Dodaj do ulubionych

Abp Życiński: Feministki mają o co walczyć

25.03.08, 06:19
"Według metropolity (Zycinskiego) słowa św. Pawła wskazują także
pozycję, jaką powinny we współczesnym społeczeństwie zajmować
kobiety. - Kiedy patrzy się na procent mężczyzn w różnych gremiach i
na obsadę prestiżowych stanowisk, to widać, że nie dorośliśmy
jeszcze do św. Pawła i do Chrystusowej wizji, gdzie kobiety są
posłane, by poinformować apostołów, że Chrystus zmartwychwstał -
stwierdził metropolita lubelski. - Feministki mają o co walczyć -
dodał."

kpi czy o droge pyta? po co tego typu wystapienia, skoro kosciol
katolicki jest instytucja, gdzie obecnosc kobiet w "roznych
gremiach" i na "prestizowych stanowiskach" jest praktycznie
zerowa???
Obserwuj wątek
    • arahat1 nie jestem kims jednym w jezusie...jestem wolnym 25.03.08, 08:17
      czlowiekiem od wszelkiej propagandy religijnej...nie zazywam religii jako opium
      dla mas jak mowil inny nawiedzony...
      • geralt9 Hipokryta - Feministki? 25.03.08, 15:05
        Nie ma juz Zyda ani Greka... wiec nie ma juz feministki ani homoseksualisty, jest czlowiek. Jednostka. Zapomnienie o slowach sw. Pawla drogi abpie nie tylko doprowadzilo do nazizmu ale i socjalizmu, generalnie lewacy nie lubia o tym pamietacv. W tym feministki wlasnie.
        • robertw18 Niezłe zaczepy pp. Rooboya i Geralta. 25.03.08, 20:00
          To jest dość znamienne dla niektórych duchownych chcących być "autorytetami":
          pouczają o równości, gdy sami tkwią w układzie skrajnej nierówności; zachwalają "demokrację", gdy służą władzy teokratycznej;
          chwalą "patriotyzm", gdy ponad ich narodowymi przywódcami jest władca z Watykanu;
          pouczają o "racjonalizmie", gdy głoszą twierdzenia o "dwóch naturach" w jednej osobie i jednym "Bogu w trzech osobach"
          itd.itp.

          Oczywiście też p. Geralt słusznie dostrzega, że przy powtarzaniu tych "pawłowych" dziwactw to też nie ma i "feministki", i "homo".
          Jednak, oczywiście, ludzie są różni i do różnych rzeczy się nadają...

          Pozdr.

    • Gość: nelly Re: Abp Życiński: Feministki mają o co walczyć IP: 89.204.203.* 25.03.08, 08:25
      A gdzie ten facet był do tej pory? Religia chrześcijańska
      podkreślała to, że kobiety są równe mężczyznom. No to co sie stało,
      że ta religia przyniosła im zniewolenie? Strach przed kobietami, a
      raczej przed własną słabością. Gdy brakło wiary, trzeba było usunąć
      przeszkody, czyli odpowiedzialnych za ten brak własnej wiary. No i
      tak powstało zniewolenie kobiet i polowanie na czarownice. Bo biedny
      kler z pożądaniem sobie nie radził, a kobiety w tej religii traktuje
      się jak siostry.
      • Gość: wiejska baba drogie siostry i bracia każda religia zniewala kob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 09:16
        kobietę, a w kosciele katolickim kobieta jest od prania obrusów i
        sprzątania w kruchtach i kuchniach....no ale to wymyslił ułomny
        człowiek i to ten b umięsniony :)
        • Gość: nelly Re: drogie siostry i bracia każda religia zniewal IP: *.cust.o2.ie 25.03.08, 17:45
          I tu się mylisz. Religia chrześcijańska nie zniewoliła kobiety.
          Przyznawała im prawo równe mężczyznom i w ten sposób kończyła z
          pomysłem, że kobieta jako powstała z żebra mężczyzny (? ) jest
          gatunkiem niższym. KK wtedy gdy jego wiara była za słaba zaczął
          zastanawiać sie jak odrzucić od siebie pokusy. No i wymyślił. Czyli
          w jednym masz rację. Wymyślił to ograniczony umysłowo i słaby
          psychicznie człowiek aczkolwiek bardzo umięśniony ( czyli
          mężczyzna ) ;). No i w tym momencie pokazał, że ta religia jest dla
          niego niezrozumiała.
          • robertw18 Więc B XVI wciąż nie rozumie tej religii, p. Nel? 25.03.08, 20:08
            Tzn. p. Nelly?
            "Wymyślił to ograniczony umysłowo i słaby psychicznie człowiek aczkolwiek bardzo umięśniony ( czyli mężczyzna ) ;). No i w tym momencie pokazał, że ta religia jest dla niego niezrozumiała."

            Może by p. Nelly przesłała tę wiadomość do B XVI, to wtedy powstanie możliwość, że zrozumie tę religię...

            Pozdr.
      • Gość: t4f Re: Abp Życiński: Feministki mają o co walczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 13:14
        "To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. Podobnie też
        mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. Oto
        dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów."
    • Gość: jacek żądamy by kobiety stanowiły połowę IP: *.lublin.mm.pl 25.03.08, 12:43
      zawodników w NBA.
      • robertw18 Żądamy, by było dużo leworęcznych i rudych! 25.03.08, 20:03
        Także tych kobiet w NBA.

        Pozdr.
    • leniak Niewolnicy mają o co walczyć? 25.03.08, 13:30
      moze o wolne soboty? albo choć o płatne soboty?
      może o 40 godzinny tydzień pracy?
      może o przestrzeganie prawa pracy?
      może o wypłatę obiecanych za pracę pieniędzy?
      może o płacenie składek ZUS?
      może o legalne wypłaty zamiast 1/3 pensji wypłacanej na lewo?
      może o poszanowanie godności?
      może o niestosowanie szantaży i wymuszeń?
      jak sądzicie? czy o to warto jest walczyć w dzisiejszym Lublinie?
      hmm czy o to powalczyć może niewolnik pracujący 192 i pół godziny w
      lutym?
      ha czy moze powalczyc o to niewolnik który w tym czasie przyspożył
      swemu oprawcy kontraktów na sumę 43 687,00 zł i otrzymał za to kwotę
      830,44 zł netto?
      czy powinien o to powalczyć niewolnik oskarżony w ostatni Wielki
      Piatek o poważne przestępstwo?
      czy bedac niewinnym może powalczyć o swoją godność?
      jak uważacie?
      • Gość: konserwatysta Re: Niewolnicy mają o co walczyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 13:49
        leniak napisał:

        > moze o wolne soboty? albo choć o płatne soboty?

        A dlaczego szabas ma być wolny? Przecież mamy niedzielę.
        • leniak Niedziele handlowe sa pracujace 25.03.08, 14:01
          i nie przysługuja za nie żadne wolne dni...
          tak wiec i niedziel nie mamy...
      • Gość: nelly Re: Niewolnicy mają o co walczyć? IP: 89.204.194.* 28.03.08, 09:35
        O ile dobrze rozumiem, to Ty piszesz o mobbingu czyli o
        prześladowaniu pracowników i o ich okradaniu. Czyli pracodawca
        popełnia grzech. Jeśli jest chrześcijaninem to wystarczy, że sie
        wyspowiada, przeprosi Boga i naprawi krzywdy. Wtedy więcej tego nie
        zrobi. No to czemu czujesz sie jak niewolnik? Nie wyspowiadał sie do
        tego czasu ? A może tego grzechu nie wyznał? A to może sprowokuj
        jakiegoś arcybiskupa, żeby wygłosił kazanie, kiedy pracodawca okrada
        pracowników. Hmmmmmmm najlepiej byłoby, żeby Glemp je wygłosił, a
        jeszcze lepiej papież ;). Niech zajmą sie prawdziwymi problemami to
        będziemy mieć miejsca pracy. Pozdrawiam
    • bri Re: Abp Życiński: Feministki mają o co walczyć 25.03.08, 13:37
      > kpi czy o droge pyta? po co tego typu wystapienia, skoro kosciol
      > katolicki jest instytucja, gdzie obecnosc kobiet w "roznych
      > gremiach" i na "prestizowych stanowiskach" jest praktycznie
      > zerowa???

      No właśnie.
    • Gość: bosman mógł ArcyŻyciński wspomnieć o Joannie..... IP: *.centertel.pl 25.03.08, 14:01
      papieżycy. Tyle że jakoś kler nie chce o niej pamietać :-)

      www.wiadomosci24.pl/artykul/papiezyca_joanna_wedlug_donny_cross_25933.html
      • svetomir Re: mógł ArcyŻyciński wspomnieć o Joannie..... 25.03.08, 18:07
        mógł ArcyŻyciński wspomnieć o Joannie.....
        > papieżycy. Tyle że jakoś kler nie chce o niej pamietać :-)
        a czemu by abp miał wspominać o Papiezycy Joannie, Smoku Wawelskim,
        Kościeju nieśmiertelnym, czy innych fikcyjnych postaciach?
        • Gość: bosman czy fikcyjnej dlatego...... IP: *.lublin.mm.pl 28.03.08, 13:38
          że kler każe o niej nie pamietać?
          • svetomir Re: czy fikcyjnej dlatego...... 29.03.08, 13:32
            > że kler każe o niej nie pamietać?
            Nie , nie dlatego.
            Dlatego, ze rzetelni historycy udowodnili jej nieistnienie
    • Gość: vlad Kobieta - gatunek upośledzony umysłowo IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.08, 14:36
      Kolejny gfłos który uświadamia mi że kobiety to istoty upośledzone umysłowo. Prawo jest jednakowe a że kobiety nie są w stanie dorównać facetom w otwartej rywalizacji dlatego wymy śliły sobie że pojęczą i poskamlą i dostaną np/. durna a niech siedzi w sejmie bo baba - po co dorównać mężczyznom skoro można bez wysiłku 'dostać'. Ciekawi mnie drogie panie jedno czy będziecie zadowolone wiedząc że np siedzicie w sejmie nie dlatego że jesteście dobre a dlatego że 'upośledzone umysłowo'
      • Gość: nelly Re: Kobieta - gatunek upośledzony umysłowo? IP: *.cust.o2.ie 25.03.08, 17:37
        "Jak nie wiesz, to nie mów, jak mówisz to nie pisz, a jak napisałeś
        to chociaż nie podpisuj". Widzę , że to motto mądrych ludzi jest
        Tobie obce. A szkoda. No to przyjrzyjmy się temu co napisałeś w
        kontekście religii chrześcijańskiej drogi bracie.
        O jakiej to otwartej rywalizacji mówisz w której kobiety nie są w
        stanie dorównać tym genialnym istotom, których jesteś
        przedstawicielem. A tak na marginesie. Jaka w tym Twoja zasługa, że
        nie urodziłeś sie kobietą? Najpierw odpowiedz sobie na to pytanie, a
        później możesz sie równać z kobietami. Od kobiet mężczyźni uczą sie
        teraz sztuki myślenia strategicznego. Tak drogi bracie, silnym
        myślenie potrzebne nie jest, słabym potrzebna jest taktyka. Dlaczego
        Jezus nie wykorzystał siły? Bo wykorzystał rozum. Jeśli przyjrzysz
        sie Jego postępowaniu, to zrozumiesz, że Jezus bardziej zachowywał
        się jak kobieta niż mężczyzna. Posiadał tę wrażliwość, której
        mężczyznom brakuje. Posiadał tę miłość do ludzi, którą posiada matka
        w stosunku do swojego dziecka. Tą sztuką rozumienia ludzi, a nie
        walczenia z nimi ( to to takie męskie, prawda ) zaraził tych, którzy
        Jego wiarę przyjęli. No i stała sie tragedia, bo tę religię zamiast
        wyznawać zniewieściali mężczyźni tacy jakimi stworzył ich Jezus,
        zaczęli wyznawać macho ;). Pozdrawiam
        • robertw18 P. Nelly nie rozumie... i jest nieuprzejma. 25.03.08, 20:25
          Zaczyna od jakichś napaści osobistych "Jak nie wiesz, to nie mów...Widzę , że to motto mądrych ludzi jest Tobie obce. A szkoda."

          Może wnioski co do wiedzy i mądrości, to lepiej by p. Nelly wyciągała po ukazaniu błędów swojego rozmówcy?

          "O jakiej to otwartej rywalizacji mówisz..."
          Przecież jej przedmówca parokrotnie wspominał o sejmie, że tam jest mało kobiet. Więc oczywistym przykładem mogą być wybory do sejmu. Comprenez Vous?

          Dalej twierdzenie, że nie jest zasługą, iż ktoś nie urodził się kobietą. Jasne. Ale podobnie: z tego, że ktoś urodził się upośledzony umysłowo wprawdzie nie wynika jego zasługa, lecz jednak trudno żeby ktoś mądry prosił go o przywództwo i pouczenie życiowe...

          Czy Jezus zachowywał się bardziej jak kobieta - to dość wątpliwe. Na pewno nie jak większość kobiet - zwłaszcza w jego czasach.

          A w ogóle - czy p. Nelly nie zapomniała o głównej myśli pawłowej: "nie ma mężczyzny, ani kobiety".

          Pozdr.
          • Gość: nelly Re: P. Nelly nie rozumie... i jest nieuprzejma. IP: *.cust.o2.ie 25.03.08, 21:06
            Widzę, że mnie prowokujesz, bo odniosłeś się do moich dwóch postów.
            Więc wyjaśniam. Nie zaczynam od napaści osobistych, tylko odniosłam
            się do tego zdania:
            "Prawo jest jednakowe a że kobiety nie są w stanie dorównać facetom
            w otwartej rywalizacji dlatego wymy śliły sobie że pojęczą i
            poskamlą i dostaną np/. durna a niech siedzi w sejmie bo baba - po
            co dorównać mężczyznom skoro można bez wysiłku 'dostać"

            Może Ty wyjaśnisz, co miało znaczyć to zdanie? Po pierwsze prawo
            jest jednakowe tylko na papierze. A po drugie kobiety nie skamlą i
            nie jęczą. To zdanie jest co najmniej niegrzeczne i pełne pogardy
            dla kobiet. Kobiety są lepszymi strategami niż mężczyźni, a teraz
            mężczyźni od nich uczą sie jak walczyć z innymi bez użycia siły ( są
            to tzw. miękkie kompetencje w zarządzaniu ;)). Co do myśli Pawłowej.
            Jeśli mężczyźni pod wpływem tej religii zachowywali sie jak słabe i
            wrażliwe kobiety, to faktycznie nie ma mężczyzny i kobiety ;). Co do
            upośledzenia. Przypomiałeś mi pewien cytat: są umysły, które
            rozumieją same przez sie i te są wyborne. Są umysły, które rozumieją
            co sie do nich mówi i te są pożyteczne i są umysły, które ani nie
            rozumieją same przez sie ani nie rozumieją co sie do nich mówi i te
            są bezużyteczne. I wiesz co jest najgorsze? Jak ktoś wymyśli głupotę
            i ciągnie za sobą tłumy, które tę głupotę ( na swój sposób )
            rozumieją. W historii pełno jest upośledzonych umysłowo, co nie
            przeszkadzało im w rządzeniu Imperium ;). Pozdrawiam
            • robertw18 Re: P. Nelly nie rozumie... i jest nieuprzejma. 25.03.08, 23:08
              "Prowokujesz, bo odniosłeś się do moich postów"?
              Bez przesady, nie na samym odnoszeniu się polegają zaczepki.

              Dalej, p. Nelly chyba zapomina, ja to wcześniej odnosiła się wprost do swojego rozmówcy, i teraz przytacza jego zdanie ogólne o wyobrażonych okolicznościach kobiety wsadzonej do sejmu nie po uczciwych wyborach ale ze względu na to, że jest kobietą.
              To chyba nie ma p. Nelly obrażać?

              Takich jakichś dziwnych rozwiązań domagają się raczej feministki, a nie ogół kobiet, więc dlaczego p. Nelly upiera się, że rozmówcy chodziło o ogół kobiet? Wobec nich, istotnie, był jej rozmówca dość niegrzeczny, ale osobiście p. Nelly nie zaczepiał...

              Może też sobie p. Nelly wmawiać, że kobiety są "lepszymi strategami" niż mężczyźni, ale chyba dzieje ludzkości tego nie potwierdzają.

              Końcówka wypowiedzi p. Nelly zawiera pewne myśli na tyle ogólnie ujęte, że możne je zrozumieć tak, że będą słuszne.
              Prawda, że niektórzy upośledzeni umysłowo ciągnęli za sobą tłumy. Jednak nikt nie jest doskonały, zaś ci "upośledzeni" jednak często miewali niepoślednie właściwości w różnych sprawach, więc to rzecz względna. Np. czasami bardziej potrzeba szybko i prosto myślącego wodza, niż zdolnego do wielu drobnych odróżnień znaczeniowych twórcy miłosnych śpiewek.

              Pozdr.



              • Gość: Irina Re: P. Nelly nie rozumie... i jest nieuprzejma. IP: *.sds.uw.edu.pl 26.03.08, 15:22
                Robuś, masz małego fiuta, czy inny problem psychologiczny?
                • leniak Irino! 26.03.08, 15:36
                  ależ z Ciebie wredna feministka...
                  tylko ten jeden jedyny argument?
                  mały członek?
                  ech te istoty bezczłonkowe...
                  • robertw18 Irina, ach Irina! 26.03.08, 19:08
                    Czy p. Irina chciałaby się zmierzyć? :)
                    Czy p. Irina zza Bugu?
                    Wot temperamentna żeńszczina!

                    Pozdr.



    • Gość: waldi ciekawe co by powiedzial o najnowszych reklamach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 14:37
      skoro jest taki madry to niech sie wypowie na temat reklam mobilkinga
      sluchamy.Bo gadac o pie..ch to kazdy umie a jak przychodzi do konkretow do
      tego jak ta reklama pokazuje kobiety to tutaj abp juz sie nie wypowie, dla niego
      nie ma problemu
      • daroo9 Re: ciekawe co by powiedzial o najnowszych reklam 26.03.08, 13:26
        ale co ty chcesz od reklam mobilkinga?co nie podobaja ci sie panienki ktore w
        nich wystepuja? czy to ze nie radza sobie w meskich zawodach?przeciez tam jest
        pokazana szczera prawda.niestety ale kobiety do niektorych zawodow po prostu sie
        nie nadaja.a co do ocenzurowania reklamy to przeciez i tak mozna znalezc pelna
        wersje w sieci
    • cat-a-stroffa opamiętaj się bracie 25.03.08, 15:27
      idź się wyspowiadaj, bo z Twą duszą szatan igra
    • leniak gdy chodzi jednak o Kobiety 25.03.08, 20:19
      wypadałoby przypomnieć jakie było odnoszenie sie koscioła i jego
      autorytetów do Kobiet w ciągu dłuugiej wszak historii
      prosze oto stosowny link:
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,473
      ma sie zmienić?
      dobrze, że ma.
      • Gość: nelly Re: gdy chodzi jednak o Kobiety IP: *.cust.o2.ie 25.03.08, 20:49
        Odnoszenie sie do kobiet Kościoła i jego autorytetów świadczyło o
        tym, że kobiety dla tych mężczyzn ( hmmmmmm to brzmi jednak dziwnie
        w kontekście tej religii ;) ) były pokusą i zagrożeniem. Czyli
        zasady tej religii były dla tych braci ( o tak lepiej )
        niezrozumiałe. Kobiet nie umieli traktować jak siostry. Hmmmmm
        wymyślali sobie przeróżne kary z tego powodu, pościli, biczowali sie
        i nic cholera nie pomagało. Jeszcze jak ktoś miał ciągoty do
        facetów, to było pół biedy ;). No to najlepiej było zamknąć kobiety
        tak żeby na nich nie patrzeć. No i tu już widzimy jak słudzy
        Kościoła walczą z pokusami ;). Walczyć nie umieją to trzeba
        zlikwidować pokusy. A czemu to mieli jakieś ciągoty, skoro byli
        powołani przez Boga? No i co to jest to powołanie? ;). Przypomina mi
        się Basia z p. Wołodyjowskiego, która mówi do Krzysi o tym, że
        słyszała o tym, że żadna panna nie może spojrzeć na Ketlinga, żeby
        sie w nim nie zakochać. " A ja obejrzałam go ze wszystkich stron i
        jakoś mi nic. A Ty zali co czujesz? ".
        • leniak chyba dobrze rozumujesz Nelly 25.03.08, 20:59
          ale mysl pawłowa (czyli mysl pawła z tarsu) i na to znajdowała radę:
          1 Tym 3
          czyż nie?
          moze doczekamy czasu gdy ekscelencja - ten i inne ekscelencje
          przeczytaja i ów fragment mysli pawłowej?
    • edico Abp Życiński kpi sonie z Pawła czy z Biblii? 26.03.08, 17:23
      Bo jakiż inny wniosek można wyciągnąć z jego słów przy założeniu, że Biblia nie
      powinna być mu obca???

      Św. Paweł w liście do Efezjan pisze: - "Lecz jak Kościół poddany jest
      Chrystusowi, tak i żony mężom — we wszystkim." (5, 24).

      Z kolei w pierwszym liście do Tymoteusza znajdujemy taki oto nakaz: - "Kobieta
      niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. Nauczać zaś kobiecie nie
      pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę, by] trwała w cichości.
      Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem — Ewa. I nie Adam został
      zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w przestępstwo. Zbawiona zaś
      zostanie przez rodzenie dzieci" (2,11-15).

      W pierwszym liście do Koryntian czytamy: - "kobiety mają na tych zgromadzeniach
      milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo
      nakazuje. A jeśli pragną się czego nauczyć, niech zapytają w domu swoich mężów!
      Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na zgromadzeniu. Czyż od was wyszło słowo
      Boże? Albo czy tylko do was przyszło? (14,34-36)

      Z listu do Galatów dowiadujemy się, że: - "Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma
      już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy
      bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie" (3,28)

      O ustalonym raz na zawsze porządku rzeczy tego świata (by komuś czasem się nie
      pomerdało) traktuje jednoznacznie pierwszy list do Koryntian: - "...głową
      każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, ...(1 Kor 11,3),

      umacniając jeszcze tę jedynie słuszną prawdę słowami: - "mężczyzna — obrazem i
      chwałą Boga, kobieta — chwałą mężczyzny" (1 Kor 11,7).

      Kolejnt fragment w tym liście nie powinien budzić już żadnej wątpliwości co do
      miejsca i roli kobiet: - "To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z
      mężczyzny. Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta
      dla mężczyzny. Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania..."
      (1 Kor 11:8-10).

      W liście do Tymoteusza znalazł też miejsce dla moherów: - "..starsze kobiety
      winny być w zewnętrznym ułożeniu jak najskromniejsze, winny unikać plotek i
      oszczerstw, nie upijać się winem, a uczyć innych dobrego. Niech pouczają młode
      kobiety, jak mają kochać mężów, dzieci, jak mają być rozumne, czyste,
      gospodarne, dobre, poddane swym mężom — aby nie bluźniono słowu Bożemu." (Tt
      2:3-5).

      Jedynym wytłumaczeniem takiego zjawiska może być podział kobiet na te kościelne
      i feministki, co uzasadniało by prawa tych drugich do walki o wolność i
      równouprawnienie. Tylko dlaczego katolicy mają nadal tak nienawidzić swoich
      kobiet???

      PS. Oglądajcie jutro program Drzyzgi o godz. 16,15.
      • Gość: nelly Re: Abp Życiński kpi sonie z Pawła czy z Biblii? IP: 89.204.197.* 26.03.08, 20:50
        Edico te Twoje cytaty zapewniają mi niezłą rozrywkę, a do tego
        wnioski, które wyciągasz są sprzeczne z prawem Bożym. Nie od dziś
        wiadomo, że kobiety nie z takimi zakazami sobie radziły, więc
        poradzić sobie z tym, co głoszono - też sobie poradziły. Tak
        naprawdę to te wszystkie porady jak kobiety mają sie zachowywać
        tylko godziły w mężczyzn. Dostawali za żony kobiety, które nie dość,
        że nie myślały ( przynajmniej im sie tak wydawało ) to jeszcze nie
        wolno było im okazać czułości mężowi ( bo to grzech ). Do tego każde
        zbliżenie miało przysparzać potomków. No i niech ktoś mądry mi
        powie, która kobieta w takich układach mogła zapewnić szczęście
        mężczyźnie. W czasie aktu miłosnego ( jeszcze parę takich postów i
        wykieruję sie na eksperta do spraw kobiet jak moja imienniczka przy
        prezydencie ;) ) kobieta spokojnie mogła sobie oglądać sufit i
        zastanawiać się : " pomalować czy nie pomalować ;). Tak to mniej
        więcej wyglądałoby w czasach współczesnych. A czego tak naprawdę
        mężczyźni zawsze szukali? Partnerek. I tu wystarczy wspomnieć o
        pewnej sułtance, która tak wspaniale manipulowała Sulejmanem
        Wspaniałym, że została jego jedyną żoną. U Arabów! Toż to nie do
        pomyślenia. I wcale nie była najpiękniejszą nałożnicą, ale
        inteligentną. Poza tym samo określenie: " kobieta fatalna " mówi za
        siebie ;). A wracając do pomysłu, który spowodował takie a nie inne
        nastawienie do kobiet. Zrodziła je zazdrość u tych, którzy to
        wymyślili, dlatego postanowili, że mężczyźni tak do końca szczęśliwi
        nie będą ;). Niech będą w łóżku sami ;). Skoro oni mieli się obywać
        bez kobiet ( a to było trudne ) to dlaczego mężczyznom ma być za
        dobrze? ;). Ale, żeby wpaść na ten pomysł musieli wiedzieć co tracą
        i tu wygląda na to, że wiedzieli. Hmmmmm no to co w takim razie z
        celibatem? ;)
        Pozdrawiam
        PS. Niestety nie mam polskiej telewizji.
        • Gość: nelly zapomniałam dodać IP: 89.204.197.* 26.03.08, 21:21
          To jest mój komentarz do postępowania Kościoła w stosunku do kobiet.
          Jeśli chodzi o pierwszych chrześcijan to nie miało znaczenia, bo i
          tak kobiety miały być traktowane jako siostry w Jezusie. Czyli nie
          powinny sie rodzić nowe dzieci i królestwo Boże przyszłoby bardzo
          szybko ;).Poniewaz rodziły sie nowe dzieci w nowych pokoleniach to
          Bóg nie mógł przyjść i królestwo Boże do tej pory nie może
          przyjść ;).
          • leniak ha ha ha 26.03.08, 21:32
            doskonałe tłumaczenie trwania swiata doczesnego wyborne...
            :-D
        • leniak Nelly Rulez 26.03.08, 21:31
          nie żebym sie zawsze z Tobą zgadzał ( a fe zgadzać sie zbyt czesto z
          kobietą!) ale tym razem hi hi się zgadzam...
          Sulejman Wspaniały był chłopem z jajami i czymś co pasowało do
          Roksolany... (komu co w głowie niech sobie dopisze)
          jak sadze ich partnerski zwiazek był zasługa miłości i ich obojga,
          cóż bywają przykłady tego co tylko teoretycznie opisywał Paweł z
          Tarsu we fragmencie zaczynającym się od słów:"Gdybym mówił językami
          ludzi i aniołów..."
          w wydaniu chrześcijańskim bliskim przykładem byli Abelard i
          Heloiza...
          ze wszystkimi konsekwencjami zresztą...
          • edico Bardowie mają wiele imion dla Jednego 26.03.08, 22:16
            Natknąłem się w jednej z publikacji Georga Feuersteina wspominającej nieco o
            buddyźmie na taką mądrość Rig-Wedy wyrażoną w Hymnie Stworzenia:
            "Wtedy istnienia (sat) nie było, ani nieistnienia (asat);
            przestrzeni nie bylo, ani nieba.
            Co w sobie mieściło, gdzie, z czego powstało?
            Jaki był tam ocean, głęboki i bezkresny?
            Śmierci nie było ani nieśmiertelności.
            Granicy dnia i nocy nie było.
            Niezmącone, przez siebie poruszane pulsowało Jedno.
            Prócz niego była tylko nicość.

            Ta szkoła myślenia nsjpełniej chyba uzewnętrzniła się w pieśni Bhagawagity (tł.
            Pieśni Pana):
            "Nieistnienie nie może zostać powołane do bytu, a istnienie nie może przestać być".

            Z koleiTao Te Ching 2600 lat temu głosił:
            "Tao, które da się wyrazić
            nie jest wiecznym tao.
            Imię, które można nadać
            nie jest wiecznym imieniem.
            Niebyt (wu) zwany jest początkiem
            nieba i ziemi.
            Byt (ju) zwany jest matką
            dziesięciu tysięcy rzeczy."

            Z uwago na brak bardziej dogłębnej literatury na ten temat, przedstawione cytaty
            pozwalają założyć, że ten konceptualny kierunek widzenia świata stanowi znacznie
            poważniejsze wyzwanie dla współczesności, niż katolicyzm opierający się w dużej
            mierze na magii nie wyłączając tajemnej mocy szeregu liczb czy cyfr.
            • leniak Re: Bardowie mają wiele imion dla Jednego 26.03.08, 22:40
              no tak tak...
              człowiek wyraźnie czegoś niedotykalnego poszukuje...
              czasem jak zauwazyłes poszukuje zarazem i lapidarnie i ładnie...
              ;-)
              ja lubię bardziej personalistyczny fragment Rigwedy:
              "Na poczatku pochwalę Agniego..."
          • Gość: aaa Re: Nelly Rulez IP: *.chello.pl 28.03.08, 14:08
            > w wydaniu chrześcijańskim bliskim przykładem byli Abelard i
            > Heloiza...
            > ze wszystkimi konsekwencjami zresztą...

            yhyyyy..."Piotrze Abelard, czym grzeszyłeś to Ci zostanie odjęte"...a nie były to myśli plugawe, Abelard był jak najbardziej praktykiem:)
        • edico Re: Abp Życiński kpi sonie z Pawła czy z Biblii? 26.03.08, 21:38
          Z celibatem jest zupełnie tak sami, jak z Apolalipsą, którą od dwóch tysięcy lat
          urzędnicy kościelni wodzą te swoje owieczki między bestią a smokiem i odwrotnie :))

          Na obronę pedofila ks. Kramka bez żadnego ociągania natychmiast się znalazlo się
          500 tys. $ w obawie przed międzynarodowym blamażem pedofilskich skłonności
          funkcjonariuszy kościelnych (obowiązuje przecież świadomy i święty celibat -
          hi!!!) w sytuacji, gdy naciskiem zaangażowano wielu prawników, by uchylić
          prawomocny i niekorzystny wyrok w sprawie poszkodowanej dziewczynki w Dalikowie.
          Sprawa ta trwa od lat. Patrz np:
          stowarzyszenie_wolnomyslicieli.free.ngo.pl/strony/dalikow1.htm|
          O wartościach kościelnego celibatu związanego z reformą kościelną papieża
          Grzegorza VII (1073-1085) najlepiej świadczy dziewięcioro dzieci papieża
          Aleksandra VI (1492-1503) znanego także jako "przestępcę doskonałego, czy też
          "bezkształtnego syna chaosu).

          Co do wspomnianego stosunku do kobiet, wypowiedź abp Życińskiego wprowadziła
          mnie też w niezły humor :o)
          I pomyśleć tylk, do czego może służyć retoryka kościelna w serwowaniu tych
          jedynie słusznych kościelnych prawd.

          A co do wspomnianego programu TV Dżyzgi emitowanego przez TVN, będzie osiągalny
          przez tV satelitarną.

          pzdr.
          • leniak poprawny link 26.03.08, 22:42
            to:
            stowarzyszenie_wolnomyslicieli.free.ngo.pl/strony/dalikow1.htm
            :-)
            • edico Re: poprawny link 26.03.08, 23:13
              Zgadza się - jedna kreska wstawiła się za dużo :(

              Dziękuję za korektę
              • lech.niedzielski Rzecznik praw młodziaków i dzieweczek ! 29.03.08, 18:48
                Cały naród zainteresował się ideą Ewy Sowińskiej, która chciałaby
                wprowadzić zakaz uprawiania seksu do osiemnastego roku życia

                Kto i jak egzekwowałby wprowadzenie takiego zakazu. To, że
                potencjalni partnerzy musieliby pokazywać sobie dowody osobiste jest
                oczywiste. Ale jak łapać łamiących prawo? Myślę, że podobnie jak w
                przypadku walki z korupcją, tylko prowokacja dawałaby szanse
                sukcesu. Musiałaby więc powstać wyspecjalizowana instytucja, np.
                Centralne Biuro Przeciwdziałania Seksowi Osób Nieletnich – CBPSON.
                Instytucja ta, wyposażona w odpowiednie techniki operacyjne –
                podglądy i podsłuchy – a także grono prowokatorów, stałaby na straży
                moralności.

                Widzę tylko jeden problem. Jak kwalifikować prowokatorów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka