Gość: Konserwatysta
IP: 213.17.179.*
02.09.03, 07:59
No i doczekał sie Ogród Saski. Będzie piękny kameralny konert z
całkiem kameralnym pokazem sztucznych ogni. Oczywiście widownia
pomieści wszystkich chętnych obejrzenia tej imprezy. Cóż willa
Kuncewiczówka jest w Kazimierzu, a Ogród Saski w Lublinie więc
można go tak pięknie wykorzystać. Brawo Organizatorzy!
Nie mam nic przeciwko braciom Cugowskim. Pięknie, że chcą wziąć
udział w takiej imprezie. Ale drodzy Organizatorzy czy Ogród
Saski to właśnie miejsce dla masowej imprezy. Pamiętajcie, że
jesteście pierwsi. Za Wami pójdą inni. Ogród jest obiektem
chronionym. Muszla koncertowa w tym miejscu, wymysł
uszczęśliwiaczy ludu z lat przeszłych, od początku tak lokowana
była poronionym pomysłem, chociaż ludowi się podobała i w
większości podoba. Nie stać nas na przywrócenie Ogrodu do jego
dawnej świetności, ale stać nas na dalszą dewastację.Ostatnio
jeden z lubelskich notabli zachwycał się na łamach Gazety
przywracaniem mu dawnych blasków. Chyba nie był w ogrodzie
nigdzie poza miejscem, gdzie odbyło się uroczyste otwarcie
muszli. Fakt, że w Lublinie brakuje miejsca na masowe imprezy.
Nie oznacza to jednak, że Ogród Saski winien takim miejscem być.
Myslę, że moje uwagi poczytane będą za wyraz malkontenctwa. Bo
przecież szczytny cel i taaakie nazwiska. Tylko co z Ogrodem!!!!
Task nie powinien być martwym zabytkiem. Ale "znaj proporcjum
mocium panie".Jestem pewny ognie sztuczne w scenerii
zdewastowanego parku, pomiędzy drzewami to to na co Lublin
czekał od dawna. Może wreszczie ktoś ten Ogród zauważy, bedzie
jasno widoczny jak na dłoni.