Dodaj do ulubionych

Szukam informacji, czy w Lublinie...........

02.01.09, 21:56
Szukam informacji, czy w Lublinie działają jakieś grupy a może są
jakieś kursy zajmujące się rozwojem duchowym, osobistym.
Postanowiłam z nowym rokiem zająć się sobą i bardzo by mi się
przydał kontakt z ludźmi, którzy szukają tego samego. Mam już dość
gadania o kryzysie, dorabianiu się, zagranicznych wyjazdach,
problemach z dziećmi a tym głównie żyją moi znajomi, więc dla
równowagi chcę poszukać czegoś innego. Jak wiecie gdzie mam szukać,
to podpowiedzcie, będę wdzięczna. A i jeszcze jedno - szczęśliwego
roku życzę wszystkim czytającym te słowa.
Obserwuj wątek
    • Gość: bosman źle trafiłaś abasiu.... IP: *.lublin.mm.pl 02.01.09, 21:59
      zaraz zawodowi opluwacze będą starali sie sprowadzić cie do gleby.
      Mimo wszystko powodzenia i wszystkiego najlepszego.
    • dociek Oj źle, źle!!! 02.01.09, 23:34
      Najbardziej w naszym ciemnogrodzie o tzw. "rozwój duchowy", czyli
      jak to należy odczytać: o swój peywatny osobisty oraz grupowy, a
      praktycznie, przede wszystkim, bardzo materialny, usiłują zadbać...

      No kto?!! Pytanie w zasadzie retoryczne. No.......?
      Dla ułatwienia podpowiedź, że często noszą suknie i lubią rządzić.
      Wszystkiego najlepszego, także w poszukiwaniach.
      • _aaa_ heh... 02.01.09, 23:43
        Może coś się i znajdzie, ale bez wątpienia w stolicy było by prosciej.
        Cos Cię abasiu konkretnego inetesuje? Cos w tym stylu?:
        www.berckana.pl/o_mnie.htm
        A Panom powyżej juz dziekujemy w tym temacie:)
        • _aaa_ Re: heh... 02.01.09, 23:57
          - jesteś kim jesteś, a to kim jesteś jest piękne,
          - bądź zawsze pierwszorzędną wersją siebie - nigdy nie jest za późno, aby być Tą kobietą, która zawsze mogłaś być,
          - bądź świadoma swoich myśli i słów, twoje myśli i słowa kreują twoją rzeczywistość, dlatego nie krytykuj, nie narzekaj i nie plotkuj, jeśli już musisz ponarzekać staraj się być w tym twórcza,
          - każdego dnia ofiaruj sobie jedną godzinę na wewnętrzną podróż w dążeniu do własnej autentyczności, do harmonii w swoim życiu,
          - uwierz, że to Ty nadajesz swojemu życiu znacznie, w każdej chwili swojego życia masz wybór, i to Ty decydujesz co wybierasz,
          - bądź życzliwie nastawiona do wszystkich ludzi, wspieraj ich, kiedy tylko masz taką możliwość,
          - wspieraj wszystkie kobiety, ponieważ sukces jednej kobiety pomaga w sukcesie innym kobietom,
          - jesteś tu na ochotnika, więc nigdy nie rezygnuj z siebie, ponieważ jesteś wszystkim co masz,
          - nie czekaj, aby życie stało się doskonałe, akceptuj wszystkie jego przejawy i działaj tak, aby uczynić je tak satysfakcjonującym, jak tylko się da,
          - bądź trochę mniej sobą, taką jaką znasz i zrób trochę miejsca na taką, jaka możesz być,
          - nie zostawiaj nie rozwiązanych spraw na następny dzień, jeśli możesz rozwiąż je przed zachodem słońca,
          - próbowałaś, nie wyszło, nie ma znaczenia, próbuj jeszcze raz, przypomnij sobie kiedy uczyłaś się chodzić ile razy usiadłaś na pupie, aby wreszcie dojść do kanapy,
          - nie zapominaj, że wszystko co masz, jest wszystkim, czego ci potrzeba, jak każdy masz codziennie całkiem świeżutkie 24 godziny do zagospodarowania, a słońce wstaje tak samo dla Ciebie, jak dla bogacza i dla biednego,
          - w swoim sercu miej jedno ciche miejsce, do którego mogą przyjść marzenia, nasze najgłębsze pragnienia są szeptem naszego prawdziwego ja,
          - nie odkładaj przyjemności na później, życie to nie jest próba generalna, jest tym co z niego zrobisz, szukaj sacrum w zwykłych rzeczach, a z pewnością je znajdziesz,
          - bez względu na to co przyniesie ci życie, pamiętaj, że zawsze możesz upiec ciasto.

          Tak może być?:))
          O własnie, sernik mi się piecze.
          • elan13 "psychologia" stosowana 03.01.09, 01:20
            _aaa_ napisała:

            > - jesteś kim jesteś, a to kim jesteś jest piękne,

            niestety nie u każdego jest piękne, że niby wmawianie sobie
            nieprawdy ma moc sprawczą?

            > - bądź zawsze pierwszorzędną wersją siebie - nigdy nie jest za
            późno, aby być Tą kobietą, która zawsze mogłaś być,

            u niektórych pań jest niestety zdecydowanie za późno, niezależnie
            od tego, czy za poradą jakiegoś guru wmawiają sobie coś innego

            > - bądź świadoma swoich myśli i słów, twoje myśli i słowa kreują
            twoją rzeczywistość, dlatego nie krytykuj, nie narzekaj i nie
            plotkuj, jeśli już musisz ponarzekać staraj się być w tym twórcza,

            zwłaszcza - nie plotkuj (cenna rada dla znakomitej większości
            odbiorczyń) i rewelacja : twórczość w narzekaniu!

            > - każdego dnia ofiaruj sobie jedną godzinę na wewnętrzną podróż w
            dążeniu do własnej autentyczności, do harmonii w swoim życiu,

            a najlepiej wykup sobie u nas przewodnika w tej podróży, żeby cię
            oświecił co to "własna autentycznośc" i "harmonia", cennik w
            załączeniu

            > - uwierz, że to Ty nadajesz swojemu życiu znacznie, w każdej
            chwili swojego życia masz wybór, i to Ty decydujesz co wybierasz,

            jakie to banalnie proste - wszystko zależy od ciebie - nadawaj
            znaczenie, wybieraj, decyduj, jakiś problem?

            > - bądź życzliwie nastawiona do wszystkich ludzi, wspieraj ich,
            kiedy tylko masz taką możliwość,

            zdecydowanie wszystkich i tych co krzywdzą i tych krzywdzonych i
            tych co kradną i tych okradzionych i bombardujących Żydów i
            bombardowanych Arabów i rabbiego Michnika i o. Rydzyka.

            > - wspieraj wszystkie kobiety, ponieważ sukces jednej kobiety
            pomaga w sukcesie innym kobietom,

            Kazimieła Szczuka by lepiej nie poradziła! Sukces Kowalskiej, która
            uwiodła Nowaka niewątpliwie pomoże w sukcesie Nowakowej. Kobiety są
            solidarne jak cholera i zawsze mają wspólne interesy.

            > - jesteś tu na ochotnika, więc nigdy nie rezygnuj z siebie,
            ponieważ jesteś wszystkim co masz,

            bywają kobiety mające więcej niż samą siebie

            > - nie czekaj, aby życie stało się doskonałe, akceptuj wszystkie
            jego przejawy i działaj tak, aby uczynić je tak satysfakcjonującym,
            jak tylko się da,

            zajechało Owsiakiem - róbta co chceta, satysfakcja za wszelką cenę,
            akceptuj WSZYSTKIE przejawy - jeśli wyobraźnia zawiedzie, poszukaj
            w internecie, są tam różne takie inspirujące stronki

            > - bądź trochę mniej sobą, taką jaką znasz i zrób trochę miejsca
            na taką, jaka możesz być,

            wyzbądź się własnej tożsamości, poddaj się naszej ingerencji, a
            przekonasz się jaką bestię z ciebie wyzwolimy

            > - nie zostawiaj nie rozwiązanych spraw na następny dzień, jeśli
            możesz rozwiąż je przed zachodem słońca,

            koniecznie przed zmrokiem, który ma znaczenie magiczne, pamiętaj
            zatem, że zimą masz na rozwiazywanie problemów mniej czasu niż
            latem

            > - próbowałaś, nie wyszło, nie ma znaczenia, próbuj jeszcze raz,
            przypomnij sobie kiedy uczyłaś się chodzić ile razy usiadłaś na
            pupie, aby wreszcie dojść do kanapy,

            ale jaja, zapewne uczyłaś się chodzić, kiedy umiejętność liczenia
            miałaś już opanowaną i z pewnością czasy nauki chodzenia pamiętasz
            ze szczegółami.

            > - nie zapominaj, że wszystko co masz, jest wszystkim, czego ci
            potrzeba, jak każdy masz codziennie całkiem świeżutkie 24 godziny
            do zagospodarowania, a słońce wstaje tak samo dla Ciebie, jak dla
            bogacza i dla biednego,

            oprócz błękitnego nieba, nic ci więcej nie potrzeba

            > - w swoim sercu miej jedno ciche miejsce, do którego mogą przyjść
            marzenia, nasze najgłębsze pragnienia są szeptem naszego
            prawdziwego ja,

            gdyby tak przyjrzeć się najgłębszym, najbardziej skrywanym
            marzeniom i pragnieniom, mielibyśmy niejednokrotnie niezłe kino -
            oczywiście dozwolone od lat 18-tu

            > - nie odkładaj przyjemności na później, życie to nie jest próba
            generalna, jest tym co z niego zrobisz, szukaj sacrum w zwykłych
            rzeczach, a z pewnością je znajdziesz,

            na przykład znajdź sacrum w lepieniu garnków (niczym guru)

            > - bez względu na to co przyniesie ci życie, pamiętaj, że zawsze
            możesz upiec ciasto.

            ale strzeż się zakalca, złych przepisów i nawiedzonych doradców,
            nie tylko kulinarnych!

            > O własnie, sernik mi się piecze.

            Smacznego.
            • _aaa_ Re: "psychologia" stosowana 04.01.09, 14:34
              elanie, jak zwykle jesteś niezawodny. Złe świadectwo swojej rodzicielce wystawiasz, no ale to jej problem.
              Powyższe punkty nie są mojego autorstwa. Listę "przykazań" dla Pań uczęszczających na zajęcia Kręgu Kobiet napisała pewna bardzo znana pani psycholog z tytułem profesorskim nadanym jej przez tak świetną uczelnię jaką jest KUL:) Babka może bywa kontrowersyjna dla normalnego zjadacza chleba, ale generalnie jest uznawanym na świecie autorytetem w swojej profesji. Tak więc byczusiu (sic), nie wysilaj się:))))

              ps.
              > - jesteś kim jesteś, a to kim jesteś jest piękne,

              niestety nie u każdego jest piękne, że niby wmawianie sobie
              nieprawdy ma moc sprawczą?

              w przypadku modlitwy podobno ma, tak przynajmniej starają się nam wmówić kapłani:)

              Swoją drogą elanie, mimo wszystko, zaskakuje Twója płycizna intelektualna.
              • elan13 Re: "psychologia" stosowana 05.01.09, 00:52
                _aaa_ napisała:

                > Powyższe punkty nie są mojego autorstwa. Listę "przykazań" dla
                Pań uczęszczających na zajęcia Kręgu Kobiet napisała pewna bardzo
                znana pani psycholog z tytułem profesorskim nadanym jej przez tak
                świetną uczelnię jaką jest KUL:) Babka może bywa kontrowersyjna dla
                normalnego zjadacza chleba, ale generalnie jest uznawanym na
                świecie autorytetem w swojej profesji. Tak więc byczusiu (sic), nie
                wysilaj się:))))

                Nie jest dla mnie ważne autorstwo przytoczonych przez Ciebie
                banialuk. Wychodzi na to, że nawet utytułowanym z zacnej uczelni
                zdarza się wydawać z siebie nieracjonalny bełkot. No i sama mówisz,
                że babka bywa kontrowersyjna.
            • folkatka Re: "psychologia" stosowana 04.01.09, 21:47
              > u niektórych pań jest niestety zdecydowanie za późno, niezależnie
              > od tego, czy za poradą jakiegoś guru wmawiają sobie coś innego
              ==============
              U niektórych facetów tak samo.
              ===
              zwłaszcza - nie plotkuj (cenna rada dla znakomitej większości
              > odbiorczyń) i rewelacja : twórczość w narzekaniu!
              =========
              Elan, nie rozsmieszaj mnie! Żadna kobieta nie jest az taką plotkarą
              co facet! Przekonałam sie o tym wiele razy naocznie (a raczej
              nausznie).
              • elan13 Re: "psychologia" stosowana 04.01.09, 23:32
                folkatka napisała:

                > > u niektórych pań jest niestety zdecydowanie za późno,
                niezależnie
                > > od tego, czy za poradą jakiegoś guru wmawiają sobie coś innego
                > ==============
                > U niektórych facetów tak samo.

                Jak najbardziej masz rację.


                > ===
                > zwłaszcza - nie plotkuj (cenna rada dla znakomitej większości
                > > odbiorczyń) i rewelacja : twórczość w narzekaniu!
                > =========
                > Elan, nie rozsmieszaj mnie! Żadna kobieta nie jest az taką
                plotkarą
                > co facet! Przekonałam sie o tym wiele razy naocznie (a raczej
                > nausznie).
                >

                Tu miałem inne doświadczenia życiowe, ale nie wykluczone, że masz
                rację. Po prostu obracałem się w gronie zupełnie innych facetów niż
                Ty.
        • dociek Re: heh... 02.01.09, 23:59
          Proszę mnie nie odganiać. Empi, czuję tu swąd potencjalnej reklamy
          jakichś ewentualnych spotkań. A tego typu, niezgodne z regulaminem,
          promocyjne zapowiedzi - typowy spam, już pojawiały się na naszym
          forum. Na szczęście mamy uważnych moderatorów.
          • _aaa_ Re: heh... 03.01.09, 00:24
            jaki spam, jaki? To tylko comiesięczne sabaty:)))

            Empi niech nie skacze, bo skąd on może wiedzieć, czy i jego połowica cos tam na boku nie kręci...babke jakeś z rodzynkami na ten przykład:))))
            • abasia471 Re: heh... 03.01.09, 01:17
              _aaa_, serdeczne dzięki za podesłanie linka. To jest dokładnie to o
              co mi chodziło. Rzecz jednak w tym, że teorię już w dużej mierze
              przerobiłam i teraz chciałabym liznąć trochę praktyki w
              towarzystwie ludzi, którzy mają podobne dążenia. Przeszłam sama
              kawał drogi, żeby z pesymistycznej malkontentki zrobić z siebie
              optymistkę. Mój optymizm jest ciężko wypracowany, ale jest i bardzo
              mnie cieszy. Teraz kolej na kolejne kroki; na spotkanie
              inspirujących ludzi, na dzielenie myśli z innymi, na przyjemność
              obcowania z ludźmi, którym się chce szukać człowieka w człowieku.
              Mam już swoje lata, ale duszę mam młodą, więc wciąż mam więcej
              pytań aniżeli odpowiedzi i wciąż chcę się uczyć. Wydaje mi się, że
              wiem już co ziarno, co plewy, ale mam wystarczająco dużo rozumu i
              pokory, żeby wiedzieć, że nie wszystko wiem najlepiej. Teraz szukam
              mądrości w innych ludziach, bo od każdego można się czegoś nauczyć.
              Marzy mi się kontakt na żywo, rozmowa i przyjemność bycia z drugim
              człowiekiem, któremu też o coś chodzi. O coś więcej aniżeli pełny
              brzuch, łatwa rozrywka, płytka wymiana zdań, wspólne narzekanie na
              wszystkich i wszystko. Mam nadzieję spotkać takich ludzi. Swoich
              znajomych lubię i dalej z nimi będę, ale rzadziej, bo nie mam już
              ochoty wciąż międlić starych tematów, wydumanych problemów, szkoda
              mi na to życia. Pora na zmiany.
              • elan13 sedno sprawy 03.01.09, 01:32
                abasia471 napisała:

                > _aaa_, serdeczne dzięki za podesłanie linka. To jest dokładnie to
                o
                > co mi chodziło. Rzecz jednak w tym, że teorię już w dużej mierze
                > przerobiłam i teraz chciałabym liznąć trochę praktyki...

                > Marzy mi się kontakt na żywo, przyjemność bycia z drugim
                > człowiekiem. Pora na zmiany.


                No, a przyczyna jakżesz banalna
                I Baśka o tym dokładnie wie
                Że, no niestety nie jest zbyt ładna
                Lecz za to zgrabna też jakby nie

                Przyjdzie do domu, spojrzy w lusterko
                I tak się skrzywi jak ranny ryś
                A potem książka, łóżeczko
                I pół na jawie, pół we śnie myśl

                Chłop żeby jaki, wcale nie piękny
                Bandyta, oszust, pijak, złodziej, wszystko jedno jaki zły
                By się skończyły- - -y dziewczęce męki- - -i
                Niechby katował, niechby i bił
                • abasia471 Re: sedno sprawy 04.01.09, 00:26
                  Elan, twoje komentarze są dowodem na to, że masz mózg przeżarty
                  jadem. Dlatego myślenie słabo ci wychodzi a jedyne na co cię stać,
                  to nienawiść. Mój mąż takich facetów jak ty nazywa „męczyznami” ,
                  bo męczy się toto ze sobą, męczy ludzi a wszystko przez to, że jest
                  miernotą i brak mu chęci i rozumu, żeby to zmienić. Na szczęście
                  dla społeczeństwa, męczyźni często miewają problemy z potencją,
                  więc słabo się rozmnażają. Poza tym, nie mają z kim, bo nie chcą
                  ich nawet takie Kryśki, o których pisał Kaczmarek. Więc co im
                  zostaje? Ano, nie za wiele. Ty leczysz swoje ksenofobiczne ego na
                  forum Lublin i wydaje ci się, że jesteś gość. Pochlebiaj sobie jak
                  chcesz, nic mi do tego, tym bardziej, że jesteś godny pożałowania.
                  Mam jednak prośbę, nie spoufalaj się ze mną, bo dla ciebie Baśką
                  nie będę nigdy, chociażby z tego powodu, że męczyźni to nie mój
                  target, wolę prawdziwych facetów.
                  • Gość: Paul Basiu;-}! IP: *.nwrknj.east.verizon.net 04.01.09, 08:18
                    Meczyzni to nie twoj, za przeproszeniem co - target? Co to znaczy
                    "masz mozg przezarty jadem"? Zbierasz wycinki z TVN i uczysz sie ich
                    na pamiec, czy tyjko jaja sobie z ludzi robisz? Nawet elan to
                    "ludz";-). Basiu, kochanie, ja pozwole sobie "spouchwalac sie" z
                    toba do "upadu" bez wzgledu na wzglad, bo mam taka ochote i jestem
                    gruboskurnym nadpobudliwcem (sic!) od lat leczacych swe komplexy na
                    forum Lublin. Moim forum lublin, zebys nie miala watpliwosci.
                    Dziekuje za uwage;-). Ucaluj serdecznie meza, pa...
                    Uszanowanie,
                    Paul
              • Gość: Paul Basiu Droga, uczciwie i z pokora. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 04.01.09, 08:52
                Nie jestem uwazany za czlowieka "przepelninego jadem", ani za
                "malkontenta". Za wyjatkiem niniejszego forum... pewnie, ale coz
                tam;-). Przeczytalem dokladnie i ze zrozumieniem na jakie tylko bylo
                mnie stac to, co mialas do napisania w tym watku o sobie i nie
                tylko. Uwzgledniajac meritum rzeczy, czyli zadanie pytanie tyczace
                sie "drog rozwoju wewnetrznego", "plew", "zieren", zdawania sobie
                sprawy z "...", "poczucia....", etc. stwierdzam arbitralnie z
                wysokosci swego sedesu co nastepuje - Na rozwoj duchowy nie masz
                szans. To wlasciwie powinno byc tyle. Nawet nie ma nad czym sie
                tutaj rozwodzic. Twoje posty to belkot i pomieszanie pojec
                wszelkich, to tragikomiczna pomylka, czytajac w.w. lzy kapia mi z
                wesolosci po policzkach, a z drugiej strony mam ochote "schowac sie
                do szafy", bynajmniej nie ze strachu, choc po glebszym zastanowieniu
                zaczynam miec i co do tego watpliwosci. "Po zone" przyjdzie mi chyba
                pojechac do Chin... ci co znaja temat wiedza o czym pisze;-))).
                Uszanowanie,
                Paul
                P.S. Zgody w jakim kolwiek temacie z niejakim Elanem nie
                spodziewalem sie na forum. Mam nadzieje ze to "pierwszy i ostatni"
                raz;-). Zycie jak okazuje sie jest pelne niespodzianek;-).
                • _aaa_ Re: Basiu Droga, uczciwie i z pokora. 04.01.09, 14:48
                  Paul, jak by to ująć...Zbyt długie przesiadywanie na sedesie chyba jednak Ci nie służy. Wg grupy filozofów greckich, wydalanie należy do największych przyjemności jakie spotykają człowieka, ale przyjemność rozbuchana przradza się niejednokrotnie w patologie.
                  Na śmierć się zatem zasr... można, a nie ma ponoć większego wstydu niż zgon na porcelanowym tronie...

                  Uszanowanie Cherie:)
                  • Gość: Paul Rozumiem ze cisto sie udalo, bo jak ze inaczej;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 04.01.09, 21:28
                    Od dlugiego siedzenia na sedesie podobno cierpna nogi. Basi od
                    przesiadywania na porcelanie mozg scierpial byl juz do
                    niemozliwosci. Ja na swoj zloty nocnik/sedes wspinam sie raz na czas
                    jakis, co by nie ugrzasc w perspektywie zabiej. Oba naczynia ze
                    zlota sa i sluza nie tyle do wydalania ile jako punkt widokowy z
                    ktorego jak z lotu za przeproszeniem "ptaka" wiekszosc rzeczy jak na
                    dloni widac;-). Sedes sedesowi nie rowny, patologii doszukiwac mozna
                    sie we wszystkim i wszedzie, tzw. "patologowie" z tego zyja. Co do
                    zgonu... wstyd to krasc i oszukiwac, a jakie zycie taki zgon, z 2
                    strony podobno. Smierc na monstrualnym sedesie ze zlota z lorneta w
                    drogocennej oprawie? Czemu nie. Lepsze to niz zgon na spotkaniu
                    "duchowym" z osobami typu Basia.
                    Uszanowanie,
                    Paul
      • lech.niedzielski Re: Oj źle, źle!!! 04.01.09, 11:29
        dociek napisał:

        > Najbardziej w naszym ciemnogrodzie o tzw. "rozwój duchowy", czyli
        > jak to należy odczytać: o swój peywatny osobisty oraz grupowy, a
        > praktycznie, przede wszystkim, bardzo materialny, usiłują zadbać...
        >
        > No kto?!! Pytanie w zasadzie retoryczne. No.......?
        > Dla ułatwienia podpowiedź, że często noszą suknie i lubią rządzić.
        > Wszystkiego najlepszego, także w poszukiwaniach.
        >
        >
        Masz na myśli wyuzdanych pederastów w sutannach ?
        • lech.niedzielski Re: Basiu droga ... 04.01.09, 11:31
          lech.niedzielski napisał:

          > dociek napisał:
          >
          > > Najbardziej w naszym ciemnogrodzie o tzw. "rozwój duchowy",
          czyli
          > > jak to należy odczytać: o swój peywatny osobisty oraz grupowy, a
          > > praktycznie, przede wszystkim, bardzo materialny, usiłują
          zadbać...
          > >
          > > No kto?!! Pytanie w zasadzie retoryczne. No.......?
          > > Dla ułatwienia podpowiedź, że często noszą suknie i lubią
          rządzić.
          > > Wszystkiego najlepszego, także w poszukiwaniach.
          > >
          > >
          > Masz na myśli wyuzdanych pederastów w sutannach ?
          Jak nie tak, skoro tak. Diagnoza dociek-a w 100 % słuszna.
    • _aaa_ Kilka pytań do Panów 04.01.09, 14:57
      Czemu przeszkadza Wam, że abasia chce się rozwijać duchowo?
      Czy jest to tak dla Was odrażające, że musicie Ją z tego powodu obrażać?
      elanie, czy jeśli by to był rozwój duchowy pod dyktando jakiegoś świętego męża, tez byś ją tak traktował?

      Kiepskie świadectwo sobie wystawiacie powyższymi tekstami...prymitywizm uświęcony.
      • lech.niedzielski Re: Kilka pytań do Panów 04.01.09, 16:22
        A może abasia wzięłaby się do jakiejś pożytecznej pracy ?
        Np. w hospicjum. To by jej te durnoty z głowy wywietrzały.
        Nie pomyślałeś o tym ?
        • _aaa_ Re: Kilka pytań do Panów 04.01.09, 16:35
          lech.niedzielski napisał:

          > A może abasia wzięłaby się do jakiejś pożytecznej pracy ?
          > Np. w hospicjum. To by jej te durnoty z głowy wywietrzały.
          > Nie pomyślałeś o tym ?

          Nie, nie pomyślałam.
          Myślę sobie jednak, że mamy tutaj swoisty konkurs - kto bardziej babie dokopie. Zlazła z tego cholernego piedestału, gdzie ją Polak-Patriota-Katolik wsadził i teraz trudno ją upilnować. Rozwijać jej się chce. A co ona, rozmaryn?

          Lechu, a nie pomyslałeś, że w końcu nie wiesz czym się abasia zajmuje, więc może nie pisać głupich komentarzy, żeby samemu o ułomność umysłową nie byc posądzonym?
          Poza tym, co to są te durnoty wg. Ciebie? Chęć zajęcia się czyms innym, niz czysty konsumpcjonizm? Życie to nie tylko wyrko, kuchnia, magiel i coniedzielne msze.

          A czy Ty byłes kiedykolwiek w hospicjum? Patrzyłeś jak umiera człowiek przez ból odarty z resztek godności? Co zabiera ze sobą z dóbr zgromadzonych przez całe swoje życie?
          • lech.niedzielski Re: Kilka pytań do Panów 04.01.09, 17:37
            _aaa_ nie przepraszaj.
            • Gość: kolega Re: Kilka pytań do Panów IP: *.chello.pl 04.01.09, 17:42
              Dziadziejesz niedzielski, dziadziejesz.
              • Gość: kolega Re: Kilka pytań do Panów IP: *.chello.pl 04.01.09, 17:45
                Tak się dać babie zrobić z siebie głupka hehe.
                • Gość: kolega Re: Kilka pytań do Panów IP: *.chello.pl 04.01.09, 17:57
                  Umocowanie religii w szkole, opłacanie z kasy państwowej szkolnych
                  katechetów oraz kapelanów w szpitalach, wojsku, policji i innych
                  służbach mundurowych, przekazywanie Kościołowi za bezcen ogromnych
                  połaci ziemi, utrzymywanie i finansowanie wydziałów teologicznych na
                  państwowych, świeckich uczelniach wyższych, finansowanie katolickich
                  uczelni takich jak KUL
                  - to tylko część licznych, wygórowanych przywilejów, jakimi cieszy
                  się Kościół katolicki w Polsce konkordatem silny !
          • Gość: Paul Kilka pytań do Panów IP: *.nwrknj.east.verizon.net 04.01.09, 22:01
            _aaa_ napisała:

            > Nie, nie pomyślałam.
            Spoko, chyba wszyscy sie do tego zdazyli przyzwyczaic;-).
            > Myślę sobie jednak, że mamy tutaj swoisty konkurs - kto bardziej
            >babie dokopie.
            Powiem wiecej myslenie tobie niesluzy, wiec nie mysl wiecej;-).
            > Zlazła z tego cholernego piedestału, gdzie ją Polak-Patriota-
            >Katolik wsadził i
            > teraz trudno ją upilnować.
            A czego tu pilnowac? Pilnuje sie zwylke albo skarbu albo czleka
            niebezpiecznego. W. W. "baba" do zadnej z grup nie nalezy;-).
            > Rozwijać jej się chce. A co ona, rozmaryn?
            Dowcip polega na tym ze ...hmmm... "z tej maki chleba nie bedzie"
            :-). Reasumujac - nie pomoga szczere checi, z .... i tak dalej;-).
            Krowa nie zostanie antylopa, a antylopa lwica. I co w tym zlego.
            Wszystko na swoim miejscu;-).
            > Lechu, a nie pomyslałeś, że w końcu nie wiesz czym się abasia
            zajmuje, więc moż
            > e nie pisać głupich komentarzy, żeby samemu o ułomność umysłową
            >nie byc posądzo
            > nym?
            W dzisiejszyc czasach bardziej niz kiedykolwi8ek "status" spoleczny
            i zajmowane stanowisku nie sa wyznacznikiem "duchowych
            kwalifikacji".
            > Poza tym, co to są te durnoty wg. Ciebie? Chęć zajęcia się czyms
            >innym, niz czy
            > sty konsumpcjonizm? Życie to nie tylko wyrko, kuchnia, magiel i
            coniedzielne ms
            > ze.
            Krolowi co krolewskie, maglowi co "magielskie"...;-).
            >
            > A czy Ty byłes kiedykolwiek w hospicjum? Patrzyłeś jak umiera
            człowiek przez bó
            > l odarty z resztek godności?
            Licytacja jakas? To juz nie jest nawet smieszne, szkoda.
            >Co zabiera ze sobą z dóbr >zgromadzonych przez całe
            > swoje życie?
            Strach i niepewnosc. Czasem z domieszka tzw "dobrze spelnionego
            obowiazku", czesciej ciezar obowiazkow ktorych nie udalo sie im
            spelnic. Wspomnienie o blizkich. no wiesz... takie "rzeczy". Chcesz
            o tym porozmawiac?
            Uszanowanie,
            Paul
            • _aaa_ Re: Kilka pytań do Panów 04.01.09, 22:14
              Gość portalu: Paul napisał(a):



              > Licytacja jakas? To juz nie jest nawet smieszne, szkoda.


              mhhhyyyy...ale nie krępuj się, pod nieobecność elana wychodzisz na pierwsze miejsce.

              > >Co zabiera ze sobą z dóbr >zgromadzonych przez całe
              > > swoje życie?
              > Strach i niepewnosc. Czasem z domieszka tzw "dobrze spelnionego
              > obowiazku", czesciej ciezar obowiazkow ktorych nie udalo sie im
              > spelnic. Wspomnienie o blizkich. no wiesz... takie "rzeczy". Chcesz
              > o tym porozmawiac?

              Tak, możemy o tym porozmawiać. Co chcesz wiedzieć?
              Jako pierwsze, wyjasnię, bo chyba czytałes niedokładnie - tam powyżej było o dobrach materialnych cherie. To te złote sracze na przykład.

              • Gość: Paul Nie zrozumielismy sie... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 05.01.09, 06:25
                ...nie zrozumialas mnie ty, nie zrozumialem cie ja. Jedno jest
                pewnwe - hospicja, a wlasdiwie ich "lokatorzy" z cala pewnoscia
                potrzebuja kobiet o zlotym sercu i z ciastem w piecu - kobiet jak
                ty. Po "udoskonaleniu" sie duchowym, po pietach bedzie deptac tobie
                na hospicjowych korytarzach niejaka Basia i spolka. Yes, you can
                make a diffrence, power to the people, make love - not war, etc!
                Uszanowanie,
                Paul
                PS Moje "zlote sracze" to jak szklane domy... nie przymierzajac
                oczywiscie, bo dla domow ze strata wyjdzie;-).
      • elan13 Re: Kilka pytań do Panów 04.01.09, 23:51
        _aaa_ napisała:

        > Czemu przeszkadza Wam, że abasia chce się rozwijać duchowo?
        > Czy jest to tak dla Was odrażające, że musicie Ją z tego powodu
        obrażać?
        > elanie, czy jeśli by to był rozwój duchowy pod dyktando jakiegoś
        świętego męża,
        > tez byś ją tak traktował?

        Wcale mi nie przeszkadza, że <abasia> chce się rozwijać duchowo.
        Faktem jest, że jej wypowiedź zabrzmiała mi nieco infantylnie, ale
        przede wszystkim dwuznacznie, wywołując skojarzenie ze znaną
        piosenką Jana Kaczmarka i dlatego zażartowałem sobie cytując
        fragment.

        Reakcja <abasi> wskazuje, że brak jej zupełnie dystansu do siebie
        (jestem pewny, że Ty <_aaa_> byś się nie obraziła i odpaliłabyś mi
        w podobnie żartobliwej formie). Reakcja wskazuje również, że chyba
        zupełnie przypadkiem trafiłem w sedno sprawy. Gdyby szanowny
        małżonek zamiast bawić się w słowotwórstwo robił to co trzeba tak
        jak trzeba, to bidulka nie musiałaby manifestować publicznie swoich
        potrzeb, określać swojego targetu przy polowaniu na mężczyzn.

        Przypomnę raz jeszcze mistrza Kaczmarka:

        Chłop żeby jaki, wcale nie piękny
        Bandyta, oszust, pijak, złodziej, wszystko jedno jaki zły
        By się skończyły- - -y dziewczęce męki- - -i
        Niechby katował, niechby i bił

    • Gość: AM AO IP: 83.238.139.* 05.01.09, 18:58
      Może Akademia Obywatelska u Dominikanów?
      Kilka razy sam byłem zadziwiony jak różnymi rzeczami się zajmowali.
      • abasia471 Re: AO 05.01.09, 22:51
        Poczytałam sobie co napisaliście i tak sobie myślę, że faktycznie
        niektórym plucie wychodzi znacznie lepiej aniżeli myślenie, o
        rozwoju i „kole od rowera” nie wspomnę.
        Gość Paul, okazał się być osobą, która wie o mnie wszystko i z
        wysokości oznajmia prawdy objawione na mój temat. Nie znam Paula i
        wcale poznać nie chcę, bo po przeczytaniu tego co ma do powiedzenia
        nie uważam, żeby było warto go poznawać. Nie będę też z nim
        polemizować, niech sobie siedzi na sedesie (nawet złotym) i
        produkuje jedyne na co go stać. Chce robić za MFG, proszę bardzo,
        niech robi, skoro tylko do tego się nadaje. Lech Niedzielski jak
        zwykle czepia się kleru, bo lubi się czepiać „czarnych”, więc
        wykorzystuje każdą okazję. Zaleca mi pracę w hospicjum, bo wg niego
        praca nad sobą to „durnota”. No cóż, każdy ma takie durnoty na
        jakie go stać, dlatego nie skorzystam z jego sugestii. Tym
        bardziej, że już jestem wolontariuszką a obecna praca bardzo mi
        odpowiada. Elan z kolei raz trafił kulą w płot a teraz
        konsekwentnie udowadnia, że jego interpretacja była oczywista i
        jedynie słuszna. A to przecież nie moja wina, że Elan ma tak mało
        wysublimowany, żeby nie rzec prostacki, odbiór rzeczywistości i
        myśli stereotypami. Mój wpis odebrał jako zakamuflowany anons
        towarzyski, bo sam ma chyba niezaspokojone potrzeby w dziedzinie
        damsko-męskiej. Myśli stereotypami, dlatego od razu takie
        skojarzenie z tekstem Kaczmarka – baba bez chłopa, intelektem
        zagłusza popęd. Mogę go jednak uspokoić, z mojej strony nic mu nie
        grozi, mam fajnego męża a kochanka nie szukam, bo mąż robi co
        trzeba. Z resztą nawet, jakby mi się kiedyś coś odwidziało i
        postanowiłabym zmienić partnera, to jak już pisałam, gustuję w
        mężczyznach a nie w męczyznach, więc on i jemu podobni nie będą
        narażeni na moje zaloty.
        _aaa_ ,dzięki że mnie bronisz, ale nie wydaje mi się, żebyś była w
        stanie tym panom wytłumaczyć pewne rzeczy. Z braku innych walorów
        eksponują to, co mają z urodzenia czyli płeć i pochlebiają sobie,
        że kobiety aż piszczą z ochoty na ich towarzystwo, zaś te, które
        nie piszczą są uznane za idiotki. Moim zdaniem lepiej być taką
        idiotką niż zadawać się z szowinistycznym dupkiem. Potwierdza się
        teza, że im większy jełop, tym bardziej pozuje się na macho.
        Całkiem niepotrzebnie mają się za mądrzejszych i nie dociera do
        nich, że rozum jest w głowie a nie w niższych partiach organizmu,
        więc płeć jest w tym wypadku bez znaczenia. Paul, z jednej strony
        czyni mi wyrzuty i przekonuje, że elan to „ludź” i należy mu się
        uważanie a w kolejnym wpisie udowadnia, że mnie się nic nie należy,
        bo on autorytarnie ustalił, że nie zasługuję. Głupie to, ale cóż
        zrobić, jaki myśliciel taka epikryza. Na szczęście żadnego z panów
        nie znam i znać nie muszę, więc niech im będzie. A wracając do
        początku mojej wypowiedzi, to jeżeli ktoś umie jedynie pluć, jak
        w/w panowie, to może tę umiejętność doskonalić, nawet w moim wątku,
        ale nie powinien się raczej spodziewać uznania, bo miernoty nie ma
        co podziwiać.
        • elan13 gratulacje i życzenia 05.01.09, 23:51
          abasia471 napisała:

          > mam fajnego męża a kochanka nie szukam, bo mąż robi co
          > trzeba. Z resztą nawet, jakby mi się kiedyś coś odwidziało i
          > postanowiłabym zmienić partnera, to jak już pisałam, gustuję w
          > mężczyznach a nie w męczyznach...

          Pozostaje tylko pogratulować szczerości wyznań i życzyć szanownemu
          mężowi <abasi> długich lat sprawności seksualnej, bo gdyby dajmy na
          to wystąpiły kłopoty z robieniem tego co trzeba to... powinien się
          przygotować na pojawienie się poroża.

          Ach te eufemizmy:
          "mijać się z prawdą" zamiast "kłamać"
          "mieć lepkie ręce" zamiast "kraść"
          "zmieniać partnerów" zamiast "k.u.r.w.i.ć się"
          • _aaa_ wytłumacz mi jedno elanie 05.01.09, 23:58
            Nie mam czasu ani ochoty rozwijac tego tematu, ale wyjaśnij mi jedna drobną rzecz. Jeśli facet zmienia partnerki jak rękawiczki to się mówi o nim, że - ma powodzenie u kobiet, jest donzuanem, musi się wyszumieć, jest męski i takie tam podobne okreslenia czyli przyzwolenie społeczne dostaje na swoje poczynania.

            Jeśli kobieta pozwala sobie na skoki w bok, nazywa się ja k.u.r.w.ą i potępia.

            Dlaczego tak jest?
            • _aaa_ Re: wytłumacz mi jedno elanie 06.01.09, 00:00
              Przepraszam, nawet nie skoki w bok bo to sugeruje zdradę. Chodzi mi o kobietę majacą wielu partnerów seksualnych.
            • elan13 Re: wytłumacz mi jedno elanie 06.01.09, 00:02
              _aaa_ napisała:

              > Nie mam czasu ani ochoty rozwijac tego tematu, ale wyjaśnij mi
              jedna drobną rze
              > cz. Jeśli facet zmienia partnerki jak rękawiczki to się mówi o
              nim, że - ma pow
              > odzenie u kobiet, jest donzuanem, musi się wyszumieć, jest męski
              i takie tam po
              > dobne okreslenia czyli przyzwolenie społeczne dostaje na swoje
              poczynania.
              >
              > Jeśli kobieta pozwala sobie na skoki w bok, nazywa się ja
              k.u.r.w.ą i potępia.
              >
              > Dlaczego tak jest?

              Bo nie ma sprawiedliwości na tym łez padole.
              • Gość: bosman [...] IP: *.lublin.mm.pl 06.01.09, 22:18
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: bosman abasiu47!!!! IP: *.lublin.mm.pl 06.01.09, 22:20
      jasnowidz ze mnie jaki cy cóś????? A jednak: powodzenia:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka