Dodaj do ulubionych

Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem

21.04.08, 17:32
zdaniem Isakowicza-Zaleskiego, większość z teczek bezpieki - wbrew powszechnym opiniom - nie była fałszowana. - A metropolita lubelski, który często wspomina o ich rzekomym fałszowaniu, mówi jawną nieprawdę - zaznacza ksiądz. - Wielu lubelskich księży podkreśla, że jak abp Życiński głosi homilię, to nieważne od którego fragmentu Ewangelii wyjdzie, bo i tak dojdzie do tego, że akta bezpieki były fałszowane. To osobisty problem metropolity lubelskiego z tymi aktami.........
www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080421/LUBLIN/69764920
Obserwuj wątek
    • Gość: arturro Re: Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem IP: *.lublin.mm.pl 21.04.08, 17:36
      to jest problem całego KK. Nie potrafią sie przyznac do współpracy tylko chronia
      własnych brudasów
    • Gość: 2-bad Re: Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem IP: 217.96.7.* 21.04.08, 17:39
      Ciekawe stwierdzenia.
      Interesujace tym bardziej, ze ksiazki Isakowicza-Zaleskiego kiepsko sie sprzedaja.
      Trzeba wiec wymyslac rózne promocje jak np. ta:
      2 ksiazki w cenie jednej w pewnej ksiegarni.
      No, ale to pewnie czysty przypadek
      :)
      • 4gwiazdki Re: Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem 21.04.08, 19:59
        Nie tak kiepsko się sprzedają."dostojnicy" koscielni robią wszystko,aby tylko książki Isakowicza nie ujrzały światłóa dziennego a nie daj Boże aby dostały się w ręce pospólstwa.To by była dopiero afera.
        Kler krk i tak już ma max.zafajdaną opinię współczesnymi aferami (pedofilia,pederastia,alkoholizm i ktoi tam wie co jeszcze),to do tego dochodzą afery opisane przez ks.Isakowicza-Zaleskiego.
        No ale niby dlaczego ksiądz sprzedawszczyk ma być lepszy od "świeckiego" TW?
        O ile mi wiadomo,to w np.w czasie stanu wojennego księża wysłuchiwali na spowiedzi wielu "banialuk" i wkrótce po tym kontaktowali się ze swoimi mocodawcami w niebieskich uniformach (albo nawet tajniakami) i posłusznie składali meldunki,Było i tak,że donosili nawet na swoich współbraci w kapłaństwie.Znane są przypadki kilku biskupów (a niektórzy nawet zostali odznaczeni wysokimi orderami).
        Do dziś żyje w Lublinie ksiądz-emeryt (rencista),kiedyś wysoki dygnitarz lubelskiej kurii,który współpracował z KW PZPR w Lublinie i zdawał relację co dzieje się w lubelskim kościele.Niewiele brakowało,a ów ksiądz otrzymał by sakrę biskupią,ale w ostatniej chwili wykryto,że gnida współpracowała z KW PZPR......
        Ale to już powinien powstać inny IPN i zbadać te sprawy.
        • Gość: 2-bad Re: Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem IP: 217.96.7.* 22.04.08, 15:25
          Poczytaj "gwiazdko" o metodach werbowania osób do służb specjalnych, potem
          pomyśl, a następnie napisz komentarz na Forum.
          Z chęcią go przeczytam.

          P.s. Polecam lekturę Torańskiej "Są".

          Pozdrawiam,
          2-b.
          • 4gwiazdki Re: Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem 22.04.08, 18:28
            A co mają współnego metody werbowania współpracowników z samą współpracą?Ktoś,kto miał czyste sumienie,mógł się nie obawiać werbunku przez SB.
            Jak wiadomo,księża od dawien dawna zawsze coś przeskrobią.A to jazda po pijaku,to znowu posiadanie nałożnicy i czasami nieślubnych dzieci.To również choroba alkoholowa,pedofilia,homoseksualizm i inne przypadłości.....A to był bardzo bardzo dobry hak dla SBecji.
            A co w taklim razie sądzisz o księdzu (o którym napisałem powyżej) i który to szykował się na biskupa pomocniczego?Czy to też "metoda werbowania"?
            Należy zaznaczyć,że w SBecji pracowali niezbyt rozgarnięci ludzie,często byli dodatkowo pod wpływem alkoholu,a powszechnie uważa się że księża są bardziej rozgarnięci od byłych SBeków,więc gdyby mieli "czyste sumienie",nie dali by się zwerbować.
            Ale to dłuższa dyskusja.
            • 2-bad Re: Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem 23.04.08, 13:44

              4gwiazdki napisał:

              > A co mają współnego metody werbowania współpracowników z samą
              współpracą?
              "Ktoś,kto miał czyste sumienie,mógł się nie obawiać werbunku przez
              SB"

              Niestety nie masz racji. Werbowano wszelkiej maści aktywistów, ze
              wszystkich środowisk. Wystarczyło wyróżnic sie zdolnością do
              kierowania niewielkim zespołem ludzkim (np. w harcerstwie), by mieć
              na karku agresywnych werbowników.


              > Jak wiadomo,księża od dawien dawna zawsze coś przeskrobią.A to
              jazda po pijaku,to znowu posiadanie nałożnicy i czasami nieślubnych
              dzieci.To również choroba alkoholowa,pedofilia,homoseksualizm i inne
              przypadłości.....A to był bardzo bardzo dobry hak dla SBecji.

              Użyłeś właściwego słow "czasem", czyli to przypadki odosobnione.
              Wskaż społeczność, w której panuje całkowita zgodność postępowania.

              > A co w taklim razie sądzisz o księdzu (o którym napisałem powyżej)
              i który to szykował się na biskupa pomocniczego?Czy to też "metoda
              werbowania"?

              Z chęcią udzielę odpowiedzi na Twoje pytanie, ale wcześniej
              dokładnie zapoznam sie ze sprawą rzeczonego duchownego.

              > Należy zaznaczyć,że w SBecji pracowali niezbyt rozgarnięci
              ludzie,często byli dodatkowo pod wpływem alkoholu,a powszechnie
              uważa się że księża są bardziej rozgarnięci od byłych SBeków,więc
              gdyby mieli "czyste sumienie",nie dali by się zwerbować.
              > Ale to dłuższa dyskusja.


              Skadże znowu. Czytałeś charakterystyki psychologiczne
              rozpracowywanych osób ?
              Naturalnie, większość "szaraczków" w UB nie potrafiła pisać po
              polsku. Ale to już inna kwestia.
              • Gość: Joanna Wykopaliska IP: *.lublin.mm.pl 23.04.08, 14:00
                Wykopaliska interesują lud coraz mniej. Igrzyska juz były, teraz
                chodzi o codzienny chleb, który drożeje... I sprawy dnia
                dzisiejszego. Co było pol wieku temu to problemy dla historyków.
      • elan13 Re: Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem 06.07.08, 14:31
        Gość portalu: 2-bad napisał(a):

        > Ciekawe stwierdzenia.
        > Interesujace tym bardziej, ze ksiazki Isakowicza-Zaleskiego
        kiepsko sie sprzedaja.
        > Trzeba wiec wymyslac rózne promocje jak np. ta:
        > 2 ksiazki w cenie jednej w pewnej ksiegarni.
        > No, ale to pewnie czysty przypadek

        Nie widziałem ksiażek ks. Isakowicza-Zaleskiego w promocji, podaj
        proszę gdzie. Za to widziałem promocję dokładnie taką, jak
        opisujesz dotyczacą książek Władysława "Piana" Bartoszewskiego, w
        ksiegarni Świata Książki, przy Krakowskim.
        • 2-bad Re: Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem 07.07.08, 18:16

          Elanie, czy zdajesz sobie sprawę, że namówiłeś mnie do złamania abstynencji
          .......... forumowej ?

          ;)

          Pod niżej podanym adresem znaleziona została promocja (obecnie już
          nieistniejąca) książki Zalewskiego.
          www.znak.com.pl/
          A propos Bartoszewskiego: pomimo bezprawnego przypisania sobie tytułu facet
          potrafi czasem błysnąć inteligencją.


        • 2-bad Re: Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem 08.07.08, 17:21
          Elan napisał:

          > Nie widziałem ksiażek ks. Isakowicza-Zaleskiego w promocji, podaj
          > proszę gdzie. Za to widziałem promocję dokładnie taką, jak
          > opisujesz dotyczacą książek Władysława "Piana" Bartoszewskiego, w
          > ksiegarni Świata Książki, przy Krakowskim.



          kituś bajtuś Elan
          ;)
          nie ma na Krakowskim podobnej promocji Bartoszewskiego





    • Gość: arcydiabeł Osoba posiadająca "kręgosłup moralny" nie została IP: *.lublin.mm.pl 24.04.08, 13:13
      zwerbowana. To tak na wstępie. Jeśli ktoś wyznaje jakies zasady to go nie złamie
      nikt. Nie złamano Wyszyńskiego, Wojtyły, Popiełuszkę czy Isakowicza-Zalewskiego.
      Wielu niestety dało się zwerbować. Często tak jak pisał to 4gwiazdki. Podesłano
      jakąś panienkę i już miano haka na ksiedza. Oczywiście nie było to częste ale
      było. Problem polega na tym, zeby się przyznać. Powiedzieć: "tak, zgrzeszyłem i
      za to przepraszam". Z tym, że powiedzieć to samemu, przed mediami które
      wyciagneły już czarne karty z życia księdza.
      Zgodzić się trzeba z 2-bad, że metody łamania były okrutne. I tu własnie ważną
      rolę odgrywał "kręgosłup moralny".
      • empi Re: Osoba posiadająca "kręgosłup moralny" nie zos 24.04.08, 13:25
        >Problem polega na tym, zeby się przyznać. Powiedzieć: "tak,
        >zgrzeszyłem i za to przepraszam".
        Słusznie, nie każdy może być bohaterem, nie każdy jest odważny, nie
        każdy nie jest łatwowierny itd.
        Każdy, tym bardziej kapłan, powinien potrafić przyznać się i
        przeprosić, wyrazić skruchę. Ludzie pamiętają tamte czasy i metody.
        Sami byli poddawani takim próbom w różnej skali i różnym skutkiem.
        Potrafią wybaczyć i zrozumieć jeśli tylko ktoś nie mataczy. Wielu
        przyznało się, nie kręciło, poprosiło o wybaczenie. Czy któryś z
        nich został potem w jakiś sposób skrzywdzony?. Wyrzucony na margines
        społeczny?
        pzdr.
        • Gość: arcydiabeł Re: Osoba posiadająca "kręgosłup moralny" nie zos IP: *.lublin.mm.pl 24.04.08, 13:28
          Nic dodać nic ująć. Zgadzam się w 100%
          • Gość: historyk Re: Osoba posiadająca "kręgosłup moralny" nie zos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 13:47
            dzis ksiądz Isakiewicz na Jasnej Górze odprawiał msze sw. i wygłosił
            kazanie poświecone pomordowanym przez UPA, msza była transmitowana
            przez TV Trwam,
      • lech.niedzielski Re: Osoba posiadająca "kręgosłup moralny" nie zos 11.07.08, 22:23
        Gość portalu: arcydiabeł napisał(a):

        > zwerbowana. To tak na wstępie. Jeśli ktoś wyznaje jakies zasady to
        go nie złami
        > e
        > nikt. Nie złamano Wyszyńskiego, Wojtyły, Popiełuszkę czy
        Isakowicza-Zalewskiego
        > .
        > Wielu niestety dało się zwerbować. Często tak jak pisał to
        4gwiazdki. Podesłano
        > jakąś panienkę i już miano haka na ksiedza. Oczywiście nie było to
        częste ale
        > było. Problem polega na tym, zeby się przyznać. Powiedzieć: "tak,
        zgrzeszyłem i
        > za to przepraszam". Z tym, że powiedzieć to samemu, przed mediami
        które
        > wyciagneły już czarne karty z życia księdza.
        > Zgodzić się trzeba z 2-bad, że metody łamania były okrutne. I tu
        własnie ważną
        > rolę odgrywał "kręgosłup moralny".
        Nic nie wiadomo ... .
        Poza tym 75 % teczek zostało znisczonych albo wywiezionych z Polski.
    • elan13 wielce prawdopodobne 06.07.08, 14:37
      4gwiazdki napisał:

      > zdaniem Isakowicza-Zaleskiego, większość z teczek bezpieki -
      wbrew powszechnym
      > opiniom - nie była fałszowana. - A metropolita lubelski, który
      często wspomina
      > o ich rzekomym fałszowaniu, mówi jawną nieprawdę - zaznacza
      ksiądz. - Wielu lub
      > elskich księży podkreśla, że jak abp Życiński głosi homilię, to
      nieważne od któ
      > rego fragmentu Ewangelii wyjdzie, bo i tak dojdzie do tego, że
      akta bezpieki by
      > ły fałszowane. To osobisty problem metropolity lubelskiego z tymi
      aktami.......
      > ..
      > www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080421/LUBLIN/69764920

      W tej kwestii zdecydowanie większe zaufanie budzi opinia księdza
      Isakowicza-Zaleskiego, który spędził miesiące pracy nad aktami w
      IPN-nie, niż opinia Ekscelencji, który naczytał się rabbiego
      Michnika i jego propagandzistów.

      Obserwując postępowanie Ekscelencji, sugestia o jego "osobistym
      problemie" wydaje się wielce prawdopodobna.
      • Gość: lol Re: wielce prawdopodobne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 18:24
        nie wiem czy Życiński był czy nie był ale ten ksiadz leczy sie ?
    • blood_free Re: Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem 07.07.08, 19:35
      Hmm, po latach okazuje sie, ze SB [Sluzba Boza],pracowala nie tylko w sluzbie
      Partii i Narodu, ale rowniez...kosciola. Swoja droga, ciekawe, czego obawia sie
      arcykaplan Jozef. "Rozowych" teczek na swoj temat?Hmm.Ciekawe czego jeszcze
      dowiemy sie z teczek bezpieki o liderach kosciola polskiego.
      • lublin_w_obiektywie Re: Isakowicz o Życińskim: On ma osobisty problem 07.07.08, 20:18
        widzę, że kolega w swojej mondrości trochę się zapędził


        wysylkowa.pl/ks794954.html

        • szpilowyhajama SB-wszystko wiedziało 11.07.08, 09:43
          Rozwój

          Prześcieradło z otworem
          legendą żydowską,
          Tora rozdaje
          nasiona wybranym,
          spogląda nie w poprzek
          młodzieniec w jarmułce
          masturbacja wznosi
          umysł Dawida.

          Lublin.11.07.2008 r. "Hanik" Jan Majowski
          • lech.niedzielski Lustracja kleru racją stanu RP ! 11.07.08, 12:36
            Ot co !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka