Dodaj do ulubionych

Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie

05.12.08, 19:34
Pic na wodę, fotomontaż. Po prostu nikt nie chce tam niczego
zamontować. Wystarczy zrobić zbiórkę pośród mieszkańców po 1 PLN i
kasa będzie. Nie wierzę, żeby to tyle kosztowało. Ustawienie
przenośnego fotoradaru na trójnogu nie kosztuje nic. Zawsze na tym
łuku (kiedyś na dodatek rosło tam drzewo gdzie rozbił się jakiś
młodziak)są problemy z młodymi wyrywnymi.Niech mi tu władze nie
pitolą, że to aż tyle kosztuje. Rozumiem ustawienie masztu za
zezwoleniem władzy może kosztować 1000 Pln. A bez zezwolenia (aby
takie uzyskać - łapówki?-) takie pieniądze o jakich mówi artykuł.
Obserwuj wątek
    • Gość: Boso & Kaczo Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 05.12.08, 19:49
      Opisane fakty dobitnie swiadcza tylko o tym jak wielka jest
      indolencja lubelskich wladz!
      • Gość: M Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... IP: 83.238.201.* 05.12.08, 20:37
        gdyby to było nawet mozliwe nie dałbym złamanego grosza na żaden
        radar.Ustawianie radarów to totalna bzdura i zaciemnainie kłopotu.Po
        to zrobili drogą by szybciej na niej jezdzić.Kasa powinna iśc na
        kładki dla pieszych.To samo na Jana Pawła.Na takich prostych równych
        przelotówkach w żadnym wypadku nie powinno być przejść naziemnych
        tylko kładki.Co do umiejętności kierowców to rygorystycznie
        sprawdzac ich zdolności jak i stan techniczny pojazdów.Równe drogi
        są do szybkiej jazdy.Jak ktoś nie umie jezdzić takich piratów trzeba
        kasować z listy kierowców.Jeśli w polsce nie wolno szybko jezdzić to
        niech wejdą przepisy pozwalajace na jazdę samochodami do 50 km/h
        • Gość: M Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... IP: *.cs.ubc.ca 05.12.08, 21:02
          Pracownica PL zginela gdy samochod wylecial z Nadbystrzyckiej i spadl po nasypie
          na chodnik ponizej ulicy. Kladka by jej nie uratowala. Jezdzenie 100km/h w
          miescie jest glupota.
        • Gość: koma Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... IP: *.resetnet.pl 05.12.08, 21:04
          Jestem za ...
          Jest jeszcze inna sprawa - wjazd na osiedle przy Lidlu jest tragicznie
          zrobiony!!! Nie trzeba szybko jechac by skrecajac z Nadbystrzyckiej w
          Romantyczna wpasc w poslizg (nawet lekki) a w konsekwencji jechac wprost na
          ludzi czekajacych na wysepce, czy przechodzacych przez przejscie.
          Zrobienie w tamtym miejscu przejazdu dla rowerow tez wg mnie to totalna porazka
          - rowerzysci jadacy do przejazdu od strony wawozu sa praktycznie nie do
          zauwazenia przez kierowcow skrecajacych w osiedle.
          Wg mnie tam powinny byc kladki albo SYGNALIZACJA SWIETLNA, radar to polsrodek i
          sposob na zdobywanie kasy, ktorej nikt nie wykorzystuje na poprawe
          bezpieczenstwa pieszych czy kierowcow.
        • tajnos.agentos Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... 06.12.08, 08:51
          Po co przepisy? Po Polsce już dziś jeździ sę ze przeciętnymi
          prędkościami podróżnymi (średnia z trasy) na poziomie poniżej 60
          km/godz. (w krajach rozwiniętych w okolicach 70 - 80 km/godz) w
          najlepszym przypadku a polskie miasta łapią się wśród tych, po
          których jeździ się najwolniej. Aktualnie panujące tendencje idą w
          kierunku totalnego zakorkowania kraju i powrotu do furmanek chyba...
          Póki w Polsce nie zacznie się myśleć, sytuacja może się tylko
          pogarszać.
        • m21 Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... 08.12.08, 16:41
          > Ustawianie radarów to totalna bzdura i zaciemnainie kłopotu.Po
          > to zrobili drogą by szybciej na niej jezdzić.Kasa powinna iśc na
          > kładki dla pieszych.

          nie wydaje mi się, że po to zrobili nową drogę, żeby szybciej na niej jeździć.
          pamiętaj, że tak czy inaczej wolno ci jeździć po niej 50km/h.
          inną sprawą jest, że szybsza jazda nie powoduje, że szybciej będziesz u celu.
          pędzisz, to spotkamy się na najbliższych światłach. co najwyżej będziesz dwa czy
          trzy samochody przede mną. na miejscu 15 sekund szybciej. warto pędzić?
          kolejną sprawą, która bardziej niż wolna jazda powoduje i korki i zwiększa czas
          przejazdu przez miasto to powolne ruszanie ze świateł. ludzie długo czekają aż
          zielone światło będzie wystarczająco zielone, żeby ruszyć. Efekt: ze świateł
          zjeżdża o kilka samochodów mniej, niż mogłoby, robią się korki. (potem już na
          prostej najszybciej pędzą ci, co zrobili zator).
          to nie szybka jazda powoduje, że szybciej docieramy do celu.
          natomiast szybka jazda na pewno nie przyczynia się do bezpieczeństwa na drodze.

          • dorota.be Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... 09.12.08, 00:12
            M21 napisał:
            "...
            ♥♥♥♥♥kolejną sprawą, która bardziej niż wolna jazda powoduje i korki
            i zwiększa czas
            przejazdu przez miasto to powolne ruszanie ze świateł. ludzie długo
            czekają aż
            zielone światło będzie wystarczająco zielone, żeby ruszyć. Efekt: ze
            świateł
            zjeżdża o kilka samochodów mniej, niż mogłoby, robią się korki
            • dorota.be Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... 09.12.08, 00:15
              M21 napisal:
              "....kolejną sprawą, która bardziej niż wolna jazda powoduje i korki
              i zwiększa czasprzejazdu przez miasto to powolne ruszanie ze
              świateł. ludzie długo czekają ażzielone światło będzie wystarczająco
              zielone, żeby ruszyć. Efekt: ze światełzjeżdża o kilka samochodów
              mniej, niż mogłoby, robią się korki..."

              Oczywiscie,zawsze pisalam to samo.A teraz na wesolo:

              Przed skrzyżowaniem stoi samochód. Kolejny raz zmieniają się
              światła, a samochód dalej stoi. Do kobiety za kierownicą podchodzi
              policjant i widząc jej zdenerwowanie łagodnie pyta:
              - Czy czeka pani może na jakiś inny kolor?
        • Gość: nn Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... IP: 84.201.219.* 08.12.08, 18:50
          Człowieku zastanów się trzy razy zanim następnym razem się wypowiesz
          na jakiś temat...
          Ja mieszkam w pobliżu tego skrzyżowania i codziennie widzę co tam
          się dzieje, policja i pogotowie jest tu do kilku razy tygodniowo
          więc nie pisz głupot, że równe drogi są do szybkiej jazdy bo przez
          takich debili jak ty giną ludzie...
          Może i faktem jest, że fotoradar czy maszt niewiele pomoże ale ty
          tym wypadkom nie musisz pomagać...
          Życzę więcej szczęścia na drodze niż masz rozumu
          • abasia471 Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... 08.12.08, 22:27
            Ciekawa jestem czy tajnos.agentos byłby tak pewny swoich racji
            gdyby ucierpiał w wypadku komunikacyjnym. Ja zostałam potrącona na
            pasach, przy zielonym świetle, bo jakiś pacan, któremu się
            śpieszyło wyjechał z za stojących samochodów. Od tego czasu żyję z
            bólem, nie mogę pracować zawodowo i nic nie mogę na to poradzić.
            Dlatego stanowczo nie przekonają mnie argumenty, które serwuje.
        • okejokejale Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... 09.12.08, 17:48
          no właśnie takie są przepisy przecież
        • Gość: aga Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... IP: *.186.24.232.vip-net.pl 19.01.09, 15:26
          Baranie, kto cie uczył jeżdzić? Nie wiesz głąbie że na terenie
          zabudowanym jest ograniczenie prędkości do 50km/h???? A to że
          remontują drogi nie oznacza że musisz po nich pruć 120km/h!!!
          Może czas kupić sobie taczkę- nauczysz się cierpliwości....
          • tajnos.agentos Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... 20.01.09, 08:07
            1/ Nie "na terenie zabudowanym", tylko w obszarze zabudowanym;
            2/ często przejeżdżam tamtędy, oraz wieloma innymi podobnymi ulicami
            i, jako żywo, nawet na Al Solidarności (dawniej Tysiąclecia), zwanej
            rónież Trasą W-Z, gdzie na sporym odcinku jest po 3-4 pasy ruchu w
            obie strony i gdzie dozwolone jest 70 km/godz (też obszar
            zabudowany) rzadko widuję gości przekraczających 100km/godz - co
            dopiero 120... Nie czytaj tyle brukowców i nie oglądaj tyle TVN, bo
            oczy Cię rozbolą i mózg spuchnie.
    • Gość: gosc Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 21:53
      Fotoradar nie załatwi sprawy, to czysta wymówka projektantów drogi
      którzy spartolili robotę a do kryminału powinien pójśc ten kto to
      dopuścił do ruchu. Najlepiej wyciągac rękę po pieniądze kierowców
      • abasia471 Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 05.12.08, 22:23
        Niestety mieszkam w tej okolicy i co dzień przechodzę przez
        przejście na wysokości ul. Brzeskiej. Parę razy musiałam ćwiczyć
        biegi, bo gdy wchodziłam na przejście jezdnia była pusta a za
        chwilę wypadał rozpędzony samochód. W sierpniu ubiegłego roku byłam
        światkiem śmiertelnego potrącenia na tym przejściu, starszy pan nie
        zdążył uciec. Miasto postawiło przeprowadzacza, ale przeprowadzacz
        też został potrącony. Mam propozycję. Niech urzędnicy ratusza,
        którzy mają tyle problemów z załatwieniem tej sprawy pełnią dyżury
        na przejściu. Może strach o własne życie rozbudzi w nich uśpiony
        intelekt i coś wymyślą.
      • Gość: Boso & Kaczo Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 05.12.08, 22:43
        "Fotoradar nie załatwi sprawy"
        ----------------------------------------
        Oczywiscie, zaden foto-radar nie zalatwi
        calej sprawy ale... moze nieco ochlodzi
        niektorych, zbyt "rozgrzanych" kierowcow!
        • tajnos.agentos Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... 06.12.08, 09:00
          Gdybym mógł mieć pewność, że rzeczywiście "tylko niektórych, zbyt
          rozgrzanych kierowców", nie byłoby sprawy. Obawiam się jednak I mam
          ku temu solidne podstawy, że w tym przypadku, jak zwykle chodzi o
          łatwą kasę, a ludzie niech sobie giną dalej. Dowodzą tego
          bombastyczne doniwsienia o ilości ukaranych kierowców po każdej
          takiej akcji. Piratów nie brakuje, ale po co się przemęczać
          wyłuskując ich, łatwiej przecież ustawić radar na 50+3 i już gazety
          się zachłystują, jacy to Polacy niecywilizowani, a kaska płynie
          wartkim nurtem... Zresztą, czy nikt nie słyszał o tysiącach wypadków
          zaistniałych z winy bezmyślnych pieszych, rowerzystów itd.,
          którymi "pies z kulawą nogą" się nie zainteresuje?
          • Gość: y7 Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... IP: 195.117.192.* 06.12.08, 09:14
            A dlaczego wydawać z naszych pieniędzy kupę kasy na przejścia
            podziemne, kładki, estakady itd? Tylko dlatego, że durnie za
            kierownicą nie patrzą na znaki, wyprzedzają na przejściach, pod
            górkę itd?
            Czy nie jest paradoksem zatrudnianie krasnali na przejściach, bo
            debile za kółkiem nie przestrzegają przepisów?
            Nic tak nie boli jak kara finansowa, dlatego jestem za tym, żeby
            m.in. na Nadbystrzyckiej stał na stałe fotoradar. I podpisuję się
            pod tym obydwoma rękami.
            PS. Zdradzę ci jedną małą tajemnicę - zastanawiałeś się kiedyś o ile
            większe szanse na przeżycie ma pieszy potrącony przez auto przy
            prędkości 50 km/h, a ten, który jest uderzony przy 60 km/h? różnica
            prędkości niby niewielka, ale szanse prtzeżycia są o kilkadziesiąt
            procent większe...
            • tajnos.agentos Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie... 06.12.08, 09:19
              "Naszych" - to znaczy czyich? Czy za kierownicami pojazdów, których
              po Polsce jeździ kilkanaście milionów i ta ilość wciąż rośnie siedzą
              roboty, a może kosmici? Znów wracamy do "my i wy", a co złego -
              to "oni"? Ktoś tu podobno nie lubi komuny i wizji świata stworzonej
              przez komunistyczną propagandę...
            • tajnos.agentos PS 06.12.08, 09:22
              Gość portalu: y7 napisał(a):

              > PS. Zdradzę ci jedną małą tajemnicę - zastanawiałeś się kiedyś o
              ile
              > większe szanse na przeżycie ma pieszy potrącony przez auto przy
              > prędkości 50 km/h, a ten, który jest uderzony przy 60 km/h?
              różnica
              > prędkości niby niewielka, ale szanse prtzeżycia są o kilkadziesiąt
              > procent większe...

              Ten bełkot znam na pamięć i zdradzę Ci małą tajemnicę: jedyną
              odpowiedzią na takie "argumenty" jest zredukować prędkość do zera
              km/godz., wtedy szanse na przeżycie w wyniku wpadnięcia pod koła
              będą nieskończenie wielkie.
              • Gość: y7 Re: PS IP: 195.117.192.* 06.12.08, 09:30
                Droga hamowania i energia zderzenia rosną szybciej niż prędkość. Gdy
                ta zwiększa się dwa razy – droga hamowania i energia zderzenia rosną
                czterokrotnie.
                Dlatego te 50 km/h jest tak istotne. Powyżej 60 km/h szanse pieszego
                na przeżycie są praktycznie równe zeru.
                Takie są "argumenty" jak to nazywasz
                • tajnos.agentos Re: PS 06.12.08, 18:52
                  Ahaaaa... No to, policz mi jeszcze z jaką energią walnę ubranego na
                  czarno pieszego, ciemną nocą idącego po jezdni, albo takiego, co mi
                  wlazł prosto pod koła bo ma prawo, mając przed oczami sznur
                  świecących mi w oczy samochodów, jeśli będę jechał z prędkością 50
                  km/godz i hamować zacznę już po uderzeniu, bo wcześniej go nie
                  zobaczę; oraz co się stanie jeśli będę jechał z prędkością 90
                  km/godz, ale pieszego zobaczę z daleka i mając pewność że będzie on
                  zachowywał się rozsądnie hamowanie lub manewr omijania rozpocznę z
                  odpowiednim wyprzedzeniem, odpowiednio go sygnalizując itd.:D
                  • tajnos.agentos Matematyka & fizyka... 07.12.08, 08:59
                    Znalazłem to na innym forum:
                    www.atnet.it/lista/casped2.htm
                    • Gość: y7 Re: Matematyka & fizyka... IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 07.12.08, 09:21
                      www.psychologie.uni-mannheim.de/psycho2/leute/biehl/verkehrspsychologie/s_ws0405/Geschwin
                      digkeit%20als%20Unfallursache.ppt

                      Propopnowałbym sie również z tym zapoznać
                      • tajnos.agentos Re: Matematyka & fizyka... 07.12.08, 10:03
                        Z tym - to znaczy, z czym? Próbowałeś wejść na ten link, czy
                        władowałeś go prosto z gggle'a?
                        • zigzaur Re: Matematyka & fizyka... 07.12.08, 16:27
                          Tak już jest, że zawsze któraś z ulic jest najbardziej niebezpieczna.

                          Były czasy, kiedy nie było wypadków samochodowych, bo nie było samochodów. Za to
                          więcej ludzi ginęło:
                          - pod kopytami koni
                          - od wilczych kłów
                          - od mrozu i śnieżycy
                          - z ręki drogowych rozbójników

                          W warunkach polskich dróg problemem jest to, że gdy kierowca zobaczy przed sobą
                          przeszkodę i musi hamować, to najpierw musi sprawdzić, czy w odległości pół
                          metra od tylnego zderzaka nie ma przedniego zderzaka ciężarówy. W takiej
                          sytuacji gwałtowne hamowanie byłoby dla kierowcy samobójstwem a przecież ludzie
                          mają naturalny instynkt życia.

                          No i jeszcze warto wspomnieć o polskich zwyczajach drogowych: w listopadzie i
                          grudniu ciemne stroje pieszych i rowerzystów. Noszenie odblasków jest
                          obowiązkowe wprawdzie tylko dla dzieci ale jasna i jaskrawa odzież w dodatku z
                          elementami odblaskowymi jest w interesie pieszego. Widoczność takiego pieszego
                          jest lepsza nawet o 50 m czyli o 2-3 sekundy czasu dla kierowcy.

                          No i jeszcze permanentne jeżdżenie rowerem bez żadnych świateł, nawet bez
                          chińskich migających diodek.
                          • tajnos.agentos Re: Matematyka & fizyka... 08.12.08, 08:08
                            zigzaur napisał:

                            > No i jeszcze permanentne jeżdżenie rowerem bez żadnych świateł,
                            nawet bez
                            > chińskich migających diodek.

                            To jest taki nasz narodowy sport ekstremalny. Nazywa
                            się "najtrowering".:)
      • okejokejale Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 09.12.08, 17:56
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Fotoradar nie załatwi sprawy, to czysta wymówka projektantów drogi
        > którzy spartolili robotę a do kryminału powinien pójśc ten kto to
        > dopuścił do ruchu. Najlepiej wyciągac rękę po pieniądze kierowców

        Oczywiście ze trzeba ich kasowac - mówię o szalejących kierowcach! Lekceważą prawo, narażają innych na niebezpieczeństwo, więc kasować na kasie, kasować, kasować do skutku! Kasować na kasie, a kryminał to dla tych co jeżdżaą najbardziej niebezpiecznie!
    • mike79 przetarg za 850tys byl na 28 masztow a nie na 1 ! 05.12.08, 22:16
      oj brzuszek brzuszek tos sie popisal, po pierwsze to nie byl przetarg na 1
      (slownie zebys zrozumial JEDEN) maszt fotoradaru, tylko okolo 28 (slownie bo to
      wyzsza matematyka dwadziescia osiem !!), po drugie wystarczylo wejsc na strone
      UM Lublina poszukac w przetargach i znalazlbys ta informacje ale rozumiem ze
      szkoda czasu, chociaz widze ze masz asystenta, swiezak ?
      • Gość: marcin k Re: przetarg za 850tys byl na 28 masztow a nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.08, 23:52
        w pięknym stylu wrócił zaśliniony , głupowaty redaktorzyna, jak
        zwykle nie wie o co chodzi ale coś pisze żeby zarobić na frytki z
        solą, dziad zawsze umrze dziadem
    • Gość: Katharsis Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.08, 22:45
      To Jacek Brzuszkiewicz nadal pracuje w Gazecie ??? Po co ???
      • Gość: Uwolniony Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie IP: *.chello.pl 06.12.08, 13:00
        Katharsis cos to uwolnienie nie całkiem z Ciebie uszło.Bo niby Po Co.Mendzisz i
        tyle.Co ma wiatrak do piernika?
    • Gość: Wojtek Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie IP: *.nplay.net.pl 05.12.08, 23:25
      Zaraz zaraz coś mi tu nie gra. Za jakieś 500.000 zł można postawić dom o
      powierzchni około 150 mkw - bankowo - oczywiście w stanie surowym. Więc albo ja
      nie umiem liczyć ...... wydaje mi się że za 850.000 zł można by zbudować kładkę
      dla pieszych (nawet nie jedną !) i problem przynajmniej z mojego punktu widzenia
      rozwiązany. Jeśli jestem nienormalny to piszcie proszę na GG 1036873 i
      wytłumaczcie mi o co chodzi.
    • Gość: j2 Wyjaśnie wam eurofederaści IP: *.lublin.mm.pl 05.12.08, 23:31
      otóż nie można nic tam przerabiać, nawet świateł dodać, bo trzeba by oddać
      pieniądze otrzymane na ten projekt z brukselki. A ponieważ projekt tworzyli
      idioci to mamy to co mamy.
      Może należałoby zrobić jakieś przejścia podziemne, oraz przejazd podziemny dla
      roweżystów, nie jako "coś" pod jezdnią(czyli projektem unijnym) ale jako
      połączenie bloków z jednej strony z blokami z drugiej. Oczywiście i tak to nic
      nie zmieniłoby bo ludzie i tak będą przeskakiwać przez ulicę(tak jak na
      Filaretów pod przejściem)
      Ograniczanie prędkości na dwupasmowej wygodnej szosie to idiotyzm, po to robimy
      takie ulice by można było szybciej dojechać do domu.
      • zigzaur Re: Wyjaśnie wam eurofederaści 07.12.08, 16:31
        To teraz trzeba wystąpić z prośbą o zapomogę do "słowiańskich braci". Podobno
        mają "największe w świecie rezerwy dewizowe", to może sypną groszem.
        • Gość: y7 Re: Wyjaśnie wam eurofederaści IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 07.12.08, 21:18
          No tak, tylko że Nadbystrzycka jest dobrze oświetlona, dobrze
          oznakowana, bez kolein i dziur w jezdni, nikt na czarno ubrany nie
          łazi po drodze
          • tajnos.agentos Re: Wyjaśnie wam eurofederaści 08.12.08, 11:10
            Napewno? No to, przejedź się parę razy tamtędy po zmroku i sprawdź
            naocznie... A prawidłowo oznakowane i oświetlone przejście dla
            pieszych powinno wyglądać tak:
            www.motofakty.pl/artykul/wlasciwe_oswietlenie_przejsc_dla_pieszych_8230.html
            • Gość: y7 Re: Wyjaśnie wam eurofederaści IP: 195.117.192.* 08.12.08, 12:13
              No, myslę, że przejście na Nadbystrzyckiej jest lepiej oznakowane i
              oświetloneniż w tym linku...
              • tajnos.agentos Re: Wyjaśnie wam eurofederaści 09.12.08, 07:56
                Skoro już pomyślałeś, to teraz sprawdź: jedyne, co odróżnia to
                przejście od większości innych w tym mieście, to znaki "przejście
                dla pieszych na żółtym, odblaskowym tle (i to jest na plus). Poza
                tym, klasyka: wyjazd z zakrętu, z góry, nagromadzenie różnych,
                ginących w tle znaków w jednym miejscu, barierki skutecznie
                zasłaniające widoczność... W dużym ruchu można się w tym pasztecie
                pogubić, ale przecieżto nie przeszkadza fotoradarom. Uwaga! Nie
                bronię prawdziwych piratów, w gęstym i pomieszanym ruchu
                rozwijających prędkości bliskie kosmicznym, przeskakujących z pasa
                na pas, wymuszających pierwszeństwo, zajeżdżających drogę, nieraz
                jeżdżących pod tak zwanym wpływem - takie rzeczy oczywiście może
                wyłapać tylko policja na drogach, ale w takim razie kto przeglądałby
                i klasyfikował zdjęcia z fotoradarów, prawda?
                • Gość: y7 Re: Wyjaśnie wam eurofederaści IP: 195.117.192.* 09.12.08, 09:05
                  Nie bardzo rozumiem, co chcesz udowodnić. Trzeba być albo debilem
                  albo ślepym, żeby nie zauważyć tego przejścia. I co, sądzisz, że ci,
                  którzy albo potrącili kogoś na tym przejściu albo cudem udało im się
                  zahamować tłumaczyli się, że nie widzieli znaków, że nie widzieli
                  tego przejścia? Jeśli tak
    • Gość: mc jak zmniejszyć liczbę wypadków IP: *.186.13.020.vip-net.pl 06.12.08, 00:26
      Pracownicy tego wydziału w Urzędzie Miejskim za każdy wypadek
      powinni otrzymywać zmniejszenie wynagrodzenia i premii o 1% w
      stosunku rocznym. Wówczas zrozumią co znaczy odpowiedzialność i
      bezpieczeństwo bo rzeczywiści to panuje tam biurokratyzm tych
      urzędników którym przebija Brukselę. i wszystkie inne kraje jak nie
      wiadomo o co chodzi to wiadomo ....
      • Gość: m Re: jak zmniejszyć liczbę wypadków IP: 83.238.201.* 06.12.08, 09:32
        już dawno nigdzie na żaden temat nie czytałem tak debilnej
        odpowiedzi.Jeśli ktoś zachoruje np na serce to każdy kardiolog
        powinien oddać 1 % swojej pensji.Ktoś ludzi uczy jezdzić,ktoś wydaje
        prawko,egazminuje,ktoś sprzedaje samochód ,ktoś go sprawdza itd
        itd....i chyba najważniejsze ktoś wychowuje kierowce przez lata na
        człowieka.Niem wiadomo czy za kierownicą jezdzie cwaniak któremu
        wydaje się że to tor rajowy czy niedoświadczony kieroca czy ktoś
        akurat nie zapatrzył się na ładną panią...Szybka jazda nie jest
        zła , a po dwa jeśli na każdej ulicy każą nam zwalniać to miasto
        stanie...a w wielu godzinach już stoji.W warszawie ktoś kiedyś
        wymyślił by zwalniać ale opo krótkich efektach tej głupiej deyczji
        ją odwołano bo miasto się poprostu zakorkowało
        • Gość: ha Re: jak zmniejszyć liczbę wypadków IP: *.186.13.020.vip-net.pl 06.12.08, 09:44
          Trochę pomyśl bo za oznakowanie i ograniczenia odpowiadają
          pracownicy wydziału UM i oni za głupie decyzje nie ponoszą żadnej
          odpowiedzialności, a powinni .Wtedzy przed każdą decyzją beą jak
          wielokrotnie analizować ab zastosować odpowiednie rozwiązanie
          • Gość: y7 Re: jak zmniejszyć liczbę wypadków IP: 195.117.192.* 06.12.08, 09:49
            A przepraszam, co jest złego w oznakowaniu, oświetleniu,
            wyprofilowaniu itd. Nadbystrzyckiej?
            • Gość: j2 Re: jak zmniejszyć liczbę wypadków IP: *.lublin.mm.pl 06.12.08, 10:12
              powtórzę wam: nic nie można przeprofilować. Wcześniejsze wykorzystanie pieniędzy
              unijnych na projekt Nadbystrzycka oznacza że nie można go teraz przerabiać,
              chyba że odda się pieniądze. Takie są przepisy ujni. Urzędasy pieniędzy nie
              oddadzą bo nie mają. Dyskusja o drodze nie ma sensu bez dyskusji o unijnym
              systemie komunistycznym. Można by wskazać na idiotów co to zaprojektowali i
              wykonali ale teraz jest już ZA PÓŹNO. Nawet świateł nie wstawią...
    • tajnos.agentos Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 06.12.08, 08:43
      Nadbystrzycka i inne ulice będą niebezpieczne tak długo, jak długo
      za organizację ruchu będą odpowiedzialni podjudzani przez pismaków
      dyletanci, uważający że jedynym remedium na wciąż rosnące natężenie
      ruchu i obciążenie dróg są kolejne utrudnienia, ograniczenia
      prędkości oraz fotoradary. Tam, gdzie widoczność jest zła,
      oznakowanie kretyńskie i niespójne, tępienie patologii ogranicza się
      tylko do paru najłatwiejszych do wyegzekwowania spraw (czyli
      automatycznego pomiaru w 99% drobnych przekroczeń prędkości) a układ
      pasów na jezdni (też oznakowanie - tyle że poziome) ma spełniać rolę
      dekoracji urozmaicającej krajobraz lotnikom musi być niebezpiecznie
      i będzie...
      • Gość: j2 Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie IP: *.lublin.mm.pl 06.12.08, 09:22
        wystarczy wyjść z unii komunistycznej, rozstrzelać tych co nas do niej na siłę
        wepchali i zreperować drogę
      • Gość: Waldek Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie IP: *.einet.lublin.pl 06.12.08, 23:00
        zgadzam się z tymi "dyletantami" w 100%. To co się dzieje w
        Lublinie z rozwiazaniami komunikacyjnymi to skandal i ludzie za to
        odpowiedzialni juz dawno powinni zajmować sie innymi rzeczami
        czytaj być jak najdalej od drog. Coz kiedy w ratuszu jedna Pani od
        urbanistyki jest niezastąpiona (mimo ewidentnych przekretow) wiec
        i "fachowcy" od bezpieczenstwa ruchu sa jedynymi i nie do
        zastapienia. Zeby jeszcze potrafili wyciagac wnioski z tego co
        z "podjudzenia dziennikarzy" zrobili.
        • tajnos.agentos Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 07.12.08, 08:19
          Na Smorawińskiego kiedyś było takie "przejście śmierci". Padło na
          nim parę trupów, szczególnie od czasu, gdy po uruchomieniu "Wiaduktu
          Poniatowskiego" wzrosło natężenie ruchu (co ciekawe, wszystkie na
          jezdni prowadzącej od skrzyżowania pod "Orfeuszem" w stronę
          wiaduktu) i co najmniej drugie tyle rannych, aż dwa lata temu, przy
          okazji remontu za unijną kasę, zapewne przypadkiem przejście
          przeniesiono kilkadziesiąt metrów dalej i trochę lepiej oznakowano
          (choć tu pozostaje wiele do życzenia), odtąd nie słyszałem o ani
          jednym potrąceniu...
    • Gość: michal Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.08, 11:12
      Kto i po co postawił maszt na ul. Hutniczej, na zakręcie gdzie pow 40 km/h nie
      da rady pojechać. Zabrać go stamtąd, wlepić karę osobie odpowiedzialnej i
      przenieść np na Nadbystrzycką.
    • Gość: g Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie IP: *.icpnet.pl 06.12.08, 17:28
      Nalezy cos zrobic z tym miejscem przesunac przejscie dla pieszych
      wysepka wyzsza lub usunac co przeszkadza
    • Gość: byś Nie radar tylko inna organizacja ruchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.08, 19:14
      Może garby ograniczające prędkość.
      Może znak stopu przed przejściem.
      Może pulsujace światło ostrzegawcze.
      Może ograniczenie predkości do 30km/h.
      itd.
      Napewno zmiana niekompetentnych urzędników.
      • zigzaur Re: Nie radar tylko inna organizacja ruchu 07.12.08, 16:29
        A najlepiej rozryć szosę lub postawić Leppera z blokadą.

        Żeby nie było piractwa, żeby nie było potrąceń, żeby nie było niczego.
    • Gość: kierowca zbombowca Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie IP: *.lublin.mm.pl 07.12.08, 00:38
      z ostatniej chwili - jakaś lalka wjechała gościowi w dupe (czyt. tył
      auta) ewidentnie JEJ wina, przyjechała Policja i nagle z chodnika
      dwóch (2) gości mówi że to ON (gość) nagle wyjechał na jezdnie
      wprost pod koła "tej pani..." facet nie miał szans - dostał mandat i
      pewnie ubezpieczenie też swoje wzięło... brak słów - albo trzymamy
      się razem albo diabli biorą - pozdrawiam
    • Gość: 100 g giną ludzie bo decydenci to idioci IP: *.lublin.mm.pl 07.12.08, 12:04
      Do dziennikarzy - dowiedzcie się i napiszcie co za idiota kazał
      zamontować i zamontował światła na wysokości pomnika przy Majdanku.
      Średnio przechodzi tu przez ulicę nie więcej niż 20 osób na godzinę.
      Podejrzewam że w okolicznym nowym budynku zamieszkał jakiś prominent
      z UM i dla niego, pewnie jak wraca po pijaku, założono te światła.
      Myślę że to też dobry temat dla prokuratury w sensie zasadności
      takich decyzji i wyrzucania naszych pieniędzy w błoto a nie tu gdzie
      potrzeba - ot choćby na Nadbystrzyckiej gdzie na godzinę przechodzi
      pewnie więcej niż 200 osób.
    • piotr_z_lublina Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 08.12.08, 08:52
      Jestem kierowcą takim jak inni, ani święty ani taki zły. Zazwyczaj jeżdże zgodnie z przepisami, ale gdy w górę biorą emocje, pośpiech etc. to czasami ponosi mnie i jadę szybciej i tak naprawdę to w takiej chwili zwalaniam tylko gdy jest szerokie podwyższenie dla pieszych takie jak jest zrobione na Bursztynowej. Zresztą tego typu przejścia powinny być wszędzie zwłaszcza przed skrzyżowaniami, bym nie mógł w ostatniej chwili przejechać na pomarańczowym ;D dając gaz do dechy. Wąskie garby nie są skuteczne bo można po nich przejechać ;) pośpiech ważniejszy ;D. Tak jak pisałem lepszym rozwiazaniem są szerokie podwyzszenia na przejściach dla pieszych Fotoradar niewiele pomoze. Bo po pierwsze można się zagapić po drugie są ludzie bogaci dla których pare złotych w tą, czy w tamtą nie robi różnicy no i czy można życie czyjeś lub zdrowie przeliczać na mandat?
      • tajnos.agentos Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 08.12.08, 10:32
        "Niedopuszczalne jest stosowanie progów zwalniających:
        - na drogach krajowych i wojewódzkich,
        - na miejskich drogach ekspresowych, ulicach głównych ruchu
        przyspieszonego (GP), ulicach głównych (G),
        - na ulicach i drogach wyjazdowych straży pożarnej, stacji pogotowia
        ratunkowego itp.,
        - na ulicach i drogach, w przypadku kursowania autobusowej
        komunikacji pasażerskiej, z wyjątkiem progów wyspowych,
        - na jezdniach innych niż bitumiczne, jeżeli nie można zastosować
        oznakowania poziomego P-25,
        - na łukach dróg i w innych przypadkach, gdy ich obecność może
        powodować zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego."

        Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r., w
        sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów
        drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków
        ich umieszczania na drogach
        (Dz. U. z dnia 23 grudnia 2003 r. nr 220, poz. 2181, z późn. zm.)
        • piotr_z_lublina Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 08.12.08, 14:47
          Mam nadzieje, że nikt nie pomyślał, że chcialem te progi zastosować na autostradach, czy drogach ekspresowych. Tylko na tych trasach gdzie obowiązuje i tak ograniczenie do 50km\h.

          no to ale jak mus to mus, nie ma przeproś.
          ludzie musimy ginąć, bo nie ma to tamto ;D.

          Bo inaczej musielibyśmy wszyscy wolniej jeździć.
          Na pewno ma to swoje wytłumaczenie, tak jak poruszony wątek, straży pożarnej, stacji pogotowia ratunkowego i policji, ale z drugiej strony, może rzadziej by te uprzewilejowane auta musiały wyjeżdżać. Niestety dane z excela nie są w stanie tego przeliczyć.
          • tajnos.agentos Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 09.12.08, 07:47
            Oganiczenie dfo 50 obowiązuje na wszystkich lubelskich ulicach,
            oprócz Alei "Solidarności" (dawniej Tysiąclecia), gdzie można jechać
            70 km/godz - też są tam podobnie urządzone przejścia przez 2 jezdnie
            i 8 pasów ruchu, na szczęście mało używane i tylko w okolicach Młyna
            Krauzego, gdzie w niedziele organizowany jest bazar robi się na tej
            przelotowej trasie niezłe pomieszanie z poplątaniem. Widziałeś na
            innych ulicach - także głównych, przelotowych jakieś znaki z
            ograniczeniami prędkości? Nie? No to, jak w obszarze zabudowanym...
            Tak więc, uzasadnienie do postawienia fotoradaru istnieje wszędzie,
            bez względu na okoliczności. To, co napisałem powyżej, jest akapitem
            z obowiązującego aktu prawnego, z którego wynika, że na drogach i
            ulicach głównych żadnych "spowalniaczy" i szykan budować nie wolno.
            Prędzej zrozumiałbym tam rondo, kładkę, ale przecież takie
            rozwiązania w grę nie wchodzą, bo to są wydatki, które się nie
            zwracają, a koniec roku bliski, budżet robi bokami, czas na wypłatę
            uznaniowych premii za aktywność i operatywność i bezkompromisowość w
            walce o powszechną szczęścliwość...
            • piotr_z_lublina Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 15.12.08, 14:59
              Obowiązujące akta prawne powinny być zmienianie, jeśli dzięki zmianom można uratować czyjeś zdrowie, życie. Jeśli do kogoś te argumenty nie przemawiają, to można to przeliczyć na pieniądze, bo przecież z wypadkami wiążą się pieniądze podatników, które idą na leczenie, pracę policjantów, lekarzy, straży pożarnej, która musi w takich przypadkach interweniować.
              Masz rację Tajnos.agentos budowa ronda, to utopia w naszym mieście, z kolei budowa kładki nie jest praktyczna, co widać np. na miasteczku akademickim, gdzie przez ulicę Sowińskiego, zamiast kładką dużo studentów idzie dołem, jakby mało było korków. Rozumiem staruszki, ale studenci?
              Pomysł z policjantem który będzie stał przy "każdym" przejściu jest przez nasze prawo dopuszczalne, choć to też spowalniacze ;) i to jedyna utopia którą możemy zrealizować, ale co na to policyjne związki zawodowe?
              • tajnos.agentos Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 15.12.08, 15:05
                piotr_z_lublina napisał:

                > Obowiązujące akta prawne powinny być zmienianie, jeśli dzięki
                zmianom można ura
                > tować czyjeś zdrowie, życie.

                ...Kosztem naprzykład pasażerów komunikacji zbiorowej, którzy będą
                sobie wybijać zęby na takich "spowalniaczach"?:DDD
                ...A może by tak zacząć patrolować drogi i po prostu "wyłuskiwać
                rzeczywistych piratów, zamiast wszędzie stosować najwygodniejszą
                odpowiedzialność zbiorową? Przypominam, żre samochód dziś jest już
                tylko jednym z narzędzi powszechnego, codziennego użytku. Kto
                następny - posiadacze butów, zegarków, radia, telewizorów,
                komputerów?...
              • kongre Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 15.12.08, 22:02

                > Pomysł z policjantem który będzie stał przy "każdym" przejściu
                jest przez nasze
                > prawo dopuszczalne, choć to też spowalniacze ;) i to jedyna
                utopia którą możem
                > y zrealizować, ale co na to policyjne związki zawodowe?

                Bez przesady Kolego, uwazasz ze policyjne zwiazki zawodowe
                zaprotestuja jesli policjant bedzie musial stac widoczny przy ulicy?
                A jesli nawet, to co? Po co jest policja? By od nas wyciagac kase
                ukryta w krzakach z radarem czy jezdzac luksusowym nieoznakowanym
                Oplem Vectra z wyscigowym silnikiem? Otoz nie, komuna sie juz dawno
                skonczyla, policja jest nie po to by nas przesladowac i czatowac na
                nas w ukryciu, tylko po to by nam pomagac, by zwiekszac
                bezpieczenstwo na drogach, rowniez przez swoja widoczna na nich
                obecnosc.Niestety, nie wszyscy to jeszcze rozumieja, rowniez w
                policji. A co co rozumiesz pod pojeciem spowalniaczy? Ze na widok
                policjanta ludzie jada zgodnie z przepisami (nie placac mandatu)? To
                takie zle wedlug Ciebie? A co do tych co stoja widoczni przy drodze,
                co mialby powiedziec zwiazek zawodowy "krasnali"- zawodowo
                przeprowadzajacych dzieci przez ulice?
                • kongre Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 15.12.08, 22:15
                  Najczestsza wymowka urzedasa, ktory nie potrafi czegos zrobic, jest
                  wlasnie brak pieniedzy- by bylo mniej ofiar na drogach; trzeba
                  koniecznie fotoradar (jak to kiedys musialo byc strasznie, gdy tych
                  urzadzen jeszcze nie znano) za kilkadziesiat tysiecy zl/sztuka, by
                  lapac pirtow na drogach, to musi byc nieoznakowany odpowiedni
                  radiowoz z wideorejestratorem (ok. 200.000 zL), itp.
                  • piotr_z_lublina Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 17.12.08, 14:17
                    Ja nie mowie ze zle by bylo, gdyby w kazdym niebezpiecznym miejscu w Lublinie stal policjant i to 24h na dobe, Oczywiscie zmieniajacy sie co iles godzin (bo to tez ludzie i maja prawo do godnych warunkow pracy), analogicznie jak ludzie przeprowadzajacy dzieci przez przjescie. Oczywiscie taki dyzur musialby byc non stop czy pogoda czy nie, ale czy mamy tylu policjantow? Ilosc policjantow jest ograniczona, to nie jest worek bez dna i podejrzewam ze nie stac nas chyba na placenie pensji miesiac w miesiac policjantowi za to ze stoi 24h na dobe i nie robi nic wiecej.. choc moze sie myle.. Jesli jest to mozliwe to niech wladza lubelska zadba o to, bo boje sie zaden radar ani wyrywkowe stawianie policji nic nie da. To musi byc na stale, tzn albo policjant, albo "spowalniacz", pytanie na cos nas stac od reki bo boje sie ze nie stac nas kupienie takiej ilosc kamer by pracowala w kazdym niebezpiecznym miejscu non stop, ale od czegos trzeba zaczac ..od dyskusji, a potem od wyciagniecia wnioskow i skutecznego dzialania..
                    • kongre Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 17.12.08, 21:23
                      A kto mowi ze wszedzie i ze przez 24 godz. na dobe? Podobnie
                      niebezpiecznych miejsc jak przejscie na Nadbystrzyckiej jest b.
                      niewiele, to chyba jest najniebezpieczniejsze w calym miescie.
                      Ci, ktorzy sporo jezdza wiedza ze w pewnych miejscach sa regularne
                      kontrole policji, np. co kilka dni przez kilka godzin, ale to
                      wystarcza by wszyscy tam zwalniali- np. Kazimierzowka czy
                      Bystrzejowice na drodze do Piask. To trasa tranzytowa (duzo obcych
                      kierowcow), w miescie skutek powinien byc jeszcze wiekszy.A co robi
                      policja? Owszem , lapie co pewien czas na Nadbystrzyckiej, z tym ze
                      nie tam gdzie najniebezpieczniej, i o co tu wlasciwie chodzi?
                      Zapewne o kase , ktora mozna szybko wyciagnac, o bezpieczenstwo
                      raczej nie. Zreszta , widac jakie sa efekty pracy policji- piratow
                      wcale nie ubywa, ale kasa z mandatow jest.
    • kongre Re: Dlaczego na Nadbystrzyckiej giną ludzie 10.12.08, 01:57
      Jest prosta i tania metoda poprawy bezpieczenstwa w tym miejscu,
      otoz; co pewien czas powinien tam stanac policjant- w bialej czapce,
      zielonej kamizelce z lizakiem w reku, widoczny z daleka, wystarczy
      aby tam postal kilka godzin (moga sie zmieniac) np. co drugi dzien-
      recze wam ze wszyscy jezdziliby tam ostrozniej. Ta rewelacyjna
      metoda jest rzadko stosowana przez policje- wymaga duzego
      zaangazowania (lepiej jezdzic sobie nieoznakowanym autem z
      wideorejestratorem) oraz posiada drugi wielki minus- nie przynosi
      wplywow do kasy miasta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka