Dodaj do ulubionych

Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin?

09.04.08, 01:01
hmm...
Obserwuj wątek
    • wozniak0 Re: Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? 09.04.08, 06:30
      Inne Panstwa zapraszaja i przyjemniejsze kontakty na biezaco
      stwarzaja.../
      ale kiedys czytalem jak ktos tak napisal ,; " albos dziwak,
      albos analfabeta.....nawciskali Ci takiej sieczki do baniaka,
      ze juz wkrotce jakas glodna koza moze Ci go doszczetnie
      oproznic....."
      A wiec wiecej dyplomatycznej Madrosci.....
      a mnie Niemadrej zlosci ....!
      • geralt9 Re: Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? 09.04.08, 10:50
        Wozniak, inne Panstwa... swietny argument. A teraz pomyslmy, po ktorej stronie bys sie opowiedzial gdyby Chiny nie sprzedawaly tanich "koszulek"? Ofiary czy kata? Przypominam ze Niemcy tez mialy swego czasu tanie mydlo, czemu dzis je potepiamy?

        wozniak0 napisał:

        > Inne Panstwa zapraszaja i przyjemniejsze kontakty na biezaco
        > stwarzaja.../
        > ale kiedys czytalem jak ktos tak napisal ,; " albos dziwak,
        > albos analfabeta.....nawciskali Ci takiej sieczki do baniaka,
        > ze juz wkrotce jakas glodna koza moze Ci go doszczetnie
        > oproznic....."
        > A wiec wiecej dyplomatycznej Madrosci.....
        > a mnie Niemadrej zlosci ....!
        • joannabarska Re: Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? 09.04.08, 11:36
          Koszulki nie maja tu nic do rzeczy, chodzi o przyszlosc stosunkow
          Polski i Chin. Dalajlama im tylko zaszkodzi. A Lublin,jak czesto,
          zgłupiał w tej kwestii... Patrioci z niebozej łaski...
          • joannabarska Poczytajcie i to,by znac inny punkt widzenia 09.04.08, 12:28
            fdlbc.nethit.pl/forum/topic4772188.html
          • geralt9 Re: Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? 09.04.08, 14:59
            A po co ci te stosunki jesli nie po tanie koszulki? Ech ta urzednicza nielogiczna metalnosc Joasiu

            joannabarska napisała:

            > Koszulki nie maja tu nic do rzeczy, chodzi o przyszlosc stosunkow
            > Polski i Chin. Dalajlama im tylko zaszkodzi. A Lublin,jak czesto,
            > zgłupiał w tej kwestii... Patrioci z niebozej łaski...
        • Gość: Nabuchodonozor II Re: Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? IP: *.speed-net.pl 09.04.08, 13:43
          Człowieku nie rób z siebie idioty większego niż jesteś. Co ma III Rzesza do
          ChRL?! Mydło z ludzkiego tłuszczu i koszulki z bawełny to dla ciebie to samo?
          Taki głupi jesteś? Ja rozumiem, że można być ignorantem, ale porównywanie Hu do
          Hitlera to przekracza ustawowe granice głupoty. Weź sobie jakąś książkę na temat
          i poczytaj czym był nazizm. Albo kiedy Chiny odzyskały niepodległość, w jakich
          okolicznościach i jak to możliwe, że Brytyjczycy prawie do końca XXw. w Hong
          Kongu siedzieli jak u siebie. Nie wiem, czy wiesz, ale obecnie w tymże Hong
          Kongu jest o wiele większa swoboda gospodarcza niż w demokratycznej jakoby
          Polsce. Weź też się dowiedz, jakie to wspaniałe życie wiedli Tybetańczycy przed
          1950 pod przewodnictwem tych wszystkich lamów, których całe zajęcie sprowadzało
          się do medytowania. A podstawową wytyczną polityki jest utrzymywanie kontaktów
          dyplomatycznych, z których mogą płynąć korzyści, np. gospodarcze. Więc tak,
          ambasador ChRL jest bardziej pożądanym gościem niż jakiś tam łysy dziadunio w
          prześcieradle.
          Do wszystkich, którym Tybet na mózg padł do reszty, nie zapominajcie o EXPO 2010
          w Szanghaju. Szykujcie masło z jaka, znowu sobie poszczekacie.
          www.expo2010.com.pl/portal/pl/
          • geralt9 Re: Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? 09.04.08, 15:04
            Hong Kong to nie Chiny (oczywiscie z geograficznego punktu widzenia tak).

            Po drugie wiem czym jest nazizm i komunizm i swiadomie je zestawiam. Masz racje w tym zestawieniu nazizm jawi sie jako dziecinada. Rezim Chinski odpowiedzialny jest za wieksza ilosc ofiar od niemieckiego.

            Zestawiam "myslo" jako symbol, czym staje sie dla totalitaryzmu drugi czlowiek. W Chinach jest tak samo przedmiotem jak w Auschwitz. Bez roznicy. Liczy sie produkt nie ten kto go wytworzyl.

            Wstawki typu glupi, niedouczony sobie daruj, albo dyskutujemy albo sobie leczymy kompleksy. Potrzebujesz to drugie to sie na forum o goleniu bobra zaloguj.

            Jesli chodzi o Tybet to jego obywatele nie sa tylko mnichami.

            Gość portalu: Nabuchodonozor II napisał(a):

            > Człowieku nie rób z siebie idioty większego niż jesteś. Co ma III Rzesza do
            > ChRL?! Mydło z ludzkiego tłuszczu i koszulki z bawełny to dla ciebie to samo?
            > Taki głupi jesteś? Ja rozumiem, że można być ignorantem, ale porównywanie Hu do
            > Hitlera to przekracza ustawowe granice głupoty. Weź sobie jakąś książkę na tema
            > t
            > i poczytaj czym był nazizm. Albo kiedy Chiny odzyskały niepodległość, w jakich
            > okolicznościach i jak to możliwe, że Brytyjczycy prawie do końca XXw. w Hong
            > Kongu siedzieli jak u siebie. Nie wiem, czy wiesz, ale obecnie w tymże Hong
            > Kongu jest o wiele większa swoboda gospodarcza niż w demokratycznej jakoby
            > Polsce. Weź też się dowiedz, jakie to wspaniałe życie wiedli Tybetańczycy przed
            > 1950 pod przewodnictwem tych wszystkich lamów, których całe zajęcie sprowadzało
            > się do medytowania. A podstawową wytyczną polityki jest utrzymywanie kontaktów
            > dyplomatycznych, z których mogą płynąć korzyści, np. gospodarcze. Więc tak,
            > ambasador ChRL jest bardziej pożądanym gościem niż jakiś tam łysy dziadunio w
            > prześcieradle.
            > Do wszystkich, którym Tybet na mózg padł do reszty, nie zapominajcie o EXPO 201
            > 0
            > w Szanghaju. Szykujcie masło z jaka, znowu sobie poszczekacie.
            > www.expo2010.com.pl/portal/pl/
            • joannabarska Re: Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? 09.04.08, 16:20
              Z szabelką na atom!
            • Gość: Nabuchodonozor II Re: Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? IP: *.speed-net.pl 09.04.08, 21:01
              Hong Kong (plus Makau) to są Chiny, dokładniej specjalny region administracyjny w obrębie ChRL, zamieszkany przez Chińczyków. Wszystkim szurniętym obrońcom praw człowieka gula wychodzi, że pod chińską jurysdykcją Hong Kong to wyspa swobody gospodarczej, w Europie niespotykana. A miało być tak źle i strasznie po wyjściu Brytyjczyków.

              Przywoływanie nazizmu w kontekście obecnych Chin świadczy tylko o twojej albo głupocie, albo ignorancji, albo propagandowym zadęciu. Żadna wersja chińskiego komunizmu nie zakładała nienawiści rasowej i nawet Mao zamykał w obozach pracy Chińczyków, a nie sąsiednie narody, jak to czynili w Europie Niemcy. Choćby dlatego nawet maoizm trudno porównać do nazizmu. A sprawdź sobie ile Chińczyków i to w jak krótkim stosunkowo czasie zdołali wymordować Japończycy, konserwatywni monarchiści.

              Po drugie, a cóż to jest ten 'chiński reżim'? Jakiś ponadczasowy byt niezależny? Niby Hu odpowiada za zbrodnie wszystkich poprzedników? Jakbyś nie zauważył to na stanowiskach przewodniczącego KC KPCh oraz sekretarza generalnego KPCh dokonywały się i dokonują zmiany. Nie w demokratycznych wyborach, ale współcześnie bez rozlewu krwi. Na dodatek z komunizmem w obecnej KPCh jest jak z celibatem u abp. Paetza, istnieje tylko w warstwie deklaratywnej. Obecnie więcej maoistów mieszka w zachodniej Europie niż ChRL (co gorsza ci z Europy stanowią często elity polityczne we własnych krajach). Owszem w ChRL nie ma pluralizmu politycznego, ale gospodarczo to oni mają tam stan przypominający wczesny XIX-wieczny kapitalizm. Podobnie zresztą jak inne państwa regionu z grupy rynków wschodzących.
              Jeżeli Chińczykom we współczesnych Chinach tak źle, to czemu wszyscy nie wyjeżdżają? ChRL to nie NRD, Hu ich tam na siłę nie trzyma.

              Oczywiście, że w Tybecie przed 1950 nie mieszkali tylko mnisi, ale była to teokracja, z gospodarką jak we wczesnośredniowiecznej Europie. Warstwą uprzywilejowaną byli duchowni, nie robiący nic pożytecznego. Chińczycy Tybetańczyków za mordę trzymają, ale przynajmniej pobudowali im infrastrukturę z XX wieku.

              W innym wątku wyrażane jest zdziwienie, że Benedykt XVI nie spotyka się z Dalaj Lamą. On wie, co robi. Nie wspiera konkurencji we własnej branży. Ale Ratzinger to jest łebski Niemiec.

              Nie wiem o co chodzi z tym forum o goleniu bobra, ze względu na płeć nie muszę golić bobra, ale coś dorzucę i w tej sprawie:
              www.youtube.com/watch?v=PybyomzcuEo
              • geralt9 Re: Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? 10.04.08, 12:41
                Gość portalu: Nabuchodonozor II napisał(a):

                > Hong Kong (plus Makau) to są Chiny, dokładniej specjalny region administracyjny
                > w obrębie ChRL, zamieszkany przez Chińczyków. Wszystkim szurniętym obrońcom pr
                > aw człowieka gula wychodzi, że pod chińską jurysdykcją Hong Kong to wyspa swobo
                > dy gospodarczej, w Europie niespotykana. A miało być tak źle i strasznie po wyj
                > ściu Brytyjczyków.

                Zgadzam się, geograficznie to Chiny, przecież to napisałem. ale to nie jest miasto zależne od władz Chińskich. To co się tam znajduje w tej chwili to Specjalny Region Administracyjny Hongkong ktory zalezy od Chin jedynie w sprawach zagranicznych i wojskowych. To nie dzieki pomyslom Chinczykow a Brytyjczykow jest teraz potega gospodarcza (ten region), podobnie jak np. Brytyjskie Wyspy Dziewicze. Zobaczymy co sie bedzie dzialo po 2047;)

                >
                > Przywoływanie nazizmu w kontekście obecnych Chin świadczy tylko o twojej albo głupocie, albo ignorancji, albo propagandowym zadęciu. Żadna wersja chińskiego komunizmu nie zakładała nienawiści rasowej i nawet Mao zamykał w obozach pracy Chińczyków, a nie sąsiednie narody, jak to czynili w Europie Niemcy. Choćby dlatego nawet maoizm trudno porównać do nazizmu.

                No tak. Napisałem: Po drugie wiem czym jest nazizm i komunizm i swiadomie je zestawiam. Masz racje w tym zestawieniu nazizm jawi sie jako dziecinada. Rezim Chinski odpowiedzialny jest za wieksza ilosc ofiar od niemieckiego.

                A ty wmawiasz mi ze pisze ze Chinczycy to nazisci;) Nie, nie sa nazistami, sa "jedynie" winni wiekszej ilosci ofiar niz nazisci. Poza tym zestawiam je (nazizm i komunizm) bo oba sa totalitaryzmami socjalistycznymi. I po raz drugi apeluje daruj sobie wstawki z epitetami, bo z rownowagi mnie nie wyprowadzisz a tylko dajesz swiadectwo swoim brakom w edukacji.

                Wracając do ofiar: 60 do 65 mln ofiar chińskiego komunizmu. I w odróżnieniu od nazizmu komuniści szukają wrogów klasowych a nie narodowościowych, to taka innowacja w socjaliźmie, ktory zawsze musi miec wroga ktorego krwawo zwalcza.

                A sprawdź sobie ile Chińczyków i to w jak krótkim stosunkowo czasie zdołali wymordować Japończycy, konserwatywni monarchiści.

                Nom, faktycznie, a ilu Rosjanie... A co to ma do rzeczy?

                > Po drugie, a cóż to jest ten 'chiński reżim'? Jakiś ponadczasowy byt niezależny? Niby Hu odpowiada za zbrodnie wszystkich poprzedników?

                Jest kontynuatorem tej władzy. Czy Chruszczow odpowiada za zbrodnie Stalina a Breżniew Chruszczowa? Nie, ale kontynuowali linię reżimu. Podobnie jest w Chinach. Jakoś nikt jeszcze nie rozliczył poprzedników nazywając ich po iminiu mało tego wciąż sa nowe ofiary.

                OK kim jest umiłowany Hu:

                W latach 1985-1988 sekretarz Komitetu Prowincji Guizhou KPCh ( przeczytaj chociazby teskt: Okrucieństwa w Żeńskim Obozie Pracy w prowincji Guizhou.pl.clearharmony.net/articles/200508/1914.html), 1988-1992 sekretarz Komitetu Regionu Autonomicznego Tybet KPCh (jego osiagniecia: Odsunięcie Hu Yaobanga w styczniu 1987 roku oznaczało koniec liberalizacji politycznej i załamanie kontaktów między Pekinem a diasporą. Dekadę „odwilży" zamknęła fala niepodległościowych manifestacji w Lhasie, które tłumiono, strzelając z broni maszynowej do demonstrujących mnichów, mniszek i świeckich. Po trzech latach niepokojów - na wniosek ówczesnego sekretarza partii TRA i obecnego prezydenta ChRL, Hu Jintao - w marcu 1989 roku ogłoszono stan wojenny.

                W tym okresie służby bezpieczeństwa stosowały strategię „obrotowych drzwi", która polegała na masowych, stosunkowo krótkich, z reguły przypadkowych aresztowaniach połączonych z okrutnym biciem. „Prowodyrów" i „podżegaczy" skazywano na kilkuletnie kary więzienia. Ponieważ świadkami brutalności policji byli zachodni turyści, dla których na początku lat osiemdziesiątych otworzono największe miasta środkowego Tybetu, władze zrezygnowały z taktyki „pasywnej", starając się „aktywnie" zapobiegać protestom i wystąpieniom niepodległościowym. Budowano agenturę, instalowano kamery przemysłowe w newralgicznych punktach Lhasy, zatrzymanych i więźniów poddawano torturom, aby wydobyć informacje i zastraszyć całą społeczność tybetańską.). Od 1992 członek Biura Politycznego KC oraz Stałego Komitetu BP KC partii, a także członek Sekretariatu KC. W 1993 został prezydentem Szkoły Partyjnej przy KC KPCh.

                Od 1998 wiceprezydent Chińskiej Republiki Ludowej, od 1999 wiceprzewodniczący Centralnej Komisji Wojskowej ChRL i Centralnej Komisji Wojskowej KPCh. W listopadzie 2002 został następcą Jiang Zemina na stanowisku sekretarza generalnego partii komunistycznej, a w marcu 2003 na stanowisku prezydenta ChRL. We wrześniu 2004 po rezygnacji Jiang Zemina został także przewodniczącym Centralnej Komisji Wojskowej KPCh, w marcu 2005 przewodniczącym Centralnej Komisji Wojskowej ChRL. Na sesji parlamentu 15 marca 2008 ponownie wybrany na prezydenta kraju.
              • geralt9 ciag dalszy 10.04.08, 12:59
                Jakbyś nie zauważył to na stanowiskach przewodniczącego KC KPCh oraz sekretarza generalnego KPCh dokonywały się i dokonują zmiany.

                Zauwazylem, ida kluczem partyjnym.

                Nie w demokratycznych wyborach, ale współcześnie bez rozlewu krwi.

                Tak, nie morduja sie miedzy soba co jest pewnym postepem, w komunistycznej Rosji tez dosc wczesnie do tego dojrzeli.

                Na dodatek z komunizmem w obecnej KPCh jest jak z celibatem u abp. Paetza, istnieje tylko w warstwie deklaratywnej.

                Nie wiem jak tam z celibatem Paetza, i nie mow mi skad czerpiesz wiedze, ale w Chinach komunizm ma sie swietnie. A oto jego cechy:
                1. Rząd terroru
                2. Centralne planowanie, rozwój wybranych gałęzi goispodarki przy jednoczesnym zaniechaniu działań w innych.
                3. Mobilizacja ludności metodami przymusu politycznego i policyjnego do osiągania celów polityczno-gospodarczych komunizmu
                4. Kolektywizacja
                5. uprzywilejowanie niektórych grup społecznych
                6. Ateizacja, wręcz zwalczanie religii, także zbrojnie.
                7. Czystki klasowe, usuwanie wrogów komunizmu, obozy pracy.
                8. Kult przywódcy państwa
                9. Zmiana na strukturę społeczną państwa, przesiedlanie wieśniaków do miast, zatrudnianie w przemyśle.
                10. Blokada informacji społeczeństwa, monopol medialny, zakaz korzystania z internetu bądź ograniczanie dostępu.
                11. Cenzura.
                12. Już nie wspomne o dekretyzacji życia, i władzy urzędniczej.


                Obecnie więcej maoistów mieszka w zachodniej Europie niż ChRL (co gorsza ci z Europy stanowią często elity polityczne we własnych krajach).

                Nawet zaryzykuje stwierdzenie ze UE garsciami czerpie z socjalizmu.

                Owszem w ChRL nie ma pluralizmu politycznego, ale gospodarczo to oni mają tam stan przypominający wczesny XIX-wieczny kapitalizm.

                Niestety, maja gospodarkę sterowaną, tak zw. trzecią drogę, co jest tylko mutacją socjalizmu.

                Podobnie zresztą jak inne państwa regionu z grupy rynków wschodzących. Jeżeli Chińczykom we współczesnych Chinach tak źle, to czemu wszyscy nie wyjeżdżają? ChRL to nie NRD, Hu ich tam na siłę nie trzyma.

                Widzisz, i tu jest kolejna twoja manipulacja, dosc ochydna. Pocczytaj serwisy informacyjne, kto ginie w transportach do USA, kto ucieka do Rosji, do Europy. Chinczycy masowo uciekaja z Chin. Wiekszosc duzych miast w swiecie posiada swoje ChinaTown, kto tam mieszka?
                >
                > Oczywiście, że w Tybecie przed 1950 nie mieszkali tylko mnisi, ale była to teokracja, z gospodarką jak we wczesnośredniowiecznej Europie. Warstwą uprzywilejowaną byli duchowni, nie robiący nic pożytecznego. Chińczycy Tybetańczyków za mordę trzymają, ale przynajmniej pobudowali im infrastrukturę z XX wieku.

                HAHAHA, nazisci nas tez trzymali i jedyne autostrady ktore mielismy do niedawna mielismy dzieki nim, czemu z nimi walczylismy? Masz tu Chinskich wyzwolicieli:

                Po stłumieniu powstania władze chińskie przystąpiły do tworzenia „spółdzielni", a następnie „komun", odbierając ziemię świeżo uwłaszczonym chłopom oraz niszcząc pozostałości tradycyjnych struktur politycznych i społecznych. Wtrącano do więzień przedstawicieli „starego" systemu i „kontrrewolucjonistów" - hierarchów i duchownych, arystokratów, przywódców klanów, urzędników państwowych itd. - oraz ich „agentów". Na thamzingach, wiecach walki klasowej, podczas których zmuszano najbliższych, często uczniów i dzieci, do publicznego lżenia i torturowania nauczycieli, sąsiadów i krewnych, zamęczono na śmierć niemal sto tysięcy Tybetańczyków.
                >
                > W innym wątku wyrażane jest zdziwienie, że Benedykt XVI nie spotyka się z Dalaj Lamą. On wie, co robi. Nie wspiera konkurencji we własnej branży. Ale Ratzinger to jest łebski Niemiec.

                Pieprzysz kolego.
                >
                > Nie wiem o co chodzi z tym forum o goleniu bobra, ze względu na płeć nie muszę golić bobra
                Chodzi mi o poziom twojego wpisu, z inwektywami mozesz sobie isc na jakies fora dla dzieciakow.


                Ja jestem włóczęgą, wiedźminem, mutantem, który wykańcza czerwone potwory.
                • Gość: Nabuchodonozor II Re: ciag dalszy IP: *.speed-net.pl 10.04.08, 23:38
                  Zaczynasz się zapętlać w tych swoich wywodach. Pisać się nie chce, jak się takiej demagogii naczyta.
                  Możliwie krótko:

                  >>To nie dzieki pomyslom Chinczykow a Brytyjczykow jest teraz potega gospodarcza (ten region), podobnie jak np. Brytyjskie Wyspy Dziewicze. Zobaczymy co sie bedzie dzialo po 2047

                  HK jest potęgą gospodarczą dzięki potężnej wymianie handlowej z ChRL, a nie pomysłom brytyjskich kolonizatorów (w przypadku Makau portugalskich). Jak Brytyjczycy tacy geniusze, to niech zrobią drugie Hong Kongi z Falklandów, albo Giblartaru. Dalej, śmiało. Poza tym gdzie ekonomicznie W-y Dziewicze, a gdzie HK. Władze ChRL zniosły prawie wszystkie bariery handlowe z HK, obywatele ChRL mogą zakładać działalność gospodarczą w HK (spróbuj jako obywatel demokratycznej Polski podobnej czynności na np. Cyprze). Władze ChRL respektują własną walutę HK, ale sami mieszkańcy HK wolą juana od własnego dolara. A po 2047 - o ile nie wcześniej - HK dołączy do wspólnego obszaru gospodarczego ChRL i Indii, prawdopodobnie największej potęgi gospodarczej przyszłości. Już po 1997 miało byc tragicznie, 'nie wyszło', więc teraz trzeba czekać aż na 2047. Frustrujące?

                  >No tak. Napisałem: Po drugie wiem czym jest nazizm i komunizm i swiadomie je zestawiam[...]I w odróżnieniu od nazizmu komuniści szukają wrogów klasowych a nie narodowościowych, to taka innowacja w socjaliźmie, ktory zawsze musi miec wroga ktorego krwawo zwalcza.

                  Dużo i nie na temat. Chcesz wychwalać nazizm, nie moja sprawa. Rozmowa jest o współczesnych Chinach, a nie o historii komunizmu na świecie. Maoizm ma miliony na sumieniu, ale mamy rok 2008, a nie lata 50-te, 60-te, 70-te XX w. Współczesne Chiny nie są krajem komunistycznym, owszem totalitarne, ale z komunizmem i maoizmem nie mają nic, poza historią, wspólnego. Nie potrafisz tego pojąć, nie mój problem.

                  >>Nom, faktycznie, a ilu Rosjanie... A co to ma do rzeczy?

                  Rosjanie mordowali Chińczyków? A ciekawe...
                  Wypominasz w 2008r. ludobójstwo Mao sprzed kilku dekad.. Czyli co, jak Chińczycy mordują Chińczyków to zbrodnia to niesłychana, a jak Japończycy, to już 'co to ma do rzeczy?'? Cóż za humanitaryzm...

                  >>Jest kontynuatorem tej władzy. Czy Chruszczow odpowiada za zbrodnie Stalina a Breżniew Chruszczowa? Nie, ale kontynuowali linię reżimu. Podobnie jest w Chinach. Jakoś nikt jeszcze nie rozliczył poprzedników nazywając ich po iminiu mało tego wciąż sa nowe ofiary.

                  No Chruszczow akurat był współwinnym części zbrodni stalinowskich.
                  A kto kogo w Chinach ma rozliczać? Proponujesz czystki w łonie KPCh. Tak było do lat 70-tych. Później zmiana pokoleniowa na szczytach władzy przebiegała bezkrwawo. Wolisz inaczej? Sam sobie zaprzeczasz.

                  >>OK kim jest umiłowany Hu: [ciach]

                  Znam drogę kariery politycznej Hu, to że tłumił kiedyś jako lokalny kacyk bunt w Tybecie też wiedziałem, więc tylko niepotrzebnie zużywałeś swoją chińską klawiaturę/myszkę. Po drugie ja mam stosunek do Hu neutralny, to ty masz jakieś z nim problemy. Choć jak pisałem wcześniej, dzięki jego polityce korzystałem i korzystam z wielu chińskich produktów przemysłowych czy finansowych dostępnych w Polsce. I za to sobie jego politykę chwalę.

                  >> clearharmony.net/articles/200508/1914.html

                  Sorry ale falun gong jako strona w konflikcie nie zapewnia obiektywnej relacji. To trochę tak, jak z chińskimi triadami np. w USA, każdy z gangsterów udaje dysydenta.

                  >>Zauwazylem, ida kluczem partyjnym.

                  Jak to w systemie monopartyjnym, ale dobrze, że dostrzegasz, że KPCh przechodzi transformację pokoleniową i ideową.

                  >>Tak, nie morduja sie miedzy soba co jest pewnym postepem, w komunistycznej Rosji tez dosc wczesnie do tego dojrzeli.

                  Już wiemy, że to dla ciebie pewien zawód, że we współczesnych Chinach przekazanie władzy odbywa się w sposób pokojowy. Tylko, co rozumiesz pod pojęciem 'komunistyczna Rosja' (i co to ma do rzeczy)? Czyżbyś należał do tych co nie rozróżniają Rosji od ZSRR? Jeśli jednak miałeś na myśli ZSRR, to warto przypomnieć, że pierwsze pokojowe przekazanie władzy w tym kraju miało miejsce dopiero pomiędzy ekipą Chruszczowa, a Breżniewa. A i później pucze się zdarzały.

                  >>ale w Chinach komunizm ma sie swietnie...[ciach]

                  Dałeś piękny przykład, że nie rozróżniasz komunizmu w ujęciu gospodarczym od totalitaryzmu jako takiego. ChRL jest krajem totalitarnym, czy bardziej precyzyjnie silnie autorytarnym, ale nie komunistycznym. Już nie. Zresztą ogłosił to już Deng Xiaoping w 1992 ogłaszając budowę 'socjalistycznej gospodarki rynkowej'. Poza tym to byłby świecki cud, kraj z komunistyczną gospodarką liderem rozwoju.
                  Odnośnie gospodarki:

                  > 2. Centralne planowanie, rozwój wybranych gałęzi goispodarki przy jednoczesnym zaniechaniu działań w innych.

                  Najwyraźniej nie wiesz, ale od lat 90-tych w ChRL trwa prywatyzacja. To już nie te czasy, kiedy KPCh decydowała kto, co i ile ma produkować. A to że władza centralna skupia się na wspieraniu określonych gałęzi gospodarki to obecnie zjawisko na świecie powszechne, od USA po Rosję, czy Chiny właśnie.

                  > 3. Mobilizacja ludności metodami przymusu politycznego i policyjnego do osiągania celów polityczno-gospodarczych komunizmu
                  > 4. Kolektywizacja

                  Pragnę cię poinformować, że polityka 'wielkiego skoku' już w Chinach nie obowiązuje. Obywatele chińscy sami migrują wewnątrz Chin w poszukiwaniu pracy. Acz faktycznie przybiera to takie rozmiary, że północ kraju wyludnia się na rzecz południa. Z tą kolektywizacją, to rozumiem był taki żart?

                  > 5. uprzywilejowanie niektórych grup społecznych

                  Żeby to tylko w Chinach, patrz Enron czy Halliburton w USA, albo dr Jan w Polsce. Choć należy przyznać, że członkostwo w KPCh zwykłym Chinczykom ich biznensowe życie ułatwia.

                  > 9. Zmiana na strukturę społeczną państwa, przesiedlanie wieśniaków do miast, zatrudnianie w przemyśle.

                  Już o tym pisałem, sami się garną, nie muszą ich przesiedlać. Tym bardziej, że w dużej mierze ten przemysł nie jest już państwowy. Mogłeś napisać, że na pewnych obszarach jest przymusowe wywłaszczanie rolników pod inwestycje, i to komercyjne. Ale to ma niewiele wspólnego z komunizmem. To jest swoista dla Chin hybryda autorytaryzmu i 'dzikiego' kapitalizmu.

                  > zakaz korzystania z internetu bądź ograniczanie dostępu.

                  Nie ma zakazu korzystania z internetu, tylko jest on cenzurowany, gdyż cała infrastruktura jest państwowa. Tak przy okazji przy rejestracji działalności gospodarczej w Chinach (pewnie nie całych, tylko najważniejszych centrach administracyjno-finansowych) częśc formalności załatwia się przez internet. A jak z tym jest w demokratycznej Polsce, że się złośliwie zapytam?

                  > 12. Już nie wspomne o dekretyzacji życia, i władzy urzędniczej.

                  Patrz komisja 'Przyjazne państwo' posła Palikota. A bardziej serio, każdy system totalitarny/autorytarny opiera się na urzędnikach. Chińczycy to chyba nawet wymyślili, patrz mandaryni.

                  >> Niestety, maja gospodarkę sterowaną, tak zw. trzecią drogę, co jest tylko mutacją socjalizmu.

                  Biorąc pod uwagę tempo wzrostu gospodarczego, dlaczego 'niestety'? Ale miło, że jednak zgadzasz się, że Chiny nie mają komunistycznej gospodarki.

                  Mógłbyś natomiast wymienić w kontekście nie wolnorynkowej gospodarki sztywny kurs juana w odniesieniu do koszyka walut, ale tego akurat nie zrobiłeś.
                  • Gość: Nabuchodonozor II Re: ciag dalszy 2 IP: *.speed-net.pl 10.04.08, 23:45
                    >> Widzisz, i tu jest kolejna twoja manipulacja, dosc ochydna. Pocczytaj serwisy
                    informacyjne, kto ginie w transportach do USA, kto ucieka do Rosji, do Europy.
                    Chinczycy masowo uciekaja z Chin. Wiekszosc duzych miast w swiecie posiada swoje
                    ChinaTown, kto tam mieszka?

                    Moja manipulacja? Przecież to są emigranci ekonomiczni, a nie polityczni!!!! Sam
                    stosujesz jakieś demagogiczne zwroty typu 'masowo' i 'uciekają'. Giną w
                    transportach, bo jako nielegalni imigranci nie mogą normalnie wjechać do UE ,
                    USA albo Kanady. Sugerowanie, że poza Chinami żyją sami uchodźcy polityczni to
                    bajka jakich mało. To była prawda w odniesieniu do fali emigracji z czasów
                    pomysłów Mao, czy po wydarzeniach z 1989. Masz tutaj tych swoich dysydentów w
                    San Francisco: tinyurl.com/4tt32t
                    Chińskie kręgi biznesowe, z krajów regionu (Malezja, Indonezja, Australia)
                    inwestują teraz chętnie w Chinach, podobnie jak Tajwańczycy.

                    >> HAHAHA, nazisci nas tez trzymali i jedyne autostrady ktore mielismy do
                    niedawna mielismy dzieki nim, czemu z nimi walczylismy?

                    Sobie budowali, a nie Polakom. Ale że historii IIWŚ nie znasz to już wiemy.

                    >>Masz tu Chinskich wyzwolicieli

                    A gdzie ja użyłem słowa ‘wyzwolicieli’? Coś ci się miesza.

                    >>Po stłumieniu powstania władze chińskie… [ciach]

                    I znowu jakieś opowieści z krypty. A wciąż się nie dowiedziałem, co takiego
                    Tybetańczycy zawdzięczali lamom i jaki był pożytek z tych wszystkich mnichów?
                    Zamiast tego znowu o komunizmie, twoim ulubionym temacie. Przypominam, mamy rok
                    2008.

                    >> Pieprzysz kolego.

                    Tego to nawet komentować szkoda. Ale to, że nie wiesz, że kościół
                    rzymsko-katolicki uważa buddystów za pogan i sekciarzy, to mnie trochę dziwi.

                    Na zakończenie, poziom tej całej akcji jest żałosny. Dla lepszego samopoczucia
                    kilku osób, są one gotowe bruździć lubelskim uczelniom. Myślicie, że szkodzicie
                    ambasadorowi Chin? Skoczyć mu możecie. Szkodzicie tylko i wyłącznie UMCS i KUL,
                    torpedując ich pomysły. Zastanawia mnie tylko, czemu akurat okupacja Tybetu
                    przez Chiny budzi wasz sprzeciw? A może by tak wesprzeć Irlandczyków z Irlandii
                    Płn.? Mają chyba prawo do suwerenności? Dalej śmiało, pod British Council hipokryci!
    • leniak wy tu sobie dywagujecie a ja byłem w Wawie 09.04.08, 23:00
      i zasięgnąłem języka...
      wkrótce na You Tube specjalna relacja leniaka z pod ambasady CHRL...
      szczeny Wam opadną ot co...
    • Gość: jacek kolejny post o Tybecie IP: *.lublin.mm.pl 09.04.08, 23:12
      a o tym że nasz premier jedzie do Palestyny i mordowanych Palestyńczyków nie
      odwiedza nic. Nikt w Polsce nic nie mówi. Bo każdy się boi że zostanie uznany
      za antysemitę. Doszło do jakiegoś kosmicznego zakłamania i próba obrony
      gnębionych i zabijanych ludzi uznawana jest za przestępstwo.
      • joannabarska Tusk pojechał tylko do Izraela teraz 10.04.08, 01:03
        Znowu z Tobą,Jacku,cos nie tak. Tusk pojechał do IZRAELA.
        Zapowiedział tam zresztą, ze Palestynczykow odwiedzi przy innej
        okazji. A co do krwi przelewanej tamże: obie strony walcza już przez
        lata i obie mają to i owo na sumieniu. Poczytaj o powstaniu panstwa
        Izrael po wojnie, moze wiecej zrozumiesz.
    • shawman Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? 10.04.08, 09:47
      Rozumiem, że te setki sygnatariuszy protestu od dziś zaprzestaje używania i
      kupowania chińskich produktów? Hm, przechodziłem ostatnio pod oknami redakcji
      "GW", jakoś stosu zbojkotowanych chińskich monitorów i komórek nie widziałem.

      Ale OK, już nie będę nikomu burzył słodkiego poczucia moralnej wyższości i
      wypominał hipokryzji, bo znowu okaże się żem świnia i miłośnik Mao. :P
      • leniak Szymonie, Symonie... 10.04.08, 09:50
        619 frustratów widzisz na tej liscie?
        • shawman Re: Szymonie, Symonie... 10.04.08, 10:19
          Frustratów? Nie, widzę porządnych ludzi, którzy zapewne nieświadomie dają wyraz
          hipokryzji. Domagają się bowiem bojkotowania przez lubelskich studentów
          przedstawicieli dyplomatycznych Chin, samemu wspierając ChRL poprzez gremialne
          kupowanie chińskich produktów. Sam podpisałem list otwarty do premiera
          (www.tybet2008.pl) w sprawie Tybetu, ale nigdy nie domagałbym się od
          kogoś bojkotu Chin, wiedząc, że nie mam do tego moralnego prawa, jako właściciel
          kupy chińskiego sprzętu elektronicznego. Natomiast jeżeli ktoś czuje się
          komfortowo w takiej sytuacji, nie ma sobie niczego do zarzucenia i jest gotów
          udzielać napomnień z pozycji moralnej wyższości, to pozostaje pozazdrościć.
          • leniak Re: Szymonie, Symonie... 10.04.08, 10:26
            Szymonie...
            • shawman Re: Szymonie, Symonie... 10.04.08, 10:33
              Nie no, Przemku, jeżeli masz zamiar udzielić mi napomnienia z pozycji moralnej
              wyższości, to nie krępuj się. Zawsze to jakaś reakcja - pani redaktor
              Bielecka-Hołda na mój pierwszy komentarz zareagować nie zechciała. Cóż, czasu
              mało, wpisów na forum mnóstwo, a tu jeszcze ta chińska klawiatura się zacina... :>
              • leniak co ja cie będe napominał? 10.04.08, 10:39
                jestes człek myślący...
                ...
                • shawman Re: co ja cie będe napominał? 10.04.08, 10:44
                  Dziękuję. To jednak miło nie być proreżimową świnią...
      • Gość: nelly Re: Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? IP: 89.204.203.* 10.04.08, 10:01
        No coś Ty Shawman, oni tylko zorientowali się ile te rzeczy
        naprawdę kosztują. Teraz robią zbiórkę pieniędzy i wyślą je do Chin.
        Dlaczego mają wyrzucać te rzeczy, skoro wystarczy dopłacić, żeby one
        nie były rezultatem popierania niewolniczej pracy? Jak już zapłacą
        tyle ile to naprawdę jest warte ( czyli tyle ile oni sami zażądaliby
        za pracę ) to będą mieć poczucie dobrze spełnionego obowiązku. W
        przeciwnym wypadku, to faktycznie hipokryci, a ich poczucie moralnej
        wyższości jest nieuzasadnione. Ale jeśli wszystkie państwa w ten
        sposób będą walczyć z niewolniczym wyzyskiem, to czarno widzę
        przyszłość tego świata. Chińczycy gotowi zaszantażować inne
        państwa ;).
        • leniak Talerzyk 10.04.08, 10:09
          mam taki talerzyk na którego spodniej stronie jest hitlerowski orzeł
          trzymajacy swastykę...
          talerzyk porcelitowy...
          zapewne wiele lat po wojnie był on uzywany w takim celu w jakim
          zwykle uzywa sie talerzyków...
          czy to był wyraz poparcia dla III Rzeszy?
          według nelly i Szymona zapewne tak...
          a jeśli ktos w czasie okupacji jadł z takiego talerzyka choćby nawet
          odznaczyli go krzyzem virtuti i uznali za sprawiedliwefgo był według
          tych dwojga jedynie małym hipokrytą...
          • Gość: nelly Re: Talerzyk IP: 89.204.203.* 10.04.08, 10:25
            Leniaku przesadziłeś porównując moje wypowiedzi do wypowiedzi
            Szymona. Ja tylko zwracam uwagę na to skąd bierze się niewolniczy
            wyzysk. Jeśli jest to znaczy, że jest opłacalny. Dlaczego rzeczy
            chińskie są takie tanie? Bo tam jest tania siła robocza. Jeśli do
            tego dopasujemy ideologię i zrobimy ludziom pranie mózgów to mamy to
            co w Chinach. A co takiego zrobiliśmy? Jeśli zadasz sobie to pytanie
            to będziesz wiedział, że wprowadziliśmy mobbing w majestacie prawa.
            To jest na całym świecie i w każdej dziedzinie. Na tym forum jest
            założony wątek o mobbingu. Poczytaj sobie to zrozumiesz. Więc z czym
            chcesz walczyć? Obozy koncentracyjne w czasie wojny to obozy pracy w
            czasie pokoju. Tylko metody są inne, ale skutki takie same - odmawia
            sie praw innym . I nie mów mi, że z mobbingiem można wygrać w
            sądzie. To, że takie sprawy trafiają do sądu, to już tragedia w
            majestacie prawa. Takich spraw ma nie być. No to wyślij mobberów do
            Chin, wtedy zobaczysz z czym walczysz, bo będą lepszymi
            prześladowcami niż ci znienawidzeni przez Ciebie Chińczycy. Może nie
            oszukujmy sie.
            Pozdrawiam
            • leniak Nelly masz rację piszac o niewolnictwie... 10.04.08, 10:31
              jednakowoż i u nas niewolnictwo występuje...
              niedługo bede o tym szeroko dosyc pisał...
              o firmach lubelskich i działajacych w Lublinie...
              o oszustwach i łamaniu prawa i bezczynnosi organów scigania...
              oczywiscie to nieporównywalne do niewolniczej pracy dzieci czy
              wiezniów w Chinach czy III Rzeszy...
              nieporównywalne...
              a jednak złe...
              złe...
              a jednak tolerowane...
              ...
              • Gość: nelly Re: Nelly masz rację piszac o niewolnictwie... IP: 89.204.203.* 10.04.08, 10:42
                No i sam widzisz Leniaku, że jak zajmiesz sie tym, co jest
                odpowiednikiem Chin w Polsce i na świecie, to będzie
                najkorzystniej ;). Na początek pomyśl, komu potrzebne jest ISO i co
                ono znaczy dla zwykłych pracowników. Jeśli rozwiążesz tę zagadkę, to
                zobaczysz, że tam gdzie jest ISO nie powinno być wyzysku
                niewolniczego. Ale o dziwo: tam gdzie jest ISO właśnie wyzysk
                niewolniczy jest. Na tym polega różnica pomiędzy teorią a praktyką.
                Piękne hasła to tylko hasła. Kiedyś pisałam o tym na forum
                Dilertoza ;). Jak znajdę ten wątek, to podam linka.
                Pozdrawiam
                PS. Ja pisałam przed chwilą o mobbingu w pewnej firmie, a tu pojawił
                się nowy wątek na temat tej firmy. Jakiś zbieg okoliczności czy
                jak? ;).
                • Gość: nelly mała podpowiedź ;) IP: 89.204.203.* 10.04.08, 10:59
                  Pozwolę sobie przytoczyć zasady , którymi kieruje się norma ISO 9001
                  " 1. Koncentracja na kliencie - Zrozumienie aktualnych i przyszłych
                  potrzeb klienta. Wyjście naprzeciw jego wymaganiom oraz
                  przewidywanie i wyprzedzenie oczekiwań jakie klient może wyrazić.
                  2. Przywództwo - Powinno uwzględniać cele, kierunek działania oraz
                  kreować wewnętrzne środowisko organizacji. Powinno sprzyjać pełnemu
                  zaangażowaniu pracowników organizacji do osiągnięcia założonych
                  celów.
                  3. Zaangażowanie ludzi - Uzyskanie całkowitego zaangażowania ludzi
                  umożliwia pełne wykorzystanie ich zdolności z maksymalną korzyścią
                  dla organizacji.
                  4. Podejście procesowe - Założony wynik osiąga się bardziej
                  efektywnie, gdy zasoby i działania zarządzane są jako proces.
                  5. Podejście systemowe do zarządzania - Zidentyfikowanie systemu
                  wzajemnie zależnych procesów, zrozumienie współzależności i
                  umiejętne zarządzanie przyczynia się do zwiększenia skuteczności i
                  efektywności działania organizacji.
                  6. Ciągłe doskonalenie - Stałym celem organizacji jest ciągłe
                  doskonalenie.
                  7. Opieranie się na faktach w podejmowaniu decyzji - Skuteczne
                  decyzje opierają się na logicznej analizie posiadanych danych i
                  informacji.
                  8. Wzajemne korzystne powiązania dostawców - Ustanowienie wzajemnie
                  korzystnych powiązań między organizacją i jej dostawcami podnosi
                  zdolność do generowania zysków ".

                  Sam widzisz, że norma ISO, obowiązująca na całym świecie, niczego
                  nowego nie wnosi, bo opiera się na moralności, a to znaczy czy
                  dobrze postępuję z drugim człowiekiem i czy znam i akceptuję skutki
                  swojej decyzji. Odpowiedzi na te pytania to cała norma ISO :). Ale
                  nie ma tam miejsca na podwójną moralność i chorobę zaprzeczeń.
                  Prawdziwi przywódcy, to ludzie, których inni akceptują w tej roli,
                  więc wyzysk niewolniczy jest po prostu niemożliwy, bo " jeśli chcesz
                  przewodzić ludziom to musisz iść za nimi "...
                  • leniak mała odpowiedź ;) 10.04.08, 12:11
                    www.mmlublin.pl/blog/entry/18/Solid+Security+-+Crime+Story+++++%28odc.+1%29.html
                    o certyfikacji również...
                    • Gość: nelly Re: mała odpowiedź ;) IP: 89.204.203.* 10.04.08, 12:36
                      Co to za pomysły Leniaku? Jak mogłeś coś takiego napisać?
                      " co oznacza, że jeśli ktoś w firmie popełni przestępstwo i zostanie
                      skazany prawomocnym wyrokiem sądu - prawdopodobnie pójdzie siedzieć "
                      Chyba nie rozumiesz na czym polega ISO ;)
                      • leniak nelly czy ty umiesz czytać? 10.04.08, 13:17
                        tak literka za literką i wyraz za wyrazem?
                        ten fragment dotyczy polis deliktowych a nie ISO...
                        jestem zdruzgotany Nelly...
                        • Gość: nelly Re: nelly czy ty umiesz czytać? IP: 89.204.203.* 10.04.08, 13:23
                          Ależ Leniaku, tam gdzie jest ISO nic więcej potrzebne nie jest. Tym
                          bardziej jakieś tam polisy ;). Nie są potrzebne żadne
                          doopochrony ;). Komu są potrzebne polisy deliktowe? O tym pisałam...
                          • Gość: nelly a nie o tę firmę chodziło? ;) IP: 89.204.203.* 10.04.08, 13:39
                            " Polisa OC Kontraktowo-Deliktowa zabezpiecza firmę od
                            odpowiedzialności cywilnej w wypadku, gdyby wyrządziła komuś
                            krzywdę/szkodę ze swojej winy i była zobowiązana do jej naprawienia,
                            jak również w wypadku gdyby nie wykonała (lub nienależycie wykonała)
                            zobowiązania wynikające z umowy i miała obowiązek naprawić szkody,
                            które z tego powodu powstały. Polisa zabezpiecza ewentualne
                            roszczenia do wysokości 8 milionów dolarów USA, które przy
                            spełnieniu warunków polisy zamiast Solid Security wypłaci PZU S.A.
                            Polisa nie zabezpiecza Solid Security przed karnymi skutkami
                            ewentualnych deliktów - co oznacza, że jeśli ktoś w firmie popełni
                            przestępstwo i zostanie skazany prawomocnym wyrokiem sądu -
                            prawdopodobnie pójdzie siedzieć "...

                            Co znaczy, że firma przy ciągłym doskonaleniu wyrzadzi krzywde lub
                            nienależycie wykona powierzone zadanie? Ta polisa przeczy
                            doskonaleniu. Czyli firma spokojnie może sie nie doskonalić.
                            • leniak o tę oczywiscie ;-) 10.04.08, 13:59
                              polisa deliktowa jest potrzebna...
                              firma odpowiada za działania swych pracowników a ci moga popełnic
                              przestepstwo podczas pracy odpowiedzialność cywilna ale wynikajaca z
                              deliktu spada wtedy na firmę...
                              oczywiście karna nie - karna spada na przestępcę...

                              w kwestii doskonalenia - za wcześnie bym szczegółowo tłumaczył w
                              czym rzecz ale przyjdzie ten moment już niedługo...
                              • Gość: nelly Re: o tę oczywiscie ;-) IP: 89.204.203.* 10.04.08, 14:23
                                Pracownicy, Leniaku nie mogą popełnić przestępstwa jeśli
                                identyfikują sie z firmą. To po prostu niemożliwe. Doskonalenie
                                polega na zmianie : od strategii zaangażowania do japońskiej
                                strategii doskonałości...Jeśli cele pracowników są takie same jak
                                cele firmy, to nie ma problemu.
                                Pozdrawiam.
                                PS. Jeśli jeszcze raz ocenisz moją osobę ( czyli napiszesz, że nie
                                umiem czytać, abo coś w tym rodzaju ), to uważam, że założenie przez
                                Ciebie wątku pt.: " przepraszam nelly " byłoby uzasadnione ;).
                                Najpierw mi ubliżasz w temacie o ambasadorze, później o Majdanku, a
                                teraz o firmie, o której sam napisałeś. No i do tego po dalszych
                                moich tłumaczeniach okazuje sie, że to nie ja mam problemy z
                                rozumieniem słowa pisanego. Ty po prostu wychodzisz od innych
                                założeń, które dają na coś zezwolenie. Ja piszę, że zezwolenia dawać
                                nie można, a później szukać doopochronów.
                                • leniak na ogół nie przepraszam gdy mam rację 10.04.08, 15:29
                                  owszem zdarzyło mi się przepraszać dwie nieuczciwe dziennikarki, ale
                                  Nelly nie liczyłbym na to że znajdziesz się na ich miejscu...
                                  głównym powodwem tego że piszę ci rzeczy nieprzyjene jest to że
                                  popełniasz poważne błędy jeśli nie swiadomie błedy udajesz...


                                  natomiast cztając twe przemyślenia na temat identyfikacji z firma
                                  mam odczucie że myślisz bardzo po sekciarsku...
                                  nie potrafisz np. przewidzieć sytuacji w której procedura firmy jest
                                  przepisem na przestepstwo...
                                  ludzie nie znają prawa wbrew stosownemu domniemaniu...
                                  • Gość: nelly Re: na ogół nie przepraszam gdy mam rację IP: 89.204.193.* 10.04.08, 19:15
                                    Leniaku Ty naprawdę myślisz, że wtedy gdy nie mam racji to domagam
                                    sie przeprosin? Ty nie oceniasz moich postów, tylko moją osobę a to
                                    jednak jest różnica. Moje przemyślenia sa bardzo sekciarskie. No bo
                                    wiara chrześcijańska jest sekciarska wg Ciebie? Ja już skopiowałam
                                    kiedyś rachunek sumienia dotyczący pracownika ;). Więc mogłeś
                                    przeczytać, że to nie są moje przemyślenia oparte na niczym. Dla
                                    mnie sprawy są proste i szkoda mi czasu na ich komplikowanie i
                                    gonitwy za własnym ogonem.
                                    Co do rozumienia moich słów: no cóż skopiuję Ci mój post na ten
                                    temat ;). Kiedyś pisałam w mojej formie na forum intranetowym i
                                    naraziłam sie górze. Pisałam tylko to, czego mnie uczyli na studiach
                                    i na szkoleniu ;)

                                    Do moderatorów
                                    Nie bez powodu, właśnie w tym wątku poruszam ten problem. Może
                                    jestem naiwna, ale uwierzyłam, że forum jest anonimowe, a piszący na
                                    forum nie będą prześladowani, bo też są anonimowi. Przede wszystkim
                                    jednak uwierzyłam, że forum miało służyć budowaniu dobrze
                                    poinformowanego zespołu pracowników. A może nie zrozumiałam, tego,
                                    co zostało powiedziane przez moderatora? Dlaczego powiedział coś, w
                                    co nie wierzy? Marketing do wewnątrz, co za ironia...Nie
                                    rozumiem czegoś jeszcze: moderatorzy zastrzegli sobie prawo usuwania
                                    niektórych wypowiedzi, dlaczego więc nie skorzystali z tego prawa?
                                    Czy robili dobrą minę do złej gry? Wszystkie moje wątki i posty mają
                                    wspólny mianownik: są nacechowane wiarą w zasady wyznawane przez
                                    Firmę. Dlaczego nie zostały usunięte? Gdyby tak się stało, nie
                                    napisałabym nic więcej. O wiele łatwiej jest udawać, nie myśleć i
                                    interesować się tylko wypłatą. Ja nie umiem udawać, chociaż mam do
                                    stracenia więcej niż inni... Żeby skutecznie zniszczyć ludzi, to
                                    najlepiej przyznawać im rację(nawet biernie się przyglądając),
                                    zachęcać do działania i zacierać ręce, a w odpowiednim momencie –
                                    ukarać, bo byli naiwni i uwierzyli. Ludzie mogą się przyzwyczaić do
                                    tego, że są nikim i nic nie znaczą. Ale dawać im nadzieję, że jest
                                    inaczej, aby tym mocniej uderzyć - to okrutne. Wcześniej uwierzyłam
                                    w SOOP, później w szkolenia a teraz w forum... Nie spodziewam się
                                    odpowiedzi na te pytania, nie zaskoczy mnie usunięcie tej
                                    wypowiedzi. Zrozumiem, co to znaczy. Wiem, mogą mnie zwolnić.
                                    Niekoniecznie z powodu pisania na forum. Powód zastępczy zawsze się
                                    znajdzie np. reorganizacja. No cóż, reorganizacja to wspaniała
                                    możliwość do usuwania osób niewygodnych. Jest to metoda stwarzania
                                    pozorów postępu, w czasie, gdy naprawdę rodzi się chaos,
                                    marnotrawstwo i demoralizacja (podwójna moralność). Wygląda na to,
                                    że przez wiarę w zasady, otworzyłam puszkę Pandory (wątek FMEA).
                                    Zawsze można powiedzieć, że zmieniają się priorytety, ale czy to
                                    wszystko tłumaczy? Na tym forum często był poruszany problem zmiany
                                    postaw pracowników pod wpływem szkoleń i wniosek nasuwa się sam.
                                    Największym błędem popełnianym przez ludzi jest tzw. choroba
                                    zaprzeczeń. W przypadku tej choroby nie można nic zrobić,
                                    dopóki się nie dojdzie do tego, że jest źle. Organizacja im dłużej
                                    będzie się oszukiwać, tym później zacznie działać. W czasach
                                    gospodarki rynkowej nie jest to najlepszym rozwiązaniem, bo
                                    konkurencja nie udaje… Cudzych wzorców nie da się skopiować. Trzeba
                                    stworzyć własne, takie, które pomogą Firmie osiągnąć cele, a te są
                                    specyficzne dla każdej firmy...Teraz poszukuje się menedżerów z
                                    umiejętnością przekonywania, a nie forsowania swoich racji wbrew
                                    opinii środowiska społecznego. Czy w naszej Firmie tacy są? Jeśli
                                    nie ma, to lepiej na szkoleniach uczyć ludzi posłuszeństwa, a nie
                                    nowego myślenia . Skąd w naszej Firmie autokraci i czy tego uczą na
                                    szkoleniach? Jeśli chodzi o zasady ZZL, na pewno nie. Uczą
                                    szacunku i wiary w człowieka. Uczą inteligencji emocjonalnej,
                                    sprawiedliwości i uczciwości. Łatwo jest rządzić ludźmi posłusznymi,
                                    ale trudno zarządzać ludźmi, którzy zaczynają myśleć. A najgorzej
                                    jeśli nie potrzebują zachęty z zewnątrz, bo mają rozwiniętą
                                    automotywację, są zorientowani na zadania i rozumieją potrzebę
                                    zmian. Czym kończą się zmiany, jeśli, ci co mają je przeprowadzić do
                                    nich nie dojrzeli, a tylko udawali, bo byli zbyt przywiązani do
                                    tego, co mają? Żeby zrozumieć, nie trzeba być psychologiem.
                                    Wystarczy przeczytać "Wesele"..
                                    Kolejne pyrrusowe zwycięstwo...


                                    Zaloguj się Załóż konto »LoginHasło
                                    Forum
                                    Eksperckie
                                    Kariera inżynierów
                                    Makijaż idealny
                                    Notariusze
                                    Ogród
                                    Ortografia
                                    Podatki - rozliczenie roczne 2007
                                    Proces rekrutacyjny
                                    Reklamacje
                                    Rynki walutowe - Forex
                                    Weterynaria
                                    Wspólnoty mieszkaniowe
                                    ... więcej »

          • shawman Re: Talerzyk 10.04.08, 10:27
            Przemku, by analogia była trafna, sytuację należałoby przedstawić w ten sposób:
            w czasie okupacji Polak wchodzi do sklepu i kupuje tenże 'hitlerowski' talerzyk.
            Następnie, wychodząc ze sklepu, burczy gniewnie na sąsiada, który rozmawia na
            ulicy z niemieckim żołnierzem: "Świnia, wspiera tego cholernego Hitlera, żeby go
            szlag trafił..."
            • leniak nie z żołnierzem a z ambasadorem na "naukowej" kon 10.04.08, 10:33
              konferencji poswięconej III Rzeszy pt. przykładowo "Reich 100%
              hairfrence"
              tak sobie myślę... Szymonie
              • shawman Re: nie z żołnierzem a z ambasadorem na "naukowej 10.04.08, 10:39
                Sam użyłeś analogii, jeżeli jest nietrafna, to Twój problem. :) A konferencja
                jest naukowa, a nie "naukowa", chyba że masz jakieś informacje, których ja nie
                posiadam.
                • leniak ech.. 10.04.08, 10:40
                  moim zdaniem "naukowa" jednak...
                  • shawman Re: ech.. 10.04.08, 10:45
                    Zważywszy na to, że konferencja jeszcze się nie odbyła, pozwalam sobie wyrazić
                    zdziwienie taką odgórną oceną.
                    • leniak być może masz rację 10.04.08, 10:58
                      nie należy ganić dnia przed zachodem słońca...
                      nie należy wnioskować z wypowiedzi oszołomionych własnym PR
                      studentów, ani z wypowiedzi zblazownych dziekanów a tym bardziej
                      skompromitowanych cenzorów...
                      jest to grupa ludzi inaczej (inaczej moralnych, inaczej
                      inteligentnych, inaczej nauowych...) cóz poczekajmy zobaczymy
                      może sie naukowość jakaś pojawi...
                      • shawman Re: być może masz rację 10.04.08, 11:10
                        Hm, PR (w potocznym rozumieniu tej frazy) tej konferencji zrobiła raczej
                        "Gazeta", a nie studenci. Potwierdzając zresztą starą medialną zasadę, że
                        skandal lepiej się sprzedaje - takich konferencji, o różnej tematyce, odbywa się
                        przecież na Wydziale Politologii mnóstwo.
                        • leniak znaczy wiecej niż dwie... 10.04.08, 11:14
                          ej Szymonie nieuważnie czytałeś posty Czarka Szepaniuka...
                          bardzo nieuważnie...
                          • joannabarska Dwa światy 10.04.08, 13:31
                            Chiny dzisiejsze,a Chiny z czasów tzw.rewolucji kulturalnej Mao to
                            dwa zupełnie inne swiaty.
                            • leniak no owszem... 10.04.08, 13:55
                              rózne, tylko partia wciąz ta sama...
                              • Gość: Joanna Re: no owszem... IP: *.lublin.mm.pl 10.04.08, 19:46
                                Ta sama,ale w nazwie...
                                • leniak spróbujmy to uścislić 11.04.08, 09:04
                                  KPCH za Mao to partia zamordystycznego eksperymentalnego komunizmu
                                  była...
                                  KPCH za Hu Jintao to partia zamordystycznego ultraliberalnego
                                  kapitalizmu jest...
                                  niezmienna W KPCH pozostaje oligarchiczność, zamordyzm i brak
                                  szacunku dla czegokolwiek prócz interesu aktualnych władców...
                                  Nabuchodonozor II i Joanna niezmienie darzą KPCH atencją bez wzgledu
                                  na to co KPCH aktualnie paraideowo prezentuje może dlatego że KPCH
                                  nadal trzyma się stalinowskich wypróbowanych metod?
                                  • joannabarska Re: spróbujmy to uścislić 11.04.08, 11:36
                                    Leniak, ciekawam,jak bys rządzil państwem majacym niemal 1,5
                                    miliarda mieszkancow, często tak różniących sie miedzy soba jak Ty
                                    i - nawet - ja? Postudiuj historie tego kraju, ale solidnie!
                                    • leniak ludnośc jako uzasadnienie zbrodni? 11.04.08, 12:26
                                      ech Joanno Indie mają 1,13 mld mieszkańców i jakoś obywają się bez
                                      terroru państwowego...
                                      a mieszkańcy Indii róznią się nawet bardziej niż my oboje...
                                  • Gość: nelly Re: spróbujmy to uścislić IP: 89.204.203.* 11.04.08, 18:21
                                    Leniaku nie widzisz lasu spoza drzew ;). Coś się tak przyczepił do
                                    tych Chin, skoro całkiem niedawno sam sobie wytłumaczyłeś, że Polacy
                                    też trzymają się wypróbowanych metod. Dlatego w firmach zamiast
                                    ewolucji kulturowej jest strategia błędnego koła i ciągle odtwarza
                                    sie wzorce rodemm z minionej epoki. Już zaczynałeś myśleć o tym jak
                                    pomagać na miejscu, a teraz znowu wrodzone gadulstwo wzięło
                                    górę? ;). Nie chodzi o tłumaczenie, bo pomiędzy Tobą a Twoimi
                                    oponentami jest konflikt a nie nieporozumienie, które trzeba
                                    wyjaśniać ;). No właśnie a jakie to wg. Ciebie " wypróbowane
                                    stalinowskie metody "
    • Gość: edufrog.pl Konferencje IP: *.umcs.lublin.pl 11.04.08, 11:47
      Jak konferencje to tylko z wyszukiwarką konferencji www.eduFrog.pl
    • Gość: uzi Konferencje w Lublinie bez ambasadora Chin? IP: 83.238.58.* 12.04.08, 08:16
      A durnie ze Świdnika liczą na kontrakt z Kitajcami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka