Dodaj do ulubionych

Poruszanie sie po Lublinie

08.01.02, 14:15
Postawie nastepujaca teze:

Po Lublinie wyjatkowo latwo sie poruszac. Korkow brak i wszedzie mozna sie bez
problemu dostac. Nie ma w tym co mowie zadnej ironii. Lublin jest pod tym
wzgledem cudny.
Obserwuj wątek
    • lucy_z Re: Poruszanie sie po Lublinie 08.01.02, 14:18
      eor napisał(a):

      > Postawie nastepujaca teze:
      >
      > Po Lublinie wyjatkowo latwo sie poruszac. Korkow brak i wszedzie mozna sie bez
      > problemu dostac. Nie ma w tym co mowie zadnej ironii. Lublin jest pod tym
      > wzgledem cudny.

      Witaj:)) A czym się poruszałeś?????????
      • eor Re: Poruszanie sie po Lublinie 08.01.02, 14:22
        Samochodem, autobusem, trojelbusem i na piechote. I zadnego problemu.
        Rewelacja.
        • lucy_z Re: Poruszanie sie po Lublinie 08.01.02, 14:31
          eor napisał(a):

          > Samochodem, autobusem, trojelbusem i na piechote. I zadnego problemu.
          > Rewelacja.

          Może dlatego, że w okresie między świątecznym dużo zakładów pracy miało wolne
          dni, aż do Nowego Roku. A część ludzi wzięła sobie urlopy. Normalnie Lublin jest
          okropnie zakorkowany, ciężko się jeździ, szczególnie w porze tzw szczytu. Dobrze,
          że Tobie się udało tak trafić i wszystko było naj. :))))))
          Myślę, że kierowcy jeżdżący po Lublinie to potwierdzą, ale nie chodziło Ci
          zapewne o potwierdzenie czy nie a raczej o zadowolenie z tego faktu???? Prawda???
          Do tego taki był piękny śnieg, tak było romantycznie......
          • eor Re: Poruszanie sie po Lublinie 08.01.02, 14:43
            Pewnie, ze tak, ale:

            Jakos trudno mi w to uwierzyc, ze po Lublinie ciezko sie jezdzi. Bylem tam tez
            po swietach i nie zauwazylem. A patrzac w web-cam najczesciej widze pusta ulice
            Krolewska. Nie jest zle.
            • ronja Re: Poruszanie sie po Lublinie 08.01.02, 15:21
              E. Lucy, po tym co widzę w warszawie wspomnienia o pustych niemal ulicach
              Lublina, o staniu 10-20 minut w korku, o mozliwości przedsitania się z jednego
              konca na drugi b. szybko - same nasuwają sie n a mysl...
              • Gość: tranzyt Re: Poruszanie sie po Lublinie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 19:52
                racja !
                W Lublinie nie jest tak źle, chociaż
                Kraśnicka bywa czasami denerwująca, ale to nic
                w porównaniu np z korkiem Gdynia-Gdańsk
                albo Warszawą o 18.00 - szczególnie
                z zachodu na wschód albo przy wyjeździe na Radom/Katowice
                obłędu można dostać
                A poza tym - czyli poza ulicami - poruszanie się
                po Lublinie to rzeczywście fajna sprawa

                • lucy_z Re: Poruszanie sie po Lublinie 09.01.02, 00:29
                  Gość portalu: tranzyt napisał(a):

                  > racja !
                  > W Lublinie nie jest tak źle, chociaż
                  > Kraśnicka bywa czasami denerwująca, ale to nic
                  > w porównaniu np z korkiem Gdynia-Gdańsk
                  > albo Warszawą o 18.00 - szczególnie
                  > z zachodu na wschód albo przy wyjeździe na Radom/Katowice
                  > obłędu można dostać
                  > A poza tym - czyli poza ulicami - poruszanie się
                  > po Lublinie to rzeczywście fajna sprawa
                  >
                  W porównaniu do Warszawy czy Trójmiasta to może tak wygląda. Nie będę się
                  upierać bo nie jestem kierowcą ale użytkownikiem i wiem jak jedzie się w
                  godzinach szczytu. Tu powinni się wypowiedzieć kierowcy z Lublina.
                  • freon Re: Poruszanie sie po Lublinie 09.01.02, 02:57
                    Jako kierowca (kierownica wlasciwie) jednoznacznie twierdze, ze w Lublinie
                    jezdzi sie bez problemu (przypomnialo mi sie cos, ale to do innego watku).

                    Korki lubelskie sa minimalne. Niech ktos sprobuje dojechac na Tarchomin w
                    godzinach szczytu, a zrozumie co to korek.
                    • ronja Re: Poruszanie sie po Lublinie 09.01.02, 09:17
                      Albo na Ursus...
                      • eor Re: Poruszanie sie po Lublinie 09.01.02, 10:58
                        Chyba ktos mi zle zyczyl, bo stalem rano w 15-kilometrowym korku :(((((
                        • lucy_z Re: Poruszanie sie po Lublinie 09.01.02, 11:15
                          eor napisał(a):

                          > Chyba ktos mi zle zyczyl, bo stalem rano w 15-kilometrowym korku :(((((

                          To nie ja Eor, to nie ja;))))) Witam:)))))
                          A korek to zależy od życzeń??????? Chyba tylko ten od szampana:))))
                          Jakbyś mieszkał w Lublinie to nie stał byś w korku,oooo!!!!!!;))))
    • eor Re: Poruszanie sie po Lublinie 09.01.02, 11:42
      Nie wiem czy korek zalezy od zyczen, ale wykombinowalem sobie tak: ktos
      przeczytal moje opinie o latwosci poruszania sie w Lublinie, mial odmienne
      zdanie, ale zamiast je wyrazic na forum, przeklal mnie pod nosem i... efekt jak
      dzisiaj. Glupio wykombinowalem????
      • lucy_z Re: Poruszanie sie po Lublinie 09.01.02, 11:48
        eor napisał(a):

        Glupio wykombinowalem????

        Oj tak!!!! A któż by Ci źle życzył?????? A długo stałeś w tym korku????
        Dobrze, że jak tu przebywałeś, nie wybrałeś się np na Sylwestra do Zakopanego,
        tam to był korek :((((( Gdzieś się zatkało na dłużej .......przez te śniegi :)
    • Gość: Ronja Re: Poruszanie sie po Lublinie IP: 212.244.252.* 14.01.02, 11:22
      No, a spróbujcie teraz się gdziekoliwek przedostać przy zamkniętych
      Jerozolimskich...
      Paranoja. Dzis spóźniłam się pół godziny do pracy, choć wczesniej niż zazwyczaj
      wyjechałam!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka