Gość: basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.03, 13:04 UMCS, czy KUL? jaka atmosfera? czy rzeczywiscie pierwszy rok jaet strasznie trudny? jacy wykladowcy? no i jak w rzeczywistosci wygladaja te owiane juz legenda egzaminy wstepne DZIEKI ZA POMOC Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: selma Re: anglistyka w lublinie IP: *.szel-sat.com.pl 18.09.03, 13:58 no nie jestem obiektywna, chyba bym tego nie studiowala jeszce raz. Fakt, praca po tym jest, ale studia nie są aż tak przyjemne. KUL czy UMCS, wybrałabym UMCS, chyba "znośniej". Młodsza kadra jest bardziej ludzka. Ale nigdy nić nie wiadomo. Moja kleżanka zdała na UMCS i na KUL, wybrała to drugie. Miała ciągle jakieś problemy z egzaminami,na trzecim roku przeniosła się na Uniwersytet Warszawski i kłopoty minęły, ma dość dobrą średnią. Jeśli chodzi o samą atmosferę, to tak sobie, niektórzy czują się "wybrańcami bogów", wielkich przjaźni się nie nawiązuje, każdy sobie rzepkę skrobie, przynajmniej tak było na moim roku. Te studia dobre są dla interesujących się literaturą anglojęzyczną, historią, językoznawstwem, a nie samą praktyczną nauką języka angielskiego. mam nadzieję, że to lubisz i będziesz zadowolona z tych studiów:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: anglistyka w lublinie IP: *.chello.pl 18.09.03, 15:09 KUL, jeśli chcesz mieć lektorat gaelic, to chyba jedyne miejsce w Polsce zapewniające taką możliwość. Poza tym lepszy jest UMCS, KUL ma problemy z kadrą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: anglistyka w lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 20:44 dzieki za odp. a co z utrzymaniem sie na studiach? jaki poziom prezentuja ludzie z pierwszego roku? czy sa tu ludzie z KUL-u? interesuje mnie tez wasza opinia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selma2003 Re: anglistyka w lublinie IP: *.szel-sat.com.pl 19.09.03, 20:55 No jest ciężko, ale chyba na wszystkich kierunkach pierwszy rok jest "chrztem bojowym". Anglistyka to troche taka "szkółka", na bieżąco trzeba się uczyć, jest mało wykładów, za to dużo ćwiczeń, z których cię odpytują z tygodnia na tydzień. Aha, pierwszy rok nie gwarantuje, że dalej wyjdzie się na prostą. Sam wykładowca mówił nam, że jego żonę oblali na IV roku, ale to raczej źle świadczy o egzaminatorach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: anglistyka w lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 21:01 pyt do selmy ile osob zaczelo pierwszy rok, a ile skonczylo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: anglistyka w lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 21:03 pyt do selmy ile osob zaczelo pierwszy rok, a ile skonczylo (w ogole studia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selma2003 Re: anglistyka w lublinie IP: *.szel-sat.com.pl 19.09.03, 21:13 Już tak dokładnie nie pamiętam. Wygląda to różnie, część ludzi sama rezygnuje ( nie podoba im się, sprawy osobiste, wyjazdy). tak żeby wylecieć z powodu egzaminów to nie więcej niż 10 %, a nawet mniej:) Owszem, dużo jest poprawek, trochę ludzi repetuje, np. z 45 trzy do pięciu. Myślę, że jak będziesz "zawzięta" to się utrzymasz, tylko jak wspomniałam pamiętaj o systematyczności. Znajomi z innych kierunków przysiadywali do sesji kilka dni przed egzaminami i zdawanie szło im gładko. A tu trochę więcej trzeba czasu na naukę, dlatego z tego może powodu ja nie wspominam tych studiów z takim "rozrzewnieniem" jak inni. Ale jeśli chodzi o kieszonkowe to nie narzekałam, mogłam dorobić na korkach. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: anglistyka w lublinie (selma) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 21:21 w sumie to licze sie, ze nie bedzie lekko i, ze podstawa to sysematyczna nauka, w koncu to jezyk. pyt. z ciekawosci: jakbys miala teraz wybierac kierunek studiow, co bys wybrala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selma Re: anglistyka w lublinie (selma) IP: *.szel-sat.com.pl 19.09.03, 21:52 Ha, teraz to ja jestem dojrzalsza o tzw. doświadczenie życiowe. Ale spróbuję Ci odpowiedzieć. Studiuje się by rozwinąć swoja wiedzę z danej dziedziny, jesteś pasjonatą itp., albo pod kątem kariery. Po anglistyce można znaleźć pracę dużo łatwiej niz po innych kierunkach ( historia, biologia, nauki polit. wydz. budowlane), myslę, że ta sytuacja utrzyma się jeszcze dośc długo. Po studiach nie poszłam do szkoły, złożyłam tylko jedno podanie i nie dostałam odpowiedzi. Ale w gazecie znalazłam ogłoszenie, że potzebują tłumaczy do Fabryki Samochodów w Lublinie,później Daewoo, no i tam trafiłam. Nie miałam wtedy rodziny, więc mogłam "robić karierę", a przynajmniej mieć ciekawą pracę, dużo jeździć itp. Potem byłam w ciąży, dziecko urodziło się z podejrzeniem porażenia mózgowego. Siedziałam i je rehabilitowałam, z doskonałym rezultatem. Potem Daewoo padło a ja trafiłam do szkoły, gdzie sie dobrze odnalazłam:) Pracując w firmie miałam do czynienia z ludźmi po różnych kierunkach. Trochę żałowałam, że nie studiowałam prawa, nie chodzi mi o sąd, tylko o poznanie kodeksów, interpretacja umów handlowych. Jeśli chodzi o ekonomię, myslę, że jest dużo różnych kursów, gdzie można nabrać choćby częściową wiedzę z tej dziedziny, zrobiłam I rok MBA, nie jest to takie "aj waj". Osobiście, w liceum marzyłam o AWFie, kierunek rehabilitacja, moja mama to skończyła i ma fajna pracę. Hm, los tak sprawił, że miałam namiastkę tej rehabilitacji w swoim życiu, i chyba dobrze, że tego nie studiowałam. Mnie było trudno się zdecydować na konkretne studia, bo właściwie to w szkole byłam dobra ze wszystkiego. Przez jakiś czas myślałam nawet o ... polibudzie. Jak już wcześniej pisałam, na anglistyce dużo nie będzie praktycznej nauki języka, co niektórzy błędnie tak myślą. Dlatego te egzaminy są takie trudne i na pewno nie wymyslone w oparciu o programy nauczania ze szkoły ( co jest złe) A na koniec Ci powiem, że na egzaminie pisemnym mieliśmy dokończyć przysłowie: Jedna jaskółka nie czyni... i tu do wyboru a) wiosny, b) lata, c)itd. Otóż ponoc po angielsku jest ..lata. Mając już ćwiczenia z Angielką zapytaliśmy o brytyjskie jaskółki, odpowiedź padła, że przylatuja na wiosnę, a takiego przysłowia to ona nie znała:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: anglistyka w lublinie (selma) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 22:18 na anglistyce dużo nie będzie praktycznej nauki > języka, co niektórzy błędnie tak myślą. no akurat na to sie nastawiam, zreszta dla mnie to dobrze, bo lubie czytac, a lubuje sie w takich osobach jak vonnegut, heller, lodge... wiec anglistyka to chyba dobry adres, jedyne co mnie przeraza to rzeczy typu gramatyka opisowa... chcialabym jednak jeszcze podrazyc temat plusow i minusow KUL-u i UMCS-u, wiem ze jestes po umcesie wiec o kulu niewiele powiesz, ale moze choza jakies sluchy? moze jacys znajomi poprostu chce zdobyc jak najszersze rozeznanie studenci KUL-u zgloscie sie :) z gory i z dolu dzieki za wszelkie informacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: anglistyka w lublinie (selma) IP: *.chello.pl 20.09.03, 13:29 Jeśli oprócz angielskiego znasz dobrze drugi język, może warto spróbować dostać się na lingwistykę stosowaną. Mniej tam zajęć w rodzaju gramatyka historyczna czy historia literatury, więcej zajęć praktycznych. Z tym, że ja nie znam poziomu lingwistyki na UMCS, to nowy kierunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: anglistyka w lublinie (selma) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 14:40 z tego co slyszalam to lingwistyka na UMCS-ie jest kiepska, ale czy w przypadku jezyka jest to az tak istotne jaka uczelnie sie konczy? moze sie myle ale chyba nie jest to az tak wazne jak w przypadku np. prawa (chociaz tu wiele robia znajomosci, ale to inny temat), w koncu wiele rzeczy mozna nadrobic wyjazdami no a jesli chodzi o lingwistyke, to mimo szczerych checi nie mam czego tam szukac poniewaz ucze sie tylko angielskiego a wracajac jeszcze do opinii na temat anglistyki, lingwistyki...to od dluzszego czasu prubuje zdobyc jakies info ale niestety zwykle swoj broni swojego, czego dowodem sa bardzo skrajne opinie, jedni mowia tylko UMCS, drudzy, tylko KUL i komu wierzyc? a poza tym, moze stanie sie tak, ze dostane sie tylko na jedna uczelnie (o ile w ogole sie dostane :)) i problem podejmowania decyzji bede miala z glowy, tymczasem nadal szukam informacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selma Re: anglistyka w lublinie (selma) IP: *.szel-sat.com.pl 20.09.03, 22:16 Basiu, jeśli porównujesz te uczelnie pod kątem przetrwania na studiach, to powiem Ci, że ja (może to tylko taki przypadek) spotkałam studentów z KULu, którzy przenieśli się na UMCS, a nie na odwrót. Wydaje się, że KUL daje "popalić", czego przekładem była moja koleżanka. Ona zdała wstępne na KUL i UMCS, wybrała KUL, no i nie było "cool". Ledwo ciągnęła, gnębiona z jej ulubionych zajęć (lit. amerykańska). Przeniosła się do Warszawy, i tam na UW dostaje czwórki, piątki. Mówi, że jest świetnie i przyjemnie. jeszcze raz doradzam, abys poszła na oba uniwerki sama i dopytała aktualnie studiujacych studentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: anglistyka w lublinie (selma) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.03, 14:35 DZIEKI ZA CIERPLIWOSC:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucy_fair Re: KUL się zgłasza! IP: *.eranet.pl 22.09.03, 14:45 Tyle, że nie anglistyka, a socjologia ;) A było przyjemnie, choćby dlatego, że bardziej kameralnie niż na UMCS, mniejsze grupy, małe salki itd. Niestety, wg mojego brata, jeszcze studenta, podobno to się skończyło, teraz nawet KUL opanował dyszący żądzą kariery wyż demograficzny. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: KUL się zgłasza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.03, 16:22 buuuuuuuuuuuuuuuuuuu :( Odpowiedz Link Zgłoś