Dodaj do ulubionych

Ateizm pod presją

22.02.09, 14:35
fakty.interia.pl/news/ateisci-chodza-do-kosciola,1253516,

Pod presją znajdują się również dorośli ateiści. Na przykład przy
okazji narodzin dziecka...

- No cóż, instytucja ceremonii nadania imienia - taki świecki
odpowiednik chrztu - jest jeszcze w powijakach. Podobnie jak
udzielane od grudnia 2007 roku śluby humanistyczne. A ponieważ
chrzest ma dodatkowo specyficzny status - czasami postrzegany jest
jako rytuał, który czyni z dziecka członka ludzkiej wspólnoty. Spory
odsetek ateistów pozwala ochrzcić swoje dzieci.

- Nie czują dyskomfortu?

- Czują. Ale decyduje wierzący partner bądź wierząca partnerka, jej
wierzący rodzice oraz wierzący rodzice niewierzącego. Biorąc pod
uwagę przewagę ilościową, przegrana nie dziwi. Bywa, że dochodzi do
całych batalii, a niektóre trwają wręcz latami - na długo przed
narodzeniem dziecka.

PRESJA I KONFORMIZM

- Ochrzczenie nie oznacza chyba końca napięcia, bo później jest
jeszcze pierwsza komunia, bierzmowanie?

- Z bierzmowaniem jest nieco inaczej. Wiek 12-13 lat to już czas,
kiedy pojawia się świadomość własnej niewiary. Przy chrzcie dziecko
nie może zaprotestować, nie może poprzeć niewierzącego ojca czy
matki. Przy bierzmowaniu może powiedzieć "nie" nawet obojgu rodzicom.

- A co ze ślubem?

- Podobnie jak z chrztem - presja rodziny powoduje, że wielu
niewierzących się łamie.

- Częściej decydują się na ceremonie mieszane: ona wierząca, on
niewierzący, czy takie, kiedy niewierzący partner przystępuje do
obrządku jak wierzący?

- Owszem, istnieje taka opcja jak ślub jednostronny, połówkowy. Ale
z niej najczęściej korzystają pary o różnych wyznaniach.

- Czyli i w tym przypadku polscy ateiści świadomie decydują się na
pewien dyskomfort, będąc pod presją rodziny...

- Tak to wygląda. Aż 29 proc. moich respondentów twierdzi, że
uczęszczało na mszę pod naciskiem innych osób. A 23 proc. przyznaje,
że wzięło ślub religijny. Przypomnijmy: 32 proc. spośród badanych
przeze mnie ateistów zadeklarowało, że jest w związkach małżeńskich.
Czyli aż dwie trzecie żonatych i zamężnych niewierzących jest po
tradycyjnym ślubie kościelnym. Gdy zaś spytałem, ilu respondentów
wybrałoby taką formę ślubu, gdyby wybór zależał wyłącznie od nich,
twierdząco odpowiedziało mi zaledwie 3 proc.!

WROGOŚĆ I NIECHĘĆ

- Gdzie jeszcze w Polsce niewierzący doświadczają przemocy
symbolicznej?

- W szkole. Chodzi oczywiście o kwestię obecności religii, co -
zdaniem osób niewierzących - jest jawną indoktrynacją. I stąd
zapewne poparcie środowiska dla akcji "Etyczna szkoła". I często
manifestowana złość, wynikająca z bezsilności. Bo możemy sobie wziąć
za małżonka osobę niewierzącą, i w takim duchu wychowywać dziecko,
ale ono i tak pójdzie do szkoły. A tylko niecałe dwa procent szkół w
Polsce zapewnia dzieciom alternatywę dla lekcji religii.

- Co jeszcze najbardziej dotyka rodzimych ateistów?

- Coś, co uwiera nie tylko niewierzących: uczestnictwo duchownych w
różnego rodzaju uroczystościach państwowych oraz podejmowane wciąż
próby nieformalnego wpływu na sferę polityki i prawodawstwa. Na
pytanie: "Jaki jest Twój stosunek do Kościoła katolickiego jako
instytucji?", "wrogość" wybrało 32 proc. uczestników
badania, "niechęć" - aż 54 proc. To by świadczyło o wysokim poziomie
antyklerykalizmu wśród moich badanych...
***

Natomiast, według wielu wystapień na forum można odnieść wrażenie,
że to niewierzący i ateiści są "gnębicielami wierzących" i ich
pasterzy.
Obserwuj wątek
    • Gość: aron Re: Ateizm pod presją IP: *.interduo.pl 22.02.09, 15:00
      jeżeli jakiś ateista czuje się represjonowany, to przecież nikt na
      siłę w Katolickim Państwie Narodu Polskiego nikogo nie trzyma.

      Można też napisać skargę do Putina.
      • Gość: malpiarnia Re: Ateizm pod presją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:37
        taaak moze np.jechac do Izraela
        tam nikogo nie dziwi , ze Zyd zeni sie z Palestynka
        a Murzynka zyje na kocia lape z Zydem
        • Gość: aron Re: Ateizm pod presją IP: *.interduo.pl 22.02.09, 15:56
          Izrael też jest państwem wyznaniowym.
          • Gość: bosman a aron...... IP: *.lublin.mm.pl 24.02.09, 21:28
            to idiota, nieprawdaż?
      • tapatik Re: Ateizm pod presją 25.02.09, 09:27
        Gość portalu: aron napisał(a):

        > jeżeli jakiś ateista czuje się represjonowany, to przecież nikt na
        > siłę w Katolickim Państwie Narodu Polskiego nikogo nie trzyma.

        Nie ma takiego państwa. Jest za to Rzeczpospolita Polska, w której Cię nikt na
        siłę nie trzyma.

        > Można też napisać skargę do Putina.

        Twoja tolerancja dla bliźniego Twego jest przeogromna.
    • Gość: Ursus Z tego by wynikało... IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 22.02.09, 15:58
      że ateiści to najbardziej zakłamana, konformistyczna grupa sfrustrowanych
      hipokrytów o jakiej słyszałem... świetny materiał na potencjalnych renegatów: w
      razie konfrontacji z "kimkolwiek" (nawet gdyby to miał być np. wojujący Islam)
      natychmiast staną po stronie "kogokolwiek".
      Pozdrawiam.
    • folkatka Re: Ateizm pod presją 22.02.09, 16:24
      Wiesz Dociek dlaczego tak się dzieje? Dlatego że ceremonie typu slub kościelny,
      chrzciny i I Komunia to dla całej rodzinki doskonała okazja do "pokazania się",
      zabłyszczenia swoim luksusem - takie "zastaw się a postaw się". Rywalizacja na
      prezenty, lokal, menu i wszystko. Zresztą - sam popatrz. Z jednej strony w
      tekście masz narzekanie na to że ateiści są zmuszani do praktyk religijnych, a z
      drugiej strony pisze jka byk:
      =====================
      "Jaki jest Twój stosunek do Kościoła katolickiego jako
      > instytucji?", "wrogość" wybrało 32 proc. uczestników
      > badania, "niechęć" - aż 54 proc. To by świadczyło o wysokim poziomie
      antyklerykalizmu wśród moich badanych...
      =================
      O czym to świadczy? O tym że dla większości społeczeństwa uroczystości
      religijne sa raczej pustą dekoracją niż czymkolwiek innym, po prostu zwyczajem.
      Piszesz dalej:
      Natomiast, według wielu wystapień na forum można odnieść wrażenie,
      > że to niewierzący i ateiści są "gnębicielami wierzących" i ich
      > pasterzy.
      =================
      Spróbuj sie przyznać w jakimś towarzystwie że jesteś katolikiem. W dobrym tonie
      jest jeszcze powiedzieć, ze "jestem katolikiem ale nie lubię Rydzyja, i jeszcze
      paru innych rzeczy etc." Ja np. byłam świadkiem bardzo wulgarnych docinków
      czynionych przez obsługę pizzerii, w stosunku do pary, która zamówiła pizzę
      wegetariańską, bo był piątek. Okreslenie "j.e.b.a.n.e katole" było - zapewniam
      jednym z delikatniejszych".
      Lektura tego (i nie tylko tego) forum nie pozostawia wątpliwości, że - w o-inii
      wielu - dla nas po prostu tolerancji byc nie powinno. Mozna nas opluć, zmieszać
      z błotem, wsadzić do jednego wora z napisem "mohery i ciemnota", zawiązać na
      supeł i spuścić do scieku.
      Pomijając już to, ze wielu wypowiadajacych się na tematy okołokoscielne ma na
      ich temat wiedze wprost żenujacą, na poziomie wklejek z forum onetowych...
      I to by było na tyle. POzdrawiam
      • lech.niedzielski Re: Ateizm pod presją 22.02.09, 19:29
        Fakt. Katolicy są prześladowni. Niech tylko spróbują powiedzieć w
        jakimś towarzystwie, że są katolikami natychmiast są chłostani
        biczem satyry a ich intymne członki wyciągane są naświatło dzienne.
        A tego żaden praktykujący katolik nie lubi. Tak jak mydła.
        PS
        Polscy katolicy w swej masie niewiele wspólnego mają z
        chrześcjaństwem. Ostatnim znanym chrześcjaninem był ks.
        Tischner ... .
        • Gość: wera Re: Ateizm pod presją IP: *.chello.pl 23.02.09, 00:05
          ...lechu z tym mydłem to masz... świętą rację. Nigdy nie widziałam,żeby zabrakło
          go w sklepach, bo polscy katolicy bardziej dbają o czystość duszy niż ciała:(co
          widać, słychać i czuć), dziwne tylko,że może co setny "lizną" choć odrobinę Nowy
          Testament. Biedny ten aron, on to musi cierpieć męki prześladowania, bo
          katolickim miłosierdziem "pachnie" na kilometr.
          • gabriel Re: Ateizm pod presją 23.02.09, 11:55
            Ah jacy Ci ateiści delikatni, presja rodziny i już pędzą do miejscowego
            proboszcza po zapowiedzi, i na ślub. Buhahahaha tchórze zwykłe.
            • Gość: wera Re: Ateizm pod presją IP: *.chello.pl 23.02.09, 12:35
              ..nawet nie wyobrażasz sobie gabrielu ...archaniele?.. jak bardzo delikatni a
              także, rozważni, romantyczni i inteligentni oraz szanujący przekonania i wiarę
              innych ludzi(aron pewnie zaraz odeśle mnie do Putina albo do Izraela, ponieważ
              dla szanownego pana nie ma różnicy między ateista a komunistą to tak, jakby
              powiedzieć, że jak ksiądz to pewnie pedofil). Tak, moje dziecko zostało
              ochrzczone, ponieważ mieszkam w kraju katolickim gdybym, mieszkała w Afryce
              pewnie zostało by powierzone w opiekę Allahowi. Chcę, żeby miało w przyszłości
              możliwość świadomego, własnego wyboru, bo to, że ja nie jestem przekonana co do
              istnienia Boga nie znaczy, że narzucę swój pogląd dziecku.





































              • joannabarska Re: Ateizm pod presją 23.02.09, 15:18
                Na chrzest mają wpływ tylko rodzice i wieloletnia tradycja
                katolicka.Niemowle nie ma tu nic do szczebiotania. Ale,będąc
                dorosłym,każdy ma prawo wystąpic z Koscioła katolickiego, a
                przynajmniej nan nic nie płacić, jak ja to czynię na przykład.
                Religię,nie tylko katolicką,często kompromitują sami duchowni swoim
                zachowaniem i mówieniem trzy po trzy.
                • Gość: xcv Re: Ateizm pod presją IP: *.ip.netia.com.pl 23.02.09, 15:59
                  prawo ma ale czesto teoretyczne , ksiadz za kazda stracona owieczke z wlasnej
                  parafii dostaje opeer z gory wiec utrudnia jak moze , organizowane sa spotkania
                  na ktorych trzeba sie tylumaczyc dlaczego chce sie wystapic proby ratowania
                  wiary , czesto wystapienie sie nie udaje
                  • Gość: joanna Re: Ateizm pod presją IP: *.lublin.mm.pl 23.02.09, 17:28
                    NIECH LUDZIE WIERZĄ LUB NIE,ALE Z NIEWOLNIKA NIE MA ROBOTNIKA,PROSZĘ
                    URZEDNIKOW Pana Boga!
              • gabriel Re: Ateizm pod presją 24.02.09, 02:11
                Tak często się przekonuje o tym na różnej maści forach internetowych jacy to
                inteligentni i wrażliwi ludzie są. Nie ujmując oczywiście faktów że po drugiej
                stronie zdarzają się tak samo inteligentne i wrażliwe jednostki.
                Ja zostanę przy swoim zdaniu, tchórze, i to nie tylko w takich sprawach.
              • Gość: Ursus Re: Ateizm pod presją IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 24.02.09, 14:00
                O ile dobrze zrozumiałem Twój poprzedni post, katolicy to śmierdzące brudasy i
                ignoranci w sprawach wiary. A tego rodzaju kreatywne refleksje to naturalnie z
                Twojej strony przejaw "delikatności oraz szacunku dla ich przekonań"...
                Tjaaaa...
                Folkatka słusznie napisała o tym jak się, przy różnych okazjach, prezentują ci
                nieco mniej "wrażliwi, delikatni i tolerancyjni" spośród Was :)
                Z nienawiści i pogardy do pasterzy i owiec uczyniliście nową wiarę i sami
                dobrowolnie, z pieśnią na ustach, dajecie się prowadzić różnym wilkom na zatracenie.
                Nawet gdyby to co piszesz było prawdą, nawet gdyby tak było... to wolę
                "śmierdzieć" razem z Jezusem (może masz jakieś wiadomości o tym jak często
                używał mydła i dezodorantu, jak często się kąpał..?:)), Pawłem z Tarsu, św.
                Augustynem, kardynałem Wyszyńskim czy Karolem Wojtyłłą, niż "pachnieć" z Wami...
                Pozdrawiam.
                PS. "...Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy
                z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie,
                albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie..." Mt 5, 11-12.
                • _aaa_ Re: Ateizm pod presją 24.02.09, 16:08
                  Gość portalu: Ursus napisał(a):

                  > O ile dobrze zrozumiałem Twój poprzedni post, katolicy to śmierdzące brudasy i
                  > ignoranci w sprawach wiary. A tego rodzaju kreatywne refleksje to naturalnie z
                  > Twojej strony przejaw "delikatności oraz szacunku dla ich przekonań"...
                  > Tjaaaa...
                  > Folkatka słusznie napisała o tym jak się, przy różnych okazjach, prezentują ci
                  > nieco mniej "wrażliwi, delikatni i tolerancyjni" spośród Was :)
                  > Z nienawiści i pogardy do pasterzy i owiec uczyniliście nową wiarę i sami
                  > dobrowolnie, z pieśnią na ustach, dajecie się prowadzić różnym wilkom na zatrac
                  > enie.
                  > Nawet gdyby to co piszesz było prawdą, nawet gdyby tak było... to wolę
                  > "śmierdzieć" razem z Jezusem (może masz jakieś wiadomości o tym jak często
                  > używał mydła i dezodorantu, jak często się kąpał..?:)), Pawłem z Tarsu, św.
                  > Augustynem, kardynałem Wyszyńskim czy Karolem Wojtyłłą, niż "pachnieć" z Wami..


                  No i super, to Twoja sprawa.
                  > .
                  > Pozdrawiam.
                  > PS. "...Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gd
                  > y
                  > z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie,
                  > albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie..." Mt 5, 11-12.

                  Ciesz się zatem Ursusie. Raduj w oczekiwaniu na niebiańska nagrodę.
                  Dokładnie to samo robią muzeumańscy ekstremiści zakładając na siebie pas z granatami. Małe bum, i zastępy hurys będą im usługiwać przez wiek wieków a ptactwo trelić do ucha.
                  • Gość: Ursus Re: Ateizm pod presją IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 24.02.09, 23:41
                    "...Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z
                    mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie,
                    albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Mt 5, 11-12.

                    Ciesz się zatem Ursusie. Raduj w oczekiwaniu na niebiańska nagrodę.
                    Dokładnie to samo robią muzeumańscy ekstremiści zakładając na siebie pas z
                    granatami..."

                    Gratuluję. Póki co prowadzisz w moim prywatnym konkursie na najbardziej
                    idiotyczny komentarz w 2009 roku.
                    Pozdrawiam.
                    • _aaa_ Re: Ateizm pod presją 25.02.09, 01:50
                      Gość portalu: Ursus napisał(a):

                      >
                      > Gratuluję. Póki co prowadzisz w moim prywatnym konkursie na najbardziej
                      > idiotyczny komentarz w 2009 roku.
                      > Pozdrawiam.

                      Na szczęście to prywatny konkurs...czyli jest szansa, że nie poznamy jego zasad:)
    • sothink Re: Ateizm pod presją 24.02.09, 06:59
      We Wrocławiu ateizacja przebiega w dosyć szybkim tempie, z moich sąsiadów chyba
      nikt już do Kościoła nie chodzi, a ludzie często nie biorą nawet ślubów
      kościelnych, choć jak folkatka napisała ów ceremoniał jest tak naprawdę formą
      lansu. Niemniej we Wrocławiu przyznawanie się do bycia katolikiem ma charakter
      pejoratywny, gdyż kojarzy się z głupotą, zacofaniem, ciemnogrodem i moheryzmem.
      Zresztą nie podoba się ów laicyzacja Wrocławia co poniektórym politykom
      związanym z RM, stąd jakieś pomówienia o pełzającej germanizacji Wrocławia, z
      czego wrocławianie się śmieją, bo prawie każdu tu docenia i szanuje niemiecki
      charakter miasta.
      • folkatka Re: Ateizm pod presją 24.02.09, 14:05
        Niemniej we Wrocławiu przyznawanie się do bycia katolikiem ma charakter
        > pejoratywny, gdyż kojarzy się z głupotą, zacofaniem, ciemnogrodem i moheryzmem.

        =====================
        Ale faaajnie sobie tak ulżyć, co nie :)) ?
        • sothink Re: Ateizm pod presją 24.02.09, 20:35
          działalność Ojca Dyrektora i jego ogłupionej fanatycznej armii moherów
          przyczyniła się w sposób kolosalny do zmiany postrzegania religii katolickiej we
          Wrocławiu przynajmniej. Natomiast fakt, że Kościół nic z Rydzykiem nie robi, no
          to grabi sobie.
    • _aaa_ Re: Ateizm pod presją 24.02.09, 16:04
      Jak by to było miło, gdyby rozdział państwa od kościoła stał się wreszcie faktem. Stan taki, ukrócił by w zancznym stopniu tego typu dyskusje.
      Jak już kiedys pisałam - zarówno sprawa wiary, lub jej brak podobnie jak orientacja seksualna, jest prywatną sprawą obywatela, co oznacza, że nie musi nią epatować na prawo i lewo...chyba, że żyjemy w państwie wyznaniowym, gdzie z nakazu odgórnego czy sie chce czy tez nie, ma sie obowiązek wierzyć w Jezusa, Allaha, Izydę, Światowida lub czcić Matke Naturę zgodnie z naukami Vica.
      • Gość: Joanna Re: Ateizm pod presją IP: *.lublin.mm.pl 24.02.09, 18:15
        Pewien uczony w pismie stwierdzil,iz jest napisane, ze Jezus zrywal
        bez pozwolenia pomarancze z sadu sasiadów.I ze go na tym
        bezecenstwie przyłapano.
        • dociek Re: Ateizm pod presją 24.02.09, 19:52
          Zasadniczo, to wcale nie chodzi o krytykę wiary, czy niewiary.
          Istota problemu leży w braku tolerancji. Jeżeli katolik, ewangielik,
          szyita, sunnita, buddysta, żyd, szintoista, szamanista, scientysta,
          czy ktokolwiek inny chce sobie wierzyć w to, co chce, jego sprawa.
          Ale jeżeli ktoś nie chce wierzyć, to też mu wolno i nikomu nic do
          tego. Zbyt dużo jest rozmaitych "ścieżek do boga, bogów" i wiele
          koncepcji bez ich udziału, by uznawać, że ten czy inny światopogląd
          jest wyłączny, jedyny, najważniejszy i bezbłędny. I że muszą
          podporządkować się wszyscy temu jedynemu. To jest właśnie
          nietolerancja.
          • lech.niedzielski Re: Ateizm pod presją 25.02.09, 10:55
            dociek napisał:

            > Zasadniczo, to wcale nie chodzi o krytykę wiary, czy niewiary.
            > Istota problemu leży w braku tolerancji. Jeżeli katolik,
            ewangielik,
            > szyita, sunnita, buddysta, żyd, szintoista, szamanista,
            scientysta,
            > czy ktokolwiek inny chce sobie wierzyć w to, co chce, jego sprawa.
            > Ale jeżeli ktoś nie chce wierzyć, to też mu wolno i nikomu nic do
            > tego. Zbyt dużo jest rozmaitych "ścieżek do boga, bogów" i wiele
            > koncepcji bez ich udziału, by uznawać, że ten czy inny
            światopogląd
            > jest wyłączny, jedyny, najważniejszy i bezbłędny. I że muszą
            > podporządkować się wszyscy temu jedynemu. To jest właśnie
            > nietolerancja.
            >
            100 % poparcia !
    • Gość: g-w Re: Ateizm pod presją IP: *.gprs.plus.pl 27.02.09, 15:03
      Moze zobaczycie jak niszcza katolikow w Indiach Koreji Wietnam ma
      limity ksiezy itd wezcie nowa historie przesladowania katolikow
      • lech.niedzielski Re: Ateizm pod presją 27.02.09, 16:31
        Gość portalu: g-w napisał(a):

        > Moze zobaczycie jak niszcza katolikow w Indiach Koreji Wietnam ma
        > limity ksiezy itd wezcie nowa historie przesladowania katolikow
        Gdzie jest ta "Koreja" ? Czy to gdzieś tam na Lubartów ?
      • Gość: bosman ty, "korejańczyk"...... IP: *.lublin.mm.pl 27.02.09, 17:31
        a zastanowiłeś się dlaczego tak się dzieje? Ano dlatego, że wszędzie gdzie
        pojawiają się katole i czarna katabasia mafia, zaczynają "ewangelizację" czyli
        wpier....nie się we wszystko, narzucają swoje bandyckie zwyczaje, robią skok na
        kasę i władzę. A Tambylcy mają to w doopie. I mają rację. Poznali tę czerń na
        wylot i gonią ich jak psy. Poniał osioł? No to paszoł won do kruchty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka