cena głupoty

08.10.03, 10:30
Wstyd mi o tym pisać, ale jest jak jest. Przedwczoraj mój brat został
oskarżony o podpalenie WC i zdewastowanie przystanka na Porębie.Wracał z
kolegami z imprezy kiedy to policja ich złapała. Paru kolegów uciekło, a on z
drugim nie. Potem przesłuchanie w komisariacie, szpital (czy sa zdolni do
aresztu) i 48 na Północnej. Pobity i upokorzony, bez możliwości kontaktu z
rodziną, spędził nockę nagi w pustej celi przy otwartym oknie.
Dziś widziałam ślady po areszcie, są przerażające.
Ale mi nie o to chodzi. Kochani młodzi, szkoda sobie brudzić życie przez
głupotę. Czytając posty młodych forumowiczów widzę, że jesteście (z małymi
wyjątkami) inteligentni,i tak powinno być. Dorosłość wymaga
odpowiedziałności.
No cóż, brat jest bratem, przykro mi, że ma kłopoty, zobaczymy co będzie
dalej.
    • Gość: gosia Re: cena głupoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 11:11
      cuz jedna z podstawowych umiejetnosci, ktore ulatwiaja nam zycie jest
      umiejetnosc wyciagania wnioskow, twoj brat ma teraz niezle pole do popisu...pzdr.
    • ryza_malpa1 Re: cena głupoty 08.10.03, 15:19
      Ech, widziałam ten przystanek, wszystkie szyby wytłuczone w drobny mak , kupa
      szkła na ziemi.....zastanawiałam się co takimi ludxmi kieruje?
      A swoja droga , sprawcom takich debizmów , czy to Twój brat czy nie, należy
      się lanie dupy,sypanie solą i resocjalizacja...bo ja naprawde nie wiem o co im
      chodzi...
      • Gość: wisia Re: cena głupoty IP: 217.97.175.* 08.10.03, 16:13
        Niezaleznie od wszelkich uwag o nagannosci czynu - Selmo, czy jestes pewna,
        ze 'slady aresztu' sa w 'normie'?
        I nie martw sie, pewnie bratu na dlugo wystarczy ta nauczka - a glupoty rozne i
        my popelnialismy i tez placilismy swoje rachunki.
        • Gość: ryża małpa Re: cena głupoty IP: *.lublin.mm.pl 08.10.03, 16:15
          Głupoty owszem ale śmy nie demolowali .
          • Gość: wisia Re: cena głupoty IP: 217.97.175.* 08.10.03, 16:31
            -smy nie, ale zauwazasz ryzenka, ze zmieniaja sie 'gry i zabawy ludu
            polskiego' - tak mniej wiecej co kilka lat...
            • Gość: ryża małpa Re: cena głupoty IP: *.lublin.mm.pl 08.10.03, 17:04
              Niestety zauważam. Kiedyz były te słodkie czasy , kiedy głównym zajęciem
              POdhalan było przeciąganie drutu kolczastego przez E-7 :))
    • mali_bu Re: cena głupoty 08.10.03, 19:14
      No cóż. Często mam wrażenie, że dzięki takim pustym blokersom, grubo poniżej
      średniej krajowj inteligencji, żyję w kraju któremu bliżej do afrykańskiego
      buszu niż normalnego europejskiego kraju.

      Ich cel życiowy: rozpierdolić coś i zajebać komuś - i coś sie dzieje.


      Ciekawy artykuł w Polityce o blokersach i haśle rozpoznawczym polskiego
      gimnazjalisty z kapturem na łbie czYli HWDP - w Internecie tylko fragment:


      Bluzg z ciemnej strony



      Fragmenty artykułu

      Jest wszędzie: na klatkach schodowych, przystankach, na ścianach
      policyjnych „dołków” i w Internecie. Wyrżnięty w drewnie, ­pociągnięty sprayem,
      wydrukowany na koszulce, wydziergany na ramieniu. Skrót H.W.D.P. (czy
      CH.W.D.P.?) zrobił wielką karierę. Jest modny, znany i tak popularny jak coca-
      cola. Czy stanowi dowód, że w Polsce narasta brutalna, antypolicyjna fobia, a
      stróż porządku urósł do miana wroga publicznego numer jeden?


      SŁAWOMIR MIZERSKI






      H.W.D.P.

      (ch... w d... policji) jest jak petycja podpisana przez wielu ludzi, powiada
      WuDeZet, raper z warszawskiego Mokotowa. To on pięć lat temu w
      utworze „Dwudziesty ósmy dzień wrześniowy” tę petycję po raz pierwszy wygłosił
      i posłał w Polskę niczym Dobrą Nowinę.

      Swoje słynne rymy ułożył po zdarzeniu, które miało miejsce na Ursynowie. –
      Szliśmy w kilkunastu wymierzyć sprawiedliwość ludziom, którzy pobili naszego
      kolegę. Nagle nadjeżdżają psy, zawijają nas, biorą na komendę na Janowskiego,
      spuszczają wszystkim wpierdol. Guma w plecy, upadam na ziemię. Pies się
      uśmiecha, jest zdziwiony, że w tak młodym wieku krzyż mnie boli. Pytam, za co
      mnie bije, a on mówi, że za chęć do życia.

      Kiedy rymy, które napisał o tym zdarzeniu, pojawiły się na płycie, CH.W.D.P.
      stało się mantrą wszystkich uciśnionych przez policję ludzi Ciemnej Strony:
      chuliganów, dilerów, fanów prawdziwego, ulicznego

      hiphopu zepchniętych na margines, napiętnowanych. Dziś hasło to wykrzykują
      dzieciaki na ulicy. I jak się okazało, jest ich więcej, niż ktokolwiek
      przypuszczał.

      Nienawiść wliczona w koszty

      Siwemu z osiedla Służew policjanci przyłożyli pod stadionem, gdy miał 15 lat.
      Niósł na mecz reklamówkę z konfetti i trochę mu się wysypało. – Dostałem pały
      za śmiecenie. Teraz po meczach rzucam w nich kamieniami. CH.W.D.P. to moja
      jazda – tłumaczy.

      – CH.W.D.P. nie wzięło się z niczego. To jest reakcja. Ale to czyjaś akcja
      wzbudziła taką reakcję. Tyle zła, ile człowiek dostanie, tyle potem odda –
      tłumaczy Radar z ekipy WSP południowego Śródmieścia.

      – Każde środowisko jakoś się konsoliduje. Chuligani też. Jednoczy ich CH.W.D.P.
      Hasło krótkie, nośne i jasne, które ma nas prowokować – mówi komisarz Marek
      Kubicki, rzecznik stołecznej policji. A rzecznik prasowy komendanta głównego
      policji komisarz Sławomir Cisowski w wywiadzie telewizyjnym przyznaje: – Kiedy
      widzę dzieciaki piszące to na murach, to myślę, że one nie wiedzą, co czynią.
      Trudno wymagać, aby dziesięcio- czy dwunastolatek naprawdę rozumiał to, co
      robi.

      Policjanci twierdzą, że nienawiść niektórych subkultur mają wliczoną w koszty
      pracy. – Tego hasła używają najczęściej ci, którzy mieli kontakt z policją. I
      za jego pomocą odreagowują ten niezbyt miły kontakt – mówi aspirant sztabowy
      Krzysztof Nowak z warszawskiej Woli.

      CH.W.D.P. zrobiło karierę, bo młodych, którzy zadzierają z prawem, jest coraz
      więcej. – Panuje kult pieniądza, człowiek z pieniędzmi to jest ktoś. Pieniądze
      budują autorytet. Na ulicy pieniądze ma często ten, kto łamie prawo. I ten ktoś
      ma autorytet.

      Ulica stała się niebezpieczna, agresja rośnie nie tylko wśród przestępców. –
      Musimy się z nią liczyć zawsze. Wysiadając z radiowozu do interwencji nigdy nie
      wiemy, z kim będziemy mieli do czynienia. A wchodząc do mieszkania nie wiemy,
      co zastaniemy – mówi komisarz Rafał Nowak ze stołecznego wydziału prewencji.


      polityka.onet.pl/162,1135927,1,0,artykul.html
      • Gość: selma2003 Re: Artykuł IP: *.lublin.mm.pl 08.10.03, 21:44
        Artykuł z "Polityki" jak ulał pasuje do tego wątku, czytałam w całości.
        Brat mówi, że to nie oni. Wracali od kolegi, nie wiem ile wypili, ale po
        badaniu mieli po ok. 0,7-0,8 promila, nie byli agresywni, po prostu tam sie
        znaleźli.Fakt pozostaje, że kłopoty teraz ma i musi przez to przejść.
        A co do metod aresztowania z Pólnocnej, to nigdy sobie tego tak nie
        wyobrażałam. Był bity przez trzech policjantów, rzucany o ścianę, kraty. Skuty
        prawą ręką do lewej nogi, rozebrany do naga, spędził całą noc w pustej celi i
        przy otwartym oknie.
        Ale jak mówiłam, młodość wymaga odpowiedzialności, i w takich czasach jak
        żyjemy lepiej nie szwendać się po nocy, bo nie wiadomo jakie licho się czai.
        • bigstrand nastepny niewinny? 09.10.03, 10:46
          Gość portalu: selma2003 napisał(a):


          > Brat mówi, że to nie oni. Wracali od kolegi, nie wiem ile wypili, ale po
          > badaniu mieli po ok. 0,7-0,8 promila, nie byli agresywni, po prostu tam sie
          > znaleźli.Fakt pozostaje, że kłopoty teraz ma i musi przez to przejść.
          jakie to przykre... idzie sobie spokojnie uwalony nastolatek ulica o 3 w nocy zmeczony usiadl na przystanku wlsnie rozbitym przez jakis wandali, nawet zaczal sprzatac porozwalane szklo i zastanawiac sie z kolegami jak rozwiazac problem wandalizmu w ich miescie az tu nagle nadjechali ci wredni policjanci szukajacy byle kogo w zasiegu wzroku aby mozna bylo ich oskarzyc o niszczenie mienia publicznego. Niestety tak sie skladalo ze odpowiadali opisowi podejrzanych... wspolczuje....

          > A co do metod aresztowania z Pólnocnej, to nigdy sobie tego tak nie
          > wyobrażałam. Był bity przez trzech policjantów, rzucany o ścianę, kraty. Skuty
          > prawą ręką do lewej nogi, rozebrany do naga, spędził całą noc w pustej celi i
          > przy otwartym oknie.
          > Ale jak mówiłam, młodość wymaga odpowiedzialności, i w takich czasach jak
          > żyjemy lepiej nie szwendać się po nocy, bo nie wiadomo jakie licho się czai.
          i jeszcze ci paskudni policjanci ta straz wiezienna... jakie paskudy, a gdzie prawa czlowieka... godnosc... wygodne luzko... ciepla strawa... dobre slowo...
          • Gość: ryża małpa Re: nastepny niewinny? IP: *.lublin.mm.pl 09.10.03, 11:12
            Z tehgo co zauważyłam przystanek był rozbity w biały dzień. Rano jak jechałam
            do miasta jeszcze był cały ( chyba, nie jestem na 100 % pewna bo byłam zaspana
            i zaabsorbowana) a jak po południu jechałam do miasta juz był w drzazgach.Nawet
            podejrzewałam szczerze mówiąć antympk ;-)
    • Gość: Paul "Cena strachu";-} IP: *.lodz.mm.pl 08.10.03, 22:40
      >Potem przesłuchanie w komisariacie, szpital (czy sa zdolni do
      > aresztu) i 48 na Północnej. Pobity i upokorzony, bez możliwości kontaktu z
      > rodziną, spędził nockę nagi w pustej celi przy otwartym oknie.
      > Dziś widziałam ślady po areszcie, są przerażające.
      I bardzo dobrze. Tez w swoim czasie siedzialem w aresztach, bylem "bity i
      ponizany";-}. Naprawde. Teraz wiem ze np. nie mozna bic policjanta, nie mozna
      jezdzic po pijanemu, nie mozna niszczyc, lub krasc wlasnosci prywatnej, etc.
      Czlowiek uczy sie cale zycie i glupi umiera, ale do doskonalosci przeciez sie
      dazy;-}. Co prawda "nauki" pobieralem w innym kraju, ale juz niewiele mi do
      tej doskonalosci brakuje.......;-}}}}}}}}}. Tylko tak, no....czasem ....
      Zegnam z dydaktycznym uszanowaniem,
      Paul
      dydaktyczne PS: nie sugerujcie sie "ranga spoleczna", czy przykladami
      modelowych rodzin(takie nie istnieja), czy tzw. "dobrych" rodzin. Takie
      wstretne gagatki jak ja sa wszedzie;-}. A im taki pajac inteligentniejszy, tym
      bywa gorszy, bo mysli ze wszystkich przechytrzy. No.....to se napisalem;-}.
    • Gość: Kumak Re: cena głupoty-icenazdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 04:56
      Rozne sa odmiany bolu i stracchu Selmo ,cierpisz z powodu brata
      slusznie bliska osoba. Ja pod koniec wrzesnia doswiadczylem
      podpalenia ale wiazki trawy pod moim samochodem tuz za mostem
      zelaznym to chyba ul. Janowska . Chwile go zostawilem na poboczu
      zeszedlem nad rzeke . Skutek poparzone dlonie zniszczone ubranie i
      skonczylo sie na lekkim szoku ,bo tam byly inne samochody iludzie .
      Mlodzi sie bawili podpalajac skoszone chwasty ,oczywiscie zapijajac
      piwem. W poniedzialek na dzialkach nad rzeka Bystrzyca (po drugiej
      stronie jest Leclerc ) urzadzili imieniny Artura ,wracajac pobili
      starszego czlowieka na jego dzialce....bo zwrocil uwage aby nie
      wybijali szyb w jego malej szklarni .Widzialem czlowieka masakra z
      twarzy . Kazda krzywda boli -cudza tez- a wlasna zwlaszcza .Przykre
      to ale byc moze nauczka pozostanie.......
    • Gość: selma2003 Re: cena głupoty IP: *.lublin.mm.pl 09.10.03, 07:41
      Już trochę ochłonęłam, i myślę, że macie rację, że taki areszt to niezła lekcja
      na życie. Ponoć policja taka jest wszędzie, oni tak muszą, moze wiedzą co robią.
      A to, co sie dzieje dookoła to obłęd, człowiek nie jest pewny juz własnego
      cienia.
      PS. A czemu ludki w dresach lub obwisłych spodniach maja taki dziwny kiwajacy
      chód?
      • Gość: ryża małpa Re: cena głupoty IP: *.lublin.mm.pl 09.10.03, 10:16
        Mają chorobe jąder, jakąś bliżej mi nie znaną , która każe im sie również
        rozkraczac na siedzeniach w autobusach tak, ze zajmuja całe dwa miejsca.
        Nie zamierzam tego sprawdzac naocznie ale jestem pewna że tak jest.
        • mali_bu Re: cena głupoty 09.10.03, 11:29
          Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

          > Mają chorobe jąder, jakąś bliżej mi nie znaną , która każe im sie również
          > rozkraczac na siedzeniach w autobusach tak, ze zajmuja całe dwa miejsca.
          > Nie zamierzam tego sprawdzac naocznie ale jestem pewna że tak jest.

          W takim razie to musi być jakaś epidemia z tą chorobą. Tylu chorych na raz?
          • Gość: ryża małpa Re: cena głupoty IP: *.lublin.mm.pl 09.10.03, 12:00
            Jest to rozrost gruczołu krokowego nabyty od psów marki bitbul, amstaf czy inne
            takie.
            • nike18 Re: cena głupoty 09.10.03, 17:30
              Ale to chyba nie zarazliwe normalnych sie nie czepia :)))))
              • mali_bu Re: cena głupoty 09.10.03, 18:14
                nike18 napisała:

                > Ale to chyba nie zarazliwe normalnych sie nie czepia :)))))

                A może się trzeba zaszczepić? Tak na wszelki wypadek. Profilaktycznie. Po
                później to już tylko bolesna leczenie głowy zostaje.

                Tylko czy jest na to dobra szczepionka?
                • lodbrok Re: cena głupoty 09.10.03, 19:14
                  Nie wiem Selmo czy twój brat jest pełnoletni, ale coś podejrzewam że nie. Co w
                  takim razie robił o tak późnej porze na ulicy, w stanie wskazujacym? Nie jestem
                  jakims starym pierdołą i tez różne rzeczy w zyciu wyczyniałem i to w o wiele
                  bezpieczniejszych czasach. Miałem jednak żelazną zasadę. Nigdy po alkoholu nie
                  łaziłem w nocy po ulicy tylko nocowałem u osoby u której była impreza. Wierz mi
                  to bezpieczniejsze dla wszystkich. A policja wszędzie w swojej większości jest
                  chamska bo musi się wykazać i czasami obrywają nie ci co powinni. Jeśli brat
                  jest niewinny to zawsze można złożyć skargę na ich postępowanie. Oni też nie
                  mogą czuć się bezkarni. Pozdrówka
                  • Gość: selma2003 Re: cena głupoty IP: *.lublin.mm.pl 09.10.03, 20:16
                    Stety czy niestety, brat jest pełnoletni, ma dwadzieścia lat i studiuje, chód
                    ma normalny, nosi zwykłe ubrania itp. Zgarnęli ich, bo pasowali do sytuacji, bo
                    ktoś z okna widział jakiś młodych, ale nie wiem czy mógł konkretnie określić
                    kogo widział.
                    A swoją drogą, taką żelazną zasadę nie chodzenia po nocy, miał i ma mój mąż,
                    te jego taksówki miałam za oznaki wygody. Ale jako były skinhead jest bardziej
                    wyczulony na niebezpieczeństwo ulicy.
                    • Gość: Cymek Re: cena głupoty IP: *.mieszkanie.lublin.pl 11.10.03, 21:30
                      Nie bardzo rozumiem dlaczego Policja zaczepia spokojnych obywateli. Toż to
                      skandal. A właściwie to czemu koledzy twojego brata uciekli przed policją? A
                      tylko on z jednym kolegą biedaczyna dał sie złapać. Może jestem naiwny ale
                      jeszcze nie zdażyło mi sie uciekac przed policją choć mam już swoje lata(39)
                      Przed milicją i owszem za komuny. A swoją drogą to co? Nie można już nawet
                      spokojnie przystanku rozpieprzyć Od razu na 48godz. To straszne. Do czego to
                      dochodzi
                      • Gość: kumak Re: cena głupoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 21:53
                        Mam swoje zasady jezeli jestem sam , to tylko wiac , tak bylo i
                        bedzie . Wiac tam gdzie jest wiecej swiadkow . Liczyc na wlasne
                        nogi , nie wiadomo na jakich trafisz stresoli . A i nie dziwie sie
                        im (policji) stresujaca praca, niewdzieczna za psie pieniadze i caly
                        czas na celowniku .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja