ar.wena
29.01.10, 10:50
Mam dwa problemy i pokrótce je opiszę
1. mam 4 letnie dziecko. Mój partner jest bardzo niedojrzałym człowiekiem.
Wiem, że kocha córkę co sama jej powtarzam ale nie poświęcał jej nigdy czasu i
doszło do tego że córka już się tego nie domaga. Jakby przestało jej zależeć a
gdy tata próbuje to zawsze albo prawie zawsze wygina się, mówi "zostaw mnie",
chcę do mamy, babci itp. Bawi się z nim jedynie gdy chce tej zabawy jako
zabawy a nie kontaktu z ojcem. Jestem w stanie zrozumieć jej zachowanie.
Zresztą zawsze mu powtarzałam, z bezpowrotnie straci kontakt z dzieckiem ale
nie wiele to dawało i efekt jest. Problem większy dla mnie jest w tym , że
partner momentami szantażuje emocjonalnie dziecko. Mówi "skoro mnie nie
kochasz to nie", "nie potrzebuje żebyś mnie przytulała jak nie chcesz", " to
tata sobie idzie", a wczoraj wchodzi córka do pokoju gdzie już leżał i słyszę
jak mówi do niej " co nie możesz na mnie już patrzeć" no #$%^^%$$## myślałam
że wyjdę z siebie. Biedne dziecko wystraszone przekonuje go jak dorosła! bo
boi się że tata sobie pójdzie.
Jak powinnam jej tłumaczyć to zachowanie, co robić, bo rozmowy z nim są
kompletnie bezcelowe i bezsensowne. Proszę o rady.
2. Czy można uznać za normalne że niespełna 4 latka jest tak wrażliwa że
płacze na każdej baśni (ogląda jedynie bez przemocy) gdzie np. zwierzątko ma
jakiś problem, ostatnio na bajce gdzie dziewczynka chciała zamienić się w
misia bo jej przyjaciel był misiem;) tłumaczyłam jej że teraz jest szczęśliwa,
że sama tego chciała itp. to tylko przykład. Płakała z godzinę!Przeżywa
dosłownie wszystko.
Ogląda jedynie bajki na mini mini. I czasem jakieś baśnie Disneya czy
Barbie...Córcia jest bardzo mądrym dzieckiem(nie tylko moja opinia). Rozumie
bardzo dużo rzeczy , zresztą gdy pyta to zawsze jej odpowiadam. Więc ciekawi
mnie czy jest pod tym względem nadwrażliwa czy poprostu zbyt mała żeby
zrozumieć. Chociaż jej rówieśnica ogląda bajeczki typu "gnijąca panna młoda"
gdzie moje dziecko by przez tydzień przeżywało.