Dodaj do ulubionych

Plac Litewski: Co zaproponują architekci?

03.10.08, 22:33
na 1 miejscu powinien w tych posiedzeniach uczestniczyc nasz "mały"
z lubelskiego forum
bo on oprocz wiedzy jaka posiada, po prostu kocha Lublin !
Obserwuj wątek
    • kretowski Chiny mogą się pochwalić placem Tienanmen 03.10.08, 22:37
      Placem Niebiańskiego Spokoju. :))))) To tak a conto Olimpiady w Beijingu.
      • malpiarnia Re: Chiny mogą się pochwalić placem Tienanmen 03.10.08, 22:51
        zawsze pewnie beda kontrowersje
        slynna rzezba Picassa w Chicago - podarowana miastu- znajduje sie
        na rogu ulicy Washington i State, wypelniajac pusty plac
        mi sie nie podoba, ile razy pod nia siedzialem , mowilem do niej -
        brzydka jestes
        ale jednak jest to najbardziej rozpoznawalne miejsce
        nie bylo konkursow itd. po prostu pewien Polak zadzwonil do Picassa
        z propozycja, zrobil projekt
        Picasso natychmiast sie zgodzil i wykonal ja za darmo
        do dzisiaj nie ma nazwy , mowi sie na nia po prostu "Chicago Picasso"
        my bedziemy 30 lat projektowac i skonczy sie jak z Teatrem
    • Gość: t-r-h Plac Litewski: Co zaproponują architekci? IP: *.it-net.pl 04.10.08, 11:23
      Obawiam sie tylko jednego. Ze zaproszeni architekci zaproponuja
      wspaniale rozwiazania ktore natychmiast nasi rownie "wspaniali
      fachowcy" od zagospodarowania przestrzennego z guru lubelskich
      architektow na czele, Jasnie Wielmoznym naczelnym Nierobem St.
      Ficem, przerobia wedle swojej niepodwazalnej wizji.
      Pozdrawiam Pana dr. St. Fica, dzieki ktoremu poznalem tajniki
      projektowania w zaciszu swojego pokoju, przed komputerem, a nie na
      zajeciach na ktore zapomnial przyjsc.
      • Gość: mały Pan Fic nam wstawia pic!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 11:37
        Zamiast uczciwego konkursu - pseudodebata kolesiów sponsorowana przez prywatne wydawnictwo architekta Loeglera pod dyktando pana Wrany.
        • Gość: malpiarnia Re: Pan Fic nam wstawia pic!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 11:42
          wystarczy popatrzec na Krakow - koszmar
          • Gość: mały Jakie zabytkowe place mają w swoim dorobku???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 15:51
            Wszystko wskazuje na to ze panowie architekci zaproszeni przez pana Fica nigdy nic podobnego nie zrealizowali?!!!!
            Zatem mimo znanych nazwisk są w dziedzinie projektowania zabytkowych placów miejskich kompletnymi nowicjuszami!!!!!
            Znakomicie pasują do pana Fica.
            Gdyby zaprosił profesjonalistów sam musiałby znacznie podnieść swoje kwalifikacje co potrwałoby kilka dobrych lat, a koniec kadencji już blisko!
            • Gość: mały Po konsultacji z Naczelnym wybraliśmy Loeglera!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 16:54
              "Po konsultacjach z partnerem warsztatów - miesięcznikiem Architektura & Biznes - wybraliśmy jednych z najlepszych i najbardziej wpływowych autorytetów w światowej urbanistyce".

              Konsultacje ze strony partnera prowadzil zapewne redaktor naczelny wydawnictwa?
              www.architekturaibiznes.com.pl/start.php?opt=kontakt1
            • ekspert.ad.vocem Re: Jakie zabytkowe place mają w swoim dorobku??? 04.10.08, 16:57
              Niepotrzebnie sie tak maly emocjonujesz tym placem Litewskim. Plac
              juz nam urzadzil niejaki pan Wojciechowski i urzadza go nadal,
              organizujac po swiecie krucjate prawdziwa:

              www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?p=735

              bukojer.salon24.pl/91016,index.html

              Wiec tak naprawde ani Wasilewski, ani Fic, ani jacys tam architekci
              z bozej laski (twoim zdaniem) nie beda mieli nic do powiedzenia.
              Karty rozdaje Wojciechowski, szantazujac wladze miejskie: nie chcesz
              mojego pomnika? Nie jestes patriota!!!!!!!!! Ciekawe tylko, co z
              tymi pismami, ktore splywaja z calego swiata, robi Wasilewski -
              wiesza na gwozdziu, czy moze pocac sie ze strachu odpisuje:
              Szanowy panie dyrektorze Muzeum Wojska Polskiego daje najswietsze
              slowo honoru, ze jestem patriotom (tak, tak: patriotom, jak mowi
              jeden w dwoch postaciach). Nie tkniemy Wojciechowskiego!!! TFU,
              chcialem napisac Pilsudskiego.

              Pozdrawiam maly :-) Pozbadz sie zludzen, w tym miescie i tak
              architekci, urbanisci, historycy sztuki i wszelka tego rodzaju
              niepatriotyczna magma nie moze miec nie tylko prawa bytu, ale i
              prawa glosu. Lublin urzadza jedynie prawomyslni na swoj obraz i
              podobienstwo.
              • Gość: mały Prezydenci Drugiego Wrocławia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 20:33
                ekspert.ad.vocem napisała:
                Wiec tak naprawde ani Wasilewski, ani Fic, ani jacys tam architekci
                > z bozej laski (twoim zdaniem) nie beda mieli nic do powiedzenia.

                Nie twierdzę że są to architekci z bożej łaski.
                Chciałbym tylko poznać ich realny dorobek w zakresie rewitalizacji konkretnych zabytkowych przestrzeni publicznych, nie szkice i rysunki, nie mądre frazy z wykładów dla studentów, nie cytaty z doktoratów ale realne projekty placów już zbudowane w naturze, piękne,rozpoznawalne, dobrze funkcjonujące i dobrze odebrane przez mieszkańców.
                Twierdzę zaś od początku że pan Fic zamiast doprowadzić do profesjonalnego i uczciwego konkursu na najlepszy, najmądrzejszy, godny realizacji w Naszym Pięknym i Wiekowym Lublinie projekt Centralnej Przestrzeni Publicznej odstawia niegodną szopkę udając
                w dodatku że robi to w sposób naukowy dla rozwoju miasta i poprawy bytu jego mieszkańców.
                Co do pomnika marszałka Piłsudskiego to moim zdaniem najlepsze i najgodniejsze miejsce dla jego lokalizacji to klin na końcu alei jego imienia w miejscu gdzie bezmyślnie(a może celowo?!)wybudowano przed laty stację CPN (bezmyślnie buduje się stacje paliw dzisiaj czyli tam gdzie na planie miasta spocznie palec pani dyr.Mącik) zamiast ważnego akcentu urbanistycznego: budynku czy włąśnie pomnika któru stworzyłby zaczyn do rozwoju planistycznego całej okolicy a przynajmniej do przyzwoitego rozwoju architektonicznego samej alei,
                lub druga lokalizacja na placu przed Domem Oficera.
                Na placu Litewskim, pod każdym względem: plastycznym, urbanistycznym i historycznym pasuje jak pięść do nosa!
                Pan Wojciechowski ma takie samo pojęcie o urządzaniu miasta jak pan Fic i wszystko byłoby OK boprzecież nie musza sie na tym znać, bo i skąd, ale obaj robia wszystko żeby wykorzystać swoja chwiową pozycję, którą o ironią zawdzięczają mieszkańcom Lublina do wpływania na jego wygląd architektoniczny, plastyczny, przestrzenny opędzając się i nie dopuszczając do głosu środowisk profesjonalistów i opinii publicznej.
                Chyba że jakiś wybrany profesjonalista zasponsoruje im taką szopkę jak w tym przypadku.
                Właśnie po takich zachowaniach władz ocenia się miasto jako prowincję
                albo jak kto woli wiochę. Lublin ma takie władze od wielu lat.
                Do mieszkańców trudno mieć pretensję i oskarżać ich o naiwność lub brak przezorności w wyborach gdy ich wybrańcy po prostu ordynarnie ich oszukują: obiecują Drugi Wrocław a realizują Ostatni Grajdoł.

                • Gość: malpiarnia Re: Prezydenci Drugiego Wrocławia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 22:02
                  w Lublinie nie potrzebni sa fachowcy z Krakowa, ktorzy gdyby mogli
                  postawiliby apartamentowca na Wawelu
                  niech sie zajma swoja przestrzenia , ktora wyglada tak:
                  zabytkowa XIXczna willa , obok apartamentowiec, dalej skład starych
                  opon, domek z komuny, stacja benzynowa i nowy "dworek"
                  tuz dalej obszczana kamienica, parking , hotel ,stoiska z preclami
                  ech!
                  jednak drżę, bo ludzi maja za nic i jeszcze troche jak zobaczymy na
                  Placu Litewskim jakies fundamenty
                  • Gość: mały Jakie realne projekty mają w swoim dorobku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 01:15
                    Zadałem sobie trud po trosze z ciekawości zeby zweryfikować dorobek panów architektów zaproszonych przez prezydenta Fica w charakterze najlepszych dostępnych specjalistów-doradców w sprawie rewitalizacji naszego Placu Litewskiego.
                    Najpierw Głowny Organizator - pan dr inż.Jan Wrana:
                    "- Na jego wybór złożyło się przede wszystkim wieloletnie doświadczenie architektoniczne. Swoje projekty realizował m.in. w Libii, Kuwejcie, Niemczech i Rosji - tłumaczy Iwona Blajerska, rzecznik prasowy prezydenta Lublina. Szczegółów co do jego kariery zawodowej nie podaje".

                    Szczegóły są takie że pan Jan Wrana jest autorem kilku hal sportowych
                    w kraju i współautorem hal sportowych w Libii i Kuwejcie gdzie pracował w latach 80-tych na tzw. saksach
                    Jego najnowsze dzieło w Łomiankach wygląda tak: www.icds.pl/
                    żródło: internet
                    O doświadczeniach w dziedzinie rewitalizacji zabytkowych placów miejskich-BRAK JAKICHKOLWIEK DANYCH!
                    • Gość: mały Jakie realne projekty mają w swoim dorobku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 01:24
                      Andreas Reidemeister Berlin i jego nenagrodzony projekt konkursowy na EUROPEJSKIE CENTRUM SOLIDARNOŚCI:
                      www.ecs.gda.pl/page.php?id1=288&id2=306&t=&ida=113
                      O dorobku w zakresie rewitalizacji zabytkowych placów miejskich -CISZA!
                      • Gość: mały Jakie realne projekty mają w swoim dorobku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 01:40
                        Gintaras Caikauskas wiceprzewodniczący litewskiego stowarzyszenia architektów:

                        Znalazłem tylko takie budynki wzniesione według jego projektów:
                        www.lietuvosarchitektura.lt/images_obj/332_b.jpg
                        www.lietuvosarchitektura.lt/images_obj/335_b.jpg
                        www.lietuvosarchitektura.lt/images_obj/327_b.jpg
                        www.lietuvosarchitektura.lt/images_obj/203_b.jpg
                        www.lietuvosarchitektura.lt/images_obj/334_b.jpg
                        Projektu rewitalizacji placu - niestety nie znalazłem!
                        • Gość: mały Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 01:50
                          Na temat pana inż.Alberto Mazzucchelli i jego MPM Studio Associato
                          znalazłem tylko coś takiego!!! :

                          http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.irwaproject.com/activity1.htm&sa=X&oi=translate&resnum=1&ct=result&prev=/search%3Fq%3DAlberto%2BMAZZUCCHELLI:%2BStudio%2BAssociato%2BMPM%2B(Varese%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DG
                          • Gość: mały Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 01:54
                            > Na temat pana inż.Alberto Mazzucchelli i jego MPM Studio Associato
                            > znalazłem tylko coś takiego!!! : POPRAWNY LINK:
                            www.irwaproject.com/activity1.htm
                            Specjalista w sam raz do regulacji naszej Czerniejówki.
                            Ale żeby zaraz do rewitalizacji Placu Litewskiego???
                            • Gość: mały Jakie realne projekty mają w swoim dorobku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 01:57
                              "Atelier Loegler, jest również wydawcą miesięcznika Architektura i Biznes. W swoim dorobku ma przebudowę Biblioteki Jagiellońskiej, Akademii Ekonomicznej w Krakowie i Filharmonii w Łodzi (2004 ). Autorstwa Atelier Loegler jest również gmach opery krakowskiej. Serwis internetowy Bryla.pl napisał niedawno, że "gmach Opery Krakowskiej dołączy do listy nieudanych krakowskich inwestycji. Zamiast nowego, ciekawego budynku, który mógłby stać się nowoczesną ikoną miasta, powstanie budynek brzydki, nieciekawy".

                              Nic dodać nic ująć!
                              O rewiatalizacji jakiegoś zacnego placu wykonanej według projektu pana Loeglera ani widu ani słychu!
                              • Gość: mały Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 02:05
                                prof.Jan Gehl z Danii - jedyny prawdziwy specjalista od przestrzeni publicznych i przekształcen urbanistycznych w gronie wyżej wymienionych, tylko z kim i o czym będzie debatował?
                                Z panem Ficem, z pania Mącik czy z pania Kiptą???
                                • Gość: brukiew Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.08, 11:21
                                  Jan Gehl by wystarczył, ale czy mędrców z forum przekona?
                                  Na stronie pana Mazzucchelli nie ma obrazków, ale minimalna znajomość włoskiego
                                  pozwala ocenić, że dorobek ma spory (www.saproject.it/).
                                  Andreas Reidemeister: też trudno o obrazki, a że człowiek zajmuje się głównie
                                  problemami Berlina to skala lubelskich placów na pewno go przerośnie (Professor
                                  at the TU Berlin, autor m.in. książki "Stadtkonzepte für Berlin"). W polskich
                                  konkursach także ma osiągnięcia - Wyniki konkursu na opracowanie koncepcji
                                  urbanistyczno- architektonicznej zagospodarowania terenów EXPO 2012
                                  nagroda II – praca nr 185712 - Berlin
                                  * Jerzy Wilk
                                  * Andreas Reidemeister
                                  * Grażyna Wilk
                                  Tekst pani dziennikarki wyraźnie stronniczy (kogo jej tak brakuje, no kogo?),
                                  komentarze zapracowanych i życzliwych mędrców z dorobkiem i osiągnięciami jak
                                  zwykle trzymają poziom. Szkoda tylko, że profesor Wrana jest nie do obrony...
                                  • Gość: mały Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 21:43
                                    Gość portalu: brukiew napisał(a):

                                    > Jan Gehl by wystarczył, ale czy mędrców z forum przekona?
                                    > Na stronie pana Mazzucchelli nie ma obrazków, ale minimalna znajomość włoskiego
                                    > pozwala ocenić, że dorobek ma spory (www.saproject.it/).
                                    > Andreas Reidemeister: też trudno o obrazki, a że człowiek zajmuje się głównie
                                    > problemami Berlina to skala lubelskich placów na pewno go przerośnie (Professor
                                    > at the TU Berlin, autor m.in. książki "Stadtkonzepte für Berlin"). W polskich
                                    > konkursach także ma osiągnięcia - Wyniki konkursu na opracowanie koncepcji
                                    > urbanistyczno- architektonicznej zagospodarowania terenów EXPO 2012
                                    > nagroda II – praca nr 185712 - Berlin
                                    > * Jerzy Wilk
                                    > * Andreas Reidemeister
                                    > * Grażyna Wilk
                                    > Tekst pani dziennikarki wyraźnie stronniczy (kogo jej tak brakuje, no kogo?),
                                    > komentarze zapracowanych i życzliwych mędrców z dorobkiem i osiągnięciami jak
                                    > zwykle trzymają poziom. Szkoda tylko, że profesor Wrana jest nie do obrony...


                                    1. włoski link nie działa
                                    2. Lublin to nie Berlin
                                    3. Plac Litewski to nie EXPO 2012

                                    Zamiast głupio ironizować i zarzucać innym mądrzenie się podaj w obronie niesłusznie twoim zdaniem ocenionych gwiazd architektury konkretne argumenty za wyborem tych właśnie panów do debaty na temat Placu Litewskiego. Ja tylko chciałbym wiedzieć dlaczego pan Fic zamiast ogłosić zapowiadany otwarty konkurs wybrał i zaprosił właśnie tych panów? No bo chyba ich nie wylosował?!
                                    Co nim kierowało, czym go zachwycili, co mogą zaoferować naszemu miastu. Tobie to obojętne?
                                    Co jest złego w tym ze Gazeta w imieniu mieszkańców takich jak ja pyta jakie doświadczenie i dorobek z dziedziny projektowania przestrzeni publicznych ma pan architekt Wrana któremu powierzono organizację tej debaty? I dowiadujemy się z ust rzecznika Magistratu że wielkie bo wykonał liczne projekty w kraju, Libii,Kuwejcie w Niemczech i Rosji ale nie dowiadujemy się że to projekty sal gimnastycznych.
                                    Kto tu jest stronniczy i kto tu komu robi wodę z mózgu???
                                    • Gość: brukiew Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 09:59
                                      mam ogromną awersję do tych, co pierwsi rzucają kamieniem.
                                      ad 1. link działa, proszę wpisać adres www.saproject.it, potem wcisnąć słowo "entra"
                                      ad 2. Lublin to nie Berlin: Less well-known outside Berlin are the works of
                                      Andreas Reidemeister, who as long ago as 1982 argued against the urban wasteland
                                      in the southern part of Friedrichstadt - the result of the planned motorway
                                      route - being redeveloped with new buildings - something which the IBA did a
                                      short time later. Instead, he proposed that the empty space, which had been
                                      created by war and demolition and now permitted spontaneous forms of use and
                                      possessed unique spatial qualities, should be preserved and given architectural
                                      articulation. He proposed breaking up the block structure by a public green area
                                      and providing rhythm in the form of accompanying residential buildings.
                                      Reidemeister took this idea a stage further in 1992 and proposed preservation of
                                      the large empty areas in the centre of the city, which were so typical of Berlin
                                      - the former railway installations, the course once followed by the Wall and the
                                      banks of the River Spree - and placing these in the context of urban design by
                                      building offices and residential towers along their edge. - cytat znaleziony w
                                      sieci. Bójta się obcego.
                                      ad 3. Plac Litewski to owszem nie Expo, również nie ECS wspomniane w artykule. A
                                      doświadczenie w projektowaniu naszego reprezentacyjnego placu mają panowie Bobek
                                      i Augustynek oraz pani M. z urzędu. Czy tylko oni mogą się placem zajmować?
                                      Nie będę dociekał co kierowało panem Ficem. Może marzenie, że Jan Gehl zrobi za
                                      darmo i wbrew prawu o zamówieniach publicznych projekt placu wraz z
                                      przyległościami, doliną Czechówki i Bystrzycy, zagospodarowaniem terenu dworca
                                      PKS i ogródka pani wiceprezydentowej.
                                      a Wrana nadal nie do obrony...chociaż podobno zna języki i prowadzi zajęcia z
                                      zagranicznymi studentami.
                                      • Gość: mały Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 15:01
                                        1.Spróbowałem (z tym "słowem enter" to rzeczywiście działa, muszę sobie to zapsać pod: nowa umiejetność!) i co czytam:
                                        " Nel 2006 :
                                        lo Studio Associato, in associazione con lo Studio dell’arch. Romuald Loegler di Cracovia, è stato ammesso alla selezione per il concorso internazionale di progettazione del “Museo di Varsavia”.
                                        (koleżeński ten Loegler, nie zapomniał się odwdzięczyć!)

                                        2. Lublin to nie Berlin, zupełnie inna skala, problematyka i metoda postępowania. Plac Litewski to także nie Friedrichstadt,inna bajka.

                                        3.Obcego się nie boje, boję się Swojskiego, obleśnego lubelskiego wieśniackiego kolesiostwa wciskanego bezczelnie zamiast uczciwej konkurencji otwartej dla wszystkich zainteresowanych. profesjonalistów. Co powstrzymuje panów światowców otrzaskanych w licznych starciach konkursowych od przekonania pana Fica żeby zaniechał kombinowania i ogłosił miedynarodowy konkurs w którym oni pewnie wezma ochoczo udział a potem wszyscy zainteresowani a nie tylko wybrani z klucza powiazań koleżensko-biznesowych pana Loeglera, wraz z nami mieszkańcami podebatują nad jego rezultatem? Chicken????

                                        4.Pani Mącik też może wziąć udział w konkursie. Panów Bobka i Augustynka raczej bym na twoim miejscu nie poniewierał bo to nieładnie.
                                        Ale nie jestem na twoim miejscu.
                                        • Gość: brukiew Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 17:06
                                          No i mam namącone. Konkurs tak, ale nie mogą brać w nim udział osoby
                                          projektujące w Berlinie. Bo to inna skala, problematyka etc. Nie mogą brać
                                          udziału osoby, które znają architektów. Zwłaszcza zagranicznych i, naszych, ale
                                          z Krakowa. Augustynka i Bobka nie można wspominać jako o autorach placu, bo to
                                          ich obraża i poniewiera. Może także otworzyć dyskusje o ich prawach autorskich
                                          do obecnego wystroju Placu Litewskiego. Konkurs trzeba ogłosić szybko, bez
                                          analiz, opracowań i innych takich przyklejających się do buta spraw. A szybko
                                          trzeba, póki pani Mącik spełnia jeszcze warunek niekaralności, wymagany na ogół
                                          w konkursach.
                                          To tyle w ramach dyskusji nad placem. Na szczęście zdążyliśmy nadać jej właściwy
                                          kierunek nim do miasta przyjechały te architekty. Chociaż można odczuwać lekki
                                          niedosyt, bo nie dość obrażono pana Gehla z Kopenhagi.
                                          • Gość: mały Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 18:34
                                            Konkurs trzeba ogłosić zamiast spektaklu umizgów do sponsora i kuluarowych pseudodebat "nawybitniejszych znawców tematu jakich nosi Ziemia" wybranych osobiście spośród jego kolegów i współpracowników.
                                            Nikt nie twierdzi że szybko i ze głupio, bez przygotowania wymaganych materiałów i w celu umozliwienia w nim udziału pani Mącik zagrożonej według ciebie szafotem. Skad ci to przyszło do głowy, jak tak sobie tłumaczysz to co czytasz to nic dziwnego że masz w niej namącone.
                                            Konkurs otwarty dla wszystkich który pozwoli wypowiedzieć się wszystkim tym którzy mają w tej sprawie coś do powiedzenia zamiast debaty tych którzy znają Loeglera. Konkurs który wyłoni najlepszy projekt przygotowany przez najlepszego autora w oparciu o obiektywne profesjonalne kryteria jakości pomysłów, piękna wizji, wyczucia atmosfery i klimatu miasta i miejsca a nie stopnia zaprzyjażnienia i zażyłosci z redaktorem naczelnym wydawnictwa.
                                            Konkurs otwarty to znaczy taki w którym startują wszyscy a nie wybrani profesjonaliści, wszyscy to znaczy także ci zaproszeni z Krakowa, Libii, Rosji i Kuwejtu,z Kopenhagi,Londynu, Berlina i Lublina i pani Mącik, Bobek i Augustynek (jeśli żyją?) kto jeszcze tylko zechce i ma do tego odpowiednie przygotowanie zawodowe, pomysł, wizję i najlepiej jeszcze talent i doświadczenie.
                                            Wszyscy a nie tylko chór przyjaciół sponsora wybranego przez pana Fica pod angielską batutą pana Wrany!
                                            A jak taki konkurs przygotować kiedy nie ma się ani zielonego pojecia ani odpowiedniego personelu? Można zapytać pana architekta Loeglera i jego kolegów z Sarpu i podobnych instytucji które z powodzeniem organizują udane konkursy w Warszawie,Krakowie, Wrocławiu,Gdańsku,Poznaniu,Bydgoszczy,Rzeszowie,Kielcach, Białymstoku......
                                            Tylko trzeba chcieć się wysilić i patrzeć dalej niz koniec swego nosa!
                                            Już ci odmąciłem, czy wciąż jest to dla ciebie nie jasne i uważasz że uwziąłem sie na bogu ducha winnych świetnych architektów z Krakowa i Kopenhagi bo lobbuję za projektem pana Stelmacha według wizji pani Kipty pod dyktando pani Mącik?
                                            Jeśli jeszcze czegoś nie rozumiesz nie krępuj się.

                                      • ekspert.ad.vocem Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? 07.10.08, 21:11
                                        Ironia pod adresem dwoch panow Tadeuszow - Bobka i Augustynka -
                                        tylez niezasluzona co i niegrzeczna. Pan Bobek wykladal architekture
                                        w Krakowie i byl (byl, bowiem juz nie zyje) autorytetem dla
                                        studentow lubianym i powazanym. Pan Tadeusz Augustynek zostawil na
                                        Lubelszczyznie i w Lublinie o wiele wiecej swoich sladow, niz
                                        niejeden z architektow lubelskich uznajacych sie za wielkich
                                        obecnie. Projektowal w Pulawach, Zamosciu (projekt rekonstrukcji
                                        Starowki wspolnie z Tadeuszem Bobkiem), projektowal elektrownie,
                                        odnawial zabytki (ukonczyl takze studia z konserwacji zabytkow w
                                        Toruniu i w PW), odnawial Kaplice Trojcy Sw. na lubelskim Zamku i
                                        dworek Tadeusza Kosciuszki na Slawinku... Mawial tez: Nigdy nie
                                        pomniejszajcie cudzych osiagniec. Chyba, ze... nie macie wlasnych!!!
                                        Z Macik moga obydwaj panowie Tadeuszowie miec tyle wspolnego, ze
                                        nosila za nimi teczki...

                                        Ot, i Brukiew pacnal jak golab na parapet, jak mawial inny znakomity
                                        architekt - Bogdan Pniewski.

                                        O wartosci ich projektu odbudowy w latach '60 placu Litewskiego
                                        swiadczy takze i to, ze wielu Lublinian nie wyobraza sobie... innego
                                        placu..!!

                                        klaniam;-)

                                        PSsss... A jeslis brukwio studentem architektury w Lublinie to
                                        wiedz, a jak nie wiesz to zapytaj swoich mistrzow, ze Lublin nie
                                        tylko mial wlasnych mularzy i architektow, ale nawet potrafili
                                        wypracowac styl, ktory w budownictwie zwal sie stylem lubelskim i to
                                        juz poczawszy od tzw. renesansu lubelskiego.
                                        • Gość: mały Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 21:42
                                          Szanowna ekspertko.ad.vocem, nie śmiałbym irionizować na temat obu panów architektów,więcej uważam że plac przez nich zaprojektowany po raz pierwszy w swej historii właśnie jako przestrzeń publiczna wystarczyłoby porządnie posprzątać i dobrze służyłby następnemu pokoleniu, które prawdopodobnie nie zobaczy już całej reszty zachowanego do dziś historycznego Śródmieścia Lublina poza Krakowskim Przedmieściem i Starym Miastem.
                                          Państwo na Ratuszu traktuje nasz Lublin jak rodzinną wioskę.
                                          Ważne tylko to co od drogi i kościoła a reszta to jak to od gumna czyli jak kto chce i jak komu pasuje.
                                          • ekspert.ad.vocem Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? 07.10.08, 22:23
                                            Oj, maly... Nie wiem, czy to ze mna juz tak zle, ze zwracasz sie do
                                            mnie per szanowna (owszem, lubie - szanowna pani, to jakos tak
                                            dostojnie brzmi, ale - daje slowo - nie musze sie nadymac, a i
                                            postarzac tym bardziej ;-P), czy to Twoja percepcja siadla, bo jakis
                                            wirus niezrozumienia grasuje po forum... Przeciez ja pisalam do
                                            brukwi..!!! No, chyba, ze Ty jestes niedowarzonym studenciakiem ;-P.

                                            Salve, maly ;-))))
                                          • ekspert.ad.vocem Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? 07.10.08, 22:30
                                            A jeszcze tak przy okazji mala dygresja... Kiedys w Podkowie Lesnej
                                            (tam tez projektowal p. Tadeusz Augustynek- tym razem dzwonice) -
                                            na jakims szkoleniu, pora dosc pozna zostalismy z kolega, jako
                                            niepijacy, wydelegowani do portiera w celu uzupelnienia zapasow
                                            trunkow. Kolega mial przemawiac do reki, ja do sumienia... I
                                            uslyszelismy od portiera, bedacego na ostrym rauszu: Pnastwu to
                                            sprzedam, bo panstwo to takie 'ślachetne', nie to, co tamte
                                            pijoki... Nastepnym razem poprosze: ślachetna ekspert.ad.vocem ;-P
                                            • Gość: mały Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:03
                                              OK, zatem wielce ślachetna, choć niepijąca ekspertko.ad.vocem....
                                              :-))))
                                              • Gość: mały Re: Jakie realne projekty mają w swoim dorobku?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 11:58
                                                Chyba trochę odeszliśmy od tematu
                                                Wracając do niego posłużę się znowu swioim wpisem z archwum:

                                                Hansen, Witkowski ,natępny będzie Augustynek.....
                                                Autor: Gość: mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 20:41

                                                Projekt obecnego zagospodarowania Placu Litewskiego jest autorskim dziełem dwóch wybitnych architektów lubelskich: T.Augustynka i T.Bobka i wystarczyłoby go profesjonalnie odnowić, zrewitalizować i wyremontować ale pani Mącik udaje że o tym nie wie a pana Gurbiela "wtedy nie było"
                                                Oboje wydają się nie rozumieć że to cudze dzieło. Dzieło twórcy!
                                                Zanim sie coś zniszczy warto się chociaż dowiedzieć że samo się nie zrobiło, że ktoś to kiedyś stworzył jako owoc swego talentu!
                                                Warto się dowiedzieć chociaż kim był ten ktoś i czego w swym twórczym zyciu dokonał. Chociaż tego że był.....

                                                Architekt Tadeusz Augustynek:
                                                brulion.kazimierzdolny.pl/index.php?s=983&t=47&strona=1
                                                Znamienny cytat:
                                                "Ratowałem kaplicę na Zamku w Lublinie, ale dwa lata temu, gdy ją oddawano, mojego nazwiska już zabrakło… — Przecież zawsze albo prawie zawsze chodzi o to, że sukces ma wielu ojców. Nieprawdaż? — pytam. Pan Tadeusz w odpowiedzi przytacza słowa jednego ze swoich profesorów na uczelni: nigdy nie pomniejszajcie cudzych osiągnięć. Chyba, że … nie macie swoich!"
                    • Gość: wisia Czym sie rozni architekt od clubbera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.08, 09:58
                      Odpowiedz jest taka prosta, ze az szokujaca: clubber bawi sie za
                      WLASNE PIENIADZE!!!

                      Ten dowcip krazy wsrod achitektow i to oni sa jego autorami. A
                      oddaje to, co dobrze widac, gdy sie przeglada projekty zglaszane na
                      roznego rodzaju konkursy: gdyby nie programy uzytkowo-funkcjonalne,
                      wyjasnienia dotyczace idei projektu - wiekszosc przyszlych
                      uzytkownikow nigdy by sie nie domyslila znaczenia roznych dziwnych i
                      dziwacznych elementow, proponowanych przez projektantow. IDEA - to
                      slowko wytrych majace objasnic uzytkownikowi, jak bedzie szczesliwy
                      w nowym domu / sali koncertowej / galerii / bibliotece. Wyjasnic, bo
                      inaczej nigdy by sie sam nie domyslil, bo architekci stawiaja
                      kreski, urbanisci maluja plamami, a uzytkownik? Uzytkownik chce
                      wiedziec co on z tego bedzie mial. Wladze miejskie wola sprzedawac
                      ostatnie wolne nieruchomosci w centrach miast, bo z tego beda dla
                      gminy pieniadze. Inwestorzy wykorzystuja kazdy centymetr wolnej
                      przestrzeni, bo z tego SA pieniadze dla nich. W praktyce - w
                      procesie projektowania i budowania nie ma nikogo, kto zadbalby o to,
                      zeby wykreowana przestrzen publiczna byla przyjazna dla mieszkancow,
                      bo sami mieszkancy tez nie do konca zdaja sobie sprawe ze znaczenia
                      krajobrazu kulturowo-spolecznego, a jezeli nawet wiedza, czego nie
                      chca - to i tak ich zdanie nie jest uwzgledniane, bo waaadza wie
                      zawsze lepiej...!!!

                      W ogloszonym w tym roku po raz drugi konkursie TUP na najlepiej
                      zagospodarowana przestrzen publiczna, spelniajaca funkcje
                      integrujace mieszkancow i podkreslajaca tozsamosc miasta nagrody
                      zyskaly trzy rozwiazania, wszystkie trzy z Pomorza. Byly to nagrody
                      za rewitalizacje przestrzeni historycznej, stworzenie nowej
                      przestrzeni publicznej i zagospodarowanie terenów zielonych.

                      CHOJNICE dostaly nagrode za rewitalizacje strefy srodmiejskiej, za
                      kompleksowe i konsekwentne przeprowadzenie przeksztalcen strefy
                      srodmiejskiej, odpowiadajacych na zapotrzebowanie spoleczne, czego
                      wyrazem jest POWSZECHNA AKCEPTACJA nowego wizerunku Starego Miasta.
                      Rewitalizacja przywrocila tej czesci miasta nie tylko historyczny
                      charakter, ale wykreowala przestrzen chetnie odwiedzana przez
                      mieszkancow, jak i turystow. Efekt oddzialywania uzyskano poprzez
                      wzbogacenie programu oraz poprawe jakosci zagospodarowania
                      przestrzeni miejskiej i otaczajacej ja zabudowy.

                      CZERSK - dostal nagrode za przestrzen wykreowana - deptak i plac
                      im. Jozefa Ostrowskiego - w miejscu zdegradowanej przestrzeni,
                      zaburzajacej strukture funkcjonalna miasta. Lokalizacja i budowa
                      placu znacząco poprawila bezpieczeństwo uzytkownikow tej
                      przestrzeni, a jednoczesnie zmienila wizerunek Czerska. Stworzenie
                      wartosciowej przestrzeni otwartej, budowa jej otoczenia oraz
                      zapewnienie odpowiedniego programu funkcjonalnego w sposob
                      odpowiadajacy potrzebom, przy zaangazowaniu wladz miejskich i
                      mieszkancow, stanowi bardzo dobry przyklad partnerstwa publiczno-
                      prywatnego.

                      GDANSK za Park Nadmorski im. Prezydenta Ronalda Reagana za
                      stworzenie atrakcyjnej, zroznicowanej funkcjonalnie przestrzeni
                      rekreacyjnej o znaczeniu metropolitalnym. W procesie rewitalizacji
                      dokonano znaczacej zmiany jakosciowej miejsca, poprawiajac
                      dostepnosc i walory uzytkowe kompleksu, a jednoczesnie poprawiajac
                      ochrone ujec wody pitnej i pozytywnie wplywajac na jakosc srodowiska
                      przyrodniczego w przestrzeni miejskiej (opisy pochodza z
                      uzasadnienia TUP). Wyroznienie przyznano dla SLUPSKA za planty
                      miejskie - skwer przy ul. H. Sienkiewicza, park im. J. Waldorffa i
                      Ogrod Zamkowy i te realizacje znam akurat bardzo dobrze, bo Slupsk
                      ciagle porownuje z Lublinem na korzysc - niestety, bo Lublin mi jest
                      blizszy - Slupska.

                      W tych uzasadnieniach przyznanych nagrod uwage zwracaja trzy slowa:
                      ZAAKCEPTOWANA PRZEZ MIESZKANCOW. I oto chodziloby i u nas. Tymczasem
                      nawet tu na forum nie widac zadnej reakcji wladz na setke (jesli nie
                      wiecej) postow wypisywanych przez uzyszkodnikow - czego by chcieli i
                      co by widzieli w nowym wydaniu placu Litewskiego. A przeciez
                      oczekiwania mieszkancow MUSZA byc uwzgledniane w kazdym momencie
                      realizacji przestrzeni publicznej, bo ona jest realizowana DLA
                      MIESZKANCOW, a nie ku pamieci nawet najlepszej waadzy.

                      klaniam;-)

                      wisia

                      PSsss... Wczoraj lub dzisiaj (bo nie jestem pewna) w Krasnymstawie
                      uroczyscie otworzono nowy rynek miejski. Z tego, co pisala prasa
                      lubelska wynika, ze takze w Krasnymstawie zadbano o to, by
                      mieszkancy otrzymali miejsce przyjazne i lubiane...
                      • Gość: mały Re: Czym sie rozni architekt od clubbera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 13:53
                        Dobre!:-)
                        Jak w takim razie nazwać architekta Loeglera?
                        Super DJ???
                        A jak nazwać pana Fica.
                        Samozwańczy Właściciel Clubu?
                        Jak nazwać nas, mieszkańców żyjących wciąż obok Clubu, zmuszanych do godzenia sie z jego nieznośną działalnością?
                        Ciemnogród, wieśniactwo, wapno?
                        Pozdrawiam.
                  • Gość: ooo! Re: Prezydenci Drugiego Wrocławia. IP: *.it-net.pl 05.10.08, 10:45
                    Na szczęście jest szansa, że Plac Litewski przynajmniej nie zostanie
                    tak zmarnowany jak Plac Po Farze. Ten ostatni zniszczono jako
                    przestrzeń publiczną odbudowując fundamenty nieistniejącego
                    kościoła. Na szczęście, na Placu Litewskim stała kiedyś cerkiew,
                    więc może tym razem nikomu nie strzeli do głowy pomysł odbudowania
                    jej fundamentów.

                    (
                    - Ale, ale... może by tak na Placu Zamkowym ???...
                    - No, no, niezły pomysł. Masz rację. Tyle tam fundamentów!
                    - Byłby to najbardziej oryginalny "plac" w Europie i na świecie, a
                    przecież o to nam chodzi.
                    - I o naszą osobistą oryginalność, oczywiście.
                    )
                    • Gość: mały Re: Prezydenci Drugiego Wrocławia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 12:40
                      Historyczny plac kościelny po Farze to przy Placu Litewskim zaledwie zaułek pelniacy zupełnie inną rolę w mieście. Takie place z wyeksponowanymi i podświetlonymi ruinami ważnych budowli których nie da się już odbudować funkcjonują w całym cywilizowanym świecie i stanowią atrakcję głównie dla odwiedzających miasto na krótko turystów. Przeważnie mądre władze potrafią je także wykorzystać na codzień jako miejsce koncertów, targów staroci, galerii sztuki...ale to gdzie indziej.
                      Co innego Plac Litewski stanowiący wraz z otaczającymi go ulicami i stojącymi wzdłuż nich budowlami Historyczne Centrum Miasta Lublina.
                      Jakiekolwiek zmiany tu wpowadzone będą decydowały o wizerunku, kulturze,kierunku i poziomie rozwoju CAŁEGO LUBLINA I JEGO MIESZKAŃCÓW.
                      To jest nasz prawdziwy symbol i wizytówka, teraz i po ewentualnej przebudowie.
                      Dookoła mamy aż za wiele przykładów jak łatwo i szybko Niedouczona Bezmyślność zamiast poprawić niszczy dobre, ładne i funkcjonalne pod hasłami odnowy, poprawy a ostatnio: rewitalizacji.
                      Zniknęła ulica Lipowa przekształcona usłużnie w rzekę asfaltu z kikutami kilku lip, Plac Bychawski zmieniono w patologiczne skrzyżowanie dróg ekspresowych, zrewitalizowano i udoskonalono też XIX-wieczna ulicę Kunickiego. W kolejce czekają: zabytkowe Podzamcze, Plac Dworcowy,Stary Tunel i od lat dyżurny temat Odnowicieli - Plac Litewski.
                      Wszystkie te dzieła powstały bez konsultacji publicznych według projektów których przed realizacją nikt nie widział, albo bez projektów a więc bez autorów!
                      Wkrótce zniknie skwer na Świętoduskiej, ostatni skrawek zieleni w tej części miasta, namiastka lubelskich Plant, pozostałóść po średniowicznych obwałowaniach i ogrodach klasztornych a w jego miejscu wyrośnie półpodziemna betonowa monstrualna narośl ze szklanymi pudłami na grzbiecie do której poprowadzona zostanie sześciopasmowa wstęga asfaltu dla tysiąca aut, bo tak chce inwestor!
                      www.miastostudentow.pl/images/stories/impreza_20/bilde.jpg
                      • Gość: Lublinianin Plac Litewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 15:24
                        Niedouczeni architekci: nie wariujcie na punkcie nowosci za wszelka
                        cene: zostawcie Plac i nas w spokoju. TO JEST NASZ PLAC i nikt OBCY
                        nie bedzie tu , U NAS gospodarowal. Nie ważcie sie ruszac pomnika
                        MARSZAŁKA.
                        • ekspert.ad.vocem Re: Plac Litewski 05.10.08, 21:21
                          Wlasnie wyciagnelam rodzinne memuary i coz w nich widze? Ano to, co
                          napisal maly kilka postow wyzej - przed wojna planowano postawienie
                          pomnika Marszalka na placyku u zbiegu ul. Lipowej i Pilsudskiego,
                          czy jak ktos woli - Lipowej i Narutowicza. Jak dla mnie jest tam
                          troche malo miejsca. Ale godnym, bardzo godnym miejscem -
                          godniejszym niz dawny plac Musztry, wybrany przez Wielkiego Ksiecia
                          Konstantego (tak sie to wtedy pisalo) i godniejszym niz miejsce po
                          Wani - bylby plac kolo Domu Zolnierza im. Marszalka J. Pilsudskiego,
                          w ktorym ma swoja siedzibe Zwiazek Pilsudczykow w Lublinie.

                          Dlaczego godniejszym? Dlatego, ze Dom Zolnierza zostal postawiony ze
                          skladek spolecznych mieszkancow Lublina i instytucji lubelskich,
                          jako ich podziekowanie za trud zolnierski, a takze jako miejsce, w
                          ktorym mieli Oni znalezc swoja przystan w wymiarze kulturalnym i
                          socjalnym. Do budowy tego pieknego obiektu, postawionego w duchu
                          neoklasycznym, z elementami pieknego modernizmu we wnetrzach, uzyto
                          cegiel ze zburzonej wlasnie cerkwi na placu Litewskim, symbolu
                          zniewolenia carskiego.

                          "Bohaterom na chwale, zyjacym ku pokrzepieniu serc, potomnym ku
                          nauce" tak napisano na tablicy upamietniajacej fundatorow i
                          budowniczych Domu Zolnierza im. Marszalka Jozefa Pilsudskiego.
                          Piekna, monumentalna budowla i godne miejsce dla Marszalka.
                          • Gość: mały Re: Plac Litewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 21:59
                            Ciekaw jestem ilu zapytanych na ulicy lublinian zgodziłoby się z tobą że opisane przez ciebie miejsce to PLAC a nie parking, podwórko, wygon, gumno lub inne cuś :-)
                            A jeszcze gdybyś zaproponował ustawienie tam pomnika Dziadka to oberwałbyś w papę jak nic!
                            Prowincjonalna władza w Lublinie uznaje tylko jeden plac i tylko jedną ulicę i tam pcha się ze wszystkimi pomysłami rodzącymi się w jej małym rozumku. Reszta miasta po prostu nie jest godna jej zainteresowania. Ba, oni reszty miasta nigdy nie widzieli, a jeśli nawet widzieli to nie wiedzieli że to też Lublin!
                            • ekspert.ad.vocem Re: Plac Litewski 05.10.08, 22:16
                              No nie, maly... przesadzasz ;-). Przeciez obok Domu Zolnierza jest
                              skwer, na ktorym moglby stanac pomnik Marszalka, a Jego postawienie
                              tam pozwoliloby otworzyc jeszcze jeden piekny plac miejski i
                              otworzyc szerzej widok na Dom Zolnierza, schowany teraz za jakimis
                              budami jarmarcznymi (jakis kiosk z kwiatami czy cos takiego). Poza
                              tym - Marszalkowi nie byly obce ani wygony, ani gumna, ani inne
                              takie, bo wszak byl Zolnierzem i Kasztanka by sie tam lepiej
                              czula... A przeciez kobiety w pape sie nie bije! Dobranoc ;-P
                              • Gość: mały Re: Plac Litewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 22:55
                                Wybacz ekspercie, nie wiedziałem żeś niewiasta!
                                Miałem na myśli opisany przez ciebie placyk na rogu Lipowej i Narutowicza. W papę nigdy bym sobie nie pozwolił! Kobietę nigdy!

                                Ale w papę będą bić hufce Wojciechowskiego w obronie Statui.
                                Pierwsza na ich liście jest niewątpliwie kobietą :-))))

                                W naszym Pięknym Mieście placów godnych bez liku, szkoda tylko że ich nie widać spoza kiosków, budek, kramów,reklam i śmietników.
                                Miejsce przed Domem Żołnierza to Sama Godnośc w Czystej Formie, tak je przecież kiedyś zaplanowano, ale póki co nie widać nawet Domu Żołnierza bo zasłania go plastikowy kiosk i szmaciana buda z piwem w kształcie igloo.

                                PS: jednak już wkrótce wszystkie place zostana rozpoznane i zagospodarowane W miejscu placów powstaną plazy i węzły drogowe a w miejscu skwerów parkingi. Pierwszy był plac Bychawski,teraz czas na skwer przy Świętoduskiej....

                                • ekspert.ad.vocem Re: Plac Litewski 05.10.08, 23:11
                                  No wiec spotka mnie los Mackiewicza (Boze, wybacz mnie niegodnej to
                                  porownanie do najwiekszego prozaika polskiego II polowy XX wieku),
                                  ktorego srodowisko pilsudczykow sekowalo za ksiazke 'Lewa wolna'.
                                  Cale szczescie, ze to tylko grozi mi tu, na forum.

                                  A pilsudczykow z Lublina wcale sie nie boje, bo wszak ich
                                  pilsudczykowskie umilowanie objawilo sie dopiero w roku 2000. Nie
                                  sadzisz maly, ze to jakos ciut pozno? Jakos tak koniunkturalnie, czy
                                  cus..???? Az sie popiersiu Pilsudskiego na moim biurko brew uniosla
                                  ku gorze i wasy zadrgaly, gdy glosno przeczytalam, co tu wypisuje...
                                  • Gość: mały Chwila prawdy: te warsztaty to był mój pomysł!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:19
                                    archiwum forum GW:
                                    Takie "Warsztaty"- to był mój projekt autorski!IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                    Gość: mały 01.02.08, 15:29 Odpowiedz
                                    Pan Prezydent podchwycił mój autorski pomysł na Międzynarodowe Warsztaty który poddałem mu na tym forum w sprawie naprawy windy w urzedzie miejskim!
                                    Jak widać pomysł sie sprawdził - winda działa!!!
                                    Nie szkodzi że nikt nie pytał mnie o zgodę na wykorystanie pomysłu po raz wtóry dla pozyskania projktu Placu Litewskiego, niech tam , nie jestem aż tak łasy na pochwały!
                                    Trzymama kciuki za powodzenie !!!!

                                    Dla przypomnienia:

                                    Uwaga!!!! Rusza Nowa Debata o windzie w Urzędzie !
                                    Autor: Gość: mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 16:31

                                    W najbliższych tygodniach planowana jest ogólnomiejska debata na temat możliwości przyspieszenia remontu windy w Urzędzie Miasta na Wieniawskiej. Ze zrozumiałych względów wszystkie dotychczasowe debaty zejdą na plan dalszy lub zostaną odwołane.
                                    Najwyższe autorytety z dziedziny windoznawstwa z kraju i specjalnie zaproszeni goście z Litwy, Łotwy, Bułgarii i Brazylii wygłosza okolicznościowe wykłady i referty podczas uroczystej sesji w Trybunale Koronnym a nastepnie przejdą na Zamek gdzie nastąpi otarcie wystawy "Winda Polska - od pradziejów do współczesności".
                                    Odbędzie się też tradycyjny Jarmark Windziarzy. Spodziewany jest szeroki udział społeczności loklanej żywo zainteresowanej losem windy, Gazeta w Lublinie zbiera sugestie mieszkańców Lublina w sondzie ulicznej na temat: "Jak naprawiłbyś windę w
                                    Urzędzie Miasta gdybyś umiał?".
                                    Ekolodzy zapowiedzieli blokadę klatki schodowej.
                                    • Gość: mały Konia z rzędem za zdjęcie z projektu specjalisty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 20:59
                                      Jak wyglada Wysepka Moabity albo Port Saßnitz na Rügen???
                                      W internecie takie hasła nie występują, a jak nie ma w internecie to znaczy że to coś nie istnieje!
                                      Po wpisaniu nazwiska Andreas Reidemeister + hasło:"Moabity" lub + hasło:"Saßnitz Rügen" w wyszukiwarce wyświetlają się...... artykuły z Gazety w Lublinie na temat debaty super specjalistów na temat przebudowy Placu Litewskiego w Lublinie lub wyniki konkursu na ECS w Gdańsku gdzie praca tego pana nie została nawet zauważona -
                                      i tyle!!!
                                      Może mnie ktoś znowu ktoś poprawi i poda link do fotgrafii z realizacji wymienionych projektów tego pana, kwalifikujących go
                                      do nauczania sposobu postępowania z naszym Placem Litewskim?

                                      PS: guziczek "enter" naciskałem i nic !!!
                                      • ekspert.ad.vocem Re: Konia z rzędem za zdjęcie z projektu specjali 08.10.08, 22:32
                                        Slowo rzekles, kobylka u plotu..! I ma miec koniecznie turecki
                                        czaprak..!

                                        www.ecs.gda.pl/page.php?id1=288&id2=306&t=&ida=113
                                        www.sarp.org.pl/pliki/kom_9-05.pdf
                                        i chyba najlepszy tu:

                                        www.fcs.org.pl/index.php?page=ecs-projekty-andreas_reidemeister

                                        I to by bylo na tyle, a na konia czekam jutro rano (no, nie przed
                                        10.00) przy Klubie Jezdzieckim :-))

                                        • Gość: mały Re: Konia z rzędem za zdjęcie z projektu specjali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 22:46

                                          Droga ekspertko.ad.vocem za ten nędzny projekt nie należy się nawet kulawa i ochwacona chabeta a już o rzędzie to nawet nie myśl!
                                          Tym razem to ty mnie nie zrozumiałaś, o ślachetna!!!
                                          Wszak napisałem że poszukuję zdjęć z realizacji w naturze dwóch projektów tego pana wymienionych przez nasz Ratusz jako wybitne, gdyż:
                                          "Po wpisaniu nazwiska Andreas Reidemeister + hasło:"Moabity" lub + hasło:"Saßnitz Rügen" w wyszukiwarce wyświetlają się...... artykuły z Gazety w Lublinie na temat debaty super specjalistów na temat przebudowy Placu Litewskiego w Lublinie lub wyniki konkursu na ECS w Gdańsku gdzie praca tego pana nie została nawet zauważona -
                                          i tyle!!!"
                                          Al enie martw się bo to prawdopodobnie zadnie niewykonalne :-))))
                                          • ekspert.ad.vocem Re: Konia z rzędem za zdjęcie z projektu specjali 08.10.08, 22:50
                                            jasne, ze niewykonalne, bo Reidemeister najzwyczajniej w swiecie nie
                                            ma... strony internetowej..!! A o jakie projekty Ci chodzi doskonale
                                            pojelam...
                                            • Gość: mały Re: Konia z rzędem za zdjęcie z projektu specjali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 23:02
                                              ekspert.ad.vocem napisała:
                                              > jasne, ze niewykonalne, bo Reidemeister najzwyczajniej w swiecie nie ma... strony internetowej..!! A o jakie projekty Ci chodzi doskonale pojelam...

                                              I za to należy ci się nagroda pocieszenia!!!
                                              photos03.allegro.pl/photos/oryginal/439/86/05/439860566
                                              • Gość: malpiarnia Re: Konia z rzędem za zdjęcie z projektu specjali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 23:22
                                                faktycznie nie ma
                                                przejrzalem stony w jez.angielskim
                                                wspomina sie o jego koncepcjcjach z 1981r. na temat Berlina ,
                                                koncepcjach stworzenia nowoczesnych miast
                                                ale to migawki
                                      • el36 Re: Konia z rzędem za zdjęcie z projektu specjali 08.10.08, 22:37
                                        Czy to ma być kasztanka Marszałka? Ta z Placu Litewskiego,czy żywa?
                                        • ekspert.ad.vocem Re: Konia z rzędem za zdjęcie z projektu specjali 08.10.08, 22:47
                                          Kasztanka byla ulubienica Marszalka, ale niezbyt urodziwym koniem,
                                          fumiastym i plochliwym...

                                          Ja poprosze o cos szlachetnego i bez narowow ;-)

                                          Ostatecznie moze byc konik na biegunach ..
                                          • Gość: mały Co zobaczył p. Loegler na Placu Litewskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 00:26
                                            "Loegler razem z prof. Janem Wraną z Krakowa (głównym projektantem przebudowy Rynku w Krakowie) odwiedzili w poniedziałek plac Litewski, by przyjrzeć się dokładnie przestrzeni, którą razem z innymi europejskimi architektami chcą zmienić.

                                            - To miejsce musi żyć 24 godziny na dobę dwanaście miesięcy w roku - stwierdził w poniedziałek Romuald Loegler spacerując po placu Litewskim. - Można zbudować tu na przykład operę - zasugerował. Tłumaczy jednak, że to równie dobre miejsce na muzeum techniki, ale w nowoczesnej formie, która przyciągnie dzieci".

                                            Nie udało się panom projektantom postawić formy nowoczesnej na rynku w Krakowie - życie zamarło a dzieci przeniosły się do Nowej Huty.
                                            U nas już tego błędu nie popełnią! Bo i amosfera bardziej przyjazna i Główny Architekt Miejski nadzwyczajnie otwarty na wszelkie pomysły: "Z naszej strony nie będzie żadnych sugestii, czy plac ma być zabudowany, czy nie - zapowiedział Jacek Gurbiel, miejski architekt, który w poniedziałek oprowadzał po placu architektów. - W wytycznych dla projektantów podamy jedynie cenne dla miasta elementy, jak. pomnik Unii Lubelskiej".
                                            Fakt pomnik Unii cennym elementem jest i trzeba go podać projektantom w wytycznych żeby nie przegapili!

                                            Już się cieszę na te projekty!!!!
                                            • Gość: mały Jak to było z tym Rynkiem krakowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 01:37
                                              miasta.gazeta.pl/krakow/1,35812,3389229.html
                                              Teraz Lublin!
                                              • Gość: mały No i ta Opera, w sam raz dla dzieci! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 01:42
                                                www.bryla.pl/bryla/1,85300,5576000,Tropiciele_Makabryl__Upiorna_Opera.html
                                                • Gość: mały Co za fatum nad tym miastem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 22:55
                                                  Dlaczego w calej Polsce można normalnie a tu zawsze w poprzek???
                                                  • Gość: malpiarnia Re: Co za fatum nad tym miastem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 23:30
                                                    a zobacz co krakusy zrobili w Przemyslu - Muzeum
                                                    ludzie chca ich oddac do prokuratury, ale co z tego , jak
                                                    nowoczesny " kantowiec"- same kanty ,juz stoi
                                                    nie, Lublin na to nie pozwoli
                                                  • Gość: antonina Re: Co za fatum nad tym miastem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 23:39
                                                    nie fatum - Rotary:
                                                    sprawdźcie sobie: Wrana, Loegler, Wasilewski, Gurbiel...
                                                  • Gość: mały Re: Co za fatum nad tym miastem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 23:53
                                                    To bardzo zasmucająca widomość,jeśli prawdziwa. Sądziłem że Rotary zrzesza tylko ludzi o najwyższych kwalifikacjach moralnych i zawodowych.
                                                    Credo tej organizacji to:
                                                    „Służba na rzecz innych ponad własną korzyść”
                                            • el36 Re: Co zobaczył p. Loegler na Placu Litewskim? 10.10.08, 00:10
                                              > - To miejsce musi żyć 24 godziny na dobę dwanaście miesięcy w roku - stwierdził
                                              > w poniedziałek Romuald Loegler spacerując po placu Litewskim. - Można zbudować
                                              > tu na przykład operę - zasugerował. Tłumaczy jednak, że to równie dobre miejsc
                                              > e na muzeum techniki, ale w nowoczesnej formie, która przyciągnie dzieci".
                                              >
                                              Jeśli te wypowiedzi P.Loeglera nie są zmanipulowane i wyrwane z kontekstu,to
                                              wskazują one na pogardliwy bełkot na odczepne, a nie zaangażowanie się wiedzą i
                                              doświadczeniem w temacie ,do którego został zaproszony.Nawet osobnicy ,dla
                                              których nazwy Opera i Muzeum znane są tylko ze słyszenia, nie zrozumieją,
                                              dlaczego tego typu instytucje zapewnią 24 - godzinny rytm życia tego miejsca.
                                              Podsuwanie tego typu idiotycznych, "genialnych w swej prostocie i społecznym
                                              odbiorze" rozwiązań spotyka się raczej wśród niedouczonych władz lokalnych niż
                                              u mniemanych autorytetów,za jakiego uważają władze P. Loeglera,czy też on sam...
                                              • Gość: mały Re: Co zobaczył p. Loegler na Placu Litewskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 00:44
                                                Rzekłeś!
                                                Czy zamówiłbyś u takiego architekta projekt wymarzonego domu?
                                                Albo inaczej: chciałbyś mieć takiego przyjaciela?
                                                :-)))
                                                Dlaczego więc wybrany przez nas i reprezentujący nas administrator zaprzyjażnia się z kimś takim i prosi go żeby projektował nasz dom?????
                                                • el36 Re: Co zobaczył p. Loegler na Placu Litewskim? 10.10.08, 00:54
                                                  Czyżby teorie spiskowe były prawdą? ROTARY????Jakoś bez sensu....
                                                  • Gość: mały Architekci i ich dobrodzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 02:38
                                                    pl.youtube.com/watch?v=VRkl6J7MysM
                                                  • Gość: mały Lublin to miasto żywcem wzięte z Monthy Pyton'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 17:13
                                                    To jedyny znany mi realny argument za wyborem Lublina na Europejską Stolicę Kultury
                                                  • Gość: mały Ręka rękę myje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 18:45
                                                    Parfrazując Sztaudyngera:
                                                    Wysoko lecą nie dzięki skrzydłom a plecom.
                                                  • Gość: art Debata wbrew wytycznym WKZ i opinii publicznej ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 19:06
                                                    "... łatwo zrozumieć szok, jakiego doznał pan prezydent po zapoznaniu się ze stanowiskiem zajętym w tej kwestii przez wojewódzkiego konserwatora zabytków, kiedy okazało się, że wytyczne nie pozwalają na urzeczywistnienie tej wizji, na swobodne przekształcenia historycznej struktury przestrzennej i poszczególnych składników objętych prawną ochroną, a funkcjonujących poprawnie przez ostatnie 50 lat. W związku z tą rozbieżnością widzenia placu Litewskiego rodzi się pytanie, na jakich przesłankach oparte będą koncepcje architektoniczne zaproszonych planistów, skoro nie ma zgody zainteresowanych stron w najbardziej podstawowych założeniach? Czy zatem można ufać deklaracjom pana prezydenta, że koncepcje architektoniczne będą tworzone naprawdę dla mieszkańców Lublina, skoro urząd miasta nie przeprowadził wcześniej konsultacji społecznej ani nie przekazał do publicznej wiadomości informacji o podstawowych założeniach, uwarunkowaniach i ideach, które uzasadniały potrzebę zamierzonych zmian.

                                                    Myślę, że mieszkańcy Lublina, użytkownicy Placu Litewskiego chcieliby się dowiedzieć wcześniej, jakie nowe role wyznaczają obecni włodarze miasta tej najbardziej ulubionej przestrzeni centrum Lublina pełniącej względnie poprawnie tak wiele ważnych funkcji miejskich, jak również z jakich przesłanek wynika potrzeba wprowadzenia zasadniczych zmian i przekształceń w historycznie ukształtowanej scenerii "placu z ogrodami", który niegdyś przez wielu znawców uznawany był za najpiękniejszy plac w Polsce? Czy warto poświęcać historyczne wartości chronionego kompleksu architektonicznego w imię kontrowersyjnych trendów europejskich, szczególnie w kontekście obecnych starań władz miasta o uznanie Lublina za miasto godne miana europejskiej stolicy kultury?"

                                                    Fragment wypowiedzi p. Euzebiusza Maja historyka sztuki z Lublina publikowanej w GzL
                                                  • ekspert.ad.vocem Re: Debata wbrew wytycznym WKZ i opinii publiczne 10.10.08, 20:24
                                                    (...)Myślę, że mieszkańcy Lublina, użytkownicy Placu Litewskiego
                                                    chcieliby się dowiedzieć wcześniej, jakie nowe role wyznaczają
                                                    obecni włodarze miasta tej najbardziej ulubionej przestrzeni centrum
                                                    Lublina pełniącej względnie poprawnie tak wiele ważnych funkcji
                                                    miejskich, jak również z jakich przesłanek wynika potrzeba
                                                    wprowadzenia zasadniczych zmian i przekształceń w historycznie
                                                    ukształtowanej scenerii "placu z ogrodami", który niegdyś przez
                                                    wielu znawców uznawany był za najpiękniejszy plac w Polsce? Czy
                                                    warto poświęcać historyczne wartości chronionego kompleksu
                                                    architektonicznego w imię kontrowersyjnych trendów europejskich,
                                                    szczególnie w kontekście obecnych starań władz miasta o uznanie
                                                    Lublina za miasto godne miana europejskiej stolicy kultury?(...)

                                                    Jesli jest to doslowny cytat z artykulu pana Maja, to pozwole sobie
                                                    zauwazyc, ze on tez popelnia pewien blad - a moze tylko uzywa skrotu
                                                    myslowego?

                                                    Nie od dzisiaj bowiem wiadomo czego chca mieszkancy i do jakiej
                                                    koncepcji architektonicznej placu sa przyzwyczjeni i co wazniejsze -
                                                    akceptuja ja..!!!

                                                    Ktos, gdzies na forum napisal, ze oto dostajemy mozliwosc posiadania
                                                    nowego i nowoczesnego miejsca w miescie, ze w naszych protestach
                                                    przejawia sie zasciankowe myslenie, ze jestesmy ciemnogrodzianami,
                                                    bo nie chcemy NOWOCZESNOSCI w samym centrum zapyzialego TUBTINA.
                                                    Jezeli jest to wobec tego brak zrozumienia dla nowoczesnych
                                                    kierunkow w architektoniczym zagospodarowaniu przestrzeni, to jak
                                                    wobec tego nazwac nieliczenie sie z tradycja i potrzebami
                                                    mieszkancow? SKANDALEM????

                                                    Jak nazwac oczekiwania mieszkancow, ze to dla nich to miejsce ma byc
                                                    przyjazne i zyczliwe, a wladza ma byc TYLKO wrazliwa na te
                                                    oczekiwania???? Niespelnionymi dazeniami????

                                                    Malo jest w Tubtinie miejsc tak akceptowanych jak plac Litewski. I
                                                    malo jest troski o to, by to co warte zachowania - zyskalo wlasciwa
                                                    oprawe i bylo holubione i pielegnowane, bo nie tylko sluzy
                                                    mieszkancom, ale sluzy takze samemu miastu, nadajac mu charakter
                                                    niepowtarzalnego miejsca, niespotykanego w Polsce.

                                                    To nie wladza wyznacza role miejsc, to MIESZKANCY glosuja nogami, w
                                                    ktorych miejscach chca i lubia bywac..!!!

                                                    klaniam ;-)
                                                  • Gość: ekspert Debata wbrew wytycznym WKZ, a tak robia to inni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.08, 12:45
                                                    reszte dopowiem slowami gazety i zostawie bez komentarza:

                                                    "Stworzyliśmy miasto, które jest produktem kulturalnym" - twierdzi
                                                    Ferran Mascarell, historyk, wieloletni szef Komisji Kultury
                                                    Katalonii, jeden z autorów strategii promocji Barcelony. Plan zaczął
                                                    się rozwijać po śmierci generała Franco. W 1979 roku powstał
                                                    pierwszy projekt z hasłem "Uczłowieczmy nasze miasto". Chodziło, jak
                                                    Mascarell pisze w książce "Barcelona i nowoczesność", o oddanie
                                                    miasta jego mieszkańcom, zachęcanie ich do organizowania festiwali,
                                                    ulicznych koncertów, otwierania prywatnych galerii, straganów z
                                                    książkami. Kultura miała wydostać się z instytucji.

                                                    "Bez mieszkańców, którzy wierzą w miasto, nie można zbudować silnego
                                                    wizerunku. Równie ważne, żeby w przyjezdnych budzić wrażenie, że
                                                    trzeba tu wracać" - mówi Mascarell. Santiago Roncagliolo,
                                                    peruwiański pisarz, autor "Czerwonego kwietnia", dziennikarz "El
                                                    Pais", mieszka w Barcelonie od czterech lat: "Jak można nie kochać
                                                    tego miasta? Spójrz na ten budynek - pokazuje mi osiemnastowieczny
                                                    Pałac Sprawiedliwości, niedaleko miejskiego parku Ciutadella. -
                                                    Stworzony, by wymierzać w nim kary przestępcom, ale piękny. Z punktu
                                                    widzenia turysty to bardzo otwarte miejsce. Spójrz na tego
                                                    człowieka - zupełnie nagi mężczyzna z gitarą na plecach spaceruje
                                                    zadrzewionymi alejkami. Ale tak naprawdę to miasto należy do jego
                                                    mieszkańców. Mieszkałem w Madrycie. Tam nikt cię nie pyta, skąd
                                                    pochodzisz. Tu zwariowali na punkcie tożsamości, co uwielbiają
                                                    podkreślać na każdej imprezie".

                                                    Szkoda, ze nie mozna stosowac w postach na forum gazety boldu lub
                                                    kursywy, bo chetnie bym podkreslila te fragmenty, ktore robia na
                                                    mnie wrazenie.

                                                    calosc tutaj:

                                                    wyborcza.pl/1,75475,5781293,Barcelony_droga_do_slawy.html
                                                    klaniam ;-)


                                                  • Gość: mały Zapomnijmy, jak chcemy żeby żyło się lepiej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 14:55
                                                    Gość portalu: ekspert napisał(a): Chodziło, jak Mascarell pisze w książce "Barcelona i nowoczesność", o oddanie miasta jego mieszkańcom, zachęcanie ich do organizowania festiwali, ulicznych koncertów, otwierania prywatnych galerii, straganów z książkami. Kultura miała wydostać się z instytucji.


                                                    Ludzie o niskim poziomie etycznym, moralnym, intelektualnym zazwyczaj uważają że powołanie ich przez lokalną społeczność do służby samorządowej lub mianowanie do pracy w administracji to nie ZOBOWIĄZANIE a NALEŻNA IM WŁADZA którą ZDOBYLI bo tak chcieli więc nie oddadzą z niej ani guzika! Żeby stworzyć produkt kulturalny trzeba chociaż rozunmieć co to jest kultura a lepiej jeszcze ją samemu posiadać.

                                                    Kiedyś napisałem coś niecoś na ten temat o architektach a to jeśli sie nie mylę także ludzie kultury:
                                                    >W miastach w których władza jest przejrzysta i świadoma, docenia rolę poszczególnych grup zawodowych i poszczególnych dobrze wykształconych lub uzdolnionych obywateli w rozwoju ośrodków którymi administruje rozumie że trzymanie sie kurczowo koryta jest rozwiązaniem na krótka metę. Rozumie że katalizatorem zdrowego rozwoju jest mądre wykorzystanie potencjału tkwiacego w jego obywatelach. To nic nowego - tak przecież kiedyś powstawały i rozwijały sie miasta na fundamencie umiejętności,wykształcenia i zaradności budujących je obywateli:rzemieślników,kupców,artystów,itp
                                                    Zamiast opędzać sie od fachowców zagrażających równowadze przy korycie, tam władza odwrócona jest w strone obywateli więc ich widzi, ma wolne ręce więc wyciąga je w geście zaproszenia do współpracy dla wspólnego dobra!
                                                    Do wspólnej debaty na temat wszystkich najistotniejszych kwestii zwiazanych z rozwojem miasta. Debaty otwartej, publicznej, szeroko nagłośnionej i ogólnodostępnej.<

                                                    W Lublinie nie ma słuby jest TYLKO WADZA. O słuzbie i oddawani czegokolwiek mieszkańcom najlepiej zapomnieć żeby sie nie męczyć
                                                    i żeby żyło się lepiej :-)
                                                  • el36 Re: Lublin to miasto żywcem wzięte z Monthy Pyton 10.10.08, 21:47
                                                    Trochę przesadziłeś.Monthy to bliska dna "kultura" masowa.W Lublinie sporo się
                                                    dzieje w obiektywnym odniesieniu do reszty Polski, a co dużo ważniejsze - te
                                                    wydarzenia kulturalne posiadają swoistą oryginalność, kreującą Lublin w sferze
                                                    wydarzeń kulturalno- artystycznych jako odrębną jakość - zresztą w wobec
                                                    wszechobecnej komercjalizacji bardzo pozytywną
                                                  • Gość: mały Re: Lublin to miasto żywcem wzięte z Monthy Pyton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 22:12
                                                    Wiem że się dzieje, głupi nie jestem :-)
                                                    Dzieje sie dzieki kilku odpornym na wieśniactwo, twórczym jednostkom,które nie ogladają się na władzę i robią swoje.
                                                    Bliski Monthy Pytonowi jest poziom absurdów oferowanych nam przez nasze władze municypalne pod hasłami rozwoju miasta i poprawy jakości naszego w nim życia. Tunel wzdłuż Sowinskiego za 300 milionów złotych jest jednym z nich.
                                                    Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka