną
              wielu groźnych chorób.

              W kazdym razie likwidacja 300 miejsc pracy w mieście 350-tysięcznym
              to chyba jest mniejsze zlo niż likwidacja 300 miejsc pracy w mieście
              20-tysięcznym jakim jest Nakło, czyż nie?
    • Gość: GalAnonim Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: 212.106.28.* 07.01.08, 16:06
      Aronie 2004 !!!
      O procesach restrukturyzacji winny decydować rzetelne parametry
      ekonomiczno – społeczne wypracowane w fabryce .
      A te w tym przypadku są niepodważalnie dobre .
      Jeżeli chodzi o dojazdy do pracy życzę byś sobie po jeździł
      2/10 dniówki w systemie zmianowym za 1300 zł netto .
      Jaka to ekonomia ?
      Jaki rozsądnie ekonomicznie myślący pracodawca będzie finansował
      takie wydatki ?
      • Gość: aron Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.lublin.enterpol.pl 07.01.08, 16:57
        Gość portalu: GalAnonim napisał(a):

        > Aronie 2004 !!!
        > O procesach restrukturyzacji winny decydować rzetelne parametry
        > ekonomiczno – społeczne wypracowane w fabryce .

        No i rzetelne parametry ekonomiczno-społeczne są takie, że cukrownia
        zajmuje drogie tereny w Lublinie które można sprzedać pod markety
        lub apartamentowce.
        Cukrownia może równie dobrze prosperować na wsi, markety i
        apartamentowce niekoniecznie.

        > A te w tym przypadku są niepodważalnie dobre .

        No właśnie są złe.

        > Jeżeli chodzi o dojazdy do pracy życzę byś sobie po jeździł
        > 2/10 dniówki w systemie zmianowym za 1300 zł netto .

        że co?

        > Jaka to ekonomia ?
        > Jaki rozsądnie ekonomicznie myślący pracodawca będzie finansował
        > takie wydatki ?

        Rozsądnie ekonomicznie myślący pracodawca tam gdzie jest cukrownia
        stawia apartamentowiec albo galerię a nie zakład przemysłowy, który
        równie dobrze może prosperować poza Lublinem.
    • Gość: GalAnonim Czy Lublin jest w XXI wieku IP: 212.106.28.* 07.01.08, 16:12
      Zgadzam się z kolego Michałem !!!
    • Gość: Zbig. Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 16:51
      Niechże Pan Profesor Bałtowski przekona rolników, ażeby na swoich
      włościach zakładali plantacje półprzewodników i procesorów. A
      najlepiej całego oprogromaowania infornatycznego i kpl. komputerów.
      Wtedy zapewne orzekłby; że polscy rolnicy (farmerzy) osiagnęli
      światowy poziom produkcji. A nie jakiś tam zaściankowy, lubelski...
      Za cóż to ta profesura...?
      Zdrowia i więcej roztropności!
      • Gość: GalAnonim Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: 212.106.28.* 07.01.08, 17:08
        W kraju rządy profesorkie przerabialiśmy już w latach 90-tych .
        Zakończyły się licznymi nieudanymi restrukturyzacjami , pozbawiając
        społeczeństwo miejsc pracy w dobrze funkcjonujących fabrykach .
        Moim zdaniem profesorowie winni uczyć –EFEKTYWNIE- studentów a nie
        roztaczać wizje szklanych domów .
    • Gość: robol "Moje córki nie słodzą herbaty ani kawy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 18:28
      A słodzą sobie środki odurzające?
      Stara Hołda chyba się naćpała!
      • leniak uparty jesteś - hardy - powiedziałby Felietonista 08.01.08, 15:33
        mój ulubiony Felietonista by tak powiedział...
        a ja ci coś takiego z serca prosto na luzik na ukojenie...

        "WYSTARCZY WIEDZIEĆ

        Wystarczy wiedzieć dokąd podjechać trza
        Stamtąd już widać szary spłowiały mur
        Po dachu chodzą straże
        Przed bramą wielki tłum
        O daje DJ Robol starą murzyńską treść
        O tak
        O trzeba sporo kwasu żeby ogarnąć sens "
        • Gość: robol No to jednak dobrze, że Hołda cię nie zatrudniła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 19:07
          Dobrze ci tak i zdechnij w przytułku jak Norwid.
          (to był cytat z "Lubiewa"!
          • leniak nie badź zły na mnie 08.01.08, 19:43
            ja całkiem poważnie Cię traktuję...
            i całkiem poważnie zamierzam wziąć Twoje rady do serca a nawet
            zrealizować...
            mam dość inteligenckiej biedy XXI wieku, a pracować lubię -
            szczególnie za adekwatne pieniądze - spawacz dziś to jest dużo
            bardziej popłatny i poszukiwany zawód niż inteligent (co nie jest
            zawodem zresztą tylko aberracją umysłu, jak wiesz...)
            i mam też powoli dosyć intelektualnej prostytucji która daje owszem
            pieniądz ale nie poczucie spełnienia... hmm lepiej jest pracować dla
            siebie...
            ten przytułek Norwida mnie prześladuje...
            bo co to za pociecha że wnuk doceni?
            nawet fajnie by było - ale wnukowi, bo wszak nie zawszonemu i
            głodnemu intelektualiście którego maja pochowac w anonimowej mogile
            na obcej ziemi...
            hmm swoja droga ten pomnik przed KUL-em to niezłe memento jest dla
            żakerii...
            ech... po prostu nie złość się na mnie...
    • Gość: GalAnonim Czy Lublin jest w XXI wieku IP: 212.106.28.* 07.01.08, 18:52
      Drogi Aronie !!!
      Co do wartości terenów KSC je celowo zawyżyło .
      Musisz sobie zdać sprawę że cukrownia znajduje się w dzielnicy
      przemysłowej .
      Blisko dworca PKP .
      Proponuje zamknąć : Spirytusy ,Tytonie ,Ziemniaki , Składowisko
      złomu , Herbapol ,LPC, zakłady zbożowe itd. .
      Postawić olbrzymie centrum handlowe .
      Pytanie
      Kto w tym centrum będzie kupował – jak ludzie nie mają przychodu
      gotówki ?
      Ponadto na terenie cukrowni znajdują się budynki zabytkowe które nie
      kwalifikują się do wyburzenia – o czym wypowiedział się konserwator
      zabytków .
      Nie daleko jest piękna zabytkowa ulica Dzierżawna .
      Tereny wcale nie mają takiej wartości jak przedstawia to KSC.
      • Gość: aron Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.lublin.enterpol.pl 07.01.08, 18:58
        Gość portalu: GalAnonim napisał(a):

        > Drogi Aronie !!!
        > Co do wartości terenów KSC je celowo zawyżyło .

        A skąd wiesz?

        > Musisz sobie zdać sprawę że cukrownia znajduje się w dzielnicy
        > przemysłowej .

        Czy to znaczy że nie może być tam apartamentowców i galerii?
        Oczywiście że mogą być, tak jak są bloki na Bursakach i w okolicy.

        > Blisko dworca PKP .

        To może nie jest jakaś wielka zaleta, ale skoro ludzie kupują za
        ciężkie pieniądze mieszkania na jakimś Borku albo nad samym zalewem
        to nie kupią na Krochmalnej? Wolne żarty.

        > Proponuje zamknąć : Spirytusy ,Tytonie ,Ziemniaki , Składowisko
        > złomu , Herbapol ,LPC, zakłady zbożowe itd. .

        Spirytusy i Tytonie szkodzą zdrowiu tak że mogłyby być zamknięte.
        Resztę zakładów można przenieść poza Lublin

        > Postawić olbrzymie centrum handlowe .

        czemu nie?

        > Pytanie
        > Kto w tym centrum będzie kupował – jak ludzie nie mają przychodu
        > gotówki ?

        Takie samo pytanie zadawano sobie przed budową Plazy. Wieszczono że
        nikt tam nie będzie kupował, bo w Lublinie nikt nie ma pieniędzy.
        Dziś w Plazie parking jest za mały - samochody się nie mieszczą
        tylu jest kupujących.

        > Ponadto na terenie cukrowni znajdują się budynki zabytkowe które
        >nie kwalifikują się do wyburzenia – o czym wypowiedział
        się .konserwator

        Można je przerobić na galerię tak jak w Łodzi


        > Nie daleko jest piękna zabytkowa ulica Dzierżawna .

        Wyburzyć i postawić apartamentowce

        > Tereny wcale nie mają takiej wartości jak przedstawia to KSC.

        A ty skąd wiesz? Jesteś jakimś specjalistą od nieruchomości?
        Skoro ludzie płacą po 4-5 tys. zł za metr mieszkania na jakimś Borku
        to ile zapłacą na Krochmalnej?
        • Gość: aron Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.lublin.enterpol.pl 07.01.08, 19:05
          a co sądzicie o tym, żeby Wasilewski pojechał do Nakła i tam
          porozmawiał z tamtejszymmi mieszkańcami? Jednocześnie do nas mógłby
          przyjechać burmistrz Nakła na konsultacje.
          • Gość: Jaga Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: 83.238.58.* 07.01.08, 21:09
            a co pan aron z uporem maniaka o tym Nakle?
            i czy pan aron oczyma wyobraźni widzi te apartamentowce? z jednego
            okna widok na skup złomu, z drugiego ul.Dzierżawna. mioooooodzio
            • Gość: aron Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.lublin.enterpol.pl 07.01.08, 22:11
              Gość portalu: Jaga napisał(a):

              > a co pan aron z uporem maniaka o tym Nakle?

              Tam jest 24% bezrobocie. Utrata 300 miejsc pracy w 20-tysięcznym Nakle jest o wiele gorsza niż w 350-tysięcznym Lublinie

              > i czy pan aron oczyma wyobraźni widzi te apartamentowce?

              oczywiście. Skoro ludzie płacą ciężkie pieniądze za mieszkania na jakimś Borku albo nad samym zalewem, to tym bardziej kupią mieszkania na Krochmalnej

              < z jednego
              > okna widok na skup złomu, z drugiego ul.Dzierżawna. mioooooodzio

              Przecież jeżeli cukrownia przestanie istnieć, to domki na Dzierżawnej będzie można odkupić od właścicieli i postawić tam apartamentowce.
              • Gość: Jaga Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: 83.238.58.* 07.01.08, 22:40
                łał! jakież to piękne w swej prostocie! chapeau bas!
      • Gość: robol! Mniej więcej jak obecna Dzierżawna - Podzamcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 20:08
        Tyle warto było ukochane przez Wyborczą Podzamcze.
    • Gość: "robol" Rodzinka Hołdów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 20:04
      Czy państwo rodzinka Hołdów opowiada się również za likwidacją szpitala w
      Abramowicach? Bo to co ta "dziennikarka" wypociła z siebie to jest godne takiego
      zapytania.
    • Gość: robol Tak, zlikwidujmy cukrownię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 20:06
      I odbudujmy w nowoczesnym technologicznie stylu dzielnicę żydowską.
      Wyborcza po raz enty i owenty pokazuje że jest cuchnącym czochem szmatławcem.
      Czyżby wypierdziasty smród czochu kłócił się ze zdechłym zapachem wysłodków?
    • Gość: robol Hołdziuniu! A Azotów też nie lubisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 20:19
      Zażądaj od Puław likwidacji Azotów!
    • Gość: robol Wyborcza boi się ulicznych demonstracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 20:21
      No, teraz ma się czego bać, nowa siedziba już błyszczy na deptaczku. Teraz
      jeszcze deptaczek wydłużyć do Wieniawskiej albo do... Skansenu i to przyciągnie
      nam nowe technologie.
    • indiced.spaces.live.com Lublin jest w XII wieku, troche za mongołami 07.01.08, 20:49
      Uważam, że skoro lubelska cukrownia przynosi zyski oraz korzysta z
      najnowocześniejszych technologii w Europie, to nie ma sensu jej likwidować.
      Lepiej zlikwidować tą w Nakle. Wolny rynek powinien eliminowac słabszych. Z
      resztą dzisiaj ludzie są mobilni, przemieszczają się nie tylko po Polsce ale też
      Europie w poszukiwaniu pracy. Argument socjalny nie jest argumentem.
      • Gość: robol O! Redakcyjka się nudzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 21:24
        Nie! Lepiej zlikwidować te we Francji i w Niemczech!
        "Polaku! Wyemigruj! Powiększ stale powiększającą się grupę Polaków na Wyspach" -
        to ulubione hasełko Wyborczej.
        Cóż, mszczą się za 1968 rok!
      • Gość: robol Jasne, przemieszczają się, są mobilni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 21:26
        Powiem to tak: Przenieś się pani do Izraela!
        A najlepiej to całe narody przemieszczali Sowieci z jednego końca Sajuza do drugiego
        -Emigracja jest tym co najbardziej niszczy naród-
      • Gość: robol Przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 21:29
        Przepraszam, że pomyliłem autora tego wątku z redakcją.
        Jedno jest pewne: należy zlikwidować we Francji cukrownie - niech czarnuchy
        pracy nie mają! Ale w Polsce ani jednej.
      • Gość: aron Re: Lublin jest w XII wieku, troche za mongołami IP: *.lublin.enterpol.pl 07.01.08, 22:05
        no dobrze ale ile weźmiesz kasy za tereny po cukrowni w Nakle? Co tam może powstać? Biedronka?
      • Gość: aron Re: Lublin jest w XII wieku, troche za mongołami IP: *.lublin.enterpol.pl 07.01.08, 22:09
        indiced.spaces.live.com napisał:

        > Uważam, że skoro lubelska cukrownia przynosi zyski oraz korzysta z
        > najnowocześniejszych technologii w Europie, to nie ma sensu jej <likwidować.

        ale te maszyny skoro są takie dobre można przenieść do Krasnegostawu ( a krasnostawskie wyrzucić). No tak czy nie?
        przecież to nie lokalizacja decyduje o jakości cukru, a maszyny i ludzie.

        > Lepiej zlikwidować tą w Nakle. Wolny rynek powinien eliminowac >słabszych.

        To sothinkizm. Breslau Breslau uber alles.
        • sothink Re: Lublin jest w XII wieku, troche za mongołami 08.01.08, 02:43
          > Breslau Breslau uber alles.

          Nie podlizuj się i tak nie dostaniesz ode mnie na bilet do Wrocławia:)
          • Gość: aron Re: Lublin jest w XII wieku, troche za mongołami IP: *.lublin.enterpol.pl 08.01.08, 07:07
            sothink napisał:


            > Nie podlizuj się i tak nie dostaniesz ode mnie na bilet do
            >Wrocławia:)

            kup lepiej ten bilet bosmanowi, jemu źle w Lublinie. Może lepiej się
            poczuje w krainie neandertali maturalnych czyli na DOlnym Śląsku
            • sothink Aron - kierowca MPK 08.01.08, 09:41
              Bosman nie ma kompleksu Wrocławia w przeciwieństwie do ciebie.
              Poniżej mam coś dla ciebie.
              www.mpk.wroc.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=119
              Jakbyś był zainteresowany, to dla dobra miasta, kupię ci ten bilet.
              • Gość: aron mam gdzieś twoje MPK IP: *.lublin.enterpol.pl 08.01.08, 17:52
                mam gdzieś twoje MPK - szukaj sobie dalej frajerów
                • sothink Re: mam gdzieś twoje MPK 08.01.08, 18:33
                  to klep dalej biedę
              • Gość: Robol Wrocław - propaganda sukcesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 19:31
                Niestety, takie są fakty, mało kto chce siedzieć w specjalnych strefach
                ekonomicznych, wiadomo co to jest, to jest Uprzywilejowany Kapitał Wędrujący.
                Jak Daewoo.
            • Gość: bosman aronie - bublu genetyczny IP: *.lublin.mm.pl 08.01.08, 19:53
              jestem lublinianinem z dziada pradziada i mnie tu dobrze. Drażni
              mnie tylko to że takie buractwo z partaczewa p.i.e.r.d.o.l.i. od
              rzeczy nie mając o niczym pojęcia i psuje powietrze. No i kumpla
              poyeba sobie znalazłeś - robola. Też ma coś z czachą nie tak.
              • Gość: aron bosmanku IP: *.lublin.enterpol.pl 08.01.08, 20:01
                bosmanku - to trzeba było ogrodzić Lublin drutem kolczastym pod
                napięciem i chamów nie wpuszczać. A skoro się tego nie zrobiło, to
                trzeba z parczewiakami żyć.
                Na szczęście nie wszyscy rdzenni Lublinianie są tacy jak ty - ci
                którym daję na piwo na dworcu PKS są bardzo mili. Ostatnio nawet
                niektórzy wzięli się za robotę - pilnują samochodów na parkingu pod
                Novą.
                • Gość: bosman [...] IP: *.lublin.mm.pl 08.01.08, 20:08
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • aron2004 metoda tłuczenia ryja 08.01.08, 20:11
                    czyżbyś bosmanku uznawał metodę tłuczenia po ryju jako najwłaściwszą
                    do walki z podparczewskim chamstwem?
    • Gość: Jaga Czy Lublin jest w XXI wieku IP: 83.238.58.* 07.01.08, 21:19
      Szanowna pani redaktor!
      3 pytania:
      1. jaki fetor?
      2. czy ciężarówki z burakami przez 2 miesiące w roku są "be", a tiry
      z zaopatrzeniem supermarketów itp przez cały rok są "cacy"?
      3. ulga dla Parku Ludowego?
      • Gość: Prześmiewca Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.centertel.pl 07.01.08, 22:26
        Nijaki Jan, imputuje, że nie należy porównywać miast które dzieli
        różnica klas /Mickiewicz mnie przeleciał/ ja się pytam jakich klas?
        Przeszli na liga.Liga to jest taka instytucja z której ostatni wypada,
        pytam w jakiej lidze jest Lublin skoro sobie uzurpuje.Nie znają odpowiedzi.Więc
        pytam Lublinianie po co grać?Nie jesteście miastem
        XXI wieku, przykro mi.
    • Gość: zarys Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 11:58
      Ech gdy słyszę po raz enty te same bzdury od dziennikarzy to mnie
      cholera bierze. Nie widzę na terenie cukrowni dworca PKS po pierwsze
      Krochmalna i Młyńska są wąskie i nie wiem czy obsłużą zwiekszony
      ruch, a po drugie 1, 28 i 45 to za mało trzeba by dołożyć dodatkowe
      linie autobusowe przez Krochmalną i dodać przejście z światłami na
      drugą strone co oczywiście bardzo poprawi ruch w tamtej okolicy. Co
      do działalności kulturalno-rozrywkowej na terenie byłej cukrowni to
      mało w to wierze, będzie tam to co się opłaca czyli
      jakieś "luksusowe" osiedle Krochmalna i galeria z hipermarketem. Co
      do bezrobocia ktoś mówił o niskim 9% w mieście ale zapomniał o
      wzroście bezrobocia w regionie (plantatorzy i transport). A co do
      smrodu jestem pewien że po zmodernizowaniu cukrownia mogła by
      przestać używać tej całej wody i problem osadników by zniknął, no i
      nie zapominajmy obok cukrowni przebiegają linie wysokiego/średniego
      napięcia co ogranicza wykorzystanie tych terenów.
      • Gość: mieszkaniec LU Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.chello.pl 08.01.08, 12:31
        Lublin jest w XXI wieku bo pokazuje to kalendarz. Mentalność jednak
        pozostała w czasach gierkowskich i tego nikt nie zmieni bo tak jest
        lepiej. Niby wszyscy tacy wykształceni i pełni mądrości ale jak
        zarabiać na swoje godziwe utrzymanie, tutaj tego się nie doszuka.
        Przed ponad 100 laty Lublin wchodził w XX wiek i do tej pory na tym
        jedzie. Zamiast pisać z firmowego kompa w czasie pracy biadolenia o
        swoim żywocie, trzeba pomyśleć jak robią to inni nieskażeni
        komunistyczną propagandą. Wiem, że to banał ale tylko tak można ten
        wątek potraktować, wg mnie oczywiście.
        • leniak nasz XXI wiek... 08.01.08, 13:21
          jest jaki jest - jak to mówią jak koń...
          hmm w pracy komp... ech...
          wszystko ok byleby jednak pracować a nie tak jak w ratuszu tylko
          bąki zbijać i butne miny odstawiać...
          "łubu dubu" - kto w Ratuszu dzis nagrywa swoją pieśń do szafy
          sekretarza?
      • Gość: aron Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.lublin.enterpol.pl 08.01.08, 17:18
        ale plantatorzy nie pójdą na bezrobocie bo jak ktoś ma hektary to nie może się zarejestrować jako bezrobotny. Po prostu obsieją pola czymś innym.
        • Gość: Robol Busy pełne buraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 19:34
          Co ty na to? Jak nie lubisz autobusów to chyba też nie lubisz ciężarówek?
          Ciekawe jak wygląda taki bus wypchany po ściany, drzwi, szyby i sufit burakami?
          A czy busami wolno wozić buraki?
    • leniak ejże po co sie od razu tak rzucać? 08.01.08, 14:49
      ujmę to tak - Kij w mrowisko też trzeba umieć wsadzić.
      i MBH to dosyć umiejętnie robi - czego chcecie?
      jakiejś lubelskiej wersji poprawności politycznej?
      ech chyba faktycznie jakaś większa lufka przydałaby sie czasem na
      forum dla złapania lekkiego luzu w okolicach paluchów na
      klawiaturze... tak sobie tylko gdybam policyjny szpiclu czytajacy
      ten tekst (nikogo nie podejrzewam ale kto wie - wszedzie jest jakieś
      UB, ABW, CBA, US, czy inne w tym stylu kanary...)

      ech co do tekstów na zamówienie...
      kiedy pracowałem jako sprzedawca w zoologu, bywało że gadałem sobie
      z ludźmi ogladajacymi stojace obok morskie akwarium...
      raz gadałem ze specem od cukru...
      on mówił tak mniej więcej:
      - tańsza jest produkcja cukru z trzciny np. w Brazylii
      - tańsza jest robocizna bo bieda tam większa i ... (co jeszcze nie
      pamiętam)
      - Brazylia niedawno jeszcze produkowała cukier ledwo na własne
      potrzeby
      - jakiś czas temu cukrownictwo rozwinęło sie tam mocno
      - być może to europejskie (może francuskie) firmy cukrownicze
      zastosowały taki numer że zwyczajnie przeniosły produkcję do
      Brazylii i na inne antypody...
      - Brazylia na podstawie układów o wolnym handlu (podstawy
      globalizacji) ściga UE o dostęp do jej rynku...
      wnioski? wnioski miał ale też nie pomnę...
      ale mam swoje!
      - koncerny (realni choć nieosobowi władcy świata, chyba że wierzy
      się w ogólnoświatowy spisek np. żydowski, masoński albo
      cyklistowski - wtedy osobowe również) zarabiać będą a my jak
      zwykle...
      - ulec musimy na tym polu
      - ważne by ulegając nie skapitulować całkowicie

      przyznam wam, że watpię w to by francuskie koncerny cukrownicze z
      Brazylii zamówiły u Małgorzaty Bieleckiej-Hołdy artykuł o
      koniecznosci likwidacji cukrowni na Krochmalnej, taki na pierwsza
      stronę GwL... - po prostu mnie taka wizja nie przekonuje, czy was
      przekonuje?
      (cdn)
      • leniak coś na rozlużnienie może? 08.01.08, 15:05
        lećmy zatem dalej Janerką...
        odpowiednio ojechany odpowiednio celny:
        "FORMA
        A oto forma
        Kwadratowa potworna
        Tak jak lubię rozpada się
        Rozpada się i cześć
        Och moja formo
        Moja ty Kalifornio
        Nie bądź plastik i nie bądź żel
        Unikaj się unikaj się
        Oddychaj mniej
        Omijaj tlen
        I azot też
        A oczka niech już śpią
        Weź je sobie zmruż
        I nigdy więcej barbecue
        Z szefem służb
        Och-na-na-na
        Och, nie bądź modna
        Nie bądź taka pyskowna
        Kup mi jakąś niedrogą rzecz
        Na przykład kup mi mecz
        Kochasz nie kochasz
        Bez finezji wynocha
        Nie bądź plastik i nie bądź żel
        Unikaj się unikaj się
        Oddychaj mniej
        Omijaj tlen
        I azot też
        A oczka niech już śpią
        Weź je sobie zmruż
        I nigdy więcej barbecue
        W cieniu bzów
        Och-na-na-na
        Kochasz nie kochasz... "

        to co zgoda na "Bez finezji wynocha"?
      • leniak ej moderatorzy! 08.01.08, 20:05
        i na co niby teraz odpowiadaja moje posty co?
        gupka ze mnie robicie nieco...
        i za co za moje dobra serce?
        ech tempory i moresy
        np ten post mógłby być pod pytaniem bosmana poniżej postawionym po
        raz drugi wewtym wątku...
        • empi Re: ej moderatorzy! 08.01.08, 22:49
          Czy Ty leniaku myślisz, że ta cała trollowa dyskusja nadaje się do
          prawidłowej merytorycznej kontroli? Czy jest warta głębokiej analizy
          i oceny?. Naród sfrustrowany, zestresowany odreagowuje często
          żartem, bzdurą i agresją nawet. :)
          pzdr.
          • leniak z pokorą przyznaję... racja. 09.01.08, 10:12
            hmm cieszy mnie pocichu to, że mamy moderatorów wielce
            sympatycznych...
    • Gość: kobiet@ Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 19:44
      Poziom artykułu i argumentacja są żenujące.
      Cały tekst sprowadza się do jednego, że Pani Redaktor nic nie widzi złego w zamknięciu jednego z ostatnich zakładów produkcyjnych w naszym mmieście, bo jej dzieci już nie słodzą herbaty.
      Aż głupio czytać.
      • Gość: aron Re: Czy Lublin jest w XXI wieku IP: *.lublin.enterpol.pl 08.01.08, 20:05
        pani redaktor słusznie pisze, że cukrownia niekoniecznie musi być w
        Lublinie, tym bardziej na terenach wartych miliony.
        Utrata 300 miejsc pracy w 350-tysięcznym Lublinie jest mniejszym
        złem niż utrata 300 miejsc pracy w 20-tysięcznym Nakle.
    • Gość: bosman pani redaktor(z Bożej łaski) - na czyje zlecenie.. IP: *.lublin.mm.pl 08.01.08, 19:57
      pisze Pani takie gówna?
      • leniak ecnore... ale inaczej... 09.01.08, 11:03
        miasto Lublin.
        jakie można miec podejście do niego?
        Maria Peszek ujmuje to tak:

        "Pieprzę cię miasto,
        twoje krwawe dzieje
        bledną gdy dnieje,
        pieprzę cię miasto.
        W tobie sobie mieszkam,
        co nie znaczy, że spieprzam
        lub, że się dobrze tu czuję, pochuje.
        Pieprzę cię miasto, chodzę własnymi drogami
        a ty mi je wyznaczasz swymi przystankami.
        Pieprzę cię miasto, jesteś jak stare ciasto.
        Miasto, pasożycie, pieprzę cię nad życie.
        Ale też nie widzę innego miast ciebie,
        więc pieprzę cię miasto czule
        bo jesteś moim miastem
        Któremu znów wrzasnę:
        Pieprzę cię miasto,
        pieprzę cię miasto

        truje mnie miasto,
        upija mnie miasto,
        przeraża mnie miasto,
        zachwyca mnie miasto,
        zabija mnie miasto
        i wskrzesza mnie miasto
        i ... pieprzę cię miasto
        pieprzę cię miasto

        Mania z Miasta
        Miasto Mania
        maniakalna
        horrendalna
        absurdalna
        łatwopalna
        absurdalna

        pieprzę cię miasto
        pieprzę cię miasto "
        a tu tradycyjnie juz w tym wątku próbka w mp3:
        merlin.pl/MP3/1/29/3446782-U06.mp3
        jak pisałem deja, nie wierzę w zlecenie tekstu dla Redaktor
        Naczelnej (jednak na etat a nie po królewsku jak chcesz Bosmanie)...
        czy jednak MBH podchodzi do Lublina tak jak w piosence MP, nie wiem?
        ja tak podchodzę...
        i chyba i mnie i Tobie Bosmanie i MBH na Lublinie zależy...
        pewnie że mamy różne wizje Lublina - cóż w tym dziwnego? wszak nie
        istnieje ta jedyna prawidłowa bezbłedna i natchniona wizja...
        kazda z naszych wizji ma swe mocne i słabe strony, wiemy o tym i
        dlatego dyskutujemy te wizje, najpierw je przedstawiając i owszem
        narazajac sie na zarzuty przeróżne...
        14 stycznia - przyjdź posopieramy się (może przy kawie?) ostro, bez
        ogeródek... ale jednak we wspólnym celu...
        i daltego że we wspólnym, przyjdziemy dyskutować i sie narazić na
        zarzuty przeróżne...

        no to jak przyjdziesz? narazisz się? Bosmanie...
        • aron2004 Re: ecnore... ale inaczej... 09.01.08, 12:39
          ten wiersz jest chyba o Warszawie a nie o Lublinie
          • leniak hmm mozliwe Aronie... 09.01.08, 12:46
            M. Peszek by wiedziała...
            ale czy nie jest w piekny sposób o miłosci do miasta którego nie da
            sie nienawidzieć, czy nie jest nieco o naszej manii forumowej?
            podoba mi sie też jak Peszkówna (ona chyba Peszkówna, nie?) śpiewa...
            a Tobie?
            • empi Re: hmm mozliwe Aronie... 09.01.08, 13:00
              Z puzzli, domów, samochodów i wind
              Mieszkańców, mętów, przekrętów
              Psów, sklepów, dyskotek i kin
              Szpitali, cmentarzy i gliniarzy
              Bazarów, browarów i kiosków
              Hipermarketów, gadżetów
              Pseudofacetów i superkobitek
              Moje miasto w przestrzeni rozbite

              pzdr.
              • leniak Re: hmm mozliwe Empi... 09.01.08, 13:41
                że ze światła poczęte...
                a wiecie, że...
                Mam kota
                Na gorącym dachu mojej głowy
                On czuwa
                Nad smakiem i kolorem?

                tak naprawde to nawt dwa koty... i...

                Mam psa na niebie
                Wyprowadzam go na spacer wśród gwiazd
                Bez smyczy
                Bez kagańca hula
                Wśród niebieskich traw
                Chociaż ciemno
                On w środku się żarzy

                ;-)
                • leniak a teraz dowcip mały... o tyci... 09.01.08, 16:41
                  Chociaż ciemno
                  Ja w środku się żarzę
                  Świecę mrokiem
                  I tęsknie za smokiem
                  Tęsknie za smokiem
                  Tęsknie za smokiem
                  Tęsknie za smokiem

                  ;-)
    • Gość: robol A może KSC wydzierżawi cukrownię KFC? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 22:19
      I przybędzie miejsc pracy dla kilkudziesięciu hostess (hostessa to brzmi dumnie).
      Smacznie jest w kejefsi.
      Przepraszanm - znów się mnie małpie żarty chwytają w tak niestosownej chwili jak
      Holokaust Dzielnicy Krochmalnej
      • Gość: aron Re: A może KSC wydzierżawi cukrownię KFC? IP: *.lublin.enterpol.pl 08.01.08, 22:21
        KSC to właściciel terenu i może wydzierżawić cukrownię komu chce.
        Być może KFC, być może komuś innemu.
        • Gość: aron Re: A może KSC wydzierżawi cukrownię KFC? IP: *.lublin.enterpol.pl 08.01.08, 22:25
          ty jesteś jednak chory umysłowo. Holocaust dzielnicy Krochmalnej? To
          właśnie dzięki likwidacji cukrowni ta dzielnica ma szansę się stać
          dzielnicą przyjazną ludziom - z apartamentowcami, galeriami,
          skwerkami itp.
          • Gość: bosman chory na główkę to jesteś ty IP: *.lublin.mm.pl 08.01.08, 22:49
            aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaronku. Idź ty w PiSdu i urbanizuj sobie
            partaczew.
            • Gość: aron Re: chory na główkę to jesteś ty IP: *.lublin.enterpol.pl 09.01.08, 07:40
              bosmanku jak ci się podoba obecna dzielnica mieszkaniowa na
              Krochmalnej to się zamień na mieszkanie z kimś z tych domków za
              cukrownią.
              Oczywiście bez dopłat.
          • Gość: robol A busowisko ci nie starczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 23:18
            Albo busowisko koło Czwartku?
            • indiced.spaces.live.com Re: A busowisko ci nie starczy? 09.01.08, 00:08
              Chwila, a po co w Nakle cukrownia?
              Dopóki nie powstanie "to" przedsiębiorstwo wysokich technologii co zatrudni
              przynajmniej 600szt. człowieka (minimum 450szt.) to bedę w całości przeciwny
              likwidacji cukrowni. A PO już sobie nagrabiło, ja na prawdę chciałem Liniowego
              dla wszystkich, ja na prawdę chciałem Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, ja
              naprawdę chciałem S17 i tej kasy na inwestycje dla Lubelszczyzny co
              posłowie-osłowie nam jej nie przegłosowali...OJ PLATFORMA sobie grabi...

              Lepiej zlikwidować cukrownię w Nakle, a najlepiej we Francji... nie rozumiem,
              dlaczego Polacy są takimi sado maso, samo okaleczają swój potencjał. Pani
              redaktor, wstyd za taki artykuł. Ja słodzę 3 łyżeczki. I czasem jem ot tak
              kostki cukru...jak koń, bo są smaczne...

              A Może zrobią z Cukrowni, drugą - pożal się Boże - Manufakturę?
              • Gość: aron Re: A busowisko ci nie starczy? IP: *.lublin.enterpol.pl 09.01.08, 07:38
                bo w Nakle bezrobocie wynosi 24%, a w Lublinie 9%. Likwidacja
                cukrowni dla Nakła oznacza najwyższe bezrobocie w Polsce w tamtym
                mieście i powiecie, a w Lublinie to raptem wzrost bezrobocia z 9 do
                9,5% albo i nie. Po likwidacji cukrowni Lublin i tak nadal będzie
                miał najniższe bezrobocie w województwie i jedno z najniższych w
                Polsce.
                • Gość: zarys Re: A busowisko ci nie starczy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.08, 14:23
                  Aron a kto chce ci likwidować tą twoją cukrownie w Nakle, chyba że
                  jest naprawdę tak beznadziejna że nic lepszego z nią się nie da
                  zrobić. Ludzie tu po prostu bronią jednego z nielicznych większych
                  zakładów pracy w Lublinie do tego nowoczesnego i przynaszącego zyski.
                  • Gość: aron Re: A busowisko ci nie starczy? IP: *.lublin.enterpol.pl 09.01.08, 14:40
                    UE każe nam zlikwidować 1 cukrownię KSC w tym roku. Może być to albo
                    Lublin albo Nakło albo Łapy albo Krasnystaw
                    • leniak kwestia bardzo formalna! 09.01.08, 16:39
                      Aron ty coś wiesz daj cynk!
                      UE karze nam zlikwidować jedna cukrownię czy ograniczyć ilościowo
                      produkcje cukru - bo wiesz to jest zasadnicza różnica...
                      hmm jak zlikwidować to sprywatyzujmy CL przez likwidację i niech ją
                      przejmie Miasto Lublin po prostu i restrukturyzuje...
                      jak kwotę mamy ograniczyć to nie likwidujmy CL tylko niech KSC
                      dokona redukcji produkcji we wszystkich zakładach o troszkę póki co,
                      a my postarajmy sie i tak zrestrukturyzować CL i przenieść ją w inne
                      miejsce, może mniej odległe niz za granice Lublina...
                      a na terenach CL... ciiii o tym moze 14 stycznia powiem ;-)
                      Aron jak wiesz to odpowiedz.
                      • Gość: aron Re: kwestia bardzo formalna! IP: *.lublin.enterpol.pl 09.01.08, 16:58
                        a jak inaczej chcesz zmniejszyć produkcję cukru? Skrócić pracownikom
                        dzień pracy do 6 godzin?
                        Dlaczego miasto Lublin ma przejmować cukrownię? Miasto nie powinno
                        się zajmować produkcją cukru.
                        • empi Re: kwestia bardzo formalna! 09.01.08, 17:12
                          a może w tym problem:
                          Podstawą produkcji alkoholu etylowego jest proces fermentacji cukru.
                          Z różnych rodzajów cukru otrzymuje się inne rodzaje alkoholu. Wino
                          powstaje w wyniku fermentacji – czyli reakcji z drożdżami – cukru
                          znajdującego się w owocach, zwłaszcza w winogronach, a także w
                          ziemniakach i miodzie. Piwo produkuje się głównie z ziarna zbóż,
                          zwłaszcza z jęczmienia, ale także, w mniejszych ilościach z prosa,
                          ryżu i kukurydzy. W wyniku fermentacji drożdżowej może powstać
                          produkt zawierający maksymalnie 13% alkoholu. W procesie produkcji
                          alkoholi wysokoprocentowych, jak wódka, gin, brandy, whisky, płyny
                          zawierające alkohol poddaje się destylacji w celu podwyższenia
                          zawartości alkoholu. Destylacja polega na tym, że płyn zostaje
                          zagotowany, schłodzony i skondensowany. Ponieważ woda wrze w niższej
                          temperaturze niż alkohol, wyparowuje pierwsza i stężenie alkoholu
                          jest wyższe.
                          itd.
                          pzdr.
                    • black.robol Łapy dostaną po łapach 11.01.08, 20:38
                      Tak sie stanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka